Dane techniczne
Seria: Lord of The Rings Strategy Battle Games
Rok produkcji: 2010
Liczba elementów: 32
Liczba figurek: 6
Cena: około 100 PLN w Polsce, około 80 PLN sprowadzane z Wielkiej Brytanii
Niedawno chcąc nieco wzmocnić swoją chęć zabrania się w końcu za WotR'a zakupiłem dwa boxy nowych kawalerzystów Mordoru. Mając już wcześniej zakupione (wraz z innymi nowościami z dodatku „Mordor") pudełko 5 metali coś natchnęło mnie do napisania tego artykułu - mam okazję ocenić nowy box, porównać go z jego starszą wersją oraz podzielić się z Wami spostrzeżeniami.
Wyobrażenie Czarnego Numenorejczyka
I jeszcze jedno
Opakowanie:
Pudełko prezentuje się bardzo zacnie - mamy ładny obrazek przedstawiający 6 rycerzy w pełnym rynsztunku. W miejscu zwyczajowej ilustracji z kadrem filmu, jak miało to miejsce w zestawach z serii FotR, TTT czy RotK miejsce zagospodarowano niezastąpioną mapką Śródziemia ;) Szkoda, że GW nie pokusiło się na jakiś zgrabny szkic, jak mieli zwyczaj robić to w innych seriach zawierających w sobie np. krasnale, czy też kawalerię Khandu.
Wypraski:
Wypraska nr 1 (przód)
Jak widać na załączonym obrazku mamy do czynienia z tradycyjnym układem dwóch wyprasek, co ciekawe ma to inną formę niż w starszych boxach plastikowej kawalerii takich jak „Warg Riders". Mamy bowiem do czynienia z takimi oto elementami:
- 12 połówek konia
- 6 masek
- 6 lanc
- łapka z mieczykiem
- łapka z drzewcem sztandaru
- „szmatka" sztandaru z wizerunkiem wieży Minas Morgul
Wypraska nr 2 (przód)
Elementy:
Nowe koniki
Koniki - bardzo ciekawe i nowatorskie rozwiązanie - w naszych rękach ląduje 6 różnych połówek „lewych" (tych z łbem kona) i 4 różne połówki „lewe" (te z ogonem konia). Wszystkie one się różnią od siebie w dość niewielkim stopniu - często nachyleniem łba/układem nóg konia - jest to zauważalne dopiero przy dłuższej obserwacji, ale sam fakt jest wart docenienia. Dzięki takim detalom mamy możliwość stworzenia wielu ciekawych kombinacji. Dotychczas stare zestawy GW miały około 2. może 3 pozy wierzchowców - Morgule wprowadzają sporą zmianę w tej materii (nie pamiętam jak było z konikami Galadhrimów).
Rycerze
Jeźdźcy - kolejne małe szaleństwo ze strony GW - aż 6 wzorów rycerzyków. Każdy, jak nakazuje przykład idący z góry (Rzecznik Saurona) jest paskudny jak śmierć i co ciekawe, Morgule mają zamiast łebków czaszeczki (jest to jedyny identyczny element dla całego kompletu), albo - jeśli ktoś chce oceniać to bardzo łagodnie - twarze z bardzo mocno naciągniętą skórą ;) Uśmieszki typowo czaszkowe - co wzbudziło moje zainteresowanie - ciekaw jestem, jak niby nie mając ust owi przerażający wojownicy zamierzają dąć w trąbkę będącą częścią zestawu ;) Zbroje które noszą rycerze z Minas Morgul mają kształt podobny do ich pieszych odpowiedników - zbroje płytowe, niektóre z inkrustacjami. Szaty i przytroczone do pasa miecze nie są warte dłuższego komentarza.
Maski
Maski - chcąc ochronić nieco świat przed przerażającą brzydotą Moguli winniśmy nałożyć na ich szkaradne pyski maski. Co bardzo miłe GW ponownie zaszalało. Mamy do czynienia z 6 wzorami - pięć z nich to nakrycia z ochraniaczami głowy i policzków, jedno zaś jest w okularowej formie. Wszystkie mają spiczaste zwieńczenia, dokładnie tak, jak ich wódz z Barad-dûr, przez to kształtem przypominają korony. Taki element pojawia się nie po raz pierwszy - taki element znajdował się w blisterku z Rzecznikiem oraz w boxie z Sauronem Nekromantą.
Lance
Lance - do dyspozycji mamy 6 sztuk, zaś liczba wzorów to 5. Dwie z nich to kopie dzierżone w pozycji jazdy kłusem, a pozostałe to ustawienie do szarży kawaleryjskiej grotem do przeciwnika. Każda z lanc ma chorągiewkę. U tych „atakujących" jest ona bardzo anemiczna i wygląda dość słabo, zaś naprawdę ładnie wygląda w tych pionowych wersjach. Na docenienie zasługują groty - są smukłe - wyglądają bardzo ostro. Nie ma różnic w elementach takich, jak rękawy, czy naramienniki.
Tarcze
Tarcze - w tym aspekcie GW nie zaszalało - zaledwie 3 wzory i to bardzo do siebie podobne. Wszystkie mają formę złączonych segmentowo blach z ćwiekami, dwa wzory zaś cieszą się stalowym okuciem. Kształt ich wszystkich jest z grubsza trójkątny.
Surma i miecz
Ręka z mieczem - ten element przeznaczony dla kapitana (zarówno w SBG jak i WotR'rze). Ręka i naramiennik niczym się nie różnią od tych dzierżących lancę, sam miecz jest prosty, aczkolwiek elegancki - może pasować zarówno dla Sił Zła jak i Dobra.
Trąbka - jest to prosta surma przystrojona w strzępek materiału. Podobnie jak w przypadku lanc i mieczyka również tutaj rękaw i naramiennik są bez zmian. Sam instrument jest bez zbędnych udziwnień, choć również bez ogromnych zalet. Szkoda tylko, że ustawienie surmy jest takie, że nie da się go przystawić do twarzy rycerza, tak by wyglądał na grającego.
Sztandar
Sztandar - całość składa się z dwóch elementów drzewca i „szmatki". Kijek zwieńczono stylowym półksiężycem w mojej ocenie w głupim ustawieniu - takim, że nie widać go patrząc na wprost konnego, szmatka zaś została ozdobiona wytłoczonym wizerunkiem wieży Minas Morgul, świecącego nad nią półksiężyca, całość zaś została okraszona kreseczkami, mogącymi przy odrobinie dobrej woli uchodzić za runy ;) Jakkolwiek takie elementy w box'ach command'ów uruków z Isengardu, czy orków z Morannon takie wytłoczone elementy nie przemawiały do mnie za bardzo, tak (podobnie jak u Galadhrimów) tenże element w box'ie Morguli wygląda bardzo stylowo.
Porównanie z metalowymi poprzednikami:
Stary box
Porównanie wierzchowców
Konie - koniki na szczęście mniej odbiegają od siebie jeśli idzie o wielkość, po prostu metale wyglądają jedynie nieco masywniej niż plastikowe wersje. Starsze wierzchowce miały jedynie dwie pozy - jedną w galopie, a drugą w... hmm... sam nie wiem do końca, co ten koń robi ;)
Porównanie jeźdźców
Rycerze - niestety zgodnie z moimi obawami plastikowe odpowiedniki są zauważalnie mniejsze od swoich metalowych pierwowzorów. Szmatki w metalowych wersjach były mocno podkreślone dużymi rozmiarami, na nogach było to jeszcze znośne, ale rękawy bez zająknięcia zasługują na miano „bufiastych" - młodsze wersje ustrzegły się tego nieco karykaturalnego przerysowania. Pyszczki i głowy metali są zdecydowanie większe od plastików, choć w tej wielkości tracą poszanowanie dla detali - jednak plastik może oddać je nieco lepiej niż cięższa wersja.
Tarcze są na tym samym poziomie i nie odbiegają jakością od siebie, choć należy podkreślić to, że są wielkością dość podobne.
Porównanie lanc
Lance - ten element zasługuje na oddzielny akapit. Stare odpowiedniki miały jedynie 2 wersje. W porównaniu wielkości plastik nieco zyskuje - nowsze wersje są minimalnie dłuższe. Dla równowagi chorągiewki metalowych lanc są zdecydowanie ładniejsze i to w obu wersjach (zwykłej jazdy i szarży), choć głównie mam na myśli tą drugą - po prostu widać, że są :)
Podsumowanie:
Nowe plastiki oceniam jako zdecydowanie lepsze pod względem zróżnicowania niż metalowe pierwowzory - niech w tym temacie przemówią liczby:
|
Typ box'a: |
Metale |
Plastiki |
|
Ilość wersji koni: |
2 |
6x4 |
|
Ilość wersji jeźdźca: |
2 |
6 |
|
Ilość wersji uzbrojenia: |
2 |
5+3 |
|
Ilość wersji masek: |
- |
6 |
|
Ilość wersji tarcz |
- |
3 |
|
Suma możliwych kombinacji: |
8 |
20 736 |
Ten wynik zasługuje na duże uznanie. Games Workshop w końcu zaszczyciła nas multipartem z prawdziwego zdarzenia, szkoda tylko, że nie są to modele bardziej zbliżone skalą do swoich pierwowzorów.
Poskładane modele
Zalety:
- większa ilość modeli niż w poprzednim pudełku (6)
- ogromna ilość kombinacji (zaledwie 2592 razy więcej ;) )
- lżejsze w transporcie
- przystępniejsze cenowo
- ogólnodostępne w Polsce
- zostają dodatkowe elementy
Wady:
- mniejsze od pierwowzoru
- większa łamliwość
- część drobnych elementów stosunkowo trudna do wycięcia z wypraski (możliwość złamania przed poskładaniem)
- niemożność lansowania się „metalowymi figsami" ;)
Mam nadzieję, że podobała Wam się taka wersja artykułu - recenzji porównawczej między starą, a nową wersją Morguli - zachęcam do pisania własnych tego typu :)
Podziękowania:
- dla Welsh'a wspólne zakupy w sklepie za granicą ;)
- dla Kuli'ego za konsultacje matematyczne ;)
Źródła:
Szkice i rysunki - http://www.deviantart.com/
Zdjęcia modeli własne
Pozdrawiam, Ajas :D












Super artykuł :)
Plastykowe modele są dużo lepsze i dokładniejsze :)
niezłe
Wow, Ajas, odkrywasz Amerykę w tym artykule :P Porównanie jak porównanie, fakty łatwo dostępne dla obdarzonego inteligencją osobnika w ładnej, klarownej formie, ale bez fajerwerków :)
Artykuł bardzo mi się podoba, miejmy nadzieję, że będziesz miał więcej okazji do pisania podobnych Ajasie, oby GW wydało jak najwięcej plastików :)
"Koniki - bardzo ciekawe i nowatorskie rozwiązanie - w naszych rękach ląduje 6 różnych połówek „lewych" (tych z łbem kona) i 4 różne połówki „lewe" (te z ogonem konia)."
A gdzie są prawe połówki? :D
świetny artykuł, czekam na kolejne porównania starych i nowych boxów np. KoDA :)
Mnie najbardziej zainteresowała nota, że zamierzasz grać w Wotra ! :D
Przydało by się porównać właśnie KoDA. A może ktoś się pokusi o KoMTów ;0 Stare figsy ale porównać można.
Zobaczymy co da się zrobić w kwestii porównania Rycerzy spod znaku Łabędzia ;)
Dobra robota Ajas, myślę że więcej mówić nie trzeba
Przekonałeś mnie do zakupu plastików. ;)
Ciekawie opisane, gratuluję.
Fajny art, zwłaszcza dla kogoś, kto myśli o zakupie omawianych figsów :) Do mnie też plastiki zdecydowanie bardziej przemawiają - na szczęście metale były tak słabe, że ich dotychczas nie nabyłem :P
Tylko jedno mnie zastanawia:
"Koniki - bardzo ciekawe i nowatorskie rozwiązanie - w naszych rękach ląduje 6 różnych połówek „lewych" (tych z łbem kona) i 4 różne połówki „lewe" (te z ogonem konia)"
Gdzieś Ci się chyba strony pomyliły ;)
PozdRawiam
Jeśli zamierzasz mi w celu napisania arta zasponsorować boxik plastików i zestaw metali KoDA - to bardzo chętnie Kalins :)
Pozdrawiam, Ajas :D
"Pyszczki i głowy metali są zdecydowanie większe od plastików, choć w tej wielkości tracą poszanowanie dla detali - jednak plastik może oddać je nieco lepiej niż cięższa wersja."
A m się zawsze wydawało że to metale mają lepsze detale :P Zwłaszcza twarz. W plastikach jest często wiele niedoskonałości po odlewach jak na przykład zlane włosy ze strzałami na plecach.
Good job Ajas ;p Ciekawie zrobione aż chcialo sie doczytać do końca :)
Panowie - świetny artykuł i dobra robota :). Właśnie w dniu wczorajszym pudełko z Morgulami plastikowymi trafiło w moje ręce i mogę na gorąco powiedzieć, że na głowę (jak dla mnie) biją metalowych, którzy zawsze byli dla mnie zbyt karykaturalni i mieli mało naturalne pozy. Wersja plastikowa jest świetna: ekwipunek, każdy ma inną pozę, piękne i dynamiczne konie, multipart - po prostu szacuneczek i nareszcie kierunek w którym GW z Lotrem powinno zdecydowanie podążać.
Dziękując za artykuł raz jeszcze, poproszę o porównanie rycerzy z Dol Amroth :)
Pozdrawiam,
Kalins
Metal Rox!
jednak co metal to metal ;)