Jak przekonać rodziców do LotR`a?

Jak przekonać rodziców i jaką armią rozpocząć grę w LotRa?

Moderatorzy: Darlark, Konradussss, Thein, Koshara, TonyStark, Kevin, Mnil

Nizar
Bębniarz z głębin
Posty: 120
Rejestracja: 13 lis 2010, 12:24
Skąd: Pysznica

Post autor: Nizar » 15 sty 2011, 18:05

Tyle że ten mój sposób już się skończył... :) Ale i tak to mi bardzo pomogło ;)
"Muszę sobie poprawić krążenie. Znajdźcie mi coś do rozpiedolenia."

Awatar użytkownika
PawelPawel
[Własny wybór]
Posty: 3593
Rejestracja: 15 kwie 2008, 6:44
Skąd: Wrocław

Post autor: PawelPawel » 15 sty 2011, 19:06

Kasa pisze:Absolutnie nie popieram takiego krętactwa. Nie lepiej powiedzieć prosto z mostu, że dostałem 50zł od babci i che to wykorzystać na figurki. O wiele lepiej jest po prostu pogadać z rodzicami.

Ja np. powiedziałem im, że mam wszystko co mi potrzeba i praktycznie 100% kieszonkowego będzie na to szło (pomijam od czasu do czasu doładowanie tel, kasę na wyjazd za granice itp. duperele). I idzie ~80zł miesięcznie na figsy i mi to spokojnie starcza :wink:

Przyznam, ze tylko jeden raz ich zchitowałem jeśli chodzi o farby, ale to było co innego... Posprzedawałem kilka nie potrzebnych mi rzeczy i skitrałem ~600zł Kupiłem za to cała paletę P3 i kilka dupereli, powiedziałem, ze wydałem ~250-300zł. Jakbym powiedział, ze 600zł na to poszło to nie pozbierałbym się :P
No offence, Kasa ale z tą paletą P3 to zdeka przeginka :lol:

Jeśli chodzi o moje finansowanie hobby to wydaję wtedy kiedy czegoś potrzebuję z pieniedzy,które dzięki niemu zarobię :wink: Uczciwy układ, nie muszę kombinować. Na początku miałem problemy, jak każdy ale zawsze dało się kasiorkę z ulotek skrobnąć :D
Polecam próby oduzależniania się od rodziców chociaż w najmniejszym stopniu. Po prostu jest łatwiej. Chociaż mam świadomość,że w młodszym wieku jest to trudne :wink:

Awatar użytkownika
Strider
Sztygar regionalny
Posty: 1411
Rejestracja: 08 cze 2009, 15:56
Skąd: Kraków/Włoszczowa

Post autor: Strider » 17 sty 2011, 17:42

gildor pisze:Polecam próby oduzależniania się od rodziców chociaż w najmniejszym stopniu. Po prostu jest łatwiej
Łatwiej to może nie jest, ale o wiele przyjemniej. Jak sam zarabiasz na swoje prywatne ...nazwijmy to przyjemności, to zaczynasz szanować pieniądze i doceniać bardziej pomoc rodziców.

Kevin pisze:Oj tam nie chodzi o jakieś przeklęte 35 zł. Chodzi o to, że od tego się zaczyna...
I jesteś trochę za młody, żeby to do ciebie dotarło
Noo święte słowa. Zaczyna się od drobnych rzeczy... Młodsi z nas, których sposnorują rodzice mają troche złe podejście do kwestii pieniędzy. Miło, że ktoś może kupić w ciągu miesiąca całą armię, bo mamusia miała gest, ale gdzie w tym zdrowy rozsądek?

gildor pisze: Uczciwy układ, nie muszę kombinować. Na początku miałem problemy, jak każdy ale zawsze dało się kasiorkę z ulotek skrobnąć
No wiadomo, na bezrybiu i rak ryba ;) Mimo wszystko, nasze hobby daje nam ogromne możliwości zarobkowe(patrząc z perspektywy osób młodych). Pewnie zaraz zaatakuje mnie miliard ludzi ktorzy napiszą, że nie każdy potrafi malować/konwertować, nie ma czasu ... no tak, ale na handlu figurkami też można zarobić (nie polecam!).
You'll Never Walk Alone

Aragorn33
Gobliński jeździec
Posty: 63
Rejestracja: 11 wrz 2010, 17:26
Skąd: Grudziądz-mniszek

Post autor: Aragorn33 » 29 sty 2011, 14:29

mam pytanie mieszka ktoś z was może w grudziądzu bo nie mam z kim grać
Wolne ludy wygrały u wrót czarnego kraju zło zostało przepędzone z krain śródziemia nastał
pokój lecz porzoga wojenna nigdy nie ZAGAŚNIE

Awatar użytkownika
PawelPawel
[Własny wybór]
Posty: 3593
Rejestracja: 15 kwie 2008, 6:44
Skąd: Wrocław

Post autor: PawelPawel » 29 sty 2011, 15:16

http://www.mitril.pl/forum/viewforum.php?f=59
Sprawdź swoje forum regionalne.

Aragorn33
Gobliński jeździec
Posty: 63
Rejestracja: 11 wrz 2010, 17:26
Skąd: Grudziądz-mniszek

Post autor: Aragorn33 » 06 lut 2011, 7:33

dzięki bardzo mi pomogłeś niedługo jadę do torunia na wycieczke i zwiedze sobie ten sklep
Wolne ludy wygrały u wrót czarnego kraju zło zostało przepędzone z krain śródziemia nastał
pokój lecz porzoga wojenna nigdy nie ZAGAŚNIE

Awatar użytkownika
Torongil
Treser wargów
Posty: 37
Rejestracja: 09 lut 2011, 9:41
Skąd: Kępno

Post autor: Torongil » 11 lut 2011, 20:55

Ja też miałem dostawać kasę za oceny....i dostawałem. Przez tydzień. A były same 6 i 5. Mam 150zł na figurki i zamiast "kup sobie synku" jest "zastanów się, czy warto wydawać kasę na to badziewie." :evil: :cry: I nawet jeśli powiem że się zastanowiłem zawsze jest nie, chyba że mam urodziny albo nie pobiję się z bratem(czyli tak rzadko jak orki się myją).
"[...]Wielu z tych co żyją zasługuje na śmierć. A często umierają i ci, co zasłużyli na życie. Czy potrafisz im je zapewnić? Nie sądź i nie uśmiercaj tak pochopnie..." J.R.R. Tolkien "Drużyna Pierścienia"

Nizar
Bębniarz z głębin
Posty: 120
Rejestracja: 13 lis 2010, 12:24
Skąd: Pysznica

Post autor: Nizar » 11 lut 2011, 21:04

Stosuj zasadę : " zarobiłeś " :) to możesz wydać pieniądze na to na co masz ochotę ( oczywiście w granicach rozsądku ). Moi rodzice też mi mówią że już tyle mam tych figurek ( a nie dziwie im się, mam już 4 armie do jednego systemu, jedną do drugiego, no i armię do lotra ), więc się tym za bardzo nie przejmuj. Najlepiej szukaj okazji żeby nie przepłacać i po problemie.
"Muszę sobie poprawić krążenie. Znajdźcie mi coś do rozpiedolenia."

kiszka11
Gobliński jeździec
Posty: 57
Rejestracja: 14 sie 2010, 14:28
Skąd: Bydgoszcz

Post autor: kiszka11 » 11 lut 2011, 21:11

nierozumiem jak można dostawać kase za oceny...... ja powiem tak ,byłem na wakacjach na truskawkach i w tydzień zarobiłem sobie koło 180zł ,kupiłem sobie za połowe figsy za reszte jakieś 3/4 spodenki itp ... i tak sie zaczeło , to co dostałem kasy nietraciłem i zbierałem na inne ,rodzice niewnikali a tato jak zobaczył moje 1 figsy (myślałem ,że bedzie wielkie hallo i odrazu zaczołem sie tłumaczyć ''bo to kumplem mam mu to sprzedać''- w sensie na allegro itp ,a tata na to ale fajne ,myślałem ,że to twoje )hehe i od tego czasu wiedzą i niewnikaja ,oczywiście całej kasy niewydaje na figsy od czasu do czasu żeby mama widziała ,że coś z kasa pożytecznego robie to kupie sobie bluze itp.
Aleluja!

Awatar użytkownika
Koshara
Sztygar
Posty: 2038
Rejestracja: 31 paź 2008, 16:47
Skąd: Litwini wracali? (P-ń)

Post autor: Koshara » 11 lut 2011, 21:50

Widzę, że niemało jest rodziców, którzy krzywo patrzą na figurki, malowanie, modelowanie lub samą grę. Z czystej ciekawości i zdziwienia, mam takie pytanie:
na co, według nieprzychylnych rodziców, mielibyście swoją kasę wydawać?

Przypuszczam, że mogą to być ubrania, obuwie, płyty audio, gry wideo, akcesoria sportowe, ewentualnie książki, czy jedzenie. Ale mam wrażenie, że mocno się mylę :)

Awatar użytkownika
Gil Galad
Treser wargów
Posty: 41
Rejestracja: 02 wrz 2008, 18:04
Skąd: Poznań

Post autor: Gil Galad » 11 lut 2011, 22:03

Zazdroszczą, bo jak oni byli w naszym wieku, to nie było takich dziwnych "pamperków":D
Quicquid nix celat, solis calor omne revelat

Awatar użytkownika
jedrek2
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 224
Rejestracja: 14 wrz 2010, 9:18
Skąd: Środa Wlkp.

Post autor: jedrek2 » 11 lut 2011, 22:07

no dokładnie oni nie mieli takich "ludzików". Ja tam mam swoją kasę i robię co chcę. Moi rodzice są tak średnio z bardziej nastawieniem na bardziej przyjaźni do figurek. Mama tylko powtarza, żebym całej kasy na to nie wydawał.

Awatar użytkownika
Mirken
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 343
Rejestracja: 24 lis 2009, 16:45
Skąd: Bieruń, Tychy

Post autor: Mirken » 22 lut 2011, 16:05

U mnie jest to samo - nie mówią już wprost że badziewie (po tym jak powiedziałem im kilka słów -.-), ale widzę jak patrzą i czasami komentują złośliwie między wierszami. Może taki stereotyp panuje dlatego że zbyt kojarzą to z zabawkami dla małych dzieci, czy coś w tym rodzaju. I niestety, ale to powtarza się często, niezaleźnie od "stanu" i umiejętności i sytuacją hobbysty (ja np. nie mam problemów z nauką, zachowaniem etc. a słyszę to samo).

Awatar użytkownika
PawelPawel
[Własny wybór]
Posty: 3593
Rejestracja: 15 kwie 2008, 6:44
Skąd: Wrocław

Post autor: PawelPawel » 22 lut 2011, 16:11

Bo lepiej jest przedstawiać figurki pod aspektem modelarskim. Wtedy to są modele,które sie maluje skleja i odpicowywuje a nie jakieś szajsowate ludziki do przesuwania na stole :mrgreen:

Awatar użytkownika
Mirken
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 343
Rejestracja: 24 lis 2009, 16:45
Skąd: Bieruń, Tychy

Post autor: Mirken » 22 lut 2011, 16:48

Łatwo Ci mówić. Wiesz, nie wszyscy potrafią te figurki ożywiać, u niektórych to tylko mieszanina plam na plastiku ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Bitewne przedszkole, czyli co wybrać... ”