Ksiazkowe rekomendacje

Statystycznie Polak czyta "Władcę" raz do roku.

Moderatorzy: Darlark, Konradussss, Barti, Koshara, TonyStark, Kevin, Mnil

Awatar użytkownika
sarius
Bębniarz z głębin
Posty: 126
Rejestracja: 16 maja 2009, 11:57
Skąd: Sarius World

Post autor: sarius » 21 cze 2009, 16:33

Ostatnio skończyłem czytać Miecz Przeznaczenia Andrzeja Sapkowskiego. Przygody Geralda są rewelacyjne! Polecam każdej osobie powyżej 16stego roku życia. Młodsi się zanudzą
Rokosz-wdł. słownika jęz. Polskiego oznacza kujona z którego śmieje się cały świat(a nawet jego własna rodzina). Strasznie go to denerwuje więc kozaczy na forach internetowych.-gromienie dzieci neo to to co sariuski lubią najbardziej!

Awatar użytkownika
PawelPawel
[Własny wybór]
Posty: 3590
Rejestracja: 15 kwie 2008, 6:44
Skąd: Zielona Góra/Szczecin

Post autor: PawelPawel » 21 cze 2009, 16:41

Czytałem wyrywkowo jak miałem 14ście i się specjalnie nie nudziłem :)
Pawlo
"(...)w liceum pojechałem z klasą do wiednia i łaziłem po tej artystycznej ziemi w dresach xP"

Awatar użytkownika
Geralt
Treser wargów
Posty: 13
Rejestracja: 18 cze 2009, 11:53
Skąd: Kraków

Post autor: Geralt » 03 lip 2009, 21:38

A ja jak się nudzę to włanczam Tolkiena na CDaudio i czytam zasady po angielsku. (nic nie rozumiem :y?: ) Każdy z was może mnie ograć na zasady jeżeli spiknie się z gościami we wszystkich sąsiednich stołach. (Ja jak czegoś nie wiem to pytam gości obok [nigdy przeciwnika :D ])

Dodano po 4 minutach 42 sekundach:

Albo czytam kolejnego Wiedzmina. (Mam zamiar zabrać się za trylogię Sapkowskiego) Fajną ma zapowiedź:

"W roku pańskim (jakimś-tam) koniec świata nie nastąpił. NIe spadły kule ognia ani nie rozstąpiła się ziemia. Ale i tak było wesoło..."
Geralt

Ugluk:
This is no rabble of mindless orcs. These are Uruk-hai.

Awatar użytkownika
Makados
Treser wargów
Posty: 27
Rejestracja: 14 sie 2009, 8:17
Skąd: Wiem, że mnie kochasz ?

Post autor: Makados » 14 sie 2009, 8:53

Ja tam polecam książkę pod tytułem Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Jak dla mnie jest to bardzo dobry zbiór dwóch opowiadań Fantasy. Bardzo dojrzałe dzieło z wieloma zaskakującymi i wzruszającymi momentami. Gorąco polecam !
A tak, właśnie :P Zapomniałem podać Autora. Proszę bardzo: Robert M.Wegner
"...Nie jestem mieczem, tylko trzymam miecz..."

Awatar użytkownika
Koshara
Sztygar
Posty: 2038
Rejestracja: 31 paź 2008, 16:47
Skąd: Litwini wracali? (P-ń)

Post autor: Koshara » 15 sie 2009, 14:23

włanczam
Naprawdę jestem pod wrażeniem, że można to zapisać :D
Już chyba trzeci raz dzisiaj widzę taką pisownię biednego "ą" w necie, a przy kompie siedzę w sumie zaledwie 15 minut.
Skąd się w ogóle wzięło to godne pogardy an, czy może ay...? :roll:

A ja polecam wspomnienia frontowe niemieckiego snajpera, Seppa Allerbergera.
Tytuł książki to "Snajper na froncie wschodnim". Jest to forma złożona z wielu wywiadów, które przeprowadzał pewien Brytyjski pisarz, którego imienia akurat nie pamiętam.
Naprawdę wstrząsający opis wojny na froncie wschodnim, a jeżeli ktoś interesuje się "robotą strzelca wyborowego", to wątpię, żeby po tej książce nadal patrzył na nią z podziwem.

Awatar użytkownika
Paradise
Gobliński jeździec
Posty: 61
Rejestracja: 26 sie 2008, 12:47
Skąd: Warszawa

Post autor: Paradise » 20 sie 2009, 16:21

Ja polecam czarną bibliotekę :wink: jak kogoś interesuje świat Warhammera to z pewnością się wciągnie. Na razie przeczytałem: Ambasador'a, Honor Poległych, Miasto Śmierci, i jestem w trakcie Wewnętrznego Wroga. Jak na razie wszystkie przeczytane tytuły w miarę lub nawet bardzo mi sie podobały.

Awatar użytkownika
Viruk
Honorowy Redaktor
Posty: 4505
Rejestracja: 19 wrz 2007, 11:02
Skąd: Grodzisk Maz.

Post autor: Viruk » 06 paź 2009, 21:42

Właśnie skończyłem czytać książkę, o której na poprzedniej stronie pisał Dżin - "Rękę Mistrza" Kinga i muszę przyznać że dawno nic mnie tak nie wciągnęło. Dzisiaj jadąc pociągiem z Warszawy do Krakowa, zacząłem czytać na samym początku podróży i przerwałem dopiero po komunikacie że pociąg dojeżdża do Krakowa :)
Ciężko o niej pisać nie zdradzając zbyt wiele ale postaram się bez spoilerów. Główna historia w niej opowiedziana jest całkiem "zwyczajna", nie ma w niej nic nadprzyrodzonego i mniej więcej pół książki czyta się jak historię (bardzo ciekawą swoją droga) z życia wziętą. Ale King potrafi dobrze zbudować pozory normalności po to by później jeszcze bardziej zamieszać i w pewnym momencie opowieść nabiera takiego tempa że ciężko przestać przewracać kartki. Narracja jest pierwszoosobowa, mieszają się w niej wątki z przyszłości, teraźniejszości i przeszłości w taki sposób że tworzą spójną całość. W momencie kiedy na światło dzienne wychodzą przemilczane detale, robi się naprawdę niesamowicie. Bohaterowie są nietuzinkowi, a ich historie opowiedziane są w bardzo ciekawy sposób, powoli odkrywane są szczegóły.
Książkę mogę polecić praktycznie wszystkim, nawet osobom które wcześniej nie miały styczności z twórczością tego pisarza.
Moja galeria i mój WIP, komentarze mile widziane.

Independent Painters

Awatar użytkownika
drachenfeles
Pomocnik Szamana
Posty: 901
Rejestracja: 23 sty 2008, 22:18
Skąd: Kraków

Post autor: drachenfeles » 09 paź 2009, 13:46

ostatnio zaczytałem się w książkach Komudy

mam za sobą Wilcze Gniazdo, pierwszy tom Samozwańca oraz półtorej tomu Galeonów Wojny - ogólnie bardzo fajne i umiarkowane fantasy, nie za ciężkie, nie za lekkie, jedyne co może komuś przeszkadzać to poprawność historyczna wszechobecna u tego autora, co dla mnie osobiście oznacza duży plus
Megatona - Amerykańska jednostka miary demokracji

Awatar użytkownika
Ajas
Redaktor
Posty: 5542
Rejestracja: 25 sty 2008, 20:24
Skąd: Poznań AP

Post autor: Ajas » 13 paź 2009, 13:55

Dzisiaj dwie małe recenzje:

Andrzej Pilipiuk "Homo bimbrownikus" - kolejny tom przygód polskiego egzorcysty bimbrownika ect. jako, że jestem (a może raczej już byłem) miłośnikiem pióra Pilipiuka ten tytuł straszliwie mnie zawiódł. Pilipiuk stał się okropnie ograniczony, wtórny i nawet nieśmieszny (niestety). Książeczka składa się z paru mniejszych opowiadanek (które potwierdzają moją tezę, że Pilipiuk to spec od krótkich form literackich vide "Czerwona Gorączka" czy "2586 kroków"). Na koniec dostajemy danie główne jakim jest opowiadanie tytułowe. Głównym wątkiem są małe starcia między wymierającymi sektami na terenie Warszawy - mamy do czynienia z neopoganami i jaskiniowcami czy wikingami. Brak jakichkolwiek dialogów, które mogły by się mierzyć z poprzednimi tytułami Pilipiuka. Niestety strasznie się zawiodłem tą publikacją - czytając niedawno ponownie trylogię o kuzynkach Kruszewskich i czekając na piaty już tom "trylogii o Hanzie" (jak zapowiadał autor) moja opinia o nim drastycznie się zmienia.

Drugim tytułem jest "Świat finansjery" Pratchett'a - z kolei ten tytuł przypadł mi do gustu, lecz podobnie jak wyżej wspomniany Pilipiuk nie wziął szczególnie za serce. Po raz kolejny spotykamy Moist'a Von Lipwig'a - znanego oszusta, którego zadaniem będzie odbudowa pozycji mennicy Ankh Morpork - zadanie pełne zabawnych sytuacji i ciekawych zwrotów akcji, jednak niestety nie jest to ten sam poziom humoru, co w przygodach wiedźm czy Straży Miejskiej. Mimo to polecam :)

Pozdrawiam, Ajas :D
KedzioR_vo do Offa o cyckach pisze:MaRta radzi, żebyś se cycki w necie pooglądał, bo widać, że nie wiesz, jak wyglądają (:D)
Jesteś z Poznania? kliknij!

Awatar użytkownika
TurinTurambar
Plugawy Szaman
Posty: 1012
Rejestracja: 08 paź 2009, 15:05
Skąd: Stavanger/Norwegia

Post autor: TurinTurambar » 25 paź 2009, 15:17

Polecam książkę Moja Wojna Heydeckera. Ciekawie napisana, lekkim i przyjemnym językiem.. Ładnie wydana, ze zdjęciami i w przystępnej cenie 35zł. Gorąco polecam!

Pozdrowienia Turin Turambar
"Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać, że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie." - J.R.R. Tolkien

Awatar użytkownika
fish13
Bębniarz z głębin
Posty: 129
Rejestracja: 25 sty 2008, 15:02
Skąd: Radomsko

Post autor: fish13 » 25 paź 2009, 16:10

Czytał ktoś już może Żmiję Andrzeja Sapkowskiego?? Jak wrażenia i czy książka warta kupienia?

Awatar użytkownika
Ajas
Redaktor
Posty: 5542
Rejestracja: 25 sty 2008, 20:24
Skąd: Poznań AP

Post autor: Ajas » 03 lis 2009, 18:38

fish13 pisze:Czytał ktoś już może Żmiję Andrzeja Sapkowskiego?? Jak wrażenia i czy książka warta kupienia?
Od wczorajszego wieczora mogę odpowiedzieć na to pytanie ;)

"Żmija" Sapkowskiego jest okropnie skonstruowaną, słabą fabularnie i treściowo próbą podreperowania finansów autora, wyliczoną skrupulatną chęcią zysku szmirą (moim zdaniem ;) ).

Nadęty Pan Andrzej tym razem nie wiedzie nas do krain magii, potworów czy innych fantastycznych elementów, ale do dobrze nam znanego Afganistanu. Jesteśmy tawariszami Radzickich żołnierzy walczących na bezkresnych pustyniach skalnego państewka. Zupełnie zbędnie Sapkowski zarzuca nas masą beznadziejnych skrótowców związanych z żargonem czerwonoarmiejców określającego czynności wojskowe jak i określenia rynsztunku (z pewnego punktu widzenia jednak miało to sens - wszak jakieś 30% objętości książki jakoś się dzięki temu zrodziło, a i kilku stronniczkowy słowniczek swoje zrobił). Dialogi są mdłe - same przekleństwa nie wystarczą, wątłe tło fabularne też wiele nie wniosło. Centrum fabuły zostało osadzone wokół tytułowego węża i narkotycznych wizji jednego z żołnierzy... marność!

Ogółem nowe dzieło Sapkowskiego nie powinno leżeć w księgarnianych pozycjach dla poczytnych tytułów, ale w supermarketach. Zaraz przy brykiecie kominkowym i z ceną odpowiadającą wadze przeliczonej wg kursu 1 g = 1 gr. Stanowczo nie polecam! Jeśli ktoś szuka ciekawej i interesującej lektury zahaczającej nieco o wojskowość, to rewelacyjnym wyborem będzie 'www.1939.pl" i "www.1944.waw.pl" Marcina Ciszewskiego - ten pan zostawił Sapkowskiego daleko w tyle.

Pozdrawiam, Ajas :D
KedzioR_vo do Offa o cyckach pisze:MaRta radzi, żebyś se cycki w necie pooglądał, bo widać, że nie wiesz, jak wyglądają (:D)
Jesteś z Poznania? kliknij!

Awatar użytkownika
michal molenda
Honorowy Redaktor
Posty: 851
Rejestracja: 22 sty 2008, 9:09
Skąd: Warszawa

Post autor: michal molenda » 03 lis 2009, 18:51

W pełni popieram - lektura w sam raz na krótką podróż pociągiem i nic więcej :(

Awatar użytkownika
Neo
Angin
Posty: 2232
Rejestracja: 19 wrz 2007, 15:16
Skąd: Wrocław / UWO

Post autor: Neo » 03 lis 2009, 18:53

Popieram przedmówców. Raz przeczytać można - ale wracać do tej książki nie zamierzam. Oczekiwałem zdecydowanie więcej po AS-ie. No ale cóż.

Awatar użytkownika
Strider
Sztygar regionalny
Posty: 1411
Rejestracja: 08 cze 2009, 15:56
Skąd: Kraków/Włoszczowa

Post autor: Strider » 03 lis 2009, 19:06

Ajas pisze:awet nieśmieszny (niestety). Książeczka składa się z paru mniejszych opowiadanek (które potwierdzają moją tezę, że Pilipiuk to spec od krótkich form literackich vide "Czerwona Gorączka" czy "2586 kroków"). Na koniec dostajemy danie główne jakim jest opowiadanie tytułowe. Głównym wątkiem są małe starcia między wymierającymi sektami na terenie Warszawy - mamy do czynienia z neopoganami i jaskiniowcami czy wikingami. Brak jakichkolwiek dialogów, które mogły by się mierzyć z poprzednimi tytułami Pilipiuka. Niestety strasznie się zawiodłem tą publikacją - czytając niedawno ponownie trylogię o kuzynkach Kruszewskich i czekając na piaty już tom "trylogii o Hanzie" (jak zapowiadał autor) moja opinia o nim drastycznie się zmienia.

Tak tak ta ,,trylogia o Hanzie,, czyli OKO JELENIA to była jedna z kilku książek które zainteresowały mnie w miejsciej/wiejskiej bibliotece...
Droga do Nidaros, Łania z Visby, Drewniana Twierdza były bardzo ciekawe...szczególnie podoba mi się klimat i całe ,,tło,, . Czekam obecnie na dostarczenie mi czwartej części, a umilam sobie to czytając 2 tom wiedźmina. Wcześniej ,,przeleciałem,, Krzyżowców czyli historię małego Szweda który przez odizolowanie od prawdziwego życia(był w zakonie) popełnia dwa, bardzo przyjemne błędy...jeden jest starszy,czarnowłosy i bardzo ,,chętny,, , a z drugim ,,błędęm,, łączy naszego bohatera ta prawdziwa miłość.....po pewnym czasie chłopak zostaje wygnany na 20 lat do Ziemi Świętej gdzie radzi sobie calkiem nieźle...gdy wraca zastaje w swoim kraju straszliwy burdel i próbuje temu zaradzić...przy okazji poznaje swojego dwudziestokilkuletniego synalka i swoją żonę-podsumowując: Klimat świetny, polityka,elementy historyczne i te zmyślone na wysokim poziomie, jedyne co boli to częstotliwość umieranie wszelkich postaci z książki(ledwo ktoś się pojawia to już ginie)
You'll Never Walk Alone

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wszystko o książkach i prasie”