Raporty bitewne 11 123 wyświetleń

Mitril testuje – „Gondor in Flames” – scenariusz „Osgiliath”.

Kalins · 5 marca 2008
Poniżej prezentujemy pierwszy z serii artykułów określonych mianem „Mitril testuje”. W ramach tego cyklu przybliżać będziemy wszystko to co jest związane z naszym hobby, ale w szczególności koncentrować będziemy się na tym co najważniejsze, czyli bitwach. Zamierzamy grać w najciekawsze scenariusze i bitwy opisane w podręcznikach, a nasze odczucia i relacje przedstawiać w przyjazny i czytelny sposób. Celem niniejszego cyklu jest przybliżenie tych naszym zdaniem najbardziej interesujących bitew naszym czytelnikom. Mamy nadzieję, że taka recenzja pozwoli Wam na wybranie i rozegranie ciekawego scenariusza zaprezentowanego w podręcznikach do naszego systemu.

W celu oceny rozegranego scenariusza wprowadziliśmy dobrze Wam znaną pięciostopniową ocenę punkową. Skala ocen jest jasna i wynosi od 1 do 5, przy czym 1 to ocena niedostateczna, natomiast 5 to ocena bardzo dobra. Ci z Was, którzy się uczą lub studiują nie będą mieli z tym kłopotu, jednak niniejsze wyjaśnienie jest ważne dla czytelników pracujących :).

Na początek wzięliśmy na tapetę tzn. stół scenariusz z podręcznika „Gondor in flames". Jest to scenariusz „Osgiliath" (str. 56, 57), a jego ocenę w ramach „Mitril testuje", przedstawiamy poniżej:

I. Jasność zasad.

Kalins: No niestety, tutaj ekipa z GW się nie popisała. Przede wszystkim rażące są moim zdaniem dwa błędy. Pierwszy to nieścisłość w liczbie punktów w armii Zła co do liczby punktów na jaki powinniśmy rozegrać bitwę, ale szczególnie zraziło mnie to, że w rekomendowanych jednostkach byli zabójczy morannon orcs, natomiast w przypadku braku posiadania sił rekomendowanych, można wystawić dowolne jednostki z listy armii Cirith Ungol lub Minas Morgul (Lome) i co się okazuje – ano to, że w obu tych listach nie ma Morannonów….

 

Ocena

Kalins

3

Darulus: Zgadzam się z Tobą Kalinsie – to największy problem omawianej przez nas bitwy. Pomijając moją skromną znajomość wiodącego języka byłego Imperium Brytyjskiego, problemem jest już sam wybór armii. Jak zauważył mój adwersarz, jego wybór sprowadzał się do armii Minas Morgul oraz Cirith Ungul. Natomiast siły rekomendowane obejmowały morannon orcs, których próżno szukać w zalecanych listach armii. Jednocześnie z analizy formatu punktowego wynika, że obie strony powinny mieć po 1000pkt, a w rzeczywistości strona zła wystawiając Gothmoga pieszo miała łącznie 990pkt, niby niewiele ale zadziwiający jest brak precyzji. Mając na uwadze także uwagi Kalinsa stawiam raptem trójkę (3).

 

Ocena

Darulus

3

II. Potrzebne figurki.

Darulus: To moim zdaniem zdecydowany plus omawianej bitwy. Łatwość dostępu potrzebnych figurek jest oczywista. Jedyny problem to Boromir ze sztandarem, ale z drugiej strony któż z nas nie posiada licznej watahy orków z Gothmogiem na czele – np. pochodzących z serii gazetek DeA! Ta sama uwaga dotyczy sił Minas Tirith. Dodatkowo możliwość zakupu obecnie relatywnie taniej plastikowej kawalerii Gondoru sprawia, że rozegranie tego scenariusza jest realne nawet dla mniej zamożnych graczy. Przygotowując bitwę świadomie zrezygnowaliśmy z sił rekomendowanych uważając, iż możemy pokusić się o większą liczbę zaangażowanych wojsk. Ponadto, swobodny wybór sił zapewniał dodatkową atrakcję w postaci elementu zaskoczenia co do sił przygotowanych przez przeciwnika.

 

Ocena

Darulus

5

Kalins: A ja nie podzielam entuzjazmu mojego partnera. Owszem, dużym plusem który wprowadziło GW do scenariuszy jest konieczność wystawienia tylko kilku kluczowych jednostek, a reszta top już swobodny dobór z określonych list armii, ale w przypadku scenariusza „Osgiliath" ciężko jest wystawić graczom armię Zła na aż 850 pkt.! Tu jest naprawdę potrzebna ogromna liczba wojska. Nie jest to format używany na turniejach, więc podejrzewam, że większość graczy ma armię na maksimum 700 pkt. W związku z tym wystawiam notę niższą od Ciebie, ale jeszcze raz podkreślam, że podoba mi się nowy sposób przygotowania figurek – kilku niezbędnych bohaterów, a reszta według list (LOME).

 

Ocena

Kalins

4

III. Elementy terenu.

Kalins: Myślę, że większość z graczy posiada już trochę „przeszkadzajek" w postaci ruinek, płotków, murków itp. Co prawda grając w terenie zrujnowanym na stole 48" na 48", trzeba posiadać sporo terenów, ale są to moim zdaniem bardziej wymagające scenariusze.

 

Ocena

Kalins

4

Darulus: Wydaje mi się, że rekomendowany teren (lub jemu podobny) jest stosunkowo łatwy do zorganizowania i zgadzam się z opinią Kalinsa. Nadmienię, że lubię klimat zrujnowanego Osgiliath, więc gra na takim stole sprawia mi dodatkowa przyjemność.

 

Ocena

Darulus

4

IV. Założenia scenariusza.

Kalins: Uważam, że założenia gry są bardzo interesujące – nie dość, że wymagają zlikwidowania przeciwnika do 25% jego sił, to jeszcze na początku należy podzielić armię. Druga część wchodzi w kolejnych etapach, jednak rzut kością powoduje, że nie wiadomo z ktorej krawędzi pojawi się wsparcie. Do tego na samym końcu (po osiągnięciu) 25% dopiero rzut kością gracza Dobrem (1, 2 lub3) może spowodować zakończenie scenariusza. Założenia scenariusza powodują sytuację, że w pewnym momencie walka nie jest najważniejsza, a przede wszystkim dotarcie i zdobycie punktów kontrolnych. Warto jednak zauważyć, że zasady gry są przygotowane raczej dla bardziej doświadczonych graczy, niż dla tych którzy dopiero zaczynają przygodę z Lotrem.

 

Ocena

Kalins

4

Darulus: No cóż, nic dodać nic ująć. Rozegrany scenariusz jest tym samym najciekawszym, przynajmniej na razie, scenariuszem w podręczniku „Gondor in flames". Jednocześnie chciałbym podkreślić, że omawiany scenariusz jest godny polecenia doświadczonym graczom, gdyż wymaga biegłej znajomości mechaniki gry.

 

Ocena

Darulus

4,5

V. Czas gry.

Kalins: O nie, horror! – graliśmy ponad 5 godzin, więc mogę go polecić tylko dla graczy, którzy mają zarezerwowaną dużą ilość czasu i są przygotowani na przesuwanie naprawdę dużej ilości figurek (blisko 100 modeli w armii Zła). Naprawdę męcząca sprawa i trzeba dobrze zaplanować sobie miejsce i czas bitwy.

 

Ocena

Kalins

3

Darulus: Mimo, że scenariusz wymagał sporo czasu, to jednak uważam, że nie był to czas zmarnowany, chociaż za grę zapłaciłem mocnym niedospaniem. Dodam, że gramy rzadko, więc jeżeli już zasiądziemy za stołem to każda minuta jest drogocenna! Ponadto, dramaturgia opisanej przez nas bitwy zapewnia, iż ciężko jest się podczas niej nudzić. Nerwy były napięte aż do ostatniej tury.

 

Ocena

Darulus

4

VI. Poziom trudności.

Kalins: Zdecydowanie nie jest to łatwy scenariusz i nie polecam go niedoświadczonym graczom. Niezwykle istotne jest przede wszystkim dobry wybór jednostek, które wezmą udział w bitwie. Z perspektywy czasu powinienem był wystawić więcej silniejszych jednostek, może jeszcze jednego Trolla. Darulus bardzo dobrze wykorzystał specjalną umiejętność Madrila, który może modyfikować kość przy wprowadzaniu posiłków. Przez umiejętność tego drania, straciłem kilkanaście jednostek, które Darulus oczywiście wystawiał w pobliżu swoich jednostek i natychmiast je atakował z dużą przewagą. Drugim ważnym elementem jest początkowe rozstawienie jednostek, ponieważ wąska przestrzeń między zrujnowanymi budynkami w znacznym stopniu ogranicza manewry armii. Niestety na tym polu popełniłem kilka błędów i w konsekwencji przegrałem scenariusz.

 

Ocena

Kalins

4

Darulus: Moim zdaniem wysoki.. Trudność scenariusza wyraża się przede wszystkim w konieczności zbalansowania sił oraz umiejętnego ustawienia punktów o których zdobycie toczy się bitwa. Z uwagi na specyficzny teren, każdy błąd w ustawieniu sił może zaważyć na rezultacie bitwy.

 

Ocena

Darulus

4,5

VII. Klimat scenariusza.

Kalins: Powiem tak – wiele już Lotrowych bitew za mną, ale ta wpisuje się do tych, które będzie się długo pamiętać. Praktycznie do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy uda mi się zdobyć trzeci punkt kontrolny, czy też desperacka obrona Gondoru powstrzyma moją nawałnicę. Naprawdę polecam z czystym sumieniem tym którzy mają żelazne nerwy i lubią jak do końca ważą się losy bitwy.

 

Ocena

Kalins

5

Darulus: Uff co tu dużo mówić, za klimat może być tylko jedna ocena – piątka (5)! Użyte siły, format scenariusza, dramaturgia samej bitwy oraz mroczny klimat Osgiliath zapewniają doskonałą zabawę.

 

Ocena

Darulus

5

Podsumowanie:

Kategorie:

Ocena:

 

 

Kalins

Darulus

I. Jasność zasad.

3

3

II. Potrzebne figurki.

4

5

III. Elementy terenu.

4

4

IV. Założenia scenariusza.

4

4,5

V. Czas gry.

3

4

VI. Poziom trudności.

4

4,5

VII. Klimat scenariusza.

5

5

 

3,86

4,28

 

 

Średnia z oceny Kalinsa i Darulusa

4,07

 

Słowo na koniec

Kalins: Jak na pierwszy test scenariusza, to moim zdaniem wzięliśmy na stół wymagający, momentami trudny, ale niezwykle interesujący i bardzo, ale to bardzo klimatyczny scenariusz. Zdecydowanie polecam go doświadczonym graczom i pamiętajcie, że przystępując do gry należy zakupić sporą pizzę, dużo wszelakich napojów (bezalkoholowych oczywiście ;), a wcześniej porządnie się wyspać :).

Darulus: Moim zdaniem scenariusz wart jest polecenia pod każdym względem. Niedoskonałości zasad nie psują zabawy i zdecydowanie polecam go graczom Dodatkowo jako zwycięzca w tej bitwie z wielką przyjemnością wspominać będę testowany scenariusz.

Dołącz do dyskusji

  1. koziol13 · 7 marca 2008 o 20:40

    jak zwykle Darek i Michał stanęli na wysokości zadania, art czyta się lekko i jak zwykle super tereny i pięknie pomalowane figurki.
    jedyny minus to używanie nazw angielskich np.”zabójczy morannon orcs” a za chwilę później podana jest forma „że w obu tych listach nie ma Morannonów” więc moim zdaniem można używać polskich terminów.

    pozdrawiam Autorów Sylwek

  2. Thral · 7 marca 2008 o 00:41

    Bols żeś walnął xD Dobro-1500zł XD

  3. Maximus Vel Bols · 6 marca 2008 o 21:45

    grałem kiedys z kolegą ten scenariusz tylko na dużo większe punkty :
    zło-2000pkt
    Dobro-1500zł

    dotad wspominam ta bitwe bardzo dobrze

    pzdr

  4. Ismaril · 6 marca 2008 o 16:24

    Dość nowatorskie podejście do tematu, zawsze scenariusze sprawdzane były poprzez raport bitewny, a tu niespodzianka – test scenariusza. Naprawdę wielkie gratulacje za tai pomysł.

    choć przyznam, że przydałoby się spisanie tego scenariusza w skróconej formie dla większej przejrzystości.

  5. przestrzel · 6 marca 2008 o 14:46

    Nie mam tego podręcznika, toteż ten artykuł niewiele mi mówi. Przydałoby się wrzucić spis jednostek, ogólne zarysy scenariusza,może historię, umiejscowienie w czasie, może narysować strefy rozstawienia.. coś w tym stylu. Wszystko dla większej przejrzystości i klimatu. Warto też moim zdaniem dawać podpisy do zdjęć. Dodają swoisty klimat i uplastyczniają obraz bitwy/scenariusza, który chcecie przedstawić. Poza tym wszystko ładnie i jak zawsze przyjemny język.

    Pozdrawiam

  6. lunatyk · 6 marca 2008 o 14:00

    Powiew świeżości 😀 Czegoś takiego nie było jeszcze na żadnej innej stronie poświęconej LotRowi 😀 Do tego śliczne makiety i figurki… mmm tak trzymać Mitril!

  7. Sprite · 6 marca 2008 o 12:48

    ciekawe rozwiązanie takie ocenianie scenariuszy…wszystko fajnie i czytelnie, choć opisujący taki epicki pojedynek może byście sie skusili o jakiś klasyczny raporcik;)

  8. Kat · 6 marca 2008 o 09:26

    genialny artykuł nie spodziewałem sie że tak fajnie i pokrótce można opisać scenariusz 🙂

  9. Viruk · 6 marca 2008 o 01:18

    Podoba mi się to nowe podejście do raportów bitewnych, wnosi powiew świeżości 🙂 Artykuł napisany bardzo ładnym językiem, Wasze komentarze są ciekawe a system oceniania scenariusza w wybranych kategoriach to też ciekawe rozwiązanie.
    Pozdrawiam i oby tak dalej,
    Viruk

  10. Kalins · 5 marca 2008 o 22:34

    Spis jednostek – rzeczywiście dodamy przy kolejnym opisie – tym razem weźmiemy na tapetę scenariuz z najnowszego dodatku „Harad”. Pozdrawiam, Kalins

  11. Ajas · 5 marca 2008 o 22:29

    Ciekawy pomysł 😀 warto by jeszcze dodać spis jednostek obu sił – dla zrozumienia o czym piszecie dla tych, co nie posiadają podręcznika ^^ Bardzo dobre zdjęcia!