| |
Przeglądasz: Mitril.pl » Relacje, turnieje
Dzisiaj jest Środa, 15 lutego 2012
Najnowsze artykuły
Mitrilowe Oskary 2011 - wyniki...
Kiedy trzy lata temu Pablo_von_kozlow zaproponował organizację...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze, zapraszamy do zapoznania się z najnowszym systemem w świecie Śródziemia - "War of the Ring". Wotr proponuje graczom epickie bitwy z udziałem setek żołnierzy i epickie starcia bohaterów, a umiejętność myślenia taktycznego i strategicznego jest tym co nowy system Wam zapewni. Więcej informacji na forum

 

Kuźnia Mitrila
Galeria


Erebor the kingdom of the dwarves!
od ~Leo

Ocena: 9.43
Komentarze: 37


Sam Breaking of the Fellowship
od @Haldir

Ocena: 9.75
Komentarze: 17


Złoty Anioł(poprawka)
od ~gothmog99

Ocena: 8.27
Komentarze: 14


Korsarz z łukiem
od ~Anonymous

Ocena: 5.83
Komentarze: 7


"Antyczne ruiny" v2
od ~kcpr

Ocena: 9.29
Komentarze: 12


Barrow Wight w letnim plenerze ^^
od ~DrJurek

Ocena: 8.00
Komentarze: 12
Menu
Sonda
Jak oceniasz najnowsze modele?
Wszystkich głosów: 179

Relacje, turnieje

Raport z mastera w Bydgoszczy
Dodał: Ajas
23.08.2010, 20:14
Bromberg – miasto słynące z tego, że leży niedaleko Torunia, szczyci się posiadaniem dj Waldiego, niezłego chińskiego makaronu i tego, że Kuli i Lemur mieszkają niedaleko. W miniony weekend po raz drugi miał tam miejsce master. Po raz pierwszy przybrał on formę turnieju na zasadach Balancing Patch’a – niestety przez swoją parową naturę nie był to wymierny test „łatki”. Bydgoszcz jako ośrodek rozwijający postawiła sobie poprzeczkę dość wysoko organizując turniej w wakacje – z tego powodu większość graczy stanowiły osoby przyjezdne. Master (jak każdy inny) planowo zaczynał się w sobotę, ale na szczęście nocleg był przewidziany już od piątkowego wieczoru z czego moja ekipa skrzętnie skorzystała.

WYJAZD:

 

Nasza ekipa liczyła 4 głowy Ven'a w charakterze kierowcy, Gymlet'a jako tego który pilnuje Haby na tylnych siedzeniach, Haby jako kogoś kto dba o dobrą zabawę i mnie w roli pilota. Planowy wyjazd mieliśmy w okolicach godziny 18, lecz jak zawsze ktoś miał inne pomysły na temat punktualności i ruszyliśmy nieco po 19:00. Trasa między Poznaniem i Bydgoszczą do długich nie należy, więc mogliśmy sobie pozwolić na jazdę tuż przed zajściem słońca.

 

Po posiłku w KFC - co jest już uświęconą tradycją naszych eskapad zaatakowaliśmy trasę. W czasie jazdy rozkminialiśmy różne pierdołki zaczynając od tego, co widzimy w najnowszym rzucie nowości do LotR'a, poprzez gry RPG wszechczasów (łącznie z opierniczeniem Ven'a i Haby za niegranie w Baldura), aż do tego dlaczego mocno pachnie jakby... żelem pod prysznic? (nieszczelne opakowanie w torbie Haby -_-).

 

W trasie pozwoliliśmy sobie na przerwę (Haba marudzący, że chce iść na ćmika jest nie do wytrzymania) w tym czasie postanowiliśmy zafundować Lemurowi mały zawał serca: Gymlet zadzwonił do niego z informacją, że nie będzie mógł sędziować i przypadnie to Lemurowi, powoływał się na pilną sytuację rodzinną - ton głosu Lemura był wystarczającą nagrodą za stracone 5 min jazdy.

 

Dzięki GPS'owi na miejsce dotarliśmy bez opóźnienia w okolicach godziny 22:00 na miejscu była już ekipa z Wrocławia, Pomorza, Ełku oraz tubylcy.

 

 

Z upływem czasu zaczęły docierać coraz liczniejsze grupy graczy z całej Polski - Kielczanie, Krakowiacy, Bydgoszczanie i inni. Pierwszy nocleg zaczął się spokojnie i tak samo się zakończył. Impreza była w pełni kulturalna i bez wyskoków z kategorii farby z nosa. Spanie zaczęło się nieco wcześniej z racji turnieju dnia następnego.

Gymlet - sędzia z wyboru
Gymlet - sędzia z wyboru
Ven - nasz kierowca a'la "Taxi"
Ven - nasz kierowca a'la "Taxi"
"Z której strony mam wlew paliwa...?" niekończąca się zagadka Ven'a
"Z której strony mam wlew paliwa...?" niekończąca się zagadka Ven'a
Sałatka w KFC - żart czy prowokacja?
Sałatka w KFC - żart czy prowokacja?
Kubełek - podstawa posiłku przed wyjazdem na turniej
Kubełek - podstawa posiłku przed wyjazdem na turniej
Haba w końcu dotarł
Haba w końcu dotarł
Gymlet wkręca Lemur'a
Gymlet wkręca Lemur'a
Haba czyści torbę z rozlanego żelu pod prysznic
Haba czyści torbę z rozlanego żelu pod prysznic

NOCNE MANEWRY I:

 

Po drobnych zakupach Ven dosiadł się do pokerowego stołu gdzie cwaniak wygrał nieco pieniędzy. Później rozeszliśmy się po całej szkole, przenieśliśmy nasze materace do innej Sali gdzie było wszystko, czego dusza pragnie: drzwi, wystarczająca ilość podłogi i wieszaki niestety wadą okazało się nieotwieralne okno, które spowodowało, że noc była trudna do zniesienia.

 

Po pewnym czasie dołączyła ekipa z Kielc i w zasadzie wszyscy piątkowi noclegowicze byli już na miejscu. Rozegraliśmy partyjkę „Ryzyka" naśmiewając się z siedzących niedaleko ludzi grających w LotR'a - po co jechać tyle kilometrów?  Przecież nie po to, żeby przesuwać figurki :P później poszliśmy się wyspać.

Pokerowa Ekipa
Pokerowa Ekipa
Muszka myśli, że ma dobre karty
Muszka myśli, że ma dobre karty
Ludzie grajacy w LotR'a - dziwolągi nie? ;)
Ludzie grajacy w LotR'a - dziwolągi nie? ;)
Było ich sporo...
Było ich sporo...
...całkiem sporo
...całkiem sporo
Christo, Lemur i Chimek dyskutują w rzykmskim stylu
Christo, Lemur i Chimek dyskutują w rzykmskim stylu
Hmm... no ta... Daniel - cóż więcej napisać ;)
Hmm... no ta... Daniel - cóż więcej napisać ;)
Jagódka i Heru
Jagódka i Heru
Ryzykowna ekipa
Ryzykowna ekipa
Jak podbić świat?
Jak podbić świat?
Sędziówka już rozkminia exella
Sędziówka już rozkminia exella
Ekipa ze Śląska
Ekipa ze Śląska

ROZPISKA:

 

Rozpiskę złożył Ven - ja przez długi czas (czyli do pierwszej bitwy) uznałem ją za beznadziejną i bez większych szans na sukces , niemniej skoro Andrzej zebrał wszystkie potrzebne modele zgodziłem się na grę nią - wszak maluchami nigdy nie grałem i otwierało to pole do zupełnie nowych doświadczeń bitewnych.

 

Bazą rozpisek są liczne pokurcze ze wsparciem dwóch żwawych staruszków miotających blasty (jeden mobilny, drugi lepiej wyszkolony) do tego dwóch strategicznych Strażników - do odpalania heroików na skrzydłach oraz pancernego oddziału świetnie wyszkolonych Arnorczyków:

 

Shire + The Rangers + Arnor + The Wizards

 

Gandalf Szary (Cienistogrzwy)

Strażnik Północy

14x Szeryf Hobitów

13x Milicjant Hobbitow

13x Łucznik Hobbitów

 

Saruman Biały

Strażnik Północy (włócznia)

17x Wojownik z Arnoru

9x Łucznik Hobbitów

 

68/100 modeli||22+2 łuki||dwa blasty

 

Armia nie jest jakaś szalenie liczna, ale i tak więcej myślących sensownie przeciwników powinna do niej podejść. Dwa blasty pozwalają na spowolnienie tego marsza. Strażnicy Północy odpalają czasem przydatne heroiki na skrzydłach, a łuki mają na celu ostrzał wszystkiego, co chce podejść zbyt blisko.

 

PIERWSZA BITWA:

 

Przeciwnicy: Adrian „Habbzdung" Brygarczyk & Marcin „EMOer" Naprawski

Armia:

Isengard + Umbar

 

Vrasku

22x Ork (włócznia)

13x Wojownik Uruk-Hai (kusza)

3x Dziki Dunlandczyk

 

Pan Cienia (koń)

Kapitan Korsarzy (tarcza)

9x Rozbójnik

6x Kusznik Korsarzy

1x Korsarz (tarcza)

1x Korsarz

 

Scenariusz: Zdobycie i utrzymanie ćwiartek ze wsparciem wybranego bohatera z Bydgoszczy.

 

Po rozlosowaniu par okazało się, że jedziemy masę kilometrów po to, by pograć z Habą i Emoerem - w sumie trzeba by się kiedyś do tego przyzwyczaić. Każda ze stron pokusiła się na wielokrotnego motacza blastów - czyli Kubuna. Korzystając z zasłony naszych światełek sumiennie dreptaliśmy w kierunku środku stołu - wymiana ognia wychodziła raczej na naszą korzyść - kwestia sytych blastów. Blasty wrogiego Kubuna nie wchodziły głównie dlatego, że (zdaniem Emoera) wyginałem statystykę rzutami na Resistance.

 

W całej bitwie nie było niczego ciekawszego pominąwszy ładną akcję Haby, w której ściągnął z kusz nam Sarumana (strzelając przez miliard hobbitów). Generalnie szczęście było po naszej stronie. Sukcesywnie wycinaliśmy wrogie szeregi doprowadzając do złamania armii. Nasze nie uciekały ze stołu - dwaj Istari skutecznie zachęcali ich do dalszej walki.

 

Po wybiciu wroga do zera (kapitan piratów dzielnie utrzymał się kilka rund) zakończyliśmy grę podliczając ćwiartki.

 

Mimo niefarta po stronie naszych przeciwników bitwa z Marcinem i Adrianem była jak zawsze przyjemna - dobrze się znamy i szanujemy, więc rozgrywkę zaliczam do przyjemnych.

 

Wynik: 17:3 dla nas

 

Haba i EMOer
Haba i EMOer
Hobbity "biegną" do ataku
Hobbity "biegną" do ataku
Maluchy które padły
Maluchy które padły
Ciemniak prowadzi swoją ekipę
Ciemniak prowadzi swoją ekipę
Jak każdy kozak idzie na solo
Jak każdy kozak idzie na solo
Haba, EMOer i Ven
Haba, EMOer i Ven
"Kupą mości pokucze!"
"Kupą mości pokucze!"
Kusznicza linia Maginota
Kusznicza linia Maginota
No to może... blast?
No to może... blast?
ITW - przydatne w chwilach, gdy ktoś chce zastrzelić maga
ITW - przydatne w chwilach, gdy ktoś chce zastrzelić maga
Kusze strzelają, a reszta udaje, że ich nie ma
Kusze strzelają, a reszta udaje, że ich nie ma
EMO patrzy jakoś tak z wyrzutem
EMO patrzy jakoś tak z wyrzutem
Arnor wychodzi zza górki
Arnor wychodzi zza górki
Saruman padł
Saruman padł
Dobijanie szeregów piaratów
Dobijanie szeregów piaratów
Pirackie posiłki
Pirackie posiłki
Jeden wielki b... ałagan
Jeden wielki b... ałagan
No to wróg wybity
No to wróg wybity

DRUGA BITWA:

 

Przeciwnicy: Paweł „Pablo_von_Kozlov" Kozłowski & Jakub „Kubbek" Charmo

Armia:

Arnor + Dwarf Holds

 

Malbeth

22x Wojownik z Arnoru

12x Zwiadowca z Arnoru

 

Balin

8x Żelazny Gwardzista

8x Wojownik Krasnoludów (łuk)

8x Wojownik Krasnoludów (tarcza)

1x Krasnoludzki Gwardzista

 

Scenariusz: Zabicie wrogiego Haby i zdobycie Laczków od Babci.

 

Po raz pierwszy w życiu przyszło mi zagrać z Kubbkiem, a po raz drugi z Pablem. Ven i ja spodziewaliśmy się wymagającego parcia na przód długobrodych wojsk, lecz Kubbek ii Pablo zadziwili nas grą w stylu „stoję i strzelam" - może było to spowodowane przyzwyczajeniem Kubbka do Haradu ;)

 

Po początkowej utracie garstki modeli udało nam się wyrównać i przebić straty z ostrzału - zawdzięczaliśmy to obieraniu na cele modeli spoza aury troskliwej opieki Malbetha. Specjalnie omijaliśmy rangerów z naszego ostrzału - woleliśmy by Kubbek i Pablo zachowali dystans jaki im pasował.

 

Korzystając z błędu naszych przeciwników zaprosiliśmy commandami pewnego osamotnionego krasia, który zapodział się w okolicach pewnego murka. Specjalnie ze względu na cel scenariusza zaprosiliśmy go do tańca z Habą, by ten zasłużył na laczki od Babci. Po dość intensywnej spinie na temat tego, gdzie ów kraś stał Haba jednak zdobył laczki i pospieszył z nimi do naszej krawędzi, gdzie czekał na niego Kuli.

 

Do tego czasu wrogie szeregi dotarły pod zasięg blasta, który nieco skarcił szeregi graczy MKE. W walce wręcz przegrywaliśmy - ale nie było to zbyt ważne - hobbity warte kilka punktów nie były dla nas dotkliwą stratą.

 

Straty które poniosły obie strony nie były duże, ale na szczęście to my wypełniliśmy scenariusz.

 

Wynik: 13:7dla nas

Pablo i Kubbek
Pablo i Kubbek
Arnowo - hobbickie szeregi
Arnowo - hobbickie szeregi
Arnorowo - krasnalowe szeregi
Arnorowo - krasnalowe szeregi
marszałek Kubbek
marszałek Kubbek
Maluchy wdrapują się na górkę...
Maluchy wdrapują się na górkę...
... zyskując lepsza pozycję do ostrzału
... zyskując lepsza pozycję do ostrzału
Krasnale zwlekają z atakiem
Krasnale zwlekają z atakiem
Zwróćcie uwagę na cwaniaków koło murka
Zwróćcie uwagę na cwaniaków koło murka
Jeszcze kawałeczek...
Jeszcze kawałeczek...
Cmentarz modeli graczy MKE
Cmentarz modeli graczy MKE
Zadowolony z siebie Kubbek
Zadowolony z siebie Kubbek
Pozytywnie ustosunkowany do świata Pablo
Pozytywnie ustosunkowany do świata Pablo
Commandowany krasnal idzie do Haby
Commandowany krasnal idzie do Haby
"Czekając na Habogota"
"Czekając na Habogota"
Haba wygląda lepiej niż kiedykolwiek
Haba wygląda lepiej niż kiedykolwiek
Kubbek i Pablo po bitwie
Kubbek i Pablo po bitwie

TRZECIA BITWA:

 

Przeciwnicy: Konrad "Konraduss" Krystecki & Grzegorz „Genio" Kartaszewicz & Klaudia Krystecka

Armia:

Harad + Angmar

 

Pan Cienia (koń)

10x Wojownik Mahudów

2x Kapitan Haradu

2x Ork z Gorgoroth

1x Wojownik Haradrimów (włócznia)

 

Cień

14x Upiór

12x Wojownik Orków (włócznia, łuk)

12x Wojownik Orków (włócznia)

1x Wojownik Orków (sztandar)

 

Scenariusz: przeprowadzenie Beczki i Zedegendena do Lichenia.

 

Na bitwę dotarliśmy spóźnieni (za co nie omieszkaliśmy w bardzo nieładnych słowach zbesztać Lemura - nigdy nie proście go o wskazówki terenowe). Na szczęście nasi przeciwnicy nie mieli nam tego za złe - kwestia 10 minut. 

 

Widząc przeciw sobie kolejnego Pana Ciemniaka stwierdziliśmy, że przeciw dwóm blastom nie jest to nic trudnego, w pierwszych turach bitwy bardziej niepokoił nas ork z Gorgoroth, który skutecznie wyłączał nam salwę - choć w sumie i tak byśmy dreptali z Beczką i Zede-gongo-gongo-gongiem do przodu.

 

Po osiągnięciu bezpośredniego zasięgu naszych łuków zrobiliśmy mały pogrom miękkim duszkom i niektórym Mahudom. Na szczęście Konrad i Grzegorz postanowili podzielić armię - co bardzo nam pomogło. Czarodziejów trzymaliśmy z dala od nikczemnego nazgula, który i tak nieco nam zwarzywił Gandalfa, który wypłukał się z Potęg, by zachować Wolę.

 

Później obie armie podzieliły się na dwie części - mniej liczna część Mahudów pod opieką Nazgula i kapitana Haradu starała się powstrzymać naszą beczkę i Zedegonga, zaś Shade i masa próbowała pomóc w przeciśnięciu się wrogim modelom.

 

Nasza Beczka i Zedegen-coś-tam przebili się większego kłopotu - Genio był pod wrażeniem możliwości blastów i łuków hobbitów. Na flance Ven'a Gandalf dzielnie powstrzymywał przejście wrogich modeli, co w końcu zakończyło się zabiciem ich.

 

Później było jeszcze weselej - podzieliliśmy stół na dwie części i graliśmy dwie jakby minii wersje bitew. Na mojej flance hitem było gonienie Nazgula stojącego na ostatniej Woli Arnorczykiem - nieskutecznie - choć warto podkreślić, że gonił go przez jakieś 30"!

 

Bitwa ta była niesłychanie zabawna - miłym elementem była gra w „czy Klaudii uda się zrobić zdjęcie?". Rozgrywka minęła w miłej i bezspinowej atmosferze, obie strony miały niezły ubaw i to jest coś, co bardzo mnie cieszy w naszym hobby.

 

Wynik: 17:3 dla nas

Genio i Konrad
Genio i Konrad
Hobbity dotarły do linii zasięgu łuków
Hobbity dotarły do linii zasięgu łuków
Mahudy skupione wokół SL'a
Mahudy skupione wokół SL'a
Arnorczycy i duchy w oddali
Arnorczycy i duchy w oddali
No cóż... blast :)
No cóż... blast :)
Klaudia vs Aparat - 1:0
Klaudia vs Aparat - 1:0
Klaudia vs Aparat - 1:1
Klaudia vs Aparat - 1:1
Blokować beczkę!
Blokować beczkę!
"Mało nas... mało nas..."
"Mało nas... mało nas..."
Beczka i Zedegogongon wychodzą
Beczka i Zedegogongon wychodzą
Konradus i Genio
Konradus i Genio
Mahudo-angmar zjedzony
Mahudo-angmar zjedzony
Genio i KOnraduss w glorii i chwale dobrego humoru
Genio i KOnraduss w glorii i chwale dobrego humoru

 

CZWARTA BITWA:

 

Przeciwnicy: Marcin "Herudaio" Mycek & Henryk „Alexander" Jankowski

Armia:

Arnor + Dwarf Holds

 

Malbeth

22x Wojownik Arnoru

11x Zwiadowca Arnoru (włócznia)

 

Balin

12x Wojownik Krasnoludów (tarcza)

10x Wojownik Krasnoludów (łuk)

7x Gwardzista Khazadów

 

Scenariusz: zdobycie wrogiego obozu

 

Po raz trzeci przyszło mi zasiać z Heru po przeciwnej stronie stołu, choć tym razem każdy z nas miał wsparcie w postaci odpowiednio Alexa i Ven'a. Bitwa zapowiadała się na niezbyt interesującą - ot kolejne krasio - arnorowe masy zmierzające do naszego dzielnego narożnika nafaszerowanego hobbitami.

 

Pomijając wielką nudę jaka wiała z pola bitwy - gra pozycyjna ze spinami ze strony Heru, a później Ven'a całość starcia była rozgrywana bez większej ingerencji Alexa czy mojej - nasze „połówki" zajęły się sobą, a my by kłóciły się dwie, a nie cztery osoby oddaliśmy się grze logicznej podrzuconej przez Marcina (gorąco polecam - świetna zabawa).

 

W tym miejscu pragnę potępić nieco zachowanie Heru - nie jest tak, że tylko jedna strona jest zobligowania do gry z dokładnością, co do nanocala, a inni mogą grać „na oko". Pierdołki typu 5" ruch Dziadzią na kucyku nie powinny być rozkminane przez kilka minut skoro wyżej wymieniony ma jeszcze 7" by wrócić na z góry upatrzone pozycje. Heru - przegiąłeś z czepianiem się, co prawda Ven później też wpadł w głupi nastrój do czepiania się, ale to Ty zacząłeś - następnym razem to Alex i ja gramy sobie, a Wy idziecie do sklepu po żarcie, czy co tam innego - w każdym razie z dala od stołu :P

 

Bitwa zakończyła się minimalnym sukcesem - oczywiście nikt nie zdobył obozu, ale Venowi udało się zabić Malbetha :)

Heru
Heru
Maluchy oczekują ataku
Maluchy oczekują ataku
Alex
Alex
Tak dla odmiany - krasie i Arnor... -_-
Tak dla odmiany - krasie i Arnor... -_-
Galop
Galop
Jak tu wydusić więcej blastów...?
Jak tu wydusić więcej blastów...?
Zamyślony... HABA?!
Zamyślony... HABA?!
Nie, to nie była katapulta
Nie, to nie była katapulta
Hobbity w natarciu
Hobbity w natarciu
Malbeth jeszcze żyje
Malbeth jeszcze żyje
Malbeth już nie żyje
Malbeth już nie żyje
Klocki antystresowe
Klocki antystresowe

Wynik: 11:9 dla nas


 

Bronić choinkę!
Bronić choinkę!
Kto to jest?
Kto to jest?
Wesoła Ferajna
Wesoła Ferajna
Jagódka :)
Jagódka :)
Muszka i t'Off'ik
Muszka i t'Off'ik
Klaudia vs Aparat 2:1
Klaudia vs Aparat 2:1
"Pi**l PeGje zostań Nindża"
"Pi**l PeGje zostań Nindża"
EMO
EMO
Haba coś rozkminia
Haba coś rozkminia
Balinek
Balinek
SS
SS
Dumny z siebie Xard
Dumny z siebie Xard
Ten no... Grima!
Ten no... Grima!
Jeden stół, dużo ludzi
Jeden stół, dużo ludzi
Alex i Heru
Alex i Heru
Ugluk i Pluto
Ugluk i Pluto

NOCNE MANEWRY II:

 

Następnego dnia ponownie łupaliśmy w „Ryzyko", niektórzy zabawiali się pokerem, a pewna patologiczna ekipa nadal grzmociła LotR'a. Atmosfera był miła i spokojna - obyło się bez większych atrakcji z cyklu najazd miejscowej dresiarni. Niestety Mucha i PomoRska Ekipa nie skminiły nam żarcia z KFC, więc musieliśmy pożywić się w Mac'u - zapamiętamy to sobie.

 

Później spędziliśmy czas poza terenem budynku szkoły prowadząc kulturalną rozmowę wraz z Balinkiem i gościnnie Jagódką. Po jakimś czasie miała miejsce niemiła akcja związana z ekipą siedzącą koło parkingu - głośna muzyka w kolejnej miejscówce nie była najlepszym pomysłem - Lemur nieco na wyrost wkurzył się na to, co zobaczył niemniej trzeba uszanować jego podenerwowanie - wszak kolejna miejscówka dla LotR'a była efektem długotrwałego poszukiwania i dobrze by było zachować ją na przyszłość. Po szybkim ogarnieciu ekipy sprawa została rozwiązana kulturalnie i skończyło się bez 5k6 karnych VP na team.

 

Kolejną noc spędziliśmy na sali tam gdzie graliśmy - większość ekip rozłożyła się w salce szkolnej i na korytarzach. Ta noc minęła nam w miłej atmosferze gdyż z nami była jedynie skład Off & Muszka, którzy planowali przespać się przed powrotem - warto też nadmienić, że warunki przestrzenne były optymalne - przewiewność pomieszczenia była idealna - 7 osób na salę o powierzchni 40 m2 to dobry układ.

 

Następnego dnia wstaliśmy dobrze wypoczęci. Po porannych ablucjach - tak w umywalce da się dobrze umyć, tylko trzeba chcieć (na marginesie: brawa dla Mietka - Człowieka Z Papierem Toaletowym!). Po ogarnięciu się do końca zabraliśmy się do kolejnej batalii.

Tak dla odmiany - RYZYKO...
Tak dla odmiany - RYZYKO...
Nieco zmachany Lemur
Nieco zmachany Lemur
Kuli 2011 - już niedługo rozkładówka w Twoim Cosmopolitan
Kuli 2011 - już niedługo rozkładówka w Twoim Cosmopolitan
Żal było nie wesprzeć ;)
Żal było nie wesprzeć ;)
Mietek - Człowiek, Który Miał Papier
Mietek - Człowiek, Który Miał Papier

PIĄTA BITWA:

 

Przeciwnik: Joachim „Chimek" Czalej & Szymon „Szymonstein" Prostko

Armia:

Harad + Moria

 

Król Haradu (lanca, koń)

32x Wojownik Haradu (włócznia)

16x Wojownik Haradu (łuk)

 

Durburz

22x Wojownik Goblinów (włócznia)

17x Wojownik Goblinów (łuk)

12x Wojownik Goblinów (tarcza)

Rój nietoperzy*

 

*rozpiski napisałem z pamięci - oddają ogólny sens armii - nie udało mi się skontaktować z Joachimem i Szymonem

Scenariusz: zabicie dziesięciu podpakowanych modeli przeciwnika

 

No to masówka - zdarza się, ale żeby biła nawet nasze hobbisty? To już spore przegięcie! Po raz kolejny przyszło nam dzielnie dreptać do wroga na zasięg naszych wspaniałych łuków.

 

Niestety jest to kolejna bitwa bez historii - zagraliśmy beznadziejnie asekuracyjnie - i mam tutaj na myśli obie strony - zarówno graczy z Ełku jaki naszą parę. Odnoszę wrażenie, że gdyby armia Haradu i goblinów pomimo potencjalnych strat z ostrzału i zaklęć zdecydowała się ruszyć na nas swoją niewiarygodną masą mogło by im udać się zgniecenie nas. Z kolei z naszej strony zbyt późno zdecydowaliśmy się na szalony pomysł z zaatakowaniem bandy upgrade'owanych modeli za skałą naszym konnym Dziadzią.

 

Bitwa zakończyła się uczciwym remisem - żadna ze stron nie popisała się niczym nadzwyczajnym - ot parę małych punktów dla nas więcej.

Wynik: 10:10

Chimek i Szymon - nie, nie wiem, co oni robili wnocy :P
Chimek i Szymon - nie, nie wiem, co oni robili wnocy :P
Snickers - i drepczesz dalej...
Snickers - i drepczesz dalej...
Jedni grają...
Jedni grają...
... inni robią śniadanie
... inni robią śniadanie
Hobbity w natarciu
Hobbity w natarciu
Almette - badania kliczniczne dowodzą, ze działa lepiej niż Malbeth
Almette - badania kliczniczne dowodzą, ze działa lepiej niż Malbeth
Łuki Haradu - gdyby nie one to my byśmy salwowali
Łuki Haradu - gdyby nie one to my byśmy salwowali
Zielonoskóre morze
Zielonoskóre morze
Banda z lasu
Banda z lasu
Chimek i Szymonstein w odwrocie
Chimek i Szymonstein w odwrocie
Ucieczka od zasięgu blasta
Ucieczka od zasięgu blasta
Mała galopada Gandalfa
Mała galopada Gandalfa

SZÓSTA BITWA:

 

Przeciwnik: Grzegorz "PiterSon" Gorzelec & Sylwester „Mithrandir" Sekuła

Armia:

Isengard + Angmar

 

Saruman (koń)

Grima (koń)

10x Wojownik Uruk - hai (pika)

5x Wojownik Orków (łuk, włócznia)

 

Cień

29x Upiór

15x Wojownik Orków (łuk, włócznia)

 

Scenariusz: wycinka absolutna - dwukrotnie punktowany koszt modeli

 

Ostatnią batalię mieliśmy przyjemność rozegrać z ekipą z Kielc - zawsze pogodni i weseli Piter i Mietek. Grając przeciw dość licznej armii duszków ze wsparciem blaszek pod Cieniem i z opieką Grimy i Sarumana ponownie zostaliśmy zmuszeni do dreptania do wroga. Po przemarszu i malutkich stratach otworzyliśmy wyniszczający ogień w kierunku upiorów.

 

Czarowanie Mietka (Piter wyruszył po jedzenie) odbywało się bez większych sukcesów - niech żyje resistance maluszków, zaś nasze balsty zamiatały już zwyczajowo - słabiej było z ich zasięgiem - ponownie zaatakowała nas zmora 1" zaklęć. Po krótkotrwałej zabawie w „jak strącić Sarumana z konia" stwierdziliśmy razem z Ven'em, że lepiej będzie zając się brejkowaniem armii Mietka.

 

Ciesząc się sporym żniwem z łuków i blastów wkrótce udało nam się dokonać dzieła zniszczenia - pierwszy czmychnął Grima parę tur po nim Cień - zaś uparty Saruman stał dzielnie utrzymując resztki swoich wojaków.

 

Po odważnym, lecz rozpaczliwym ataku Sarumana na nasze szeregi niecnie zabawialiśmy się nim w piłkę rzucając blasty raz w jedną stronę, raz w drugą z przeciwnych krawędzi stołu - kończąc naszą sadystyczną zabawę skończyliśmy bitwę wycinając armię Mietka i Pitera w pień.

 

Choć Mietek już od początku przeczuwał ostre baty nie poddał się i stoczył z nami miłą, spokojną i zabawną bitwę. Do końca zachował poczucie humoru i uśmiech - to się liczy!

 

Wynik: 19:1 dla nas

Mietek i PiterSon - mamy Was!
Mietek i PiterSon - mamy Was!
Nowa wersja Pink Horrorów
Nowa wersja Pink Horrorów
Uduchowione wojsko
Uduchowione wojsko
Znowu hobbity zmuszone do marszu
Znowu hobbity zmuszone do marszu
Isen czeka na nadejscie nieuniknionego
Isen czeka na nadejscie nieuniknionego
Ven i Mietek
Ven i Mietek
Ajas i Mietek
Ajas i Mietek
Dręczenie duchów blastami
Dręczenie duchów blastami
Umarli... umarli jeszcze raz
Umarli... umarli jeszcze raz
Ej! Nie mam modeli do blastowania!
Ej! Nie mam modeli do blastowania!
Saruman's Last Stand
Saruman's Last Stand
Piter i Mietek
Piter i Mietek

WYNIKI:

 

Końcowa tabela zajętych miejsc (za brak niektórych nazwisk przepraszam - nie byłem w stanie ich zdobyć), EMOer zyskał nagrodę za najładniej pomalowaną armię:

 

1. Jakub „Lemur" Siedlecki & Paweł „Kuli" Kuligowski 92 VP

2. Adam „Ajas" Sokół i Andrzej „Ven" Reszelski 87 VP

3. Alex i Heru 79 VP

 

4. Joachim „Chimek" Czalej & Szymon „Szymonstein" Prostko

5. Krzysztof „Christo" Remus & Oskar „Hajmon" Kida

6. Michał „Ugluk" Ławniczak & Wojciech „Pluto" Pluciński

7. Mikołaj „Kijanka" Łaboklicki & Jarosław „Yar-chan" Bobynko

8. Marcin „Duży" Włodarski  & Bartosz „Bartos" Federowicz

9. Stanisław „Gotthark" Płachetko & Paweł „Eorl" Kotas

10. Jakub "Kubbek" Charmo & Paweł "Pablo" Kozłowski

11. Piotr "Off Jenkins" Kurek & Romuald "Mucha" Muszyński

12. Grzegorz "PiterSon" Gorzelec & Sylwester „Mithrandir" Sekuła

13. Konrad "Konraduss" Krystecki & Grzegorz „Genio"

14. Adrian „Habbzdung" Brygarczyk & Marcin „EMOer" Naprawski

15. Michał „Tiaw" Dyrkacz i Alan „Evilstasiu" Staszczyk

16. Przemysław „Hawk" Jastrzębski &  Mateusz „Mativini" Łakomiec

17. Igor „Alva" Wojtunik  & „Kłaczek"

18. Mateusz „Xard" Pozimski & „Seem"

19. Jagoda „Jagoodka" Majcherek i Marcin „Balin" Pommersbach

20. Alexij i Paulina

21. Jerzy „dr Jurek" Sikorski

22. „Muaddib i Piotr „Pitermalina" Malinowski

23. „Tomex" i „Commandor95"

24. Daniel „Isengard" Derda i Adam „Yogi" Kielar

25. „Gruchacz" i „Dixdix"

EMO - zwyciezca konkursu na najładniejszą armię
EMO - zwyciezca konkursu na najładniejszą armię
Heru i Alex
Heru i Alex
Zdobywcy III miejsca
Zdobywcy III miejsca
Ajas i Ven
Ajas i Ven
Zdobywcy II Miejsca
Zdobywcy II Miejsca
Kuli i Lemur
Kuli i Lemur
Zdobywcy I Miejsca
Zdobywcy I Miejsca

Po turnieju mogę w pełni miarodajnie ocenić naszą rozpiskę - zabawa masą dzieciaków z łukami i kamieniami pod wodzą dwóch szacownych starszych panów była zaiste przednia. Trzeba było mierzyć, co do cala i zaplanować odpowiednio wcześnie wszelkie manewry czarodziejami, rozważnie wydawać punkty Potęgi i dobierać odpowiednie zaklęcia.

 

Pancerne wsparcie ze strony Arnoru było niesłychanie pomocne - chłopaki, choć nieco tchórzliwe potrafiły się świetnie bić i od czasu do czasu kogoś zabić ;) Mimo tego, ze armia była stosunkowo nieliczna jak na hobbity to i tak często mogliśmy wykorzystać atut przewagi liczebnej.

 

Ven: Pomysł na rozpiskę wpadł mi od razu po przeczytaniu regulaminu. Szukałem czegoś nowego i ambitniejszego w rozgrywce. Każda gra wymagała dokładności co połówek cala. Jestem zadowolony z efektu. Nie przegraliśmy ani jednej bitwy, co uważam za sukces. Po za tym resistance hobbitów for the win! Przeciwnicy coś o tym wiedzą xD

 

OCENA MASTERA:

 

Niewymiarowe blaty - jest to jedyne zastrzeżenie jakie miał bym do chłopaków z Bydgoszczy, cała reszta jest drobiazgiem - makiety mieli, salę mieli, dobrą obsadę sędziowską też. Rozumiem, że brak stołów o właściwych rozmiarach jest sporym niedociągnięciem, ale nie wpływało to jakoś znacząco na rozgrywkę - piszę jako osoba która grała, jak by nie patrząc armią masówkową.

 

Kłopot pryszniców jest mocno przesadzony - może i było niezbyt łatwo myć się w umywalce, ale masterowi bywalcy powinni poradzić sobie z takimi małymi niedogodnościami. Największym kłopotem była tak na prawdę panująca aura - duszna i parna pogoda.

 

Insynuacje, jakoby Lemur i Kuli robili pod siebie regulamin są co najmniej śmieszne, a na pewno żenujące - poziom tej merytoryki jest poniżej wody i mułu. Gdyby tak było, to nieco więcej osób wpadłoby na to, by zagrać na kilku pajęczakach niż jedna para. Zwłaszcza, że na turnieju pojawił się ojciec chrzestny nazgulo-arachnidowego miksu - czyli Heru. Pomijam już fakt, że obaj zasłynęli z gry masą SQ z SL'em i bez, więc mają to ograne do granic możliwości.  Prawdą jest to, że chcieli „zjeść ciastko i mieć ciastko" - ale nie było przecież żadną tajemnicą, że sędziował będzie Gymlet, więc brak pretensji o to przed turniejem i żale po świadczą jedynie o tym, że ktoś za słabo zagrał i szuka sobie tematu do marudzenia.

 

Ogłaszanie zakończenia gry mogło by być przeprowadzane lepiej, choć nie sprawiało to (przynajmniej Ven'owi i mi) większych kłopotów.

 

Ponownie namawiam do zastanowienia się nad tym, dlaczego w tym roku mieliśmy do dyspozycji słabszą miejscówkę, skromniejsze zaplecze terenowe i brak blatów - podpowiem, że odpowiedzi należy szukać w zeszłorocznej edycji imprezy.

 

Ven: Jeśli chodzi o rezultat, to master bardzo udany. Ze strony technicznej wszystko już zostało wspomniane. Gdyby chłopaki z Bydgoszczy mieli lepsze możliwości organizacji, to wystarczy zmienić szkołę na taką z prysznicami i wszystko by było w najlepszym porządku. Jestem zadowolony z wyjazdu i nawet jakbym miał jechać jeszcze raz spodziewając się podobnych warunków to bym pojechał.

 

POWRÓT:

 

Po ogarnięciu makiet, pożegnaniu się z ludźmi gnającymi na pociągi załadowaliśmy się w wehikuł Ven'a. Po małej grze w „kto wrzuci komu butelkę po coli przez okno (Wielkopolska vs Pomorze - 1:0) pojechaliśmy na obiad - ponownie chińszczyzna. Będąc jeszcze w Bydzi Lemur poinformował Habę, że w szkole została jego walizką - na szczęście mogliśmy się jeszcze cofnąć. Dalsza część trasy minęła nam spokojnie i szybko - pogoda i warunki na drodze sprzyjały nam - może poza kiszonką rozrzuconą na polach ;) Pomijając moment z szybkim schowaniem lusterka dotarliśmy do Poznania ze spokojem.

Powrót do szkoły po walizkę Haby
Powrót do szkoły po walizkę Haby
SS w swoim rydwanie
SS w swoim rydwanie
Ven - nasz szofer ;)
Ven - nasz szofer ;)
Haba jeszcze nie śpi
Haba jeszcze nie śpi
Gymlet szuka pytań do testu wiedzy na Czwartym Starciu - bójcie się ;)
Gymlet szuka pytań do testu wiedzy na Czwartym Starciu - bójcie się ;)
Haba Padł
Haba Padł
Faza Warzywa
Faza Warzywa
Wyszło tanio ;)
Wyszło tanio ;)

Na koniec podziękowania:

- za wspólną jazdę ekipie z Wielkopolski Ven'owi, Habie, i Gymlet'owi

- przeciwnikom za bitwy (kolejno: Habie, EMOer'owi, Pablo, Kubbkowi, Konradussss'owi, Genio'wi, Heru, Alex'owi, Chimkowi, Szymonstein'owi, Mietkowi i PiterSon'owi - Panowie: mimo kilku spięć gra z Wami była miła i ciekawa) :)

- Jagódce za przesympatyczne rozmowy

- Lemur'owi, SS'owi, Kuli'emu, Alexiej'owi, Gymlet'owi i Gokish'owi za zorganizowanie imprezy

- ekipie od gry „RYZYKO" z Kubbkiem na czele

- wszystkim przyjezdnym ekipom za stawienie się i świetną zabawę

 

Do zobaczenia za rok!

 

Pozdrawiam, Ajas :D

Lemur i Kuli
Lemur i Kuli
Jagoda, Ugluk i Pluto
Jagoda, Ugluk i Pluto
Sala była spora
Sala była spora
Nas też było niemało
Nas też było niemało
Pierwsze stoły
Pierwsze stoły
Ostatnie stoły
Ostatnie stoły
Ven
Ven
Genio - poza space marines bez kombinezonu, na pierwszym planie Mativini
Genio - poza space marines bez kombinezonu, na pierwszym planie Mativini
Hawk
Hawk
Jagódka
Jagódka
Piter i Mietek
Piter i Mietek
Lemur ogarnia ekipę
Lemur ogarnia ekipę
Ugluk i Pluto po ostatniej bitwie
Ugluk i Pluto po ostatniej bitwie
Alexiej
Alexiej
Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: ~Szymonstein / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 24.08.2010, 23:23

Ale pokarani z Chimkiem wyszliśmy :P

Dodał: ~Hawk / ~Siwobrody Lord   |  
Data: 24.08.2010, 15:31

raport dobry ale był by świetny jak by było więcej mnie :D . Ajas standardowo przekręciłeś moje nazwisko "Jastrząb" misiek nie jastrzębski ;/

Dodał: ~Nyarlathotep / ~Giermek Balina   |  
Data: 24.08.2010, 15:03

Zle Ci z ta broda Ajas :

Dodał: ~KayG / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 24.08.2010, 14:14

all in w ciemno na prefopie? ;d heheheh

Dodał: @emo. / @Redaktor   |  
Data: 24.08.2010, 12:15

eomer ostatni raz grał z tą ekipą - to nie jest gra, bez kart. ;)
W sobotę SS 50, Lemur 30, Romek 20. Procent ;)

Dodał: ~KayG / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 24.08.2010, 12:11

no to emoer sie nie popisał ;d

Dodał: ~DK / ~Prezydent Elekt Morii   |  
Data: 24.08.2010, 11:08

WOW jest nawet ktoś kto ma takie samo imię jak ja. xD Mietek. xD Trza się poznać gdzieś na turnieju. :P

Dodał: ~Maciek95 / ~Gwardia Drzwi Durina   |  
Data: 24.08.2010, 09:51

żałue że mnie nie było

Dodał: *Ven / *Sztygar   |  
Data: 24.08.2010, 01:41

Pierwsza ja z heru na pół, potem ja z hawkiem na pół... sobotniego dnia nie wiem - ale z tego co słyszałem lemur chyba z heru na pół albo hawkiem ;P

Dodał: ~Blackburn / ~Gwardia Drzwi Durina   |  
Data: 24.08.2010, 00:10

Akurat Pitersonowi pasuje "Gorzelec" XD

Dodał: ~KayG / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 23.08.2010, 23:40

btw kto wygral w pokera? ;d

Dodał: @emo. / @Redaktor   |  
Data: 23.08.2010, 22:30

Joo.. z tymi nazwiskami to pare dobrych wtop jest :P Ale generalnie Grzegorze GORZELEC brzmi świetnie :D

A i jeszcze - nie po to zmieniałem nick, żeby go wszędzie pisać w całości i z dużych liter. Ma być pisany tak jak w profilu, tyle, że bez gwiazdeczki i kropki na końcu :P

Dodał: ~ShadowLord / ~Bębniarz z głębin   |  
Data: 23.08.2010, 22:20

Paru znaczy ilu xDDDD?

Dodał: ~PiterSon / ~Poskramiacz Trolli   |  
Data: 23.08.2010, 22:18

Mieciu and BlackBurn Painterd rządzą co po paru żelkach ma sie fantazje malarskie xD, ale moj domek juz ma taki klimat ;D

Dodał: ~PiterSon / ~Poskramiacz Trolli   |  
Data: 23.08.2010, 22:16

i tak dla nowo poznałych zawsze jestem Grzesiu xDD

Dodał: ~ShadowLord / ~Bębniarz z głębin   |  
Data: 23.08.2010, 22:14

Grzegorz "PiterSon" Gorzelec - eno chłopaki.... Piotr Grzegolec a nie xDDD

Dodał: *Salem / *Sztygar   |  
Data: 23.08.2010, 22:06

aaaa zapomniałem dodać że różowe konie rządzą!!!.

Dodał: *Salem / *Sztygar   |  
Data: 23.08.2010, 22:04

Raporcik bardzo fajny ale faktycznie gdzie fotki armii Emo , jestem bardzo ciekawy.

Dodał: @emo. / @Redaktor   |  
Data: 23.08.2010, 21:49

Nie wspomniałeś, że to ja wpadłem na pomysł spania na sali przeznaczonej do grania :P
Poza tym:
1. Wyglądam jak człowiek.
2. Podobnie jak paru "miłych" akcji w Szczecinie, nie zapomnę Ci tych rzutów z 1ej bitwy - gwarantuję Ci to :)

Pozdrawiam :P

Dodał: ~Żabolencja / ~Nadzorca Trolli   |  
Data: 23.08.2010, 21:32

*Żaboklicki, a nie Łaboklicki ;)
Roporcik spoko

Dodał: ~Thein / ~Poskramiacz pająkłw   |  
Data: 23.08.2010, 21:27

Zauważyłem coś jeszcze, a mianowicie Ajas na wszystkich fotkach ma coś do jedzenia

Dodał: ~Thein / ~Poskramiacz pająkłw   |  
Data: 23.08.2010, 21:18

Ahahahahha, mina Daniela jest genialna!
Ajas a gdzie fotki najpiękniejszej armii?

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS