UK Doubles GT 2011 – Relacja
Dodał: Hawk & Kondradusss
11.08.2011, 20:12
Przygotowania do Turnieju :
Konraduss : Na pomysł wyjazdu na Double wpadliśmy z Hawkiem pod koniec poprzedniego roku. Do wyjazdu motywowała mnie chęć sprawdzenia siebie i zobaczenie jak przebiega gra w innych krajach.
Hawk : Cóż ja po prostu chciałem przekonać się jak stoję z angielskim , pozwiedzać trochę oraz przede wszystkim zobaczyć jak Brytyjczycy przesuwają figurki .
Konraduss : Chwilę popatrzyliśmy na rozpiski z poprzednich lat i rozpiska zła przyszła do głowy od razu. Miesiąc przed mistrzostwami został dorzucony do niej kapitan morannonów (z uwagi na brak potęg do heroików i contesty). Z rozpiską dobra był większy problem, długo nie mogliśmy się zdecydować czy nie zamienić rozpiski z braćmi na leśne elfy z Legolasem.
Hawk : Legolas zgodził się grać tylko w jednej bitwie (drużyna ;) )
Ostateczne wersje rozpisek:
Dobro nr 1:
Grey Company
Elladan&Elrohir (
konie, zbroje, łuki )
3 Ranger of the North
( konie )
5 Ranger of Arnor (
włócznie )
4 Ranger of Arnor
14 jednostek, 350 pkt
Dobro nr 2:
Grey Company
5 Ranger of the North
( konie )
Ranger of the North
10 Ranger of Arnor (
włócznie )
10 Ranger of Arnor
26 jednostek, 350 pkt
Zło nr 1:
Barad-Dur
Katapulta Mordoru ( kapitan, troll, 2
obsługantów )
7 Ork Tracker
6 Ork Wojownik ( wlócznia )
3 Morannon Ork ( tarcza )
22 jednostki, 350 pkt
Zło nr 2:
Barad-Dur
Bębniarz
Kapitan morannonów + tarcza
11 Morannon Ork ( tarcza )
17 Ork Wojownik ( włócznia )
14 Ork Tracker
44 jednostki, 350 pkt
PiÄ…tek - patataj
Hawk : W dniu wyjazdu dowiedzieliśmy się
zapodział się nam podręcznik Mordoru , standard . Mimo wszystko nie
przejmowałem się tym zbytnio , lot mieliśmy późnym popołudniem więc przed
podróżą mogłem spokojnie zjeść obiad :) . Oczywiście mieszkając w samym centrum
ja miałem najmniej przyjemną podróż do lotniska , pozdrawiamy remonty z okazji
Euro 2012Â
Konraduss : W piątek spakowałem figurki ( dzięki
ogromne Kurufinowi, DaRkowi, Uglukowi i Solmyrowi, bo to z ich figurek głównie
skladały się nasze armie ) i wyruszyłem na lotnisko.
Hawk : Nie dziękujemy Neonowi , który splewił z
swoim mordorem : p , błogosławieństwo Mumak mahuda i Mistrza wszech czasów
musiało nam wystarczyć .
Konraduss :Dotarłem tam jakieś 0.5 h po Hawku,
odprawiliśmy się i czekaliśmy na Hajmona i jego brata. Pół godziny później
byliśmy w komplecie, kolejną godzinę
czekaliśmy na samolot. Wieczorem, koło 20.30 czasu lokalnego dolecieliśmy do
Nottingham.
Hawk: Lot przebieg całkiem sympatycznie , szkoda
tylko że po lądowaniu nie słyszałem prawie nic , oficjalnie nie lubię latać !
Konraduss : Z lotniska wzięliśmy taksówkę i
podjechaliśmy do hotelu. Przyznam, że byłem mile zaskoczony - hotel
zaproponowany przez GW był naprawdę super.
Pracownia Fantastyczna , Polecam Solmyr
Hawk : Warto dodać że nasz kierowca miał
doskonały akcent , gdyby wszyscy tak mówili . (rozmarzyłem się)  Ponadto jego syn również gra w bitewniaki ,  kierowca był na tyle miły że w drodze do
hotelu zahaczyliśmy o WW dzięki czemu nie mieliśmy problemów żeby tam trafić .
Konraduss :   Po rozpakowaniu się postanowiliśmy przejść się
do Warhammer World'a i zobaczyć ile czasu zajmie nam dojście. 40 minut spacerku
później dotarliśmy na miejsce. Zobaczyliśmy galerię miniatur z różnych systemów
i wróciliśmy do hotelu.
Hawk : Galeria robi naprawdę mega wrażenie !
warto wybrać że się na turniej choć tylko po to żeby ją zobaczyć. Po powrocie
do hotelu kondraduss oczywiście niszczył mi głowę ,wymyślając wszystkie
rozmaite czarne scenariusze , jakiego to oklepu nie dostaniemy . Jako że cały czas bolała mnie głowa
stwierdziłem że idę spać bo zamorduje go jeszcze przed 1 bitwą ;P
Konraduss : oj tam oj tam
Sobota - pokaż na co cię stać , ale nie jeden
raz ^^
Hawk : Â W
sobotę trzeba było popracować nad swoim wizerunkiem , Konrad wybrał opcje
psychopaty zabijającego śmiechem ja zostałem wierny opcji typa ociekającego
zajebi%#*!cią . Niestety cały czas nie mam odpowiedniego skilla i ja
ociekam nią a nie na odwrót ;D.
Konraduss : Następnego dnia obudziliśmy się rano i
wyruszyliśmy na miejsce gry. Zapisaliśmy się, oczywiście sędzia nie miał
pojęcia jak wpisać naszą nazwę drużyny, więc musiałem wpisać osobiście.
Rozpakowaliśmy się i wyłożyliśmy na tacki, rozłożyliśmy żetony na podstawki
(koło 2 bitwy porzuciliśmy ten pomysł bo był poroniony).
Hawk : Poranek przed pierwszÄ… bitwÄ… przebieg bez
żadnych ekscesów , jedynie ja przechodziłem koło BlackMista nader często
powtarzając : Mumak Mahud i lubię placki . Niestety Mikołaj nie był zbytnio
skoncentrowany i musiałem się w normalny sposób przedstawić ;P
Bitwa 1 („The Hungry , Hungry fellbeast „) - stół 13
-Â Kontrola Skarbu
Konraduss : Pierwszą bitwę zagraliśmy z Samem
Wardem i Owenem Wrightem Z tego co
dowiedzieliśmy się, byli to ludzie z niedalekiej okolicy. Jedną ich armią były krasnoludy z Gimlim, w
drugiej armii bracia z Glorfem, w źle znajdował się Saruman z Grimmą i kapitan
z garstką Uruk-haiów. Plan zakładał grę
ze złem. Rzut na armię rozstrzygnął nasze wątpliwości i zagraliśmy z dobrem.
Hawk : Brawo ja i moje szczęśliwe rzuty . Swoją
droga już w pierwszej bitwie upadł mit że Anglicy nie potrafią składać rozpisek
te 2 były bardzo konkretne .
Konraduss :
Armia 1: Gimli, 6 łuków, 8 tarcz, 6 Iron, 4
Khazad
Armia 2: Glorfindel konny, Bracia konie,
zbroje, łuki, 2 elfy c. zbroje i włócznie
No cóż, wystawienie w rogach tak jak
przewidywał scenariusz. Rozstawiamy się pierwsi.
Hawk : trochę smutno było że nasza wesoła horda
była całe lata świetlne od dobrego trolla który jako jedyny był w stanie
powalczyć z elfami bohaterami , ale nic taka karma (whiskas ?)
Konraduss:  Pierwsza tura - przegrywamy pierwszeństwo,
krasie i elfy kierujÄ… siÄ™ w stronÄ™ katapulty. Katapulta zwraca jednostki w
stronę braci i Glorfa, druga połówka biegnie 9 cali i kopiemy pierwszy ze
skarbów. Szczęśliwy morek i ... 6. Cóż, Â
przed nami całkowita zmiana taktyki.
Hawk : Więcej szczęścia niż rozumu ;P ,
aczkolwiek nie da się ukryć że to my mieliśmy w zasięgu 1 tury zdecydowaną większość
skarbów .
 Konraduss : W fazie strzelania
zaskoczenie - krasnoludy wystawiły jedną czujkę. Z przeczuciem placka pada strzał z katapulty.
Jeden trafia, na znoszenie 1 podbite do 2. I tu nieprzyjemna niespodzianka - w
Anglii można zostawić na modelu, na którym był pierwotny cel. Cóż, potęgę
postanowiliśmy i tak wydać, jednak mój rzut na felernego krasnoluda to
niespodziewanie 1.
Hawk : Szkoda że już wtedy nie zdecydowaliśmy się
na zmianę człowieka który rzuca za centralne strzały ;P .Konrad przez całe Gt
rzucał notorycznie 1,1,1,2,1,1,2,2 itd.
 Konraduss
: W kolejnych turach doskonale widać zmianę kierunku biegu, nagle wszystko
zaczęło biec po skarb. Przy katapulcie została tylko orkowa obsługa, troll i
kapitan pobiegli z całą resztą armii na ratunek.
Hawk : Niestety nasza armia nie mogła pobiec na
spotkanie z trollem bo morek który wykopał skarb notorycznie oblewał męstwo i
stał w miejscu ze skarbem otoczony przez wianuszek innych orków .
Konraduss : Dlatego  druga część zła po kolejnych nieudanych
testach testach męstwa szczęśliwego morka stoi w miejscu i próbuje strącić
konie Glorfowi i braciom. Jedyny skutek - 2 buły na Glorfie.
Hawk: Tak Trakerzy zdecydowania nie lubili
Glorfindela strzelali w niego z taka precyzją że Legolas mógł by wpaść w
kompleksy .
Konraduss : Katapulta po jednej turze złego wystawienia
zabija konia od Elladana.
Hawk : Wystawienie nie było takie złe rzuciłem po
prostu centalny kamień w jego głowe :).
Konraduss : W pierwszej turze walki zaczyna się robić
groźnie - jeden brat wjechał w 2 trackersów niebezpiecznie blisko morka ze
skarbem, a Glorf z drugim bratem( pieszym )szykujÄ… siÄ™ na pogrom biednego orka
z włócznią i związany z tym heroik. Cóż, strzelamy do walki. Pierwszych 6
tracków z 12, którzy mogą strzelać - nic. Kolejnych 6 - ginie wreszcie koń
Glorfa i Elrohira. W tym samym czasie katapulta strzela centralnym plackiem w
krasie, zabija jednego z sześciu, ale opóźnia marsz Gimlego o jakieś 2-3 tury,
co okazuje się być istotne.
Hawk : ten strzał w moim odczuciu zadecydował o
wyniku bitwy , dzięki temu Gimli nie dobiegł do walki z mordorem a Troll złapał
go w swoje łapska .
Konraduss : Kolejne tury to próby zatrzymania braci z
Glorfem i bieg trolla. Morannon zdał raz męstwo i uciekł ze skarbem w stronę posiłków. Ostatecznie troll wbiegł z kapitanem w
Gimlego, jeden brat zginął, a morannon
zachował skarb, dobrze pilnowany przez hołotę. Oath of Battle - nam 1 do breaka
na calej armii, czyli zrealizowany, oni 1 po breaku, czyli ich niezrealizowany.
Rezultat : Major Win
+ Oath of Battle.
Bitwa bardzo trudna, ale jednocześnie bardzo
przyjemna.
Hawk : Bitwa bardzo emocjonująca , wyrównana mająca
wiele dramaturgii . Gdybyśmy grali z 5 minut więcej na pewno nie zrobilibyśmy
Oath'a , a Sprawa skarbu przy naszym breyku pozostawała cały czas otwarta . Z
cała pewnością najprzyjemniejsza bitwa na całym GT , w sumie to byli jedyni
przeciwnicy którym bardzo mocno kibicowaliśmy w pozostałych ich pojedynkach
.Â
Rzut Gimliego na walke z Trollem
Bitwa 2 („The
Istari") - stół 4
Hawk : Nasi przeciwnicy to Josh Powell & Rob
Blundell , jeÅ›li chodzi o tÄ… bitwÄ™ nie jestem w stanie za wiele o niej powiedzieć ,Â
ponieważ nasi przeciwnicy mieli zupełnie nie zrozumiały Angielski . Nie
wiem czemu ale mam pewne podejrzenia że pochodzili z Walii :P.
Konraduss : Z Zadowoleniem podszedłem do drugiej
bitwy. Trafiliśmy na stół 4. Przyszło nam zagrać z miksem easterlingów i
Mordoru.Â
Armia 1: Troll Chieftain, Bębniarz, 10
morannon tarcza, 10 morannon tarcza+włócznia
Armia 2: Kapitan Easterlingów konno, 5
konnica Easterlingów, 6 łucznik, Sztandar, 7 Easterling tarcza, 7 Easterling
tarcza+włócznia
Rozstawienie standardowe, cel - wystrzelać
Mordor, Eastów w wiÄ™kszoÅ›ci ubić w walce.Â
Hawk : W tej bitwie nasi przeciwnicy mieli
zdecydowanie słabsze rozpiski ale , widać było że większą wagę przykładają do
modelarskiej stronny naszej zabawy .Jedna z niewielu kwestii kiedy rozumiałem
co mówią to pochwalenie rotnów Solmyra i rozmowa o ich Esterlingowym domku ;)
Ponad to  Mieli specjalne rozpiski za
które dostali nagrodę . (stylizacja na średniowieczny list + do tego
klimatyczny opis armii )
 Konraduss
:W pierwszej turze dzięki swojej mobilności dwaj RoTN-i wykopali skarby,
rzucając odpowiednio 3 i 3. Bracia
wyruszyli w stronę easterlingów, oczywiście 2 łuczników strąciło jednemu konia.
Co dziwniejsze - kawaleria easterlingów ruszyła naprzeciw.
Hawk : W tym momencie zdziwił mnie tekst
przeciwników którzy mieli świadomość potęgi braci ale stwierdzili że oddział
konnicy z kapitanem dadzą sobie rade , no cóż nie wyszło.
 Konraduss
:  W tym czasie piechota easterlingów
wykopała kolejny skarb, zginęło kilku morków. Czwarty skarb, znowu
bezskutecznie wykopany przez RoTN-a. Zostały dwa skarby - na środku i jeden
przy domku, gdzie czaił się morannon. Przeciwnicy niestety dla nich nie
poczekali i spróbowali wykopać skarb morkiem, bezskutecznie.
Hawk : W sumie nie mieli na co czekać bo obydwie
armie za sprawą mocno strzelającej szarej kompani i Braci zbliżały się do
złamania .
Konraduss : W odpowiedzi wykopaliśmy automatycznie
skarb RoTN-em i po heroiku bratem powstrzymaliśmy kapitana od szarży na
„skarbnika". Bracia wybili w 2 tury konnicę z kapitanem, jako że wspaniały plan
wpadnięcia w brata pieszego i zjedzenia go w turę nie wypalił, następnie zabrali
się za resztę eastów, a RoTN ze skarbem przebijał się przez las.
Hawk : apropos Lasu nie zapomnij o twojej mega
spinie dotyczącej lasu :D. Kwestia widoczności i poruszania się Polesie ,
ostatecznie do Rotna niosÄ…cego skarb doszÅ‚o 2 morków zamiast 3 xD. Â
Konraduss : ale to było ważne ! ... „oczywiście „ Hawk
W każdym razie Dwudziestu rangerów
kontynuowało ostrzał po Mordorze, w konsekwencji nabijając mu breaka. Dzielny
RoTN podjechał do trolla, aby zatrzymać zdawanie breaka, co skończyło się dla
mordoru  tragicznie - zostało może dwóch
morków.
Hawk : Rzeczywiście uciekło sporo aczkolwiek nie
zmieniało to już absolutnie nic w historii tej bitwy , wygrana była nasza ,
aczkolwiek trzeba było dobić resztki esterlingów i orków .
Konraduss : Co ciekawsze - RoTN ten dwukrotnie wygrał
walkÄ™ z trollem ( dwukrotnie deklarowana heroiczna walka ), po czym spokojnie
odjechał do grupy strzelającej. Od momentu, kiedy RoTN ze skarbem wyszedł z
lasu niemal pewne było, że go nie dogonią, co też się stało, i tu mała nieprzyjemność,
bo mimo, że gra była do 12 tury, to mieliśmy wrażenie jakbyśmy grali więcej, w
pewnym momencie była kłótnia która jest tura, bo przeciwnicy mieli nadzieję że
troll dobiegnie do zbunkrowanego skarbu, kłótnia skończyła się po 2 strzałach
braci, którzy dobili mu ostatnią ranę ( 2 dostał wcześniej od rangerów z tyłu
).
Hawk : Nie no kłótnia to za duże słowo , bo nie
ma się sensu kłócić w przypadku jak zostały 4 tury . A jedyna szansa
przeciwników w tym momencie to zdać 4 razy męstwo gołym trollem , zabić 2 braci
, rangerów przed rotnem oraz w ostatniej turze wygrać priorytet i zabić Rotna
ze skarbem , szybciej uwierzę w to że wygram 6 w totka niż im się to uda ,
odpuściliśmy . Poza tym już w kolejne turze bracia zastrzelili trolla więc było
po grze .
Konraduss : Nasz Oath wypełniony - nie dać się
zbrejkować - ich nie ( mieli to samo ).
Rezultat: Major Win +
Oath of Battle.
Zdecydowanie prościej niż w pierwszej bitwie,
jednak mniej przyjemnie, głównym problemem był akcent, gdzie ani my ich nie
rozumieliśmy ani oni nas. W dobrych nastrojach poszliśmy na obiad, był naprawdę
dobry, co jak co, ale organizacja pod tymi względami wyszła im naprawdę
świetnie.
6 konnych na pewno zatrzyma Braci ;}
Hawk : Nie było sałaty z Gsu ;(. Jedzenie było naprawdę dobre , jako że
moja Mama jest kucharka a Tata również ma doświadczenia kulinarne , możecie
uznać to za wiarygodną rekomendacje ;) .
Bitwa 3 (Team
Smata) - stół 1 Coc
Hawk : Drugi rzut na wybór armii , druga przegrana
, ale w zasadzie po co nam wygrywać takie rzuty , Coc wszystko jedno ;) .
Przyszło nam grać z Poulem i Adamem .
Konraduss : No i dotarliśmy tam gdzie mieliśmy. Po
losowaniu armii okazało się, że nasza katapulta zagra contesta z krasiami i
leśnymi.
Armia 1: Gimli, Kapitan tarcza+miotka, 15
tarczowników, 5 Khazad Guard
Armia 2: Legolas, 10 łuk WE, 10 włócznia WE,
10 miotka WE
Pierwsze zaskoczenie - Legolas stoi na pięcio
calowym drzewie. Nie wiem co mieli na myśli stawiając go tam, ale chyba tylko
dzięki temu nie oddał ani jednego strzału w grze.
Hawk : Taa rozkmina z Legolasem przerosła moje
możliwości intelektualne , myślę że Mumak Mahud też miał by problem ze
stwierdzeniem o co chodzi :D .
Konraduss : Krasnoludy ustawione w biedronce, elfy
próbują się salwować. Półbiedronka też jest cool... Po pierwszej turze elfy
przestały chcieć się salwować i wszystko zaczęło biec.
Hawk : Elfy polubiły placki ^^ , na marginesie
wielki szacunek dla naszego przeciwnika za ustawienie idealnej biedronki  niemal bez użycia miarki , widać
doświadczenie z Battla na moje oko ponad 10 lat :) .
Konraduss : Trackerzy powoli wystrzeli wywali elfy,
katapulta strzelała od czasu do czasu po większej ich grupce, krasie zostały
zostawione w spokoju. Legolas zszedł wreszcie w drzewa, które okazało się
trzycalowe ( bo oczywiście rzucił 1 na spadanie) i dostał ranę.
Hawk : Dostał 2 jedna wylosował , mniejsza o to
czy drzewo miało 5 czy z 3 cale , widok Księcia mrocznej puszczy spadającego z
drzewa bezcenny .
Konraduss : Elfy dostały breaka w około 4 turze, turę
później Legolas dostał placka z katapulty, a na zakończenie żywotu 10 trackerów
na czysto po uprzednim usunięciu przeszkód przez resztą wbiło mu 3 rany. Cóż,
nie postrzelać Legolasem w Conteście - ktoś tu wie co to znaczy marnotrawstwo.
Hawk : Warto dodać że nie miał ani zbroi ani tym bardziej elfiego
płaszcza toż to zwykła strata pkt .
Konraduss : W tym czasie krasie weszły w 18 cali od
katapulty i ustawiły szereg. Stały tam 3 tury, tylko po to, żeby wszyscy
doszli.
Hawk : NotabeneÂ
Starszy z naszych przeciwników przez cała grę rozmieszał mnie krasno
ludzkimi żartami , których Konrad jak i syn naszego przeciwnika nie rozumieli ;
) .
Konraduss : O elfach w tym czasie już nikt nie
pamiętał, został jeden w domku, który ostatecznie zwiał. Kransoludy doszły do
walki osłabione o 1 tarczę i 2 Khazadów. Gimli przez kilka tur nie zabił nic
(oprócz jednego morannona z miotki), konsekwentnie rzucając 1,1,2 i paląc
kolejne mighty na heroiki, w czasie gdy kapitanowie mieli na swoim koncie już 9
modeli.
Hawk : Z powodu Strasznego nie farta Gimliego ani
przez chwile nie musieliśmy się bać o wynik Coc .
Konraduss : Krasie się sypały, troll wbiegł w
kapitana, Gimli zabił jednego morka. Niestety ten wysiłek go pokonał i w 3
kolejnych turach dostał 2 rany od morków, żadnej nie wyratował losem i mogliśmy
ogłosić rezultat.
Rezultat: Major Win +
Oath of Battle
Przyjemna bitwa, ojciec wczuwał się w rolę
dobrego krasnoluda, ale też niezbyt trudna. Półbiedronka pomogła, ale bardziej
pomógł dziwny sojusz, który jest stosowany dość często w Anglii, a moim zdaniem
jest średnio skuteczny.
Hawk : Bitwa miła aczkolwiek po bitwie
dowiedzieliśmy się że przeciwnicy mieli wątpliwość co do naszej rozpiski i z
tego powodu sprawdzał ją sędzia . Bardzo dziwne podejście do gry Anglików ,ale
to dopiero potem przyszło nam zobaczyć co znaczy dziwne podejście do zasad Fair
Play . Niektóre kwiatki uważam że przerosły nawet nasze największe masterowe spiny w Polsce
biedronka niemal na oko 10 lat w battlu robi swoje .
To nie był szczęśliwy dzień dla krosnoludów
Bitwa 4 (The
lords of Moria) - stół 1
Hawk : tym razem przyszło nam grać z rodzeństwem :
Jonathanem i Matthew. Widząc rozpiskę naszych przeciwników już znałem wynik
bitwy ;) . Â
Konraduss :Tym razem graliśmy z połączeniem Morii i
Haradu.
Armia 1: Suladan konny, 6 łucznik konny,
Sztandar konny, 11 Serpent Rider
Armia 2: Kapitan goblinów z tarczą, Cave
Troll, 11 łucznik, 17 tarczownik, 18 włócznik
Naszym Oathem było zabicie kapitana goblinów,
ich - zabicie 5 modeli Suladanem i 3 kapitanem goblinów. Konnica pobiegła
bokami, gobliny środkiem. Salwa 38 łuków w 2 tury, kiedy nie było normalnego
zasięgu nie była w stanie ściągnąć salwy goblinów i nękała nas ona do końca
gry, próbując upolować konnego RoTN-a wartego Minora.
Hawk : Gobliny były wyjątkowo strzało-odporne ,
bywa i tak . Na całe szczęście było tak tylko w przypadku łuczników , reszta
spadała jak młócone zboże.
Konraduss : Walki z Haradem zmieniły stan Contesta na
5:0, Suladan zmarnował Mighty na heroiczne walki z Elladan ( niespodziewanie
nieskuteczne...), Elrohir robił to samo próbując dobijać się do Suladana (
walczył z Serpentem sztuk 1 ).
Hawk : Warto wspomnieć jeden z lepszych tekstów
jakie usÅ‚yszeliÅ›my na GT dotyczÄ…cy Suladana.Â
Pytam się czemu Suladan nie ma wykupionego łuku? To strata punktów
Suladan MA SZARZOWAĆ  a nie strzelać ^^.
Można i tak.
Konraduss : Gobliny doszły do walki, kapitan dostał 2
rany ze strzelania i wyratował losem. Po pierwszej turze walki przeciwnik mówi,
że obie połówki mają breaka więc koniec gry. Cóż, niedoczytanie, więc tylko
Major Win, bez Oatha. Kapitan zginąłby w następnej turze.
Rezultat: Major Win
Widać było, że to była jedyna nadzieja
przeciwników, nie doczytaliśmy i nasza wina. Niestety nie wiem jak on to
liczył, ale nie zwinął modeli i patrzymy potem z Hawkiem na jego stan
jednostkowy - stoi 28 modeli Morii. Cóż,
breakiem to nawet nie śmierdzi ( 5 modeli ), ale nasze niedopatrzenie.
Hawk : Cóż i w ten o to sposób runął kolejny mit
o bez spinowej grze Anglików. Chyba że wałowanie i spinanie to u nich osobne
kategorie ;p . Generalnie styl gry Brytyjskich graczy powoli zaczÄ…Å‚ mnie
denerwować . Aczkolwiek bez przesady bitwy w sumie były bardzo w porządku ,
aczkolwiek chamskiej zagrywki z 4 bitwy nie pochwalam i piętnuje .
Oni jeszcze nie wiedzÄ… jak strzela Szara kompania
Konraduss : Po bitwie byliśmy pierwsi to pierwszym
dniu. Zjedliśmy na miejscu kolejny posiłek, znowu bardzo dobry, następnie
przeszliśmy do testu wiedzy. Zawierał on 30 pytań podzielonych na 6 kategorii -
6 etapów podróży Drużyny Pierścienia. Około 1/5 pytań sprawdzało wiedzę
podręcznikową, reszta z książek/filmu. Zdobyliśmy 23.5 punkta i uznaliśmy to za
dobry wynik.
Hawk: Generalnie wynik uważam za rewelacyjny ,
duża w tym zasługa Hajmona i Kondradussa moja i brat Hajmona trochę mniej :p.
Hobbicka olimpiada nas ominęła , mumak mahud nie pochwalał tej decyzji
Konraduss :  Stwierdziliśmy, że nie zostajemy na hobbickie
mistrzostwa, bo bylibyśmy w hotelu po 12 i znowu byśmy się nie wyspali, wiec
wróciliśmy wcześniej.
Mumak Mahud był by dumny ;)
Niedziela - czas na horror
Hawk : poranek nie zapowiadał masakry jaka czeka
nas kolejnego dnia .
Przed wejściem na turniej zrobiliśmy sobie
pamiątkowe zdjęcia przed  Marinsem i ruszyliśmy
na turniej  .
Bitwa 5 (Twice the Spice )- Stół 1 drużyna
Konraduss :Drugiego dnia byliśmy na miejscu chwilę  przed bitwą, rzut o armię zdecydował, że
zagramy Fellowshipem na Harad z GK i Hasharinem.
Hawk : W końcu wygrałem rzut :) . Graliśmy
przeciwko reprezentantom Szkocji : Davidowi i Chrisowi .
Armia 1:
Golden King, 11 łuk,12 AG, 12 włócznia
Armia 2:
Hasharin,12 korsarz tarcza, 11 włócznia,12 łuk
Konraduss :Wystawiliśmy się blisko lasu
i jak najbliżej przy krawędzi jedną grupą. Przeciwnicy wystawili się dookoła,
naszym oathem było zabić Aragornem 5 modeli, a Gandalfem 4, ich - nie dać się
zbrejkować. Cóż, w drugiej turze byliśmy przy krawędzi (tracąc po drodze
Merrego i czyszcząc Sama - przeciwnicy z 20 łuków na 6/5 w jedną turę wbili im
3 rany, w następnej już nie strzelali). Hawk
: Szkoci rzucali pojedynczo za każdego Haradrima z łukiem i ich celność to było
jakieś skaranie boskie tylu Szóstek to ja dawno nie widziałem . Dobrze że
Gandalf odpalił świtało bo by nas wystrzelali w 1 turze ;p
Konraduss :Frodo przebiegł i tu
zaliczyliśmy błąd, który być może kosztował nas wygraną . Zamiast wybiec
Aragornem i jeszcze jednym modelem, zaczęliśmy bawić się w robienie Oatha.
Hawk : Jak się bawić to się bawić ,
moja wina to ja chciałem grać o wszystko ;) . Dzięki temu zdobyliśmy Oathkeepera
po co nam jakieś pozłacane statuetki za pierwsze miejsce ;P . Aczkolwiek i tak
uważam że zagraliśmy bardzo dobrze ale strzelanie haradu było kosmiczne .
Kondraduss : Docelowo mieli wybiec Gimli i Legolas, ale najpierw 2 spalone
heroiczne walki Gimlego, a potem epicki rzut Legolasa 1,2 w starciu z
Hasharinem uniemożliwiły ten plan. Boromir rzucił standardowe 2,1,1 i niemal
wypłukał się z potęg, żeby nie zginąć.
Hawk : Ach te moje świetne rzuty,
rzucenie chociażby 4 w ty momencie
dawało nam spokojną wygraną tej bitwy , ale nie bo i po co ;P.
Konraduss :  Na polu bitwy został Gimli, Boromir i Aragorn,
a przeszedł nadal tylko Frodo. 18 Haradrimów strzelających walkę ( raniących na
4,4,6 ) wbijało standardowo 2-3 rany co turę Aragornowi . Aragorn zdecydował
się w pewnym momencie na wybiegnięcie, w tym czasie Gimli zginął w walce z GK.
Boromir miał szansę wyjść, ale kluczowe pierwszeństwo(nikt nie miał potęg)
przegrał - przeciwnicy rzucili 6. 18 luków strzelając w combat ściągnęło mu 2
życia i skończyło się Minor Loss-em i Oathem dla nas.
Hawk : Cóż mimo że przegraliśmy tą
bitwÄ™ , nie czuje siÄ™ winny patrz ciekawostka :P
Konraduss : Ciekawostka - w
przedostatniej turze pytamy czy na pewno nie ma breaka na armii, która w
większości była poza zasięgiem SF-a GK. Nie, nie ma. No to patrzymy ile modeli
z tej armii na stole - 11 ( były oznaczane kreskami na podstawkach ). Na nasze
pytanie 10 modeli z jednej kupki zabitych ląduje na drugiej ( a, taka tam mała
pomyłka ). Znowu nie pilnowaliśmy breaka przeciwnikom i zemściło się to na nas
...
Hawk : I w tym momencie szlag mnie
trafił , czy ja naprawdę wymagam wiele żeby ludzie grali Fair , tak naprawdę
Harad miał Breyka od jakiś 3 tur i do ostatniej tury został oby tam może z 8
łuczników a nie 18 .
Rezultat: Minor Loss + Oath of
Battle.
Bitwa 6(Keith and Sarah) - Stół 2
Konraduss : Nie wiem dlaczego, ale z
tej bitwy nie posiadam zdjęć prawie wcale. Zagraliśmy z Keithem i Sarah,
przeciwko Fellowshipowi. Rozstawienie w biedronce, tylko 3 hobbity biegnÄ… w
drugą stronę niż reszta ( bez Froda ). Nasz Oath - ubicie Merrego, ich -
zabicie Gandalfem 1 modelu, Aragornem 5.
Hawk : Na całe szczęście ja parę zdjęć
mam ;) , poza tym to była bardzooo szybka bitwa . Tak jak wspominałem na forum
dobrze grając złem nie ma najmniejszych szans na wygraną dobrem.
Konraduss :Biegniemy 9 cali za
przeciwnikami, katapulta w pierwszej turze strzela w Boromira celem zdjęcia go,
i tu następuje niespodzianka - w światło strzelamy na 6. Cóż, przeciwnik
pozwolił na zmianę celu na 3 stojące hobbity, wszystkie dostały ranę, wszystkie
wyratowały.
Hawk : Sędzia ma zawsze racje więc się
nie kłócimy i tak już powoli się przyzwyczajamy do faktu że racji po prostu
mieć nie możemy .
 Kondraduss
: Trackerzy ściągają Boromirowi jedno życie i na tym kończy się tura. Przez
kolejne tury powoli dobiegamy do Aragorna, Gimlego i Gandalfa ( pobiegli w
jednÄ… stronÄ™), Legolas zostaje otoczony w domku i do 2 turach wygrywania walki
zjedzony, Boromir wybiega za planszę. Frodo powoli podąża do krawędzi, grupka 3
hobbitów zostaje zjedzona przez 3 morków ze wsparciami. Troll zabija Gimlego po
dwóch turach walki i przechodziło Gandalfa ( który od 3 tur rzuca 6 na walkę ).
Aragorn biega po trudnym terenie 4 cale, skacząc po drodze 2 razy, ale jako że
nie ma to większego znaczenia to się nie kłócimy.
Hawk : Aczkolwiek Fajnie się dowiedzieć
że można skakać więcej niż raz w jednej fazie ruchu , człowiek się uczy całe
życie .
Konraduss : Dwie tury później dopada go
troll i zjada, Frodo będący już 3 cale od krawędzi automatycznie ginie ( bo
jest jedynym członkiem drużyny na planszy i ma pierścień założony ).
Rezultat:
Major Win
Bitwa
średnia, choć trochę spin, ale zaskoczył mnie tekst - Frodo na początku stał 6
cali od Boromira, heroik, Boromir rusza się 6 cali, Frodo za nim, mieści się w
heroiku, przeciwnik nie daje sobie tego wyperswadować, mierzymy mu, bo Frodo
stał na środku na początku, że jest ponad tyle ile się mógł ruszyć i następuje
teskt - O takie głupoty się będziecie kłócić ( 3 cale więcej na kluczowym
bohaterze, bo wcześniej też trochę nagiął )
Hawk: Przypomina mi siÄ™ sytuacja
Solmyra z Cragiem . Mumak może tratować modele , dobrze . model chowają się do
lasu , mumak nie może tratować źle . Tak
samo u nas Frodo może ruszać się 5 cali dobrze . Musi się ruszać normalnie 4
źle . Cóż tak to jest ,że jesteśmy napinaczami bo czepiamy się o takie
drobnostki .
Konraduss :  ... Ponadto 5 bitew graliśmy na „plackowe"
lasy, a tu dowiadujemy się, że liczą się same drzewka i że teraz nasz bębniarz
stojący w lesie jest widziany i leci 5 cali do tyłu.
Hawk : przed 7 bitwÄ… kolejny dobry
posiłek i konkurs na najładniejsza armie . Imo Polacy malują lepiej.
Konraduss : Tak Polacy nie majÄ… siÄ™
czego wstydzić , zapodajemy trochę zdjęć nominowanych armii .
Moim zadaniem najlepiej pomalowana drużyna
Bitwa 7 (trolLoLobbits) - stół 1 Obrona domku
Para której długo nie zapominimy
Hawk : No i przyszedł moment zagrania
najgorszej bitwy w życiu . Przeciwnicy Craig i James
Konraduss : Kolejna bitwa, z której nie
mamy zdjęć, najgorsza gra jaką zagrałem kiedykolwiek. Nie mówię, o zasadach
takich jak brak strzałów katapultą do budynku, to spokojnie przełknąłem. Ale to
zaraz. Trafiliśmy na Arnor z Glorfem i Braćmi:
Armia 1:
Kapitan Arnoru tarcza, RoTN, 11 łuków hobbistów, 28 WoA
Armia 2:
Glorf konny, Bracia konni, łuki, zbroje, 2 Elf tarcza + ciężka zbroja.
Hawk : Dzięki uprzejmości BlackMista
parę zdjęć będzie , na początek feralny domek i tego jak działa w świetle zasad
.
Magiczna Chatka która łamie wszystkie zasady
Według
interpretacji sędziego katapulta z zasady nie może strzelać do budynku ani
jednostek znajdujących się w środku , ok jakoś da się przełknąć . Niestety
interpretacja że Hobbity znajdujące się na piętrze mogą , normalnie wysywigowo
strzelać do budynku jak i na zewnątrz budynku trochę mnie przerosła , biorąc
pod uwagę że katapulta nie mogła do nich
strzelać , bo byli schowani pod niewidzialnym
dachem który akurat nie był wysywigowy ...
Konraduss : Ustaliliśmy, że bijemy się
wokół domku wszędzie, gdzie są otwory, nieważne jak duże oraz, że skaczemy, a
nie wspinamy się. Wybraliśmy więc stronę, gdzie nie ma łuczników. Niepotrzebną
katapultę zostawiliśmy po drugiej stronie na przynętę.
Hawk : Oczywiście okazało się że
katapultę można rozmontować w turze w której się do niej podbiegło , wcale nie
trzeba tracić na to całego ruchu , aczkolwiek to było najmniej ważne w tej
bitwie .
Konraduss : Ok, koniki z salwy znowu
nie chciały spadać, morannoni dobiegli do budynku i zaczęliśmy się bić. Troll
skutecznie walczył, powoli przebijamy się do domku, bracia giną od trolla (bo
wpadli w tą stronę), zyskujemy przewagę. Nagle przychodzi James i mówi, że zmieniły
się zasady walki dookoła domku, teraz walczymy tylko przez duże drzwi, bo tak
powiedział sędzia, a na górę się wspinamy. Zaskoczenie. Pytam go, dlaczego
zmieniamy, skoro to ustaliliśmy już wcześniej. Brak odpowiedzi. Rozumiem
gdybyśmy ustalili to na samym początku, przed bitwą, to całkowicie zmieniłoby
nasze wystawienie. Ale w tym momencie po prostu pół frontu nam się urwało i
nasza taktyka poszła w drobny mak. Ja doskonale rozumiem, że może być tak, że w
Anglii tak się gra. Ale jeśli tak jest, to ustala się takie zasady przed bitwą,
a nie ustala się inne i jak przestają pasować to się je zmienia...
Hawk: Tak jak pisał Konrad wyżej , nie
było by żadnym problemem jak byśmy tak grali „od początku" ustawili byśmy się
inaczej i nie było by sprawy . Aczkolwiek zmienianie początkowych ustaleń bo
zaczyna się przegrywać , jest dla mnie największym chamstwem i brakiem szacunku
dla przeciwników z jakim kiedykolwiek się spotkał. I tak ostatecznie wyszło że
to my Polacy mamy chore parcie na wynik i tworzymy nie zdrowÄ… atmosferÄ™ na
stole. Był to pierwszy raz w mojej przygodzie z Lotrem kiedy chciałem po prostu
wstać od stołu i opuścić turniej .
Konraduss : W końcu dostaliśmy breaka,
oczywiście przeciwnicy nie mieli rozpisek i nie skreślali potęg, dlatego przez
wszystkie tury mieli pierwszeństwo, bo za każdym razem heroik ( mimo, że same
pierwszeństwa wygrywaliśmy my). Skończyło się Oathem dla nas (kapitanowie
zabili swoje, a kapitan Arnoru nie przeżył) i Minor Loss-em.
Rezultat: Minor Loss + Oath of
Battle.
Hawk : Jedyny pozytyw że bitwa się
skończyła
Konraduss :Cóż, wystawiliśmy difficult
opponent, bo się należało. Sędzia podchodził do stołu przynajmniej 10 razy i
bez sprawdzania w podręczniku przyznawał im rację, nie chciał pokazać gdzie coś
takiego jest napisane... W trakcie 8 bitwy podchodzi ten sam sędzia i mówi, że
jeśli jeszcze raz coś takiego zrobimy dostaniemy karniaki. Próby tłumaczenia na
nic. Cóż ...
Hawk : Bardzo mi siÄ™ podoba wjechanie
na nas że nie umiemy się bawić nie dając nam nawet możliwości obronny . Ale cóż
nie mówię że jesteśmy bez winny aczkolwiek zwalanie jej całej na nas jest co
najmniej niesmaczne .
Bitwa 8 - stół2
Hawk : Kolejny raz spotkaliśmy się
przeciwnikami z 6 bitwy , osobiście nie miałem zamiaru grać porzucałem kostkami
z 15 minut i udałem się na spacer . Konrad zaś miał zamiar wyżyć się na
obecnych przeciwnikach za poprzednią bitwę co mu się niewątpliwie udało .
Konraduss :Zagraliśmy z naszymi
przeciwnikami z 6 bitwy, ponieważ w 8 bitwie przy dwóch armiach można było grać
z poprzednimi przeciwnikami. Obrona domku GC przeciwnika Eastom i Mordorowi.
Armia 1:
Khamul konny, 12 east tarcza,12 east tarcza+włócznia
Armia 2:
Gothmog na wargu, 13 BNW, 12 ork włócznia, 1 ork włócznia+tarcza
Przeciwnicy
wystawili się w trzech grupkach. Za cel postawiliśmy sobie (podobnie jak w
bitwie 2) nabicie breaka Mordorowi. Strzelanie szło nieźle, Bracia wpadli na
tył grupki z Gothmogiem, pomagalo im 2 RoTNów konnych, Mordor doszedł do walki z
breakiem. W walce RoTN-i konni pokazali klasę i zrobili sobie przebieżkę po grupce
Easterlingów. Gra bardzo szybko przerodziła się w dobijanie otoczonych BNW i
Easterlingów. Khamul zginął z ręki brata. Widać było, że przeciwnicy są
zmęczeni i nie chce im się, zakończyliśmy jakieś 40 min przed czasem.
Rezultat: Major Win + Oath of
Battle.
Końcowy rezultat: 6 Major Win, 2
Minor Loss, 6 Oath of Battle
zakłócenia w transmisji
Kondraduss : Turniej skończyliśmy na
drugim miejscu, z nagrodÄ… Oathkeepera. Turniej bardzo fajny, jedyne do czego
mogę się przyczepić to sędziowanie w 7 bitwie. W końcowej ocenie, nie licząc 7
bitwy wystawilibyśmy pewnie Good jak nie lepiej, a tak skończyło się na Poor.
Możliwe, że przyjadę kiedyś kolejny raz, aby poprawić wynik.
Najlepsi w Hobbickiej Olimipadzie
Pasionaci literaci - test wiedzy
NWGS i Kondraduss , wygrana w pobocznych celach
Zaszczytni Liderzy końca tabeli :)
Hawk : Mimo wszystkim turniej był
jednym z lepszych na jakim miałem okazje być bo za feralną 7 bitwą i paroma
wkurzającymi zagraniami innych przeciwników cały wyjazd ocenił bym na 8/10.
Podsumowując Anglicy wcale nie grają luźniej od nas , bez
mumak maruda nie da rady wygrać GT . Ponad to pomysł liczenia osobno breyka dla
każdej z połówek armii był bardzo problematyczny i tworzył wiele konfliktowych
sytuacji. Postaram się jeszcze na pewno
wpaść na turniej do Anglii oraz zapraszam każdego Anglika na turniej do nas .
Wbrew pozorom atmosfera jest bardzo podobna i uważam że u nas też byście
świetnie sie bawili . Polecam szczególności Dni Fantastyki i Bazyliszka . Mam
nadzieje Mikołaju że uda się wam w końcu dolecieć do Warszawy .
 Hawk&Kondradusss
Jeszcze raz
podziękowania dla wszystkich przeciwników, dla Kurufina, DaRka, Solmyra i
Ugluka za pożyczenie modeli, gratulacje dla wszystkich zwycięzców, w
szczególności dla braci Moorów i BlackMista.
Hawk : PS   podróż powrotna zajęła nam około 20 h -> jazda autobusem do Londynu ,
czekanie na lotnisku ponad 10 h , lot do Poznania , Pociąg do Wrocławia , nie
jestem pewny czy było to warte zapłacenia 20 funtów mniej ^^
Ps2 : Nigdy
nie bierzcie Gimliego do rozpiski każdy Gimli z którym graliśmy na tym turnieju
, jak i nasz był totalną bezproduktywną plewą ! Balin rulez :D
Na koniec
link do zdjeć BlackMist'a:
http://venivididouble1.blogspot.com/2011/07/2011-uk-doubles-photos.html

Gratuluję i życzę dalszych sukcesów
Niezły art, graty. Ten Craig to jakiś żałosny typ z uprzedzeniami, na naszym gt też miał ciągle problemy, a potem wyżalał się na forum. -.-
Fajna relacja. Gratulacje za pudło!!!!!!!!!!
Gratki za miejsce na pudle i dzięki za relację i fajne fotki :)
Panowie,
fajny artykuł, a szczególnie podoba mi się w nim forma dialogu - na przyszłość jednak popracujcie trochę nad stylistyką :).
Cieszę się, że udało Wam się zrealizować zamysł wyjazdu (pamietam Wasze zapowiedzi) po moim, czy ekipy Lotrowej powrocie. Gratuluję osiągniętego wyniku, co po raz kolejny potwierdza fakt, że Polscy gracze, to światowa czołówka.
Szkoda, że zachowania nie "fair play" zepsuły Wam trochę wspomnienia, jednak liczy się fakt zajęcia II miejsca.
Dziękuję za relację i pozdrawiam,
Kalins
Dzięki za pozytywne komentarze ;)
Darius : zdjęć jak na mnie jest naprawde sporo , przez całe życie nie zrobiłem tyle zdjęc co na tym turnieju ;)
Valkyria Sniper - 1200 zł spokojnie wystarczy aczkolwiek im więcej kasy tym wiadomo możesz sobie na więcej pozwolić ;)
Gymlet : Mam tylko odpowiedzi , aczkolwiek sam test nie był zbyt trudny i myśle że nawet ja niebędący wielkim ekspertem sam zdobył bym z 15 pkt :D.
Pytania były następujące podaje raczej te prostsze bo mając puste miejsca na karcie ciężko sobie przypomnieć pytanie teraz ; )
1. Z Kim gimli przybył na zebranie u Erlonda
2. Jaką książke napisał Billbo Bagins
3. Na ile cali Drzewiec może rzucać Głazem
4. Jaki był by Koszt pkt Aragorna spotkanego pierwszy raz przez Froda
5. Ile profili bohaterów imiennych jest w Orbie (to jedno z trudniejszych )
były też pytania o rzeki na których ja bym już poleg a Hajmon i Kondraduss dawali rade.
Solmyr : Lubisz placki ?
BlackMist : Nie ma problemu z czasem pamięta sie tylko te dobre rzeczy :D . Aczkolwiek jak masz jaki lepszy kontakt z organizatorami to warto by było im powiedzieć że liczenie Breyka dla każdej półowki armii to słaby pomysł , liczenie na całości armii niweluje wszystkie problemy i ewnetualne spory na temat z które połówki był to model.
A na bazyla przyjedzcie ;) niech Tom brata weźmie .
Gratuluje. Przykro mi jedynie, ze nie mieliscie wszystkich gier dobrych.
Co do Gimliego - nasz rowniez byl do niczego, w Contescie w 7 tur w walce zabil 1 orka, zostal na 0 Might, 0 Fate, 0 Will, 1 Wound. Co prawda Khamul byl przeciwnikiem ale tylko raz mu sie udalo Transfixa rzucic...
Na Bazyla sie wybieramy i wybieramy... z tego co wiem to Tom Moore, Craig Johnson i Jamie Giblin sie zadeklarowali narazie, ale nie wiem jak bedzie z Craigiem ;) Do tego mi sie stypendia na studia skonczyly razem ze skonczeniem studiow, wiec moze byc problem finansowy, zobaczymy, zapostuje niedlugo na TLA o bazylu.
A no i Mumak Mahud/Lubie Placki... nie slyszalem tego nawet, a nie znalem Was wczesniej z widzenia, wiec nie bylem pewien ktorzy to Polacy.
Zapraszam ponownie :)
Widzę trochę ponarzekaliście :P
Miło mi, że wspomnieliście o mnie i moich głupkowatych tekstach z kilka razy.
I fajnie, że komuś na Wyspach spodobali się moi Rotnowie (choć są brzydcy...:P) xD
Gratulacje, świetny wynik :) z ciekawości, macie może gdzieś listę pytań z quizu? :D
Naprawdę przyjemnie się czytało, również gratuluję!
Gratuluję, wysoki wynik. Tak z ciekawości, ile taka wyprawa do Angli kosztuję?
Gratulacja Panowie :) super raport... szkoda, że tak mało zdjęć :(
szkoda że nie widać dokładniej zdjęć najładniejszych armii :/ Bo widzę tam kilka ciekawych konwersji elfów...
Brawo chłopaki , gratuluję!