Czego słuchasz obecnie i co byś polecił?

Bębny z Morii.

Moderatorzy: Darlark, Konradussss, Barti, Koshara, TonyStark, Kevin, Mnil

Awatar użytkownika
Hagen92
Ambasador z Mordoru
Posty: 2345
Rejestracja: 08 lut 2009, 18:49
Skąd: z łona matki

Post autor: Hagen92 » 17 gru 2013, 19:57

Akurat mi się przypomniało o Hanku III dzisiaj, to zrobiłem całą wrzutkę w klimacie teraz :P
Nie powiem, żebym się nad tą muzą spuszczał specjalnie, bo wolę zasadniczo inne klimaty, ale ten jest bardzo ciekawy i czasami trafiają się naprawdę perełki.

Dodano po 20 minutach 34 sekundach:

P.S. UWAGA! Ta muzyka (szczególnie Goddamn Gallows i Hank III Williams) silnie propaguje rzeczy ZŁE, takie jak wszelkie, niekonieczne legalne, używki, nadużywanie alkoholu, przemoc, ateizm, antyteizm, czy wręcz okultyzm. Nieposiadanie własnego zdania w tych kwestiach i słuchanie tych szatańskich rytmów spowodować może nieoczekiwaną zmianę światopoglądu :mrgreen:
(a posiadanie jego nadmiaru z kolei - klasyczny ból pupy)
"...victory is not strength through numbers, it's all a matter of the heart..."

Awatar użytkownika
Koshara
Sztygar
Posty: 2038
Rejestracja: 31 paź 2008, 16:47
Skąd: Litwini wracali? (P-ń)

Post autor: Koshara » 20 gru 2013, 11:54

Świetny cover Apocalypticy na 120 wiolonczel ;)
http://www.youtube.com/watch?v=dAqaNGfkz4o

Awatar użytkownika
Hagen92
Ambasador z Mordoru
Posty: 2345
Rejestracja: 08 lut 2009, 18:49
Skąd: z łona matki

Post autor: Hagen92 » 20 gru 2013, 23:11

No idealnie! Akurat chciałem coś wrzucić :D

Padłem - zespół o nazwie Bilbo Baggins, na reklamówkę naszego systemu jak znalazł!
bilbo baggins - saturday night
nawet niezłe!

Dodano po 11 godzinach 5 minutach 47 sekundach:

dobra, to już przegięcie - czeska kapela rockabillowa MORDORS GANG
Mordors gang - Na popel
Mordors Gang - Rockabilly radio hlásí weekend!!!
i znalazłem to przypadkiem xd
"...victory is not strength through numbers, it's all a matter of the heart..."

Awatar użytkownika
Koshara
Sztygar
Posty: 2038
Rejestracja: 31 paź 2008, 16:47
Skąd: Litwini wracali? (P-ń)

Post autor: Koshara » 05 sty 2014, 15:52

Bagginsa skądś znam, to już chyba było w jakiejś reklamie ;)

Apocalyptica zagrała genialny koncert. Spotkała się z orkiestrą symfoniczną i zespołem baletowym oraz wzięła do serca sobie Wagnera i Beethovena. Powstało niesamowite widowisko, strasznie mi się podoba i muzyka i otoczka wizualna. Takie rzeczy to tylko we Francji i w Niemczech (chyba) ;)

Smoczy fragment z występu http://www.youtube.com/watch?v=bSdgaG5QQ9U
Sztuczki i inne :) http://www.youtube.com/watch?v=MWDLl-PeIgY

Cały występ, w słabej jakości ale póki co nie ma lepszej wersji. Koncert odbył się ledwie w listopadzie i pewnie minie dobre kilka miesięcy zanim to wydadzą.
http://www.youtube.com/watch?v=HabIuxaVunc

Awatar użytkownika
Hagen92
Ambasador z Mordoru
Posty: 2345
Rejestracja: 08 lut 2009, 18:49
Skąd: z łona matki

Post autor: Hagen92 » 20 sty 2014, 18:29

Dobra, dawno nic nie było to podaję następną ciekawostkę - Surf Rock!
Gatunek pochodzący z lat 50., zwykle 100% instrumentalny, mocno relaksacyjny, mocno przyjemny.

Założę się, że nikt (może prawie nikt) nie wie co to za muza a dosłownie każdy ją zna i wielu lubi. Trzy najbardziej znane przykłady - Bullwinkle part II znany z Pulp Fiction* oraz 007 Theme
No dobra, 007 to nie taki 100% surf, bo potem wchodzi orkiestra, ale gitara na początku jest surf rockowa na maxa ;)
No i największy kozak - Dick Dale - Misirlou. Mało, że znowu Pulp Fiction, to jeszcze Black Eyed Peas to przerobili i zrobili następny hit do MTV, więc każdy bankowo to słyszał, a to surfowa klasyka ;)

Dick Dale to w ogóle wymiatacz i król sceny można by powiedzieć, ale są i inni równie dobrzy!

The Impacts - Don't You Dare - surf z wokalem
Blue Stingrays - Malibu Babylon - kapela współczesna, muza niesamowita, nigdy mi się nie nudzi :P
Blue Stingrays - Brave new world
The Ventures - Pipeline

Polacy też mają swoją namiastkę surfu pod postacią zespołu Tajfuny:
Tajfuny - Zachodni wiatr

No i oczywiście nie zabrakło różnych udziwnień gatunku, jak np. horror surf:
The Ghastly Ones - Haulin' Hearse <3!

A nawet 'suicide surf' inspirowany black metalem ;)
The Leviathan - Kill her Mommy, Kill her!
The Black Lagoon - The Tourists
i to jest naprawdę ciekawa sprawa, bo ta muza ocieka wręcz klimatem, ciągle pozostaje w pełni surfem, a wywołuje totalnie odmienne emocje - słuchając kilka razy płyty Leviathana wręcz załapałem lekkiego doła i to było niesamowite :D

Jest nawet w Poznaniu kapelka łącząca surf rock z jazzem i rockiem psychodelicznym:
Kilwater - Pterodylak

Naprawdę świetna muzyczka, ale na dłuższą metę trochę nudna, więc często pozostaje jedynie inspiracją lub urozmaiceniem dla twórców innych gatunków, szczególnie psychobilly :P
Sunny Domestozs - Barkin' at the Moon
P. Paul Fenech - Pipeline




_________________________________________________________________________________
*vivat Quentin i jego gust muzyczny!

Dodano po 4 minutach 6 sekundach:

No tak, zapomniałem o następnym hicie który większość pewnie zna (niekoniecznie w oryginalnej wersji), ale jest trochę nietypowy :P

The Trashmen : Surfin' Bird ( 1963 )
"...victory is not strength through numbers, it's all a matter of the heart..."

Awatar użytkownika
Off
Jenkins
Posty: 2235
Rejestracja: 23 sty 2008, 19:49
Skąd: Everywhere

Post autor: Off » 20 sty 2014, 19:08

do posluchania, nie podzielam jedank zajawki z prostej przyczyny. W mojej opinii muzyka glownie instrumentalna jest nie pelna.

W kwietniu Amon Amarth w gda za smieszne piniadze! <jej>
Off Jenkins, hired brush, mercenary painter!
KOTEK PACZY, A TY?
DEADPOOL! BANG! BABES! MAYHEM!
[center]Off Jenkins[/center]
[center]49% Hejter 51% Troll[/center]

Awatar użytkownika
Hagen92
Ambasador z Mordoru
Posty: 2345
Rejestracja: 08 lut 2009, 18:49
Skąd: z łona matki

Post autor: Hagen92 » 20 sty 2014, 19:22

Off pisze:W mojej opinii muzyka glownie instrumentalna jest nie pelna.
dlatego dość szybko się nudzi, ale za to totalnie nie męczy ;)
"...victory is not strength through numbers, it's all a matter of the heart..."

szofer
Czyściciel klatek Trolli
Posty: 1
Rejestracja: 30 sty 2014, 14:02
Skąd: Wrocław

Post autor: szofer » 30 sty 2014, 14:06

Mi ostatnio wpadło w ucho Ludovico Einaudi - una matina

Awatar użytkownika
Hagen92
Ambasador z Mordoru
Posty: 2345
Rejestracja: 08 lut 2009, 18:49
Skąd: z łona matki

Post autor: Hagen92 » 12 lut 2014, 19:56

Ostatnio muzycznie siedzę głównie w Rosji i ichniejszych dziwacznych (acz jakże smacznych) wynalazkach.

Na pierwszy ogień Messer Chups - eksperymentalny zespół surfowo-gotycko-elektroniczny w klimacie horror sci-fi :D Grali niedawno we Wrocławiu na festiwalu Avant Art, ciekawa rzecz:
Messer Chups - Saloon Bloodweiser
Messer Chups - Agent tremolo
Messer Chups - Tchaikovsky Beat
Messer Chups - Trashmen Upgrade
To, co zrobili z "Surfin' Birdem" w ostatnim linku to jakieś abstrakcyjne mistrzostwo ;)

Jadąc dalej - projekt tej samej laseczki, w podobnym klimacie, jednak muzycznie bardziej klasyczny: countrybilly
The Bonecollectors - Bela Lugosi's Dead
The Bonecollectors - Swamp Farming
The Bonecollectors - Lucretia my reflection piękne 8)

Żeby nie było tak monotonnie, to teraz coś żywszego - mówią o sobie psychoswing i ciężko to jakkolwiek opisać, coś między ska a ruskim folk rockiem... ale muza jest nieziemska:
Bike'n'Hollers - War
Bike'n'Hollers - Forever Young
Bike'n'Hollers - U.F.O. In Russian Village

I coś z nieco cięższych brzmień na qniec
The Meantraitors - Heavy Boogie
The Meantraitors - Angry Heart
The Meantraitors - I am frightenly mad again

Nie bez powiązań ;)
The Meantraitors & Messer Chups- Rocker By Law

Na koniec końców coś ładnego, żeby nie było, że nie potrafią - moja ulubiona dobranocka, która nigdy się nie nudzi:
The Meantraitors - Dirty World
klimaty bluesrocka się zakradają :P
"...victory is not strength through numbers, it's all a matter of the heart..."

Awatar użytkownika
Karcharoth
Gobliński jeździec
Posty: 51
Rejestracja: 25 lut 2012, 14:26
Skąd: Warszawa

Post autor: Karcharoth » 14 lut 2014, 0:53

Hagenie, a znasz Mercyful Fate? Na wokalu był tam pan znany obecnie jako King Diamond, który ze swoim stylem śpiewania i sceniczną prezencją jest jednym z najbardziej charakterystycznych gardłowych w swoim gatunku.

IMHO Don't Break The Oath jest jednym z najlepszych albumów w historii heavy metalu(w moim TOP 3 ;) Przyznam, że jak pierwszy raz ich usłyszałem to odrzucił mnie wokal, ale po latach uważam go za jeden z najmocniejszych punktów tego zespołu :D
Przede wszystkim gitary - perfekcja w każdym calu, szczególnie jeśli chodzi o solówki.
http://www.youtube.com/watch?v=GVnPdfJRK6A

Zespół rozpadł się w 1985, a potem wokalista wydał kilka albumów solowych(przykładowe numery):
http://www.youtube.com/watch?v=xGC2iP5ss6E
http://www.youtube.com/watch?v=TJH0eBtnbcs

Poznałem go w 2005 roku jak wydawano skladankę wytwórni Roadrunner United.
http://www.youtube.com/watch?v=BdNi0K2FLek

Generalnie typ jest legendą, nawet Metallica gra jego numery :D
http://www.youtube.com/watch?v=JvVmPmM3M3w

A rok temu grał w Polsce i kuźwa strasznie żałuję, że nie byłem w stanie się pojawić :/
http://muzyka.wp.pl/gid,675158,page,9,t ... leria.html

Awatar użytkownika
JLB
Gobliński jeździec
Posty: 69
Rejestracja: 01 lut 2014, 11:22
Skąd: z Kraju Przywiślańskiego

Post autor: JLB » 14 lut 2014, 8:30

KSD na zawsze ,KSD do końca i w cieniu nie doli i w blasku słońca , owszem zamknął się jeden rozdział , ale to nie koniec , pamiętajcie zawsze biało-zielonych ultrasów , armia dyskobola zawsze razem zjednoczona!

Awatar użytkownika
Hagen92
Ambasador z Mordoru
Posty: 2345
Rejestracja: 08 lut 2009, 18:49
Skąd: z łona matki

Post autor: Hagen92 » 14 lut 2014, 12:45

Karcharoth pisze:Hagenie, a znasz Mercyful Fate?
kojarzę naturalnie, ale żadnego kawałka bym nie wymienił gdyby mnie ktoś spytał
Karcharoth pisze:Na wokalu był tam pan znany obecnie jako King Diamond
próbowałem kiedyś słuchać trochę tych jego solówek, ale ciężko mi takie rzeczy wchodzą

Jednak, jeśli o czysty metal chodzi, to wolę klimaty doom/stonerowe, rock'n'rollowe na maxa, albo taka psychodela w stylu Toola :P Jakieś inne to bardzo sporadycznie i wybiórczo. Poza tym lubię takie wydziwianie, łączenie metalowego ciężaru z innymi klimatami, zwykle ciężko trawię klasykę (rockabilly wydaje się być wyjątkiem w tej kwestii :P ).

I nie wiem jak to się stało, że nie wrzucałem tu wcześniej Kvelertaka, BLACK'N'ROLL:
Kvelertak - Blodtørst
Kvelertak - Mjød
Kvelertak - Ulvetid
W szczególności polecam zobaczyć klip z pierwszego linku, jeden z fajniejszych jakie widziałem. Off będzie miał inspirację jeśli przyjdzie mu malować godslayerowych wikingów :P

Tym nawiązaniem do Metallici przypomniałeś mi jeszcze takie coś, co ja nazywam metalbilly:
Cenobites - Murderer's fate
Cenobites - Lizard King
Asmodeus - House of Doors
Bo wokal mi momentami Hetfielda przypomina, w obu przypadkach :P


BTW, z innej paki - lubię sobie czasami posłuchać electroswingu:
The Speakeasies swing band - Bright Lights Late Nights remix
Caravan Palace - Brotherswing
I trafiają się czasami kawałki tego pierwiastka elektronicznego pozbawione jak np to:
Caravan Palace - L'envol
The Speakeasies swing band - Black Swamp Village
i z zaskoczeniem odkrywam, że wcale nie podobają mi się mniej, a może nawet bardziej :D
Jest ktoś w stanie coś podobnego polecić? Tzn taki dźwięczny, żywy, kilkuosobowy swing band bez smęcenia pośladów?
"...victory is not strength through numbers, it's all a matter of the heart..."

Awatar użytkownika
Karcharoth
Gobliński jeździec
Posty: 51
Rejestracja: 25 lut 2012, 14:26
Skąd: Warszawa

Post autor: Karcharoth » 14 lut 2014, 14:04

Kvelertaka znałem zanim stał się modny :P Przez pewien czas mocno jarałem się ich debiutem, ale potem jakoś to zgasło. Niezła kapela w każdym razie.

Reszty nie znam, ale ja mało siedzę w eksperymentach i ogólnie okołopunkowej stylistyce.
Głównie stoner, NWOBH, death, black, thrash, doom, no i mniejsze lub większe klasyki rocka z lat 70 i 80. Ale nie tylko ciężkie brzmienia lubię, bo nie pogardzę dobrą elektroniką, bluesem, trip-hopem, funkiem, czy jazzem.

Niestety te gatunki znam bardzo pobieżnie i gdybym jeszcze taką muzykę chciał dokładnie zbadać to nie starczyłoby mi czasu na nic innego. To jest właśnie nie w porządku, że człowiek umrze nie znając masy świetnych zespołów :P

Awatar użytkownika
Hagen92
Ambasador z Mordoru
Posty: 2345
Rejestracja: 08 lut 2009, 18:49
Skąd: z łona matki

Post autor: Hagen92 » 14 lut 2014, 14:22

Karcharoth pisze:Niestety te gatunki znam bardzo pobieżnie i gdybym jeszcze taką muzykę chciał dokładnie zbadać to nie starczyłoby mi czasu na nic innego. To jest właśnie nie w porządku, że człowiek umrze nie znając masy świetnych zespołów
+1 [*]

No ja tak mam ze wszystkim w sumie poza psychobilly, chciałoby się znać na wszystkim, ale nie ma kiedy, a jeszcze się czasem człowiekowi przypomni o jakimś starociu znikąd i zamiast słuchać nowych odkryć, to się w sentymentach pogrąża :P
Teraz np nie mogę się znowu od tych Cenobites oderwać 8)
Dlatego raczej staram się pogodzić z myślą, że takich stonerów, surf rocka czy swingów to będę słuchał zawsze z myślą, że się gawno na tym znam :o::
Karcharoth pisze:bo nie pogardzę dobrą elektroniką, bluesem, trip-hopem, funkiem, czy jazzem
to electrowing powinien Ci się spodobać :D
ja mam w sumie podobnie, ale z w/w powodów za bardzo nie odbiegam, dlatego wolę łączenie takich gatunków z muzą, którą znam - że tak powiem, przyjemne z pożytecznym. A psychobilly mi dużo takiej muzy dostarcza i czasami się coś przypadkiem odkryje zupełnie innego przy okazji ;)
"...victory is not strength through numbers, it's all a matter of the heart..."

Awatar użytkownika
Off
Jenkins
Posty: 2235
Rejestracja: 23 sty 2008, 19:49
Skąd: Everywhere

Post autor: Off » 15 lut 2014, 1:22

wywolany do tablicy odpowiadam na wezwanie ; o

Mercyful Fate zludnie przypomina mi Judasow, ktorych jednak wole ; o
Kvelertak? Jak najbardziej, strzal w dziesiatke Hagen jak zwykle xD

A Twoje billy kawalki, lubie je posluchac jak wrzucasz, zawsze jakas przyjemna odmiana, tak samo jak te z wczesniejszego posta.
A tych elektronicznych nie sprawdzam : d

Nie wiem czy ktos widzial jeden z trailerow do 300:rise of the empire? Wladowanie tam War Pigs przyprawia mnie o ciary za kazdym razem : o
Ku pamieci http://www.youtube.com/watch?v=-FNeUKJDJVQ
Off Jenkins, hired brush, mercenary painter!
KOTEK PACZY, A TY?
DEADPOOL! BANG! BABES! MAYHEM!
[center]Off Jenkins[/center]
[center]49% Hejter 51% Troll[/center]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Muzyka łagodzi obyczaje ”