| |
Przeglądasz: Mitril.pl » Relacje, turnieje
Dzisiaj jest Poniedziałek, 28 maja 2012
Najnowsze artykuły
Malowanie Riders of Rohan - praca...
Niezmiernie cieszę się, że LOTR w Polsce gości już od 10 lat i ma...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze, zapraszamy do zapoznania się z najnowszym systemem w świecie Śródziemia - "War of the Ring". Wotr proponuje graczom epickie bitwy z udziałem setek żołnierzy i epickie starcia bohaterów, a umiejętność myślenia taktycznego i strategicznego jest tym co nowy system Wam zapewni. Więcej informacji na forum

 

Kuźnia Mitrila
Galeria


Kapliczka
od ~Czarmilion

Ocena: 9.71
Komentarze: 24


Makieta całość
od ~Alek 24

Ocena: 7.40
Komentarze: 12


Saruman
od ~8adrian

Ocena: 7.75
Komentarze: 6


Ruiny Świątyni (nr 2.1)
od ~Daen

Ocena: 8.00
Komentarze: 3


poprawiony saruman!! porównajcie ;)
od ~mativini

Ocena: 9.07
Komentarze: 17
Menu
Sonda
Jak oceniasz zmiany zawarte w nowych suplementach?
Wszystkich głosów: 206

Relacje, turnieje

Urodziny Mitrila - relacja autorstwa Ajasa
Dodał: Ajas
04.03.2011, 15:56

Wszystko zaczęło się podczas warsztatów modelarskich. Dłubiąc we wszelkich styropianach i babrząc w farbach na przemian z wikolem większość z nas zapałała jak nigdy wcześniej chęcią do wyjazdu na jakiś większy turniej porządną, liczną ekipą. Najbliższą i najlepszą z racji pełnionych przez część z nas obowiązków okazją był turniej z okazji urodzin Mitrila. W zdeklarowanym składzie był Ven, Gymlet i ja. Z niższym stopniem pewności Kevin i Haba jako znak zapytania. Szczególny nacisk położyliśmy na ogarnięcie miśków – Quika, Fingona, Arfy i Misia którym już od baaardzo dawna marudziliśmy, że żeby się rozwijać powinni pojawiać się na większych turniejach, gdzie mają okazję zagrać z nieznanymi sobie graczami, zmierzyć się w zdecydowanie szerszej grupie niż typowy 20 osobowy lokal na którym grają sami swoi. Do tego poznać rozkosze jazdy pociągu, nieregularnego jedzenie byle czego i kumulatywne efekty parodniowego niewyspania.

 

 

Po długotrwałych namowach, perswazjach, prośbach i groźbach ekipa przyjęła taki oto kształt: Ven, Gymlet, Kevin, Misio, Arfa, Fingon, Theo, Quik, Haba, Koshara, Lord Makaron, Kevin i ja. Dzięki nadzwyczajnej uprzejmości Mamy Balina, jak zawsze mogliśmy, liczyć na nocleg naszej dużej ekipy.

W czwartek część z nas zakupiła bilety, by ominąć spore kolejki dnia następnego (zwyczajowo już ruszyliśmy w piątek, chcąc ominąć nieprzyjemności związane z sobotnim wstawaniem, stresem powiązanym z potencjalnymi obsuwami made by PKP itp).

W piątek od samego rana jak zawsze miałem Reisefieber – spakowałem się jak zawsze w dzień przed przyjazdem. Ma to swoje zalety – wpadam do Vena i nadzoruję jogo pakowanie prawie jak pan Wolf z „Pulp Fiction” chowanie sztywniaka. Dzięki temu niczego nie zapominamy ;)

Po zebraniu się na dworcu i zajęciu nieco rozproszonych miejsc w pociągu zaczął się najbardziej nużący etap. Podróż była o tyle ciekawa, że dzięki nadzwyczaj interesującemu położeniu siedzeń (zaraz obok toalety) mieliśmy okazję do obserwowania pełnego przekroju polskiego społeczeństwa – młode ekipy palaczy, stare ekipy palaczy i pijani podróżni ;) Nudząc się niebywale między rozmowami o figurkach, grze w mafię i rozmowami o innych figurkach pozwoliliśmy sobie na upiększenie pociągu Misiem Bogdanem, który zajął szacowne miejsce na uchwycie do drzwi – miny korzystających z toalety były ciekawe ;) Warto też dodać, że Haba nie jest jak od zawsze twierdził „Adrianem Brygarczykiem” – chciał nas zwieść, na serio to Mateusz Kaptur!


Po dotarciu do kopalni Morii zupełnie przypadkowo znajdujących się na Dworcu Centralnym dołączył do nas Lemur Kuligowski. Następnie przywitał nas Panicz Balin, a chwile później Fensir, z którym miałem małą sprawę do załatwienia. Po zakupie biletów ruszyliśmy do willi von Pommersbachów. Zaraz po dotarciu wraz z Theo, Venem i Misiem ruszyliśmy do kuchni by sporządzić:

 

Ven promieniujący dumą - niczego nie zapomniał spakować
Ven promieniujący dumą - niczego nie zapomniał spakować
Haba - nic dodać, nic ująć
Haba - nic dodać, nic ująć
W pociągu mieliśmy mnóstwo atrakcji
W pociągu mieliśmy mnóstwo atrakcji
Theo, Koshara i Gymlet
Theo, Koshara i Gymlet
Quik i Fingon
Quik i Fingon
Arfa i Misio (uparcie nazywający się Gndalfem)
Arfa i Misio (uparcie nazywający się Gndalfem)
Bogdan - nasz dzielny kompan
Bogdan - nasz dzielny kompan
Państwo Lemurscy z domu Kuligowscy
Państwo Lemurscy z domu Kuligowscy
Kevin i Gymlet zaklepali wspólne łózeczko :P
Kevin i Gymlet zaklepali wspólne łózeczko :P
Chillout po pociagu
Chillout po pociagu
Każdy odpoczywa tak, jak mu wgodnie
Każdy odpoczywa tak, jak mu wgodnie
Rudy w pozie "Proud of Myself"
Rudy w pozie "Proud of Myself"

LotR’owe Spaghetti Bolognese a’la Poznań by Ven

Powinno wystarczyć na ok. 20 LotR’owców z Poznania


Potrzebne będzie:

1,5kg dobrego mielonego mięsa z łopatki wieprzowej

9 puszek tanich krojonych pomidorów (ok. 3,6 kg całkowitej masy sosu i pomidorów)

1 kg taniej cebuli

Sos sojowy

Papryka Chilli/ostra/słodka – według uznania

Bazylia

Majeranek

Oregano

Cząber

Pieprz

Cukier do złamania smaku

sól


3 kg makaronu spaghetti


Mięso dobrze wysmażyć na patelni z minimalnym użyciem oliwy (najlepiej z oliwek extra vergine) dbając o pełne rozdrobnienie i rozbijanie grudek na bieżąco. Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić z masłem. Zawartość puszek z pomidorem wlać do wysokiego garnka, przyprawić i podgrzewać, ale nie dopuszczając do zagotowania. Na koniec dodać cebulkę i mięso do garnka i dokładnie wymieszać. Ugotowany makaron równomiernie mieszany odsączyć i zahartować w zimnej wodzie. Podawać z tartym żółtym serem.

Ven przy garach
Ven przy garach
Małe co nieco
Małe co nieco

Zaraz po zakończeniu gotowania wyskoczyłem razem z Kosharą po Emo, który był ostatnim członkiem naszej drużyny. Kiedy wszyscy się najedli oddaliśmy się grą planszowym i innym przyjemnością. Jak zawsze znaleźli się Modelarze Ostatniej Chwili.


Poranna pobudka jak zawsze sporo trwała, ale dzielnie zebraliśmy się naszą ekipą i ruszyliśmy do szkoły. Nie ma to jak prosty dojazd: tramwaj -> metro -> autobus. Na szczęście mając trzydniowe bilety dotarliśmy do celu.

Tak jak rok temu turniej miał miejsce w tym samym miejscu. Przestronna szkoła i hall w którym można pomieścić sporych rozmiarów challenger. W pakiecie mamy sale szkolne z dostępem do dobrych materaców. No i jak być powinno – prysznice, które niestety nie notowały zbyt dużego zainteresowania.

Misio też sobie odsapnął
Misio też sobie odsapnął
Kanciapa na dole spełnia zdanie dziwękoszczelnego pokoju do wrzasków :P
Kanciapa na dole spełnia zdanie dziwękoszczelnego pokoju do wrzasków :P
Nie ma to jak opierniczać się...
Nie ma to jak opierniczać się...
Wspólna wyżerka
Wspólna wyżerka
Nom.. nom... nom...
Nom.. nom... nom...
Koshara zajada ze smakiem
Koshara zajada ze smakiem
Lemur i Emo
Lemur i Emo
Jak stół długi i szeroki, każdy się najadł
Jak stół długi i szeroki, każdy się najadł
Emo sapał, ale zjadł do zera - w sumie norma :P
Emo sapał, ale zjadł do zera - w sumie norma :P
Kuli załapał +20 do IQ... choć bonus od okularów nie zawsze działa -> vide Gymlet :P
Kuli załapał +20 do IQ... choć bonus od okularów nie zawsze działa -> vide Gymlet :P
Kącik...
Kącik...
... Spóźnialskiego...
... Spóźnialskiego...
Malarza - czyli malowanie po 2 w nocy
Malarza - czyli malowanie po 2 w nocy
"Bo rano trzeba wstać..."
"Bo rano trzeba wstać..."
Każdy miał wygodne posłanie...
Każdy miał wygodne posłanie...
... no prawie każdy xD
... no prawie każdy xD
Nie wiedząc czemu ludzie nie lubią być budzeni fleszem aparatu...
Nie wiedząc czemu ludzie nie lubią być budzeni fleszem aparatu...
Na teren szkoły dotarliśmy tramwajem + metrem + busem - nie ma to jak dobra komunikacja
Na teren szkoły dotarliśmy tramwajem + metrem + busem - nie ma to jak dobra komunikacja

Rozpiska

 

Licząc się z ograniczeniami nie pozwalających na łączenie w Mordorze latawców i bębenków. Stwierdziłem, że zagram sobie czymś ciekawszym niż oczywista kombinacja latającego SLa i innego konnego Nazgula najpewniej Undiego. Postanowiłem zagrać ciekawym Nazgule jakim jest Knight of Umbar – to solidny wojownik i nie najgorszy mag, dzięki zasadzie specjalnej pozwalający na wyrównanie szans w walce nawet z najgorszym wrogiem. Wsparciem dla niego był Dwimmerlaik, którego zasada specjalna pozwala na ukrócenie zbyt ambitnych planów bohaterów wroga. Ostatnim bohaterem był Mścisław pełniący funkcję dowódcy odpowiadającego za darmowe heroiczne akcje. Klocek piechoty jak zwykle już składał się z morków i pancernego wsparcia Morul Guardów będących odpowiedzią na zmasowany ostrzał wroga i zakusy magów z blastem. Trackersy w sporej części posądziłem na wilki, by sprawdzić ich skuteczność – na piechotę walczą rewelacyjnie, ciekaw byłem jak o będzie wierzchem. Powstało coś takiego:


Blues Brotheers by AJAS


Knight of Umbar (beast)

Dwimmerlaik (horse)

Mścisław <orc taskmaster>


20x Morannon Orc (shield)

19x Morgul Guard (heavy armour, spear, shield)

12x Orc Tracker

6x Orc Tracker (warg)

1x Morgul Guard (spear, shield)


61 modeli

5+? Potęg

18 łuków

 

DZIEŃ PIERWSZY



Pierwsza Bitwa


Przeciwnik: Piotr „Jawor” Jaworski

Cele scenariusza: zajęcie przeciwległego rogu niż tego, gdzie się rozstawialiśmy + dodatkowo zabicie wrogiego najdroższego bohatera

Armia wroga: Betrayer, Suladan, Mahud King, masa Haradu ze wsparciem mahudów


Zaczęło się ciekawie – od straty kilku morków, następnie zaś obu Fate’ów z Dwimerlaika (mimo, że stał za 6 szeregami). Bawiąc się nieco w ciuciubabkę starałem się złapać wrogiego nazgula Sap Willem, co niestety nie udało się. Walcząc Rycerzem z Maxi Kingiem niestety nie udało mi się wybronić z wrogiego zaklęcia – mój najdroższy bohater wyparował – mocno mnie to zabolało.

Moja armia wysłana na lewą flankę w celu zabicia łuczników i wbicia brejka niestety odbiła się od samych łuków – było to bardzo przykre. Na pochwałę zasługiwały trackersy które bardzo ładnie odstrzeliły wrogą kawalerię. Niestety z przykrością muszę przyznać, że nie zauważyłem tego, że jeden Haradrim dotarł do miejsca, które miał zająć zgodnie z celem scenariusza – przyszło złamanie obu armii – sam nie wiem dla kogo bardziej dotkliwe, Suladan i bohater Mahudów zostali zmieleni przez dzielnych trackersów, którzy jak zwykle mnie nie zawiedli i nadrobili nożami to, czego nie udało się morkom.

W tej bitwie troszkę za bardzo lekkomyślnie zagrałem bestią.

Wynik: 5:15

Jawor
Jawor
Mordor nadciąga z narożnika
Mordor nadciąga z narożnika
Jawor odsyła swoje siły w stronę narożnika
Jawor odsyła swoje siły w stronę narożnika
Bestia nie może lądować na dachu :(
Bestia nie może lądować na dachu :(
Plan był taki, żeby wklepać łucznikom i spowodować tym brejka
Plan był taki, żeby wklepać łucznikom i spowodować tym brejka
Na początku nie było tak źle
Na początku nie było tak źle
Trackersy na wilkach dawły sobie radę
Trackersy na wilkach dawły sobie radę
Walka z łukami poszła gorzej niż planowałem
Walka z łukami poszła gorzej niż planowałem
Za szybko dotarły tam Mahudy
Za szybko dotarły tam Mahudy
KoU'ek nieźle sobie poczynał z wrogimi wojownikami
KoU'ek nieźle sobie poczynał z wrogimi wojownikami
Aż do udanego Sap Willa Betki...
Aż do udanego Sap Willa Betki...

Druga Bitwa


Przeciwnik: Mateusz „Silverhand” Prejs

Cele scenariusza: zabicie większej ilości modeli wroga wybranym przez siebie oddziałem uważając na pękający lód

Armia wroga: Faramir z Ithilien, Boromir, Gandalf Biały i masa KoMT’ów


Tym razem początek gry był bardziej pomyślny dla mnie – już po pierwszym ruchu Silverhanda pod jego kawalerią pękł lód zabijając sporo jeźdźców i konia Faramira, który był bohaterem do tego scenariusza. Wysuwając do walki jednie skromną część moich sił w obawie przed lodem musiał rozważnie gospodarować wojskiem. Dzięki zasadzie Dwimmerlaika udało mi się niwelować szkody powodowane przez czary Białasa.

Rycerz Umbaru dzięki dobrze rzuconemu rozkazowi przysunął do siebie Boromira i zjadł go w jedna turę. Ataki KoMTów były na tyle skuteczne, że bardzo musiałem się natrudzić by odzyskać przewagę w conteście. Na szczęście nominowane do niego tracki dzielnie mordowały KoMTów, by wraz z KoU przechylić szalę na mój korzyść. Niestety Silverhand miał za mało wojsk by udało mi się wygrać przewagą 2:1 ale i tak zwycięstwo było spore.

Wynik: 17:3

Silverhand
Silverhand
Armia pogrupowana w 10 osobowe ekipy - lód był groźny...
Armia pogrupowana w 10 osobowe ekipy - lód był groźny...
... o czym przekonała się kawaleria Silvera
... o czym przekonała się kawaleria Silvera
Ekipa na górce przygotowała sobie dobrą pozycję do obrony
Ekipa na górce przygotowała sobie dobrą pozycję do obrony
Las również oferował duże walory defensywne
Las również oferował duże walory defensywne
Rycerz Umbaru dzielnie zjadał KoMTy, lecz troszkę za mało
Rycerz Umbaru dzielnie zjadał KoMTy, lecz troszkę za mało
Pod koniec posilił się samym Gandalfem
Pod koniec posilił się samym Gandalfem
Torcik


Podobnie jak rok temu i tym razem Kalins załatwił przepyszny torcik, a jego Małżonka upichciła dla nas przepyszne słodkości. Po okolicznościowej przepowie (nie a’la Bilbo) zgromadzony tłum nasycił się cudnymi łakociami. Ceremonialnego zdmuchnięcia świeczek i pierwszego cięcia dokonała Jagoodka. Było miło, smacznie i tucząco – czyli tak, jak być powinno ;)

Jak rok temu, tak i tym razem tort był zacny
Jak rok temu, tak i tym razem tort był zacny
Orzechowiec...
Orzechowiec...
... jak i masa innych smakołyków była upichcona przez Panią Kalinsową - w tle wygłodniały GICO ;)
... jak i masa innych smakołyków była upichcona przez Panią Kalinsową - w tle wygłodniały GICO ;)
Mnie osobiście urzekły ciasteczka w kształcie półksiężyca
Mnie osobiście urzekły ciasteczka w kształcie półksiężyca
Słodycze + ludzie = :)
Słodycze + ludzie = :)
Przemowa Kalinsa
Przemowa Kalinsa
Jagoodka zapraszana do pierwszego cięcia
Jagoodka zapraszana do pierwszego cięcia
Dalej poszło gładko
Dalej poszło gładko

Przepisy

 

CIASTO ŚLIWKOWE

250 g masła lub margaryny

500 g cukru

4 jajka

500 g szklanki mąki pszennej

250 g szklanka mąki ziemniaczanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia


Ciasto jest super szybkie - wszystkie składniki dokładnie miksujemy, wykładamy na blachę (dużą, ja używam blachy z piekarnika, żeby ciasto nie było zbyt wysokie), uprzednio wysmarowaną tłuszczem i posypaną bułką tartą. Na ciasto dosyć gęsto wykładamy owoce (śliwki – mogą być mrożone, truskawki, mix – co kto lubi) lekko je dociskając (ciasto jest dosyć gęste, więc same nie bardzo opadną). Wstawiamy do nagrzanego piekarnika (175 oC – góra-dół) i pieczemy około 1 godziny.

Smacznego!


SNICKERS - ORZECHOWIEC


900 g mąki (3 ½ szklanki)

2 jaja

2 żółtka

250 g margaryny

15 ml mleka

15 ml miodu

2 łyżeczki sody

cukier waniliowy


KARMEL

1 puszka mleka skondensowanego słodkiego – zamknięta puszkę gotować w garnku z wodą 3 godziny w celu uzyskania karmelu – najlepiej to zrobić wcześniej, jak jest czas.


POLEWA ORZECHOWA

180 g margaryny

15 g cukru

60 g łyżki miodu

359 g posiekanych orzechów włoskich

Prażyć na patelni - powinno być ciepłe, żeby była możliwość wylania masy na placek.


KREM KARPATKOWY

Masa karpatkowa lub z torebki (Pani Kalinsowa używa z Delecty „original” gdzie trzeba zagotować mleko – według przepisu na opakowaniu)


Ułożenie ciasta:

1. placek (najgrubszy) posmarowany karmelem

2. placek posmarowany kremem karpatkowym

3. placek upieczony z polewa orzechową


Po przełożeniu ciasto należy przykryć folią aluminiową i odstawić w chłodne miejsce, żeby placki zmiękły.


SMACZNEGO!

 

 

Trzecia Bitwa


Przeciwnik: Robert „Ulryk” Młotkowski

Cele scenariusza: zajęcie i utrzymanie punktów ksero w ciągu 12 tur

Armia wroga: Saruma i Grima konno, Thyrdan, Vrasku, kusze i łuki Dunlandu ze wsparciem blach i orków


W mocno bieganym scenariuszu przyszło mi zagrać z Isengardem posiadającym sporą siłę ognia. Na flankach rozstawiłem wilki tak, by jak najprędzej zdobyć punkty za kserowanie materiałów. Na środku zaś spotkały się nasze siły. Saruman poczęstował moje puszki jednym blastem, po którym otrzepali się i pobiegli dalej. Trackersy zajęły dobrą pozycje na wzgórzu dającą im możliwość swobodnego ostrzału ściągając parę kusz i orków.

Stosując klasyczny manewr bestią zaatakował jednego uruka w heroicznej walce, by swobodnie zaatakować Sarumana – który w dużej mierze dzięki Dwimmerlaikow wyzionął ducha jeszcze w tej rundzie. Mogąc od tej chwili bezczelnie pomiatać Grimą wystawiłem go na zer łukom trackerów.

Późniejsze losy bitwy potoczyły się już z górki – kolejna tura była zakończona śmiercią Thyrdana również zabitego przez trackersów. Ostatnim Vrasku zajęły się morki. Siły wroga po złamaniu pierzchały gdzie pierz rośnie.

Wynik: 19:1

 

Ulryk
Ulryk
Śmigersy i tracki zajęły prawą flankę
Śmigersy i tracki zajęły prawą flankę
Siły Ulryka nadcągały do ataku
Siły Ulryka nadcągały do ataku
Łuki z Dunlandu zaatakowały od północnego zachodu
Łuki z Dunlandu zaatakowały od północnego zachodu
Bestia po pożarciu Sarumana ruszyła na uruki
Bestia po pożarciu Sarumana ruszyła na uruki
Tracki z lewej flanki dzielnie odparły przeważające siły wroga
Tracki z lewej flanki dzielnie odparły przeważające siły wroga
Złamanie armii Isengardu
Złamanie armii Isengardu
Płomienne Oko zatryumfowało nad Białą Ręką
Płomienne Oko zatryumfowało nad Białą Ręką
Bezbłędni trackersi zestrzelili zarówno Grimę jak i Thyrdana
Bezbłędni trackersi zestrzelili zarówno Grimę jak i Thyrdana
Bitwa dobiegła końca wraz z zabiciem ostatnich przeciwników skupionych na górce po prawej stronie
Bitwa dobiegła końca wraz z zabiciem ostatnich przeciwników skupionych na górce po prawej stronie

Czwarta Bitwa


Przeciwnik: Jakub „OrcSlayer” Krochmal

Cele scenariusza: zabicie większej ilości modeli wybranym bohaterem

Armia wroga: Gandalf Białt, Beregond i Boromir + standardowy panzer klocek Gondoru


Od samego początku przyszło mi gnać na złamanie karku do armii wroga okopanej na górce. Łuki Gwardii Cytadeli na szczęście były zbyt słabe by jakoś mocno nadwątlić moje siły prące do walki. Co prawda Gandalf, jak już to ma w zwyczaju usiłował gnębić blastami, ale bez większych sukcesów – nie ma to jak D6. Po dotarciu do walki moimi siłami Gandalf dysponował już tylko darmową Wolą – Dwimmerlaik znowu się popisał. KoU w heroicznej walce rozsmarował 2 FG i zaraz kolejne dwie wygrywając rywalizację z Gandalfem, której saldo do końca gry wskazywało na moją dwukrotną przewagę.

Ciekawym momentem była chwila, gdy ostatkiem sił Istari wykrzesał z siebie jednego blast, który pozbawił mnie bestii – KoU nic sobie z tego nie robiąc wstał, otrzepał się i pobiegł namiatać wręcz. Po pełnym okrążeniu górki nie pozostało nic innego jak spacyfikować źródło potencjalnych problemów, którym był Boromir – w chwili, gdy Dwimmerlaik złapał go w zasięg czarów przestał Stanowic problem – zjadły go pieski.

Po śmierci Dziadzi i Beregonda gwardia Białego Miasta padła pod naporem przewagi orków.

Wynik: 19:1

 

OrcSlayer
OrcSlayer
Pancerny Gondor okupował górę od samego początku
Pancerny Gondor okupował górę od samego początku
Szeregi orków pod wodzą Nazguli nacieraly z południa
Szeregi orków pod wodzą Nazguli nacieraly z południa
Walka o górkę wyglądała naprawdę epicko
Walka o górkę wyglądała naprawdę epicko
Boromir pada pod naporem orków
Boromir pada pod naporem orków

Tutaj odrobina zdjęć z innych stołów ;)

Silverhand rozmawia z innymi graczami - na bank o rzeźbieniu ;)
Silverhand rozmawia z innymi graczami - na bank o rzeźbieniu ;)
Jurek, Kuli i Lemur
Jurek, Kuli i Lemur
Oczekiwanie na turniej
Oczekiwanie na turniej
Jawor nadciąga
Jawor nadciąga
Ismaril i YEELLOW
Ismaril i YEELLOW
Arathorn i Daniel
Arathorn i Daniel
Nad wszystkim czuwała Matka Teresa
Nad wszystkim czuwała Matka Teresa
Jagoodka pobiera korepetycje z gry Mordorem u Kuliego
Jagoodka pobiera korepetycje z gry Mordorem u Kuliego
Kubbek i Kalins
Kubbek i Kalins
Jedno z zabawniejszych rozstawień dwóch sąsiadujących stołów
Jedno z zabawniejszych rozstawień dwóch sąsiadujących stołów
Mmm... krasie vs krasie - mioooodzio
Mmm... krasie vs krasie - mioooodzio
Jagoodka z pełnym spokojem
Jagoodka z pełnym spokojem
Lord Makaron vs Jawor
Lord Makaron vs Jawor
Dzieciaki klepały Emo, a on w odwecie ostatnie stoły xP
Dzieciaki klepały Emo, a on w odwecie ostatnie stoły xP
Koshara - Siła Spokoju
Koshara - Siła Spokoju
Misio kmini nad kolejnym ruchem
Misio kmini nad kolejnym ruchem
Kalins gra w pełnym rozdrobnieniu
Kalins gra w pełnym rozdrobnieniu
Było nas naprawdę dużo
Było nas naprawdę dużo
Jaki jest Haba, każdy widzi
Jaki jest Haba, każdy widzi
"Ale przecież nie możesz tak zrobić..."
"Ale przecież nie możesz tak zrobić..."

 

 

Fingon i Kubbek
Fingon i Kubbek
YEELLOW i Viruk
YEELLOW i Viruk
Misio vs Kalins
Misio vs Kalins
Haba i Kijanka
Haba i Kijanka
Kącik Warszawskich Rozkminiaczy
Kącik Warszawskich Rozkminiaczy
Kubbek vs Kuligowski
Kubbek vs Kuligowski
Spiderki mielą Arnor
Spiderki mielą Arnor
Dla Emo powinny być nieco wyższe blaty...
Dla Emo powinny być nieco wyższe blaty...
Silver i inni mieszkańcy stolicy
Silver i inni mieszkańcy stolicy
"Na skraju lasu stał duży dom z czerwoną dachówką, a w nim mieszkało 7 kazadguardów i Złota Jagoda..."
"Na skraju lasu stał duży dom z czerwoną dachówką, a w nim mieszkało 7 kazadguardów i Złota Jagoda..."
"Co on kmini...?"
"Co on kmini...?"
Koshara - Mega Skupienie
Koshara - Mega Skupienie
Quik i walka jego krasiów nad rzeką
Quik i walka jego krasiów nad rzeką
YEELLOW, Fingon i Arfa
YEELLOW, Fingon i Arfa
Hubert - wierny wódz upiornych szeregów Angmaru
Hubert - wierny wódz upiornych szeregów Angmaru
Tak oto ono - DOBRE ZDJĘCIE CHIMKA!!!
Tak oto ono - DOBRE ZDJĘCIE CHIMKA!!!
Barti - Blondyn zjawiajacy się wieczorową porą ;)
Barti - Blondyn zjawiajacy się wieczorową porą ;)
"Viva la Révolution!" - wyklekotały swoimi żuwaczkami brodlingi niosąc sztandar zwycięstwa..
"Viva la Révolution!" - wyklekotały swoimi żuwaczkami brodlingi niosąc sztandar zwycięstwa..
Haba i Hajmon
Haba i Hajmon
Ismaril dzielnie sieka swoim Mordorem
Ismaril dzielnie sieka swoim Mordorem

 

 

Sądząc po minie najwyraźniej jakiś gymletowy myk się udał :)
Sądząc po minie najwyraźniej jakiś gymletowy myk się udał :)
Czerwony Kapturek...
Czerwony Kapturek...
... i nieślubny syn Muhammada Abd al-Rauf Arafat al-Kudwa al-Hussajniego znanego jako Arafat
... i nieślubny syn Muhammada Abd al-Rauf Arafat al-Kudwa al-Hussajniego znanego jako Arafat
Emo dzieli się swoimi kminami
Emo dzieli się swoimi kminami
Yogi, Yagoodka i Yawor
Yogi, Yagoodka i Yawor
Koshara ewidentnie źle trzyma miarkę - Heru będzie musiał go opieprzyć
Koshara ewidentnie źle trzyma miarkę - Heru będzie musiał go opieprzyć
Nocne manewry


Zajmując całą salę dla siebie odpaliliśmy opiekacze i w końcu zjedliśmy coś na ciepło, w ruch poszły zupki, makarony i inne zalewajki. W końcu znalazła się chwila by w spokoju pogadać z dawno nie widzianymi ludźmi, oddać się grze we wszelakie planszowi i gry towarzyskie (od „Junglee Speeda’a”, poprzez „Wsiąść do pociągu!” aż po „Fasolki” i LotR SBG dla prawdziwych maniaków).


Miało też miejsce spotkanie Redakcji gdzie dokonaliśmy wielu ważnych decyzji i dyskusji a temat przyszłości portalu – efekty zobaczycie w przyszłości ;)


W naszej sali panowała pełna kultura – Theo, który był zmęczony poszedł spać pierwszy i z tego, co mi wiadomo nie był narażony na jakieś przykre wypadki. Po zmarnotrawieniu czasu na grę w wszelakie czasozabijacze po przyjemnym prysznicu (szkoda, że tak mało osób skorzystało z tej okazji -_-) można było położyć się spać.


Następnego dnia po obudzeniu się i konsumowaniu przyzwoitego śniadanka i wstępnym ogarnięciu Sali udaliśmy się by rozegrać kolejne starcia.

23:45 - Theo śpi - nie nic z tych spraw o których sobie zaraz pomyśleliście - był zmęczony, serio :)
23:45 - Theo śpi - nie nic z tych spraw o których sobie zaraz pomyśleliście - był zmęczony, serio :)
Pełna kultura
Pełna kultura
Paweł zadowolony i najedzony ^^
Paweł zadowolony i najedzony ^^
Cóż limit dobrych zdjęć Chimka został wykorzystany...
Cóż limit dobrych zdjęć Chimka został wykorzystany...
Jak zawsze znalazła się ekipa do gry dla dzieci z ADHD
Jak zawsze znalazła się ekipa do gry dla dzieci z ADHD
Ale większą patologią jest tylko gra w LotR'a - kto jedzie tyle kilometrów żeby pamperkami po stole ganiać?
Ale większą patologią jest tylko gra w LotR'a - kto jedzie tyle kilometrów żeby pamperkami po stole ganiać?
Nie, to wcale nie był konkurs na głupią minę...
Nie, to wcale nie był konkurs na głupią minę...
Ven zbiera grubasy - widać to w jego oczach
Ven zbiera grubasy - widać to w jego oczach
Gymlet również grał w "Fasolki"
Gymlet również grał w "Fasolki"
Pomysłowy Dobromir
Pomysłowy Dobromir
Zblazowany Fingon
Zblazowany Fingon
Fasolki skupiły sporą grupę widzów
Fasolki skupiły sporą grupę widzów
Quik spoglądający w przyszłość
Quik spoglądający w przyszłość
Balin ogarnia zasady
Balin ogarnia zasady
Cisza, spokój... i Matka Teresa
Cisza, spokój... i Matka Teresa
To tylko tak wygląda, jak by wszyscy spali - serio :)
To tylko tak wygląda, jak by wszyscy spali - serio :)
Lemur przydreptał do nas słysząc specyficzne "Dwa grubasy i kowboj za pijaka i hipisa!"
Lemur przydreptał do nas słysząc specyficzne "Dwa grubasy i kowboj za pijaka i hipisa!"
Ciuchcia!
Ciuchcia!
Godzina 2:53 - tracimy Quika
Godzina 2:53 - tracimy Quika
Nie całkiem wyspany Koshara
Nie całkiem wyspany Koshara

Dzień drugi

 

Piąta Bitwa


Przeciwnik: Michał „Adams” Adamczyk

Cele scenariusza: przeprowadzenie 3 posłańców i zabicie trzech wrogich

Armia wroga: Betrayer, wódz Mahudów i katapulta z trollem


Zaczęło się źle – od przegrania rzutu na rozstawienie – niestety nie miałem okazji do optymalnego umiejscowienia sił względem katapulty. Niestety każdy strzał Michała trafiał (dopiero w 8 turze gry spudłował po raz pierwszy). Nie pozwoliłem sobie na rozproszenie sił – za bardzo zależało mi na szybkim dotarciu do armii wroga – w tej bitwie planowałem postawić na realizację scenariusza i niedopuszczenie, aby dokonał tego również Adams.

Zdecydowałem się na spore ryzyko atakując dwóch posłańców przeciwnika liczyłem się możliwością starnsfixowania przez Betrayera. Wcześniej przezornie unieruchomiłem mahuda, żeby za bardzo nie przeszkadzał. Zaklęcie Betrayera ledwo weszło, lecz moje 1,1 na odbicie zaklęcia było tragedią. Nie zdecydowałem się na podbicie wszystkimi Potęgami – w następnej rundzie Mahud zadbał o to by mnie uziemić, zaś tak master stał za daleko, by cokolwiek na to zaradzić. Na walkę rzuciłem 6, lecz i tak otaczające mnie zastępy Haradrimów zjadły KoU – tylko dzięki Potęgom na posłańcach – skończyło się źle, ale cóż – kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje.

Skupiając na szeregach morków uwagę całych wojsk Adamsa moi posłańcy dzielnie dreptali w stronę prawego górnego narożnika, co w końcu udało im się. Niestety źle zaplanowałem czas i samym Dwimmerlaikiem, który dwoił się i troił nie udało mi się obronić mojej krawędzi – co dzielnie próbowałem osiągnąć.

Wynik: 5:15

Adams
Adams
Poturbowany Mordor dociera do Haradrimów
Poturbowany Mordor dociera do Haradrimów
Tackerski skupili na sobie ostrzał Haradrimów
Tackerski skupili na sobie ostrzał Haradrimów
Nierówna walka - wszstko, by oderwać wrogie siły od posłańcÓw
Nierówna walka - wszstko, by oderwać wrogie siły od posłańcÓw
Fartowny Inżynier
Fartowny Inżynier
Olbrzymie Bydle
Olbrzymie Bydle

Szósta Bitwa


Przeciwnik: Michał „Gandalf vel Misio” Jędraszak

Cele scenariusza: wyżynka!

Armia wroga: Gandalf Szary, Haldir, Stormcaller i standardowy zestaw leśniaczków


Dzięki bo ostowi do ruchu (scenariusz dodawał 1” do wartości ruchu) udało mi się w miarę szybko dotrzeć do wrogich szeregów. Ostrzał leśniaczków spalił na panewce – ponownie oklaski dla Morgul Guardów.

Gandalf próbował coś blastować, ale bez większych sukcesów, sztormcallerowi udało się jedno powalenie, ale w większości orkowie wstali dzięki shieldingowi i wrócili do regularnej walki.

Przez nieuwagę Misia Dziadzia został zaproszony do tanga z bestią, niestety przeżył choć stracił wszystkie Potęgi i Losy – Misio bardzo polubił Dwimmerlaika ;) W ramach różnorodności latajka przeskoczyła na Haldira, by zjeść go ze smakiem – przydało się nowe uściślenie sędziów, dające mi F6 przeciwko leśniakom podczas walki z unieruchomionym Halem.

Po wybiciu wszystkich herosów reszta poszła gładko – wilczy jeźdźcy zgrabnie sobie poradzili z leśniakami, zaś morki wybiły armię wroga do końca.

Wynik: 19:1

 

Misio vel Gandalf
Misio vel Gandalf
Leśniaczki pod czujną opieką Gandalfa
Leśniaczki pod czujną opieką Gandalfa
Nienawistne szeregi Orków
Nienawistne szeregi Orków
Bitewny zgiełk i wir bitwy
Bitewny zgiełk i wir bitwy
Sfora wargów i dzielni trackersi
Sfora wargów i dzielni trackersi
Ostatnia szansa na ostrzał
Ostatnia szansa na ostrzał
Dziadzia tyrany przez latawiec
Dziadzia tyrany przez latawiec
Dwimmerlaik dał w kość bohaterom Misia
Dwimmerlaik dał w kość bohaterom Misia

Ostatnia dawka zdjęć z innych stołów ;)

Gymlet - kolejne dziecko Arafata
Gymlet - kolejne dziecko Arafata
Banda dzieciaków goni Rohańczyka
Banda dzieciaków goni Rohańczyka
Kolejna wojna domowa w krasiowej rodzinie
Kolejna wojna domowa w krasiowej rodzinie
Kusze, piki, pająki, balisty i inne włócznie
Kusze, piki, pająki, balisty i inne włócznie
Jak zawsze pojawili się jacyś arachnofile
Jak zawsze pojawili się jacyś arachnofile
Uduchowione szeregi Angmaru ścierają się z Ludźmi Pustyni
Uduchowione szeregi Angmaru ścierają się z Ludźmi Pustyni
Przygraniczne utarczki Mordoru z Haradem
Przygraniczne utarczki Mordoru z Haradem
"Haldir podejdź ino do brzegu, jako i ja podchodzę!"
"Haldir podejdź ino do brzegu, jako i ja podchodzę!"
Czy wspomniałem o arachnofilach?
Czy wspomniałem o arachnofilach?
Kolejka do zgłoszenia wyników
Kolejka do zgłoszenia wyników
Cała sala gra :)
Cała sala gra :)
Kuli i policzek Lemura
Kuli i policzek Lemura
Hello Theo!
Hello Theo!
Wielkie pakowanie
Wielkie pakowanie

Zakończenie

 

 

Po turnieju wszyscy gracze solidarnie pomagali w zbieraniu makiet i odnoszeniu blatów tak, by uzyskać miejsce potrzebne do ogłoszenia wyników:

 

 

1 Andrzej „Ven” Reszelski Ven Poznań

2 Michał „Adams” Adamczyk  Kraków

3 Michał „Ugluk” Ławniczak Wrocław

 

4 Adam „Ajas” Sokół Poznań

5 Jakub „Lemur” Siedlecki Bydgoszcz

6 Jakub :Kubbek” Charmo Warszawa

7 Mariusz „Solmyr” Futyma Opole

8 Daniel „Isengard” Derda Warszawa

9 Paweł „Kuli” Kuligowski Nakło

10 Joachim „Chimek” Czalej Ełk

11 Oskar „Hajmon” Kida Warszawa

12 Paweł „Gymlet” Szymkowiak Leszno

13 Paweł „Pablo” Kozłowski Warszawa

14 Adrian „Mateusz” Brygarczyk Mateusz

15 Filip „Kevin” Tuliszka Poznań

16 Łukasz „Eomer” Kosztyła Warszawa

17 Piotr „Fingon” Lesiński Poznań

18 Michał „Mikz” Żórawski Warszawa

19 Michał „YEELLOW” Jaworski Lublin

20 Łukasz „Ismaril” Zarębski Świdnik

21 Mikołaj „Kijanka” Żaboklicki Warszawa

22 Mariusz „Morgoth” Kosztyła Warszawa

23 Paweł „Quik” Gromadziński Poznań

24 Paweł „Arfa” Woźniak Poznań

25 Hubert „Lord Makaron” Olejniczak Poznań

26 Piotr „Guardian” Żórawski Warszawa

27 Adam „Yogi” Kielar Warszawa

28 Kuba „Lucky” Szczypiński Warszawa

29 Jerzy „Dr Jurek” Sikorski Brodnica

30 Michał „Gandalf” Jendraszak Poznań

31 Marcin „Emoer” Naprawski Słupsk

32 Jakub „OrcSlayer” Krochmal Kraków

33 Łukasz „Abidal” Nowak Piaseczno (choć tak po mojemu, to chyba Kijanka jest)

34 Paweł „Koshara” Kosicki Poznań

35 Filip „Thein” Stadnicki Warszawa

36 Robert „Ulryk” Młotkowski Warszawa

37 Łukasz „Vrasku” Prejs Warszawa

38 Jagoda „Jagoodka” Machajek Lublin

39 Mikołaj „Kidziak” Kida Warszawa

40 Michał „Kalins” Kaliński Warszawa

41 Krzysztof „KayG” Gralewski Lublin

42 Mateusz „Matias” Mędel Warszawa

43 Mateusz „Silverhand” Prejs Warszawa

44 Tomasz „Recuso” Urbankowski Warszawa

45 Kacper „Kapi” Niwiński Warszawa

46 Stanisław „Theo” Chmielowski Poznań

47 Kamil Prejs Warszawa

48 Dariusz „Darius” Gniadek Warszawa

49 Michał Ejdorowicz Warszawa

50 Piotr „Jawor” Jaworski Lublin dyskwalifikacja

51 Mateusz „Mathius” Ludwin Wołomin dyskwalifikacja


 

 

 

Balin bawi się megafonem
Balin bawi się megafonem
Puchary dla Top 3
Puchary dla Top 3
Gymlet i Kevin
Gymlet i Kevin
Promienna Jagoodka
Promienna Jagoodka
Ismaril śpiący na siedząco
Ismaril śpiący na siedząco
Kalins i Koshara
Kalins i Koshara
Ajas i Ven
Ajas i Ven
Ponownie Jagoodka
Ponownie Jagoodka
Fingon
Fingon
Kubbek nadzoruje pakowanie makiet
Kubbek nadzoruje pakowanie makiet
Hajmon
Hajmon
Blaty prawie same się pakowały ;)
Blaty prawie same się pakowały ;)
Tania siła robocza
Tania siła robocza
Zmęczony MM na finiszu
Zmęczony MM na finiszu
Haba
Haba
No! I tak oto zrobiło się miejsce na dla tłumu
No! I tak oto zrobiło się miejsce na dla tłumu
Warszawska Elita xP
Warszawska Elita xP
Gracze zaczynają się schodzić
Gracze zaczynają się schodzić
Kalins i jego latorośl
Kalins i jego latorośl
Sędziowie
Sędziowie

 

 

Kuli, Lemur i Haba
Kuli, Lemur i Haba
W grupie wygladamy jeszcze dziwniej niż z osobna...
W grupie wygladamy jeszcze dziwniej niż z osobna...
III Miejsce - Ugluk (zdjęcie poddane minimalnemu retuszowi)
III Miejsce - Ugluk (zdjęcie poddane minimalnemu retuszowi)
II Miejsce - Adams
II Miejsce - Adams
I Miejsce - Ven
I Miejsce - Ven
Najlepszych odpowiedzi w teście wiedzy udzielił YEELLOW
Najlepszych odpowiedzi w teście wiedzy udzielił YEELLOW
Całe podium
Całe podium

Ocena rozpiski po turnieju

 

 

Knight of Umbar – bardzo dobry Nazgul – godny polecenia jako wojownik na bestii. W pewnych aspektach lepszy nawet od Undyinga. Trzy Potęgi pozwalają na wyciśnięcie większej ilości heroików, co może mieć kluczowe znaczenie dla gry. Słabiej czaruje, ale trzeba pamiętać, że nie traci Woli za wygrane walki – to bardzo cenne.

Dwimmerlaik – doskonały wybór na czarodzieja wspierającego – czaruje tak, jak każdy normalny Nazgul, a dzięki zasadzie specjalnej może pomóc skutecznym zabiciu, albo przynajmniej unieszkodliwieniu wrogich herosów, wymaga jednak szczególnie troskliwej opieki.

Taskmaster – w tym trio odegrał kluczową rolę, to on wykonywał masę heroików policzyłem, że średnio w każdej bitwie miał 3 darmowe akcje! W ten sposób doskonale nadrabiał braki Dwimmerlaika.

Morki – nic specjalnego, spełniły pokładane w nich nadzieje i plany, poza tym, że marudy jednak za szybko je zjadają.

Morgul Guardzi – rewelacyjne jednostki, ich ciężkie zbroje nie raz pomogły w walce i przy wrogim ostrzale. Najlepsze jest również to, że nie uciekają tak łatwo jak morki.

Trackery – jak zawsze, tak i teraz nie zawiodły mnie. Dobrze skupiony ogień ich luków pozwalał na eliminację bohaterów, koni czy też szczególnie irytujących jednostek. Kawaleryjska wersja przerosła moje oczekiwania za 11p dostałem jednostkę szybkiego reagowania z niezłymi predyspozycjami do walki wręcz.

Z zajętego miejsca jestem bardzo zadowolony, jechałem z wesołą, choć mającą spory potencjał rozpiską. Udało mi się niemal wskoczyć na podium, bez paru głupich zagrań i nieprzemyślanych akcji było by troszkę lepiej, ale i tak jestem bardzo zadowolony.

 

Powrót do domu

 

Po zebraniu się w sobie nasza karawana ruszyła w stronę metra, by ogarnąć na dworcu godzinę najwygodniejszego dla nas pociągu. Nieopisany bałagan będący na dworcu nie był pomocny – zwłaszcza, że byliśmy wygłodniali, a do odjazdu było nieco ponad 20 min. Haba i Ven polecieli do KFC, żeby zakupić tradycyjny kubełek skrzydełek. Dzięki fartowi, silnym łokciom i własnemu uporowi udało nam się zdobyć garstkę miejsc w niemal gotującym się przedziale. Podróż minęła pod znakiem odpoczynku, gadania o figurkach, kombinowania rozpisek na najbliższe turnieje i jedzenia.

Pomijając mały stres związany z Mateuszem i zgubieniem się sporej ilości kart do Fasolek (na szczęście wpadły za siedzenia pod którymi nie powstały jeszcze jakieś nowe formy życia) podróż minęła miło i bez większych komplikacji.


 


 

Kulig Lemurowski
Kulig Lemurowski
Poznań gotowy do wymarszu
Poznań gotowy do wymarszu
Zadowolny Fingon
Zadowolny Fingon
Pan z Chusteczkami higienicznymi
Pan z Chusteczkami higienicznymi

Pamiętacie może historię Fingona, który zbierał środki na wjazd? Znajdźcie różnicę!

 

Akcja "Pomóż Piotrkowi"...
Akcja "Pomóż Piotrkowi"...
... zakończyła się sukcesem!
... zakończyła się sukcesem!
Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: ~ARFA / ~Mistrz zardzewiałych zbroi   |  
Data: 08.03.2011, 22:25

Hello Theo wymiata ^^ Ajaks masz ciekawe pomysły ;d Kawał solidnej roboty :-) Na wyróżnienie zasługuje też zdjęcie "tracimy Quika" oraz szczęśliwy finał akcji pomoc dla Fingona :D

Dodał: ~Fingon / ~Poskramiacz Trolli   |  
Data: 08.03.2011, 22:05

Zdjęcia bardzo intrygujące jak to napisał Pafcio ;). Artykuł sam w sobie też bardzo dobry. Kto nie był niech żałuje ;P

Dodał: ~Gymlet / ~Poskramiacz Trolli   |  
Data: 08.03.2011, 11:24

No parę motywów pominięte, ale to nie do uniknięcia przy tak bogatym w wydarzenia weekendzie ;) Art ogółem dobry, nawet bardzo dobry, no i zdjęcia "intrygujące" :P

Dodał: ~kuli / ~Nadzorca Trolli   |  
Data: 07.03.2011, 15:14

Artykuł ekstra i ciekawie napisany ;) czyta się cud miód no i fotki podpisane, że aż pełen klimat;D

Dodał: ~Neo / ~Angin   |  
Data: 06.03.2011, 20:54

Zaiste zacny art :)

Dodał: ~Partyzant / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 05.03.2011, 22:36

Super art. Ajasie. Gratulacje dla Vena 1 miejsce to jest coś.
Pozdrawiam, Partyzant:D

Dodał: *Ven / *Sztygar   |  
Data: 05.03.2011, 18:49

Hello Theo wygrał konkurs :D
Spoko art ;)

Dodał: @emo. / @Redaktor   |  
Data: 05.03.2011, 08:58

Po prostu nie miał dobrej fotki z u. odbierającym pucharek, stąd trza było coś poradzić :P
Nie powiem, napis na "bluzie" pasuje - aczkolwiek to co było w oryginale (supreme) też odpowiada osobistości kolegi :P

Co do samego raportu - splewiłeś grę ejdżys, no ale cóż. Generalnie to strasznie nudny był ten turniej pod względem rozpisek, aczkolwiek praktycznie każdy tak wygląda, więc tu się nic nie zmieniło ;) Sam art ok, ilość fotek nie jest przesadzona, ale i tak współczuję wrzucającym takie prace ;)

Swoją drogą - nie wiem jak można być w środku stawki po 2 maskach wprzód i 4 bitwach dobrze w plecy (1, 5, 19, 3, 19, 3), aczkolwiek ta hobbystyka niektórych ratowała. W sumie why not - choć mając miljon punktów za to i tak uważam, że powinno być tutaj max 15, nie 20 ;)

Pozdrawiam, emo

Dodał: *Cichy / *Sztygar regionalny   |  
Data: 05.03.2011, 02:00

hahahah ~ugluk ale Ci Ajas dowalił hahahaha mega foto :D

Dodał: @Ajas / @Redaktor   |  
Data: 04.03.2011, 23:10

Spoko Ugluk, tylko tak Ci się wydaje :) Poza tym Ven jest zbyt szeroki, żeby coś z niego było xD

Pozdrawiam, Ajas :D

Dodał: ~ugluk / ~Mistrz Wszechczasłw   |  
Data: 04.03.2011, 23:06

Omg, zrobiłeś mnie z Adamczyka? :(

Dodał: ~Thein / ~Opiekun Balroga   |  
Data: 04.03.2011, 22:42

Pierwsza sprawa, to taka że na zdjęciach od razu widać kto nie zmienił butów :D
Druga sprawa, cieszę sie że udało mi się uniknąć kompromitujących fot, ba udało mi się, bo nie jestem na żadnym :d
Najlepsze zdjęcia są przy torcie, ludzie wyglądają jak zombie

Dodał: ~Maniek / ~Kwatermistrz-piwowar   |  
Data: 04.03.2011, 22:34

Haba widzę ma pieniądze na jeżdżenie na turnieje a jak mi kasę trzeba oddać to już gorzej...

Dodał: ~Huppcio / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 04.03.2011, 22:32

Bardzo ciekawy art... Aż żal mi ,że się nie pojawiłem. A Ven czym grał?

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS