| |
Przeglądasz: Mitril.pl » Relacje, turnieje
Dzisiaj jest Poniedziałek, 28 maja 2012
Najnowsze artykuły
Malowanie Riders of Rohan - praca...
Niezmiernie cieszę się, że LOTR w Polsce gości już od 10 lat i ma...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze, zapraszamy do zapoznania się z najnowszym systemem w świecie Śródziemia - "War of the Ring". Wotr proponuje graczom epickie bitwy z udziałem setek żołnierzy i epickie starcia bohaterów, a umiejętność myślenia taktycznego i strategicznego jest tym co nowy system Wam zapewni. Więcej informacji na forum

 

Kuźnia Mitrila
Galeria


Trol jaskiniowy przod
od ~patryczekRIP

Ocena: 6.50
Komentarze: 2


Haldir vel "Satan" (przód)
od ~Zielarz

Ocena: 6.50
Komentarze: 3


Lukas the Trickster
od @Viruk

Ocena: 9.87
Komentarze: 17


Witch-king of Angmar
od ~Couryings

Ocena: 7.50
Komentarze: 5


Taskmaster
od ~Spyro

Ocena: 8.33
Komentarze: 7


Taran
od ~Bilbo

Ocena: 5.00
Komentarze: 2
Menu
Sonda
Jak oceniasz zmiany zawarte w nowych suplementach?
Wszystkich głosów: 206

Relacje, turnieje

V Starcie - relacja
Dodał: Ven
07.10.2011, 10:57
Preludium

POL - LotR jako nowa odmiana Naszej gry wzbudził wiele kontrowersji. Jeszcze więcej dopuszczenie go jako opcjonalnej wersji zasad turniejowych. Jednak tym raportem chcemy pokazać, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Styl gry i panująca atmosfera praktycznie nie odbiegały od tego, co tak dobrze znacie. Czyli… było świetnie! Dokładnie tak jak na zdecydowanej większości innych większych turniejów. Zapraszam na relację z Piątego Starcia – Challengera Poznańskiego na zasadach POL – LotR’a.

Jak zwykle, turniej rozpoczął się już w piątek kiedy to Balin dotarł do Poznania. Rozmowy o wszystkim i o niczym, parę śmiesznych telefonów w różne miejsca i zbieranie modeli. Ot, najnormalniejsza w świecie noc przed turniejem. Ostatecznie nasze rozpiski wyglądały tak:

 

Mój partner (:*) Balinek

 

 

 

Ven i „Trololololo"

 

Gothmog z tarczą - 105 p

Trolololo - 90 p

Bębniarz Orków - 40 p

Szaman Orków - 50 p

16x Ork z  Morannon z tarczą - 128 p

16x Gwardzista Morgulu z tarczą i włócznią (jeden bez) - 127 p

12x Zwiadowca Orków - 60 p

 

Balin i „Zawsze zdaję Męstwo"

 

Habarad ze sztandarem - 105 p

Damrod - 20 p

15xNieumarły z Dunharrow - 225 p

14xWojownik z Minas Tirith z łukiem i  włócznią - 126 p

12x Wojownik z Minas Tirith z włócznią i tarczą - 108 p

2x Wojownik z Minas Tirith z tarczą - 16 p

 

Wydały nam się one skuteczne, klimatyczne i całkiem odpowiednie do testów.

 

Rano wpadł do nas Gymlet i ruszyliśmy samochodem do szkoły, by nie tłuc się tramwajami. Jak się okazało słusznie, ponieważ zapomniałem skromnej części mojej armii...  czyli trolla. Przeciwnik z pierwszej bitwy na szczęście mi to wybaczył i pozwolił zagrać pustą podstawką. Oczywiście starając się wcześnie skończyć grę, skoczyłem po zgubę do domu i już od drugiej bitwy wszystko było ok.

 

Czyżby miał grzeszne myśli? O_o
 

 

I Bitwa Ven'a

Huppcio z Wysokimi Elfami na Gandalfie Białym i Arwenie.

Scenariusz  - Posłańcy.

 

W rozpisce Huppcia pojawił się pierwszy fuffowy błąd, którego nie udało się nam uniknąć - czyli brak dopisku przy Gandalfie Białym, że może być tylko w konkretnych armiach, do których Elfy się nie zaliczają - dodałem to do listy „usterek" do poprawy.

 

Mimo niskiej liczebności przeciwnika rozpiska wydała mi się całkiem dobra i niekoniecznie łatwa do zjedzenia. Jednak mój oponent to jeszcze uczący się gracz i niestety dla niego, popełnił w czasie gry sporo dość istotnych błędów, gdzie najważniejszym było niewystarczające ubezpieczanie Gandalfa, dzięki czemu udało mi się w kluczowej chwili dojść do niego trollem. Jak to jednak w kluczowych momentach bywa, troll zadał masywne 2 rany.

 

Do tego doszło niezbyt dobre rozstawienie, gdzie przyjął całą masę Mordoru na tak zwaną „klatę", zamiast zmaksymalizować ilość blastów, ostrzał oraz umiejętnie posłużyć się sprzyjającymi terenami, które nie pozwoliły by mi wykorzystać przewagi liczebnej był zmuszony do walki z liczniejszym przeciwnikiem.

 

Moi posłańcy przeszli przy jednej z krawędzi, posłańcy przeciwnika próbowali, jednak bęben idealnie się sprawdza doprowadzając armię do zwarcia, a następnie część z niej wycofując, by złapać wrogie modele.

 

Drobne straty w walce i wynik 18:2.

 

 

I Bitwa Balina

Kluz na Isengardzie z Sarumanem, Grimą, 10 kuszami, kilkoma Berserkerami, kilkoma urukami i garścią orków

 

Przeciwnik miał raptem kilka modeli mniej niż ja. Trochę bałem się kusz, jednak na szczęście z powodu błędu z grimą udało mi się oddać dwie salwy w wyniku których, zdjąłem 3 kusze. Później strzelałem na czysto ubijając po kolei uruka za urukiem. W momencie, gdy doszło do walki wręcz przeciwnik był blisko brejka, duchy świetnie sobie poradziły z tym co zostało. Saruman rzucił tylko jednego blasta, a potem cały czas walczył. Po breaku Grima zniknął, Saruman umarł. Moi posłańcy przebiegli przez krawędź wroga, zaś przeciwni zginęli wraz z całą armią Kluza.

 

Przez to, że trochę duchów mi zginęło ostateczny rezultat 19:1 dla mnie.

Rozstawienie Balina przy 1 bitwie.
Rozstawienie Balina przy 1 bitwie.
A to zaś moje... biegnę.
A to zaś moje... biegnę.
O dziwo Balinek też.
O dziwo Balinek też.
Elfy się dzielnie przygotowują, ale to i tak na nic ^^
Elfy się dzielnie przygotowują, ale to i tak na nic ^^
Ja zawsze muszę coś zapomnieć... tym raem to była mało potrzeban i subtelna rzecz czyli troll... ale od następnej bitwy już go miałem.
Ja zawsze muszę coś zapomnieć... tym raem to była mało potrzeban i subtelna rzecz czyli troll... ale od następnej bitwy już go miałem.
Cisza przed burzą.
Cisza przed burzą.
A tutaj już chyba po burzy.
A tutaj już chyba po burzy.
Walka wre! Mordor twierdzi, że wszystkie elfy sa miętkie jak kaczuszka. Chociaż Mistrzowie miecza dawali się we znaki.
Walka wre! Mordor twierdzi, że wszystkie elfy sa miętkie jak kaczuszka. Chociaż Mistrzowie miecza dawali się we znaki.
Troll dotarł do Gandalfa Białego.
Troll dotarł do Gandalfa Białego.
Niestety (chociaż dla nas stety) Isegard praktycznie nie dotarł do zwarcia.
Niestety (chociaż dla nas stety) Isegard praktycznie nie dotarł do zwarcia.
Jak go walną jak go trzasną... to zadał jedną całe 2 rany (ranienie Gandalfa).
Jak go walną jak go trzasną... to zadał jedną całe 2 rany (ranienie Gandalfa).
Ale zaciesz ! :D
Ale zaciesz ! :D
Dożyki.
Dożyki.
Posłańcy przechodzą.
Posłańcy przechodzą.
Mój Idol Bogdan.
Mój Idol Bogdan.
:O
:O

II Bitwa Ven'a

Lemur z Gandalfem Szarym, 5x Zwiadowcą Północy i masa małych dzieci czyli hobbitów. Scenariusz  - Dominacja.

 

Rozpiska harda, ale jako, że hobbitami grywam i wiem, co można nimi zrobić, to podszedłem do bitwy bez obaw. Jak to zwykle w hobbitach bywa - wszyscy do nich biegną. Więc i biegnę Ja.

 

Lemur strzela, blastuje... i chcąc takim blastem objąć dużą ilość modeli popełnia straszny błąd. Otóż zostawia Gandalfa na skrzydle całkowicie nieodsłoniętego. W tej turze złapać go jeszcze nie mogłem, ale gdy w następnej turze wygrałbym heroika to Gandalfowi przyjdzie się zmierzyć z Trolem i Gothmogiem na raz. No i wygrywam :).

Specyfic rozstawienie przed blastem. Biedne Tracki :(
Specyfic rozstawienie przed blastem. Biedne Tracki :(
Hobiity osiągają zasięg.....
Hobiity osiągają zasięg.....
... a Duchy Balina przygotowują się na dojście EsEq
... a Duchy Balina przygotowują się na dojście EsEq
Sztandar -10 do morale gracze. W końcu grasz z biedronką!
Sztandar -10 do morale gracze. W końcu grasz z biedronką!
Mordor dzielnie szarżuje i wyczekuje na odpowiedni moment.
Mordor dzielnie szarżuje i wyczekuje na odpowiedni moment.
Ugh... jeszcze trochę uhh....
Ugh... jeszcze trochę uhh....
Całkiem niezła liczebność jak na te ilości łuków , kamieni i blastów.
Całkiem niezła liczebność jak na te ilości łuków , kamieni i blastów.
Właściwy moment - możliwość zjedzenia gandalfa.
Właściwy moment - możliwość zjedzenia gandalfa.
"Ej zenek - ty robisz heroika. Ja wezmę stefana (troll) i zajmiemy się dziadzią" - Gothmog.
"Ej zenek - ty robisz heroika. Ja wezmę stefana (troll) i zajmiemy się dziadzią" - Gothmog.
Mordor wpadł na flankę a reszta hobbitów go  goniła. i goniła.. i goniła... i .. sami wiecie.
Mordor wpadł na flankę a reszta hobbitów go goniła. i goniła.. i goniła... i .. sami wiecie.
Chyba tego nie przeżyje.
Chyba tego nie przeżyje.

Niestety potem szczęście się ode mnie odwraca. Ciężko zbrojni orkowie z Morannon nad wyraz często odbijają się od dzieci z kijami i na dodatek giną. Walka wręcz wychodzi na korzyść Lemura mimo tego, że zaatakowałem jego flankę i nie miał tam przewagi liczebnej. Dopiero gdy heroicznym ruchem blokuje Zwiadowcom zasadę Stad Fast! część hobbitów ucieka. Kończymy na tym, że lewa część stołu jest moja, natomiast prawą opanowuje Lemur co daje nam po dwa tereny dla każdego. Jednak dzięki zabiciu Gandalfa (który był wart w tym scenariuszu dodatkowe 200 mp) bitwa kończy się ostatecznym wynikiem 13:7 dla mnie.

I zgodnie z czystą statystyką nie przeżył.
I zgodnie z czystą statystyką nie przeżył.
Balinek dzielnie broni punktów. A nawet sporo ugrywa.
Balinek dzielnie broni punktów. A nawet sporo ugrywa.
Wszyscy nabrali powiertza w oczekiwaniu na pary.
Wszyscy nabrali powiertza w oczekiwaniu na pary.
Trolololo leciało na youtube przez cały turniej.
Trolololo leciało na youtube przez cały turniej.
Jemy jemy bo zaśniemy!
Jemy jemy bo zaśniemy!

II Bitwa Balina 

Kuli z 4 SQ z Khamulem, Batami i 2 dzikimi wargami + jakimiś 5 orkami.

 

Jak to bitwa z SQ, one biegną ja strzelam. Z pierwszej salwy udało mi się wbić 1 raną na jednej z 4 SQ. Potem już nie zastrzeliłem nic, gdyż bazy mają nagle po 3 życia. Na moje szczęście nowe duchy nie dość, że się nie przewracają to jeszcze i trucizna na nie nie działa. Mimo tego Kuli w pierwszej fazie combatu zjadł 7 duchów. W następnej turze wygrałem heroika, zablokowałem Nazgula, zaatakowałem wszystkie SQ (z których już tylko 2 miały potęgę, gdyż w poprzedniej turze część podbijała męstwo, a część wygranie walki). Udało mi się ubić 2 + jakieś 2 bazy z 6 wypuszczonych na stół. Zabijanie baz z 3 życiami jest strasznie katorżniczą pracą :/ W kolejnej turze znowu wygrałem heroika, ubiłem dwie kolejne Eski i Nazgula + wargi i baty przez co wbiłem brejka. Udało mi się dorwać tylko 3 tereny zanim ostatni tracker zwiał, więc ostateczny wynik 17:3 dla mnie.

 

III Bitwa Ven'a 

Arfa z Wysokimi Elfami (w tym sporo Mistrzów Miecza) oraz pancernym Gil-galadzie

Scenariusz - Pojedynek Bohaterów.

 

Niezbyt dobrze. Trafiam na armię z wartością walki 5 przeciwko mojemu Gothmogowi oraz na Gil-Galada jako wrogiego championa, ale cóż... spróbujemy coś ugrać.

 

Armia Arfy schował się w rogu stołu i czekał na moje przyjście. Udało mu się zrobić ważną rzecz, czyli ubić mi szamana aż w jedną turę strzelania, gdzie mój czarownik nie potrafił się wybronić furią czy punktem losu.

 

Dziwiłem się natomiast, że mój przeciwnik bał się wysłać Gil-galada w pierwszym szeregu, żeby jak najszybciej nabijał fragi. Dzięki temu udało mi się go zablokować na prawie dwie tury, szarżując na wojska tak, by nie mógł się przecisnąć do walczących. Gothmog radził sobie różnie, raz wygrywając, raz przegrywając, ale powoli jednak zbierał elfy na swoje konto. Gil-galad zaś na początku miał strasznego pecha (2 tury nie mógł zabić jednego orka) i bał się hasającego w pobliżu trolla. Statystyka po raz kolejny zatryumfowała dowodząc, że w końcu Gil-galad zabije więcej wrogów niż Gothmog.

Mordor tak dla odmiany bigenie. Albo dzieci albo faceci w ratuzach
Mordor tak dla odmiany bigenie. Albo dzieci albo faceci w ratuzach
They are coiming!
They are coiming!
Niezłe kminy sżły. Ale jak widać gothmog potrafi zremisować Contesta z Gil-galadem.
Niezłe kminy sżły. Ale jak widać gothmog potrafi zremisować Contesta z Gil-galadem.

W ważnym momencie przegrałem heroiczny ruch i straciłem trolla z breaka. Później moje wojsko zostaje stopniowo wycinane. Gra się kończy gdy walczący Gothmog z Gil-galadem przeżywa pierwszą turę starcia a potem ucieka jako ostatni model, dzięki czemu Gil-galad się nie spłacił. Niestety mi tez zabrakło jednego elfa do uzyskania tych dodatkowych punktów. Jednak po podliczeniu modeli zabitych w pojedynków okazuje się, że jest 9:9 ! Co daje całkiem dobry wynik 12:8 dla Arfy w dużych punktach.

Dożynki part 2.
Dożynki part 2.
Arfa The Wałer :P (ofc joke).
Arfa The Wałer :P (ofc joke).
Kuli zjada te elfy co my wcześniej.
Kuli zjada te elfy co my wcześniej.
Piękne zdjęcie co nie?
Piękne zdjęcie co nie?
Walka w jakiejś osadzie w lesie.
Walka w jakiejś osadzie w lesie.
Emo nadal z grzesznymi myślami <rotfl>. A Hajmon wykorzystuje moment nieuwagi preciwnika.
Emo nadal z grzesznymi myślami . A Hajmon wykorzystuje moment nieuwagi preciwnika.
U talking to me?
U talking to me?
Lord Makaron na klimatycznej armii rohanu z frodem. Przyznam, że bardzo mi się podobały kminy i to co można nią osiągnąć.
Lord Makaron na klimatycznej armii rohanu z frodem. Przyznam, że bardzo mi się podobały kminy i to co można nią osiągnąć.
11 spectr vs. sztandar Arweny. Smutno się robi.
11 spectr vs. sztandar Arweny. Smutno się robi.
Nocne maewry jak zwykle były na tyle burzliwe, że nikt nie miał czasu robić zdjęć. To co się udało u chwycić macie tutaj :D
Nocne maewry jak zwykle były na tyle burzliwe, że nikt nie miał czasu robić zdjęć. To co się udało u chwycić macie tutaj :D
Czemu się nie mieści jak się mieściło?
Czemu się nie mieści jak się mieściło?
Off i Forest.
Off i Forest.

III Bitwa Balina 

Sauron z SL na bestii, Gothmogiem na wargu i morannonach, BNW i trackerach łącznie 14 łuków, jakieś około 45/47 modeli.

 

Strzelanie szło, jak szło, ja siedziałem schowany za górką i na początku salwując zmusiłem go do podejścia. Potem w 2 dwie tury strzelania na czysto, 12 trackerów przebiło się przez górkę, 2 szeregi duchów i zraniło Halbarada. A w 3 turze strzelania się na czysto SL dobił go Black Dartem, więc scenariusz od razu w plecy. Kolejne tury ostrzały spowodowały, że u mnie zostały 2 łuki, a u przeciwnika 1 tracker. W combacie duchy ze szmatą zrobiły to. co miały zrobić i udało mi się zbrejkować Mordor.w kilka tur. SL który heroicznie zaszarżował mi na plecy, przegrał heroika i równie heroicznie umarł od Damroda. Niestety przez dobrą dyspozycję Gothmoga i brak F5 po mojej stronie by go jakąś zatrzymać ja również dostałem brejka, co skończyło się tym, że uciekło mi całe zero modeli dzięki cudownej tkaninie wyhaftowanej przez Arwene ;) Gdy na stole zostało moje 16 modeli kontra Gothmog, ten drugi w końcu przestraszył się truposzy i zwiał tam gdzie jego miejsce - do walizki.

 

Jednak przez scen w plecy ostateczny wynik to 12:8 dla Saurona.

 

IV Bitwa Ven'a 

Lord Makaron a w nim zawarty: Eomer konno, Frodo z pierścieniem, chyba 6 Synów Eorla, paru Gwardzistów Rohanu konno, ok 20 jeźdźców Rohanu, paru outriderów w tym 3 pieszo i jakaś drobna ilość Wojowników Rohanu jako zapychacze punktów. - zajęcie terenu po środku z dodatkowym celem spłacenia się najtańszego bohatera.

 

Ta bitwa ładnie pokazała, że wzmocnienie kawalerii było całkowicie słuszne. Jednak ogranie z taką masą średnich podstawek jest bardzo ważne podczas gry w pełni kawaleryjskimi armiami. Widziałem po naszych wcześniejszych spotkaniach, że Lord posiadł tą wiedzę, co oznaczało, że nie będzie łatwo.

 

Bitwa rozpoczyna się spokojnie - biegnę, trochę strzelania. Jego outrider cały czas nic nie zabija, mój bębniarz dochodzi nienaruszony.

Dużo kmin, jak zaszarżować ze strony - Lord M, jak mu uniemożliwić dobrą szarże - z mojej strony.

 

Na szczęście udaje mi się wygrywać walki z Synami Eorla i ten najgroźniejszy punkt w jego rozpisce stopniowo wycinać w pień. Ważne przy tym były 2 wygrane heroiki. Momentem przełomowym było dopadnięcie Eomera Trollem i Gothmogiem w jednej walce. Jednak Lord Makaron nie stracił zimnej krwi i dzięki sprytnemu zagraniu, które polegało na zdjęciu pierścienia z Froda będącego w walce, następnie, przejście, będąc niewidocznym, przez moje szeregi i zdjęciu pierścienia na moich tyłach, odciągną mi trolla od walki. Frodo przeżywa na 2 Życiach, a Gothmog ratuje się przed Eomerem.

 

Dalej przebiegało jeszcze gorzej. Szarżująca kawaleria okazała się zabójcza. Troll nawet w tej grze nie dał rady mi się spłacić. Bębniarzowi zabrakło 10pkt by się wypełnić cel scenariusza (mimo, że miał 2-krotnie ku temu okazję), jego outrider podchodzi do walki i zdobywa fragi.

 

Pod koniec czasu giną ostatnie modele i duża wygrana dla Lorda Makarona. Ok. 18:2.

 

Niestety w tej grze byłem na tyle skupiony, że zapomniałem o zrobieniu fotencji ;)

 

IV Bitwa Balina 

Quik na 15 spectrach z martwych bagien, 15 orkach z włóczniami, Gulavharze, Shadzie i Tantedzie.

 

Ponownie dzięki cudownemu sztandarowi od najpiękniejsze wśród Elfów 15 spectrów przez całą grę wyciągnęło łącznie jednego łucznika. I co prawda obeszli nim pół stołu i nawet go zabili, to gdybym nie posiadał tego cudownego sztandaru moja armia ustawiła by się w szachownice ;) Niestety przez moje ponad przeciętne strzelanie po orkach ubiłem łącznie 1 model w 5 czy 6 tur strzelania.

 

Później w combacie obaj traciliśmy model za modelem, jednak moja przewaga liczebna na starcie oraz sztandar pozwoliły mi zabijać więcej od przeciwnika i ostatecznie wybić go całego, bez breaka po mojej stronie. Sztandar jak zwykle pozwolił mi na cudowne szarżowanie na Spectry, Shady, Gulavhary i Taintedy. Ostatecznie ugrałem 16:4.

 

V Bitwa Ven'a 

Hajmon na Boromirze ze Sztandarem, Nieumartych z Dunharrow, Strażnikach Cytadeli z łukami oraz Wojownikach z Minas Tirith - armia rozdzielona na dwie równe części w przeciwległych rogach. Cel: zajęcie stref rozstawienia przeciwnika.

 

Delikatnie podpuszczałem Hajmona do rozstawienia łuków w jednej połówce i Bormomira w drugiej - jak też uczynił. Taktyka prosta i jak się okazało całkowicie skuteczna. Ruszyłem pełną parą na połówkę z łukami, natomiast drugą-biegnącą ostrzeliwałem trackami. Troll miło zdawał męstwo, Zwiadowcy ponadprzeciętnie ściągali nieumarłych. Udało mi się także pozbawić Boromira konia podczas pierwszej salwy.

 

Po zjedzeniu pierwszej części, nic nie mogło uratować Hajmona. W takich momentach nawet Nawet Boromir nie był w stanie pomóc (swoją drogą nie była to bitwa jego życia). Bez breaka zająłem obie części wybijając ludzkie mięso. Ok 19:1 dla mnie.

Hajmon i Kijanka.
Hajmon i Kijanka.
Balinek w dobrym humorze. :)
Balinek w dobrym humorze. :)
Wygląd rozstawienia w czasie pierwszych tur.
Wygląd rozstawienia w czasie pierwszych tur.
Trolololo się zbliża :)
Trolololo się zbliża :)
Na drugim stole sytuacja wygląda podobnie.
Na drugim stole sytuacja wygląda podobnie.
Ta 6 była pewnie ważna, ale n pamiętam dlaczego :P
Ta 6 była pewnie ważna, ale n pamiętam dlaczego :P
No! Tylko mi tutaj nie wałuj!
No! Tylko mi tutaj nie wałuj!
Mordor powolutku zjada tą część Gondoru.
Mordor powolutku zjada tą część Gondoru.
Druga część jest daleko.
Druga część jest daleko.
Niestety u Balina sytuacja jest niemal identyczna.
Niestety u Balina sytuacja jest niemal identyczna.
Dożynki part 3.
Dożynki part 3.
Pierwszy róg zajęty.
Pierwszy róg zajęty.
Drugi też.
Drugi też.

V Bitwa Balina 

Trafiłem po raz niewiadomo który w Poznaniu w I-wszej bitwie drugiego dnia na Kijanką z Kapem trolli, Ustami Saurona, 8 black guardami, 8 czarnymi, jakimiś 17 orkowymi wsparciami i 16 trackami.  Poprzednio zawsze zjadałem go do zera, jednak tym razem przez dzielenie armii, wiedziałem, że nie będzie tak łatwo. I się nie pomyliłem.

 

W jednej połówce umieściłem wszystkie łuki oprócz Damroda + Halabarada i 9 Duchów, zaś w drugiej wylądował Damrod, minasy i 6 duchów. Kijanka w jednej umieścił trolla, 6 black gardów, wsparcia, kilku czarnych, zaś w drugiej usta i drugą część swojej armii.

 

Damrod pobiegł z ekipą na trolla, halba rad biegł im pomóc, zaś kijanka biegł na połówkę z Damrodem swoją całością. Koniec końców przez to, że Usta Saurona mają konia i 2A + F5 + wbudowany sztandar + darmową wolę, połówka Damroda została wciągnięta, zabita i zmieszana z błotem. Na to połówka z Halbaradem zatrzymała się na środku stołu i strzelała po armii kijanki, której oddawali ostrzałem trackerzy. Nikt z nas nie dążył już do walki, każdy zajął jedną strefę wystawienia, ale Kijanka na swoje szczęście w ostatniej turze zdjął mi z salwy model do breaka. W stratach było mniej więcej tyle same, ale przez wbicie mi breaka Kijanka wygrał 12:8.

 

VI Bitwa Ven'a 

Theo na Mardinie, Gwaihirze i sporej ilości oldschoolowych krasnludów. Cel: Wyżynka ]:-> z punktami dowodzenia.

 

Tak dla odmiany biegnę do przeciwnej armii, która nie popisuje się umiejętnościami strzeleckimi. Tym lepiej dla mnie. W grze najbardziej bałem się latającego na moich tyłach Gwaihira, który mógł dopaść bardzo istotnego w tej grze Szamana. Trochę się dziwiłem, dlaczego tego nie próbuje przy pierwszej nadarzającej się okazji, jednak dobrze, że nie próbował, bo Theo naprawdę nie miał do niego szczęścia. Dwukrotnie odbił się on dwóch zwiadowców łapiąc ranę za raną. Jednak ciekawe było, że moim po paraliżu rzuconym przez Szamana i otoczenia przez 6 kolejnych wygrał walkę. Ah, ta statystyka...

 

W między czasie orkowie oraz Troll miło radzili sobie z „jednoatakowymi" krasnoludami. Powoli lecz systematycznie zmniejszałem ilość kurdupli. Bardzo śmiesznie przebiegało wykorzystywanie atutu wykupionego z punktów dowodzenia, gdy kazaliśmy sobie co chwilę przerzucać kości.

 

Mimo poniesionych strat udaje mi się wygrać ze sporym zapasem. Ok 17:3 dla mnie.

Ostatni przeciwnik, Theo.
Ostatni przeciwnik, Theo.
Balin natomiast gra z Leo i jego armią Eastarlingów.
Balin natomiast gra z Leo i jego armią Eastarlingów.
Chill out. Ja nie dam rady?
Chill out. Ja nie dam rady?
Theo delikatnie manewruje krótkonóżymi.
Theo delikatnie manewruje krótkonóżymi.
Tam biegniemy!....
Tam biegniemy!....
... i biegniemy...
... i biegniemy...
Dobiegłwszy.
Dobiegłwszy.
Trololololo się ładnie przebijał.
Trololololo się ładnie przebijał.
Gondor dzielnie stawia opór Eastarlingom.
Gondor dzielnie stawia opór Eastarlingom.
Widzicie to skupienie?
Widzicie to skupienie?

VI Bitwa Balina 

Leoris na Easterlingach z szamanem, Amdurem konno, Rydwanem oraz Smoczą gwardią z dwoma wsparciami na 15 łukach.

 

Z punktów dowodzenia obaj wzięliśmy „Kant" czyli zmuszanie przeciwnika do przerzucenia kości, Leo wziął ich 3, ja zaś 4.

 

Salwowanie wygrywałem, wiec Leo się do mnie powoli zbliżał. W końcu wpadliśmy do walki wręcz, jego 3 atakowa gwardia z F4 i ranieniem na „6" kontra moje 2 atakowe duchy (+ przerzut od Arweny oczywiście) z F3 i ranieniem na 4+. Amdur postanowił dorwać Halbarada, więc zaszarżował na dwa duchy ze wsparciem, zadeklarował heroiczną walkę, następnie rzucił z 5 kości na wygranie walki „6', przerzucił to z Kanta na ‘4'. Duchy oczywiście rzuciły ‘6', przerzuciły to z dwóch kantów na kolejne dwie ‘6', Leo podbił potęgą, a następnie zabił tylko jednego ducha i spłukał się z potęg na Amdurze oraz kantów przez, co Amdur do końca bitwy zabijał po jednym minasie i to też nie zawsze.

 

Mi zaś zostały jeszcze 3 kanty oraz 4 potęgi, więc do końca bitwy kiedy chciałem ruszałem się pierwszy. Rydwan wyjechał za domku i 3 minasy go odstrzeliły, więc zrobił dokładnie nic. Powoli zabijałem mu więcej niż on mi, wbiłem breaka, dorwałem Amdura i skończył się czas. Ostatecznie 12:8, ale na stole pozostało już zbrejkowała armia Eastów z Szamanem w walce, przeciwko armii duchów bez breaka, z oboma żywymi bohaterami.

 

Podsumowanie:

 

Ven: Uważam, że POL - LotR nie zmieni świata. Jednak na pewno go urozmaici. Zobaczcie z jakimi rozpiskami przyszło mi grać i jakimi rozpiskami udawało się osiągnąć coś więcej niż remis.

 

Polecam wam wypróbowanie tej opcji LotR'a, nie tylko w grze towarzyskiej ale także turniejowej. Pamiętajcie, że każdy z was może mieć w tym momencie wpływ na grę. Na forum istnieje specjalny dział, w którym możecie zawierać swoje pomysły i przemyślenia. Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w dyskusji. Pol LotR jest dla graczy i funu, nie do dzielenia Ligi.

 

Balin: POL - LotR jest okej! Nie jest lepszy od LO czy LoME, ale jest całkiem ciekawą alternatywą i pozwala wyciągnąć zakurzone już modeli z drugiej strony nie zmusza nas do odłożenia aktualnie grywalnych modeli. Warto spróbować i raz sobie na niego zagrać, tak jak z LoME albo się go polubi, albo nie. Ale spróbować warto.

 

Kuli: Pierwszy - To co nie związane z Pol-Lotrem

Na turnieju nocą były rozmowy na prawdę zupełnie inne niż na typowym turniejach lotrowych. Rozmowy nad sensem życia, o tym czy człowiek ma wolną wolę, ile wie Bóg oraz czy ON/ONA na pewno istnieje dały sporo do myślenia i są rozmowami, które bardzo lubię prowadzić dla zasady. Ot taka wymiana poglądów a zaraz ćwiczenie argumentacji. Po raz pierwszy doszło do tego iż przestałem popierać swój pogląd w debacie (nie ze względu, że zmieniłem zdanie, a ze względu na to iż stwierdziłem, że nie ma to sensu. Bo gdy ktoś ma pogląd taki, że morderstwo, które jest zaplanowane i świadome, jest tym samym co wstać w nocy i iść zrobić sobie kanapkę. To stwierdzam, że rozmawiam na dwóch różnych płaszczyznach ) i wyłączyłem się z pewnej dyskusji. Zaczęło się od debaty mojej i Lemura, a skończyło...nigdy, bo debata trwa po dziś dzień. Naprawdę nockę uważam za bardzo udaną i dzień również :)

 

Drugi - Pol-Lotr

Jest to po prostu system Lotr ze zmienionymi profilami modeli. Ludzie którzy podchodzą do tego negatywnie na zasadzie „nie bo nie" przecież to co stworzyło GW to świętość, nie mają zbyt mocnego argumentu, jeśli to można nazwać argumentem. Przez to iż GW „odsunęło się od LotR'a" nie powstawały nowe rzeczy, za wiele się nie działo i wprowadziła się monotonia, między innymi przez to właśnie Bazyliszek w tym roku powinien mieć inny format, bo nic nowego nie doszło. Na Pol-Lotrze można na nowo porozkminiać i poza tym dzięki niemu armie które nie należą specjalnie do grywalnych, mogą stać się grywalnymi i na stołach zobaczy się bardziej rozmaite modele. Od razu apeluje, że nie chodzi tu o  to żeby w Mordorze osłabić morki a polepszyć uruki i żeby każda armia i każdy model był przestawiony do góry nogami. Po prostu polepszyć armie typu korsarze itd. i do profili modeli podopisywać parę zasad specjalnych, mających urozmaicić rozgrywkę. Po jednym turnieju widać, że potrzebne jest ogranie i wyciąganie wniosków żeby z turnieju na turniej coraz lepiej to zbalansować i skorygować błędy. Nie zniechęcajcie się po jednym turnieju tak jak to było z BP i niefortunnym turniejem parowym który obchodził BP szerokim łukiem. Wychwycone zostało parę błędów i o to właśnie chodzi! Teraz tylko współdziałanie lotrowych graczy, a to zaowocuje odpowiednią wersją LotR'a

Lemur: POL-Lotr to, na pierwszy rzut oka, głupota pierwszej wody. Jest dziurawy, ma bugi, błędy językowe i nieraz zakrawa o szaleństwo, a przynajmniej niezrównoważenie psychiczne twórców. Jest jednak też czymś absolutnie nowym i wprowadzającym na stoły świeżość, której jak na razie żadne inne przycięcia nam nie dały. Daje nam nowe możliwości w składaniu rozpisek, rozkminy taktyczne i, co chyba najważniejsze, sporo zabawy. Nie ma nic bardziej niecodziennego niż odkrycie, że rozpiska, którą zawsze się „wciągało nosem" jest nagle odporna na wszystkie atuty naszej armii, rzeza na prawo i lewo i ogólnie strach podchodzić (patrz gondorskie duchu kontra SQ w liczbie kilku). Moje początkowe podejście zmieniło się, aczkolwiek nie o 180 stopni. Nadal uważam POL-Lotra za coś, co burzy porządek świata, i nie powinno być obecne na scenie turniejowej w postaci challangerów i masterów. Jako format na lokale jest to jednak spora dawka całkiem sytej zabawy, możliwość odkurzenia starych modeli, które na normalnych turniejach mogą się pojawić tylko w rozpiskach prawdziwych klimaciarzy, a jednocześnie da się na niego grać rozpiskami „standardowymi" jeżeli ktoś takowe preferuje. Podsumowując jest to szaleństwo, ale niewątpliwie w owym szaleństwie jest jakaś metoda ;)

 

Co do samego turnieju trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Możliwości logistyczne jakie daje poznaniakom współpraca z księdzem są wręcz kosmiczne. Wygodne sale, komputer z Internetem i głośnikami (genialnie się gra przy soundtracku z Piratów z Karaibów xP), prysznice i bliskość sklepów tworzą idealną wręcz miejscówkę turniejową. Pod względem organizacyjnym problemów brak jak zawsze- ostatecznie dokładność i sumienność Niemcy mają we krwi... Jedyne do czego można by się przyczepić, to poznański kompleks „naszych pięknych stołów" i wciskanie na siłę tony makiet na każde pole bitwy, ale to już kwestia chyba nie do ogarnięcia i w zasadzie mały szczegół. Zresztą trudno się mocno czepiać turnieju, który się wygrało ;P

Jedna z śmiesnziejszych bitew tego turnieju. Grana za nieobecnego przez Ajasa, rozpiską Pyrdusia a wygrana przez Gymlego.
Jedna z śmiesnziejszych bitew tego turnieju. Grana za nieobecnego przez Ajasa, rozpiską Pyrdusia a wygrana przez Gymlego.
"Ho Ho Ho" - Fingon.
"Ho Ho Ho" - Fingon.
Miltenek,
Miltenek,
Sauron, Gandalf i Lord Makaron.
Sauron, Gandalf i Lord Makaron.
Ostatnie tury.
Ostatnie tury.
Czyżby Offf już wiedział kto wygra?  A może po porstu je śniadanie?
Czyżby Offf już wiedział kto wygra? A może po porstu je śniadanie?
Huppcio z lewej, K10 z tyłu, ale z prawej to za chiny nie powiem kto to jest. Zgadnijcie dlaczego?
Huppcio z lewej, K10 z tyłu, ale z prawej to za chiny nie powiem kto to jest. Zgadnijcie dlaczego?
DOżynki part 4 :D
DOżynki part 4 :D
A skłąd farbek to.....
A skłąd farbek to.....
Harad z elfami na Martwych Bagnach.
Harad z elfami na Martwych Bagnach.
Nazgul goni Cirdana stojącego na ostatnim życiu bez niczego.
Nazgul goni Cirdana stojącego na ostatnim życiu bez niczego.
NAzgul zwiał. Miltenek nie wygląda na zadowolonego.
NAzgul zwiał. Miltenek nie wygląda na zadowolonego.
Ale zostął HAradrim!
Ale zostął HAradrim!
Czas na wyniki.
Czas na wyniki.
Fotograf! Moment. Nie upudrowałem się!
Fotograf! Moment. Nie upudrowałem się!
Napięcie wzrasta.
Napięcie wzrasta.
Pamiętacie 1 zdjęcie? Chyba się udało :D
Pamiętacie 1 zdjęcie? Chyba się udało :D
Sauron...
Sauron...
i Arfa - 3 miejsce!!
i Arfa - 3 miejsce!!
Zdjęcie po za planem.
Zdjęcie po za planem.
A to już właściwe... ale chyba coś się nie zgadza.
A to już właściwe... ale chyba coś się nie zgadza.
Kul vel SMOK w paski i...
Kul vel SMOK w paski i...
... Lemur vel Hydra  ....
... Lemur vel Hydra ....
I miejsce!
I miejsce!
I kto będzie biedronką?
I kto będzie biedronką?
Nagroda losowa dla Huppcia i Valkiri.
Nagroda losowa dla Huppcia i Valkiri.
Druga dla Offa i Rysia.
Druga dla Offa i Rysia.
A skład farbki to......
A skład farbki to......

Na koniec proponuję obejrzenie dwóch filmików, gdzie Kuli i Lemur za 1 miejsce uzyskali zaszczyt zjedzenia łyżki cynamonu.

Z trolololowym pozdrowieniem

 

Ven&Balin

 

 
 

 

Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: ~Gandalf* / ~Giermek Balina   |  
Data: 10.10.2011, 18:32

nie bym się czepiał ale z Makaronem byłem ja nie Quik ;-)

Dodał: ~Kat / ~Treser Balrogłw   |  
Data: 09.10.2011, 17:29

ven już ci mówiłem na temat dzywania sie do mnie :)

Dodał: ~KedzioR_vo / ~Płomień z Udunu   |  
Data: 09.10.2011, 12:59

Artykuł taki sobie, co tu dużo pisać. Mogliście go przejrzeć kilka razy przed wysłaniem, bo literówek i błędów językowych jest więcej, niż hobbitów w armii Lemura :P No i jaki jest sens wrzucać fotkę Bogdana, skoro go tam nie widać praktycznie?...

W każdym razie gratki zwycięzcom i takie tam ;)


PozdRawiam

Dodał: *Ven / *Sztygar   |  
Data: 08.10.2011, 23:27

Wyobraz sobie ze to reality i nic nie mozesz z tym zrobic :O

Dodał: ~Kat / ~Treser Balrogłw   |  
Data: 08.10.2011, 20:03

nice joke ztym pół lotrem :p kiedy sie konczy prima aprilis?:P

Dodał: ~Huppcio / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 08.10.2011, 13:25

WCALE NIE DOSTAŁEM NAGRODY LOSOWEJ!

Dodał: ~StaszQ / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 08.10.2011, 13:03

zdj. 82 - a nie przypadkiem Celeborna? ;)

Dodał: ~Fingon / ~Poskramiacz Trolli   |  
Data: 08.10.2011, 11:53

Jak nie uzbieram peniędzy na koncert w sobote ,to zostanę i w końcu Emo zagramy sobie;)

Dodał: @emo. / @Redaktor   |  
Data: 08.10.2011, 11:01

Jak wiadomo zdjęcia robi się w najbardziej niekorzystnych dla modela momentach :D

Ogółem przyzwoity art, zdjęć więcej z bitew niż z manewrów, co też jest ok. Brakuje jednak paru rzeczy, takich jak piłka nożna nocą etc. :P

Dodał: *Cichy / *Sztygar regionalny   |  
Data: 08.10.2011, 10:37

Emo.. niegrzeczny TY! xD

Dodał: ~Fingon / ~Poskramiacz Trolli   |  
Data: 07.10.2011, 23:48

Ho ho ho?

Dodał: ~Draigar123 / ~Giermek Balina   |  
Data: 07.10.2011, 23:29

Cynamon! ;D

Dodał: ~Off / ~Prezydent Elekt Morii   |  
Data: 07.10.2011, 23:25

I te oczekiwanie na Kuliego, omg ; p

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS