| |
Przeglądasz: Mitril.pl » Relacje, turnieje
Dzisiaj jest Poniedziałek, 28 maja 2012
Najnowsze artykuły
Malowanie Riders of Rohan - praca...
Niezmiernie cieszę się, że LOTR w Polsce gości już od 10 lat i ma...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze, zapraszamy do zapoznania się z najnowszym systemem w świecie Śródziemia - "War of the Ring". Wotr proponuje graczom epickie bitwy z udziałem setek żołnierzy i epickie starcia bohaterów, a umiejętność myślenia taktycznego i strategicznego jest tym co nowy system Wam zapewni. Więcej informacji na forum

 

Kuźnia Mitrila
Galeria


Easterlings
od ~brolly

Ocena: 6.00
Komentarze: 4


Troll - przód
od ~Adamf

Ocena: 6.00
Komentarze: 5


Castle (dziedziniec)
od ~Galahadros

Ocena: 7.00
Komentarze: 5


Raider of Dead
od ~Despero

Ocena: 5.54
Komentarze: 14


Space Ork - Klan Bad Moons
od ~koxy939393

Ocena: 7.50
Komentarze: 5


Elf banner
od ~faolion

Ocena: 6.25
Komentarze: 4
Menu
Sonda
Jak oceniasz zmiany zawarte w nowych suplementach?
Wszystkich głosów: 206

Relacje, turnieje

Relacja z II PMP w Poznaniu, 23-24 X 2010.
Dodał: Ajas i Ven
04.11.2010, 18:58
Zapraszam do obszernej relacji z turnieju Lord of The Rings: Strategy Battle Games - II Parowych Mistrzostw Polski LoME, który odbył się w ramach imprezy HOBBY - Salon Modelarstwa, Zabawek i Gier Towarzyskich, na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

 

 

 

 

 

 

Ajas:

Cała impreza zaczęła się dla mnie w piątkowy ranek - po ogarnięciu domu do stanu powszechnie akceptowalnej użytkowości wyruszyłem do Poznania w celu powitania Agaty i Zicha, którzy wpadali odpowiednio wcześnie, by  nieco pozwiedzać miasto. Niestety (to moja wersja) przywieźli ze sobą paskudną pogodę ;) Po odebraniu wejściówek na teren targów spotkaliśmy się z Emo, który również już tradycyjnie przybył w piątek. Po spotkaniu się na terenie Targów oczekiwaliśmy (Kevin, Fingon, Ven, Emo i ja) przyjazdu ekipy z Cytadeli, by poukładać stoły. Mocno spóźniona banda pomocników i pracowników Cube'a przywiozła ze sobą niewłaściwą ilość blatów, więc musieliśmy salwować się pomocą Raven'a (szef miejscowego Barda) który na szczęście wsparł nas potrzebną ilością blatów, po które podreptaliśmy wraz z paskudnym blaszanym wózkiem... By zbytnio nie rozwijać tej kwestii poprzestanę na tym, że wszystko dobrze się skończyło :)

 

Po skończeniu pracy udałem się z Emo do dworcowego KFC skąd zabraliśmy śląskich gości i pojechaliśmy do mojej wioski. Po małym posiłku i typowej pogawędce o figurkach i innych problemach tego świata położyliśmy się spać odpowiednio wcześnie (pomijając nocne telefony w stylu „Ajas... na ile trafia Morgul Guard?" czy też „Brakuje nam tego, i tego pomożesz nam?") by następnego dnia rześcy i wypoczęci ruszyć do Poznania.

 

Ven:

Na turniej podszedłem całkowicie wylajtowany. Do takich rozpisek, które złożyliśmy, nie potrzebowałem brać ani jednego modelu. Żadnego speed paintingu, który jest odwiecznym zwyczajem przed turniejami, nie było - duży plus.

 

Event rozpoczął się dla mnie już w piątek, gdy zaczynaliśmy ustawiać stoły na targach (jedyne 2.5h opóźnienia ze strony sklepu). Jak się potem okazało nasz dobroczyńca nie za bardzo dogadał się z Kevinem i okazało się, że obiecanych stołów dla nas nie ma. Gdyby się turniej WM nie sypnął, mogło być nienajlepiej. Na szczęście interwencja w zaprzyjaźnionym Bardzie i dodatkowe stoły po WM-ce sprawiły, że organizacyjnie turniej dał radę. Za rok na pewno będzie inaczej - już teraz zapraszam, bo poziom mastera podniesie się znacznie ;)

 

W piątek także nocowałem u siebie Heru, Alexa i Lemura. Co ciekawe, gdy Oni się udali do mnie do domu, ja siedziałem na koncercie Apocalytpicy. Ale było warto, bo wjazd za darmo (ba... nawet mi zapłacili za pomoc w sprzątaniu sceny :P) czy autografy całej grupy to już coś.

 

Z noclegu ogółem pamiętam przestawianie mebli(takie skromne przeprowadzki z pokoju do pokoju - a żal nie było wykorzystać 3 chłopa :P) i rozkminy  - co to Floi może wyłączyć czy też szaman zniszczyć :D

 

Emoer:

Historia tegorocznego PMP w moim wykonaniu znalazła swój początek na długo przed turniejem. Mianowicie, około dwóch-trzech tygodni przed wpadłem na genialny pomysł zdobycia mitrila za najładniejszą armię zła ;) Jak bardzo ten plan był nierealny, o tym może później..


Powróciwszy do tematu - czwartek. eomer maże 5tkę konnych Serpentów (zamówienie od Herr geigera), zapijając całość dość obficie (mała impreza, kumple współlokatorów gadający o moim radiowym głosie etc. :P). W planie także piątkowe malowanie u Ajasa, tym razem chodziło mi bardziej o moją własną armię.. Godzina 5 rano - grzeczne dziecko kładzie się do snu :) Godzina 5.50 - pobudka, aby zdążyć na trolejbus (zwany autobusem na szelkach) nr 150 w kierunku Dworca PKP. Okazuje się jednak, że rozkład jest delikatnie mówiąc nieaktualny - szczęście, że jakoś daleko na piechotę nie mam :) PeKaP o 7.00 i wyruszamy..


Zajeżdżając przed 14 otrzymuję telefon od wspomnianego wcześniej Adasia o następującej treści:
"Idź do Barda, na miejscu się spotkamy z Zichem i Agatą" -> Zważywszy na fakt, że sklep ten jest dość blisko Dworca, chyżo, a nawet gibko wyruszyłem w drogę..
Dwa kroki do drzwi, telefon: "Emo? Weź idź pod empik, ten co wtedy byliśmy, koło Alibaby, jedziemy z Zichem 5tką, akurat nam tak pasuje.. nie wiesz gdzie? To pytaj ludzi" -> Pomijam fakt mojej kiepskiej pamięci (powolutku odczuwa się upływ czasu w tym względzie), natomiast wycieczka pod wspomiany empik w celu dotarcia na tramwaj była lekko karkołomna. Konkretnie - stanąwszy na przystanku, spojrzałem na rozkład zdając sobie sprawę, że biletu nie zdążę zakupić - kiosków w okolicy ZERO. Mandat wysokości poznańśkiego, lekko mówiąc, zniechęcił, mimo wszystko - wsiadłem, wpadając w objęcia kolegów i ruszyliśmy na teren Targów we wspomnianym przez Ajasa celu.

Tutaj lekki skrót i dodam od siebie - jeśli któryś z Was organizuje większy turniej, zaprasza mnie nań i oczekuje pomocy - od teraz odpłatnie ;) Współorganizacja turnieju od strony logistyczno-technicznej z uwzględnieniem praw fizyki i zdrowego rozsądku być może jest moim plusem, jednakowoż - dzięki takiej akcji mogę teraz narzekać na brak kamyczka na mojej półce w Lublinie ;)

 

Wieczór - kolacja u Ajasa, sen poprzedzony dawką tabaki, humoru oraz rozmów na wiele tematów.. a w międzyczasie telefony od Haby i innych bardzo spokojnych ludzi ;) „Na ile strzela Morgu Guard?" - „Emo, na ile? 5+ tak? No, tak właśnie myślałem.." (Ahh ten ArmyBuilder :D tyle statów co człowiek przejadł..).

 

Podsumowując - piątek wyglądał tak jak wyżej (czytaj zameldowaliśmy się z Zichem u Ajasa ok. 19-20 zamiast w środku dnia), plan był zgoła inny - mianowicie:

a)    picowanie i pucowanie :P Mordoru (który i tak jeszcze jakoś wygląda o dziwo) w wiadomym celu

b)    b) kończenie zamówionych SR

c)    c) dorzeźbienie do końca Pyrdusiowego RotNa na kuń (sorry misiek, nie dało rady :P)

 

PS: Ajas, Zichu, Agata - zapiekanki były smaczne, ale miarą Ajasa, nie moją własną ;) Cóż Wam poradzę, że w takich kwestiach jestem smakoszem :D

Zichu i Agata
Zichu i Agata
Ostatnie upychanie walizki
Ostatnie upychanie walizki
Emo
Emo
Pani Zichowa
Pani Zichowa
Powrót Batów Marnotrawnych
Powrót Batów Marnotrawnych
Busem do Poznania
Busem do Poznania
Śląska ekipa prawie w komplecie
Śląska ekipa prawie w komplecie

Rozpiska Ajas'a

 

CI WSPANIALI DZIELNI RYCERZE W SWOICH LŚNIĄCYCH ZBROJACH I GEJOWA KOMPANIA by AJAS

 

 

Adrahil <Kapitan Dol Amroth + pancerny rumak + lanca> (Król, Champion)

 

12x Rycerz z Dol Amroth

6x Zwiadowca Gondoru <włócznia>

5x Rycerz z Dol Amroth <pancerny rumak + lanca>

2x Zbrojny z Dol Amroth

 

Halbarad <koń, włócznia> (Champion)

Aravil <Strażnik z Północy + koń i włócznia>

Aragost <Strażnik z Północy + koń i włócznia>

Arassuil <Strażnik z Północy + koń i włócznia>

Aragonui <Strażnik z Północy + koń i włócznia>

 

16x Zwiadowca Arnoru (włócznia)

 

47/75 modeli

27 łuków

9 Potęg

 

Scenariusze na tym turnieju byłe mocno biegane. Składając rozpiskę musiałem pamiętać o tym, że bitew jest aż 6, więc warto postawić na funkcjonalność. Postanowiłem zagrać moim ulubionym GC połączonym z Lennikami, by sprawdzić swoje papierowe teorie n temat opłacalności sojuszu między tymi armiami. Liderami zostali Halbarad i kapitan KoDA - pierwszy posiada zaletę ataku dystansowego i pulę 3 Potęg, zaś Adrahil pancernego konia i lancę, dzięki którym miał być rzeźnikiem orków z Morannon. Dlaczego nie Forlong? Ano dlatego, że nie umie mieć lancy i ciężkozbrojnego konia - 3 woundy i S5 nie rekompensują tych braków. Lennicy wnieśli do rozpiski twardy pierwszy szereg rycerzy spod znaku Łabędzia, garstkę łuków oraz dwie piki na wypadek konieczności odpierania ataku wroga w szczególnie ważnych miejscach.

 

Słówko od Emo:

Zdecydowanie przydałby się D7 w armii, ale sojuszowanie fontanek niezbyt wchodziło w grę, toteż Lenna zdobyły moje uznanie na starcie. Notka o kapie Dol Amrothu - ciężkozbrojność jeźdźca jak i konia wynagradzała zdecydowanie S5 Forlonga, Mightów też było sporo i bez niego.. Użytkowanie lancy na tak tanim bohaterze to też fajna sprawa - jeśli potrafi wygrywać walki, co nie jest regułą, jak przeczytacie później.

 

Rozpiska Ven'a

 

 

NIE MAM POMYSŁU NA NAZWĘ by VEN

 

Usta Saurona <czarny rumak >

Dobosław (dobosz orków)

11x Ork z Morannon <tarcza>

7x Wojownik Orków <tarcza, włócznia>

6x Tropiciel Orków

4x Tropiciel Orków <warg>

4x Wojownik Orków <tarcza>

 

Scully (kapitan orków z Morannon) <tarcza>

Dobomir (dobosz orków)

12x Wojownik Orków <tarcza, włócznia>

10x Ork z Morannon <tarcza>

10x Tropiciel Orków

2x Ork z Morannon <tarcza, włócznia>

Ork z Morannon <tarcza, róg >

 

Rozpiska nie była zbyt oryginalna, ale zapewniam, że wpadłem na nią pierwszy. Dwa bębny zapewniające mobilność. MoS jako próba zatrzymania co bardziej kozackich bohaterów. Tracki na wargach robiące za forumułę 1 (13"ruchu). Reszta to standard. Po turnieju mogę powiedzieć, że nie zagrałbym nią drugi raz. Więcej morków, mniej tracków, może jednak pozbyłbym się MoSa ... jednak koncepcja pozostała by ta sama.

 

Słówko od Emo:

Szczerze to dopiero po turnieju ją widzę, bo średnio mnie interesowała przed i w trakcie turnieju, gdy ja byłem zmuszony klepać ostatnie stoły :P Dobry patent na te chore scenariusze, ale jak sam Ven zauważył - nic szczególnego. Także wrzuciłbym więcej morków :P

 

Uwaga!

Tutaj znajdują się scenariusze:

http://www.mitril.pl/forum/viewtopic.php?t=8389

 

DZIEŃ PIERWSZY

 

Pierwsza Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Michał „Forest" Lasecki

Armia: Shagrat Wódz Bitewny, 34x Wojownik Orków (tarcza + włócznia) + Ork Drummer, 38x Ork z Morannon (tarcza), 1x Wojownik Orków (tarcza)

Cel: Zajęcie środka stołu przy rozstawieniu z narożników

 

Podczas ustawiania makiet na stole umiejscowiłem dwa płotki niedaleko środka stołu tak, aby planowo po szybszym dojściu na środek stołu (bęben obejmował tylko jedną armię) mieć dobrą pozycję do obrony, dwa trudne tereny - bagno i lasek wylądowały na przeciwległych narożnikach - Forest wybierając rogi z których przyjdzie mu wyjść skusił się na to, by wyjść z miejsc bez przeszkadzajek - tym samym dał mi korytarz, który sobie zaplanowałem.

 

Po rozstawieniu armii w narożnikach w pierwszych turach zadecydowałem o tym, by posłać kawalerię lenników na szeregi morannonów kroczące bez żadnego bohatera poza bębniarzem - dzięki temu wiedziałem, że jakkolwiek nie potoczą się rzuty na pierwszeństwo, będę w stanie je mieć po wydaniu Potęg Adrhila. Kawaleria wbiła się w szeregi morannonów siejąc prawdziwy pogrom - lance działały tak, jak powinny.

 

Drepczący normalnym tempem oddział pod komendą Shagrata zatrzymał się na jednym z płotków w czasie, gdy moje siły okopały się na środku stołu tak, by nie dopuścić orków do środka. Po drugiej stronie płotu kawaleria spełniając swoje zadanie ginęła w otoczeniu - chlubnym wyjątkiem był kapitan KoDA, który dzielnie walczył prawie do końca bitwy.

 

Heroiczne ruchy odpalane przez RoTN'ów i Halbarada pozwalały mi na kontrolowanie sytuacji - niestety musiał przyjść ten moment w którym orkowie z Morannon zaczęły zabijać zwiadowców z Arnoru. Złamanie armii sapało już obu armiom na plecach, ale na szczęście pierwsze skutki tego faktu odczuł Forest - po zajęciu jego bohaterów szeregi orków topniały w zastraszającym tempie. Dla mnie złamani armii było mniej dotkliwe - za szeregowców Męstwo zdawały RotN'y - gdyż Halbarad i Kapitan KoDA złożyli swe życie na ołtarzu zwycięstwa nieco wcześniej. W ostatniej fazie bitwy wrogiem stojącym na nogach był już tylko Shagrat, zaś moja przewaga na środku stołu dała mi Małe Zwycięstwo. Bitwa była bardzo miła, choć Forest (jak później przekonał się sam grając z Fingonem) przesadnie marudził na swoje rzuty ;)

 

Słówko od Emo:

PS od emo: Tak, też widziałem rzuty Foresta z Fingonem. Wolałbym chyba ich nie oglądać, bo przypominały mnie w dużym stopniu :P

 

Wynik: Małe Zwycięstwo dla mnie

Forest - nie... nie Gump ;)
Forest - nie... nie Gump ;)
Pancerna armia pod dowództwem Dobosza
Pancerna armia pod dowództwem Dobosza
Lenna nadchodzące z bagien
Lenna nadchodzące z bagien
Oddział Shagrata
Oddział Shagrata
Szara Drużyna nadciąga z lasu
Szara Drużyna nadciąga z lasu
Marsz na środek stołu
Marsz na środek stołu
Ciężka kawaleria z Dol Amroth dręczy szeregi morków hamując ich przemarsz
Ciężka kawaleria z Dol Amroth dręczy szeregi morków hamując ich przemarsz
Okopanie się w pozycji środka stołu przynosi efekty
Okopanie się w pozycji środka stołu przynosi efekty
Szaleńcza szarża Strażników zatrzymuje drugi oddział Foresta
Szaleńcza szarża Strażników zatrzymuje drugi oddział Foresta
Złamanie obu armii tuż tuż...
Złamanie obu armii tuż tuż...
Formacja Obronna
Formacja Obronna
Trup ściele się gęsto
Trup ściele się gęsto
Byle złamać wroga!
Byle złamać wroga!
Wpływ brejka na armię Foresta był bardzo dotkliwy
Wpływ brejka na armię Foresta był bardzo dotkliwy
Niedobitki orków próbujące wedrzeć się do kręgu
Niedobitki orków próbujące wedrzeć się do kręgu
Przeżył tylko Shagrat
Przeżył tylko Shagrat

Pierwsza Bitwa Ven'a

 

Przeciwnik: Robert „Pyrduś" Wandas

Armia: Król Umarłych, 2x Jeździec Umarłych, 14x Wojownik Umarłych + Arathorn, 4x Strażnik Północy, 1x Strażnik Północy (koń), 17x Zwiaowca z Arnoru (włócznia)

Cel: Zajęcie środka stołu przy rozstawieniu z narożników

 

Powiem tak... gdyby nie scenariusz to naprawdę mógłbym mieć problemy. Army of Dead się nie spodziewałem zobaczyć na tym turnieju. Moja armia, pomimo posiadania rogu, raczej nie dałaby rady walczyć na równi z czymś na co szarżować za bardzo nie może, strzelać też ni dy ry dy, a ginie z 50% skutecznością po przegranej walce.

Jednak przy rozbiciu armii, mając dwa bębny, miałem ogromną przewagę. Skończyło się Minorem dla mnie - duchy to jednak twardziele.

 

Wynik: Małe Zwycięstwo dla mnie

Ajas... który to morek?
Ajas... który to morek?
Zgadnij, kto będzie pierwszy na środku?
Zgadnij, kto będzie pierwszy na środku?
Ten sztadar był pierwszym modelem, który ginął jak dochodziłem do walki
Ten sztadar był pierwszym modelem, który ginął jak dochodziłem do walki
Umarlaki powoli się przebijają... a moje wojsko stoi nie wiedzieć czemu...
Umarlaki powoli się przebijają... a moje wojsko stoi nie wiedzieć czemu...
Po drugiej stronie stołu GC spotkała godzina tortur.
Po drugiej stronie stołu GC spotkała godzina tortur.
Niestety sprit walk i te sprawy pozwoliły im dojść do środka..
Niestety sprit walk i te sprawy pozwoliły im dojść do środka..
No dwaj kostka... teraz 6!
No dwaj kostka... teraz 6!

Druga Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Michał „Patapon" Stachowiak

Armia: Hasharin, 12x Korsarz z Umbaru (tarcza), 14x Wojownik Haradrimów (włócznia), 11x Wojownik Haradrimów (łuk), 2x Wojownik Haradrimów (łuk, włócznia) + Khamul Easterling (pancerna bestia), 4x Katafrakt Easterlingów (tarcza), 3x Wojownik Easterlingów (tarcza), 8x Wojownik Easterlingów (włócznia, halabarda)

Cel: zajęcie wrogiego obozu, premiowano również złamanie armii przeciwnika, broń zasięgowa podlegała ograniczeniu do 12"

 

Drugą bitwę przyszło mi stoczyć Pataponem - graczem z Ostrowa Wielkopolskiego. Zjednoczone siły Południa i Wschodu maszerowały prosto w kierunku mojego obozu, gdzie lennicy Gondoru pilnowali jego wnętrza, a zwiadowcy szykowali się do ostrzału maszerującego wroga. Kawaleria zaś czekała na wybór przejazdu do obozu wroga.

 

Patapon posłał swoją piechotę prawą flanką, zaś lewą nadlatywał Khamul w asyście pancernych jeźdźców. Popełniając jeden duży błąd wystawił się na ostrzał moich łuków, co poskutkowało stratą bestii, jednego Losu i 3 koni.

 

Później gra szła dość nudno - nie mając kontry na ciężką jazdę z Dol Amroth siły Haradu i Easterlingów musiały się pogodzić z przebiciem się ich w kierunku obozu. Łuki zwiadowców zbierały krwawe żniwo łamiąc armię przeciwnika i zabijając Hasharina - razem doszliśmy do wniosku, że kontynuowanie gry nie ma sensu - zwycięstwo było kwestią dwóch tur. Była to moja pierwsza bitwa z Michałem i będę ją wspominał bardzo miło.

 

Wynik: Duże Zwycięstwo i dodatkowy cel dla mnie

Patapon przed bitwą
Patapon przed bitwą
Khamul na gadzinie i kawaleria z Rhun
Khamul na gadzinie i kawaleria z Rhun
Lennicy i Kompania czekają na nadejście wroga
Lennicy i Kompania czekają na nadejście wroga
Khamul traci bestię i robi "bęc"
Khamul traci bestię i robi "bęc"
Harad wyrusza ze swego obozowiska
Harad wyrusza ze swego obozowiska
Ostrzał stle uszczuplał szeregi haradrimów
Ostrzał stle uszczuplał szeregi haradrimów
Kawaleria Łabędzich Rycerzy przemyka się chyłkiem
Kawaleria Łabędzich Rycerzy przemyka się chyłkiem
Harad bardzo mocno przetrzebiony
Harad bardzo mocno przetrzebiony
Część szukała schronienia w ruinach gondorskiej katedry
Część szukała schronienia w ruinach gondorskiej katedry

Druga Bitwa Ven'a

 

Przeciwnik: Mikołaj „IRON 666" Adamiak

Armia: Gamling (koń, Królewski Sztandar Rohanu), 4x Straż Przednia Rohanu (koń), 5x Królewski Gwardzista Rohanu (koń, broń miotana), 1x Jeździec Rohanu (broń miotana, łuk), 4x Jeździec Rohanu (łuk), 1x Syn Eorla + Boromir Kapitan Białej Wieży (Sztandar Minas Tirith, koń), 7x Rycerz z Minas Tirith (tarcza), 1x Wojownik z Minas Tirith (łuk), 1x Weteran z Osgiliath (tarcza)

Cel: zajęcie wrogiego obozu, premiowano również złamanie armii przeciwnika, broń zasięgowa podlegała ograniczeniu do 12"

 

Tak patrzę na rozpiskę i myślę - chłopak ma przerąbane. Jak bardzo się myliłem pokazały mi pierwsze dwie tury. Niestety zapas potęg (przeciwnika, nie mój) umiejętne manewrowanie kawalerią i masa 6 na wygranie walki , zrobiły miazgę z mojego szeregu. Jednak myśląc o wygraniu scenariusza wysłałem dwa tracki na wargach, tak, że były w stanie wjechać do obozu. W kluczowym momencie, wykorzystując pomyłkę przeciwnika o dosłownie 0.5cala(dwaj łucznicy się za bardzo oddalili) zająłem pusty obóz. Major dla mnie ;)

 

Wynik: Duże Zwycięstwo i dodatkowy cel dla mnie

Iron :)
Iron :)
Pewne siebe wojsko biegnie do przodu...
Pewne siebe wojsko biegnie do przodu...
... i dostaje oklep.
... i dostaje oklep.
Tak.. Ci łucznicy stali pół cala za daleko ;)
Tak.. Ci łucznicy stali pół cala za daleko ;)

Trzecia Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Henryk „Alexander" Jankowski

Armia: Złoty Król, 11x Wojownik Haradrimów, 13x Wojownik Haradrimów (włócznia), 6x Obserwator z Kharny (łuk), 6x Wojownik Haradrimów (łuk, włócznia) + Suladan (koń, łuk), 6x Wojownik Haradrimów (łuk), 6x Wojownik Haradrimów (łuk, włócznia), 12x Korsarz z Umbaru (tarcza), 11x Wojownik Haradrimów (włócznia), 1x Wojownik Haradrimów

Cel: dobro ma przejść przez krawędź sił zła, a zło zatrzymać wroga

 

Po raz pierwszy przyszło mi zagrać z Alexem z czego bardzo się ucieszyłem. Scenariusz który przyszło nam grać był dziwny. Podzieliłem moje siły na dwie części, lecz wprowadziłem w to drobną modyfikację - 6 zwiadowców z kontyngentu GC zamieniłem miejscami z kolegami z Lenn - odróżniłem ich przez odjęcie włóczni na sznureczkach (które zrobił dla mnie Iron666 :) niestety zapomniałem gdzieś to zanotować (co później sromotnie się na mnie zemściło), aby później pokazać to Alexowi, mówienie mu tego absolutnie mijało się z celem - cały myk był by zmarnowany.

 

Alex łatwo połknął przynętę skupiając cały ogień (poza próbą zestrzelenia pancernej kawalerii) na lżej uzbrojonych zwiadowcach z Szarej Kompanii. Specjalnie wysłałem na czysty ostrzał Strażników - mój brejk nie był dla Alexa zbytnio na rękę - w takiej chwili koniec gry następował by na „1" i „2". Strzelanie Alexa szło nadzwyczaj dobrze.

 

W chwili gdy kawaleria lenników i jej lider wyjechali z pola bitwy miałem połowę misji za sobą. Pieszy oddział KoDA i zwiadowców z GC dreptał w stronę krawędzi, a Alex nie zwracał na to najmniejszej uwagi - ku mojej uldze.

 

Alex zadowolony w pewnym momencie stwierdził, że wybijając pewną ilość moich wojowników z prawej flanki uniemożliwia mi wykonanie scenariusza - na co ja mu odpowiedziałem, że nie powinien być taki pewien siebie - była to tura w której przyszło mi do wyjaśnienia myku - poprosiłem go o to, by usiadł, ponieważ mam dla niego niemiłą informację - po wyjaśnieniu fortelu Alex stwierdził, że ma ochotę cytat: „Strzelić (mi) w pysk" xD wytknął mi później brak zapisu tego myku gdzieś na kartce - czego brak niestety doprowadził do tego, że pozostawiając Alexowi decyzję wyboru czy akceptuje myk bez de facto dowodu na jego istnienie, czy nie - Alex nie zgodził się na akceptację tego zagrania.

 

Z przykrością muszę stwierdzić, że w tym momencie Alex stracił nieco humor, a do jego poprawy doprowadziło tylko przekreślenie mojego fortelu - troszkę szkoda. Co prawda później Halbarad zginął postrzelony z łuku, co prawdopodobnie przekreśliło by i tak mój myk - mimo tego, że przegrałem cieszę się z tej bitwy - mam nadzieje, że Alex na przyszłość zwróci uwagę na to, że jak ktoś gra w sposób pozornie prostacki, to w zagrywce może być jakaś niespodzianka ;)

Alex przed bitwą
Alex przed bitwą
Lennicy (wraz z nimi skitrani RoA) zbierzają do krawędzi Alexa
Lennicy (wraz z nimi skitrani RoA) zbierzają do krawędzi Alexa
Tłum Strażników
Tłum Strażników
Komitet powitalny pod wezwaniem Suladana
Komitet powitalny pod wezwaniem Suladana
Harad ostrzeliwuje Strażników
Harad ostrzeliwuje Strażników
Kawaleria Dol Amroth na chwile przed wyjazdem przez krawędź
Kawaleria Dol Amroth na chwile przed wyjazdem przez krawędź
Dalszy plan
Dalszy plan
Haradrimowie połykający przynętę
Haradrimowie połykający przynętę
Szara Kompania maszeruje w stronę krawędzi
Szara Kompania maszeruje w stronę krawędzi
"Alex - usiądź - powiedzieć coś, co Ci się nie spodoba..." ;)
"Alex - usiądź - powiedzieć coś, co Ci się nie spodoba..." ;)
Niedobitki Lenników usiłujące stworzyć korytarz bezpieczeństwa dla Halbarada
Niedobitki Lenników usiłujące stworzyć korytarz bezpieczeństwa dla Halbarada
Po śmierci Halbarada "sprawa się rypła" ;)
Po śmierci Halbarada "sprawa się rypła" ;)

Słówko od Emo:

Pozwolę dorzucić sobie komentarz na temat tego scenariusza ode mnie.

  1. Angole nie potrafią robić scenów.
  2. Sprawa nr 1 - Dobro mogło powiedzieć „papa" połowie armii Zła. Mianowicie, rozstawiając się na całej krawędzi przeciwnej niż krawędź rozstawienia pierwszej połówki Zła, druga część sił, w moim przypadku, Mordoru, nie miała możliwości wejść na stół. Jako, że zapis był prosty „Druga część sił zła wchodzi na stół w pierwszej turze gry" i nie graliśmy na zasady posiłków, to myk ten był wykonalny ;)
  3. Sprawa nr 2 - Obrazek obrazkiem, ale zasady wystawienia muszą być ZAPISANE. Równie dobrze druga połówka zła mogła wyjść z którejś z krawędzi bocznych, co zmieniłoby ten scen na delikatnie mówiąc ciężki dla sił Dobra.
  4. Te komenty na przestrogę, jeśli ktoś będzie robił sceny bez testów ;) Nie jadę tu po Kevinie i Gymlecie (sędziach), bo sobie to wyjaśniliśmy, natomiast każdemu innemu polecam zagrać przed turniejem własne (lub kradzione :P) scenary.
  5. Wał Ajasa nie należał do zbytnio wyrafinowanych (spodziewałbym się czegoś takiego, jakbym grał tę bitwę z GC+Lenna z RoGami :P
  6. Pozdrawiam, eomer ;)

 

Wynik: Małe zwycięstwo dla Alexandra

 

Trzecia Bitwa Ven'a

 

Przeciwnik: Marcin „Herudaio" Mycek

Armia: Gamling (Królewski Szrandar Rohanu), 3x Wojownik Rohanu (tarcza), 2x Wojownik Rohanu (tarcza, broń miotana), 1x Syn Eorla, 10x Straż Przednia Rohanu (koń), 3x Jeździec Rohanu (łuk) + Beregond, 6x Wojownik z Minas Tirith (tarcza, włócznia), 5x Wojownik z Minas Tirith (tarcza), 11 x Gwardzista Pałacu Fontanny (tarcza), 11x Gwardzista Cytadeli (długi łuk)

Cel: dobro ma przejść przez krawędź sił zła, a zło zatrzymać wroga

 

Są takie chwile, że patrząc na rozpiskę przeciwnika myślisz - match up.. chyba, że przeciwnik popełni błędy. Grając z Heru nie spodziewałem się ich zbyt wielu. Bitwa bez większej historii. Rozpaczliwe próby zatrzymania śmigających outów i twardych fontanek. Teoretycznie zabrakło 10 min - ale to wuchta czasu. Popełniłem jeden błąd w rozstawieniu tracków... jednak czuję, że i tak nie przyniósł by mi zwycięstwa.

 

Wynik: Duże Zwycięstwo dla Heru

Heru i Alex
Heru i Alex
Jedyne zdjęcie, które się uchowało. Z reguły grając z heru nie mam czasu na takie przyziemne rzeczy jak zdjęcia
Jedyne zdjęcie, które się uchowało. Z reguły grając z heru nie mam czasu na takie przyziemne rzeczy jak zdjęcia

Na koniec nieco zdjęć z pierwszego dnia:

Ekipa z Ełku - jak zwykle fotogeniczni ;)
Ekipa z Ełku - jak zwykle fotogeniczni ;)
Kijanka i Miki
Kijanka i Miki
Alex, Heru i Ugluk
Alex, Heru i Ugluk
Autor raportu
Autor raportu
Haba i Lemur
Haba i Lemur
Klimatyczny stół typu Moria
Klimatyczny stół typu Moria
Jedyny latawiec na turnieju należał do ekipy z OStrowa Wlkp ;)
Jedyny latawiec na turnieju należał do ekipy z OStrowa Wlkp ;)
Leśniaki w Białym Mieście
Leśniaki w Białym Mieście
Harad przemyka się w cieniu górki
Harad przemyka się w cieniu górki
Kawaleria rozsmarowuje morków
Kawaleria rozsmarowuje morków
Pluton egzekucyjny
Pluton egzekucyjny
Walka o górkę
Walka o górkę
Dobijanie leżących - zajęcie dla prawdziwych rycerzy w lśniących zbrojach ;)
Dobijanie leżących - zajęcie dla prawdziwych rycerzy w lśniących zbrojach ;)
Leśniaki kontra Harad
Leśniaki kontra Harad
Walka wśród ruin
Walka wśród ruin
Pancerny Gondor i słabe konwersje outów
Pancerny Gondor i słabe konwersje outów
Południowcy kontra Zwiadowcy Faramira
Południowcy kontra Zwiadowcy Faramira
Lenna i Szara Kompania walcząca w otoczeniu
Lenna i Szara Kompania walcząca w otoczeniu
Uwierz w ducha
Uwierz w ducha
Kawaleria na górce
Kawaleria na górce

NOCNE MANEWRY

 

Ajas:

No cóż - zaczęło się od wymarszu z terenu MTP, zakupu biletów przez osoby spoza Poznania. Na teren szkoły, gdzie spaliśmy dotarliśmy tym razem bez żadnych kłopotów - świat bez mapek od Kirdana jest o wiele prostszy ;)

 

Po zdobyciu kluczy, podpisaniu cyrografu i zdobyciu latarki wbiliśmy się do środka gmachu - jako, że szkoła jest jeszcze w remoncie materace w starej części piwnic były „nieco" ubrudzone tynkiem i takimi tam, ale jak wiadomo takie detale są niczym dla prawdziwych turniejowych bywalców.

 

Po dokonaniu wszelakich niezbędnych zakupów zasiedliliśmy dwie sale - jedna stała się noclegownia, zaś druga już tradycyjnie gralnio - jadalnią. Dzięki Zichowi i Agacie mieliśmy dostęp do opiekacza - nikomu kto miał nieco sera i chleba nie groził już brak ciepłego posiłku :)

 

Po kawalkadzie dowcipów na wszelakie tematy, najedzeniu się i ogólnym posileniu ciała i ducha rozpoczęły się typowe turniejowe rozkminy pod wezwaniem:

- DMP

- nowości z Morii i Khazad Dum

- nagich fotek MM'a

- bitew w dniu następnym i wielu temu podobnych

 

Mój spokój został na chwilę mój zmącony mrożącym krew w żyłach tekstem Widelca... „Ajas jest kłopot..." uwierzcie na słowo, ale nic innego nie potrafi bardziej zmrozić krwi opiekunowi noclegu niż to pozornie spokojne zdanie ;) Na szczęście problem został gibko rozwiązany i obyło się bez większych komplikacji.

 

Po ogarnięciu wycieku z nosa Vena - taaak tabaka jest absolutnie nieszkodliwa ;) i przygotowaniu posłania udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

 

Ven:

Razem z ekipą z piątku stwierdziliśmy, że zostawmy rzeczy u mnie i potem się po nie wrócimy - co też uczyniliśmy zahaczając po drodze o coś do jedzenia.

 

Manewry naprawdę się udały - nieocenzurowane fotki Michała czy też miodne wino domowej roboty Ajasa.... - dla tych rzeczy warto było tam być.

 

Jednak ostrzegam - jak Zichu zaproponuje Ci byś wciągną z nim krechę tabaki to odmów lub poproś o ćwierć tego, co zamierza Ci nałożyć :D :P - bo inaczej może być źle :P

 

Emoer:

Tym razem obyło się bez zgubienia się w drodze do szkoły noclegowej ;) Szybkie rozporządzenie materaców, przygotowanie sali do spania i drugiej, w której toczyła się zabawa właściwa. Szok Ajasa, że mięso w zupce chińskiej (mojej :P uwierzcie, to BYŁO mięso) <gołąb to też mięso - przypis Ajasa> może być mięsem i komuś smakować, Xardzik machający mi przed oczyma butelką z czerwonym napojem z K w nazwie, którego Pomorzanom nie trzeba przedstawiać ;), pojazd wspomnianego przed chwilą pana, że odmiana czerwona jest niczym w porównaniu do białej. Stół, wspólne spożywanie wieczerzy :P, kawały wszechobecne, Daniel Mistrz Sucharów (poproś o taką rangę na forum, postaramy się to załatwić :D), Pielczyk-Widelczyk lekko rozłożony przez całą imprezę. Xard rozwalający się wspólnie z Agatą na kanapie na piętrze, Zichu zakrywający tę dwójkę czymś pod czym można spać. Emo starający się ogarnąć jak pasjonujące dla Gymleta mogą być Pokemony, Haba latający wszędzie i wokół wszystkich, tosty ze śląskiego opiekacza, Balin proszący mnie o skasowanie jego konta oraz oczywiście z leksza gibki paralityk, czyli grande beczuła z naszego koordynatora MM'a :D

 

PS odnośnie komenta Vena: Tak. Nie każdy wie, co to znaczy tabaczana ściecha ;)

Dostosowywanie sali do wymagań noclegowych
Dostosowywanie sali do wymagań noclegowych
Pudzian wymięka :P
Pudzian wymięka :P
Daniel - kibic Legii w Poznaniu - głupiec czy dzielny człowiek?
Daniel - kibic Legii w Poznaniu - głupiec czy dzielny człowiek?
Prawie jak "Wham" xD
Prawie jak "Wham" xD
"CO?! Nagie fotki Michała!? POKAŻ!!!"
"CO?! Nagie fotki Michała!? POKAŻ!!!"
"Noo... pfff... y... tego... Haba jestem"
"Noo... pfff... y... tego... Haba jestem"
"To tylko tosty - przysięgam!"
"To tylko tosty - przysięgam!"
Pełna kultura ;)
Pełna kultura ;)
Agata (patrząca z politowaniem :P)
Agata (patrząca z politowaniem :P)
Tiaw
Tiaw
Iron i Patapon - Heroes ponad wszystko!
Iron i Patapon - Heroes ponad wszystko!
"Ale serio nagie te fotki?"
"Ale serio nagie te fotki?"
Xard - to mówi wszystko ;)
Xard - to mówi wszystko ;)
Ta fryzura u Xarda wygląda jak pewna część anatomi Zicha - przynajmniej tak twierdzi Agata - nie wnikamy ;)
Ta fryzura u Xarda wygląda jak pewna część anatomi Zicha - przynajmniej tak twierdzi Agata - nie wnikamy ;)
"Na serio są nagie xD"
"Na serio są nagie xD"
Lemur Kuligowski
Lemur Kuligowski
"Tabaka może źle wpływać na zdrowego człowieka, przed aplikacją skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą i nie słuchaj Zicha"
"Tabaka może źle wpływać na zdrowego człowieka, przed aplikacją skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą i nie słuchaj Zicha"
Kijanka, Haba i Rogacz
Kijanka, Haba i Rogacz
Lokaj Ven kładzie spać panicza von Pommersbach
Lokaj Ven kładzie spać panicza von Pommersbach
Zaduma przy porannej zupce
Zaduma przy porannej zupce

DZIEŃ DRUGI

 

Czwarta Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Mateusz „Xard" Pozimski

Armia: Kapitan Orków z Morannon (tarcza), Dobosz Orków, 13x Ork z Morannon (tarcza, włócznia), 11x Ork z Morannon (tarcza), 11x Tropiciel Orków + Poganiacz Orków, Kapitan Czarnych Gwardzistów z Barad-Dur, 8x Ork z Morannon (tarcza), 3x Ork z Morannon (włócznia), 12x Wojownik Orków (tarcza, włócznia), 9x Tropiciel Orków, 1x Wojownik Orków (łuk, włócznia), 1x Wojownik Orków (łuk)

Cel: pojedynek bohaterów

 

Po Nocnych Manewrach, porannym ogarnięciu się przyszło mi zagrać z Xardem - również po raz pierwszy. Poprzedniego dnia słysząc, że zagram przeciwko Mordorowi na kapcioszkach sądziłem, że będzie to stosunkowo prosta bitwa... niestety nie byłem świadom, że każdy z modeli Xarda ranię na 6- oj GC nie lubi D6 i D5 i to bardzo nie lubi.

 

Po kilku rundach bezowocnego ostrzału spowodowanego zezem Halbarada saldo pojedynku wynosiło 0:0. Czas biegł nieubłaganie, a remis nie był wynikiem, który by mnie satysfakcjonował. Posłałem więc na lewą flankę oddział ciężkiej kawalerii z celem nabicia przez Adrahila jednego fraga i powrotu do głównego oddziału.

 

Po wjechaniu w szeregi morków zaczął się dramat - kapitan KoDA wraz z jednym z rycerzem przegrał heroiczną walkę z morkiem - wyniki rzutu na walkę 1,4,2,3,2 - Xardowy morek miał 6...

 

Później poszło z górki - kapitan KoDA przegrał heroika, dzięki któremu miał uciec - kawaleria padała pod ciosami morków, a paskudny kapitan morków i jego czarny kumpel bezczelnie ponabijali kilka fragów - dając końcowe saldo 6:1 (Halbarad wydając Potęgę zabił jednego tropiciela...).

 

Ciekawym elementem gry była nieco szaleńcza szarża Halbarada w próbie wywalczenia małej przegranej (co i tak bardzo wybiórcze łuki Xarda zmyślnie mi uniemożliwiły - tak zabijanie moich potencjalnych fragów szło mu świetnie :) w pewnym momencie Xard zbliżając się swoimi kapitanami w heroicznej walce z Strażnikiem skłonił mnie do wypróbowania manewru BlackMist'a - „Heroicznego Poświęcenia" przegrywając moją heroiczną walkę RotN'em uniemożliwiłem dalszy marsz bohaterów Xarda.

 

Ciekawym wnioskiem jest też dla mnie to, jak miło sprawiał się Xard'owi taskmaster - dzięki niemu zrobił chyba nieco ponad 10 darmowych heroików! Gra była dla mnie barzo przyjemna - choć przegrana - a tą klęskę osłodziła wypowiedź Xarda, który stwierdził, że to ze mną zagrał najprzyjemniejszą bitwę tego turnieju :)

 

Wynik: Wielkie Zwycięstwo dla Xard'a

Xard przed bitwą
Xard przed bitwą
Niezliczone szeregi puszek
Niezliczone szeregi puszek
Szarża KoDA mająca zyskać dla mnie parę fragów...
Szarża KoDA mająca zyskać dla mnie parę fragów...
Zwarta masa z Morannon
Zwarta masa z Morannon
Xardowi humor się poprawił - a mi tak średnio ;)
Xardowi humor się poprawił - a mi tak średnio ;)
Bez dobrych rzutów nie ma szans na porządną szarżę kawalerii ;)
Bez dobrych rzutów nie ma szans na porządną szarżę kawalerii ;)
Wynik kolejnego ważnego rzutu...
Wynik kolejnego ważnego rzutu...
Szaleńcza Szarża Halbarada - szkoda, że za późno
Szaleńcza Szarża Halbarada - szkoda, że za późno

Czwarta Bitwa Ven'a:

 

Przeciwnik: Michał „Tiaw" Dyrkacz

Armia: Arathorn , 5x Strażnik Północy (włócznia), 17x Zwiadowca z Arnoru (włócznia) +

Cel: pojedynek bohaterów

 

Cóż... dobro wygrywa, zło przegrywa i się wymieniamy punktami. Rzeczywiście tak się stało - wymieniliśmy się po majorze.... tyle, że oba zła wygrały. U mnie zdecydowały pięknie wchodzące paraliże, brak strat w strzelaniu od Arathorna, fartowne rzuty na zabijanie własnych modeli walczących z czempionami przeciwnika czy też MoS stojący na 1 życiu pod koniec gry. W ofiarach jakieś 5:2

 

Wynik: Duże Zwycięstwo dla mnie

 

Teraz garstka zdjęć z bitew:

Armie do siebie dobiegają...
Armie do siebie dobiegają...
... i w sumie tyle - dlatego nie ma zdjęć :D
... i w sumie tyle - dlatego nie ma zdjęć :D

Piąta Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Michał „Widelec" Pielczyk

Armia: Hasharin, 2x Wężowy Jeździec, 11x Korsarz z Umbaru (tarcza), 11x Wojownik Haradrimów (włócznia), 9x Wojownik Haradrimów (łuk), 3x Wojownik Haradrimów (łuk, włócznia), 1x 6x Wojownik Haradrimów + Suladan (koń, łuk), 3x Wężowy Jeździec, 10x Korsarz z Umbaru (tarcza), 9x Wojownik Haradrimów (włócznia), 5x Wojownik Haradrimów (łuk), 6x Wojownik Haradrimów (łuk, włócznia)

Cel: zajęcie 4 terenów i zabicie wrogiego króla

 

Kolejna pierwsze starcie z przybyszem ze Śląska - właśnie dlatego lubię turnieje wyższej klasy. Widelec mimo Gorączki Sobotniej Nocy był już w pełni sił - wypoczęty i przygotowany do gry.

 

Od początku czułem, że ta bitwa będzie bardzo wymagająca - spotykałem ponownie bardzo liczebny Harad mogący prowadzić skuteczną wymianę ogniową - tego GC nie lubi. Od początku wiedziałem, że jestem zmuszony grać na remis - a takiej gry bardzo nie lubię :(

 

Posłałem część kawalerii do menhira w moim prawym narożniku - kapitan KoDA siedział cicho w lesie - szkoda, że nie odważyłem się posłać go do walki - może to by zmieniło wynik bitwy? W stronę zrujnowanej katedry posłałem straceńczy oddział kilku paru rycerzy i jednego kawalerzystę - miało to tylko skłonić Widelca do rozdzielenia sił. Podobnie jak ja swojego króla trzymał schowanego za górką - dzięki temu część armii pozostała bez bohatera, który mógł by zdawać Męstwo.

 

Początkowo skuteczny ostrzał zdjął konia Suladanowi i mocno nadwyrężył liczebność jeźdźców. Suladan całą grę spędził niedaleko menhira - co miało bardzo duże zalety, wysłany tam oddzialik kawalerii i piechoty dzielnie zajmował trzecią część armii Widelca.

 

Niestety tak udany podział armii Widelca nie pozwolił nie był w pełni skuteczny - zwiadowcy nie byli w stanie należycie wystrzelać łuczników Michała - to ja ponosiłem większe straty z racji ostrzału. Plan był taki: po wystrzelaniu łuczników Widelca chciałem zając jego teren kawalerią Szarej Drużyny, zaś łamiąca się armia Haradu miała ustępować z zajętych terenów -z powodu złamania armii. Plan był ryzykowny, ale niestety zawiódł ostatni element - moja siła ognia.

 

Później gra potoczyła się bardzo ciekawie - pozornie nieudany plan doprowadzający mnie do momentu złamania armii zmusił do gry baaardzo na remis - musiałem posłać do walki Halbarada i RotN'y z celem zabicia modeli w strefie rozstawienia Widelca - w tym Hasharina - co na szczęście udało mi się.

 

Wykonując rzut kreślący koniec gry, bądź jej kontynuację po złamaniu mojej armii udało mi się rzucać ciągle 3+ - dzięki czemu już nie tylko moje modele zaczęły uciekać ze stołu. Gra zakończyła się rezultatem 2 tereny dla Widelca, jeden dla mnie i jeden z saldem modeli na nim 2:2.

 

Gra była bardzo wymagająca i do końca emocjonująca - Widelec zagrał bardzo profesjonalnie i prawie bez przeciągania ;) Miłym akcentem gry była chwila, gdy pewien młodzieniec podszedł do nas i po zachęcie Michała zaczął rzucać kośćmi za nas - szkoda, że lepiej robił to za łuki Widelca niż za moje.

 

Wynik: Remis z dodatkowym celem dla mnie

Widelec przed bitwą - już całkiem na chodzie :P
Widelec przed bitwą - już całkiem na chodzie :P
Lesne Kitracze
Lesne Kitracze
Harad nadciąga w swojej pełnej (ponad 70 modelowiej) krasie
Harad nadciąga w swojej pełnej (ponad 70 modelowiej) krasie
Ostrzał kawalerii był całkiem skuteczny
Ostrzał kawalerii był całkiem skuteczny
Zwary szereg łuczników z Haradu
Zwary szereg łuczników z Haradu
Niespodziewane wsparcie ;)
Niespodziewane wsparcie ;)
Pierwszy rzut w życiu - może to początek wspaniałej kariery?
Pierwszy rzut w życiu - może to początek wspaniałej kariery?
Duża część piratów ruszyła w kierunku ruin
Duża część piratów ruszyła w kierunku ruin
Lepszymi strzelcami okazali się Haradrimowie
Lepszymi strzelcami okazali się Haradrimowie
Walka w ruinach
Walka w ruinach
Kawaleria daje odpór siłom Suladana
Kawaleria daje odpór siłom Suladana
Poczatek gry na remis
Poczatek gry na remis
Ruiny zdobyte przez Widelca
Ruiny zdobyte przez Widelca
Skok o tyczce - czyli LotR'owa Paraolimpiada
Skok o tyczce - czyli LotR'owa Paraolimpiada
Dzielni KoDA zatrzymali Suladana koło menhiru przez całą bitwę!
Dzielni KoDA zatrzymali Suladana koło menhiru przez całą bitwę!
szaleńcza szarża Halbarada dająca mi remis
szaleńcza szarża Halbarada dająca mi remis

Piąta Bitwa Ven'a:

 

Przeciwnik: Piotr „Zichu" Zich

Armia: Haldir (elficki płaszcz, zbroja, łuk), 2x Rycerz Galadhrimów (łuk, tarcza), 7x Wojownik Leśnych Elfów (łuk), 11x Wojownik Leśnych Elfów (włócznia), 5x Wojownik Leśnych Elfów (broń miotana), 2x Gwardzista Pałacu Galadhrimów + Elladan i Elrohir (konie, łuki, ciężkie zbroje), 11x Wojownik Wysokich Elfów (tarcza, ciężka zbroja), 5x Wojownik Wysokich Elfów (łuk, włócznia, ciężka zbroja)

Cel: zajęcie 4 terenów i zabicie wrogiego króla

 

Oboje mieliśmy ten sam plan - sprowadzić do breaka i mieć zajęte tereny jak wypadnie 1 lub 2. Grałem już z podobnymi rozpiskami i liczyłem, że bracia trochę splewią i zrobię to pierwszy. Nie splewili.

 

Zamknąłem przeciwnika w rogu, posiadając 3 tereny i odbiłem się kompletnie. Była nawet chyba jedna tura w której wgl nie musiałem rzucać koścmi :P. Pierwszy dostałem breaka... mając nadal 3 tereny.

 

Na pierwszym terenie (z lewej) zjawił się MoS - zajęty.

Do drugiego (z prawej) dobiegł Dobrosław z wuchtą tracków - zajęty.

Na trzecim (strefa rozstawienia) stał Róg.... i zwiał...

Po czym wypada 2 i gra się kończy remisem. 

 

Wynik: Remis z dodatkowym celem dla Zicha

Mordo Ty moja!
Mordo Ty moja!
Elfy się gotują...
Elfy się gotują...
Po czym znienacka następuje starcie...
Po czym znienacka następuje starcie...
Jak już się trochę przerzedziło...
Jak już się trochę przerzedziło...
Mos zdobywający teren
Mos zdobywający teren
Tchórzliwy róg, który odebrał mi zwycięstwo.
Tchórzliwy róg, który odebrał mi zwycięstwo.

Szósta Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Daniel „Isengar1" Derda

Armia:

Cel: zajęcie górki

 

Hurra... znowu morze morków. No i na dwóch bębenkach - trudno trzeba było liczyć na wygranie rozstawienia - co się udało - dzięki czemu kazałem Danielowi grać z krawędzi, gdzie była jedna z ruinek z Morii.

 

Dzięki bębenkom na górkę pierwsza wkroczyła armia Mordoru, na szczęście mając do dyspozycji dużo ciężkiej kawalerii udało mi się zatrzymać tą masę wytaczająco długo, by to moje siły zajęły wzgórze. Wjazd kawalerii był niezbyt udany - kapitan KoDA miał jeszcze większego pecha niż poprzednio - wjechał w 2 wspierane wrogie modele, przegrał walkę, spadł z konia na ziemię plackiem i stracił jednego wounda i fate'a.

 

Morze morków otaczało moją wysepkę zewsząd - udało mi się odpierać te tabuny przez dłuższy czas, a nawet sukcesywnie spychać pancernych brudasów z mojej ;) górki. Po wydaniu wszystkich potęg przez Daniela - mogłem kontrolować to kto ma pierwszeństwo - dzięki temu mogłem lepiej dostosowywać się do tego, by opanować całe wzgórze.

 

W końcowej fazie gry udało mi się pospychać wroga z pagórka tak, że zostali na nim tylko moi dzielni wojownicy. Gra z Danielem była bardzo przyjemna, ale i nie pozbawiona małych spięć.

 

Wynik: Duże Zwycięstwo dla mnie

Daniel przed bitwą
Daniel przed bitwą
Rozpaczliwa Obrona wzgórza
Rozpaczliwa Obrona wzgórza
Zwieranie szeregów na tyłach
Zwieranie szeregów na tyłach
Zażarta walka zbierała krwawe żniwo
Zażarta walka zbierała krwawe żniwo
W końcowej fazie gry każdy model mógł byc tym kluczowym
W końcowej fazie gry każdy model mógł byc tym kluczowym
Tuż przed końcem bitwy
Tuż przed końcem bitwy

Szósta Bitwa Ven'a:

 

Przeciwnik: Marcin „Balin" Pommersbach

Armia: Dobosz Orków, 23xOrk z Morannon (tarcza), 14x Ork z Morannon (włócznia, tarcza) + Kapitan Mordor Uruk Hai (tarcza), Dobosz Orków, 15x Ork z Morannon (tarcza), 15x Ork z Morannon (włócznia, tarcza)

Cel: zajęcie górki

 

 

Z Balinkiem gram na prawie każdym masterze. Na prawie każdym obrywa, bo z reguły mam rozpiskę lub scen idealnie pasujący pod niego. Tym razem myślałem, że będzie podobnie, szczególnie, że jeszcze popełniał błędy.

 

Najbardziej podobała mi się sytuacja z Arathornem, gdy dostał paraliż od MoSa na 4, rzucił 3 i nie podbił bo „i tak niczym w niego nie wjadę". Po czym wjechał MoS (komentarz Balina brzmiał „ach no tak.. wiedziałem, że o czymś zapomniałem) i ściągnął go w jedną turę :D.

 

Trochę fartownych rzutów na ranienie rotnów i łącznie udało się ściągnąć 4 potęgi zanim zostały użyte. Jednak miotki i brak wystarczającej ilości morków sprawił, że wolno bo wolno, ale armia leśnych z GC powoli przebijała się przez moje szeregi.

 

Teraz to co kocham najbardziej:

10 tura - rzut o pierwszeństwo. Mam całą górkę dla siebie, tak, że teoretycznie nie da się niczym na nią wejść. Balin rzuca 2.... Ja muszę 3+... po czym wypada 1 .....

Miotki w ruch - jakieś dwa tracki znikły, dwie dziury, i wbija mi tak jednostkami, że przegrywam. Z ciekawych rzeczy gdybym jednak wygrał to pierwszeństwo to mielibyśmy 3 miejsce. No ale cóż... LotR nie zależy od szczęścia xD

 

Wynik: Duże Zwycięstwo dla Balina

Cześć ... To jest Balin, a ja jestem Ven :)
Cześć ... To jest Balin, a ja jestem Ven :)
Armia z defem nie przekraczającym specjalnie "4"
Armia z defem nie przekraczającym specjalnie "4"
W takim ułożeniu trzymałęm go do 9 tury włącznie. W 10 zdobył górkę...
W takim ułożeniu trzymałęm go do 9 tury włącznie. W 10 zdobył górkę...

Podsumowanie Turnieju

 

Ajas:

Wnioski z bitew:

1.       Lennicy to miła i ciekawa armia - można by się w nią zaopatrzyć w najbliższym czasie.

2.      Harad potrafi dać nieźle w skórę - zwłaszcza, jak myk nie jest odnotowany na kartce, a Alex ma ochotę „strzelić w pysk" ;)

3.       Dla Kapitana KoDA trzeba mieć jakiś mega fartowny zestaw kości ;)

 

Wnioski po turnieju:

- regulamin mi się podobał, choć rzeczywiście były kłopoty z różnorodnością rozpisek (zwłaszcza sił Zła)

- angielskie scenariusze (podobnie jak nowe modele) powinny przechodzić  beta testy w Polsce

- na masterach trzeba się lepiej wysypiać ;)

- Ven nie powinien grać Mordorem :P

- Cube nie nadaje się na partnera do rozmów o organizacji mastera

- na poznańską ekipę można liczyć - no i na Eomera ;)

- cieszę się, że ślązacy w końcu do nas dotarli :)

 

Ven:

Wnioski z bitew

 

1.       Tracki ssą. Na te sceny wystarczyłaby typowa jedenastka do salwy - ściągania koni etc.  (stanowczo się z tym nie zgadzam, ale skoro Ven grał Mordorem po raz pierwszy jestem w stanie mu to wybaczyć, jako nieopierzonemu jeszcze dowódcy szeregów Saurona :P - przypis Ajasa)

2.       Mordor to nie moja armia - jedna z pierwszych gier i nie mógłbym tym grać dłużej.

 

Wnioski po turnieju:

 - Robimy mniej udziwniony regulamin. Parowe Mistrzostwa zostają, ale reg musi być przystępniejszy.

 - Turnieje wyższej rangi organizujemy własnymi środkami i we własnym zakresie - nigdy więcej uzależnień od sklepów.....

 - Ofc graty dla podium i dla laureatów Mitrila.

 - 5 nocy ze snem po 4h to za mało. (3dni odreagowywałem)

 - I tak było zaje... znaczy super ;)

 - Wciśniemy na bazylu :D

 

Emoer:

Tym razem obyło się bez zgubienia się w drodze do szkoły noclegowej ;) Szybkie

- ukłony dla Fingona za zniesienie mnie przez cały turniej (nie licząc piątku i nocki) ;)

- następnego mastera mogę posędziować za opłatą ;)

- ludzie z Cube`a to gorsze drewno niż niektóre liczysłupki znane powszechnie poza Poznaniem :P

- zdecydowanie przyda się trochę więcej ciekawych makiet, ale jest i tak w miarę spoko ;)

- regulamin to podstawowa sprawa, rozumiem jeszcze pojazdy po zakręconych scenach (tak, miejcie satysfakcję Ci, którzy tak rugaliście mnie za pomysły ze słupskiego challka), ale tutaj hm.. dla mnie to była po prostu beta scenów, zepsuły mi one odbiór tego turnieju.

- Kevin - może lepiej nie sędziuj, tak na przyszłość ;)

- jestem zadowolony, że spędziłem czas w dobrym gronie, o samym turnieju powiem tak: (cytat z u.) „Stary, jestem 150 tysięcy punktów przed Tobą.. (...) No dobra, może 250, w końcu to parówka"

 

Zichu:

Pierwszy raz miałem okazję gościć w Poznaniu, tak jak i moja piękna dziewczyna Agata. Jeśli chodzi o miasto to nie oczarwało mnie :P Oczywiście podtrzymywałem tradycje Poznaniaków co do zaglądania do dworcowego KFC (dlaczego tam nie ma WC?!). Pierwszą noc spedziłem w bardzo barwej wiosce, w której pomieszkuje niejaki Ajas. Dzięki za nocleg, niezłą kolację i śniadnko. Za rok na pewno skorzystam z Twojego zaproszenia  ;)

 

Miejsce organizacji turnieju było bardzo dobre, a dzięki trudom, które włożyli organizatorzy (mimo licznych przeciwności losu), turniej stał na bardzo wysokim poziomie. Ze wszystkimi grało mi się bardzo przyjemnie i serdecznie ich pozdrawiam (Eomer, Ugluk, Chimek, Woqet, Ven, Xardziu:*). Miejsca III na pewno nie zająłbym bez nieocenionej pomocy mojego partnera - Widelca. Dzięki za wspólną grę i mam nadzieję, że za rok uda nam się podbić Poznań ;) Jedyną wpadką, co do turnieju był jak zwykle test wiedzy, którego odpowiedzi nurtowały nas przez całą podróz :P Ekipa noclego była super. Zresztą co to za turniej bez nocnych manewrów. Śmiechu było dużo, żadnych większych problemów nie było jak np. jakieś technomuły za bramą. Tylko może następnym razem dajcie znać wcześniej, że materace będą ociekać tynkiem :P Zapewne każdy noclegowicz chętnie pozdrowi MM :P

 

Niestety powrót do domu strasznie się dłużył, a perspektywa poniedziałkowej uczelni doprowadzała mnie do depresji. W każdym bądź razie podróż minęła miło. Pragnę pozdrowić również współpasażerów (Kraków i Legion Śląska). Wole nie wiedzieć, jakie myśli przychodziły do głowy pewnemu studentowi, który jako jedyny nie miał pojęcia o czym rozmawiamy w przedziale. Na pewno za rok zrobię wszystko co w mojej mocy, aby udać się raz jeszcze do Poznania (zapewne z Agatą, chyba, że nie wystarczy jej cierpliwości za którą serdecznie dziękuje)  i mam nadzieję, że uda mi się namówić więcej Ślązaków do dalekiej podróży.

 

Pozdrawiam i do zobaczenia za rok w Poznaniu!

 

Wyniki:

Konkurs malarski  Mitrile rozegrał się między tymi oto armiami:

Zło:

Kawaleria Jędrzeja
Kawaleria Jędrzeja
Piraci Jędrzeja
Piraci Jędrzeja
Piechota Jędrzeja
Piechota Jędrzeja
Jędrzej we własnej osobie
Jędrzej we własnej osobie

Zdjęć armii Emoera brak - niestety nie dał mi ich :(

Dobro:

Armia Leorisa
Armia Leorisa
Szara Drużyna
Szara Drużyna
Plemię Durina
Plemię Durina
Arathorn
Arathorn
Kawaleria
Kawaleria
Szara Drużyna Ajasa
Szara Drużyna Ajasa
Strażnicy i Halbarad
Strażnicy i Halbarad
Ciężkozbrojni Rycerze z Dol Amroth
Ciężkozbrojni Rycerze z Dol Amroth
Zwiadowcy z Gondoru
Zwiadowcy z Gondoru
Kawaleria Z Dol Amroth
Kawaleria Z Dol Amroth
Sztab Dowódców
Sztab Dowódców
Kawaleria z Gondoru Irona
Kawaleria z Gondoru Irona
Kawaleria Rohanu pod dowództwem Gamlinga
Kawaleria Rohanu pod dowództwem Gamlinga
Oddziały z Rohanu
Oddziały z Rohanu
Pozostałe modele
Pozostałe modele

Wyniki turnieju:

Jędrzej - zdobywca Mitrila za najładniejszą armie Sił Zła
Jędrzej - zdobywca Mitrila za najładniejszą armie Sił Zła
Leoris - zdobywca Mitrila za najładniejszą armie Sił Dobra
Leoris - zdobywca Mitrila za najładniejszą armie Sił Dobra
Gimli odczytuje wyniki
Gimli odczytuje wyniki
Miejsce Trzecie - Zichu i Widelec
Miejsce Trzecie - Zichu i Widelec
Miejsce Drugie - Alexander i Heru
Miejsce Drugie - Alexander i Heru
Miesce Pierwsze - Ugluk i Hawk
Miesce Pierwsze - Ugluk i Hawk
Statuetki i dyplomy
Statuetki i dyplomy
1. Michał „ugluk" Ławniczak i Przemysław „Hawk" Jastrząb
2. Henryk „Alexander" Jankowski i Marcin „Herudaio" Mycek
3. Piotr „Zichu" Zich i Michał „Widelec" Pielczyk

4. Adrian „Habbzdung" Brygarczyk i Jakub „Lemur" Siedlecki
5. Szymon „Szymonstein" Prostko i Joachim „Chimek" Czalej
6. Adam „Ajas" Sokół i Andrzej „Ven" Reszelski
7. Daniel „Isengard1" Derda i Marcin „Balin" Pommersbach
8. Grzegorz „Sauron" Walendowski i Łukasz „Imrihil" Ledzianowski
9. Hubert „Lord Makaron" Olejniczak i Paweł „Quik" Gromadziński
10. Mateusz „Xard" Pozimski i Michał „Tiaw" Dyrkacz
11. Paweł „Arfa" Woźniak i Aleksander „Gil Galad" Władyko
12. Marcin „Emoer" Naprawski i Piotr „Fingon" Lesiński
13. Jędrzej „Jędrzej" Smentek i Wojtek „Woket" Balcerzak
14. Mikołaj „Kijanka" Żaboklicki i Mikołaj „Miki" Szczepański
15. Robert „Pyrduś" Wandas i Michał „Forest" Lasecki
16. Lew "Leoris" Słowiej i Stanisław "Theo" Chmielowski
17. Arkadiusz „Miltenek" Kostrzewa i Mateusz „Froogy!" Pamin
18. Mikołaj „IRON 666" Adamiak i Michał „Patapon" Stachowiak
19. Dominik „Mroczny Korsarz" Szczepanik i Maciej Sikorski

Suladan i Harad...
Suladan i Harad...
Leśniaki Zicha
Leśniaki Zicha
Jazda!
Jazda!
Ugluk
Ugluk
Mordor Emoera
Mordor Emoera
Błogo nieświadomy tracker
Błogo nieświadomy tracker
Elfickie szeregi
Elfickie szeregi
Emo
Emo
Pyrduś i Theo
Pyrduś i Theo
Grubsza rozkmina
Grubsza rozkmina
Mordor na górce
Mordor na górce
Harad broni bagna
Harad broni bagna
Wielec i perspektywa
Wielec i perspektywa
Górka - każdy chce ją mieć
Górka - każdy chce ją mieć
Armia Gil Galad'a
Armia Gil Galad'a
Wilczy Jeźdźcy
Wilczy Jeźdźcy
Zabunkrowany Isen
Zabunkrowany Isen
Alex rozważa kolejny ruch
Alex rozważa kolejny ruch
Imrihil wciska Hawka...
Imrihil wciska Hawka...
...a Ugluk wciska Saurona
...a Ugluk wciska Saurona
_
Jędrzej :)
Jędrzej :)
Lotrowcy - najliczniejsza grupa grających w hali gier bitewnych
Lotrowcy - najliczniejsza grupa grających w hali gier bitewnych
Zajęliśmy całe dwie kolumny
Zajęliśmy całe dwie kolumny
Agata i Zichu
Agata i Zichu
Focia na NK...
Focia na NK...
Heru łysieje! :P
Heru łysieje! :P
Dla zainteresowanych - "maszynki"
Dla zainteresowanych - "maszynki"
Nauka dla początkujących
Nauka dla początkujących
Haba i Sauron
Haba i Sauron
Ven i Tiaw
Ven i Tiaw
Kolejne fotogenicznie ujęcie Chimka xD
Kolejne fotogenicznie ujęcie Chimka xD
Krasnale
Krasnale
Wataha
Wataha
Zwarcie
Zwarcie
Haradrimowie leją rycerzy
Haradrimowie leją rycerzy
Leśniaki kontra reszta świata
Leśniaki kontra reszta świata
The Next Alliane
The Next Alliane
Duchowieństwo vs Orkowie
Duchowieństwo vs Orkowie
Konsternacja Zicha
Konsternacja Zicha
Hawk zawsze patrzy w obiektyw - zauważyliscie?
Hawk zawsze patrzy w obiektyw - zauważyliscie?

Na koniec podziękowania dla:

- Agaty i Zicha za zdjęcia

- Eomera za kmentarze

- Vena za wspólny artykuł

- Kijanki za zdjęcia

 

Pozdrawiam, Ajas :D

 

 

Na sam koniec kilka zdjęć innych atrakcji na targach:

Parowozownia
Parowozownia
Ciuchcia!
Ciuchcia!
Idealne odwzorowanie detali
Idealne odwzorowanie detali
Stacja przeładunkowa
Stacja przeładunkowa
Peron Pierwszy ;)
Peron Pierwszy ;)
Domki, ludki, krówki i pociągi
Domki, ludki, krówki i pociągi
Czas na coś nowocześniejszego - standard PKP ;)
Czas na coś nowocześniejszego - standard PKP ;)
Górska droga
Górska droga
Wiadukt
Wiadukt
Serpentyna
Serpentyna
Modele szybowców i nietylko
Modele szybowców i nietylko
Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: ~jedreluk / ~Pucybut Durina   |  
Data: 23.12.2010, 14:45

W tej sali mam matme.

Dodał: ~Neo / ~Angin   |  
Data: 07.11.2010, 01:27

Wyniki mi do Ligi podeslijcie :P

Dodał: ~kozak555_5 / ~Bębniarz z głębin   |  
Data: 06.11.2010, 23:11

Ej to moja szkoła :)

Dodał: ~ugluk / ~Mistrz Wszechczasłw   |  
Data: 05.11.2010, 22:02

Musiało Ci się coś przewidzieć Gula. :roll:

Dodał: ~Chimek / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 05.11.2010, 21:37

Usuńcie te 2 poprzednie komentarze bo coś mi się net wali...
Wsysnales Heru? Na Dmp obowiązkowo musisz dać mi swoj autograf...

Dodał: ~Chimek / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 05.11.2010, 21:34

~ugluk / ~Mistrz Wszechczas

Dodał: ~Chimek / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 05.11.2010, 21:34

~ugluk / ~Mistrz Wszechczas

Dodał: ~Maciek95 / ~Gwardia Drzwi Durina   |  
Data: 05.11.2010, 21:24

dobry raport

Dodał: ~Xard / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 05.11.2010, 21:18

Butelki i puszki nie widzieliście czy co? :D

No dokładnie nareszcie bo już myślałem, że się nie doczekam :P

P.S. czemu tak dużo mnie tam?:P

Dodał: ~Gula / ~Nadzorca Trolli   |  
Data: 05.11.2010, 17:05

Na zdjęciu 92 można zobaczyć, czym zajmowali się gracze w czasie wolnym (butelka i puszka).

Dodał: ~Hawk / ~Siwobrody Lord   |  
Data: 05.11.2010, 16:34

no nareście się ukazał ten raport było zacnie :D . 5 majorow do przodu pod rząd to piekna seria :D . Nie będe narzekał że zdjęcia są tylko z mojej jedynej przegranej bitwy ale to już standartd.

Dodał: ~ugluk / ~Mistrz Wszechczasłw   |  
Data: 05.11.2010, 14:02

Spoko raport. Chciałbym się pochwalić wszem i wobec, że wsysnąłem Heru Majorem :D

Dodał: ~Darek_Dunadan / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 05.11.2010, 00:41

"Jednak ostrzegam - jak Zichu zaproponuje Ci byś wciągną z nim krechę tabaki to odmów lub poproś o ćwierć tego, co zamierza Ci nałożyć :D :P - bo inaczej może być źle :P "

Ja nie wiem, co Wyście tam robili ;p Ale nawet ja już nie bawię się w ścieżki ;) A co dopiero początkujący ;p

Świetny raport, szkoda, że tym razem nie mogło mnie tam z różnych przyczyn być :/

Dodał: @Alexander / @Redaktor   |  
Data: 04.11.2010, 23:48

Nie gniewam się, no co Ty :*

IMHO prostackie było lecenie na pałę całą GC, chwila zastanowienia przy totalnym rozp*** od moich łuków, wycofanie się za górkę i próbę przebicia z drugiej strony tejże górki. Jakbyś poszedł na combat dołączając Lennami to byś przepuścił i Hala i tych kilku potrzebnych rangerów...

Dodał: @Ajas / @Redaktor   |  
Data: 04.11.2010, 23:44

Kapkę mi przykro, że nazywasz to prostactwem, ale tak ogółem też bym nie puścił myku gdyby ktoś zrobił go jak ja - bez zapisania go (długo będę to sobie wypominał) - z adnotacją gdzieś na boku sprawa miała by się zupełnie inaczej - spokojem bym, to puścił Alex :) Mam nadzieję, że się nie gniewasz ;) Raport jest zawsze relacją tylko jednej ze stron :)

Pozdrawiam, Ajas :D

Dodał: @Alexander / @Redaktor   |  
Data: 04.11.2010, 23:36

[quote]mam nadzieje, że Alex na przyszłość zwróci uwagę na to, że jak ktoś gra w sposób pozornie prostacki, to w zagrywce może być jakaś niespodzianka ;) [/quote]
Ajas - zagrałeś w sposób prostacki i nie da się tego ukryć nawet za "mykami", "fortelami" czy czymkolwiek :P Poza tym sam przyznałeś, że mi czegoś takiego byś nie puścił. I co do cytowania mnie, to nie cytuj dokładnie tego co powiedziałem, bo wątpię, żebyśmy obaj pamiętali to tak samo :P ergo - powiedziałem coś innego, a oddałeś tylko sens.
Art ok.

Dodał: ~Sauron / ~Mistrz zardzewiałych zbroi   |  
Data: 04.11.2010, 21:41

No fajnie wyszło :D

Dodał: ~Sauron / ~Mistrz zardzewiałych zbroi   |  
Data: 04.11.2010, 21:41

No fajnie wyszło :D

Dodał: ~Silentnight / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 04.11.2010, 21:32

GZ wszystkim uczestnikom turnieju no i autorowi arta który mósiał się trochę napracować :P

Dodał: ~mativini / ~Nadzorca Trolli   |  
Data: 04.11.2010, 21:29

Gratuluje Leorisowi...naprawdę ładna armia

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS