Bitewka z dawna oczekiwana (praca konkursowa)
Dodał: Miltenek & Froogy
29.06.2011, 21:56
9.07.2010 r. odbyła się wielce pasjonująca bitwa pomiędzy Gondorem reprezentowanym przez Miltenka a Żaby (232) Isengardem . Potyczka była szykowana przez ok. miesiąca z dość długimi przerwami ( ze względu na przedłużające się zamówienie ze sklepu Bard , który z tego miejsca pragnę serdecznie pozdrowić ) . Nadszedł czas Drogi Czytelniku na wprowadzenie Ciebie w klimat bitwy rozgrywającej się na przedmieściach Osgiliath .
- Faramirze ! - krzyknął wieloletni weteran walk o
pierwszą stolicę Gondoru . - Zaatakowali mój oddział na przedmieściach
Osgiliath . To byli Uruk-Hai ! Niewiadomo skąd się oni wzięli ! Mieli na
tarczach znaki Białej Ręki ! Proszę o pomoc !
- Nie masz się czego obawiać - rzekł Faramir . - Planowałem
eskortować Boromira na granice Gondoru , gdyż czuł wewnętrzną potrzebę udania
się do Rivendell . Jeśli trochę zboczymy z kursu to nic się nie stanie, prawda ? - to powiedziawszy młodszy syn
Denethora roześmiał się .
- Dwaj bracia nie dadzą rady niezliczonym hordom Uruk-Hai
. Jak liczna będzie eskorta Boromira ? - odparł weteran .
- Będzie nas ok. 50 . Z Tobą będzie jeszcze jeden miecz
do walki .
- Faramirze , nie jestem sam . Wraz ze mną przybył
kolejny ocalony z krwawej rzezi przedmieść . - powiedział weteran .
- Takich trzech , jak Was dwóch to nie ma ani jednego -
zażartował brat Boromira .
ROZPISKI
To tyle , jeśli chodzi o wstęp . Czas na zaprezentowanie
rozpisek obu graczy .
|
Miltenek ( Gondor )
Boromir
FotR ( płaszcz ) 115
Faramir ( ciężka zbroja , lanca , koń ) 90
13 Fontann ( tarcza ) 143
14 Cytadelek ( długi łuk , włócznia ) 154
12 WoMT ( tarcza , włócznia ) 108
8 KoMT ( tarcza ) 112
1 cytadelka ( łuk ) 10
2 Weterani ( tarcza ) 18
750
/ 750 , 52 jednostki , 15 łuków , 9 potęg
,
|
Żaba 232 ( Isengard )
Kapitan UH ( ciężka zbroja , tarcza ) 60
Vrasku 60
Ugluk 60
13 UH ( tarcza ) 130
10 UH ( kusza ) 110
4 UH ( pika ) 40
17 orków ( włócznia , tarcza ) 119
6 WR ( tarcza ) 78
1 ork ( sztandar ) 30
4 berserkerów 60
747/750 , 58 jednostek , 8 potęg ,
|
PUNKTY
Można zdobyć 750mp za armię oraz 750mp
za scenariusz.
Różnica 0-139mp 10-10 VP
140-279mp 11-9 VP
280-419mp 12-8 VP
420-559mp 13-7 VP
560-699mp 14-6 VP
700-839mp 15-5 VP
840-979mp 16-4 VP
980-1119mp 17-3 VP
1120-1259mp 18-2 VP
1260-1399mp 19-1 VP
1400-1500mp 20-0 VP
SCENARIUSZ
Cele scenariusza :
Zajęcie lasu na skraju planszy - 200 mp
Zajęcie wzgórza na skraju planszy - 200 mp
Zajęcie miasta na środku planszy - 350 mp
UŚCIŚLENIA
Kości Miltenka mają kolor czerwony a Żaby biały ( tak jak
pokazuje poniższe zdjęcie )
BITWA
Tura I - początki
Po żmudnym rozstawianiu armii
czas przesunąć ją ( jak kto woli ) o 3 lub 6 cali . Pierwszeństwo w tej turze uzyskuje
Żaba . Przesuwa swoją armię o 6 cali bliżej środka . Kończy fazę ruchu .
Następuje moja kolej . Rozpoczynam marsz przez 3 cale planszy w celu oddania
salwy . No to rozpoczynamy strzelanie ! O dziwo , salwa 15 łuków nie przynosi
żadnych strat .
SuHar tury J :
Zrobisz zdjęcie po ruchach ( nie wiedzieć czemu bardzo nas to rozbawiło )
Tura II - pierwsze ofiary i pizza
Pierwszeństwo uzyskuje Żaba .
Tradycyjny marsz nabiera niesamowitego tempa - już wyjaśniam ! Żaba przesuwa
swe figurki o 6 cali a ja o 3 . W czasie
mojego marszu Żaba zamawia El Kurczakos bez pomidora i Margaritę z papryką .
Pozdrawiamy pizzerię z Piły . Salwa wreszcie przynosi korzyści ( dla mnie , a
dla Żaby straty ) . Ginie mu aż 1 ork z tarczą i włócznią . Break się zbliża...
SuHar
tury J :
Żaba dzwoni do pizzerii . Wykonuje zamówienie a na zakończenie rozmowy słyszy
śmiech pracowniczki pizzerii ( dosłownie rechot ) . Żaba pyta : O co jej mogło
chodzić ?? Odpowiadam : Pewnie przez słuchawkę telefonu zobaczyła twoją twarz .
Tura III -
wreszcie zasięg !
Tylko na tę turę czekałem ! Mam zasięg . Żaba chwycił
chusteczkę aby wytrzeć pot z czoła . Zyskuje pierwszeństwo i zajmuje las Warg
Rider'sami . Houston mamy problem . Faramir wziął kawalerię i rozpoczął galop w
kierunku lasu . Boromir przejmuje dowództwo nad piechotą i wydaje rozkaz salwy
w kierunku kuszników . Strzały okazują się niezwykle zabójcze . Ginie 4
strzelców Isengardu .
SuHar tury J: Mogłem wystawić Sl'a na nazgulu .
Tura IV -
odpowiedź kusz .
Po raz 4 pierwszeństwo ma Żaba . Próbuje ( z różnym
skutkiem ) schować swoją armię za ruinami miasta . Nie przesuwa natomiast
kusznikami . Będzie usiłował stawić opór mojemu ostrzałowi . Nadszedł czas ,
aby armia Gondoru rozdzieliła się . Postanowiłem utworzyć 5 grup bitewnych :
- 1 dowodzona przez Boromira miała za zadanie jak
najszybsze dotarcie do Uruków
- 2 dowodzona przez Faramira miała za zadanie odzyskać
las
- 3 grupa łucznicza miała stanowić punkt ostrzału i
likwidowania zbyt dużych skupisk armii wroga
- 4 grupa ratownicza ruszyła na pomoc ( i wsparcie )
Faramirowi w razie kłopotów
- 5 grupa czekała w odwodzie , gotowa do działania w
razie niepowodzenia na flankach
Rozpoczął się ostrzał . Vrasku wyrzucił 1 i 2 . Żaba był
na tyle zdesperowany , że spotęgował wynik jednej kości . Pomimo takich
wydatków w tej turze po raz kolejny nikogo nie zabił . Moje łuki zebrały krwawe
żniwo . Vrasku został pozbawiony 1 życia i poległo 2 jego towarzyszów . Gdyby w
tym momencie miało nastąpić zakończenie bitwy , zwycięstwo należałoby do Żaby .
SuHar tury J
: Kupa nery .
Tura V -
Strzelam !
No , w końcu ! Mam pierwszeństwo . Rozpoczynamy
manewrowanie . Bracia z Gondoru idą na przód wraz ze swoimi kompanami . W
następnej turze dojdzie już do starcia na miecze . Ustawiłem łuczników tak ,
aby widzieli Ugluka . Reszta ustawiła się na dogodnej pozycji do strzału . Żaba
również rozpoczyna swoje manewry . Przerwał je jednak po otrzymaniu pizzy J .
Głodny lotrowiec to zły lotrowiec . Po posiłku Gondorczycy rozpoczęli ostrzał .
Przebijając się przez szeregi strzały ugodziły lewe ramię Ugluka . Ten Uruk do
końca bitwy będzie walczył tylko z jednym życiem . Obok niego pada również 2
orków . Po raz kolejny długie łuki Gondoru przechylają szalę zwycięstwa na moją
stronę .
Tura VI -
WAALKAA !!
Pierwszeństwo zyskuje Żaba . Muszę na to jakoś zareagować
. Deklaruję Faramirem heroica . W związku z tym , że Żaba nie ma żadnego
bohatera w tamtym rejonie przejmuję
inicjatywę . Rozpoczynam szarżę na śmierć i życie . Sytuacja mojej kawalerii
przy lesie znacznie się poprawia . Żaba decyduje się na ruch Urukami w kierunku
Boromira . Wysyła także paru UH aby wesprzeć wargi . Zmuszeni są skakać przez
ruiny . Tej sytuacji bardzo się obawiałem .
W wyniku walk przy Boromirze pada na ziemię weteran z Osgiliath L . Sytuacja ta znacznie obniża morale w armii Gondoru
. Żaba jest zadowolony z tej tury . Wynik tej fazy w sposób znaczący przyczynia
się do dalszych klęsk Gondoru . W tej turze ginie również kilku jeźdźców wargów
a szarża moich Gondorczyków ( pomimo wszystkiego ) zostaje odparta .
Tura VII - Zginiesz niebohaterską śmiercią !
Rozpoczęło się od genialnych rzutów na pierwszeństwo - ja
: 2 , Żaba : 1 J .
Z powodu niemocy mojego przeciwnika prawa flanka zaczęła na nowo odzyskiwać
moce . Faramir wraz z kawalerzystami dokonali ostatniej szarży ( czego jeszcze
nie wiedziałem ) . Dotarła grupa 4 ratownicza . Napotkała jednak mały problem (
lub jak kto woli , problemy ) . Chodzi oczywiście o berki . Łucznicy zajęli
dogodną pozycję do strzelania . Bezlitosność berserkerów objawi się dopiero w
następnej turze . Tymczasem od heroicznej walki Boromira ginie Ugluk - kapitan
uruków . Pozostają tylko Vrasku i drugi dowódca UH - kapitan . W następnej
turze WSZYSTKO będzie zależeć od uzyskania pierwszeństwa .
Tura VIII - Straty po kapitanie z każdej strony .
Czemu taki dziwny tytuł dla tej tury ? Już wyjaśniam .
Jeśli Faramir nie będzie miał pierwszeństwa w tej turze to będzie całkowicie
odcięty od możliwości przeżycia . I tak się dzieje . Mój biedny kapitan dostaje
się pod miecze dwóch berserkerów ze
wsparciem i jednego wojownika Uruk-Hai. Cztery 6 wystarczają aby Faramir wyzionął
ducha...
Jego starszy brat również jest zmuszony walczyć z
berserkerami . Jednak na lewej flance Gondor rodzi sobie o wiele, wiele
lepiej. Po utracie Ugluka armia na tej
flance ledwo się trzyma, brakuje włóczni, wsparcia ogniowego i bohatera do
walki. Na drugim skrzydle do walki wchodzi kapitan Uruk-Hai. Rozpoczyna rzeź na
niewinnych Gondorczykach.
Armia Uruk-Hai zbliża się do breaka!
Tura IX - Przegrupować się !! Wszyscy do Boromira ! Nie
dajemy rady !
Zyskuję pierwszeństwo . Decyduję się na taktyczny odwrót
( lub ucieczkę w chaosie jak kto woli J ) . Z oddali słychać okrzyki Uruków nawołujące do
pogoni za Gondorczykami . W tym czasie Boromir postanawia skończyć zabawę na
lewej flance i zmusza część żołnierzy do wsparcia ich uciekających znajomych .
Przegrupowanie następuje przy krzaczkach w centrum miasta . Kapitan Strażników
Fontanny wydaje polecenia do utworzenia falangi . Kończę swą turę ruchu .
Okazuje się ,że Żaba ma breaka ! 9 tur czekania i jeeeest ! Długo tym się nie
nacieszyłem , gdyż NIKT mu w tej turze nie uciekł . Łucznicy uciekają ze swoich
stanowisk . Po piętach im depczą wargi . Wystarczy jeden ruch i łucznicy z
grupy 3 przestaną istnieć a ich szlachetne czyny będą sławiły wyłącznie pomniki
upamiętniające ich patriotyczne poświęcenia dla ojczyzny .
Tura X - Męstwo problemem Uruk-Hai .
Doszło do ostatecznego starcia falang przeciwnych sobie
armii . Żaba zyskuje pierwszeństwo i zdaje męstwo ( a właściwie nie zdaje i
ucieka mu Vrasku ) . To nie jedyny problem tego pilskiego gracza . Na jego
niekorzyść zajmuję wzgórze i tym niesamowitym ruchem zyskuję 200 mp . Na pomoc
w/w łucznikom dojeżdża ostatni jeździec Gondoru i na swym rumaku szarżuje na
wargi Uruków . Tym ruchem ratuje część grupy 3 . Armia Gondoru z lewej flanki
przesuwa się do centrum ruin . Bohaterskie ruchy Boromira doprowadzają do
śmierci kapitana Uruków . Nikt już ich nie będzie mógł trzymać w ryzach .
Niedobitki uruków ustawiają szyk pomiędzy ruinami uniemożliwiając zaatakowanie
ostatniego kluczowego dla Gondoru terenu - lasu . Postanawiam nie kontynuować
pościgu ( co okazuje się wielkim błędem ) . Decyduję się na dobicie przeciwnika
za pomocą łuczników .
Tura XI - Finał .
Armia Uruków wycofuje się do lasu . Zgodnie z moim
postanowieniem pościg kontynuuje ostatni kawalerzysta . Szarżuje na 2 orków i
przegrywa walkę . Na dodatek ginie . Koniec z zabawą . Cała armia rusza do lasu
. Wiem jednak , że czas nieubłagalnie zbliża się do końca i następna tura
będzie turą ostatnią .
Tura XI - Ostatnia i decydująca .
Wiem , że mój przeciwnik po dobroci lasu nie opuści .
Wiem również ,że go nie dorwę , gdyż to jest ostatnia tura . Mogę jedynie
dobrze wycelować i postarać się ubić jeszcze kilka punktów . Żaba robi
największy błąd jaki może . Postanawia zostawić 2 orków przed lasem . Wreszcie
się zemszczę za tego kawalerzystę . Dochodzi do strzelania . PACH ! Jedna grupa
4 łuczników w ogóle nie trafia . Druga to samo ! Co zrobić ?? Zostaje ostatnia
nadzieja . No , strzelcie tylko dobrze a
Was obsypię złotem . 2 trafia . No cóż , już raczej niczego nie zrobię . Ale
dobra , próbować trzeba . I tym niesamowitym ruchem mszczę się na tych dwóch
zabójcach . Padają trupem od przeszywających hełm strzał . 14 punktów dla
Gryfindoru J .
- Boromirze , osiągnęliśmy pyrrusowe zwycięstwo . Gdyby
nie zdobycie wzgórza i miasta to uważałbym , że śmierć Twojego brata poszła na
marne - powiedział weteran .
- Wiem , że również poległ Twój wieloletni kompan .
Pamięć wszystkich poległych wojowników trzeba będzie uczcić odsłonięciem
tablicy pamiątkowej w centrum Minas Tirith . Za kilkaset lat będą wspominać
odważne czyny tych ludzi na lekcjach historii .
Boromir wezwał do siebie wszystkich żołnierzy . Po chwili
rozpoczął przemówienie :
- Dzielni wojownicy Białego Drzewa ! Oto nadszedł ten
dzień , gdy zamiast świętowania zwycięstwa nastąpi pogrzeb jednego z
najznakomitszych kapitanów Gondoru . CHWAŁA POLEGŁYM !!!
- CHWAŁA POLEGŁYM !!! - rozległ się ogromny huk , który
zagłuszył wszystko w promieniu kilku kilometrów .
Legenda opowiada również o tym , że ten okrzyk usłyszano
aż w Rivendell .
PODSUMOWANIE BITWY
|
Podsumowanie
Miltenka
|
Podsumowanie Żaby
|
|
Przemyślenia nad rozpiską .
Ogólnie to jest najlepsza jaką mogłem skleić . Opierała się na 2 dosyć
silnych bohaterach i na dodatek braciach . Brakowało mi trochę jednostek ale
cóż ... Siła łuków zdecydowanie to nadrabiała . Jedyny problem polegał na
rozpisce przeciwnika , gdyż nie wiedziałem przeciwko czemu będę walczył.
Przemyślenia nad bitwą .
Do dzisiaj strasznie mnie bolą dwie rzeczy :
- szybka śmierć Faramira
- zbyt mała liczebność wojsk na prawej flance
O ile temu pierwszemu nie za bardzo mogłem zapobiec , to to drugie mogłem
zniwelować poprzez przerzucenie większej ilości wojsk na prawą stronę planszy
. Cóż , mam nauczkę na przyszłość .
|
Przemyślenia nad rozpiską:
Generalnie to w tej rozpisce użyłem wszystkich moich
figurek z Isenu, więc był to bardziej ‘'zlepek'' jednostek niż porządna
armia, ale cóż tak źle nie było. Mam w końcu nauczkę: albo blachy i berki z
wsparciem albo kusze ( w porządnej
ilości) tylko ze wsparciem i Vrasku.
Przemyślenia nad bitwą:
Bardzo boli mnie strata tak szybko takiej ilości kusz,
no ale może w końcu nauczę się je chować J
Moja lewa flanka: cud, miód i orzeszki ale później już
zabrakło szczęścia...
Reszty nawet nie chce mi się wspominać po prostu przegrałem
i tyle.
|
PUNKTACJA
Miltenek uzyskuje 666 pkt za zabicie
jednostek przeciwnika i 550 pkt za scenariusz . Żaba232 zabija jednostki Gondoru na łączną sumę
368 pkt i uzyskuje 200 pkt za scenariusz . Różnica wynosi 648 pkt na korzyść Miltenka . Wynik 14:6 . Obaj są zadowoleni z tego wyniku J .
Pozdrowienia z Piły przesyłają :
Arkadiusz
„Miltenek" Kostrzewa
Mateusz „ Żaba232"
Pamin ( Froogy!)

Jak to gdzie? Nie ma!! Po co go brać, jest słaby. Zżera 1/4 punktów, i tak by się nie spłacił, nawet w połowie. Za to przydałby się szaman, i to bardzo, Raz, że furia, a dwa, że mógłby próbować na Borka jakieś unieruchomienie rzucić.
Do tej prawej flanki, gdzie były flanki, trzeba było Sharku dorzucić :)
Ogólnie rozpiska słaba, ale jak była zlepiana z resztek Isenu, to zrozumiałe.
Raport bardzo ciekawy i wciągający. A ten pomysł z sucharami tury, trzeba opatentować :D
P.S. Margarita z papryką??? Fuuuuuuu!!! Papryka w pizzy, raczej słabo się komponuje :)
No fajnie, wciągające :)
Ciekawie ;) aż się łezka w oku kraja jak widzę ten oddział wargów i orki ;(
Fajnie napisany raport, ale fotografem to Ty nie będziesz, strasznie słaba jakość zdjęć :P
jak zobaczyłem rozpiski od razu widać kto wygra ;)
Fsjny raport, na przyszłośc daj lepsze zdjęcia i będzie ok. Apropo zdjęc to na jednym z nich miasta pilnuje kompania VWT, ale to pewno też ciekawostka dla oglądających zdjęcia.
Bardzo fajny artykuł, jedynym mankamentem jest jakość zdjęć, ale da się to przeżyć.
Fajne. Tylko straszna dupna rozpiska isenu. Gdzie jest saruman, ale może to jest kwestia gustu. Ale gdzie jest trzeci szereg? Moim zdaniem piki, piki i jeszcze raz piki. W tym isengard jest najelpszy!
widać że się przygotowaliście do bitwy ;)
niczego nie można zarzucić poza nie najlepszej jakości zdjęć.
85/100
moja ocena ;)
pozdrawiam! Recuso
To miała być ciekawostka dla ludzi uważnie oglądających zdjęcia ;D
czemu w ruince jest znak zsrr?
Prawie na rocznicę bitwy ;D Myślę , że z Żabą uczcimy jakoś tamtą bitwę w tym roku !! Dzięki za publikację i pozdrawiam !
zastanawiam się jeszcze, dlaczego rok po bitwie ukazuje się raport!
ajjj, drugi!
Dobry raport i rada na przyszłość dla kusz - są dla efektu psychologicznego, tj. albo niszczą, albo (u pechowców) są idealnym mięskiem armatnim dla osłony reszty armii.
No fajny raport, miło się czyta :P