| |
Przeglądasz: Mitril.pl » Relacje, turnieje
Dzisiaj jest Środa, 15 lutego 2012
Najnowsze artykuły
Mitrilowe Oskary 2011 - wyniki...
Kiedy trzy lata temu Pablo_von_kozlow zaproponował organizację...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze, zapraszamy do zapoznania się z najnowszym systemem w świecie Śródziemia - "War of the Ring". Wotr proponuje graczom epickie bitwy z udziałem setek żołnierzy i epickie starcia bohaterów, a umiejętność myślenia taktycznego i strategicznego jest tym co nowy system Wam zapewni. Więcej informacji na forum

 

Kuźnia Mitrila
Galeria


night goblin archers przód
od ~LeBron

Ocena: 9.00
Komentarze: 3


król Argleb
od ~*Halbarad*

Ocena: 7.11
Komentarze: 12


Ruiny 2
od ~Świeżak

Ocena: 8.00
Komentarze: 2


Haldr (tył)
od ~Saruman z Isengardu

Ocena: 4.00
Komentarze: 23


Leśne elfy
od ~Kirkor

Ocena: 5.18
Komentarze: 12


Haldir
od ~Dracon

Ocena: 7.50
Komentarze: 10
Menu
Sonda
Jak oceniasz najnowsze modele?
Wszystkich głosów: 179

Relacje, turnieje

Relacja z Urodzinowego Turnieju Mitrila
Dodał: Ajas & Eomer121
26.02.2010, 17:47
Zapraszamy serdecznie do przeczytania relacji z Urodzinowego turnieju Mitrila który miał odbył się w dniach 20 -21 lutego w Warszawie.





Ajas:

Dla mnie urodzinowy Challenger Mitrila zaczął się w piątek rano, kiedy to zebrawszy się na pociąg wyruszyłem na wschód ;) Byłem ciekaw miejscówki, jaką tym razem pochwalą się znani mi warszawscy sędziowie (mianowicie - Christo i Balin). Podróż była bardzo przyjemna - warto wspomnieć, że posiadając zniżkę studencką taka eskapada kosztuje tylko około 25 zł, więc nie są to straszne pieniądze - zwłaszcza, gdy sam wstęp jest wysokości ceny przeciętnego lokala (10 zł), a nocleg darmowy na terenie szkoły - tak tytułem wstępu dla Poznaniaków, którzy sądzą, że turnieje wyjazdowe są drogie ;) [Tak, ja też pozdrawiam poznańskich graczy i ich wyjazdy do BDG :P - przyp. eomer]

 

Po dotarciu do „przeuroczej" stolicy na dworcu spotkałem się z eomerem i Tomim. Jako, że podróż swoje trwała, postanowiłem zorganizować sobie nocleg u warszawiaków. Z pomocną dłonią wyszedł Balin - który zawsze ratuje Wielkopolan noclegiem - prawdziwy Ostatni Przyjazny Dom :) Oczekując tego ostatniego, skoczyliśmy do muzeum Powstania Warszawskiego - polecam każdemu, kto jeszcze nie był - bardzo ciekawe miejsce - nawet jeśli jest się tam już po raz drugi. Po ukulturalnieniu się eomer pojechał nocować u siostry, zaś Tomi czekał ze mną na Balina w Burger King'u (pierwszy raz byłem w fast food'zie tej sieci i powiem szczerze, że jestem pod sporym wrażeniem ;) [Najlepsze frytki spośród fast-foodów tak btw - przyp. eomer]

 

Gdy dotarł do nas Balin mogliśmy oddalić się do klubu o nazwie „Plan B" gdzie doczekaliśmy w doborowym towarzystwie (Theoden + jego lepsza połowa, Pablo + jego lepsza połowa + jej siostra, Arathorn, isengard1 (Daniel) i koleżanka Balina) na przyjazd Ven'a i Haby. Później pojechaliśmy sobie do domu Marcina, by tam odśnieżeniem schodów przed domem zarobić na nocleg - Haba, Tomi i Ven machali łopatami, a ja dzielnie nadzorowałem postępy w pracy ;) W ramach rozrywki Balin wygrał z nami w Munchkina, a w odwecie później Haba i Ven brutalnie zdeprawowali go grą logiczną w „5 patyczków" ;) [Nie, nie sprzedajemy rozwiązania :D - przyp. eomer]

 

Następnego dnia w miarę wyspani po ogarnięciu się pojechaliśmy do szkoły, gdzie turniej miał mieć miejsce. Przez wyłączenie z ruchu części metra musieliśmy przebyć ten dystans za pomocą 2 autobusów, tramwaju i metra...

 

eomer:

Pominę wstępną podróż pociągiem do stolicy, gdyż dla mnie były to niecałe 3 godzinki jazdy z Lublina.. Natomiast warto wspomnieć o ogarnięciu Ajasa :P

Wysiadłszy z pociągu znalazłem przy schodach na centralnym Tomiego, z którym to oczekiwaliśmy na przyjazd Adama. Ten niestety, nie rozumie pojęcia „najbardziej oblegane schody" - wyszedł nie w tą stronę, po czym zamiast czekać, polazł do wyjścia na halę główną dworca :P Cała sytuacja była natomiast krótkotrwała - niedługo później ujrzeliśmy Ajasa w jego SS-manowym płaszczu, robionym na zamówienie :P

 

Przejdę od razu do soboty - wyjechałem z Pruszkowa (dobrze mieć rodzinkę w okolicach Wawy :D) z rana, dojechawszy na Warszawę Śródmieście wsiadłem w autobus 504.. Na prośbę mojego partnera zacząłem rzeźbić z plasticardu miecz dla fellbeastowego Nazgula..

 

.. w trakcie której czynności usłyszałem znajome głosy - Pluto i Ugluk podchodzili właśnie do tegoż autobusu, by dojechać nim na miejsce turnieju ;)

„Ooo.. Pan z walizką! Siema, wiesz, jak dojechać, prawda?" :P

Tak oto przez ok. 31 minut (wg rozkładu) plus kolejne kilkanaście w następnym autobusie nasłuchałem się różnych rozkmin, pozdrawiania Jagooodki via sms (Pozdrowienia od Pluta i jego mamy :P) itp.

Wsiadłszy w 148 w okolicach Kościoła k. przystanku Miklaszewskiego (pozdrowienia dla starszego pana z walizką pokroju naszych) przejechaliśmy kawałek trasy, gdzie dołączył do nas Michał Molenda - szczęście, bo nie wiem, czy trafilibyśmy bez niego nie pytając żadnego z przechodzących ludzi o drogę :D

Zdecydowanie nazwa miejsca pasowała do nas ;)
Zdecydowanie nazwa miejsca pasowała do nas ;)
Warszawiacy układają tereny
Warszawiacy układają tereny
Jaki jest Ven każdy widzi
Jaki jest Ven każdy widzi
Haba już się wkręci w sędziówkę...
Haba już się wkręci w sędziówkę...
Gospodarz - Pablo
Gospodarz - Pablo
Daniel i Ven
Daniel i Ven
Zdjęcie z gazetki szkolnej oddaje ducha sporej części rozpisek
Zdjęcie z gazetki szkolnej oddaje ducha sporej części rozpisek

Rozpiska Ajas'a

 

Składając rozpiskę musiałem pamiętać o tym, że pewne kombinacje blokują armię sojusznika, więc z góry postanowiłem sobie, że skoro format jest taki, że będzie bardzo dużo leśnych elfów eomer powinien mieć w rozpisce Shadow Lord'a więc nie miałem szans na wystawienie Sarumana, zaś sam koniecznie chciałem mieć Legolasa. Finalnie w rozpisce postawiłem na dość dużą ilość łuków, całkiem grywalną kawalerię, nieco elity w postaci pik, jedną zabawkę-wypychacza punktów jakim jest sentinel. Swoje miejsce miała również Galadriela - wsparcie magiczne i odpowiedź na łuki Haradu, Rumil jako bohater do piechoty i na koniec najważniejszy model, czyli Merry - mega koks wypełniający limit łuków.

 

WOOD GAYS PROTECT THE HALFING by AJAS

 

Galadriela

Legolas <zbroja, koń, płaszcz>

Rumil

Merry

16x Wojownik Leśnych Elfów (broń miotana)

11x Wojownik Leśnych Elfów (elficki łuk)

14x Wojownik Leśnych Elfów (włócznia)

4x Rycerz Ghaladrimów (tarcza, elficki łuk)

2x Gwardzista Pałacu Galadhimów

1x Sentinel

 

52/75 modele

15 + 3 łuków

9 Potęg

Leśniaki w całej okazałości
Leśniaki w całej okazałości
Rumil - Dowódca piechoty
Rumil - Dowódca piechoty
Legoals - dowódca kawalerii
Legoals - dowódca kawalerii
Merry - ee... dowódca łuczników
Merry - ee... dowódca łuczników
Galadriela - wsparcie magiczne i chodzący ''Stand Fast!''
Galadriela - wsparcie magiczne i chodzący ''Stand Fast!''

Rozpiska eomer'a

 

Pomysł rozpiski powstawał sporo wcześniej, natomiast jeszcze na półtorej tygodnia przed turniejem nie wiedziałem, czy w ogóle nań pojadę.. Początkowo tworzyły się rozpy w stylu Undyinga na bestii, szamana orków (przydatna rzecz na duszki, pozdrawiam Kat :D), Drummera i jakiegoś dopychacza. Natomiast po tym, jak ogarnąłem na turnieju Czarnego Brata (Ajasa - jak ktoś nie wie :D), koncepcja musiała się diametralnie zmienić.

 

Jako, że Adam jest starym powegamerem (:P), wcisnął mi SLa, którego brać nie chciałem - ale cóż, nie pozostało mi nic innego, gdy ten koniecznie chciał zabrać Legolasa..

Skończyło się na Witch-Kingu z bestią (łamanie kostura było tu bardzo pożądane), Shadow Lordzie konnym (którego z perspektywy czasu wrzuciłbym także na bestię), Drummerze i worku Potęg, który wygrał 3 walki przez cały turniej - Shagracie w wersji oldschool. Reszta to klocek wsparty kilkoma mordorskimi Urukami i kilkoma Trackersami na wargach - którzy sieją popłoch z S4, a nie są jacyś wielce drodzy.

 

NIE MAM POMYSŁU NA NAZWĘ BY EOMER

 

Witch-King 3/18/3 (fellbeast)

Shadow Lord (koń)

Shagrat (tarcza)

Orc Drummer

12x Morannon Orc (tarcza)

6x Mordor Uruk-Hai (tarcza)

18x Morgul Guard (zbroja, tarcza, włócznia)

16x Orc Tracker (4x warg)

 

56/75 modele

16 łuków

8 Potęg

Armia Eomera
Armia Eomera

Uwaga!

Tutaj znajdują się scenariusze:

http://www.mitril.pl/forum/viewtopic.php?t=6232&start=0

 

DZIEŃ PIERWSZY

 

Pierwsza Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Dariusz „Darulus" Dąbkowski

Armia: Shadow Lord (koń), ork dobosz, kapitan orkow z Morannon (tarcza), Gorbag (tarcza), szaman orków, 25x ork z Morannon (tarcza), 15x wojownik orków (włócznia, tarcza), 5x ork z Morannon (włócznia), 24x tropiciel orków

 

Pierwsza bitwa była challang'em przyjętym przez Kalins'a i Darulusa - byliśmy ciekawi, jak grają LotR'owi weterani. Bitwa polegała na napisaniu lepszego scenariusza bohaterem (podobne do wykopania skarbu na środku mapy) - niestety obaj z Darulusem źle doczytaliśmy zasady scenariusza i przez to potoczył się on nieco inaczej - choć moim zdaniem nie wpłynęło to na wynik bitwy - po prostu Legolas częściej próbował by zabić SL'a z Deadly Shoot'a, zamiast stać i nic nie robić :)

 

Bitwa rozpoczęła się z kopyta - kawaleria z Legolasem przejęła znacznik, zaś sam bohater przyfarcił później rzutem na pisanie artykułu - padła „6" i zgodnie z tabelką zdobył 2 punkty. Elfy zasypywały ostrzałem wrogie modele - trafianie w Gorbaga (wybranego jako piszącego artykuł) nie przynosiło żadnych skutków. W walce wręcz elfy sprawiały się nadzwyczaj dobrze, choć Rumil zupełnie bez polotu, jak na kogoś z 4 atakami ale ważne, że odpalał dobre heroiki.

 

Galadriela radośnie odpychała SL'a od terenu walk, zaś sentinel dodatkowo jej w tym pomagał. W późniejszym czasie Legolas nabił kolejny punkt, więc saldo scenariusza wychodziło 3:0 dla mnie za artykuł. Z ciekawszych osiągnięć warto wspomnieć o zabiciu przez Legolasa w jedna turę kapitana morków, odciągnięcie SL'a na 17" od terenu walk oraz niedopuszczenie Gorbaga do wypełnienia scenariusza. Choć bitwa miała chwile większej spiny między nami wspominam ją summa summarum dobrze i mam nadzieję, że Darulus też.

 

Wynik: 15:5

Darulus tuż przed bitwą
Darulus tuż przed bitwą
Elfy wychodzą z lasu
Elfy wychodzą z lasu
Kawaleria pod komendą Legoalsa zajmuje 'komputer'
Kawaleria pod komendą Legoalsa zajmuje 'komputer'
Mordor Darulusa nadciąga...
Mordor Darulusa nadciąga...
Galadhrimowie powstrzymują atak orków, piechota dociera do Legolasa
Galadhrimowie powstrzymują atak orków, piechota dociera do Legolasa
Pierwsze walki wręcz
Pierwsze walki wręcz
Bitwa rozpoczyna się na dobre
Bitwa rozpoczyna się na dobre
Sukcesywne wycinanie orków
Sukcesywne wycinanie orków
Obie strony dają z siebie wszystko
Obie strony dają z siebie wszystko
Shadow Lord za sugestią Sentinela i Galadrieli oddala się nieco
Shadow Lord za sugestią Sentinela i Galadrieli oddala się nieco
Widok na pole bitwy z lotu ptaka
Widok na pole bitwy z lotu ptaka
Legolas zdobywa kolejne punkty za artykuł
Legolas zdobywa kolejne punkty za artykuł
Magiczne wsparcie Galadrieli i Sentinela było bezcenne
Magiczne wsparcie Galadrieli i Sentinela było bezcenne
Shadow Lord powraca do gry...
Shadow Lord powraca do gry...
Szeregi orków znacząco stopniały
Szeregi orków znacząco stopniały
Bitwa chyli się ku końcowi
Bitwa chyli się ku końcowi
Ostatnia tura
Ostatnia tura
Zwycięzki Legolas
Zwycięzki Legolas

Pierwsza Bitwa eomera

 

Przeciwnik: Michał „Kalins" Kaliński

Armia: Gandalf Szary, Imrahil, Beregond, Damrod, 20x Rycerz Dol Amroth, 15x Zwiadowca Gondoru (włócznia), 15x Zbrojny z Dol Amroth

 

Na starcie turnieju przyszło mi zmierzyć się z wielce znanym i lubianym Kalinsem i jego debiutującym synem - Jankiem. Ujrzawszy armię Michała byłem pewien problemów ze zdobyciem wielu mp za zabite modele (masa przyzwoitych bohaterów, mocny pierwszy szereg z F4 plus przerzuty, 15 wsparć z trzeciego szeregu), natomiast swoją szansę ujrzałem w scenariuszu. Podobnie jak nasi partnerzy, nie doczytaliśmy założeń do końca, przez co powstało pewne zamieszanie - natomiast na mocy dżentelmeńskiej umowy wszystko skończyło się uściskiem dłoni i szczerym uśmiechem ;)

 

Po wyznaczeniu „komputera" okazało się, że znajduje się on niemal na środku wzgórza stojącego w centrum stołu - było to dla mnie średnio pozytywne, bo Gandalf wspiąwszy się nań, mógł bezpardonowo blastować po moim SLu.. Do tego wysokie wzgórze na moim prawym skrzydle - umożliwiało to Kalinsowi przyjęcie postawy obronnej.

 

Jako pierwszy doszedłem do wzgórza (dzięki Drummerowi of course), po czym posłałem wszystkich Trackersów na wargach w celu powstrzymania natarcia przeciwnika na jedną turę, w ciągu której mogłem próbować zdobyć scenariuszowy punkt na moje konto. Zadziwiająco, udało mi się to (nie rzuciłem jedynki :P). Szczęście z udanego rzutu szybko jednak zamieniło się w niechęć do używania casterów - Sap Will na 2, 2 i 2, 1 spowodował, że plan wyssania Gandalfa w dwie tury miał się nie sprawdzić.. Scompelowałem natomiast Szaraczka z dala od środka stołu, przez co zdobyłem drugi punkt na swoje konto.

 

Następne tury przyniosły natomiast starcie się naszych szeregów - Gandalf wybrany na piszącego artykuł znajdował się ciągle w 3" od komputerka, podobnie jak mój Shadow Lord, przez co ciągle prowadziłem 2:0. Niestety, nie dałem rady połamać kosturka Dziadkowi - byłem ciągle narażony na dobrego blasta, do tego Imrahil stał zdrowiutki i ciął po 1-2 Morki na turę..

 

Niestety, Witch-King pomimo posiadania bestii nie potrafił w szarży wyrzucić więcej niż 4, wobec czego przegrywał sukcesywnie walki..W końcu stracił wierzchowca i sczezł w otoczeniu na lewej flance.

 

Na prawym skrzydle sytuacja wyglądała w miarę okej, natomiast w centrum przegrywałem praktycznie wszystkie starcia - traciłem oczywiście armię, która nieubłaganie zbliżała się do break`a. Kalins dał radę jeszcze zdobyć 1 punkt za pisanie artykułu - nie uświadomił sobie natomiast, że wedle przepisów mógł kontynuować grę swoimi modelami bez mojego udziału. Stąd powstało pewne zamieszanie, doszła do tego także wątpliwość w związku z utrzymywaniem się naszych piszących przez całą praktycznie grę w 3" od komputera..

 

Skończyło się jednak, jak się skończyło - pacaliśmy się po remis, gdzie ja dostałem więcej punktów za scenariusz, a Kalins - za wybicie armii.

Po bitwie na pewno mogłem sobie wytknąć kilka błędów - przede wszystkim mogłem skupić się wokół punktu na środku stołu, zamiast próbować oskrzydlać Kalinsa - myślę, że dałoby to lepsze rezultaty. Poza tym, Shagrat wszedł do walki dość późno i niewiele zrobił, poza heroicznymi ruchami (pomijam moje tragiczne rzuty na walkę i niewygranie żadnej).

 

Chciałbym jeszcze raz pozdrowić mojego przeciwnika i syna - Janek naprawdę może za parę lat wyrosnąć na solidnego gracza, zwłaszcza z takimi rzutami ;) Poza tym podziękowania jeszcze raz za zaufanie względem mnie przy wyborach kolejnego smerfa ;)

Wystawienie Mordoru
Wystawienie Mordoru
Kalins i Janek wystawili Lenników
Kalins i Janek wystawili Lenników
Tracki na wargach grają na czas
Tracki na wargach grają na czas
Prawe skrzydło Mordoru - tam walka była najbardziej wyrównana
Prawe skrzydło Mordoru - tam walka była najbardziej wyrównana
WK atakuje na lewej flance
WK atakuje na lewej flance
WK niestety nie potrafił rzucić więcej niż 4 szarżując na fellbeaście
WK niestety nie potrafił rzucić więcej niż 4 szarżując na fellbeaście
Shagrat`s last stand
Shagrat`s last stand
Ostatnie tury walki
Ostatnie tury walki

Wynik: 10:10

 

Mitrilowy Konkurs

 

Ajas:

Po pierwszej bitwie Haldir i Viruk zaatakowali nas szalonym testem wiedzy o Mitrilu - pytania były na naprawdę wysokim poziomie:

 

1. Ilu jest zarejestrowanych użytkowników na Mitrilu?

2. Ile dat startu Mitrila było wyznaczonych?

3. Który z byłych redaktorów otrzymał pochwałę za przeklinanie na forum? 

4. W jakim kolorze są koszulki Mitrila?

5. Ile było kręgów wyboru armii w momencie startu i ile kręgów jest obecnie? 

6. Podaj dokładną datę startu Mitrila.

7. Podaj prawdziwe imiona przynajmniej 5 redaktorów (nick + imię).

8. Kto został uznany za zaginionego w akcji roku 2009 w ramach Mitrilowych Oskarów? 

9. Jaka figurka była opisana w pierwszym poradniku malarskim który pojawił się na Mitrilu? 

10. Kto wygrał pierwszy konkurs zorganizowany na Mitrilu?

 

 

Rozwiązanie testu na końcu artykułu, wyniki - po drugiej bitwie ;) Najwyższy wynik osiągnął Pluto zdobywając 4,5/10 punktów (MM miał 6, ale on jest w redakcji, więc nie liczył się ^^).

 

Druga Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Piotr „Jawor" Jaworski

Armia: katapulta wraz z trollem, kapitanem, Shagrat War Leader, dobosz orków, Nazgul (P2/W8/L0), 16x ork z Morannon (tarcza), 16x tropiciel orków i 16x wojownik orków  (tarcza i włócznia)

 

Drugą bitwę przyszło mi stoczyć z Jaworem i jego katapultą - scenariusz polegał na zbiciu rodzących się w ćwiartkach Sariusów. Początkowo rodziły się głównie po połowie stołu Jawora (pojawiali się na 5+) u mnie było z tym słabiej. Piotrek ruszył orkową ławą przez środek stołu, zaś trackersów posłał na moją górną prawą ćwiartkę (na szczęście Sarius był „strzało-odporny").

 

Stwierdziłem, że nie ma co gnać do katapulty na złamanie karku - łuki schowałem w lesie na ich krawędzi, tak by nikt ich nie widział - ich zadaniem było strącenie obsługi maszyny. Legolas pognał na środek stołu, by zachęcić wroga do ostrzału na niego - mając 3 Fate'y i płaszcz nawet po potencjalnym upadku spokojnie, by przeżył, poza tym w odpowiedniej odległości ludziki do znoszenia strzałów. Piechota razem z Rumilem i Galadrielą udała się za Legoalsem również z odpowiednimi „czujkami". Muszę z ręką na sercu przyznać, że całe moje zabiegi były zbędne - Jawor miał niemożliwego pecha w strzelaniu z kasi - chyba nie było strzału, który zrobił by coś większego niż śmierć max 2 leśniaków.

 

Kawaleria pognała w stronę rodzących się Sariusów, by ugrać nieco punktów za nich - prawie do końca gry saldo ocierało się o remis np. 3:3. Kiedy Jawor miał pecha z katapultą udało mi się podgonić Legolasa piechotą i dołączyć do walk - broń miotana zdziałała cuda ścinając równo i orków i morków. Nazgul Piotra średnio sobie dawał radę - Legolas po jednym udanym transfixie spokojnie hasał dalej, zaś później Nazgulowi skończyła się Wola. Muszę przyznać, że Sarius nie był taki słaby, jak się powszechnie sądzi - rzucając za jednego wygrałem kilka walk z jednym crewmanem Jawora ;) Łucznicy po osiągnięciu sukcesu, jakim było strącenie odpowiedniej liczby crewmanów wyłączyli z gry katapultę. Piechota docięła resztki armii Jawora, trackersy pouciekały z lasu, zaś sam Jawor przyznał, że to już koniec i na pewno przez pozostałe 40 min narodzi się dość Sariusów, które pokonam i spokojnie będę ich miał 2x więcej.

 

Muszę dodać, że była to moja najmilsza bitwa na turnieju - zarówno Jawor i ja pozwalaliśmy sobie na cofanie ruchów, strzelanie pominiętych łuczników i ogólnie gra minęła w bardzo miłej atmosferze - za co serdecznie dziękuję ^^

 

Wynik: 19:1

Jawor przed bitwą
Jawor przed bitwą
W prawym narożniku leśne elfy...
W prawym narożniku leśne elfy...
...e lewym zaś katapulta orków i masa morannonów
...e lewym zaś katapulta orków i masa morannonów
Niszczycielska machina orków
Niszczycielska machina orków
Klocek nadciąga...
Klocek nadciąga...
Leśne elfy rozproszyły się, by zminimalizować straty, łucznicy ostrzeliwują obsługę maszyny
Leśne elfy rozproszyły się, by zminimalizować straty, łucznicy ostrzeliwują obsługę maszyny
Piechota dotarła do kawalerii
Piechota dotarła do kawalerii
Bitwa z lotu ptaka
Bitwa z lotu ptaka
Miotanki bezlitośnie wybijają orków
Miotanki bezlitośnie wybijają orków
Unieruchomiony Legolas walczy z Shagratem
Unieruchomiony Legolas walczy z Shagratem
Elficka odsiecz w końcu dotarła
Elficka odsiecz w końcu dotarła
Po wyeliminowaniu obsługi maszyny można wyjść z lasu
Po wyeliminowaniu obsługi maszyny można wyjść z lasu
Brejk dosięga armię Jawora
Brejk dosięga armię Jawora
Resztki armii Jawora
Resztki armii Jawora
Mordorski cmentarz
Mordorski cmentarz
Zwycięskie leśniaki
Zwycięskie leśniaki

Druga Bitwa eomera

 

Przeciwnik: Krzysztof „KayG" Gralewski

Armia: Galadriela, Saruman Biały, Legolas (zbroja, płaszcz), 7x wojownik leśnych elfów (łuki, włócznia), 10x wojownik leśnych elfów (łuk) , 17x wojownik leśnych elfów (włócznia) , 17x wojownik leśnych elfów

 

Naszym scenariuszem było polowanie na Sariusa. Jako, że mieliśmy po jednym „spawnie" w ćwiartce, w której się wystawialiśmy a drugi punkt na ćwiartce obok, postanowiliśmy, że za ćwiartki będące po stronie Krzyśka rzucać będzie on i vice versa. Później tego żałowałem, zaraz dowiecie się, dlaczego :P

 

Rozstawienie obu armii nie było zbyt finezyjne - trzyszereg, aby zmieścić wszystko w świetle/ciemnidle i móc swobodnie iść do przeciwnika. Od razu posłałem dwóch Trackersów na wargach za wzgórze po prawej stronie stołu, a dwóch za las po lewej stronie, co umożliwiało mi szybkie dotarcie do dwóch punktów, w których miały rodzić się klony Sariusa.

 

Niestety, praktycznie co turę (poza jedną, gdy na stole nie pojawił się żaden klon) Sarius pojawiał się w rogu KayG`ego, natomiast w moim zagościł tylko jeden raz. Zajęcie dwóch pozostałych punktów pozwoliło mi natomiast na prowadzenie w wyścigu punktowym od początku gry. Ciągłe pojawianie się klonów spowodowało jednak, że dwukrotne przebicie przeciwnika miało być naprawdę trudne.

 

KayG ruszył częścią elfów w las (hand weapon i włócznie), dorzucił tam też Sarumana. Reszta stała natomiast na skraju strefy wystawienia i ciskała z łuków w moje szeregi, osłaniana przez Blinding Light Galadrieli. Legolas starał się Deadly Shotem ubić Shadow Lorda, próbował też uczynić to z Drummerem - nie udała mu się jednak ta sztuka, choć z tego, co pamiętam, SL stracił 1 Fate ;)

 

Po dojściu mniej więcej do środka stołu skierowałem kilka jednostek w stronę łuczników przeciwnika, by powstrzymać ich od kontry, natomiast lwią część sił posłałem w las, aby w miarę szybko nabić breaka KayG`emu. Skoordynowana akcja dwóch Nazguli spowodowała, że Saruman został dość szybko zwarzywiony. Zdołał wypuścić jednego przyzwoitego blasta, po którym SL stracił konia, nie popsuło to jednak nazbyt moich planów.

 

Zabolały mnie jednak znów rzuty - szarżujący Witch-King, który przegrał ze scompelowanym Sarumanem i jednym leśniakiem. W następnej turze tenże nazgul wygrał walkę, wklepał jednak tylko dwa woundy Sarumanowi. W końcu jednak, dzięki otoczeniu elfów w lesie, udało się zabić magusa. Siły powstrzymujące natarcie wroga spisały się dość dobrze - nie dopuściły łuczników do wlotu na moje tyły. Natomiast niepojawianie się Sariusków w rogu, w którym się wystawiałem spowodowało, że nie uzyskałem dwukrotnej przewagi w neutralizowaniu klonów.

 

Ostatecznie nie udało nam się wybić do końca, w scenariuszu uzyskałem przewagę, wobec czego uzyskałem przewagę w mp rzędu 350-400.

 

Chciałbym podziękować raz jeszcze za bitwę, no i wracaj młody do gry w lotra :D

 

Wynik: 12:8

KayG - drugi z przeciwników eomera
KayG - drugi z przeciwników eomera
Mordor ściska się w rogu
Mordor ściska się w rogu
WE natomiast dzielą się na dwie grupki
WE natomiast dzielą się na dwie grupki
Leśniaki czmyhają w las
Leśniaki czmyhają w las
Jedyny udany blast Sarumana
Jedyny udany blast Sarumana
Grupka morków rzucona na pożarcie łucznikom KayG`ego
Grupka morków rzucona na pożarcie łucznikom KayG`ego
Witch-King stara się dopchnąć do Sarumana
Witch-King stara się dopchnąć do Sarumana
WK ciągle nie potrafi wbić trzech woundów Istariemu
WK ciągle nie potrafi wbić trzech woundów Istariemu

Mitrilowy Tort

 

eomer:

W związku z kolejną rocznicą powstania portalu, redakcja pod wodzą Kalinsa zorganizowała dla uczestników turnieju małą niespodziankę - torcik urodzinowy (swoją drogą pięknie wykonany, logo niczym żywe, co możecie zobaczyć na zdjęciach), oraz toast wzniesiony szampanem (z tego, co mówił Pablo „dobry ruski szampan" - IMO w istocie nie był zły :D). Doszło do tego kolejne ciacho, wykonane przez żonę Kalinsa (serdeczne podziękowania od wszystkich :D) - tak oto odpoczywaliśmy przed trzecią bitwą. Nie obyło się bez przemowy Michała - podziękował on redakcji, sztygarom i oczywiście zwykłym użytkownikom za to, że Mitril mógł znaleźć swoje miejsce w LotRowej społeczności. Zdmuchnięcie świeczek na torcie, łyk szampana - i tak oto minął kolejny rok

Przy okazji rozwiązany został konkurs, zorganizowany przez Viruka i Haldira. Najwyższy wynik osiągnął Pluto zdobywając 4,5/10 punktów (MM miał 6, ale on jest w redakcji, więc nie liczył się ^^). Nagrodą, z tego co pamiętam, był zestawik pędzli - symboliczna nagroda, a cieszy.

Rozwiązania, jak pisał wcześniej Ajas, na końcu tekstu ;)

 

Po całej akcji należało wrócić do stołów, co prędko uczyniliśmy. Tym razem przyszło zmierzyć się nam z faworytami - czułem, że coś musi pójść nie po mojej myśli, gdyż, jak wie niemal każdy, duet ten to para starych powergamerów ;)

Torcik był bardzo zacny
Torcik był bardzo zacny
Haldir i Viruk uczciwie go podzielini
Haldir i Viruk uczciwie go podzielini
LotR'owy comming out Janka ;)
LotR'owy comming out Janka ;)
Redakcja - od lewej Kalins, Ismaril, Ajas, Barti, Kubbek i Viruk (MM mając płaszcz elfów gdzieś się skampił...)
Redakcja - od lewej Kalins, Ismaril, Ajas, Barti, Kubbek i Viruk (MM mając płaszcz elfów gdzieś się skampił...)
Tłum lotrowców
Tłum lotrowców
Oczekiwanie na tort...
Oczekiwanie na tort...
...niektórzy zdężyli przysnąć - vide Ven ;P
...niektórzy zdężyli przysnąć - vide Ven ;P
Zwycięstwem w teście wiedzy o Mitrilu najbardziej zaskoczony był sam Pluto
Zwycięstwem w teście wiedzy o Mitrilu najbardziej zaskoczony był sam Pluto

Trzecia Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Daniel „Isengard1" Derda

Armia: dwie katapulty wraz z trollami (jedna z kapitanem), Betrayer, 2x ork z Gorgoroth, 13x wojowników Haradrimów, 14x wojowników Haradrimów (łuk), 14x wojowników Haradrimów (włócznia)

 

Tym razem mieliśmy za zadanie pokazać, którzy bohater i redaktor jest lepszy - mój Legolas i Ajas ;) czy też Ismaril i kapitan katapulty Daniela. Z tej bitwy mam mało zdjęć - zapomniałem je robić w czasie, gdy Isengard niemożliwe farcił katapultą.

 

Pokrótce napiszę jak zostałem rozsmarowany, żeby później opisać moje błędy. Rozstawiłem się masą z lewej flanki, w prawym lesie schowałem łuki i siebie. Piechota była otoczona czujkami - niestety nic to nie zmieniło - Daniel przyfarcil trafiając bez wydawania Potęgi 2 placki kapitanem i nabił sobie około 12 fragów... Reszta bitwy wyglądała tak, że ja biegłem - on strzelał, ja dobiegłem - on dobił. Później mój awatar został zabity przez trolla.

 

Błędy jakie zrobiłem - na pewno niedoczytanie rozpiski Daniela - na swoje usprawiedliwienie mogę dodać, że miał ją na małej karteczce do robienia notatek - nie zauważyłem, że ma w armii dwóch orków z Gorgoroth eliminujących salwę. Moją winą jest to, że zapomniałem o tym. Ale Daniel zwałował mnie tym, że w chwili, gdy nie widział moich modeli tymi orkami sam nimi ruszał - a było to moje prawo - jako grający tymi modelami powinien był mi o tym przypomnieć, a nie ruszać nimi samemu. Jako, że stykał się z nim Haradrimami powinniśmy rzucać jak za normalną walkę, a tego również nie zrobiliśmy. Wiem, że za późno sobie o tym przypomniałem - dopiero pisząc raport, ale niestety mam wrażenie, że większa wina jest po stronie Daniela.

 

Wynik: 0:20

Isengard1 przed bitwą
Isengard1 przed bitwą
Elfy jeszcze żyją
Elfy jeszcze żyją
Łucznicy czają się w lesie
Łucznicy czają się w lesie
Pierwsza z katapult
Pierwsza z katapult
Druga z katapult
Druga z katapult

Trzecia Bitwa eomera

 

Przeciwnik: Michał „Glorfindel" Molenda

Armia: Legolas (zbroja, płaszcz), Gamling, (sztandar), Saruman Biały, 17x Straż Przednia Rohanu, 10x wojownik Rohanu, (tarcza), 13x wojownik Rohanu, (broń miotana), 4x królewski gwardzista Rohanu, (broń miotana), 4x królewski gwardzista Rohanu

 

Zadziwiająco, w wyborze bohaterów do Contesta wybór u mnie, jak i u Michała, padł na Kalinsa. Jego zasada umożliwiała rozgrywanie heroica przez niego wezwanego jako pierwszego w turze - ja wybrałem go ze względu na to, że Michał grał outami, on podobnie - mógł wykorzystać mnogość Potęg w armii w najlepszy możliwy sposób, korzystając z heroiców Kalinsa.

 

Początkowo szczęście było po mojej stronie - Mordor biegł ile sił w nogach, a z mightowanych łuków padło raptem kilka jednostek. Prawą flanką biegli Tracker Ridersi - mieli za zadanie objechać Rohan od tyłu i powstrzymać natarcie wojowników z bronią miotaną i RRG.

 

Gdy dojechałem jednak do Michała, dała o sobie znać gorsza część rzutów - nieudane Sap Wille na Sarumana, Legolas który nie mógł dostać Transfixa.

Ouci początkowo odsunęli się, by ostrzelać kilka moich jednostek, które do walki nie doszły - w miarę udanie. Saruman na lewej flance szalał, nie udało mu się złamać laski, został bez żadnego Willa - natomiast w walce wręcz koksił maksymalnie. Kalins Michała zabijał pojedyncze cele, Legolas tłukł się wręcz przyzwoicie - natomiast mój Witch klepał pojedynczych WoR.

 

Cały plan się zepsuł, gdy zechciałem wlecieć WK na outów przeciwnika - szarżując, rzucił najwyżej 3 - nie wyszła mu heroiczna walka, konsekwencją czego było zajęcie obu moich Nazguli przez przeciwnika. Dostałem breaka, Shagrat próbował jeszcze coś wskórać, ale wygrał jedną walkę, w której ledwo co ubił pojedynczego WoR.

 

Ogółem w początkowych fazach walki to ja pocieszająco klepałem po ramieniu naszego mistrza z zeszłorocznego GT- na koniec jednak role się odwórciły ;)

 

Podsumowując - wiele błędów popełnionych przeze mnie, źle obrana taktyka plus kilka złych rzutów - i z początkowo oczekiwanej przez Michała masakry w plecy zrobiła się przekonująca jego wygrana.

 

Bitwa była prowadzona w bardzo sympatycznej atmosferze, bez spin, pełne fair play - naprawdę szacunek dla Ciebie, Michale ;)

 

Wynik: 5:15

Wystawienie Mordoru oraz Outów Michała
Wystawienie Mordoru oraz Outów Michała
Trackerriders flankują pod osłoną wzgórza
Trackerriders flankują pod osłoną wzgórza
Mordor dobiega, Denethor robi za Kalinsa ;)
Mordor dobiega, Denethor robi za Kalinsa ;)
Ouci starają się ustrzelić tyle, ile się da
Ouci starają się ustrzelić tyle, ile się da
WK zjada chłopków - Legolas Morki i Morguli
WK zjada chłopków - Legolas Morki i Morguli
Spalony Heroic Fight Witcha
Spalony Heroic Fight Witcha
Niestety, Rohan nie stracił nazbyt wiele mp
Niestety, Rohan nie stracił nazbyt wiele mp
Pojedynek gigantów ;)
Pojedynek gigantów ;)
Daniel pewny siebie
Daniel pewny siebie

Czwarta Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Michał „Miweq" Węgrzyn

Armia: katapulta wraz z trollem i kapitanem, Shadow Lord (koń), kapitan Haradrimów, wojownik Haradrimów, 16x strażników Kharny (łuk), 26x wojowników Haradrimów (włócznia) i 4x jeździec Haradrimów (wojenna włócznia)

 

Widząc przeciw sobie już trzecią armię z katapultą obiecałem sobie, że poważnie się zastanowię przed złożeniem rozpiski na DPM 2010 ;)

 

Tym razem naszym zadaniem było zdobycie ćwiartek. Obaj musieliśmy się liczyć z wyskakującym losowo „Error 503" - który przez całą grę objawił się chyba trzykrotnie - raz pozbawił nas zasad specjalnych (elfy oduczyły się biegać po lesie, troll ładować kamienie), raz nie mogliśmy się ruszać, a raz nie mogliśmy strzelać). Miweq wygrywając rzut na rozstawienie podarował mi w prezencie narożnik z lasem.

 

Miweq wysłał jeźdźców do oskrzydlenia mojej armii - chciał widzieć jednostki za lasem - na szczęście udało mi się ściągnąć wszystkich za pomocą Legoalsa i konnych Galadhrimów, którzy zdobyli ćwiartki. Ponownie zastosowałem taktykę z ostrzelaniem katapulty z lasu, a okropnie rozdrobnioną piechotą ruszyłem w stronę drugiego lasu. Ostrzał Miweq'a nie był jakiś strasznie skuteczny. Kiedy udało mi się strącić odpowiednią ilość obsługantów mogłem spokojnie biec dalej - maszyna strzelała już tylko na 6+, więc jej efektywność do końca gry była znikoma.

 

Po dotarciu do linii Miweq'a rozpoczęła się walka - broń miotana pomogła mi w pozabijaniu sporej ilości WoK'ow, zaś Legolas utrącił Deadly Shoot'em upierdliwego Nazgula. Zaczęło się systematyczne wybijanie Haradrimów - elfy wykonały to bezproblemowo. Zajmując wszystkie ćwiartki zakończyłem grę.

 

Wynik: 19:1

Miweq przed bitwą
Miweq przed bitwą
Tak dla odmiany znowu katapulta...
Tak dla odmiany znowu katapulta...
Elfy korzystają z osłony lasu
Elfy korzystają z osłony lasu
No to teraz chyba nas nie trafią...
No to teraz chyba nas nie trafią...
Bezlitosny ostrzał watchersów
Bezlitosny ostrzał watchersów
Byle dotrzeć do drugiego lasu
Byle dotrzeć do drugiego lasu
Nawet największe rozproszenie nie uratuje wszystkich przed katapultą
Nawet największe rozproszenie nie uratuje wszystkich przed katapultą
Kampienie się w dwóch lasach, to jest to
Kampienie się w dwóch lasach, to jest to
Salwy leśnych lefów sukcesywnie wybijają obsługantów
Salwy leśnych lefów sukcesywnie wybijają obsługantów
Drugi przystanek w drodze do linii początkowej zasięgu maszyny
Drugi przystanek w drodze do linii początkowej zasięgu maszyny
Kharniaki szykują się do odparcia natarcia
Kharniaki szykują się do odparcia natarcia
W końcu walka!
W końcu walka!
Sukcesywne wycinanie turbańców
Sukcesywne wycinanie turbańców

Czwarta Bitwa eomera:

 

Przeciwnik: Wojciech „Kat" Cenkar

Armia: Legolas płaszcz, Gimli, Halbarad + sztandar, Denethor, 7x wojownik z Minas Tirith (tarcza, włócznia), 13x zwiadowca Gondoru (włócznia), 18x Wojownik Umarłych

 

Znów Legolas.. Nie nastrajało mnie to pozytywnie, zwłaszcza, że Martwy Brat wystawił, jak to w jego zwyczaju bywa, Army of the Dead.

 

Kat, słusznie, ustawił się w rogu, pod lekką osłoną wzgórza i strzelał do mnie. Najlepsze jest to, że ja, posiadając Shadow Lorda traciłem po 1-2 jednostki na turę regularnie, natomiast Kat przez jakieś 7 tur strzelania nie stracił nic. Postanowiłem więc, że skoro moje rzuty zaginają czasoprzestrzeń, miażdżą mosznę i cały system zarazem (o co chodzi eomerowi zrozumieją tylko, ci którzy byli w Bydgoszczy na turnieju lokalnym - Ajas), podejdę do przeciwnika i spróbuję go wklepać wręcz ;)

 

Niestety, jak to bywa - nie wszystko chciało iść po mojej myśli. Co prawda zblackdartowałem Halbarada (jego sztandar jest dość irytujący, zwłaszcza, że Denethor zdaje wtedy automatem testy Męstwa i robi się trochę gięty :D), natomiast na tym skończyły się sukcesy. Moje jednostki nie potrafiły zaszarżować Umarlaków, Witch King nie wygrał kolejnego heroica, wpadł na niego Legolas i do spółki z Rangersami i Umarlakami ubił Nazgula w jedną turę. Pierwszą stratę Kat zanotował mniej więcej w 5 turze walki wręcz - wynik zadziwiający zarówno dla mnie, jak i mojego przeciwnika ;)

 

Shadow Lord też nie potrafił zbytnio poczarować. Shagrat wygrał jedną walkę.. Na prawym skrzydle Tracker Ridersi przebili się przez pierwszy szereg! I doszedłem tam nawet do WoMTów :D

 

Wojtek, wobec braku celów do zabijania wręcz, pozajmował sobie ćwiartki i wypełnił cały scenariusz.

 

Ogółem bitwa była bardzo sympatyczna, zapamiętam ją na długo nie ze względu na tragiczny dla mnie wynik, ale właśnie atmosferę - miło było wreszcie spotkać Kata i jego AotD :P Serdeczne dzięki za najprzyjemniejszą na turnieju bitwę.

 

Wynik: 0:20

Kat przed bitwą
Kat przed bitwą
Wystawienie obu armii
Wystawienie obu armii
Niestety, ostrzał RoGów w ciemnidło był skuteczniejszy niż ten Trackersów
Niestety, ostrzał RoGów w ciemnidło był skuteczniejszy niż ten Trackersów
Pierwsze walki, Halbarad poszedł z Black Dartów
Pierwsze walki, Halbarad poszedł z Black Dartów
WK odszedł, Morki nie potrafią wygrywać walk
WK odszedł, Morki nie potrafią wygrywać walk
Tylko tutaj Mordor coś zdziałał ;)
Tylko tutaj Mordor coś zdziałał ;)

Teraz garstka zdjęć z bitew:

Kalins - gracz & Janek - niesamowity generetor szóstek (oraz jak podejrzewamy prawdziwy think tank tej pary)
Kalins - gracz & Janek - niesamowity generetor szóstek (oraz jak podejrzewamy prawdziwy think tank tej pary)
Duży Brat - Eomer121 w bojowym nastroju
Duży Brat - Eomer121 w bojowym nastroju
Jagoodka
Jagoodka
Kalins rozstawia armię
Kalins rozstawia armię
Lurtz15 gra na pierwszym stole
Lurtz15 gra na pierwszym stole
YEELLOW na pierwszym planie i Balin na drugim
YEELLOW na pierwszym planie i Balin na drugim
Kijanka zadowolony z życia
Kijanka zadowolony z życia
Tradycyjny wałek Gondoru
Tradycyjny wałek Gondoru
YEELLOW przeciąga się
YEELLOW przeciąga się
Leśniaki Ajas'a
Leśniaki Ajas'a
Ostatni stoł - czyli miejsce gdzie rodzą się ci, którzy będą nas klepać za jakiś czas
Ostatni stoł - czyli miejsce gdzie rodzą się ci, którzy będą nas klepać za jakiś czas
Jaki jest Ugluk, każdy widzi
Jaki jest Ugluk, każdy widzi
Znalazł się nawet jakiś miłośnik balist
Znalazł się nawet jakiś miłośnik balist
Kalins hipnotyzuje przeciwnika
Kalins hipnotyzuje przeciwnika
Lenna Kijanki
Lenna Kijanki
Serpenci wraz z SL'em
Serpenci wraz z SL'em
Czuwała nad nami Matka Teresa ;)
Czuwała nad nami Matka Teresa ;)
Kawaleria leśnych wbija się w siły Mordoru
Kawaleria leśnych wbija się w siły Mordoru
Nawet Theoden wpadł na chwilę
Nawet Theoden wpadł na chwilę
Kubbek i jego morderczy Harad
Kubbek i jego morderczy Harad
_
Roh... znaczy się Outy MM'a
Roh... znaczy się Outy MM'a
Eomer vs MM
Eomer vs MM
''No... e... tego... ja tu przesuwam... te...no...yyy... figurki!''
''No... e... tego... ja tu przesuwam... te...no...yyy... figurki!''
Jawor zadowolony z siebie
Jawor zadowolony z siebie
Czytanie rozpisek przeciwnika i rozstawianie przed II bitwą
Czytanie rozpisek przeciwnika i rozstawianie przed II bitwą
Darulus tańczy na stole dla Jagoodki
Darulus tańczy na stole dla Jagoodki

NOCNE MANEWRY

 

Ajas:

Nocleg w szkole oferował nam ogromne ilości miejsca, dzięki czemu można było spokojnie zagrać w pokera (na szczęście nikt nie poszedł z torbami i obyło się bez strzelaniny, jak w westernach), Junglee Speed'a (Ven dostał head shoot'a, którego nie obronił fate'em) czy nawet w piłkę nożną (choć grali na boso nikt nie umarł z powodu toksycznych wyziewów) na sali gimnastycznej. Dwie sale noclegowe pozwoliły na rozlokowanie wszystkich graczy, zdobyto nawet materace do spania (!).

 

Czas spędziliśmy również, jak zawsze na dyskusjach o LotR'ze (omawianie wpływu nowości z Isnegardu/Dunlandu i Rohanu na grę) i sprawach ogólnych takich jak określenie tego, co należy zrobić by zyskać miano „największego buraka na turnieju" ;) Mordor, co jakiś czas dreptał do nas i siadał na chwilę, by powiedzieć z pełnym przekonaniem, że „Już czas chyba się położyć.." :D Od strony zaplecza gastronomicznego do pełni szczęścia brakowało tylko opiekacza (turniej bez tostów jest niepełny), był czajnik, więc można było się pożywić czymś ciepłym, co może w LotR'owych kręgach uchodzić za jedzenie (np. Ismaril'owa zupka typu rosół bez aromatu z kurczaka i czegokolwiek, co mogło by mieć chociaż nikłą szansę na styczność z rosołem) :)

 

Pojawiła się jak zawsze mini ekipa zapaleńców WotR'a która rozegrała bitewkę (zwycięstwo elfów pod dowództwem Balina nad Morią Haby), sporym zainteresowaniem cieszyła się gra Heroes III (mój pojedynek przeciw Ven'owi, czyli Lochy vs Forteca). Następnego dnia bitwy rozpoczynaliśmy o 9:30 więc można było się spokojnie wyspać, choć Balina trzeba było zawlec do stanowiska sędziowskiego, gdzie gorszył młodszych graczy swoja golizną... na szczęście w miarę szybko zorientował się, że czegoś mu brakuje ;)

 

eomer:

Rozpoczęło się oczywiście od rozmów na różne tematy - początkowo analiza poprzednich bitew, później myślenie nad taktyką na następne.. i oczywiście rozkminy nad uzyskaniem „buraka turnieju" - prym wiódł oczywiście Haba i jego magiczne podejście do gry :D

 

Strona gastronomiczna - no, nie obyło się bez moich standardowych komentarzy nt. zupek instant, pokroju Gorącego Kubka (pozdrawiam KayG - wszystko muszę skomentować :D), ale sam nie byłem lepszy, bo objadałem się przez te dwa dni różnymi rzeczami na szybko ;)

 

Dalsza część nocki - Ven nagle ogarnął piłkę do nogi i postanowiliśmy zagrać mały meczyk na hali. Wobec braku normalnych butów (poza mną) musieliśmy grać boso - zwłaszcza wygrał Ven, który postanowił nie ślizgać się w skarpetkach :P

Składy: Abidal - Jawor, Kat, eomer - Ulryk; przeciwnicy Haba - KayG, Bartos, Kamikaze -  Balin, Ven (zmiany w locie następowały u przeciwników)

 

Nikt nie liczył wyniku, liczyła się zabawa. Jako pierwszy zdecydowałem się zrzucić odzienie w postaci koszulki, aby nie pocić się zanadto - oczywiście żaden z siedzących na trybunach nie raczył koszulki zabrać z powrotem po meczu :P

Chciałbym szczególnie wyróżnić Jawora, który błyszczał techniką, Kata - za wyważenie gry obrona/atak, wiele porządnych klepek ze mną :D i solidny strzał z dystansu oraz Vena za szaleństwa na parkiecie - ale mógłbyś mniej poważnie grać next razem, bo się naprawdę Ciebie boję :D

Ocenę siebie pozostawiam innym - nie uważam, bym ciskał w piłkę jakoś strasznie, ale dość mówić - ocenić może reszta.

 

Gra w pokera, odmiana Texas Hold`em - tutaj eomer musiał pokazać pazur :P jedyna rzecz, gdzie mogłem pokazać jakiegoś skilla (niestety, ale w grze bitewnej nie jest to dla mnie wykonalne, wbrew opiniom Ajasa czy Christo, który też zaczyna mnie i mojego pecha rozkminiać :D). Moimi przeciwnikami w pierwszej rozgrywce byli (od mojej lewej): Haba, Kamikaze, Abidal, Balin, Jawor i KayG (jeśli zamieszałem kogoś, to wybaczcie :D). Haba chciał nas koniecznie rozklepać, natomiast jego agresywna gra nie przyniosła rezultatów i odpadł pierwszy :P Następnym do odpadki był bodaj Abidal. KayG także nie wytrzymał - za dużo call`ów i odpadka ;) Balin do pewnego momentu prowadził, ale kilka rozdań i został pozbawiony wszystkich żetonów. Jako, że na koniec zostałem sam z Kamikaze, postanowiliśmy się umówić na podzielenie wygranej puli - Kamikaze, z racji tego, że pożyczał pieniądze od Balina, wziął nieco większą część (nie zależało mi aż tak na wygranej, bardziej na samej grze, poza tym pilnowałem porządku jako starszyzna :D).

 

W przerwie Mordor postanowił ułożyć wieżę z żetonów (było ich, zdaje się, 300) - co mu się udało. Efekt na załączonej fotografii, ładnie się wsio rozsypywało :P

Druga rozgrywka - Abidal, Kat, Jawor, KayG, Kamikaze i ja. Kat ciągle foldował karty, chcąc utrzymać korzystny stack - niestety, żetony się kurczyły (sorry za to zamieszanie w jednej sytuacji z dużą ciemną :D), Abidal dłuższy czas prowadził po zgromadzeniu wielu żetonów na mnie, KayG tym razem wyciągał bardziej trafne wnioski. Jawor szalał, ale odpadł szybko - Kamikaze znów dawał radę. Na koniec jednak zostałem znów ja z mniejszą ilością żetonów i tym razem KayG, który zdecydowanie prowadził, chcąc wykończyć mnie dużymi zakładami w ciemno.

 

Ostatnie rozdanie wyglądało tak: ja 10, 4, KayG 10, 8 - na flopie dwie dziesiątki, stawiam zakład, Re-raise Krzyśka w wysokości mojego all-in`a, check - niestety moja przegrana, natomiast jak mówiłem - liczyła się dla mnie dobra zabawa, poza tym po dwóch rozgrywkach byłem 5 zł do przodu :P

 

Chciałbym podziękować wszystkim obserwatorom naszej gry - Yellowwowi za ciągłe zasypianie, Mordorowi za skupienie podczas układania chipów, Jagodzie za doping, Habie za pozdrawianie babci laczków i podbieranie żetonów :D Ajasowi za smęcenie na grę. Mam nadzieję, że udowodniłem Ci, że coś jednak potrafię :P

 

Później nastąpił odpoczynek, regeneracja sił, kąpiel, kolejne rozmowy.. No i pojedynek Ajasa z Venem w HIII. Sam miałem ochotę zagrać, natomiast wobec poziomu zawodników postanowiłem nie „compete`ować"- dostałbym pewnie po tyłku od bardziej doświadczonych graczy. ;)

Miweq i Kat
Miweq i Kat
Nocny Klub Dyskusyjny
Nocny Klub Dyskusyjny
Mecz LotR'owców
Mecz LotR'owców
Kijanka
Kijanka
Haba i Balin
Haba i Balin
Kat włącza nadświetlną...
Kat włącza nadświetlną...
Ven po stracie bramki
Ven po stracie bramki
Jako, że jest kryzys grali na boso
Jako, że jest kryzys grali na boso
Tylko Mordor znalazł w sobie żyłkę Bob'a Budowniczego...
Tylko Mordor znalazł w sobie żyłkę Bob'a Budowniczego...
...ale do zburzenie to już każdy był chętny ;P
...ale do zburzenie to już każdy był chętny ;P
Bęc...
Bęc...
Zabawa dla dzieci z postępującym ADHD czyli Junglee Speed
Zabawa dla dzieci z postępującym ADHD czyli Junglee Speed
Wspólne przebywanie zbliża ludzi ;)
Wspólne przebywanie zbliża ludzi ;)

DZIEŃ DRUGI

 

Piąta Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Rafał „Mordor_ASR" Zarębski

Armia: Shadow Lord (koń), dobosz orków, Shagrat War Leader, nadzorca orków, ork (sztandar), ork (włócznia, tarcza), 20x tropicieli orków, 19x orków z Morannon (tarcza) i 19x orków z Morannon (tarcza, włócznia)

 

Tym razem przyszło nam przeprowadzać dwóch beznadziejnych posłańców (F1, D5 itd.). Rafał od początku marudził, że od razu przegra, ale tak naprawdę to ja zlamiłem tą bitwę. Rozstawiłem moja armię przy lewej krawędzi - zaś posłańców po prawej - chcąc po zaatakowaniu trzonu armii Mordora przemknąć się prawą flanką.

 

Legolas skutecznie strącał posłańców Rafała, tak jak on to przewidział. Strzelanie do SL'a nie przynosiło skutku, Rumil w walce strasznie kiepsko walczył - czasem mając 4 ataki na 2 morki nie zabijał żadnego, a i czasem nawet po zmuszeniu wroga do przerzutu „6" przegrywał walkę. Galadriela niezbyt skutecznie dręczyła SL'a. Zbyt późno spróbowałem uciec moimi posłańcami od wrogów - niemniej nie byli oni bez szans - w pewnej chwili obaj odpalili heroiczne walki mając przeciw sobie po jednym morku, a po swojej stronie rycerza Galadhrimów - wygrywając obie walki nie zabiłem mając 6 kości żadnego z morków - gdyby udał mi się ten zabieg spokojnie zwiał bym moimi posłańcami. Później przegrywając pierwszeństwo jeden z moich posłańców zginął w ogromnym otoczeniu, zaś drugi niebywałym fartem wywalczył sobie jedną turę życia więcej (co i tak poczytuję sobie jako niebywały sukces, jak na takie plewne statystyki posłańca).

 

Później mieliśmy do czynienia z regularną walką o małe punkty, co i tak zakończyło się remisem.

 

Wynik: 10:10

MordorASR przed bitwą
MordorASR przed bitwą
Leśniactwo w szyku bojowym
Leśniactwo w szyku bojowym
Natarcie rusza...
Natarcie rusza...
Łucznicy nadgryzają posłańców
Łucznicy nadgryzają posłańców
Masa morannonów osłania posłanców
Masa morannonów osłania posłanców
...6'' wystarczy dla miotanek
...6'' wystarczy dla miotanek
Pole bitwy z lotu ptaka
Pole bitwy z lotu ptaka
Posłańcy Mordora chcą przemknać się bokiem...
Posłańcy Mordora chcą przemknać się bokiem...
Trzon armii również się zbliża
Trzon armii również się zbliża
Czas na walkę
Czas na walkę
Łucznicy zabiją posłańców
Łucznicy zabiją posłańców
Orkowie z Morannon biegną do moich posłańców
Orkowie z Morannon biegną do moich posłańców
Ostatni 'Deadly Shoot' i ostatni posłaniec umiera
Ostatni 'Deadly Shoot' i ostatni posłaniec umiera
Orkowie stawiają zaciety opór...
Orkowie stawiają zaciety opór...
Otoczeni posłańcy dołączają do walki i odpalają ''Heroic Combat''...
Otoczeni posłańcy dołączają do walki i odpalają ''Heroic Combat''...
...które guzik dają...
...które guzik dają...
Jeden z posłańców jeszcze żyje...
Jeden z posłańców jeszcze żyje...
...a teraz już nie ;(
...a teraz już nie ;(
Rumil przeżywa apogeum swojego pecha...
Rumil przeżywa apogeum swojego pecha...
Shagrat i Legolas bawią się w berka
Shagrat i Legolas bawią się w berka
_
No i całe zamieszanie skończyło się remisem...
No i całe zamieszanie skończyło się remisem...

Piąta Bitwa eomera:

 

Przeciwnik: Łukasz „Ismaril" Zarębski

Armia: Gandalf Szary, Legolas (zbroja, płaszcz elfów), Beregond, Eowina (koń, tarcza, miotka, zbroją), 15x wojownik z Minas Tirith (łuk), 12x wojownik z Minas (tarcza, włócznia), 15x gwardzista Pałacu Fontanny (tarcza), 4x rycerz z Minas (tarcza)

 

Posłańcy - faktycznie, D5 to był tutaj żal z leksza ;) Zwłaszcza, że blasty pośrednie - S3, bezpośrednie - S5. Nie widziała mi się tutaj gra z tak złożonym Gondorem.

Zaskoczył mnie fakt, że Łukasz zagrał akurat na WoMTach z łukami - natomiast sprawdzało się to zapewne przyzwoicie.

 

Ismaril posłał swoją konnicę za wzgórze po mojej prawej stronie, ja natomiast szedłem do niego szeroką ławą, strzelając. Z ciekawych akcji - pierwszeństwo w pierwszej turze 1, 1, 1, 2, rzut Ismarila na światło - 1 :P Strzelanie nie przyniosło wielkich strat..

 

Po dojściu należało zwarzywić Gandalfa - został zsapwillowany, natomiast nie udało się ofc złamać kosturka. Następnie WK wykonał heroika, po czym w tej samej turze chciał wykonać heroiczną walkę i wklepać obu posłańcom Łukasza - natomiast pierwszą heroiczną walkę w turze wykonał Ismaril. Gandalf i Legolas wpadli na WK, wklepali mu w jedną turę..

 

Następna tura - udany heroik bodaj Szaraka, blast pośredni do SLa przez Tracki na wargach - dwa tracki zginęły, dwa zleciały z wargów, eSeL ofc rzucił jedynkę i dwójkę na Fate - papa casterzy :P

 

Próbowałem jeszcze dopchnąć się posłańcami do krawędzi Ismarila - niemalże się udało, jednak Gandalf commandował z darmowego Willa na tyle skutecznie, że nie dałem rady wyjść posłańcami.

 

Ogółem wiele błędów własnych sprawiło, że konnica Ismarila mogła przez większą część gry stać za wzgórzem i czekać na moje ruchy ;)

 

Dziękuję za grę, no i mam nadzieję zajrzeć w końcu na któryś z turniejów w Świdniku ;)

 

Wynik: 1:19

Ismaril wystawia swój Gondor
Ismaril wystawia swój Gondor
Mordor gotowy do walki
Mordor gotowy do walki
Wojska podchodzą do walki wręcz
Wojska podchodzą do walki wręcz
Heroiczna walka WK - niestety, nieudana
Heroiczna walka WK - niestety, nieudana
Trackersi na wargach i SL jeszcze chwilkę stali...
Trackersi na wargach i SL jeszcze chwilkę stali...
..ale za moment ich zdmuchnęło
..ale za moment ich zdmuchnęło
Posłańcy starają się przebić..
Posłańcy starają się przebić..
..jednak commandy Szaraka nie pozwoliły im na to
..jednak commandy Szaraka nie pozwoliły im na to

Szósta Bitwa Ajas'a

 

Przeciwnik: Kamil „Arathorn" Nowakowski

Armia: Vrasku, 2x kapitan Uruk - hai (tarcza), szaman Uruk - hai, 2x oddział saperski Uruk - hai (pochodnie), 15x wojownik Uruk - hai (tarcza), 15x wojownik orków (tarcza, włócznia), 3x wojownik Uruk - hai (pika), 5x wojownik Uruk - hai (kusza), 4x jeździec wargów (tarcza) i berserker Uruk - hai.

 

Ostatnią potyczką była bitwa z Arathornem. Scenariusz zakładał zdobycie wrogiego obozu umieszczonego w wybranym narożniku. W końcu trafiłem na armię z którą mogłem śmiało postrzelać -  żadnych tam katapult, czy SL'ów - Isengard z ekstrawaganckim dodatkiem w postaci 2 ekip saperów. Arathorn dotkliwie odczuł elficką salwę tracąc w jednej z serii, aż czterech kuszników, co poważnie nadszarpnęło jego możliwości strzeleckie. Prawą flanką posłał wilczych jeźdźców na których czekał mały oddział z GotGC skryty w lesie tak, by pozbawić wroga w ataku bonusów kawaleryjskich.

 

Morderczy ostrzał nieubłaganie zbliżał siły Arathrna do złamania. Posiadałem już ogromną przewagę w zbliżającym się starciu wręcz - i w tym momencie, Arathorn zaskoczył mnie pewnym zabiegiem taktycznym, jakim było... wycofanie się z podnóża górki na której stali miotający nożami wojownicy Rumila, skupienie się wokół bomb i... odpalenie ich wybijając prawie całą armię na miejscu. Vrasku, który stał w oddali wraz z niedobitkami wilków został zabity przez garstkę elfów. W tym monecie Arathorn był przekonany, że gra się kończy - ale nie doczytał regulaminu - jeśli chciałem, mogłem kontynuować grę, co oczywiście zadeklarowałem i razem uznaliśmy, że spokojnie Legolas w czasie pozostałych 50 minut dotrze do obozu wroga ;)

 

Wynik: 20:0

Arathorn przed bitwą
Arathorn przed bitwą
Leśniaki stawiają na ostrzał
Leśniaki stawiają na ostrzał
Siły Isengardu nadciągają
Siły Isengardu nadciągają
Wargowi Jeźdźcy stosują manewr oskrzydlający
Wargowi Jeźdźcy stosują manewr oskrzydlający
24'' od wroga to dobra pozycja dla leśniaków ;)
24'' od wroga to dobra pozycja dla leśniaków ;)
Największy koks mojej rozpiski ;)
Największy koks mojej rozpiski ;)
Uruki biegną na złamanie karku
Uruki biegną na złamanie karku
Ostrzał lżej opancerzonych modeli trwa
Ostrzał lżej opancerzonych modeli trwa
Ork pod delikatną sugestią Sentinela tańczy na murze
Ork pod delikatną sugestią Sentinela tańczy na murze
Elfy strzelają do szamana
Elfy strzelają do szamana
Dzięki długim łukom brejk uruków jest coraz bliżej
Dzięki długim łukom brejk uruków jest coraz bliżej
Potyczka w lesie
Potyczka w lesie
Wycianie wilczków
Wycianie wilczków
Rozbite uruki docierają do skarpy...
Rozbite uruki docierają do skarpy...
Bomby straszą z oddali
Bomby straszą z oddali
Uruki przejawiają tendencje samobójcze
Uruki przejawiają tendencje samobójcze
Zadowolony Arathorn tuż przed odpaleniem bomb
Zadowolony Arathorn tuż przed odpaleniem bomb
Docinanie wilków
Docinanie wilków
Elfy nadciągają do obozu wroga
Elfy nadciągają do obozu wroga
Ostatnia walka wilków
Ostatnia walka wilków

Szósta Bitwa eomera:

 

Przeciwnik Jakub "OrcSlayer" Krochmal

Armia: Galadriela, Legolas (zbroja, płaszcz), Gwaihir, 1x Galadhrim (sztandar), 3x gwardzista Pałacu Galadhrimów, 19x wojownik leśnych elfów (broń miotana), 5x wojownik leśnych elfów (włócznia), 15x wojownik leśnych elfów (łuk, włócznia)

 

Trafienie na kolejne leśniaki wcale mnie nie zdziwiło ;) W dzisiejszych czasach jest to jedna z głównych armii turniejowych ;) OrcSlayer wybrał natomiast rozpiskę, którą pamiętam, że poleciłem wziąć na turniej, pisząc posta w odpowiednim temacie na forum ;)

 

Rozstawienie standard - ja Morki->Tracki->Morgule->SL+bohaterowie, Kuba Miotki->włócznie->Gala+Gwaihir. Zmuszony byłem biec do przeciwnika, co sugerował scenariusz - zajęcie obozu wroga. Zostawiłem pojedyncze modele w swoim rogu, aby żaden elf nie próbował tam dopaść.

 

W strzelaniu szło nam obu standardowo - padły jakieś pojedyncze modele. Po moim dojściu do przeciwnika OrcSlayer popełnił podstawowy błąd - nie odbijał heroików, których celem było zablokowanie miotanek przeciwnika. Znów ukazały się wspaniałe rzuty - morki nie potrafiły wygrać walki z leśnymi, te zaś miały problem z rzuceniem szóstki, by zwoundować mój pierwszy szereg.

 

Gwaihir dostał kilka commandów i został wycofany do rogu stołu, aby nie podleciał mi gdzieś do walki. Prawym skrzydłem pobiegły Tracki na wargach, na chwilę znalazł się tam też Witch-King, którego celem był Gwaihir. Orzeł znów dostał serię commandów tak, by znaleźć się w zasięgu WK - ten zaszarżował go i oczywiście.. przegrał walkę, 2, 2, 3 i pozdrów babci laczki :P Natomiast w następnej turze Shagrat i Gwaihir zadeklarowali heroiczny ruch. Bohater przeciwnika wygrał, jednak nie zdał Męstwa po breaku ;) Mogłem więc zająć się Legolasem. Sap will/command i jedziemy z leśniaczkiem :P

 

OrcSlayer stwierdził, że jeśli zginie książę Mrocznej Puszczy, poddaje bitwę - tak właśnie się stało. Szczerze żałuję, że nie dokończyliśmy - ale taka była wola przeciwnika.

 

Niemniej trochę punktów mi padło, więc masakrą wprzód się nie skończyło ;)

 

Dzięki za bitwę, za fair play i zdrowe podejście do gry :)

 

Wynik: 19:1

OrcSlayer przed bitwą
OrcSlayer przed bitwą
Mordor znów biegnie, tym razem jednak ściąga coś z łuków
Mordor znów biegnie, tym razem jednak ściąga coś z łuków
Walka rozgorzała na całego
Walka rozgorzała na całego
Gwardzista Galadhrimów wygrywający z WK
Gwardzista Galadhrimów wygrywający z WK
..i jeszcze raz to samo ;)
..i jeszcze raz to samo ;)
Gwaihir po dwóch commandach wygrał walkę z szarżującym WK, ale uciekł w następnej turze
Gwaihir po dwóch commandach wygrał walkę z szarżującym WK, ale uciekł w następnej turze

Podsumowanie Turnieju

 

Ajas:

Turniej Mitrila będę wspominał bardzo miło, gdyż jadąc bez większych planów, co do wysokiej lokaty zająłem z Dużym Bratem solidne 6 miejsce. Rewelacyjną sprawą było spotkanie się z innymi redaktorami (Viruk'iem, Haldir'em, Bart'im, Kalins'em, MM'em i Ismaril'em) szkoda tylko, że zabrakło Luckero, a mielibyśmy komplecik.

 

Wszystkie bitwy mijały mi spokojnie i rozgrywałem je z dużą przyjemnością, przeciwnicy byli sympatyczni i w większości mi znani. Sędziowie popisali się wysokim poziomem umiejętności i co dla mnie ważne, rozstrzygali wszelkie kłopotliwe kwestie bardzo szybko. Choć scenariusze miejscami były zbyt zakręcone, to nie zdarzyło mi się narzekać na brak czasu.

 

Miejscówka była na medal - bardzo blisko mieliśmy sklep, bankomat i pizzerię - czyli to, co na turnieju wyjazdowym jest bardzo ważne ;) Szkoda tylko, że niedziałające metro znacząco utrudniało dotarcie.

 

Powrót do domu znacząco utrudniła nam pani z okienka PKP - podając błędną godzinę odjazdu z Wawy i niewłaściwy peron -.- później na domiar złego mieliśmy zmianę peronu, a w gniazdka w samym pociągu nie działały, więc epicki plan gry w Heroes III zakończył się fiaskiem. Wracając Ven i Haba rzecz jasna, jak zwykle zasnęli, więc nawet nie miałem z kim gadać ;)

Warzywo zwane Prosiaczek vel Haba
Warzywo zwane Prosiaczek vel Haba
Warzywo zwane Ven
Warzywo zwane Ven

Na koniec pragnę podsumować epickie osiągnięcia Merrego (no chyba, że był to Pippin - zdania są podzielone):

  • przeżycie 2/6 bitew
  • zabicie w walce wręcz 2 morków
  • przyjęcie na klatę 4 placków z katapulty (przeżycie każdego z nich bez szwanku)
  • trzykrotne zdanie „Stand Fast!" za część armii
  • sześciokrotne zdumienie moich przeciwników swoją obecnością w armii ;)

 

eomer:

Podobnie jak partner, turniej mogę ocenić pozytywnie. Jeśli chodzi o organizację, sędziowanie, atmosferę, miejscówkę, nocleg i nocne manewry - same pozytywy. Polecam jedynie trochę mniejsze kombinowanie ze scenami, ale te z tego, co kojarzę, ogarniał MM :P

 

Bliskość marketu i pizzerii - świetna rzecz, można było zjeść i napić się do woli ;)

 

Natomiast wynik - możliwe, że tak, jak mówi Christo, wiele osób dałoby sporo za taki wynik, jak nasz - ja natomiast uważam, że z takimi rozpiskami powinniśmy zająć bardziej godne miejsce. Nie miałem aspiracji do zwycięstwa w tym turnieju, niemniej - uważam, że nawet na to było nas stać, gdyby nie moja (Ajasa w kilku momentach także) nieudolna gra i niefart w kostkach. Nie zmienię swojego negatywnego podejścia do własnego skilla - cóż, zdarzają się tacy ludzie i nawet tym, którzy mi dobrze życzą, pozostaje się po prostu do mnie przyzwyczaić :P

 

Niemniej - jestem zadowolony z uczestnictwa, z przyjemnych bitew bez spin, spędzenia nocki w taki sposób, w jaki bym sobie tego życzył (łącznie ze spokojnym snem) no i przede wszystkim - ze spotkania kolejny raz znanych (i nieznanych do tej pory) ludzi, dla których głównie jeżdżę na większe turnieje ;)

 

Miło wspominam także powrót z turnieju - jazdę przeładowanym 504 z ekipą lubelsko-świdnicką (pozdro Thrall i jego ogarnianie kierunków :D) oraz przesiedzenie godzinki z ekipą poznańską, którzy to ludzie wymietli, nie spoglądając na tablicę odjazdów (niemniej pozdro dla babki z kasy, która podała złą godzinę odjazdu pociągu :D).

Lenna nadciągają...
Lenna nadciągają...
...południowcy również
...południowcy również
Mordor Eomer121'a
Mordor Eomer121'a
a Darulus dalej tańczy...
a Darulus dalej tańczy...
Outy - jak my ich kochamy...
Outy - jak my ich kochamy...
Darulus wciąż tańczy...
Darulus wciąż tańczy...
Walka o górkę
Walka o górkę
Haradrimowie vs Lennicy
Haradrimowie vs Lennicy
Niech gondorczycy biegną - haradrimowie postrzelają
Niech gondorczycy biegną - haradrimowie postrzelają
Wir krasnali i morków
Wir krasnali i morków
Ajas widząc ilość armi z katapultami żałuje gry nimi na DMP...
Ajas widząc ilość armi z katapultami żałuje gry nimi na DMP...
Lurtz15 vs Pluto
Lurtz15 vs Pluto
Magiczna sztuczka...
Magiczna sztuczka...
...ze znikajacym Habą!
...ze znikajacym Habą!
Black Guardzi jakby mniej popularni...
Black Guardzi jakby mniej popularni...
Harad Ugluk'a
Harad Ugluk'a
Jawor vs Kat
Jawor vs Kat
Darius klepie jakiś Mordor
Darius klepie jakiś Mordor
Leśniaki Ven'a
Leśniaki Ven'a
YEELLOW vs Kalins
YEELLOW vs Kalins
_
Daniel myślący
Daniel myślący
Gondor Ismaril'a
Gondor Ismaril'a
Kalins i Janek
Kalins i Janek
Duży vs Pablo
Duży vs Pablo
MM i Eomer121
MM i Eomer121
Harad Ven'a
Harad Ven'a
Jagoodka i Christo
Jagoodka i Christo
Jeden z nielicznych Isengardów
Jeden z nielicznych Isengardów
''Nie wiem Glor... może spytaj tego kto pisał scenariusze...''
''Nie wiem Glor... może spytaj tego kto pisał scenariusze...''
Jeden z wielu Undying'ów
Jeden z wielu Undying'ów
Lenna Kalins'a
Lenna Kalins'a
''Ej Łukasz! a Kubbek to ma gięte rzuty, to nie fair!''
''Ej Łukasz! a Kubbek to ma gięte rzuty, to nie fair!''
Haba wałuje (to nic, że nie w swojej grze ;)
Haba wałuje (to nic, że nie w swojej grze ;)

Wyniki turnieju (z pozdrowieniami od Christo):

  1. Michał „Glorfindel" Molenda i Daniel „isengard1" Derda
  2. Andrzej „Ven" Reszelski i Adrian „haba" Brygarczyk
  3. Marcin „Duży" Włodarski i Bartosz „bartos107" Federowicz
  4. Paweł „Pablo" Kozłowski i Jakub „Kubbek" Charmo
  5. Wojciech „Pluto" Pluciński i Michał „ugluk" Ławniczak
  6. Adam „Ajas" Sokół i Marcin „eomer" Naprawski
  7. Wojciech „Thrall" Koper i Jagoda „Jagooodka" Machajek
  8. Radosław „Kamikazee" Góra i Dariusz „Darius" Gniadek
  9. Łukasz „Ismaril" Zarębski i Rafał „Mordor_ASR" Zarębski
  10. Wojciech „Kat" Cenkar i Michał „miweq" Węgrzyn
  11. Piotr „Jawor" Jaworski i Krzysztof „KayG" Gralewski
  12. Franciszek „Wróbelek" Wróbel i Kamil „Kamillos" Osiecki
  13. Szymon „Lurtz15" Cydzik i Mikołaj „Kijanka" Żaboklicki
  14. Michał „Dunedain" Pawłowski i Maciej Felczak
  15. Michał „Yeellow" Jaworski i Olgierd „Variag" Sawicki
  16. Michał „Kalins" Kaliński i Dariusz „darulus1" Dąbkowski
  17. Łukasz „Abidal" Nowak i Robert „Ulryk" Młotkowski
  18. Piotr „Grunthor" Kisielewski i Jarosław „Yar-chan" Bobynko
  19. Kamil „Arathorn" Nowakowski i Jakub „OrcSlayer" Krochmal
  20. Oskar „Hajmon" Kida i Mikołaj „Kidziak" Kida
  21. Jakub „Lucky95" Szczypiński i Paweł „Pablof" Smyk
Sędziowie przed ogłoszeniem Top 3
Sędziowie przed ogłoszeniem Top 3
Ogłoszenie wyników
Ogłoszenie wyników
Było nas całkiem sporo
Było nas całkiem sporo
Oczekiwanie pełne napięcia
Oczekiwanie pełne napięcia
Młodsi gracze również czekają
Młodsi gracze również czekają
Kalins czuwa nad wszystkim
Kalins czuwa nad wszystkim
Trzecie miejsce - Bartos107 & Duży
Trzecie miejsce - Bartos107 & Duży
Miejsce drugie - Haba i Ven
Miejsce drugie - Haba i Ven
Miejsce pierwsze - Daniel1 i Michał Molenda
Miejsce pierwsze - Daniel1 i Michał Molenda
MM - ''to mam... to mam... to też...''
MM - ''to mam... to mam... to też...''
Life is an art of choice...
Life is an art of choice...
Haba - ''hej Ven... chcesz może coś kupić'' ;)
Haba - ''hej Ven... chcesz może coś kupić'' ;)

Odpowiedzi do testu wiedzy:

1. w dniu testu 2911, obecnie 2,939 ale to się może zmienić do dnia publikacji

2. 4

3. Tufzog

4. szary antracytowy

5. 10/20

6. 23.01.2008

7. Ajas - Adam, Barti - Bartek, Haldir - Wiktor, Ismaril - Łukasz, Kalins - Michał, Kubbek - Kuba, luckero - Łukasz, Michał Molenda - Michał, Viruk - Wojtek

8. Off

9. mordorski troll

10. szogun

Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: @Kalins / @Redaktor Naczelny   |  
Data: 03.03.2010, 13:45

Świetny, świetny raport Panowie - naprawdę kawał dobrej roboty i tym samy wyznaczyliście wysoki standard. Dziękuje :)

Dodał: @Viruk / @Redaktor   |  
Data: 02.03.2010, 12:02

Bardzo zacny raport, szacunek dla autorów za wkład pracy w przygotowanie tak dużej ilości zdjęć i ciekawych opisów bitew.

Dodał: ~Turek / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 28.02.2010, 14:30

Świetny Artykuł :)

Rozbroiła mnie podstawka WK :D

Dodał: ~patrykares / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 27.02.2010, 18:58

Jeden z najlepszych artykułów na mitrilu. Świetnie że jest taka duża ilość zdjęć.

Dodał: ~Kamikaze / ~Giermek Balina   |  
Data: 27.02.2010, 15:55

Art świetny, bardzo dużo fotek i bardzo przyjemny styl pisania ;)
Jedyne do czego się mogę doczepić to Żołądkowa i Tyskie na jednym zdjęciu;p
Gratulacje panowie

Dodał: ~Draigar123 / ~Giermek Balina   |  
Data: 27.02.2010, 15:28

Jeden z wielu raportów które lubi się czytać, za rok trza będzie w końcu odmalować ten Gondor i się pojawić... :P

Dodał: /   |  
Data: 27.02.2010, 12:09

Świetnie się czytało ;)

Dodał: /   |  
Data: 26.02.2010, 22:27

Arathorn terrorysta-samobójca.

Dodał: *Salem / *Sztygar   |  
Data: 26.02.2010, 22:04

No gratki panowie.Muszę się raz wybrać na takie spotkanko turniejowe,zawsze sobie obiecuję że pojadę ale praca lub obowiązki w domu zmieniają moje plany.Arcik naprawde fajnie napisany i zilustrowany.

Dodał: ~Imrihil / ~Giermek Balina   |  
Data: 26.02.2010, 21:57

To był Pippin Ajas - prox :P

Ogólnie przyjemny raport - turniej musiał być świetny :)

Dodał: ~Christo / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 26.02.2010, 21:52

Kupa zdjęć. Nie wiedziałem, że robiliście zdjęcia nawet jak graliśmy w piłkę? Do tego dość kolorowy opis z świetnie dobranymi anegdotkami :]
Od siebie mogę tylko podziękować jeszcze raz wszystkim przybyłym.
A Ci co piszą, że żałują, to powiem tak - żałujcie, macie czego ;>

Dodał: ~Abidal / ~Gwardia Drzwi Durina   |  
Data: 26.02.2010, 21:50

135 to też ja xD

Dodał: ~Abidal / ~Gwardia Drzwi Durina   |  
Data: 26.02.2010, 21:47

n azdjęciu numer 112 jestem JA!!! a nie kijanka ;p

Dodał: ~Kat / ~Treser Balrogłw   |  
Data: 26.02.2010, 21:37

"miło było wreszcie spotkać Kata i jego AotD :P Serdeczne dzięki za najprzyjemniejszą na turnieju bitwę"

no i dla takich cytatów ze fajnie się ze mną gra mogę ta grę jeszcze nazywać towarzyska :)

co do pilki... no dziekuje za komplementy... gdyby nie problemy z nosem pewno bym jeszcze czasem zmienił bramkarza :)

a poker... grałem bo obiecałem ze zagram... nie żałuje 5 bo mistrzem nie jestem i jakoś dałem rade ;)

Dodał: ~Sauron / ~Mistrz zardzewiałych zbroi   |  
Data: 26.02.2010, 21:16

No, no, niezły arcik :P

Dodał: @emo. / @Redaktor   |  
Data: 26.02.2010, 20:53

Joo, haba stary gwałciciel :D

Dodał: *gildor / *Sztygar   |  
Data: 26.02.2010, 20:45

Fotka to chyba wiadomo... xD

http://www.mitril.pl/images/photos/1/19/386/16/__b_8c43e80df1a2009ba0000372e26ba0ed.jpg

co do tekstów to nie chce mi się teraz cytować ale szczególnie chodzi mi o podpisy pod obrazkami.
Ogółem świetna relacja i turniej musiał być syty.

Dodał: @Ajas / @Redaktor   |  
Data: 26.02.2010, 20:41

DariuS: chochlik... drukarski ;)
Gildor: Które? ;)

Pozdrawiam, Ajas :D

Dodał: *gildor / *Sztygar   |  
Data: 26.02.2010, 20:31

Nie które teksty tudzież zdjęcia zwaliły mnie na glebę i sprawiły nagły napad śmiechu :)

Dodał: ~melkor / ~Treser wargłw   |  
Data: 26.02.2010, 20:10

bardzo fajny raport

Dodał: ~DariuS / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 26.02.2010, 20:08

yyy... tam jest błąd, bo na fotkach podpisanych Kijanka, w rzeczywistości jest Abidal xD

Dodał: @emo. / @Redaktor   |  
Data: 26.02.2010, 20:08

Dzięki Łukasz :P
Na następny raz popracujemy na pewno nad lepszymi zdjęciami - jednak w ogniu bitwy ciężko robić ciągle ostre fotki ;) Zwłaszcza część moich jest taka hm.. średnia ;)
W każdym razie dziękować miśki :* :D

Dodał: ^Ismaril / ^[Własny wybłr]   |  
Data: 26.02.2010, 20:03

Świetnie było wygrać z autorami raportu ;)

Ale raport przedni, o to chodzi. Mnóstwo zdjęć plus fajne opisy.

Dodał: ~KayG / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 26.02.2010, 19:58

no wreszcie napisaliscie ten znakomity artykul ;] dzieki za gre
Pozdrawiam

Dodał: ~UngaBunga / ~Mistrz zardzewiałych zbroi   |  
Data: 26.02.2010, 19:51

Turniej musiał być naprawdę wspaniały... Teraz żałuję, że nie pojechałem. :(

Dodał: ~Kharna / ~Treser wargłw   |  
Data: 26.02.2010, 19:51

Swietny arcik, szkoda że mnie tam nie było.

Dodał: @michal molenda / @Redaktor   |  
Data: 26.02.2010, 19:45

To jest właśnie to, co Tygryski lubią najbardziej :) Świetnie napisany i doskonale zilustrowany raport. Gratulacje dla Autorów!

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS