Bitwa z dawna oczekiwana
Dodał: Vaeroun
19.03.2011, 20:41
Starcie, które zaplanowaliśmy razem z bratem miało w założeniu przedstawiać jeden z epizodów Ostatniego Przymierza. Jak wiadomo, nie tylko Ludzie brali udział w bitwie pod Gorgoroth, Krasnoludy też miały swój wkład. Ten scenariusz miał być odegraniem nagłego ataku sił ciemności na przemarsz świty jednego z krasnoludzkich władców – armia Mordoru nie może dopuścić do spotkania Elfów z Krasnoludami, żeby Ci nie mogli zawrzeć sojuszu na czas ostatecznej rozprawy z Sauronem. Czy Elfom uda się zdążyć w porę z odsieczą, czy też złym zrządzeniem losu utracą kolejnego sprzymierzeńca?
Zdecydowaliśmy
się na równe punktowo armie, obie po ok. 600 pkt. – w armii Zła
musiało być przynajmniej 2 bezimiennych dowódców. Część armii
Dobra musiała być wydzielona z listy krasnoludów, przy czym musiał
być w niej król, pozostałe punkty miały zostać wydane na Elfy,
gdzie też obowiązkowo musiał się znajdować jeden bezimienny
bohater. Brat reprezentujący sojusz Krasnoludów z Elfami
zdecydował, że podzieli swoje siły po równo jeśli chodzi o ilość
jednostek. Ja miałem w zanadrzu kilka mało sympatycznych pomysłów
jeśli chodzi o wykorzystanie Trolli. Zagraliśmy na planszy o
wymiarach 100x120 cm. Krasnoludy zaczynały do 14 cm wokół centrum
wzgórza, siły Zła od południowej krawędzi. Elfy miały pojawić
się na krawędzi zachodniej. Celem strony Zła w tym scenariuszu
jest zabójstwo krasnoludzkiego króla – nic innego się nie liczy.
Strona Dobra, aby temu zapobiec, musi zlikwidować wszystkie Złe
jednostki. Ustaliliśmy, że chwila w której pojawią się Elfy
będzie losowa – rzuciliśmy 3 razy kością 4-ścienną –
niestety wynik wypadł mało korzystnie dla strony dobra – okazało
się że Elfy pojawią się dopiero w 10 turze – to będzie ciężka
bitwa o przetrwanie!
ROZPISKA:
|
NAZWA JEDNOSTKI
|
ILOŚĆ
|
KOSZT PUNKTOWY
|
|
SIŁY DOBRA
|
|
Król Krasnoludów (broń
2-ręczna, broń miotana)
|
1
|
80
|
|
Wojownik Krasnoludów z
tarczą
|
6
|
54
|
|
Wojownik Krasnoludów z
2-ręcznym toporem
|
6
|
48
|
|
Wojownik Krasnoludów z
łukiem
|
6
|
54
|
|
Chorąży krasnoludów
|
1
|
38
|
|
Kapitan Elfów (ciężka
zbroja, tarcza)
|
1
|
80
|
|
Wojownik Elfów z
włócznią i tarczą (ciężka zbroja)
|
6
|
66
|
|
Wojownik Elfów (ciężka
zbroja, elficki miecz)
|
6
|
60
|
|
Wojownik Elfów z łukiem
(ciężka zbroja, elficki miecz)
|
6
|
72
|
|
Chorąży Elfów (ciężka
zbroja)
|
1
|
44
|
|
RAZEM:
|
2x po 20 jednostek
|
601 punktów
|
|
SIŁY ZŁA
|
|
Kapitan Uruk-Hai z
Mordoru (lekki pancerz, broń dwuręczna)
|
2
|
110
|
|
Troll z Mordoru
|
2
|
200
|
|
Ork z tarczą
|
14
|
84
|
|
Ork z włócznią
|
11
|
66
|
|
Ork z łukiem
|
7
|
42
|
|
Ork z bronią 2-ręczną
|
6
|
36
|
|
Chorąży orków
|
2
|
70
|
|
RAZEM:
|
44 jednostki
|
598 punktów
|
TAKTYKA:
Oskar
(Wolne Ludy)
Na
pewno nie zamierzam grać pasywnie – wprawdzie nie urządza mnie
fakt, że odsiecz nadejdzie tak późno, ale liczę na to, że uda mi
się ubić z pomocą łuczników chociaż czwartą część orków
zanim będę musiał się wycofać – bo na pewno nie planuję
tracić strzał na Trolle – przede wszystkim muszę zmniejszyć
liczebność wroga. Po break’u orkowie będą mniej chętni do
pozostania na polu bitwy.
Cezary
(Armia Ciemności)
Mam
plan zrobić jak najlepszy użytek z moich sztandarów – każdą
walkę ustawię tak, żeby móc ją przerzucić w wypadku klęski.
Kilka bohaterskich walk w odpowiednim momencie również pozwoli mi
skrócić dystans między mieczami moich wojowników, a gardłem
krasnoludzkiego króla. Rozkazy są proste – szarża!
TURY
1-4
Siły
Zła świadome tego, że nie mogą tracić czasu, od razu ruszyły
biegiem w stronę krasnoludzkich umocnień. Ponieważ w pobliżu
trasy przemarszu znajdowała się wyniesiona platforma z widokiem na
większość wzgórza, uznałem, że będzie to najlepsze miejsce dla
moich łuczników. Brat również nie próżnował i posłał 3
swoich łuczników w dół wzgórza żeby zajęli pozycje przy
umocnieniach. Kości wydawały się sprzyjać Dzieciom Durina, jako,
że mroczny pomiot padał od strzał, sam nie będąc w stanie nic
zdziałać – w pewnym momencie część Krasnoludów zdecydowała
się nawet na brawurową akcję i korzystając z utraconego
pierwszeństwa, zaszarżowała na najbliżej wysuniętego orka,
kładąc go na miejscu trupem! Wiadome było
jednak, że trzeba się będzie wycofać…
TURY
5-8
Szczęśliwie
dla strony Dobra w turze 5-tej wypadło jej pierwszeństwo, co
pozwoliło uciec krasnoludom-desperatom z objęć orczej hordy. To jednak nie zniechęciło orków do pościgu. Trolle
wciąż były na tyle daleko że nie mogły zaszarżować, ale
kapitanowie Uruk-Hai mieli tę szansę. Kiedy wszystkie krasnoludy
zostały zajęte walką, oba Uruki do spółki z jednym orkiem
rzuciły się na samotnego krasnoludzkiego tarczownika deklarując
bohaterską walkę, aby jak najszybciej zlikwidować obstawę króla.
Nieszczęsny obrońca padł, potężni dowódcy hordy zaś mogli
związać walką kolejnych obrońców. Pancerze Krasnoludów do
spółki z pełną defensywą okazały się jednak wystarczająco
wytrzymałe, i żaden wojownik Dobra nie zginął już w tej turze.
Kolejna tura również dała pierwszeństwo stronie Dobra, co
pozwoliło na otoczenie Uruk-hai, którzy zapuścili się nazbyt
daleko – do walki włączył się sam król, wiedząc że jest to
jedyna taka szansa na pobicie obu dowódców sił Zła! Orki przerażone możliwością przedwczesnej klęski, z
furią rzuciły się na odsiecz swoim kamratom – do walki włączyły
się nawet Trolle, odciążając jednego z kapitanów. Niestety, o
kolejności rozgrywania walk decyduje gracz z pierwszeństwem –
osaczony Uruk-Hai został posiekany przez króla na plasterki. Jego
towarzysz zdołał się wybronić, chociaż nie był już w stanie
zabić swoich napastników. Mimo tak obiecujących przesłanek dla
strony Dobra, pod koniec tej tury trzecia część krasnoludów była
już martwa. Umówiliśmy się z bratem że sojusznicy będą mogli
czerpać nawzajem korzyści ze swoich sztandarów i bohaterskich
akcji, ale przy liczeniu jednostek na rozpad armii, każdą liczymy
osobno. Krasnoludy były więc niebezpiecznie blisko żeby testować
swoje męstwo… Planem sił Dobra było wycofanie się wzdłuż
wzgórza jak najdalej od Trolli [tutaj zdjęcie 04], inicjatywę
przejął jednak pozostały przy życiu Uruk-Hai, który deklarując
bohaterski ruch rozkazał Trollowi zaatakować króla. Duże było
zdziwienie, kiedy okazało się że bestia przegrała walkę i nawet
została zraniona! W turze 8-mej Krasnoludy nie chciały nadwyrężać
swojego szczęścia i z pomocą królewskiego bohaterskiego ruchu
wycofały się – było to konieczne, zwłaszcza że grupa orków z
drugim Trollem do pomocy zdołała w końcu pokonać samotnego
obrońcę który nie pozwalał im się wspiąć przez całe 3 tury, i
sforsowała wzgórze od Wschodu. [tutaj zdjęcie 05]
TURY
9-12
Bliska
była chwila kiedy mieli pojawić się Elfowie – niektórzy
wojownicy już dostrzegali złote refleksy elfickich pancerzy, odbite
w porannej rosie…. Jak na razie jednak, głównym
zmartwieniem Krasnoludów był przykry fakt że ich liczebność
spadła poniżej połowy stanu początkowego – chcąc powstrzymać
siły Zła jak najdłużej, Oskar pojedynczymi wojownikami starał
się związać walką Trolle, i tylu orków naraz ile to tylko było
możliwe, aby król mógł uciec. Armia Mordoru widząc że nie
przejdzie górą, postanowiła górę obejść.
Połowa orków wiedząc, że za chwilę może wybuchnąć nowy front
na Zachodzie, ulokowała się w oczekującej pozycji przy ruinach,
tak, aby jak najdłużej odseparować sojuszników od siebie nawzajem. Kiedy pojawili się Elfowie, szybko się okazało
że siły Zła zajęły strategiczny przesmyk i nawet kunszt bitewny
Pierworodnych nie pozwalał na szybkie wycięcie sobie drogi do
swojego sojusznika…
TURY
13-16
Sytuacja
zaczynała się robić coraz bardziej nerwowa, kiedy orki dogoniły
Krasnoludów i związały ich walką – było coraz mniej wojowników
mogących osłaniać króla własnym ciałem.
Ciężkie krasnoludzkie pancerze okazywały się niczym dla Trolla,
który miotał swoimi przeciwnikami w powietrze, tak jakby byli
szmacianą laleczką. Król żeby zyskać cenny dystans i zbliżyć
się do grupy elfickich łuczników, którym udało się prześliznąć
za pasem ruin, wdał się w bój z dwoma orkami i
zadeklarował bohaterską walkę. Nie zdołał
jednak ranić żadnego ze swoich oponentów, przez co wydany ostatni
punkt potęgi poszedł na marne. Troll szybko dogonił króla i
wygrał z nim – Oskar reprezentujący siły dobra wstrzymał oddech
w momencie rzutu na obrażenia – na całe szczęście dla niego,
bestia zdołała zadać tylko jedną ranę. Jeszcze nie wszystko było
stracone… Elfy prowadzone przez kapitana wygrywały walkę za
walką, padało coraz więcej mrocznego pomiotu.
Dwóm orkom udało się jednak odeprzeć kapitana – zarówno oni
jak i Elf wyrzucili same jedynki, z tym, że sztandar przechylił
zwycięstwo na korzyść orków. Zagrożeniem byli też orkowi
łucznicy, cały czas szyjący do pojedynczych elfów, a od kilku tur
regularnie w elficki sztandar. Kilku udało się posłać strzały
ponad kotłującymi się kombatantami – chorąży jednak przeżył
dzięki poświęceniu swojego pobratymca, który zatrzymał na sobie
wszystkie pociski, ginąc przy tym. Na froncie
północnym król zdołał się w końcu wyrwać z potrzasku i
schować za elfami. Zdesperowany kapitan Uruk-Hai pragnąc za wszelką
cenę dobić szlachetnego Krasnoluda, zaatakował najbliższego Elfa
deklarując bohaterską walkę. Jakim zaskoczeniem dla sił Zła był
fakt, że nie tylko przegrał, ale i został raniony przez mężnego
Elfa. Kolejny Elf również wygrał walkę z
orkami, zabijając jednego z nich. Siły Zła właśnie straciły
ponad połowę swojego stanu początkowego!
TURY
17-20
Na
początku 17-tej tury wszystkie frakcje były zmuszone testować
swoje męstwo. Ponieważ pierwszeństwo uzyskała strona Dobra,
zaczęła od krasnoludzkiego króla – oboje wybałuszyliśmy oczy
gdy zostały wykulane dwie jedynki! To nie był jednak koniec. Król
wybronił się korzystając z całej dostępnej mu woli, pozostając
na polu bitwy. Następnie męstwo testował elficki kapitan, tutaj
nie było jednak żadnych niespodzianek. Test męstwa przegrał
jednak kapitan Uruk-hai, i to w taki sposób, że nie miał
najmniejszej szansy na wybronienie się. W ślad za nim pognała
większość armii – jeden z Trolli i chorążowie orków
wytrzymali tylko jedną turę dłużej, po której również rzucili
swój oręż i wzięli nogi za pas. Nie chcąc ryzykować że
pozostały na plac boju Troll jednak przebije się do króla,
wszystkie Elfy rzuciły się na niego, osaczając i zadając w sumie
6 ran! Gra była skończona – nie pozostał ani
jeden sługus ciemności mogący zagrozić sojuszowi Elfów i
Krasnoludów. Po raz kolejny o zwycięstwie zadecydowała odwaga
obrońców Dobra i legendarne wręcz tchórzostwo mordorskiej armii…
Mam
nadzieję że ciekawie się czytało sprawozdanie z naszej bitwy :)

na zdjęcia nie patrzałem raczej czytałem ale i tak fajne 99100
na zdjęcia nie patrzałem raczej czytałem ale i tak fajne 99100
fajny artykuł, ale jak zło to przegrało jak przez połowę gry miało dwukrotną przewagę i musiało zabić króla, który przez to nie walczył za dużo?
Bardzo pozytywnie: zdjęcia i makiety na duży plus.
Bardzo przyjemnie się czyta tak napisany artykuł. Nie dłuży się, nie zalewa czytelnika masą zdjęć, w przystępny sposób opisuje przebieg imprezy :) Tu wielki plus
Jak zwykle- bywają i minusy. Część figurek jest nietknięta farbą, jak już wrzucasz zdjęcia do Internetu to postaraj się pomalować uprzednio całą pozującą armię :). No i makiety bolą- całość została rozegrana na ceracie/kocu (mam na myśli całokształt, pojedyncze elementy scenerii są starannie wykonane, jest dobry efekt)? W sumie liczy się wyobraźnia, ale jeśli tak, to po co w ogóle starać się o wygląd pola bitwy? Skoro gramy na kocu to czemu nie używać np. pudeł zamiast ruin?
Znakomity raport z dobrze zaplanowanej bitwy (rozegranej dobrze pomalowanymi figurkami). Więcej takich!
fajnie to opisałeś :)
bardzo ciekawie się czytało!
Fajny artykuł, ładne makiety, dobrze pomalowane figurki.
Gratuluję bitwy i zgrabnego artykułu. Czytało się sprawnie i szybko. Do tego niezłe zdjęcia, dobrze pomalowane figurki, chociaż trochę kłuły w oczy nie pomalowane modele.
Generalnie - naprawdę fajny art i czekamy na kolejne :)
Pozdrawiam,
Kalins
Fajnie że w Mordorze mają niebieską ziemię. A ogólnie art fany.
fajne nie nudne
Fajny art i nie przynudza.
Wszystko super tylko szkoda że nie wszystkie figurki były pomalowane
Szkoda, że zło przegrało, ale rozpiska nie była nastawiona na takich potężnych przeciwników.
Pomysł 10/10
Wykonanie 9/10, na czym graliście, chyba cała plansza to stół (za to odjąte), a nie makieta
Zdjęcia 8-/10, genialne, ale mało
Ogółem 9/10
artykuł baaardzo przyjemny w czytaniu :) zwięźle opisana sytuacja, podział tur np. 9-12. Genialnie :) Bitwa również bardzo ciekawa, i opisana tak, że i mnie trzymała w napięciu przed kompem :)
Poza tym, troll nie jest aż taki zły jak przeciwnik nie ma czarodzieja ;)
Bardzo miło czytało się art, ładne tereny, ale całość psuło to że graliście na jakimś kocyku żeby był chociaż zielony.
Huppcio turnieje turniejami ;)
Ale w bitwach domowych chodzi o dobrą zabawę a wg mnie taki troll wprowadza bardzo fajny klimat do mordorskiej rozpiski :)
Całkiem całkiem art, miło się go czyta. ALE KTO UŻYWA TROLI???