| |
Przeglądasz: Mitril.pl » Relacje, turnieje
Dzisiaj jest Niedziela, 22 kwietnia 2018
Najnowsze artykuły
Mumak War Leader w preorderze...
Witajcie,Forge World realizuje kolejną z zapowiedzi i w pre-orderze...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze i Hobbyści,

zapraszamy do udziału w Comiesięczny Przegląd Malarski.

CPM to możliwość poprawy swojego rzemiosła malarskiego i szansa na pojedynki hobbystyczne z innymi.

Wszelkie szczegóły znajdziecie w artykule na stronie głównej i odpowiedniej sekcji forum.

Kuźnia Mitrila
Galeria


pomalowany khazad III
od ~Leo

Ocena: 8.83
Komentarze: 6


Elfy
od ~Greg

Ocena: 8.35
Komentarze: 30


Balin
od ~krecik

Ocena: 5.40
Komentarze: 5


Gandaf biały na koniu
od ~Barlog14

Ocena: 9.17
Komentarze: 14


Kebaby
od ~Nest

Ocena: 8.20
Komentarze: 13


Szaman poprawiony :)
od ~Yogi_wwa

Ocena: 6.71
Komentarze: 10
Menu
Sonda
Po długim czasie część z graczy postanowiła przywrócić Ligę Ogólnopolską do stanu używalności - jak oceniacie ten pomysł?
Wszystkich głosów: 756

Relacje, turnieje

Hit and run! Vol. 2 Czyli relacja z Krakowskich Manewrów
Dodał: lord_mike
17.03.2018, 17:08

Krakowskie Manewry to jeden z obowiązkowych punktów do odwiedzenia na lotrowej mapie imprez. To tam rozegrałem swój pierwszy turniej wyjazdowy dokładnie dekadę temu, dlatego darzę ten turniej szczególnym sentymentem i z radością przedstawię Wam z niego relację. Będzie to dość nietypowa relacja ponieważ rozwinę w niej zagadnienia taktyczne z poprzedniego tekstu co sprawi, że może być to dość długi artykuł, ale mam nadzieję, że będzie się Wam go miło czytać. Z góry również przepraszam za jakość zdjęć, pierwszy raz uwieczniałem swoje zmagania aparatem i wiem, że muszę się w tym jeszcze podszkolić.

Rozsiądźcie się wygodnie ponieważ zabiorę Was na arenę zmagań w Krakowie, która miała miejsce 3-4.03.2018r.

 

O tym, że pojawię się na manewrach dowiedziałem się kilka dni wcześniej, co zdeterminowało kształt mojej rozpiski, a wyglądała ona następująco:

 

 

 

Saruman the White (koń)

Legolas (koń)

Gil-Galad (pancerny koń)


Kapitan HE (tarcza, lanca, łuk, koń)

8x Rivendell Knight (tarcza, lanca, łuk)


Kapitan HE (tarcza, lanca, łuk, koń)

8x Rivendell Knight (tarcza, łuk, lanca)


Tak, wiem; Gil-Galad kłóci się z tym co napisałem w poprzednim artykule, ale:

po pierwsze - format nie pozwalał na dwóch magów

po drugie - uwielbiam ten model i jestem w jego posiadaniu

po trzecie - zapowiadało się monsterowo, a G-G to świetny otwieracz do konserw

po czwarte - zawsze rzucam 1 na strike (a przy G-G to pewna 10)

po piąte - bawmy się formą!

Gandalf musiał zostać w domu… będzie mi go brakować
Gandalf musiał zostać w domu… będzie mi go brakować

Bitwa I - High Ground vs Szymon Macioszek

 


Moria i Angmar

 

Warband l
Druzhag (warg)- 85 pkt LIDER
Gundabad Blackshield x6 - 42 pkt
Gundabad Blackshield x6 (spear) - 48 pkt

Warband ll
Groblog - 55 pkt
Gundabad Blackshield x6 - 42 pkt
Gundabad Blackshield x6 (spear) - 48 pkt

Warband lll
Moria goblin shaman - 45 pkt
Gundabad Blackshield x6 - 42 pkt
Gundabad Blackshield x6 (spear) - 48 pkt

Warband lV
Wild warg chieftain - 75 pkt
Warg marauder x2 - 70 pkt

Warband V
Wild warg chieftain - 75 pkt
War bat x1 - 25 pkt

Warband Vl
The watcher in the water - 200 pkt

jednostki: 45

brejk: 24

 

To jeden z tych scenów, które nie leżą konnym armiom bo musimy zająć jeden obszar i go utrzymać. Zdecydowanie odradzam wystawienie się na środku i „klepanie" się od pierwszej tury bo nie ma prawa się to udać (jeśli tłuczemy się ze standardowym klockiem). Ustawiamy się natomiast daleko od wzgórza, a wtedy przeciwnik ma dwa wyjścia:

1. Stać - w tym wypadku strzelamy do bohaterów, najgroźniejszych jednostek, by pozostało tylko mięso (nie możemy wybijać szeregowców, bo od złamania armii rzucamy o koniec gry). Gdy już zabijemy co chcieliśmy, a przeciwnik zbliży się do brejka rzucamy wszystko na górę, torując sobie drogę blastami i heroicznymi walkami naszych bohaterów, zabijając wszystko co stanie na naszej drodze, a resztę wypychając ze wzgórza.

2. Przeciwnik ruszy nam na spotkanie, a wtedy odciągamy go jak najdalej od wzgórza, by potem zająć jego siły jak najmniejszą liczbą modeli by resztą armii ruszyć na wzgórze.

 

Podczas naszej bitwy Szymon wybrał drugą opcję

 


Postanowiłem więc wciągnąć go w przestrzeń między skałą, a lasem (licząc że również Watcher się tam wynurzy) zabić krewetkę, następnie odgradzając się lasem ruszyć na górkę.

wróżba na bitwę
wróżba na bitwę

Rozpocząłem od przerzucenia lewego skrzydła w kierunku lasu i rzucenia channelowanej aury grozy na sarumanie (polecam każdemu kto gra przeciwko „krewecie").

 

Po dwóch turach i dość symbolicznych stratach Szymona (warg maruder), wyłoniło się danie główne.

Transfix Sarumana został oczywiście odparty z 4 woli (liczyłem się z tym), ale miałem w rękawie jeszcze dwa asy - G-G i elven blade kapitanów elfów (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że przegram wszystkie rzuty sporne na walkę na tym turnieju - tam gdzie używałem elven blade).

Plan był dobry, ale oczywiście ani przeciwnik, ani kości nie chciały współpracować. Szczęście w nieszczęściu Watcher postanowił zabić G-G co mu też nie wyszło.

Mówi się trudno i żyje się dalej. Zająłem więc kogo tylko mogłem kilkoma jednostkami i ruszyłem w kierunku wzgórza...

To była droga przez mękę. 90% furii siada, watcher odbija czary na „6" resistem, kolejne przegrane sporne na walkę z WWC (zdenerwowanym przez Druzhaga), a w rezultacie stracony Legolas, a wszyscy, którzy zostali by powstrzymać gobliny zginęli w jedną turę.

 

Gobliny już przy górce, kreweta powoli się zbliża, więc czas na frontalny atak i wbicie brejka; w końcu to tylko 11 modeli.

 

Szarża!

Po tej epickiej szarży do brejka zostało już tylko 10 modeli.

 

 

Po dwóch kolejnych turach, w bólach wymęczyłem tego brejka (samemu też go otrzymując). A krewetka bez potęg i woli uciekła przy pierwszej sposobności.

Żeby jednak złamanie armii Szymona mi coś dało muszę wyeliminować szamana. Wykorzystując więc ostatni punkt potęgi w armii szarżuję G-G na szamana i... zadaje mu 6 ran! Wchodzą jednak 4 furie i los więc to by było na tyle jeśli chodzi o sprytne plany. Trzy wygrane pierwszeństwa Szymona szachujące moje jednostki i syte czary Sarumana sprawiają, że nie zdążyłem już wypchnąć goblińskich sił ze wzgórza.

 

Małe zwycięstwo dla Szymona
Małe zwycięstwo dla Szymona

II Bitwa - Fog of War vs Marcin Marcin Marcin

 

 

 

Tutaj wszystko zależy od armii przeciwnika i terenów więc nie ma o czym pisać na sucho, od razu przejdźmy do studium przypadku.

 

1 Kapitan oblężenia LIDER 50
1 Trebusz zajebiste mechanizmy 119
3 załoga maszyny . 21
5 190


1 Beregon koń 31
1 WoMT koń tarcza lanca (ithlien guard) 15
2 46


1 Boromir COTW koń tarcza lanca 160
9 Strażnik fontanny tarcza 90
1 Ioreth . 30
11 280


1 Duinhir 65
6 Blackroot archers włócznia, łuk 54
7 119


1 Książe Imrahil p.koń, lanca, tarcza 130
8 topornicy z lossarnach . 72
4 pikinierzy z Dol Amroth pika 36
3 Rycerze z Dol Amroth tarcza 27

 

Grających przeciwko machinom oblężniczym można podzielić się na dwie grupy:

1. Rozstawienie standardowe + czujki na które znoszą strzały - jak dla mnie przy maszynie strzelającej 2x na turę, w dodatku z kapitanem to proszenie się o kłopoty bo prędzej czy później strzał siądzie.

2. Biedronka - wszyscy 2+" od siebie

Ja zawsze wybieram tą drugą opcję.


Za cel do zabicia obrałem sobie Beregonda, a do zajęcia mini wzgórze, jak się później okazało: przy trebuszu (super - po drodze!)


Wielka górka w kształcie rogala na środku dała mi wielką przewagę ponieważ Marcin musiał, albo się rozdzielić albo ruszyć jedną stroną. Walkę strzelecką wybiłem mu szybko z głowy kładąc trupem kilku blackrootów. A trebusz nie chciał współpracować.

rzuty trebusza w dwóch pierwszych turach
rzuty trebusza w dwóch pierwszych turach

Marcin ruszył całą armią lewą stroną wzgórza otwierając drogę prawemu skrzydłu.

lisek Saruman poluje na syte blasty
lisek Saruman poluje na syte blasty

Ostrzeliwanie i blastowanie oddziałów gondoru przynosiło całkiem niezłe efekty... A nie, czekajcie. Kojarzycie taki model jak Iroeth? No więc starałem się najpierw zużyć wszystkie jej ładunki (tylko 7), ale szło mi całkiem nieźle.

Marcin zdesperowany nieskutecznością trebusza zaczął podbijać rzuty na trafienie, które równie skutecznie scaterowałem na inne modele.

 

pierwsza zdobycz trebusza
pierwsza zdobycz trebusza
pierwsza walka - oczywiście nic nie zabiłem
pierwsza walka - oczywiście nic nie zabiłem

Grając przeciwko trebuszowi/katapie musimy jak najszybciej schować się pod jej zasięgiem minimalnym, co też chciałem uczynić jak najprędzej korzystając z faktu, że nikt nie stał pomiędzy mną a maszyną.

 

nie zdradziłem się jeszcze, że poluje na Beregonda

Marcin w tym czasie zaczął wchodzić wszystkimi na górkę.

I powiem Wam, że postanowiłem przeczytać jeszcze raz scenariusz bo nie wiedziałem co kombinuje, a napawało mnie to niepokojem.

 

Rush Trebusza

 

No ale miałem ważniejsze cele do zrealizowania. Po wyeliminowania trebusza, Marcin przeprowadził jeszcze ostatni desperacki atak Imrahilem oraz kilkoma szeregowcami. Był on jednak z góry skazany na porażkę.

Pozostałości armii przeciwnika schroniły się w „rogalu" i tam oczekiwały końca bitwy. Duże zwycięstwo i powolny ruch w górę tabeli.

gondorski rogal
gondorski rogal

III Bitwa - Reconnoitre vs Kazek

 

 

 

WitchKing (beast,Crown of Morgul) 3/20/3 - 220(Lider)
4xGundabadOrc (shield) - 32
7xGundabadOrc (shield,spear) - 63
Shaman -50
6xGundabadOrc (shield) - 48
6xGundabadOrc (shield,spear) - 54
WildWargChieftain - 75
11xGundabadOrc (shield,spear) - 99
1xGundabadTroll (club) - 120
Shade - 100
11xSpectre - 55

 

Wbrew pozorom zwiad nie jest jednym z najlepszych scenariuszy dla konnej armii. Mamy sporą przewagę dzięki mobilności, ale w praktyce przeciwnika będzie min. 2x więcej i będzie mógł nas przyblokować. Jeśli postanowimy skoncentrować siły w jakimś punkcie i się przebić to ryzykujemy, że się to nie powiedzie, a jeśli nawet to wroga armia będzie mogła ruszyć wprost do naszej krawędzi i nikt jej nie zatrzyma. Tutaj dużo zależy również od armii przeciwnika i terenu, ale musimy grać bardzo zachowawczo, a szczególną uwagę zwracać na timing.

 

Oszacuj sobie liczbę tur do końca, zobacz ile przeciwnik potrzebuje ich do przejścia przez krawędź, a ile Ty. Dobrze jest jednak wysłać pojedyncze modele przy krawędziach (zobaczycie jak wiele jednostek mogą związać samą obecnością)

 

Ze względu na to że Kazkowi nie wyszła połowa armii, a na stole było dość ciasno postanowiłem zagrać defensywnie starając się wbić brejka, ew. zabić lidera.

Już w drugiej turze uśmiech losu sprawił, że spadło mi z nieba wielkie ułatwienie gry. Wk 3/20/3 na bestii z koroną myślący, że jest nie do zagięcia wszedł pod zasięg czarów Sarumana. A Saruman nie mając nic lepszego do roboty rzucił z jednej kości compel. Wszyscy wiedzą co zawsze wypada przy takich rzutach „z du**"; oczywiście „6". Po namyśle Kazek postanowił nie bronić tego czaru więc wyciągnąłem bestię wprost pod gotowe do strzału łuki. 3 hity w bestię i pozostaje już tylko jeden monster na stole.

 

Żmudny ostrzał pancernych zastępów Gundabadu przy wsparciu blastów nie daje prawie żadnych rezultatów. Na stół wchodzą pozostałe warbandy i robi się coraz mniej kolorowo.


Za względu na mizerne efekty strzelania postanowiłem ruszyć do walki w centrum by wyeliminować jak najwięcej modeli zanim znajdą się pod aurą shade’a.

 

WWC robi wszystko by złapać moje jednostki

 

Jak się okazało gorzej od strzelania idzie mi tylko w walce i nie jestem w stanie przebić się nawet przez kilku orków.

walka z orkami
walka z orkami

Dodatkowo do tego oddziału dołączył WWC dając mu pierwszeństwo w kolejnej turze i szarżując na wszystkich moich jeźdźców. A na taką walkę pozwolić nie mogłem.

Saruman pakuje blasta w WWC
Saruman pakuje blasta w WWC

Blast Sarumana do walki strącił kapitana z konia i zabił dwóch jeźdźców, ale zabił również WWC i kilku orków. Poświęcenie to pozwoliło na odzyskanie przewagi w centrum (brak potęg u wroga)

 

Tymczasem na lewym skrzydle...

 

 

 

 

9 pancernych orków orków pod WK z Trollem vs. GG, kapitan i 8RK. Troll okazał się być idealną trampoliną dla całego mojego oddziału dzięki swojej wielkiej podstawce. GG najpierw zabił trolla a następnie WK.

Wykończenie orków było tylko formalnością, ale trzeba to było zrobić w jedną turę by następnie przerzucić siły na drugie skrzydło aby powstrzymać nadciągającego wroga.

 


 

 

Na całe szczęście Kazek nie miał już potęg w armii więc pierwszeństwo do końca należało do mnie.

Doprowadziłem do złamania armii przeciwnika i szachowałem jego siły w bezpiecznej odległości od krawędzi przez ostatnie minuty. Nikt nie opuścił pola bitwy. Duże dla mnie.

 

Legion on Tour

 

Jeśli chodzi o nocne manewry to każdy wie jak to jest, choć tym razem przyszło nam spróbować czegoś innego. Wielkie podziękowanie dla Rudobrodego za zaproszenie nas do powstającego lokalu „VR cafe", w którym jak sama nazwa wskazuje mieliśmy okazję przenieść się do wirtualnej rzeczywistości. Polecam każdemu, polecam również sam lokal.

 

IV Bitwa - Lords of Battle vs. Fish Priest

 

 

Warband 1. (351)
Sauron Necromancer - 190 Lider
Bat Swarm x1 - 35
Orc Warrior x4 (Shield, Spear, Orc of Dol Guldur Upgrade) - 36
Dead Mash Spectre x4 - 60
Mordor Siege Bow x1 (= 3 models) - 30

 

Warband 2. (197)
Mouth of Sauron - 90
Black Numenorean Warrior x4 - 36
Morannon Orc x4 (Shield, Spear) - 36
Mordor Siege Bow x1 (+1 Crew = 4 models) - 35

 

Warband 3. (176)
Orc Taskmaster - 60
Black Numenorean Warrior x3 - 36
Morannon Orc x5 (Shield, Spear) - 45
Mordor Siege Bow x1 (+1 Crew = 4 models) - 35

 

Warband 4. (176)
Orc Taskmaster - 60
Black Numenorean Warrior x3 - 36
Morannon Orc x5 (Shield, Spear) - 45
Mordor Siege Bow x1 (+1 Crew = 4 models) - 35

 

Lordsy to scenariusz jak najbardziej dla nas, mało jednostek, dużo strzelania. Więc w tym scenariuszu grając konnymi musimy wyciągnąć jak najwięcej ze strzelania, starając się nie ryzykować walki, bo każdy koń to też frag, więc możemy otrzymać dwa razy więcej obrażeń niż wynika to z liczby jednostek. Sama decyzja o ewentualnym zejściu z koni powinna być ostatecznością.

 

A w praktyce - dostajesz 4 sige bowy i Sarona Nekromantę z channelowanymi chill soulami (placki od tego są większe niż od katapy). Wisienką na torcie jest fakt, że dzięki broni oblężniczej w każdym warbandzie Fish wystawi się po całej mojej armii...

 

 

… ale Michał mając możliwość wystawienia się na środku i przygwożdżenia mnie od pierwszej tury postanowił mi dać fory i:

 

wystawienie Fisha

 

Wystawił się przy krawędzi. Odetchnąłem z ulgą ponieważ między naszymi armiami znajdowały się duże tereny pozwalające na całkowite ukrycie armii.

Tak też zrobiłem. Fish ograniczył się do czekania, a ja uznałem, że Legolas strzelający się zza górki z jedną orkową balistą ma większe szanse na powodzenie. Marcin chybił, natomiast deadly shoot (wsparty punktem potęgi) wyeliminował pierwszego obsługanta.

 

 

Fish jednak twardo stał przy swoim i nie drgnął nawet o cal. Drugi chybiony strzał balisty i drugi zabity obsługant wybiły mu z głowy dalszą chęć strzelania.

 

Michał rozpoczął szybki marsz w moją stronę. Niestety tym samym przysłonił sobie line of sight sige bow-ów. Elfy natychmiast to wykorzystały wyjeżdżając zza górki i strzelając w stronę nadciągających zastępów Dol Guldur.

porzucone siege-bowy
porzucone siege-bowy

W wąskim gardle między górkami blasty Sarumana siały spustoszenie

 


Jednak liczba zabitych po stronie Michała nie rosła tak szybko jakbym tego chciał, a zbliżał się moment w którym Nekromanta mógł rzucać czary. Uznałem więc, że to ostatnia okazja na druzgocący atak więc uderzyłem jednocześnie Legolasem, Kapitanem, Gil-Galadem i konnymi.

Mimo braku początkowego zasięgu, szarża powiodła się dzieki compelowi sarumana, następnie trampolina by dojść do jak największej liczby wrogów. Gil-Galad postanowił pokazać co potrafi i wbił symbolicznego hita w Nekromantę (wow). Teraz pozostaje wygrać heroika w kolejnej turze i praktycznie zapewniam sobie zwycięstwo (magowie nie czarują, porównywalna liczba modeli, ale moje z szarżą).

 

Niestety tak się nie dzieje, Saruman po wyssaniu woli zostaje na jednej, a następnie odbija channelowany chill soul. Konne elfy zostają zaszarżowane. Jednak dzięki temu, że miałem pośród nich trzech bohaterów, a w odwodzie jeszcze kilku jeźdźców dokonałem kontr - szarży, która wyrównała szalę. Tę dwie tury walk okupiłem śmiercią jednego elfa i 6 koni (przeciwnik wybierał pewniejsze ranienie wierzchowców ze względu na swoją siłę).

Jest to też tura w której wygrałem pierwszy rzut sporny na walkę. Myślę, że to dlatego, że Fish zgodnie z ceremoniałem wybrał rzut dobro - zło, rzucił sam i padło na moje.

 

Tymczasem na prawym skrzydle: Byłem nieco przyszpilony przez dwa sige bowy, ale uznałem, że zaryzykuję jedną turę wystawienia na ostrzał by dołączyć do walki. 2 strzały Michała - jedno trafienie, scater -1. Tak też zakończył się bilans dla balist w tej bitwie: 4 strzały - 0,5 trafienia.

 

Wracając na główną arenę zmagań. Kolejny heroik nie na moją korzyść, Nekromanta z racji tego że Saruman uciekł poza zasięg czarów transfixuje GG, rzecz jasna skutecznie bo 3 kości na obronę to mało, na dokładkę zaszarżował również nietoperzami by otoczyć najwyższego króla Noldorów. Kiedy przyszło do mojego ruchu uświadomiłem go, że było to błędem posyłając blast do tej walki.

Złamanie armii Fisha i wygranie w końcu heroika oraz zbliżający się koniec czasu sprawił, że uznaliśmy, że dogranie tury jest bezcelowe i na tym skończyliśmy.

 

Czas przenieść się na drugi stół a tam...

 

V Bitwa - Dominacja vs Alexij

 


Dominacja - scenariusz stworzony dla konnej armii. 5 punktów rozrzuconych po całym stole sprawia, że przeciwnik musi się rozdzielić, a taka kolej rzeczy jest nam jak najbardziej na rękę, ponieważ jesteśmy szybsi... No chyba, że mamy do czynienia z trollem z bębnem.

 

1 WK bestia, 3/17/3 185 185
6 Gundabad Ork tarcza 8 48
6 Ork włócznia, tarcza 7 42

 

1 Szejd 100 100
6 Gundabad Ork tarcza 8 48
6 Ork włócznia, tarcza 7 42

 

1 Ork szaman (LEADER) 50 50
10 Ork włócznia, tarcza 7 70
1 Troll 65 65

 

1 Yanzeg 50 50
10 Hunter Ork tarcza 8 80
1 Mordor Troll Bęben 120 120

 

 

3 dropy w postaci Legolasa, GG i Sarumana pozwoliło mi na wystawienie większości armii dopiero po Łukaszu, co zdecydowanie ułatwiło mi grę, a jemu wręcz przeciwnie.

Ustawienie wszystkiego przy lewej krawędzi sprawiło, że oddziały Angmaru i Dol Guldur były ustawione w złym kierunku, a samo przeformowanie szyku musiało potrwać kilka tur. Łukasz za wszelką cenę musiał więc związać mnie walką, bym nie rozbiegł się po stole przyjmując jeszcze lepsze pozycje.

 


Zapewnić miał mu to WK na bestii wraz z Shadem i dwoma warbandami orków. Król upiorów podjął ryzyko i wysforował się do przodu.

 


Compelował jednego elfa, ale ze względu na odległość pozostawioną między jednostkami szarża nie doszła do skutku. Została odroczona do następnej tury. Oceniając później z perspektywy czasu (a wiadomo - po fakcie to każdy może się wymądrzać), kolejna tura była zbyt lekkomyślna w wykonaniu WK. Heroiczny ruch → transfix w kapitana (który został odparty) i szarża na wyciągnięty turę wcześniej model, pozostając jednocześnie w zasięgu mojej kontr-szarży. Aby jednak miała ona sens musiałem sprawić by shade nie miał wpływu na tę walkę. Jeśli by się to nie powiodło, odbiegłbym poza zasięg ewentualnej heroicznej walki. Najpotężniejszy z Istarich rzucił syte 1 i 3 na transfix a Łukasz nie ryzykując odbierał z 3 woli.

 

 

Myślałem, że w kategorii słabych rzutów byłem bezkonkurencyjny, ale Łukowi nawet do pięt nie dorastałem. Przeszedłem więc do kontr-szarży otaczając WK rycerzami z Rivendell pod dowództwem kapitana. Nawet w razie przegranej nie będzie heroic combatu ze względu na strike. Jeśli chodzi o strike to przeciwnik miał oczywiście 10 natomiast kapitan HE 9... to tyle jeśli chodzi o przydatność elven blade. Ale Alexij nie zawiódł i tym razem i na walkę rzucił max 4.

 

 

Zabicie WK to był potężny cios dla armii Łukasza, który pozostał bez potęg na tym skrzydle.

 

 

Jednak ranne zwierzę dalej jest bardzo niebezpieczne więc natychmiast odskoczyłem od sił Angmaru by razić je z dystansu.

Myślałem, że zabicie WK złamało morale Alexija i odpuścił grę chowając się w lesie, ale było to tylko przegrupowanie przed kolejnym etapem. Przeciwnik ruszył na punkty ze wszystkich kierunków zmuszając moją armię do cofania się. Uznałem, że wpuszczenie Alexija głębiej na moją połowę pozwoli mi w rezultacie na łatwiejsze zajęcie punktów po jego stronie.

 

 

Odział Sarumana i Gil-Galada podążał za Yazengiem, ale tylko póki droga wypadała w jednym kierunku. W odpowiednim momencie elfy pod dowództwem GG wbiły się w rozproszone oddziały orków, by w następnej turze przejąć znaczniki.

Kiedy zbliżamy się do granicy złamania armii w dominacji musimy działać bardzo szybko, ponieważ w jedną turę gra może zakończyć się przez redukcją do ¼ .

 

 

By zapewnić sobie jeszcze jedną turę elfy zsiadły z wierzchowców by się tarczować. Okazało się to niepotrzebne ponieważ kontrolowałem 4 z 5 punktów. Tak też zakończyliśmy bitwę. A kolejne duże zwycięstwo dawało mi drugie miejsce.

Chciałem złożyć tutaj wielkie podziękowania przeciwnikom za 5 świetnych bitew bez spin, w świetnej atmosferze. Jankowi za organizację i sędziowanie (miałem wrażenie, że za każdym razem kiedy potrzebowałem sędziego to w kilka chwil wyrastał gdzieś obok). Dziękuję również Rudobrodemu za zaproszenie nas do swojego lokalu. Gratulacje dla Cichego za wygranie turnieju z tak wielką przewagą.

 

Na koniec foty z rozdania nagród, oraz najładniejsze armie.

 

lord_mike

I kolejne fotki z dekoracji:
I końcóweczka:
Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: ~Jaskier / ~Sędzia LO   |  
Data: 20.03.2018, 15:08

Cały artykuł ocieka wręcz zagraniami i powinnościami taktycznymi dla konnej armii. Można z tego czerpać wiadrem. Świetna sprawa.

Dodał: ~DariuS / ~Giermek Balina   |  
Data: 19.03.2018, 20:03

Zacny raport Milordzie! :D

Dodał: ~Kat / ~Treser Balrogłw   |  
Data: 18.03.2018, 18:45

Przeczytałam a i owszem:) dobrze sie to czyta i mam nadzieje na kolejne:)

Dodał: @TonyStark / @Redaktor   |  
Data: 18.03.2018, 12:00

Świetne opisy bitew, czytało się bardzo przyjemnie. Gratulacje tak dobrej gry i 2 miejsca :) :)

Dodał: ~Potemp / ~Sędzia LO   |  
Data: 18.03.2018, 11:40

Świetna relacja. Bardzo przyjemnie się czytało

Dodał: ~Dwarfik / ~Sędzia LO   |  
Data: 18.03.2018, 10:00

Relacje z Masterów - dla mnie osobiście najciekawsze artykuły do czytania.

Gratulacje za kawał znakomitej roboty! ;)

Dodał: @Barti / @Redaktor   |  
Data: 17.03.2018, 21:11

Arcik - kobyła :) Jak za starych dobrych czasów... Gratulacje!

Dodał: @Kalins / @Redaktor Naczelny   |  
Data: 17.03.2018, 20:51

Witam,

świetny artykuł i kawał dobrej reporterskiej roboty :). Do tego nie żałowałeś zdjęć, co oznacza, że podczas samej bitwy musiałem się koncentrować także na pstrykaniu fotek. Dla mnie osobiście bardzo ciekawe doświadczenie móc przeczytać o konkretnym już graniu w konkretne scenariusze konną armią Rivendell, którą sam ma przyjemność ostatnio grywać - kilka zagrań ciekawych i dających mi do myślenia.
Takie szczegółowe, pełne zdjęć raporty bitewny to niestety rzadkość na Mitrilu, dlatego też tym bardziej raz jeszcze dziękuje za poświęcony czas, nakład pracy i gratuluję topu :).
Pozdrawiam,
Kalins

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS