Miejsce i czas potyczki w realiach Władcy Pierścieni:
25 lutego 3019 - Pierwsza bitwa u brodów na Isenie. Oddział Grimbolda po zaciętej walce dociera do osaczonego na wysepce Księcia Théodreda. Sytuacja jest krytyczna, jednak w ostatniej chwili nadciąga pomoc - Elfhelm na czele czterech éoredów jeźdźców. Wykorzystując sytuację, Théodred wraz z Grimboldem oraz towarzyszącym im oddziałem wyrąbują sobie przejście pomiędzy wrogami i próbują dostać się do Helmowego Jaru, gdzie znajdą schronienie.
"Isengardczycy zostali kompletnie zaskoczeni. Nagle usłyszeli tętent kopyt i zaraz zalała ich nadciągająca z mroczniejącego wschodu wielka fala czarnych cieni (jak im się zdało) wiedziona przez Elfhelma. Obok niego, niczym drogowskaz dla tylnych szeregów, niesiono białą chorągiew. Mało kto stawił mu czoło, większość uciekła na północ, ścigana przez dwa éoredy Elfhelma" - J.R.R Tolkien, Niedokończone opowieści. 1
Scenariusz rozgrywa się tuż po Pierwszej Bitwie u Brodów na Isenie, kiedy to Théodred, ocalony przez Grimbolda i jego ludzi stara się dostać do Helmowego Jaru, aby przegrupować swój zdziesiątkowany oddział, i przygotować się na nadchodzące oblężenie. Niestety, podczas przemarszu przez Zachodnia Bruzdę, oddziały Sarumana kierujące się w kierunku Rogatego Grodu, widząc nadciągających Rohirrimów, skryły się w ruinach dawnej świetności niegdysiejszego Gondoru, Calenardhon, i zastawiły zasadzkę.
Łatwo zauważyć, ze scenariusz zmienia nieco fabułę, i ma za zadanie pokazać, jak mogłyby potoczyć się losy Śródziemia, gdyby Théodred przeżył bitwę u brodów na Isenie.
Postacie występujące w scenariuszu:
Théodred - Książę Rohanu, jedyny syn Théodena i Elfhildy. Drugi Marszałek Marchii i serdeczny przyjaciel Éomera. W czasie, gdy jego ojciec znajduje się w niemocy zesłanej przez Grimę Gadziego Języka, śmiało bierze sprawy w swoje ręce, obejmując dowodzenie nad rohańską armią i dowodząc nią w bitwie u brodów na Isenie; jednak będąc następcą tronu, jest głównym celem ataków wojsk Sarumana, który doskonale zdaje sobie sprawę, że kraj bez księcia będzie znacznie osłabiony.
Éomer - Trzeci Marszałek Rohanu, syn Éomunda oraz księżniczki Théodwiny, oraz brat Éowiny. Po wczesnej śmierci rodziców wychowywany na dworze królewskim króla Théodena w Edoras, dla którego to stał się niemalże jak syn. Stał się również przyjacielem Théodreda, syna króla. Wyrósł na wspaniałego dowódcę i wojownika, jest jednak gwałtowny i porywczy.
Grimbold - Marszałek jeźdźców Zachodniej Marchii Rohanu, walczył m.in. u boku księcia w bitwie u Brodów na Isenie.
Sharkû - Dowódca wilczych jeźdźców Isengardu, nadjeżdżający z posiłkami w stronę brodów.
Vraskû - Kapitan zwiadowców uruk-hai, uzbrojony w morderczą kuszę, modyfikowaną podobno przez samego Sarumana dla uzyskania lepszej poręczności i celności. Bezwzględny i okrutny dowódca, nie dbający o życie podwładnych.
***
Prolog
Poruszali się szybkim krokiem, a wręcz truchtem, nie byli przecież pewni, czy nie wysłano za nimi pogoni. Wielu spośród synów Rohanu poległo, broniąc odwrotu księcia, dlatego oddział był znacznie uszczuplony. Straż zarówno przednia, jak i tylną, stanowili wojownicy Grimbolda, silni i wytrzymali ludzie z Zachodniej Bruzdy, w których nadal płynęła krew Helma Żelaznorękiego. W samym zaś centrum pochodu szedł, straciwszy konia w bitwie, młody książę Marchii, Théodred, otoczony swymi lojalnymi gwardzistami, którzy u Brodów zaciekle bronili go do końca, osłaniając własnym ciałem, zanim nadeszła pomoc. Obok księcia kroczył Marszałek Grimbold, mąż silny, dzielny i słusznej postury. Po chwili milczenia powiedział:
- Panie, chciałbym, aby Elfhelm miał tyle szczęścia, co my.
- Szczęście, Grimboldzie, to pojecie względne - Théodred uśmiechnął się. - Ja wierze w taktykę. Elfhelm zaatakował znienacka, z łatwością rozbije wroga, sami widzieliśmy przecież jak uchodzili. Jednak ani on, ani my nie mamy wystarczającej ilości ludzi, żeby podjąć obronę brodów raz jeszcze. Saruman będzie mógł już wkrótce przeprowadzić resztę swojej armii i przygotować się do szturmu na Rogaty Gród.
- Cóż wiec możemy uczynić, Książę? Jakie rozkazy? - spytał Grimbold.
- Wycofujemy się. Ruszamy jak najszybszym traktem do Helmowego Jaru, gdzie się przegrupujemy i przygotujemy do odparcia oblężenia, które zapewne nastąpi niedługo. Biały Czarodziej nie pójdzie dalej na wschód, ku Edoras, dopóki nie zajmie Rogatego Kasztelu.
***
Éomer wychodził właśnie ze stajni, gdy dopadł go zdyszany goniec.
- Panie, Panie... - człowiek dyszał ciężko.
- Mów prędko, cóż się stało? - spytał zaniepokojony Éomer.
- Szarża jeźdźców Elfhelma rozbiła oddziały Białej Ręki przy Brodach. Bitwa była krwawa, ale udało nam się odeprzeć wroga, jednak niewielu naszych przeżyło... Uchodzą w kierunku Helmowego Jaru... - sapał zwiadowca.
- A co z Théodredem? Co z królewskim synem? - Éomer silnie potrząsnął gońcem.
- Choć jego drużyna została wybita niemalże do nogi, książę, straciwszy konia, uszedł z życiem
uratowany przez nieliczny oddział marszałka Grimbolda, który przyszedł z odsieczą w ostatniej chwili. Książę zaś nakazał mi jechać co koń wyskoczy, i jeśli to możliwe, przysłać posiłki z Edoras, pod Twoim dowództwem, Panie.
- Spocznij, żołnierzu. Dobrze się spisałeś. Zasłużyłeś na odpoczynek - powiedział Éomer, ruszając w kierunku garnizonu.
- Dzięki Ci, Panie. - powiedział człowiek i runął na ziemię. Dopiero teraz Éomer spostrzegł, ze jego plecy były najeżone orkowymi strzałami. Marszałek zaklął szpetnie.
***
- To szaleństwo! - krzyknął Hama. - Wedle prawa musisz uzyskać pozwolenie króla, a dobrze wiesz, ze Żmijowy Język na to nie zezwoli, albo będzie to odwlekać, tak długo jak to tylko możliwe!
- Nie dbam o to. Pomoc jest potrzebna natychmiast. Czarodziej nie spocznie, póki nie usunie wszystkich przeszkód na swojej drodze. Być może skażą mnie na śmierć, być może wygnają. Być może nawet kiedyś podziękują. - odpowiedział mu Éomer. Uniósł wysoko Gúthwinë'a i zakrzyknął:
- Rohirrimowie! Czyż nie ma już wśród was wiernych królowi Théodenowi i jego synowi Théodredowi, jedynemu dziedzicowi tronu?
Kilku gwardzistów śmiało wystąpiło z szeregu.
- Tylko tylu? - Éomer podniósł głos. - Komu tedy służycie?
Żołnierze milczeli.
***
Po chwili Éomer stał wraz ze swym przybocznym éoredem i gwardzistami u bram. Hama powiedział tylko:
- Nie myśl, że Cię potępiam. Wiem, żeś człowiek prawy i odważny, wierny naszemu krajowi.
Niechaj wiatr Cię niesie, Éomerze, synu Éomunda, i niechaj szczęście Ci sprzyja, bo to ono jest nam teraz najbardziej potrzebne. Bywaj!
Jeźdźcy ruszyli. Niemal od razu poszli w galop.
***
- Cicho, pokraki! - warknął Vraskû. - Ktoś nadchodzi!
Przyłożył głowę do ziemi, nasłuchując odgłosów kroków.
- Ludzie - oznajmił po chwili. - Pewno jedni z tych, którzy uszli spod brodów. Rozbijemy ich. Zgasić ognisko, sposobić się do bitwy! Wszyscy w ruiny i czekać na mój znak! Znaleźć sobie pozycje do strzału! Bestię ukryć. Jeśli któryś odezwie się bez pozwolenia, osobiście go podziurawię - wskazał na swoją kuszę, uśmiechając się paskudnie.
***
- Grimboldzie, czyż to nie pozostałości dawnych gondorskich budowli, z czasów, kiedy Rohan był jeszcze zwany Calenardhonem?
- Zgadza się, książę, to dzieła numenoryjskich mistrzów kamieniarstwa. Wspaniałe to budowle, choć nieco nadgryzione zębem czasu. Helmowy Jar już bli...
Grimbold urwał. Od tego momentu wszystko potoczyło się błyskawicznie. Ze wszystkich stron pomknęły czarne strzały, spomiędzy ruin zaczęły wyłaniać się sylwetki orków, uruk-hai oraz ludzi, rozległ się ryk rozszalałego trolla. Rohirrimowie błyskawicznie pojęli w jak trudnej sytuacji się znaleźli. Otoczyli kordonem księcia, a ten tylko, wyciągając miecz, powiedział:
- Bijcie co sił, bracia, bijcie za Rohan.
Budowa rozpisek:
Strona Zła: Budując rozpiskę dla zła, chciałem, aby była przede wszystkim różnorodna - zwiadowcze oddziały walczące u brodów, połączone z legionami Białej Ręki maszerującymi na Helmowy Jar. Chciałem również wykorzystać kilka modeli z mojej kolekcji, które rzadko widuje się na bitewnych stołach (ferale uruk-hai, dzicy ludzi z Dunlandu, balista uruków), a jako kapitana wybrałem Vrasku. Do armii włączyłem również oddział wilczych jeźdźców pod wodzą Sharkû, którzy przybędą jako posiłki.
Strona Dobra: Zbudowanie rozpiski dla Dobra nie było trudne. Oczywiste było, że w skład wojska musi wejść Théodred, któremu dodałem tarczę, aby zrekompensować jego kruchość, jednak w związku z tym, że oddział broniący się w ruinach to piechota, a książę stracił wierzchowca u brodów, nie mógł otrzymać również konia. Kolejnym musem był Grimbold - wybawca księcia.
Resztę oddziału stanowią Helmingasi Grimbolda wraz z gwardzistami Théodreda. Jako posiłki przybędą natomiast Éomer, 8 jeźdźców Rohanu oraz po dwóch Synów Eorla oraz konnych gwardzistów.
|
Siły Dobra:
Théodred (tarcza) 75 Grimbold 50 6 Gwardzistów Królewskich (4x oszczep) 68 6 Grimbold's Helmingas (tarcze) 48 6 Grimbold's Helmingas (tarcze+oszczepy) 60
|
Siły Zła:
Vraskû 60 Isengardzki troll 105 Szturmowa balista uruk-hai 65 3 Dzikich uruk-hai 36 3 Dzikusów z Dunlandu (2x dwurak) 17 3 Zwiadowców uruk-hai (łuki) 27 4 Wojowników uruk-hai (kusze) 44 3 Wojowników uruk-hai (c.zbroje+tarcze) 30 5 Wojowników uruk-hai (piki) 50 3 Berserkerów uruk-hai 75 2 Wojowników orków (łuki) 12 2 Wojowników orków (włócznie+tarcze) 14 2 Wojowników orków (bronie jed.+tarcze) 12 Ork wojownik (broń dwuręczna) 6
|
|
Razem: 301 pkt. |
Razem: 553 pkt. |
Oddziały posiłkowe:
|
Éomer (koń, tarcza) 90 2 Gwardzistów Królewskich (konie) 32 2 Synów Eorla 44 8 Jeźdźców Rohanu (2x oszczep) 108 |
Sharkû (tarcza) 60 6 Wilczych jeźdźców (tarcze, 2x oszczep) 82 |
|
Razem: 274 pkt. |
Razem: 142 pkt. |
Zasady specjalne scenariusza:
Wybrany przez Los - Théodred przeżył bitwę u brodów, w której było mu przeznaczone zginąć, dlatego też na czas trwania rozgrywki otrzymuje on pojedynczy punkt Losu.
Nie odpuścimy ! Bronić księcia! - Rohirrimowie będą bronić księcia nawet za cenę własnego życia, dlatego Théodred na czas gry jest traktowany jak sztandar. Ponadto, dopóki żyje Książę, armia nie może zostać złamana..
Zasadzka - Ponieważ jest to zasadzka, Zło ma Pierwszeństwo w pierwszej turze, ponadto każdy model Zła wyposażony w broń dystansową może oddać pojedynczy strzał w cel będący w jego zasięgu. Strzał może oddać również balista.
Zmiażdżyć ich! - Strona Zła jest tak pewna zwycięstwa, ze dopóki nie zginą jej dowódcy, Vraskû i Sharkû, nie może zostać złamana.
Na odsiecz! - Obie strony konfliktu wprowadzają swoje oddziały posiłkowe z krótszych, przeciwległych sobie krawędzi. Wchodzą one do gry w piątej turze.
Warunki zwycięstwa:
Dobro zwycięża, gdy wyeliminuje z gry wrogich dowódców, Vraskû i Sharkû, oraz isengardzkiego trolla, gdyż wtedy wrogie wojska, pozbawione dowództwa i motywacji do walki, rozpierzchną się. W przypadku śmierci księcia, automatycznie zwycięża Zło.
Pole bitwy:
Bitwa toczy się na stole o wymiarach 100x150cm.
Strefa rozstawienia:
Pierwsza rozstawia się strona Dobra. Théodred i Grimbold zostają umieszczeni w samym centrum pola bitwy, stykając się podstawkami z ogniskiem. Wokół nich, należy rozstawić ludzi Grimbolda i gwardzistów Théodreda w promieniu 14cm od nich samych.
Strona Zła rozstawia się w ruinach otaczających wojowników Dobra. Mogą oni również zostać rozstawieni na schodach, półpiętrach, czy w budynkach, warunkiem jest jednak, ze nie mogą oni znaleźć się 14cm od dowolnego modelu strony Dobra.
Rzut oka na pole bitwy i rozstawienie:














































































raport i pomysł spoko, ale tak na marginesie, to wolałbym żeby Eomer został królem, a nie Theodred :)
Fajny pomysł na scenariusz.xD
Moze trudno w to uwierzyć, ale nic nie było ustawione, z powodu krótkiego terminu czasowego rozegrałem bitwę, i przedstawiłem jej przebieg. Dziękuję za docenienie pracy włożonej w mój raport i pozdrawiam,
Koperrulez
ustawione ;)
a tak serio to majstersztyk, choć wydaje mi się że dobro musi mieć dużo szczęścia nawet żeby dotrwać do 5 tury(zwłaszcza jeśli zło umiejętnie się rozstawi)
od strony klimatu-prawdziwe dzieło sztuki
Moim zdaniem powinni walczyć tam sami jeźdźcy Rohanu (ważne, żeby konni - roayle, czy zwykli, wszystko jedno) - podczas tej potyczki wg. Tolkiena tak właśnie było (a przynajmniej tak mi sie wydaje)
no cóż ktoś musiał,jakby nie on to Eomer nie objął by tronu,ale super raporcik
Kurcze szkoda mi Teodreda. Jest tak maksymalnie klimatycznym i ładnym modelem, ale po prostu nie oplaca sie go wystawic bez losu:/ GW ssie...
Kurcze szkoda mi Teodreda. Jest tak maksymalnie klimatycznym i ładnym modelem, ale po prostu nie oplaca sie go wystawic bez losu:/ GW ssie...
Świetnie się czyta, gratulacje.
bardzo fajnie wyszło, podoba mi się fabuła
Fajny raport, podoba mi się klimat :)
fajny raporcik ale klimatycznie byłoby z scoutami uruk-hai. Zainspirowałeś mnie zawsze lubiłem bitwy o Brody na Isenie, dzięki :-)