WierszoLotR
Oto zapraszam cnego czytelnika
Do zbioru wspomnień LotRowego pryka
Rzeczy wspaniałe słowem wymaluję
Niczym Homer swą Iliadę zilustruję
Choć chyba mi bliżej do Piotra Kupichy
W naszych słowach równa ilość kichy
Tylko ja tak specjalnie, a on tak niechcący
Trudny ma zawód ten „poeta wyjący”
Wróćmy zaś do rzeczy istotnych przyczyny
Dla mnie LotR startował wraz z DeAgostini
Czyli typowo, to klasyka przecie
Większość tak zaczęła, sami o tym wiecie
I modelarstwo historyczne nagle się skończyło
Wraz z tuzinem goblinków – tak nam miło było
Poza malowaniem zachciało mi się grać
Więc począłem w internecie wiedzy szukać
Na Nową Gildię wtenczas trafiłem
Kompletnie zielony jeszcze wtedy byłem
I myślałem, że morkami z trollem do tego
Zjadę pancerny Gondor Xiozego
Tam poznałem Dracha, Heru, Theodena,
Rava SD – wielu z nich już nie ma
Pierwsze konkursy też zauważyłem
Ka'Aina ulepiłem, nawet zwyciężyłem
MicroArt mnie zwerbował by figsy im robić
Trochę się nauczyłem, trochę mogłem zarobić
Ścibora poznałem, lecz skończyłem współpracę
W porównaniu z robotą marne były płace
Za to sama gra LotRowa bardzo wciągała
Zwłaszcza, że ma armia często wygrywała
Mumakiem z Haradu przeciwników deptałem
I – przyznam - niemałą radość z tego miałem
Niebawem też sędzią ogólnopolskim zostałem
W lidze działałem, turnieje organizowałem
Pracowicie na Pomorzu się wtedy żyło
I wiarę LotRową wśród młodych krzewiło
2006 to rok Wojennego Młota
Na wyjazd do Wawy naszła nas ochota
Z Bartem i Darkiem ku stolicy ruszyliśmy
Największy wtedy turniej wraz odwiedziliśmy
Heru odrzucił moją rękawicę
Ale wyniki złączyły nas na szczycie
I może bym pokonał choć raz Krakusa
Gdyby kości nie spłatały mi psikusa
Oto strzała Heru przez sto przeszkód przeleciała
Bo ugodzić mą królową w samo serce chciała
Ja trzy losy za damę pewnie rzuciłem
I same wredne jedynki na nich zobaczyłem
Dalszą część rozgrywek ocenzurowałem
Za to dnia drugiego malarkę wygrałem
Mój mumak wielki wydeptał nagrodę
Wszystkie figurki na podium dały mi osłodę
Następnie w podróżach przez internetu Śródziemie
Spotkałem raz Lugburca przeciekawe plemię
Przez czas jakiś stronce redaktorowałem
Tworzenie mumaka choćby opisałem
W międzyczasie nabór do Gwardii był
Tworzył się nowy portal i całkiem nowy styl
TwieRdza LotR została zbudowana
Z wieloma mieszkańcami i Barciem za pana
To dobre czasy i dla Pomorza były
Środowisko nam rosło w co rusz nowe siły
Na lokalach po dwadzieścia osób bywało
Dwa turnieje w miesiącu się wtedy grywało
I NoRthcony, Mastery Północy organizowałem
Zabawę przednią innym zapewniałem
Ezekiel, Grzesiek i Mucha - trzej kolejni zwycięzcy
Co zostaną w naszej dobrej pamięci
A zmieniając temat na nieco poważniejszy
To czasem brak szczęścia w kościach jest najprzyjemniejszy
Raz na turniej z przyjaciółką poszedłem
Wygraliśmy. Z Księżną z niego wyszedłem
Na Twierdzy Wodziem Gwardii wybrany zostałem
I przez lata opiekę nad miastem sprawowałem
Najlepsze miejsce LotRa długo zdrowo trwało
Acz, jak wszystko, co dobre, wieczne być nie miało
I choć ludzie świetni tworzyli tę stronkę
Jak Dże_vo, Pollon, że tylko napomknę
Albo Kwarcio, Sky, czy inni mieszczanie
to bezkrólewie zapowiedziało, że koniec nastanie
Czasem jeszcze teraz, gdy słońce zachodzi
Stary Hasharii na wzgórza samotnie wychodzi
I wzrokiem tęsknym wygląda za tymi murami
pachnącymi jakby domem, wonnymi wspomnieniami
Acz życie dalej pędzi i wszystko się zmienia
Powstał nowy Mitril w internetu podziemiach
Aktualnie największy polski portal LotRowy
A i w grze ujrzeliśmy wojowników nowych
Na przestrzeni czasu różne armie brylowały
PeGie zwane, innych rozjeżdżały
Na początku to elfy wysokie okrutnie rzeźniły
Na ich F6 i C6 nie było wszak siły
Berserkerzy na masie w Isenie szaleli
Lu-trz nimi rzeźnił, aż wrogowie mdleli
Później przewodził Gondor w metalu wykuty
Z Fontankami, co pancerne mają nawet buty
Niziołki wbrew wzrostowi też wielkie siłacze
Jak ktoś setkę zobaczy, to zaraz zapłacze
Jeszcze to kryte światełkiem Gańdziego
Tu strzela, tam rzuca, nie zbijesz małego
Chociaż świetni łucznicy to też Outriderzy
Jak Gamling im przewodzi, to każdy już leży
Chyba, że postawi na Shadowlorda
To znienawidzona z Mordoru jest morda
Jeden z wytykanych palcami brzydali
Od których wróg ucieka, gdy ujrzy go w dali
Zwłaszcza, jak Mordor pędzi z bębniarzem
I piesze morki szybsze niż wroga koniarze
Jako PeGie też określa się leśniaki
Choć to biedne, tulaśne rajtuziaki
Na zbroję ich nie stać, nie dziwota więc
Że sztyletem rzucać ciągle mają chęć
Jeszcze wężowa horda to czyste zło
Gdy haradrimów tłum i łuków niemal sto
A każda strzała truciznę w sobie kryje
I jak wróg podejdzie, to go Mahud zbije
W pewnym momencie coś też doskoczyło
Pogryzło, pożarło i dalej popędziło
Pokonanych trzeba było wręcz niańczyć
Gdy cyrk eSQu kończył z nimi tańczyć
Ale prawda obiektywna – o ile istnieje
Opisuje zawsze nieco inne dzieje
Nie tak PeGie armie, jak PeGie znasz graczy
Pozdrawiam choćby UWO, starych wyjadaczy
A ja emeryturę swą zaplanowałem
Z bycia sędzią dwa lata temu zrezygnowałem
Uściślanie GieWu to ciężka robota
Zwłaszcza, że im samym odeszła ochota
A młodzi już poprawiać LotRa próbowali
Balancing Patcha rok temu wydali
Szczerze, nigdy nie wypróbowałem
Odpychały mnie błędy, które widziałem
Teraz natomiast PolLotr się pojawił
Rzesze graczy u nas zaciekawił
Wiele włożono weń trudu i pracy
Rzekłbym, że nawet przesadzili rodacy
Zamiast wydać zbiór prostych poprawek
Dostaliśmy encyklopedię nowych zabawek
Wszystkiego tyle, iż obawiam się tego
Że odpychać może, zwłaszcza nowego
Ale starczy mego zrzędliwego narzekania,
Jak przystało na dziada, koniec łajania
Na koniec może coś pozytywnego
Hobbit nadchodzi, może z nim co dobrego
W końcu i GieWu 10 lat LotRa uczcić musi
Dostaniemy pewnie jakiś zestaw milusi
5 goblinów, Aragorna i frytki do tego
Może trolla z Morii odświętnie ubranego
Jakiś torcik z którego nagle wyskoczy
Legolas nagi i jak zawsze uroczy
I nowy podręcznik będzie, ale nie o graniu
O malowaniu figurek i włosów układaniu
Przyszłość jest piękna i zaprasza gorąco
Jak Sheloba tuli w ramionach kojąco
Więc dzięki, że czytać Wam się to chciało
PozdRawiam czule, KędzioR fał – o

























Bardzo fajna praca, co zresztą oddają wyniki głosowania jury. Rymy czasami trochę kuleją, ale i tak Twój WierszoLotR jest super - duże brawa za pomysł i zacięcie poetyckie.
Ahh to były czasy... prawie jak wczasy
Dzięki za komenty i za drugie miejsce ;) Co do rymów i rytmiki, to trzeba mieć czarną duszę, by to skumać :P A poważniej, to już początek z Kupichą miał wskazywać na ton tego czegoś, dużo dystansu do spraw formalnych miałem. No i chętnie bym opisał lepiej PomoRze, wiem, że wiele osób zasłużyło jeszcze na wspomnienie, bo jesteśmy wypaśnym konglomeratem ludzkiej energii, acz za mało znaków na to było.
PozdRawiam
Fajnie czytając to przypomnieć sobie stare dzieje lotr'a od twierdzy aż po mitrila.Szacun za rymy.
Świetny pomysł!!!Fajne rymy. Ogólnie - gratulacje za całość!!!!!
Świetna robota! Osobiście zniszczyła mnie "Il Familia" . Gratulacje!
Fajnie zobaczyć "starych" pomorzan na zdjęciach sprzed paru lat ^^
Gratki drugiego miejsca, ale zgadzam się z emo, mogłeś więcej o pomorzu napisać(zwłaszcza tym "nowym") ;)
Musiałeś włożyć wiele trudu w te wierszyki. Good job :)
Podpisuję się pod kolegami niżej. Jedynie co, to żałuję, że nie wspomniałeś szerzej o Pomorzu i wydarzeniach bardziej aktualnych, jak upadek i przebłyski tegoż ośrodka :P IMO tak dobra ekipa zasługuje na kilka słów więcej :D
Nawet ja się pojawiłem w wierszyku :D
Ehh.. stare dobre czasy. Tęsknię za nimi :( Beztroskie malowanie, spamowanie w Grze TL, bawienie się w grafików.. Łezka w oku.
Bardzo dobra robota, KędzioR.
Nawet poeta się znalazł na naszym portalu
Piekne i smutne ; D
Haha, niezłe. :D Rytmika leży, ale zawartość dobra. Graty!
Hah, bardzo fajna historyjka i fajnie napisana, choć niektóre rymy w oczy kuły. ;) Mickiewiczem na razie nie jesteś. Ale i tak gratki za odwagę.
Pozdrawiam Turin Turambar
Bardzo ładnie spisany wiersz. 4 wersy w zwrotce + rymy parzyste. :)
Wierszowana forma opisuje historię LotR'a w Polsce okiem środowiska PomoRskiego. Zasłużone II miejsce.
P.S.
Jak słitaśnie, Żeś wrzucił "Bohateruf Tfierdzy". Znamienny odcinek nr 42:"Il Familia" A ostatnio jak Dżewo był na Bazylu to chciałem to znaleźć na Jutube i powspominać stare dobre czasy.
Świetna praca Kędzior ;) Bardzo dobry pomysł i wiersz choć w niektórych momentach rymy marne ale świetnie się czyta. Zasłużone 2 miejsce :)
Dobrze że ktoś przypomniał Twierdzę
Fajne! Trochę w niektórych miejscach rymy kuleją (czasem bardzo), ale myślę, że się nie doceniasz. Kupicha przy tobie wymięka ;)
Ogólnie to jest historia lotra w Polsce. I fajnie było sobie przypomnieć niektóre momenty. Choćby Wojenny Młot i te dobre hot hot dogi, którymi się zajadasz na zdjęciu :)
Świetna robota KędzioR :-) bardzo dobry wiersz, pomysł i wykonanie- bardzo dobre