Dzieła Tolkiena

Statystycznie Polak czyta "Władcę" raz do roku.

Moderatorzy: Darlark, Konradussss, Barti, Koshara, TonyStark, Kevin, Mnil

Awatar użytkownika
Nyarlathotep
Mistrz zardzewiałych zbroi
Posty: 591
Rejestracja: 15 lip 2010, 18:28
Skąd: Gniezno

Post autor: Nyarlathotep » 15 lut 2011, 21:24

Dzieła Tolkiena, hmm.

Pisarz niezły, stworzył dość ciekawy świat, pełen epickich bitew i wydarzeń. Sfilmowanie jego dzieł bardzo go rozsławiło :D

Dla mnie jednak jego dzieła są dobre. Nie porywają mnie szczególnie, ani nie odrzucają. Fajnie, łatwo się to czyta.

Ulubione dzieło? Hobbit, fajnie pisane z przymrużeniem oka.
Sprzedam krasie, leśne


Sentencja wg Nyarlathotepa:
"Prokrastynatom powinno się wypłacać renty"

ARAAFIGORN
Treser wargów
Posty: 26
Rejestracja: 23 sty 2011, 15:30
Skąd: Warszawa/Gocław

Post autor: ARAAFIGORN » 16 lut 2011, 15:27

Dobra chyba nie było tego pytania w jakiej kolejności najlepiej czytać twórczość Tolkiena. Około 3 lata temu zacząłem przeczytać Dzieci Hurina i doczytałem do połowy, niedawno spróbowałem znów ale w moje ręce wpadł hobbit i przerwałem Dzieci Hurina, mam jeszcze niedokończone opowieści więc co kupić lub co zdjąć z półki po hobbicie?
Ostatnio zmieniony 20 sty 2013, 16:35 przez ARAAFIGORN, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
TurinTurambar
Plugawy Szaman
Posty: 1012
Rejestracja: 08 paź 2009, 15:05
Skąd: Stavanger/Norwegia

Post autor: TurinTurambar » 16 lut 2011, 18:32

ARAAFIGORN, służę radą:
- Hobbit
- Władca Pierścieni
- Sillmarillion (i jeśli masz możliwość przerwij go w momencie streszczenia moich losów (tzn. Turina Turambara) i przeczytaj całe Dzieci Hurina.
- Niedokończone Opowieści

Pozdrawiam Turin Turambar

P.S.
Nyarlathotep pisze:Dla mnie jednak jego dzieła są dobre. Nie porywają mnie szczególnie, ani nie odrzucają. Fajnie, łatwo się to czyta.
Może zrobisz mi przyjemność i wysilisz się i podasz jakieś konkretne argumenty popierające Twoją wypowiedź? A przy okazji kto jest Twoim ulubionym pisarzem?
"Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać, że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie." - J.R.R. Tolkien

Awatar użytkownika
Nyarlathotep
Mistrz zardzewiałych zbroi
Posty: 591
Rejestracja: 15 lip 2010, 18:28
Skąd: Gniezno

Post autor: Nyarlathotep » 16 lut 2011, 19:13

Ulubionym? H.P Lovecraft.

Konkretne argumenty? Odbiór książki jest typowo subiektywnym odczuciem, przykładowo Kosharze podoba się twórczość Piekary, podoba mu się to delektowanie brzydotą itp. Dla mnie Piekara to pisarz nędzny.
Tak samo z Tolkienem. Fajna epicka historia o zmaganiach ludzi, elfów, krasnoludów kończąca się jak zwykle sztampowym happy endem. Dobra książka nic poza tym.
Czytałem to dość dawno, więc szczegółowo zabiegów pisarza nie przytoczę...
Sprzedam krasie, leśne


Sentencja wg Nyarlathotepa:
"Prokrastynatom powinno się wypłacać renty"

ARAAFIGORN
Treser wargów
Posty: 26
Rejestracja: 23 sty 2011, 15:30
Skąd: Warszawa/Gocław

Post autor: ARAAFIGORN » 16 lut 2011, 19:32

Nyarlathotep pisze: kończąca się jak zwykle sztampowym happy endem
Z tego co wiem tak nie zawsze jest np. kiedy czytałem Dzieci Hurina z ciekawości (jak zresztą zwykle) spojrzałem na ostatnią strone i dowiedziałem się, że nie jest tak Happy
Ostatnio zmieniony 16 lut 2011, 20:46 przez ARAAFIGORN, łącznie zmieniany 1 raz.

Turgon

Post autor: Turgon » 16 lut 2011, 19:34

Nie kończy się. Pod koniec dziejów ma być jeszcze wielka wojna czy bitwa. Apokalipsa.
Ja rozumiem Ciebie, Nyarla, ale tylko to, że średnio Ci się podoba książka. Twój gust. Moim zdaniem jest niezwykle ciekawa ta "książka" - zwłaszcza Silmarillion. Widzę w tym nie tylko zmagania elfów, ludzi i zła. To jest opis ludzi. Wszystkich. Chciwych, łaknących nieśmiertelności, pragnących zapisać się w dziejach, zepsutych i wielu innych. Tolkien stara się ukazać problematykę wielu spraw, które gnębią ludzi, np. nieśmiertelności. Elfy. Doskonale pokazał, że nieśmiertelność niesie więcej bólu niż śmiertelność. Do czego prowadzi chciwość. Walka dobra ze złem. Ukazuje świat nie będący zaprzeczeniem naszego. Problematyka i wizja Boga. Dużo by pisać. Co może nudzić? Myślę, że pobieżne patrzenie na rozwój wypadków; nie przyglądanie się bohaterom, którzy stoją przed wieloma problemami. Ile w książce jest ukazanej zdrady, przyjaźni, miłości, braterstwa... dużo jest przykładów, dużo motywów, dużo okazji do refleksji.

Awatar użytkownika
Kevin
[Własny wybór]
Posty: 3158
Rejestracja: 23 sty 2008, 19:07
Skąd: Poznań

Post autor: Kevin » 16 lut 2011, 20:04

Turgon pisze:Wszystkich. Chciwych, łaknących nieśmiertelności, pragnących zapisać się w dziejach, zepsutych i wielu innych. Tolkien stara się ukazać problematykę wielu spraw, które gnębią ludzi, np. nieśmiertelności. Elfy. Doskonale pokazał, że nieśmiertelność niesie więcej bólu niż śmiertelność. Do czego prowadzi chciwość. Walka dobra ze złem. Ukazuje świat nie będący zaprzeczeniem naszego.
Eeee nie :?: - pominąwszy fakt, że to daleko idące interpretacje z cyklu co ma autor na myśli, to i tak się nie zgodzę. Faraon ma akurat rację, że świat Tolkiena jest dwubarwny - czarno-biały - postaci kwalifikujących się pod kolor szary jest niewiele. No i nie przesadzajmy z tymi aluzjami do życia dzisiejszego - zło ze Środziemia to cienkie bolki w porównaniu z niektórymi mistrzami z historii, pominąwszy fakt, że tam zło jest przynajmniej złe i z góry wiadomo o co chodzi, a nie wszechobecne - przykład - lądujemy w Lorien - jest świat biały - w Mordorze jest świat czarny.
Turgon pisze: Co może nudzić?
Sposób pisania Tolkiena - zabójcza poprawność językowa i polityczna w opisach wojny z dzisiejszego punktu widzenia arcyciekawa być nie musi, a dla niektórych jest wręcz zabawna. A nudne to są w większości dyskusję miedzy Samem a Frodem przez większą cześć książki - już Mary i Pippin są ciekawszymi postaciami.
Turgon pisze: nie przyglądanie się bohaterom, którzy stoją przed wieloma problemami. Ile w książce jest ukazanej zdrady, przyjaźni, miłości, braterstwa
Pominąwszy postacie tragiczne z cyklu Boromir i Frodo, to z postaci głównych de facto mamy kolor biały. Szczyt rozterek to bodaj jak Arek looka w palantira, czyli jakieś całe 3 linijki.


Oczywiście powyższe komentarze nie są po to aby udowodnić komuś, że jego interpretacja jest złą - są po to aby uzmysłowić, że każdy odbiera lekturę inaczej. Mnie się akurat WP z dostępnych przeze mnie prac pióra Tolkiena podobał najmniej. A najbardziej Hobbit - za to, że jest z przymrużeniem oka i bawi. A i tak uważam, że Tolkiena jest jednym z tych co położyli podwaliny pod gatunek fantasy; że wykreował arcyciekawy świat - a nie musi być to tożsame z uwielbieniem jego dzieł - bo czytałem lepsze.
"Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna-a kilka prawdziwych wojen widziałem-pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel"- A.Sapkowski "Chrzest Ognia"

Awatar użytkownika
Nyarlathotep
Mistrz zardzewiałych zbroi
Posty: 591
Rejestracja: 15 lip 2010, 18:28
Skąd: Gniezno

Post autor: Nyarlathotep » 16 lut 2011, 20:36

Silmarillion
Przez to właśnie przedzierzgnąć się nie potrafiłem :<
pominąwszy fakt, że tam zło jest przynajmniej złe i z góry wiadomo o co chodzi
Właśnie dlatego Boromir to mój ulubiony bohater, ze względu na ciekawą kreację jego osobowości, jest właśnie jednym z niewielu "szaraków" tej trylogii.

Myślę, że pobieżne patrzenie na rozwój wypadków; nie przyglądanie się bohaterom, którzy stoją przed wieloma problemami. Ile w książce jest ukazanej zdrady, przyjaźni, miłości, braterstwa... dużo jest przykładów, dużo motywów, dużo okazji do refleksji.
Akurat, gdy szukam książki nadającej się do refleksji jestem jak najdalszy od sięgnięcia po książkę gdzie naparzają się na miecze ludzie i orki :D
No ale jak pisałem wcześniej, moją ulubioną książką jest właśnie "Hobbit" puszczający czasem oczko do czytelnika.

Z tego co wiem tak nie zawsze jest np. kiedy czytałem Dzieci Hurina z ciekawości (jak zresztą zwykle) spojrzałem na ostatnią strone i dowiedziałem się, że wszyscy główni bohaterowie giną
Dzięki za spoiler, właśnie chciałem to przeczytać :lol:
Sprzedam krasie, leśne


Sentencja wg Nyarlathotepa:
"Prokrastynatom powinno się wypłacać renty"

ARAAFIGORN
Treser wargów
Posty: 26
Rejestracja: 23 sty 2011, 15:30
Skąd: Warszawa/Gocław

Post autor: ARAAFIGORN » 16 lut 2011, 20:43

Nyarlathotep przepraszam, zagalopowałem się..... :( poprawiłem to co nie potrzebne

Awatar użytkownika
Nyarlathotep
Mistrz zardzewiałych zbroi
Posty: 591
Rejestracja: 15 lip 2010, 18:28
Skąd: Gniezno

Post autor: Nyarlathotep » 16 lut 2011, 20:52

Za poźno, jesteś be.
Sprzedam krasie, leśne


Sentencja wg Nyarlathotepa:
"Prokrastynatom powinno się wypłacać renty"

Turgon

Post autor: Turgon » 16 lut 2011, 20:56

To prawda świat Tolkiena jest bardziej czarno-biały. Ale taki jest świat. Przynajmniej dla ludzi widzących albo dobro, albo zło. W myśl zasady "nie ma większego lub mniejszego zła". I to prawda, że nasza, prawdziwa historia miała więcej wypadków. Ale przecież Tolkien swój świat stworzył na podstawie prawdziwego. Nie ma nowych wartości, uczuć, konfliktów, itp. Ale nie zgodzę się z tym, że mało jest szaraków. Sama Pani Lorien - Galadriela, niby jest przewspaniale dobra i nieskażona a jednak należała do przywódców buntu Noldorów. Związała się poprzez ucieczkę z bratobójstwem. Nawet ona miała swoje za uszami :wink:
Ktoś kto chciał być dobry a czynił zło - Turin. Chyba najlepszy bohater. Kolejny - Feanor, ograniczany przez Valarów i kochający działo swych rąk; synowie Feanora - związani przysięgą stoją przed wyborem porzucenia honoru, złamania przysięgi, wiecznego potępienia a mordowaniem swych braci (w sensie innych elfów) by odzyskać klejnoty.
Kevin pisze: Turgon napisał:
Co może nudzić?

Sposób pisania Tolkiena - zabójcza poprawność językowa i polityczna w opisach wojny z dzisiejszego punktu widzenia arcyciekawa być nie musi, a dla niektórych jest wręcz zabawna. A nudne to są w większości dyskusję miedzy Samem a Frodem przez większą cześć książki - już Mary i Pippin są ciekawszymi postaciami.
Zgadzam się. Mi akurat podoba się jego styl ale wg mnie trzeba wniknąć głębiej by się to podobało. "Hobbit" wręcz przeciwnie. Traktuję jako bajkę. I tu się chyba mocno różnimy - Wy patrzycie na świat Tolkiena z pewnym dystansem, jak na dobrą ale nierewelacyjną książkę; ja patrzę na to jak na wzór dla wszelkich innych książek fantasy. Ten świat mi się podoba. Jego nudna historia jak i żywsze wypadki III Ery...
Kevin pisze:ominąwszy postacie tragiczne z cyklu Boromir i Frodo, to z postaci głównych de facto mamy kolor biały. Szczyt rozterek to bodaj jak Arek looka w palantira, czyli jakieś całe 3 linijki.

Tutaj rozpatrujesz WP; masz rację ale ja patrzę też na pozostałe książki :wink: Zupełnie idealny jest chyba tylko "Hobbit" - tu albo ktoś jest zły, albo dobry.
Nyarlathotep pisze:Akurat, gdy szukam książki nadającej się do refleksji jestem jak najdalszy od sięgnięcia po książkę gdzie naparzają się na miecze ludzie i orki
A warto w nich poszukać. Bo w świecie wymyślonym od podstaw łatwo wiele takich spraw rozpatrzeć. Polecam "Wiedźmina".

ARAAFIGORN
Treser wargów
Posty: 26
Rejestracja: 23 sty 2011, 15:30
Skąd: Warszawa/Gocław

Post autor: ARAAFIGORN » 16 lut 2011, 21:09

Do Nyarlathotep: niestety nie pomyślałem, że skoro masz takie zdanie to nie czytałeś Dzieci Hurina... A poza tym popatrz pozytywnie nie wiesz jak to się stało i pewnie chcesz się tego dowiedzieć? :)
Ostatnio zmieniony 20 sty 2013, 16:36 przez ARAAFIGORN, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Morgoth
Mistrz zardzewiałych zbroi
Posty: 548
Rejestracja: 24 sty 2008, 15:30
Skąd: Warszawa

Post autor: Morgoth » 16 lut 2011, 21:15

W sumie jeżeli ktoś nie przepada za dziełami Tolkiena to czemu wybrał taki, a nie jakiś inny system bitewny? Przecież system sam w sobie jest niezbyt wybitny. Ktoś się podejmie odpowiedzi? Kevin? Nyarla? :wink:

(No offence :) )

Awatar użytkownika
Nyarlathotep
Mistrz zardzewiałych zbroi
Posty: 591
Rejestracja: 15 lip 2010, 18:28
Skąd: Gniezno

Post autor: Nyarlathotep » 16 lut 2011, 21:42

A warto w nich poszukać. Bo w świecie wymyślonym od podstaw łatwo wiele takich spraw rozpatrzeć. Polecam "Wiedźmina".
Czytałem. Tam wybory moralne są baaaaardzo ciekawie nakreślone, w LoTRze jakoś tak nie uderzają ;)
W sumie jeżeli ktoś nie przepada za dziełami Tolkiena to czemu wybrał taki, a nie jakiś inny system bitewny? Przecież system sam w sobie jest niezbyt wybitny. Ktoś się podejmie odpowiedzi? Kevin? Nyarla? Wink
Mam Cię :P Początkowo był fajny, dużo osób grało, był tani. Teraz okazało się, że jest taki sobie, traktowany po macoszemu przez GW, dlatego sic! przerzucam się na wh40k :P

Tym niemniej, nie dziwię się Turgonowi że tak lubi tego bitewniaka. Jeśliby stworzono system bitewny w świecie fantasy jaki ja najbardziej lubię, też niechybnie zbierałbym wszystkie armie :P
Sprzedam krasie, leśne


Sentencja wg Nyarlathotepa:
"Prokrastynatom powinno się wypłacać renty"

Awatar użytkownika
Kevin
[Własny wybór]
Posty: 3158
Rejestracja: 23 sty 2008, 19:07
Skąd: Poznań

Post autor: Kevin » 16 lut 2011, 21:59

Morgoth pisze:W sumie jeżeli ktoś nie przepada za dziełami Tolkiena to czemu wybrał taki, a nie jakiś inny system bitewny? Przecież system sam w sobie jest niezbyt wybitny. Ktoś się podejmie odpowiedzi? Kevin? Nyarla? Wink
Spoko. Tak z ciekawości napisałem, że nie przepadam za Tolkienem - bo wracam do postów i nie widzę czegoś takiego :wink:
A prawda jest banalna - kiedy wychodziło DeA i LotR z racji filmów był na fali to byłem ciuteńko młodszy - wtedy to było dla mnie arcydzieło, a i sentyment do niego został. Teraz nie jest już taki bomba bo z czasem zauważa się inne rzeczy - a LotR jest dla mnie jedynym przypadkiem gdzie wolę film od książki - po prostu nie każdą rzecz w stylu pisania mistrza potrafię przeżyć :wink: A ja zostałem bo mimo, że system do tych najlepszych nie należy to primo mnie odpowiada, secundo ma IMO ładne, proporcjonalne, a nie karykaturalne modele(choć z tym ostatnimi czasami rożnie bywa), tertio jak już pisałem mam sentyment :wink:
"Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna-a kilka prawdziwych wojen widziałem-pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel"- A.Sapkowski "Chrzest Ognia"

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wszystko o książkach i prasie”