| |
Przeglądasz: Mitril.pl » Relacje, turnieje
Dzisiaj jest Środa, 18 października 2017
Najnowsze artykuły
Ranking LO - Sierpień-Wrzesień...
Witajcie! Na tapetę tym razem idą całościowo aż dwa miesiące,...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze i Hobbyści,

zapraszamy do udziału w Comiesięczny Przegląd Malarski.

CPM to możliwość poprawy swojego rzemiosła malarskiego i szansa na pojedynki hobbystyczne z innymi.

Wszelkie szczegóły znajdziecie w artykule na stronie głównej i odpowiedniej sekcji forum.

Kuźnia Mitrila
Galeria


Makieta Mostu z Minas Morgul
od ~Czarmilion

Ocena: 9.43
Komentarze: 44


Shaman
od ~Lucky

Ocena: brak ocen
Komentarze: 2


Troll
od ~Enkim

Ocena: brak ocen
Komentarze: 2


Konwersja Uruk-Hai
od ~Enkim

Ocena: brak ocen
Komentarze: 0


Hama / Rohan
od ~misza90

Ocena: 6.33
Komentarze: 7


Kapitan Wysokich Elfów Tył
od ~Aramilio

Ocena: 4.67
Komentarze: 5
Menu
Sonda
Po długim czasie część z graczy postanowiła przywrócić Ligę Ogólnopolską do stanu używalności - jak oceniacie ten pomysł?
Wszystkich głosów: 683

Relacje, turnieje

Podsumowanie sezonu oczami Godfryda
Dodał: Godfryd
04.02.2017, 12:56

Z uwagi na kilka chwil wolnego w święta, postanowiłem pogrzebać w wszelakich folderach na komputerze oraz w pamięci w telefonie i wymęczyć kilka słów podsumowujących miniony sezon. Dla mnie był to najlepszy rok od kiedy gram w hobbitowego bitewniaka (mija piąty rok), nie tylko ze względu na to, że udało mi się wygrać ligę (co jest bardzo miłym wyróżnieniem), ale też ze względu na ilość rozegranych turniejów, odwiedzonych ośrodków i zapoznanych ludzi.

W roku 2016 miałem postanowienie - odwiedzić każdy ośrodek i zagrać na każdym ogólnopolskim turnieju, wyzwanie karkołomne ale naprawdę było blisko - niestety ze względu na konieczność szybkiego napisania pracy magisterskiej nie mogłem być w Białymstoku, a później ze względu na egzamin wstępny na aplikacje, w Kole. Bardzo żałuje tych turniejów i mam nadzieję pojawić się w tych ośrodkach przy najbliższej możliwej okazji.


Sezon wyjazdowy rozpoczął się dla mnie słodko-gorzko. Z jednej strony udało się wygrać Bydgoskiego mastera grając w parze z TonymStarkiem, z drugiej strony w drodze na turniej skradziono mi portfel czego konsekwencje czułem bardzo długo (wyrabianie sobie kompletu dokumentów to męka). Mimo tego wyjazd wspominam niezwykle pozytywnie, zdecydowanie ekipa Bydgoska stanęła na wysokości zadania jeśli chodzi o organizację, do tego są to zdecydowanie jedni z najbardziej pozytywnych osób w naszym światku. Warto też zauważyć, że od tego czasu dość powszechnie używanym zwrotem w polskim lotrze stało się "chodź na pole".


O ile luty był turniejowo "martwy", tak w marcu nadszedł czas na Krakowską Arenę. Trudno mi zrozumieć niską frekwencję na turnieju, ale pomimo tego grało się naprawdę przyjemnie. Turniej skończyłem dość nisko ze względu na przegraną z Jankiem oraz Andrzejem. Tak czy inaczej było warto się ruszyć potempowozem z Kielczańską ekipą i chociaż raz odwiedzić znajomych z Krakowa, którzy niejednokrotnie robili frekwencje na śląskich lokalach.


Kwiecień i turniej w Zgierzu; miałem jechać sam, ostatecznie na wyjazd zgłosił się również Czaki no i pojechaliśmy. Pomimo fajnego turnieju, dobrej frekwencji i świetnej ekipy na miejscu, najlepsze były pierogi pod dworcem po nocnej podróży. Na turnieju grałem jakiś wombocombo Mordorem z Dwimmem, trollem-drummerem, Burdurem i SQ, seria zwycięzw skończyła się w ostatniej bitwie gdzie pojedynek liderów przegrałem z Ereinionem. Niestety paskudnie trafiłem ten scenariusz, wszystko na co mogłem liczyć, to że mój przeciwnik nie będzie ogarniał podstawowych rzeczy w tej grze, ale jak potem jeszcze niejednokrotnie się przekonałem Ereinion grać potrafi, stąd nie miał problemu z zwycięstwem.


Maj wyłączył mnie z wyjazdów głównie przez wzgląd na pracę magisterską, ale odbiłem sobie to z nawiązką w czerwcu - w moim odczuciu najlepiej zorganizowany turniej na jakim byłem miał miejsce w Poznaniu, tutaj Ajas stanął na wysokości zadania jeśli chodzi o organizację, zaś mi przyszło zagrać z Jankiem w parze. Tym razem postanowiłem zagrać stroną dobra, co jest niewątpliwie moją słabszą stroną, dodatkowo zdecydowałem się na dość zabawną rozpiskę czystych leśnych ludków z Tomem Bombadilem, Drzewcem, Gwaihirem i Radegastem. Indywidualnie zagrałem dość słabo (3/5 wygranych postrzegam jako wynik poniżej oczekiwań), natomiast niesamowita gra Janka pozwoliła nam skończyć na drugim miejscu. Ja sam z kolei bawiłem się przednio grając kompletnie eksperymentalną dla mnie rozpiską, ostatecznie przegrałem dwa razy na klocki mordoru, raz wyraźnie, raz mniej wyraźnie, jednak tak jak wspomniałem wyżej - bawiłem się niesamowicie dobrze i na 100% powrócę do rozpiski z Tomem przy najbliższej okazji.


Pierwszy master w sezonie i udało się zając pierwsze miejsce wraz z Tonym
Pierwszy master w sezonie i udało się zając pierwsze miejsce wraz z Tonym
Wiktor Jurek i Alexij na Otwarciu Sezonu- kapitalny turniej
Wiktor Jurek i Alexij na Otwarciu Sezonu- kapitalny turniej
Grupowe zdjęcie po Otwarciu Sezonu 2016
Grupowe zdjęcie po Otwarciu Sezonu 2016
Marcowy lokal w Kato
Marcowy lokal w Kato
Marcowy lokal w Kato i wygrana Zicha z Adasiem
Marcowy lokal w Kato i wygrana Zicha z Adasiem
Macki Wojny Zgierz
Macki Wojny Zgierz
Pierwsza bitwa i bardzo wymagający rekonesans, gdzie Dwimm wyszedł na ostatnie 4 tury bitwy..
Pierwsza bitwa i bardzo wymagający rekonesans, gdzie Dwimm wyszedł na ostatnie 4 tury bitwy..
Lordsy na Justiego i jego lenna - mała przegrana
Lordsy na Justiego i jego lenna - mała przegrana
Majowy lokal w Kato i bitwa z Czakim
Majowy lokal w Kato i bitwa z Czakim
Majowy lokal w Kato i wygrana Diego z Tomaszkiem
Majowy lokal w Kato i wygrana Diego z Tomaszkiem
Czerwcowy lokal
Czerwcowy lokal

Lipiec upłynął mi pod znakiem organizacji Indywidualnych Mistrzostw Polski, które to zadanie okazało się o wiele bardziej pracochłonne niż się tego spodziewałem. Rozmowy z sponsorami, klubem, graczami- to wszystko zajmowało codziennie sporo czasu i energii, jednak ostatecznie udało się zrobić więcej niż zakładałem, każdy uczestnik wyszedł z nagrodą rzeczową, poziom był wyrównany, ostatecznie tytuł przypadł Jankowi, ale do samego końca ani chwili spokoju nie dawali mu Kuba i Mnil. Bawiłem się kapitalnie jako sędzia i organizator takiego eventu, fantastycznie było gościć ludzi z całej Polski "u siebie" chociaż był to zdecydowanie najbardziej męczący weekend w tym roku. Dodatkowo w niedziele wieczorem zamiast wrócić do siebie na odpoczynek, zabrałem się z Solmyrem prosto do Opola bo w poniedziałek rano czekała mnie obrona pracy magisterskiej. To był bardzo intensywny czas.


W sierpniu miały miejsce kolejne mistrzostwa Polski, tym razem parowe, w końcu udało sie zagrać z Rafałem bo wcześniej z różnych względów rzadko mogliśmy oboje być na turniejach wyjazdowych. Znów nie jestem zadowolony z swojego "występu", połasiłem się na Goblin Town, na turnieju pojawiło się sporo kontr na tą armię i ostatecznie kończyłem z dwoma przegranymi ale dzięki dobrej formie Rafała ostatecznie przypadł nam tytuł wicemistrzów zaraz za (zdecydowanie najlepszymi w tym sezonie) Jankiem i Tonym.


O ile we wrześniu miałem przerwę przez egzamin na aplikacje, tak w październiku czekało mnie największe lotrowe wyzwanie z jakim się mierzyłem- mistrzostwa świata w Manchesterze. Wyjazd był fantastyczny, podróż w tak zacnej ekipie to sama przyjemność, w przyszłym roku prawdopodobnie na Ardaconie mnie zabraknie, ale za dwa lata jeśli impreza się utrzyma, będę na pewno. Grało mi się świetnie, żałuję tak naprawdę jednej bitwy (Lords of Battle, korsarze pod Shad'em z SL na bestii kontra mój Mordor na dwóch latawcach). Przegrałem o włos i z perspektywy czasu gdybym zagrał lepiej wygrana była w zasięgu, choć była to jedna z najtrudniejszych bitew rozegranych w tym sezonie (przegrałem bodaj 2 vp). Oprócz tego punkty potraciłem dwukrotnie- remis z krasiami na górce (przeklęte drzwi) oraz remis z azogami w To the Death, co zakwalifiowało mnie za plecami sporej grupy ludzi, którzy ugrali po 5 zwycięstw. Wbrew wynikowi jestem z siebie dość zadowolony, nie zagrałem żadnej łatwej bitwy mierząc się praktycznie cały czas z człowymi graczami wyspiarskimi (na 6 bitew 5 rozegrałem na ludzi z Team Notts oraz Wanders in the Wild, z którymi Polacy rywalizowali o 1 miejsce w drużynowej klasyfikacji). Z wyjazdu nie wróciłem bynajmniej z pustymi rękoma- udało się przywieźć medal drużynowego mistrza świata oraz parowego mistrza świata. W tym miejscu muszę podkreślić, że o tym drugim tytule decydowało tylko i wyłącznie szczęście- pod uwagę była brana wyłącznie różnica w punktach małych, co sprowadzało sie do tego, kto trafi najsłabszą armię w ostatnich "Lords of Battle". Mnie i Rafałowi udało się trafić na mega klimatyczny, czysty Dunland bez włóczni (Sharkey, Worm, Thrydan, Kapitanowie). Bitwa minęła w fantastycznej atmosferze a wynik (86:6 chyba) pozwolił zająć pierwsze miejsce. Tak jak pisałem wcześniej, tytuł ten traktuję jako nagrodę pocieszenia, nie ma wielkiej wartości biorąc pod uwagę jak wyglądało liczenie punktów, aczkolwiek na pewno był to miły akcent wyjazdu.


Listopad dla każdego gracza z Polski oznacza jedno- Drużynowe Mistrzostwa Polski. Po raz drugi na turnieju zjawiłem się z Kielczańskimi Palladynami. Dla mnie turniej niestety bez historii- drużynowo zagraliśmy poniżej oczekiwań, ale wnioski na przyszły rok zostały wciągnięte.


Grudzień jak to grudzień- wyjazdowo martwy, na zakończenie sezonu udało mi się wygrać turniej lokalny co dało mi w konsekwencji pierwsze miejsce w Lidze Ogólnopolskiej- tutaj również, zdaję sobie sprawę, że ranking ma swoje wady, ogromne znaczenie miały ligi lokalne o których napiszę poniżej, jednak dla mnie osobiście jest to jeden z celów, które chciałem odhaczyć na swojej lotrowej liście osiągnięć, i fajnie że mi się to udało- bardzo miły akcent na zakończenie sezonu.


Oczekiwanie na paringi na IMP
Oczekiwanie na paringi na IMP
Młodsi gracze na IMP uczą się od Zacka
Młodsi gracze na IMP uczą się od Zacka
IMP rozdanie nagród
IMP rozdanie nagród
Janek- Indywidualny Mistrz Polski
Janek- Indywidualny Mistrz Polski
Sierpniowy lokal i walka z Czakim
Sierpniowy lokal i walka z Czakim
Na sierpniowym lokalu Adaś był najlepszy
Na sierpniowym lokalu Adaś był najlepszy
Wrześniowy finał wygrał Czaki co dało mu też pierwsze miejsce w Lidze Śląskiej
Wrześniowy finał wygrał Czaki co dało mu też pierwsze miejsce w Lidze Śląskiej
Na finale gościliśmy ludzi z całej Polski- dzięki Panowie!
Na finale gościliśmy ludzi z całej Polski- dzięki Panowie!
Aklimatyzacja w Manchesterze
Aklimatyzacja w Manchesterze
Wygrane drużynowe mistrzostwa świata
Wygrane drużynowe mistrzostwa świata
Lokal w październiku i czytanie paringów
Lokal w październiku i czytanie paringów
Przygotowane do bitwy na październikowym lokalu
Przygotowane do bitwy na październikowym lokalu
Lokal październikowy i zwycięstwo Mike'a
Lokal październikowy i zwycięstwo Mike'a
Lokal listopadowy upłynął pod znakiem testów przed DMP- tu bitwa na mega klimatycznym stole z Mikem
Lokal listopadowy upłynął pod znakiem testów przed DMP- tu bitwa na mega klimatycznym stole z Mikem
Lokal listpodawowy wygrała para Diego-Tomaszek
Lokal listpodawowy wygrała para Diego-Tomaszek
Grudniowy lokal i mój menel-look
Grudniowy lokal i mój menel-look
W grudniu udało mi się wygrać, nagrodę wręczył mi sam Simon!
W grudniu udało mi się wygrać, nagrodę wręczył mi sam Simon!

Kilka osobnych słów chcę poświęcić graniu lokalnemu. Katowice w minionym sezonie były dla mnie najlepszym ośrodkiem lotrowym w Polsce, głównie dzięki fantastycznej pracy Rafała rok temu oraz niesamowitej inicjatywie klubu Szybki Szpil, który jakiś czas temu z klubu wyłącznie skupiającego się na Warhammerze, zaczął skupiac wokół siebie inne systemy, wynajął swoją siedzibę z kapitalnym zapleczem terenowym i w tej chwili zdominował scenę fantasy na Śląsku.


Turniejów w Katowicach było w tym roku 12, konsekwentnie co miesiąc jeden, w tym Indywidualne Mistrzostwa Polski. Jedenaście turniejów lokalnych liczyło się do Ligi Śląskiej, którą po raz kolejny zakończyłem na drugim miejscu. Był to dla mnie wynik zły, zwłaszcza, że praktycznie cały sezon byłem na prowadzeniu pierwsze miejsce oddając dopiero w finale ligi Czakiemu. Muszę jednak napisać, że poziom w Katowicach był niezwykle wyrównany- Zichu, Mike, Rafał, Czaki, Adaś- z tymi osobami rywalizacja była najtrudniejsza, a wcale z tyłu nie pozostawali Tomaszek i Diego, dodatkowo nawet osoby spoza ścisłego topu mają pojęcie o tej grze i rzadko trafiały się bitwy łatwe. Cieszy też napływ nowych graczy, w tej chwili utrzymujemy średnią kilkunastu osób na turniejach lokalnych, to jest chyba największy sukces Śląskiej sceny lotra, chociaż osoby z tego środowiska zdobyły w tym sezonie wiele wyróżnień na arenie ogólnopolskiej. Mnie szczególnie cieszy zwycięstwo Legionów Śląska na DMP- jeśli my nie mogliśmy wygrać to bardzo dobrze, że zrobił to Śląsk.

Czaki-mistrz śląska
Czaki-mistrz śląska
Drugie miejsce w Lidze Śląskiej drugi rok z rzędu
Drugie miejsce w Lidze Śląskiej drugi rok z rzędu
Zichu i trzecie miejsce w Lidze Śląskiej
Zichu i trzecie miejsce w Lidze Śląskiej
Liga Śląska ciąg dalszy- nasz najmłodszy gracz
Liga Śląska ciąg dalszy- nasz najmłodszy gracz
Diego
Diego
Tomaszek też skończył Ligę Śląską w top 10
Tomaszek też skończył Ligę Śląską w top 10

W tym sezonie pełniłem również funkcję sędziego LO, z chłopakami mieliśmy naprawdę dużo roboty, tworzenie podręczników, modyfikowanie profili, uściślanie zasad, codziennie dziesiątki wiadomości na messengarze. Ale udało nam się to co założyliśmy sobie- powstrzymaliśmy odpływ graczy i utrzymaliśmy hobby na nogach (chwiejnych ale jednak) do czasu powrotu GW.


Podsumowując, sezon dla mnie kapitalny, rozegrałem aż 18 turniejów (wyniki jednego z nich nie były wliczane do LO), często zajmując miejsca na podium. Przegrałem nieskończoną ilość rozpisek, choć naturalnie najwięcej bitew zagrałem Mordorem, Morią, Goblin Town i konnymi HE. Udało mi się zwiedzić spory kawałek Polski i bliżej poznać wielu graczy. Hobby nie nudzi się nic a nic, z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie nowego sezonu ligowego w Bydgoszczy, czas na nowe cele i wyzwania, oby ten sezon był jeszcze lepszy niż poprzedni.

 

Godfryd

 

PS. w chwili wrzucenia arta jesteśmy już po Otwarciu Sezonu w Bydgoszczy, które po raz kolejny udało się wygrać. Do tego frekwencja fantastyczna - Hobbit żyje i ma się dobrze.

 

PS2. Jeszcze raz wielkie dzięki Wam wszystkim za kapitalny sezon!

Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: ~Potemp / ~Sędzia LO   |  
Data: 16.02.2017, 22:13

Świetny artykuł, przyjemnie się czytało. Życzę tego samego co Diego :)
Mam nadzieję, że LoTR będzie się coraz bardziej rozwijał i w coraz większym gronie będziemy się spotykać :)

Dodał: @Kalins / @Redaktor Naczelny   |  
Data: 08.02.2017, 09:08

Witam,

z przyjemnością przeczytałem artykuł i pozostaje pozazdrościć możliwości turniejowego odwiedzenia w tak skuteczny sposób całej Hobbitowej Polski :). Mam nadzieję, że w nadchodzącym sezonie także uda mi się gdzieś pojawić z synami, co stawiam sobie jako cel w 2017.

Pozdrawiam,
Kalins

Dodał: ~Maradona / ~Bębniarz z głębin   |  
Data: 05.02.2017, 22:15

Świetny art, może w końcu wygrasz ligę śląską, powodzenia w 2017! ;d

Dodał: ~Dwarfik / ~Sędzia LO   |  
Data: 05.02.2017, 21:43

Oby więcej takich artykułów. Dobrze napisany, uśmiech się pojawia na twarzy widząc nowego arta na głównej Mitrila :D

Dodał: ~Ereinion / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 04.02.2017, 22:53

Dobrze napisane podsumowanie, dzięki Tobie także za świetny rok i gratuluję sukcesów! ;)

Dodał: ~kuli / ~Pomocnik Szamana   |  
Data: 04.02.2017, 20:11

To co było minęęęęłoooo.. szanuję to :) i czekam na to samo za rok ;)

Dodał: @Barti / @Redaktor   |  
Data: 04.02.2017, 18:37

Fajne podsumowanie - gratki!

Dodał: @TonyStark / @Redaktor   |  
Data: 04.02.2017, 15:37

Fajne podsumowanie. Super relacja z calego roku. Brawo Ty!!

Dodał: ~DrJurek / ~Przyjaciel Daina   |  
Data: 04.02.2017, 14:21

Gratuluję Godfryd. Super podsumowanie - cieszę się bardzo, że je napisałeś. :)))

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS