Relacje i turnieje 3 1915 wyświetleń

XI Urodziny Mitrila – fotorelacja

Barti & Kalins · 1 czerwca 2019

Kolejny syty turniej urodzinowy za nami. Pięćdziesiąt dwuosobowych teamów, czyli było nie było, setka grających, wśród których po raz pierwszy trafili nam się goście z zagranicy. Fiu fiu – rośniemy w siłę. Chętnych pewnie było by więcej, ale sala która jakiś czas temu wydawała się przestronna i wystarczająca, ma jednak swoje ograniczenia… i coraz trudniej się przeciskać przez nią z aparatem. Kilka zdjęć jednak udało się zrobić, znajdziecie je w tej krótkiej fotorelacji.

Stoły, jeszcze nie wszystkie (ten niezniszczalny Mordor), ale z roku na rok coraz bogatsze i coraz ładniejsze, w tym roku doszło kilka pojedynczych z nowymi zasadami specjalymi, liczę, że za rok będzie jeszcze lepiej. Martwe bagna czy przepiękny Dariusowy Fornost to oczekiwany powiew świeżości; oby tak dalej. Wszystko przed nami, żeby tylko zdrowia, zaangażowania i sił starczyło. A na razie wielkie brawa dla Kalinsa, Marcina i kolegów z Dragona za zorganizowanie eventu, od sali i sponsorów, po bazę terenową, ustawianie stołów, ogarnięcie sędziowania i fajnych nagród. W tym roku fajnym gadźetem były na pewno tabliczki na statystyki bohaterów i Mitrilowe traye do kości.

Nie zaobserwowałem większych spin na samym turnieju (choć w pojedynku Ajas- Koshara przez chwilę było gorąco), nikomu raczej nie poginęły trudne do dostania modele, pod tym względem było więc lepiej niż rok temu. Trochę zamieszania powstało już po ogłoszeniu wyników, Ajas i Jakubikk słusznie reklamowali błędy w kartach wyników ze swojej ostatniej bitwy, przez co nastąpiły małe przetasowania w top 4. Szkoda, że tak wyszło, ale zdarza się. Pozostaje mi mieć nadzieję, że Godfryd i Potemp oraz Koshara i Eorl, powymieniają się nagrodami przy najbliższej okazji. Zwyciężył i tak, drugi rok z rzędu duet Ugluk i Solmyr. Mają skilla Panowie!

Na koniec jeszcze dwa słowa o malarce którą miałem przyjemność wraz z Kalinsem oceniać. Zgłoszeń w tym roku było wyjątkowo dużo, więc gotowe karty zgłoszeń; których zresztą zabrakło i zostawianie armii/figurek do oceny w miejscu skończenia ostatniej bitwy po raz kolejny zdało egzamin, choć i tak przerwa obiadowa podczas której dokonywaliśmy oceny, przez ilość zgłoszeń, okazała się w tym roku zbyt krótka… Nie udało mi się wszystkiego sfotografować, bo musieliśmy się sporo nabiegać i tak naprawdę z ostatecznymi werdyktami w części kategorii nie wyrobiliśmy się przed końcem przerwy i ostateczne decyzje zapadały drugiego dnia turnieju…

Pierwszego dnia turnieju, okazało się, że jedną z prostszych w ocenie kategorii ponownie okazała się Legendarna Maszyna którą gładko drugi raz z rzędu wygrał MCK, tym razem z Bardem obsługującym krasnoludzki miotacz lanc. Nie ma co ukrywać, że umocowanie kuszy na takiej a nie innej podstawce było epickie. Prac tym razem było więcej niż dwie, ale jedynym kontrkandydatem, którego przez chwilę braliśmy pod uwagę była ładnie pomalowana balista krasnoludów Adriana Lesiczko. Ewentualnym konkurentem mógł być tu jeszcze bardzo ładny wózek Gandalfa pędzla z tego co pamiętam Pio11, ale raz, że zgłoszony został nie w tej kategorii, to jeszcze w tym samym zgłoszeniu towarzyszyła mu…. kompania Easterlingów 🙂 Poniżej zwycięska praca i kilka prac, które jako tako wyszły na zdjęciach:

Jeszcze łatwiejszy wybór mieliśmy w kategorii Legendarny Monster. Nie dość, że prac w tej kategorii było niewiele, to i tu jak w przypadku maszyny, wątpliwości nie mieliśmy żadnych – Mumakil Bartka Cichego pozamiatał. Poniżej zdjęcie zwycięskiej pracy i innych prac, które wpadły w oko kamery: 

Trudniejszy wybór mieliśmy w kategorii Legendarna Konwersja. Ostatecznie nasz wybór padł na Nekromantę Fisha, ale warto wspomnieć choć w artykule Gil Galada autorstwa Dridlongera, Lindira konno od Lone Wolfa, czy Halbarada (?) konno Godfryda. Podobał nam się też pomysł na Nazgula w rzece 🙂 Zwycięzka praca i wybrani kontrkandydaci na zdjęciach poniżej:

Sporą zagwostkę mieliśmy w debiutującej na urodzinach kategorii na Legendarny Znacznik – pojawiło się sporo fajnych prac, ale ostatecznie postawiliśmy na klimatyczne znaczniki Garry’ego. Zaraz za nim znalazł się Jaskier, a o zwycięstwie Garry’ego zdecydowała zróżnicowana tematyka jego znaczników i wpadająca w oczy czacha na jednym z nich. W oko kamery wpadły jeszcze znaczniki Kapcia, Jensa Watsona, czy ukryte w szeregach Easterlingów znaczniki Zacka:

W ostatniej „singlowej” kategorii było najtrudniej i decydowały detale, a wyboru dokonaliśmy drugiego dnia turnieju, z doskoku przyglądając się jeszcze raz modelom. Po pierwszym dniu, w którym na wybór zabrakło już czasu, mieliśmy tylko kilku równorzędnych kandydatów i wiedzieliśmy, że o nagrodę powalczy Gamling Montesa, Gandalf Szary Godfryda, Thranduil Kapcia i nowa Eowina konno, którą zgłosił Tommy de Vito. Ostatecznie, postawiliśmy na jedyną kobietę z wytypowanego grona, mimo, że twarz jej skrywała się pod Rohańskim hełmem. Brawa dla Tommy’ego, ale również dla kontrkandydatów, bo tak po prawdzie, każda z wymienionych prac zasługiwała na wyróżnienie.

W konkursach bardziej liczebnych równie ciężkie zadanie czekało nas przy wyborze legendarnej kompanii, gdzie również ostateczne decyzje zapadały drugiego dnia imprezy. Po pierwszym dniu wiedzieliśmy, że rozważamy odziały Gondorczyków autorstwa Orku i Jaskra, oddział z Lake-Town Andrzeja Brodzickiego i Mordor Sfacia. Ostatecznie, niczym w Powrocie Króla, na placu boju zostały kapitalne oddziały Gondoru Jaskra i Mordor Sfacia. Oba na medal, oba solidnie wymalowane, oba z dużą ilością konwersji, ale jak mówił Kalins w podsumowaniu w czasie Urodzin – detale i „więcej” LotRa w LotRze, zdecydowały o zwycięstwie odziału z Białego Miasta. Brawa dla Jaskra, brawa dla Sfacia ale i pozostałe dwa oddziały prezentowały się naprawdę solidnie, więc szczere gratulacje! Na zdjęcia załapali się jeszcze ładni Easterlingowie Pio11:

Po kompaniach czas na Najklimatyczniejszą Armię Urodzin, bo w kategorii Young Blood w tym roku niestety zabrakło śmiałków, czego żałuję… Tutaj jednogłośnie postawiliśmy na piękny i klimatyczny Angmar Podwysa, który tym razem po prostu nie miał sobie równych. Co nie oznacza, że ładnych i klimatycznych armii u konkurentów nie było, bo nie sposób nie wspomnieć choćby sojuszu Laketown i Mirkwood Andrzeja Brodzickiego, będącego zawsze w czubie Rohanu Montesa, Easterlingów Zacka, czy w końcu ładnej armii Krasnoludów Adriana Lesiczko. Gratulacje dla wszystkich, ale nie da się ukryć, że Podwys w tej kategorii w tym roku pozamiatał. Chapeau bas!

Tyle o Malarce, oddajmy jeszcze na chwilę głos Kalinsowi, który tym razem skromnie, ale nagadał się na Urodzinach:

„Tegoroczna edycja Urodzin Mitrila pod kątem przygotowania była chyba dla mnie jedną z trudniejszych – składało się na to wiele kwestii, jednak cieszę się, że ostatecznie udało się turniej doprowadzić do końca.

Fajnie, że w tym roku dobiliśmy do pełnej setki graczy oraz szczególnie cieszy mnie fakt tak dużej ilości startujących uczestników w różnych konkursach malarskich – ewidentnie widać, że z roku na rok rośnie poziom malarski. Wielka szkoda, że nie mieliśmy przyjemności wręczenia nagród w kategorii malarskiej dla Young Blood – liczę, że uda się za rok.

Liczę na to, że w końcu pojawi się grupa redaktorów, która swoją świeżością zaangażowaniem pomoże nam w prowadzeniu portalu – jestem otwarty na każdą propozycję.

Raz jeszcze dziękuje wszystkim, którzy pomagali mi w organizacji tegorocznej edycji i do zobaczenia.

Pozdrawiam,
Kalins

I to by było na tyle, czas na zdjęcia z dekoracji  – zacznijmy od rzutu okiem na salę, przemawiającego Kalinsa, sędziówkę i nagrody:

Nagrody za test wiedzy – brawa dla Khazada za zwycięstwo i Malbetha, który miał tyle samo poprawnych odpowiedzi, ale oddał kartę później:

Podziękowania dla naszych pierwszych gości z zagranicy. Mads Kea Andersen & Jens Watson – thank you for beeing with us!

Przechodzimy do nagród za malarkę – Garry odbiera nagrodę za Legendarne Znaczniki:

Fish z nagrodą za Legendarną Konwersję:

Wręczenie nagród MCK za Legendarną Maszynę:

Bartek Cichy z nagrodą za Legendarnego Monstera:

Tommy De Vito z nagrodą za Legendarnego Bohatera

Jaskier z nagrodą za Legendarną Kompanię:

No i wisienka na malarskim torcie – Podwys odbiera nagrodę za Najklimatyczniejszą Armię XI Urodzin Mitrila:

Po malarce czas na wyniku turnieju:

IV miejsce – Koshara i Eorl

III miejsce – Potemp i Godfryd

II miejsce – Ajas i Jakubikk

I Miejsce – dokładnie jak przed rokiem – Ugluk i Solmyr

Raz jeszcze wielkie brawa!

To już jest koniec:

Do zobaczenia na kolejnych Urodzinach Mitrila za rok!

Barti & Kalins

Dołącz do dyskusji

  1. Morgoth · 4 czerwca 2019 o 09:09

    Dzięki, wspaniały turniej, super organizacja i fajna relacja 🙂 mam tylko jedną małą uwagę na przyszły rok – więcej kart na konkurs malarski, bo w tym roku dla mnie zabrakło i wygląda na to, że nie zostałem uwzględniony w konkursie 😉

  2. Potemp · 3 czerwca 2019 o 09:40

    Gratki dla Solmyra i Ławnisia za zwycięstwo drugi raz z rzędu praktycznie tymi samymi armiami 🙂
    Gratulacje również dla wszystkich zwycięzców w kategoriach malarski, piękne modele i armie.

  3. Eorle TOTEŁE · 1 czerwca 2019 o 13:15

    Szkoda, że Solmyr wygrał 🙁

Może Ci się spodobać

Relacje i turnieje 6

DMP i Mitrile 2018 – fotorelacja

Alexij&Barti&Jaskiej&Kalins · 29 listopada 2018