| |
Przeglądasz: Mitril.pl » Relacje, turnieje
Dzisiaj jest Czwartek, 31 maja 2012
Najnowsze artykuły
Malowanie Riders of Rohan - praca...
Niezmiernie cieszę się, że LOTR w Polsce gości już od 10 lat i ma...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze, zapraszamy do zapoznania się z najnowszym systemem w świecie Śródziemia - "War of the Ring". Wotr proponuje graczom epickie bitwy z udziałem setek żołnierzy i epickie starcia bohaterów, a umiejętność myślenia taktycznego i strategicznego jest tym co nowy system Wam zapewni. Więcej informacji na forum

 

Kuźnia Mitrila
Galeria


Comissar IG z wh40k
od *gildor

Ocena: 8.87
Komentarze: 17


Dark Angels Veteran
od ~Tomek TT

Ocena: 9.17
Komentarze: 6


Theoden
od ~Paweljimmy

Ocena: 8.33
Komentarze: 3


wypad na wroga - zdjęcie grupowe
od ~Leo

Ocena: 9.33
Komentarze: 10


Kapitan Orków z Moranonu tył
od *Kevin

Ocena: 8.18
Komentarze: 11
Menu
Sonda
Jak oceniasz zmiany zawarte w nowych suplementach?
Wszystkich głosów: 208

Relacje, turnieje

Raport - Cień Wschodu 2011
Dodał: Ajas
30.11.2011, 22:29

Ponownie odrabiając zaległości wyjazdowe poznańsko–bydgoska ekipa ruszyła na daleki Wschód – do egzotycznej krainy Misiów Polarnych (które, pojawiają się również w Słupsku i Ełku, jak informują mnie pewne źródła), pięknego akcentu i autobusów na szelkach.

DZIEŃ PIERWSZY

 

Ekipa liczyła sobie 8 osób, a byli to Forest, Kevin, Kuli, Lemur, Leo, Madril, Pyrduś, i ja. Sama jazda pociągiem zapowiadała się całkiem wygodnie – bezpośredni pociąg bez przesiadek to jest coś, co lubię. Zapowiadało się tak dobrze, że zaplanowaliśmy nawet turniej lokalny, lecz niestety PKP nie stanęły na wysokości zadania i nie zapewniły nam należytych warunków do gry – innymi słowy: dużą część trasy przebyliśmy siedząc/kucając/opierając się o cokolwiek/lewitując/itp. Mimo niewygody dobry humor nas nie opuszczał i zdecydowanie jak każda rasowa grupa LotR’owców nie dawaliśmy żyć wszystkim dookoła stosując głośne dyskusje, niezrozumiały dla zwykłego śmiertelnika żargon i wybuchanie gromkim śmiechem w dość równych odstępach czasowych.

 

Początkowy plan zakładał, że w Warszawie Emo dosiądzie się do nas stanowiąc Dziewięciu dotrzemy do Lublina, niestety szumy komunikacyjne wspomniane przez McLuhana doprowadziły do tego, że słupski lubelak pomylił pociągi i był zmuszony czekać na nas w samym Lublinie.

 

W tym czasie naszą podróż umilały dyskusje na wszelkie tematy zaczynając od kombinowania nad rozpiskami, ekwilibrystyczne popisy duetu Forest & Gumowy Sprzęt, czy też długa debata na temat gwary z okolic byłego zaboru pruskiego. Do tego po raz kolejny przyszło mi bronić terminu ostrzytko w odniesieniu do pewnego elementu wyposażenia piórnika. W owej dyspucie dzielnie towarzyszyła nam Pani studiująca w Poznaniu historię, a pochodząca z okolic Nałęczowa – najpewniej dzięki temu pobiła światowy rekord w przebywaniu z LotR’owcami na czas (w kategorii biorących czynny i udział w dyskusji).

 

W mieście inspiracji (dla niedoinformowanych – Lublinie) czym prędzej skierowaliśmy swe kroki na dworzec PKS, który był obsługiwane, jak był to rad ocenić MordorASR „busy z Kazachstanu” niemniej, był to jedyny środek transportu do Świdnika, więc nie kaprysząc nadto wpakowaliśmy się do owego wehikułu mylnie sądząc, że mamy do czynienia z niemal w pełni załadowanym środkiem lokomocji (to jak bardzo byliśmy w błędzie miała nam dopiero udowodnić niedzielna eskapada na Dworzec w drodze powrotnej).

 

Dzięki niebywałym zdolnościom Emo w końcu dotarliśmy na miejsce konwentu (szumnie brzmiący: Świdkon). Powitał nas tam YEELLOW, wraz z kielecko-krakowską ekipą w składzie: Lord Mike, Cichy, Sayid oraz Piter. Pierwszy wieczór minął nam na drobnej pomocy przy rozstawianiu stołów, ogarnianiu lokalizacji najbliższych lokali gastronomicznych, sklepów oraz, co równie ważne (a może, jeszcze ważniejsze na turniejach) pryszniców.

Kevin prezentujący pierwszy styl siedzenia w pociagach
Kevin prezentujący pierwszy styl siedzenia w pociagach
Kevin prezentujący pierwszy styl siedzenia w pociagach
Kevin prezentujący pierwszy styl siedzenia w pociagach
Madril jako młody człowiek (jeszcze) stoi
Madril jako młody człowiek (jeszcze) stoi
Kuli i jego zdjąto z przygody z Bocianem (ocalał!)
Kuli i jego zdjąto z przygody z Bocianem (ocalał!)
Madril i Kevin
Madril i Kevin
To jest ostrzytko
To jest ostrzytko
Niewyraźny Emo
Niewyraźny Emo
Ekipa z Poznania opłaca wejściówkę
Ekipa z Poznania opłaca wejściówkę
Leo zastanawia się nad pizzą
Leo zastanawia się nad pizzą
Cichy i Sayid
Cichy i Sayid
Lemur i Mike
Lemur i Mike
Kuli i Sayid podczas noszenia stołów
Kuli i Sayid podczas noszenia stołów
Kuli brata Mike'a i Lemura (kto był na DF, ten wie o co chodzi)
Kuli brata Mike'a i Lemura (kto był na DF, ten wie o co chodzi)
Kuli odkrywa nowe (sic!) kapcie Lemura
Kuli odkrywa nowe (sic!) kapcie Lemura
Materac czteroosobowy z Poznania
Materac czteroosobowy z Poznania
Materac czteroosobowy z Krakowa
Materac czteroosobowy z Krakowa
Kat i Mazi (poranny zaciesz)
Kat i Mazi (poranny zaciesz)
Śniadanie... śniadanie... śniadanie...
Śniadanie... śniadanie... śniadanie...
Ciach-ciach pomidorki...
Ciach-ciach pomidorki...
Kuli odkrywa liściki od Alexa
Kuli odkrywa liściki od Alexa
Pierwszy z nich...
Pierwszy z nich...
...i drugi :)
...i drugi :)

Rozpiski

 

Dodatkowym atutem turnieju poza jego zwyczajowymi przyjemnościami do których zalicza się spotkanie z dawno nie widzianymi ludźmi było to, że odbywał się on na zasadach LoME, i jak by to było mało na duże punkty. Z pomocą Geigera skleciłem sobie wesołe dobro w którym po raz pierwszy w życiu zagrałem turniejowo outsiderami wraz z Gamlingiem pod czujną opieką Galadrieli.

 

Zło składało się z mojego ulubieńca wśród Nazguli jakim jest Knight of Umbar, znanego i (nie) lubianego bębniarza, taskmastera i podwójnego wałka morków. Wyglądało to tak:

 

 

PLEŚNIACKI KORPUS STRZELCÓW POD WODZĄ BIAŁEJ WIEDŹMY I WOLNA KOMPANIA STEFANÓW Z ROHANU

 

LOTHLORIEN

Galadriela (LIDER)

17x Wojownik Leśnych Elfów (broń miotana)

14x Wojownik Leśnych Elfów (włócznia)

13x Wojownik Leśnych Elfów (elficki łuk)

4x Wojownik Leśnych Elfów (elficki łuk, włócznia)

3x Gwardzista Pałacu Galadhimów 

 

 

THEODEN’S HOST

Gamling Chorąży Rohanu (Królewska Chorągiew Rohanu)

Stefan (Straż Przednia Rohanu + koń)

Alex (Straż Przednia Rohanu + koń)

Balin (Straż Przednia Rohanu)

Neo (Straż Przednia Rohanu)

Szirer (Straż Przednia Rohanu)

Zich (Straż Przednia Rohanu)

Ven (Straż Przednia Rohanu)

Gymlet (Straż Przednia Rohanu)

Zack (Straż Przednia Rohanu)

Kevin (Straż Przednia Rohanu)

BO LICZY SIĘ KLIMAT I DOBRA ZABAWA   

 

 

THE NAZGUL

Rycerz Umbaru (Bestia) LIDER 

 

 

DOL GULDUR

Tekla <Królowa Pająków> 

 

THE BLACK GATE

Mścisław <Poganiacz Orków>

Dobosław <Bębniarz Orków>

20x Ork z Morannon (tarcza, włócznia)

18x Ork z Morannon (tarcza)

13x Tropiciel Orków

6x Tropiciel Orków (warg)

DZIEŃ DRUGI

 

Pierwsza Bitwa  

Przeciwnik: Piotr „Piterson” Grzegolec

Armia: Nazgul, katapulta czarnych, standard morków/orków/tracków i szaman

Scenariusz: Meeting Engagement

 

Pierwszą bitwę przyszło mi stoczyć z jednym ze starych kieleckich wyjadaczy – Piterem. Wylosowany scenariusz zakładał, że naszym celem jest wybicie ¾ modeli wroga jako, że nasze armie należały do tych stosunkowo licznych od początku zapowiadało się na remis. Dzięki takiemu, a nie innemu rozstawieniu terenów udało mi się schować za skałami wszystkich łuczników, których miałem.

 

Plan był prosty – odstrzelić dwóch obsługantów, co spowodowało by, że maszynka trafia tylko na „6” i rozstrzelać wroga. Niestety 17 leśnych łuków i 10 z Potęgami nie wystarczyło… Pozostała część armii przyjęła formację bojową znaną jako „biedronka” dzięki której straty z ostrzału katapulty zostały zminimalizowane.

 

Bitwa nie należała do najciekawszych, jedynym elementem zasługującym na uwagę była zabawa moich łuczników z warg riderami w chowanego. Po bitwie stwierdzam, że trzeba było zaryzykować i albo postawić strzelecki klocek z „czujkami”, albo całą armią ruszyć od początku w rozsypce. Tak, czy inaczej wynik był uczciwy, a bitwa miła – akurat na początek.

 

Wynik: Draw

Niestety odwrócony, ale Piter
Niestety odwrócony, ale Piter
Leśniaki szykują się do galopu
Leśniaki szykują się do galopu
Łuki udają, że ich nie ma
Łuki udają, że ich nie ma
Mordor gna do walki
Mordor gna do walki
Formacja bojowa szerzej znana jako "Biedronka"
Formacja bojowa szerzej znana jako "Biedronka"
Zielonoskóre tracki szczerzą się z oddali
Zielonoskóre tracki szczerzą się z oddali
Morki... leśniaki ich nie lubią
Morki... leśniaki ich nie lubią
Orkowe łuki zbierają niezłe żniwo
Orkowe łuki zbierają niezłe żniwo
Tu rzucim, tam strzelim... ale i tak będzie remis
Tu rzucim, tam strzelim... ale i tak będzie remis
Pajęczyca przez całą bitwę straszyła z oddali
Pajęczyca przez całą bitwę straszyła z oddali
Co ciekawe, walka wręcz leśniaków sprawiała wrażenie skuteczniejszej
Co ciekawe, walka wręcz leśniaków sprawiała wrażenie skuteczniejszej
Ale i tak nikt nie zdążył wyciąć wroga do 1/4 sił początkowych
Ale i tak nikt nie zdążył wyciąć wroga do 1/4 sił początkowych

Druga Bitwa

 

Przeciwnik: Lew „Leo” Sołowiej

Armia: Durin, Mardin, Galadriela i mieszanka krasiów z leśniakami

Scenariusz: High Ground

 

Posiadając bęben posiadałem sporą przewagę w tym scenariuszu, lecz zarówno wroga armia jak i przeciwnik byli wymagający. Leoris jakiś czas temu zaczął osiągać coraz lepsze wyniki, co mnie cieszy, lecz od czasu do czasu zdarza mu się nieprzyjemnie hawkować ;)

 

Strzelanie niewiele wnosiło do gry, ponieważ Galadriela odpaliła „światełko” więc strzelanie na czysto nie miało sensu – oddałem tylko ze dwie honorowe salwy, które w zasadzie nic nie zmieniły.

 

Po zdobyciu górki rozpoczęła się walka wręcz. Przyznam szczerze, że liczyłem na dużo większą żywotność morków w walce z Khazadami. Prawdą jest, że wyższa walka i zabijanie na 5+ z dwóch kości jest mocne, ale chwilami statystyka zmieniała się na korzyść Leo. Licząc się z ewentualną przegraną walką ruszyłem bestią na tyły wroga, jednak walka z czterema modelami Leo zakończyła się dwiema ranami, co w sumie Nazgul mający 3 Potęgi i 2 losy statystycznie powinien przeżyć, lecz to był ten moment, gdy kości pokazują tak zwane „snake eyes”. Uboższy o bestię i turę później o spiderkę – co w zasadzie było logiczną konsekwencją tego, że mimo wszystko 3 Wole to mało przeciwko Galadrieli.

 

W pewnym momencie zaczął się brejk, tak więc byłem skazany na bardzo chwiejną defensywę opierającą się na Męstwie Dobosza (Man of The Match!) i biczownika. Paniczna obrona pagórka przed rosnącymi zewsząd szeregami udała się o tyle, że kilku cwanych orków dzięki pomyłce Leo pozostała na górce.

 

Wynik: Minor Lose

Leo
Leo
Rzut oka na pole bitwy z daleka
Rzut oka na pole bitwy z daleka
Biegniemy
Biegniemy
Klocek na klocek
Klocek na klocek
Tracki z lewej flanki
Tracki z lewej flanki
Zwarcie szeregów
Zwarcie szeregów
KoU stara się szarpać wroga na jego tyłach...
KoU stara się szarpać wroga na jego tyłach...
... i znika, bo nie ma to ja 1 i 1 na Los...
... i znika, bo nie ma to ja 1 i 1 na Los...
Mordor w defensywie
Mordor w defensywie
Walka o Minora
Walka o Minora

PRZERWA OBIADOWA

 

Czas dostępny na posilenie się spędziliśmy w najbliższej restauracji ciesząc się smakiem mniej (londyńska z… jajkiem!) lub bardziej (hawajska) klasycznej pizzy. Siadając przy wspólnym stole Jagoda, Jurek, oraz reprezentacja UWO i AP zgodnie szamała włoskie specjały.

 

 

Trzecia Bitwa

Przeciwnik: Tomasz „Recuso” Urbanowski

Armia: Sauron z masą morków i orków + banner

Scenariusz: Contest of the Champions

 

Trzecia bitwa po małej przegranej i remisie to chyba czas najwyższy na odbicie się od dna! Niestety na owym dnie gdzie miało się równie żałosny wynik, jak mój cierpliwie czekał Sauron i Contest – na serio gorzej już być nie mogło…

 

Przyszło nam zagrać na klimatycznym stole wzorowanym na ruiny Osgiliath. Armia Recuso została podzielona na dwie części – do jednej z nich wraz z jednostkami do walki wręcz (dzidy i piki) pobiegła Galadriela, by czym prędzej nabijać fragi. Ostrzał outów miał na celu zdjęcie tylko i wyłącznie modeli będących zasłoną dla leśniaków, by ci mogli próbować zranić Saurona.

 

Początkowe saldo zabitych modeli wynosiło 2:1 dla mnie (tak to jest, gdy udaje się unieruchamiać Nieprzyjaciela, a Galadriela swoją bladoskórą łapką pierze orków po ich szkaradnych mordach). Niestety od czasu do czasu nawet chmara elfów przegrywa z jednym orkiem i w ten właśnie sposób Gala zbierała rany od wroga (co ciekawe, dopiero po bitwie spostrzegłem, że nie udało mi się zdać ani jednego fate’a). Niestety przy wyniku 4:2 dla mnie Galadriela zginęła i nic już nie stało na przeszkodzie by Sauron wygrał. Bitwa była bardzo emocjonująca, choć pozostał pewien niedosyt – wszak Sauron stał już tylko na 2 życiach ;)

 

Wynik: Major Lose

Recuso przed bitwą
Recuso przed bitwą
Orkowie...
Orkowie...
...i Sauron :(
...i Sauron :(
Oddział Galadrieli
Oddział Galadrieli
"A plan jest taki... ja idę plaskać orków po mordach, a wy mnie osłaniacie!"
"A plan jest taki... ja idę plaskać orków po mordach, a wy mnie osłaniacie!"
Nie ma to jak shielding
Nie ma to jak shielding
Orkowie znikają, ale Sauron wciaż żyje mimo niezłych sukcesów z ostrzalu
Orkowie znikają, ale Sauron wciaż żyje mimo niezłych sukcesów z ostrzalu
Ratowanie Minora...
Ratowanie Minora...
...spaliło na panewce
...spaliło na panewce

Czwarta Bitwa

 

Przeciwnik: Piotr „Guardian” Żórawski

Armia: Khamul, Suladan, Taskmaster i mieszanka eastów z haradrimami

Scenariusz: Kill the King

 

W tej bitwie naprzeciw siebie stanęli Galadriela i Khamul. Bitwa była dość przewidywalna – armia Guardiana biegła, a moja strzelała. W końcu łuki mogły się popisać i udowodnić, że jednak z czymś sobie radzą (armia ze wschodu i południa została złamana w 3 turze ostrzału). W chwili, gdy doszło do walki wręcz, Khamul był już bez bestii, a Suladan zginął Guardian poddał bitwę.

 

Wynik: Major Win

Guardian rozstawia swoje siły
Guardian rozstawia swoje siły
Eastowie biegną...
Eastowie biegną...
...ja strzelam
...ja strzelam
Eastowie znikają...
Eastowie znikają...
Tutaj juz mieli brejka :)
Tutaj juz mieli brejka :)

Nieco zdjęć z innych stołów:

Jelon o poranku
Jelon o poranku
Sala była bardzo duża
Sala była bardzo duża
Z samego rana LotR'owcy przybywali tłumnie na miejsce gry
Z samego rana LotR'owcy przybywali tłumnie na miejsce gry
Garsteczka battlowców dodawała kolorytu
Garsteczka battlowców dodawała kolorytu
Filo
Filo
Kat & Kuli
Kat & Kuli
Blaty gotowe, by spłynąć krwią (ewentualnie roztopionym plastikiem)
Blaty gotowe, by spłynąć krwią (ewentualnie roztopionym plastikiem)
Mobilne Centrum Dowodzenia
Mobilne Centrum Dowodzenia
Kuli wyraźnie o coś zatroskany
Kuli wyraźnie o coś zatroskany
Panta rhei
Panta rhei
Leniwa atmosfera przed starciami
Leniwa atmosfera przed starciami
Zack i jego dzielna pomocniczka
Zack i jego dzielna pomocniczka
Zack optymistycznie patrzy w przyszłość
Zack optymistycznie patrzy w przyszłość
Bardzo ładnie przygotowane stanowska gry
Bardzo ładnie przygotowane stanowska gry
Hajmon, Kijanka, Leo i Madril
Hajmon, Kijanka, Leo i Madril
"Halo Baza! Halo Baza!"
"Halo Baza! Halo Baza!"
Justin Bieber Polskiego LotR'a (jeszcze chwila i zobaczycie tą zaczeskę!)
Justin Bieber Polskiego LotR'a (jeszcze chwila i zobaczycie tą zaczeskę!)
Battlowcy równiez przygotowują się do gry
Battlowcy równiez przygotowują się do gry
Nasze stoły były dużo ładniejsze :)
Nasze stoły były dużo ładniejsze :)
Zdecydowanie :D
Zdecydowanie :D

 

 

Brrr... kwadratowe podstawki x_X
Brrr... kwadratowe podstawki x_X
Kawaleryjska rozpiska Mordora
Kawaleryjska rozpiska Mordora
Piesze mięsko do rozjechania
Piesze mięsko do rozjechania
Jurasic Park
Jurasic Park
Zbliżenie
Zbliżenie
W mojej ocenie drejki są ładniejsze od smoczków
W mojej ocenie drejki są ładniejsze od smoczków
Patataj...
Patataj...
"Jak tu nie dać się rozjechać?"
"Jak tu nie dać się rozjechać?"
Walka wręcz w toku
Walka wręcz w toku
Smoki, trolle, balrogowie - czego tam nie było!
Smoki, trolle, balrogowie - czego tam nie było!
Klimatyczna potyczka Isenu i Rohanu
Klimatyczna potyczka Isenu i Rohanu
Madril - generał Białej Dłoni
Madril - generał Białej Dłoni
Forest Miłośnik Czarnuchów (bez skojarzeń)
Forest Miłośnik Czarnuchów (bez skojarzeń)
Omnomnomnomnom! Krasnoludki! Omnomnomnomnom!
Omnomnomnomnom! Krasnoludki! Omnomnomnomnom!
Ugluk i Leo
Ugluk i Leo
Kijanka i Lord Mike
Kijanka i Lord Mike
Redaktorzy podczas ostrej gry o pietruszkę
Redaktorzy podczas ostrej gry o pietruszkę
Misz-masz
Misz-masz
Na szczęście sala miała duże okna :)
Na szczęście sala miała duże okna :)
Standardowa wymiana koszulek... yyy co?!
Standardowa wymiana koszulek... yyy co?!

 

Potyczka na pustyni
Potyczka na pustyni
Majkel dostrzega czujne oko obiektywu
Majkel dostrzega czujne oko obiektywu
Mroczny Pan i wianuszek wielbicieli
Mroczny Pan i wianuszek wielbicieli
Nie ma to jak domek a'la Bag End w samym sercu Mordoru
Nie ma to jak domek a'la Bag End w samym sercu Mordoru
Kevin i jego nieśmiertelny kapelusz
Kevin i jego nieśmiertelny kapelusz
Cichy
Cichy
Młodsze pokolenie
Młodsze pokolenie
Rzeźnia, rzeźnia, rzeźnia...
Rzeźnia, rzeźnia, rzeźnia...
Spokojnie, ten Pan tylko udaje wariata... chyba...
Spokojnie, ten Pan tylko udaje wariata... chyba...
Chyba nawet Unga miał smoka!
Chyba nawet Unga miał smoka!
Choć akurat tego nie jestem pewien
Choć akurat tego nie jestem pewien
Piter i Recuso
Piter i Recuso
Filo
Filo
Klepanie D10 to ciężki kawał chleba
Klepanie D10 to ciężki kawał chleba
Hajmon
Hajmon
Kuli
Kuli
Hajmon deprawuje nieletnich
Hajmon deprawuje nieletnich
"Hmm.. czegoś jakby brakuje..."
"Hmm.. czegoś jakby brakuje..."
Centrum dowodzenia przeszkadzało wolnej prasie w czasie zdobywania materiałów
Centrum dowodzenia przeszkadzało wolnej prasie w czasie zdobywania materiałów
Eastowie i Khand
Eastowie i Khand

 

 

Moria
Moria
Isen również w formacji bojowej
Isen również w formacji bojowej
Jurasic Park ileś-tam
Jurasic Park ileś-tam
"Trzeciego dnia o świcie wypatrujcie..." czy jakoś tak :)
"Trzeciego dnia o świcie wypatrujcie..." czy jakoś tak :)
Isen Mikza
Isen Mikza
Ismaril i jego lenna
Ismaril i jego lenna
Koniki Rafała
Koniki Rafała
Hmm... czarni..?
Hmm... czarni..?
Ugluk w stylu "U mad?"
Ugluk w stylu "U mad?"
Forest przybiera marsowy wyraz twarzy chcąc przerazić wroga
Forest przybiera marsowy wyraz twarzy chcąc przerazić wroga
Jurek dzielne kibicuje
Jurek dzielne kibicuje
Leśniaczki i Mordor
Leśniaczki i Mordor
To samo raz jeszcze
To samo raz jeszcze
Jurek i Jagódka
Jurek i Jagódka
Ven wspierał nas duchowo...
Ven wspierał nas duchowo...
W oczekiwaniu na pizzę
W oczekiwaniu na pizzę
Balin
Balin
Lemur (ma loczki ja łowiecka!)
Lemur (ma loczki ja łowiecka!)
Jurek wyraźnie zadowolony z debiutu na turnieju
Jurek wyraźnie zadowolony z debiutu na turnieju
Kuli zamawiający pizzę z jajkiem sadzonym
Kuli zamawiający pizzę z jajkiem sadzonym
Jak zwykle cały "lokal" musiał być dla nas przemeblowany
Jak zwykle cały "lokal" musiał być dla nas przemeblowany
Kolejne starcie młodych
Kolejne starcie młodych
Solmyr vs Hajmon
Solmyr vs Hajmon
YEELLOW wyróżnia się za pomocą koszulki
YEELLOW wyróżnia się za pomocą koszulki
Omnomnomnom! Obgryzanie paznokci! Omnomnomnom!
Omnomnomnom! Obgryzanie paznokci! Omnomnomnom!
Kuli vs Lemur
Kuli vs Lemur
Hmm tak wiem, Kuli jest dziwny
Hmm tak wiem, Kuli jest dziwny
Nie ma to jak sproszkowane pieguski z jogurtem!
Nie ma to jak sproszkowane pieguski z jogurtem!

NOCNE MANEWRY

 

Wieczór zaczął się zabawnie, otóż Lemur i Kuli planując następny dzień perspektywicznie przy licznym audytorium rozegrali swoja czwartą bitwę (było, by mniej liczne gdyby Kijanka słuchał komend Lemura, które oscylowały w okolicach „Won!” i „Kijanka idź sobie!”). W tej tytanicznej walce okazało się, że bardziej smocze, były smoki Kuliego.

 

Część graczy powędrowała do pobliskiego pubu odbić się od ściany ludzi, która oglądała walkę Kliczko vs Adame, pozostali korzystali z uroków prysznica, gry w piłkę nożna za pomocą kulki papieru, lub zabawy w „Czarne Historie”. Później część ludzi poszła grać w pokera, zaś inni wciąż starali się dowiedzieć dlaczego „W samo południe ktoś zginął nienaturalną śmiercią” (pozdro Kuli).

 

Czymś na co chciał bym oficjalnie posmęcić jest fakt, iż nikt nie potrafił zgasić jupiterów świecących pod sufitem.. sala gimnastyczna jest ok, ale światła non stop już nie :/

 

Drugi dzień gry zaczął się od konkursu malarskiego:

Moria
Moria
OSL'owy SL
OSL'owy SL
Chan Khandu i jego armia
Chan Khandu i jego armia
Ghan i dzikusy
Ghan i dzikusy
Wężowa Horda
Wężowa Horda
Saruman (tak, Gandalf poddał się operacji)
Saruman (tak, Gandalf poddał się operacji)
Gandalf prawie normalny
Gandalf prawie normalny
Prawie krasnoludzki sztab dowodzenia
Prawie krasnoludzki sztab dowodzenia
SL w towarzystwie dwóch kapcioszków BGoBD
SL w towarzystwie dwóch kapcioszków BGoBD

 

 

DZIEŃ TRZECI  

 

Piąta Bitwa

 

Przeciwnik: Bartłomiej „Cichy” Cichy

Armia: Gandalf, król krasnoludów i GC + KG

Scenariusz: Reconnoitre

 

Początek gry nie zapowiadał się zbyt miło – w pierwszej rundzie po wygranym pierwszeństwie poruszyłem moje szeregi o 9” ciesząc się benefitem płynącym z posiadania bębniarza, nagle jednak Cichy oznajmił mi, że mogę poruszyć się ponieważ deklaracja bębnienia ma miejsce przed rzutem na pierwszeństwo. W tamtej chwili oniemiałem… Pomijąc taki detal, że zasada Advance! „(…) after start of The Moving phase (…)” to i tak nie sądziłem, że przjdzie mi spotkać się z tak niemiłym zagraniem. Niestety głośne protesty Cichego i brak zrozumienia dla moich argumentów zmusiły mnie do zawołania Zacka. Spór został rozstrzygnięty w sposób zgodny z regułami gry, choć Bartek nie omieszkał na koniec dodać, że w Krakowie grają inaczej. Po tym niemiłym i zupełnie zbędnym spięciu postanowiłem, że gdy pojawi się równie pierdołowata kwestia w której można zagrać przeciwnikowi na nerwach skorzystam z niej – nie spodziewałem się, że grając o pietruszkę Cichy będzie tak zacięcie próbował postawić na swoim wprowadzając do gry złą atmosferę.

 

Po kilku standardowych rundach grzecznościowych wymian salwy, która w zasadzie nic nie zmieniała moja armia gnała w stronę krawędzi wroga. Po rozdzieleniu jej na połowę trackersami zająłem prawą flankę, zaś twardszym mięskiem pod wodzą KoU ruszyłem na prawą. Tekla niemal całą bitwę przesiedziała ze spokojem za jedną z makiet umiejscowionych przy mojej krawędzi. Nie zważając na straty spowodowane ostrzałem gnałem ile sił.

 

Gandalf rzucił około 2 lub 3 blastów po czym stracił wolę. Najważniejsze działo się na prawej flance, niestety 18 tracków nie dało rady zastrzelić 2 RotN’ów, którzy przebili się przez nich i ruszyli w stronę mojej krawędzi, w międzyczasie Tekla zdążyła przebiec niemal cały stół i nawet nadgryźć nieco Gandalfa. Po urodzeniu 3 dzieciaczków wróciła do szamania czarodzieja, zaś o wszystkim rozstrzygnęła ostatnia runda. Wygrałem spornego heroika i mogłem wystawić nerwy Cichego na próbę: moje saldo modeli za krawędzią wroga wyniosło 3:0 dla mnie, a mój wygrany sporny pozwalał mi na 2 minuty zastanowienia się, co też zrobić KoU, by doczekać do końca gry. Nagle Cichy zaczął lament pod tytułem „Nie bądź chamski/tak się nie gra!” itp. Później, gdy skończyłem ruch jednak czas, który został Cichemu dawał mu tylko Minora w plecy, a mi odbierał 6 VP (albo coś koło tego), ale mam nadzieję, że jest to dobra nauczka na przyszłość – albo gra się całą bitwę miło i kulturalnie, albo chamsko jednocześnie licząc się z tym, że przeciwnik również może w ten sposób zagrać.

 

Wynik: Minor Win

Cichy przed bitwą
Cichy przed bitwą
Rozstawienie początkowe
Rozstawienie początkowe
Lewa flanka Cichego
Lewa flanka Cichego
Prawa flanka Cichego
Prawa flanka Cichego
Niech strzelaja... co mi tam :)
Niech strzelaja... co mi tam :)
Przeciskamy się przez wały!
Przeciskamy się przez wały!
Zdjęcie z lotu orła
Zdjęcie z lotu orła
Cudaki zapewniające mi Minora :)
Cudaki zapewniające mi Minora :)

Szósta Bitwa  

Przeciwnik: Marcin „Emo” Naprawski

Armia: Isildur, Galadriela i mieszanka Numenorejczyków z pikami Galadhrimów

Scenariusz: I’ll met by Moonlight

 

Po raz kolejny przyszło mi stanąć naprzeciw Emo – jako, że znamy się nie od dziś była to najprzyjemniejsza i najzabawniejsza z moich bitew na tym turnieju. Rozstawienie wymagało od nas podzielenia armii. Siły Emo w postaci łuków i pik wraz z Galadrielą zostały rozstawione niedaleko środka stołu, naprzeciw postawiłem masę morków pod wodzą poganiacza. Szybko okazało się, że strzelania w wykonaniu Emo nie będzie. Szereg morków zaczął sukcesywne zdejmować szlachetnych pobratymców Islidura. Sam panicz Numenoru śmigał do walki na swym cudnym rumaku, lecz na jego drodze pojawiło się 18 łuków trackersów, które zręcznie pozbawiały go szansy na Heroiczne Walki i nie tylko. Sprawę sukcesji Numenoru zakończył KoU w duecie z Teklą zjadając dzielnego człowieczka z Pierścieniem. Ku mojemu zdumieniu Galadriela wycofała się do lasu skąd od czasu do czasu, raczej z grzeczności próbowała rzucić jakieś zaklęcie na moich bohaterów.

 

Od tamtej chwili gra stała się wyścigiem z czasem – czy szeregi z Mordoru dadzą radę zjeść Numenor do końca, czy też nie? Jednak udało się, przy czym bitwa i tak była miła dla obu stron.

 

Wynik: Major Win

Jaśnie Oświecony Emo
Jaśnie Oświecony Emo
Tereny zostały rozstawione w bardzo zabawny sposób robiąc zygzak na prawej części stołu
Tereny zostały rozstawione w bardzo zabawny sposób robiąc zygzak na prawej części stołu
Tuż przed grą
Tuż przed grą
Galadriela w tłumie
Galadriela w tłumie
Isildur gna na swym cudnym rumaku :)
Isildur gna na swym cudnym rumaku :)
Szeregi numenoru topnieją...
Szeregi numenoru topnieją...
...ale nadchodzą posiłki
...ale nadchodzą posiłki
Których jest całlkiem sporo
Których jest całlkiem sporo
Ten kamyk to bestia :)
Ten kamyk to bestia :)
Trackery celują w stronę...
Trackery celują w stronę...
Isildura zajętego walką
Isildura zajętego walką
Żeby nie było, że KoU gdzieś zniknął ;)
Żeby nie było, że KoU gdzieś zniknął ;)
Dożynki
Dożynki
Rumil dzielnie odpierał ataki orków
Rumil dzielnie odpierał ataki orków
Mordor tryumfuje
Mordor tryumfuje

Podsumowanie Turnieju

 

Turniej zaliczam do udanych mimo dość słabego miejsca, jak na początkowe oczekiwania. Na szczęście należałem do tych farciarzy, którzy nie wlekli ze sobą przez pół Polski drugiej armii na wycieczkę do Świdnika (ukłony dla Solmyra i paru innych osób). Atmosfera była nadzwyczaj przyjazna, a przeciwnicy (z małym wyjątkiem) sympatyczni i bezspinowi. W tym miejscu należy podziękować:

- sędziom: Zackowi i Jelonkowi za wspólne ogarnianie

- ekipie z Poznania i reprezentacji wyjazdowej AP

- Jagodzie i Jurkowi za nawiedzenie nas

- moim przeciwnikom: Piterowi, Leo, Recuso, Guardianowi, Cichemu (mimo wszystko) i niezastąpionemu Emo

- UWO, MKE, Kielcom i innym niezrzeszonym za wspólne przebywanie na turnieju

- lubelskim graczom za ich rewelacyjny akcent i podejście do życia

 

Na sam koniec chciał bym zawrzeć pewną sugestię: niech za rok będzie wymóg dwóch armii – patrząc na stoły jestem pewien, że dzieciaki zazwyczaj miały 2 armie, a starzy wyjadacze z lenistwa tylko po jednej! :P

 

Warto też dodać, że gracze Ligi Lubelskiej świętowali koniec swego sezonu :)

Tłum LotR'owców
Tłum LotR'owców
Zaroiło się od reporterów
Zaroiło się od reporterów
Wśród nich ja
Wśród nich ja
"Nie dotykaj! Losowanie będzie!"
"Nie dotykaj! Losowanie będzie!"
Maszyna losująca typu Jurek
Maszyna losująca typu Jurek
Grupa farciarzy
Grupa farciarzy
Kuli sprawia wrażenie niezadowolonego
Kuli sprawia wrażenie niezadowolonego
Oczekiwanie pełne napięcia
Oczekiwanie pełne napięcia
Karty turniejowe były kluczem do wygrania nagród losowych
Karty turniejowe były kluczem do wygrania nagród losowych
Sedziowie wręczają nagrody za malarkę...
Sedziowie wręczają nagrody za malarkę...
..Guardianowi..
..Guardianowi..
...Kevinowi...
...Kevinowi...
...oraz Ismarilowi
...oraz Ismarilowi
Piter
Piter
Jelon za to zdjęcie mnie znienawidzi, ale chyba warto! :D
Jelon za to zdjęcie mnie znienawidzi, ale chyba warto! :D
Nieznany mi bliżej gracz ^^
Nieznany mi bliżej gracz ^^
Ismaril
Ismaril
Mikz
Mikz
Forever Together L+K=PG
Forever Together L+K=PG
2 smoki to jednak nie wszystko xD
2 smoki to jednak nie wszystko xD
Autor relacji
Autor relacji
Kat
Kat
Forest
Forest
Lord Mike
Lord Mike
Kijanka
Kijanka
Solmyr
Solmyr
Ugluk
Ugluk
Leo
Leo
Balin
Balin
Jelon i jego medal
Jelon i jego medal
Mała konsternacja
Mała konsternacja
Trio Lubelskiego Top 3 ligi regionalnej
Trio Lubelskiego Top 3 ligi regionalnej
Zdjęcie rodzinne
Zdjęcie rodzinne

 

 

Wyniki turnieju:

1 Marcin "Balin" Pommersbach

2 Lew "Leo" Sołowiej

3 Michal "ugluk" Ławniczak  

4 Mariusz "Solmyr" Futyma

5 Mikolaj "Kijanka" Żaboklicki

6 Maciej "LordMike" Rutkowski

7 Michal "Forest" Lasecki

8 Wojciech "Kat" Cenkar

9 Adam "Ajas" Sokół

10 Jan “Madril” Klinger  

 

11 Pawel "Kuli" Kuligowski

12 Jakub "Lemur" Siedlecki

13 Michal "Mikz" Żórawski

14 Oskar Kida

15 Lukasz "Ismaril" Zarębski

16 Rafal "Mordor" Zarębski

17 Michal Flis

18 Michal "Jelon" Jaworski

19 Rafal "vonRumil" Rugala

20 Piotr "Piterson" Grzegolec  

 

21 Bartek "Sayid" Trebacz

22 Tomasz "Recuso" Urbankowski

23 Filip "Kevin" Tuliszka

24 Bartosz "Cichy" Cichy

25 Jacek Płowaś

26 Marcin "Emo" Naprawski

27 Piotr "Guardian" Żórawski

28 Adam "Mazi" Mazur

29 Mateusz "Kirkor" Zając

30 Robert "Pyrdus" Wandas  

 

31 Kuba Szczypiński

32 Grzegorz Szajna

33 Marcin "Majkel" Piechota

34 Kacper Niewiński

35 Julek "legolasik00" Kotowski

36 Michal "Unga Bunga" Lipinski

37 Rafal "Rafal650"

38 Bartek Łakuta  

 

Powrót do domu

 

 

Z każdego wyjazdu trzeba w końcu wrócić, powroty mają to do siebie, że czasem bywają nieco skomplikowane – tym razem było to spore wyzwanie… Cała karawana LotR’owców ruszyła w kierunku przystanku busika kursującego między Świdnikiem, a Lublinem. Około 25 osób z bagażami nie mieści się do jednego minivana… ale około 17 (do dziś nie wiem, ilu nas w sumie się tam upchnęło) jednak daje radę. W tych komfortowych warunkach dotarliśmy do dworca PKP. Zdecydowałem się wracać przez Bydgoszcz, by zaoszczędzić sobie dojazdu do mojej wioski po 23. Dzięki uprzejmości Lemura miałem gdzie się przespać.

 

Jakimś cudem udało nam się zdobyć jeden przedział, choć Kat musiał stać w przejściu. W okolicach Warszawy zostaliśmy osamotnieni i we trzech (Kuli, Lemur i ja) wracaliśmy dalej. Czas umilały nam ponownie „Czarne Historie”, kminienie o wszystkim i o niczym. Na jednym ze zdjęć widać pana, który poddał się i zdecydował się przespać cały nasz bełkot ;)

W busie było kapeńkę ciasnawo
W busie było kapeńkę ciasnawo
Kat z nami w drodze do Warszawy
Kat z nami w drodze do Warszawy
Miejsca siedzące!
Miejsca siedzące!
Kuli zmęczony życiem
Kuli zmęczony życiem
Pyrduś
Pyrduś
Kminienie zagadki z zapałkami
Kminienie zagadki z zapałkami
I SEE YOU...
I SEE YOU...
Kuli je swojego batona (a raczej, to co z niego zostało)
Kuli je swojego batona (a raczej, to co z niego zostało)
Lemur...
Lemur...
...i Kuli grają w "Czarne Historie"
...i Kuli grają w "Czarne Historie"
A tego pana uśpiły nasze rozkminy...
A tego pana uśpiły nasze rozkminy...

PS: Drugie pół tony zdjęć:

Było nieco tłoczno
Było nieco tłoczno
"Co, wy wiecie o LotR'rze?" (dla niedoinformowanych, to jest <fanfary> słynny Jacek Lublin!)
"Co, wy wiecie o LotR'rze?" (dla niedoinformowanych, to jest słynny Jacek Lublin!)
W oddali kilku battlowców
W oddali kilku battlowców
Tak, wiem ten Rohan jest już nudny, ale Mordorowi będzie przykro jak wywalę jego zdjęcia
Tak, wiem ten Rohan jest już nudny, ale Mordorowi będzie przykro jak wywalę jego zdjęcia
Emo nabiera dystansu
Emo nabiera dystansu
Wszyscy mają smoka..
Wszyscy mają smoka..
Galimatias
Galimatias
Balin spode łba
Balin spode łba
Solmyr vs Kat
Solmyr vs Kat
Khandyjczyk Klanu Windows
Khandyjczyk Klanu Windows
Piter
Piter
W trójszeregu zbiórka!
W trójszeregu zbiórka!
OMG!
OMG!
Lenna Jelonka
Lenna Jelonka
Spaślaki
Spaślaki
Wiem, Rohan...
Wiem, Rohan...
...
...
Zdjęcia Rafała już się kończą! :)
Zdjęcia Rafała już się kończą! :)
...a jednak nie x_X
...a jednak nie x_X
Kuli spogląda na przeciwnika
Kuli spogląda na przeciwnika
Zack i Jagoda
Zack i Jagoda
LotR'owców obraz powszedni
LotR'owców obraz powszedni
Dramatic Kevin i studium ziewania Ismarila
Dramatic Kevin i studium ziewania Ismarila
Tak wiem, Rafał z szybkostrzelnym aparatem to nie przelewki
Tak wiem, Rafał z szybkostrzelnym aparatem to nie przelewki
Kuligowski i Emo
Kuligowski i Emo
Mordor vs leśniaki
Mordor vs leśniaki
Haradrimowie i Lennicy walczący w tartaku
Haradrimowie i Lennicy walczący w tartaku
Ismaril
Ismaril
Konne outy
Konne outy
"Jak by tu zagrać..."
"Jak by tu zagrać..."
Uśmiech nr 5
Uśmiech nr 5
Madril ma ogromną zaletę - nie jest ani Rohanem, ani Ismarilem
Madril ma ogromną zaletę - nie jest ani Rohanem, ani Ismarilem
Kijanka
Kijanka
Hmm... to ja
Hmm... to ja
Kuli lansuje się za pomocą kubka Knorr
Kuli lansuje się za pomocą kubka Knorr
Sędziówka podsumowuje
Sędziówka podsumowuje

 

Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: ~MitrilOlo / ~Odźwierny Morii   |  
Data: 09.12.2011, 21:36

bardzo fajny artykuł fajnie się czyta, ciekawe bitwy, ładne malowanie...
PO PROSTU SUPER!

Dodał: @Kalins / @Redaktor Naczelny   |  
Data: 07.12.2011, 09:25

Świetny artykuł, będący w mojej ocenie, wzorem z relacji turniejowych. Dużo zdjęć z komentarzami, dystans w opisie sytuacji -jednym słowem - kawał dobrej roboty.
Pozdrawiam,
Kalins

Dodał: ~MYkey / ~Straźnik wyschniętej studni   |  
Data: 06.12.2011, 10:59

foto 81 "Piesze mięsko do rozjechania" - może i do rozjechania, ale na pewno nie przez Rohan;p Conajwyżej przez elfy czy Gondor na fontankach i 38łukach:P

Dodał: ~kuli / ~Nadzorca Trolli   |  
Data: 04.12.2011, 21:59

"Tatooo? a czy ja jestem jakiś dziwnyy?" (Tofik) aż się łezka w oku kraja jak się widzi jak czas leci... ach przemija z wiatrem ;) język pisania cud miód ;)

Dodał: ~Guardian / ~Giermek Balina   |  
Data: 04.12.2011, 16:55

Raport syty, ale stwierdzenie, że poddałem bitwę był nieco przesadzony. Po prostu mnie wystrzelałeś. ;) (Bitwę miałem w plecy w momencie gdy przegrałem rzut na wybór armii. Armia malarkowa to jednak nie jest coś specjalnie grywalnego.)

Dodał: ~Recuso / ~Gwardia Drzwi Durina   |  
Data: 02.12.2011, 23:20

ale ja jestem paskudny...

Dodał: @emo. / @Redaktor   |  
Data: 01.12.2011, 22:29

Nie dało rady wcześniej zamieścić z różnych powodów. Dobrze, że jednak jest w końcu (sam zresztą wrzucałem te ~300 zdjęć..). Ogarnia całkiem, chociaż parę słów więcej sam bym dodał :P

Dodał: ~Madril / ~Gobliński jeździec   |  
Data: 01.12.2011, 21:27

Że tak powiem stare ,ale jare:D

Dodał: ~Off / ~Prezydent Elekt Morii   |  
Data: 01.12.2011, 15:28

troche nie wczas, ale za to sytooo, takie relacje byc powinny madafaka! : D GJ

Dodał: ~Hawk / ~Siwobrody Lord   |  
Data: 01.12.2011, 15:05

haha widze że się spiełeś cichy :D , niezła relacja ajas aczkolwiek troche późno publikowana

Dodał: ~DrJurek / ~Treser Balrogłw   |  
Data: 01.12.2011, 12:24

Dobra relacja .
Fajnie wiedzieć , co się dzieje w tym Lotrowym świecie :D

Dodał: *Cichy / *Sztygar regionalny   |  
Data: 01.12.2011, 12:19

Adamie *

Dodał: *Cichy / *Sztygar regionalny   |  
Data: 01.12.2011, 12:18

Dzięki :P nie każdy boi się ciebie Adami ^^ w dodatku jakbyś mógł Bartłomiej, a nie Bartosz.. -.-
Turniej ogólnie spoko :P aa i ten materac nie jest krakowski tylko kielecki.. bo Sayida :P

Dodał: ~Jeru / ~Opiekun Balroga   |  
Data: 01.12.2011, 10:09

Hmhmhm, brawo Cichy.

Dodał: ^Ismaril / ^[Własny wybłr]   |  
Data: 01.12.2011, 10:01

Ale się naczekaliśmy na tą relację :) Ale dzięki ci za nią Adamie :)

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS