Zasady bitwy
Podstawą do rozegrania bitwy jest scenariusz „The High Ground” (podręcznik do Wotra), jednak mocno zmodyfikowaliśmy na potrzeby naszego starcia, czyli:
- głównym celem scenariusza było zajęcie i kontrolowanie jak największej ilości ruin. Ustawiliśmy trzy zestawy ruin o pojemności mogącej zmieścić 4 kompanie i dających bonus do obrony +3. Zestawy ruin zostały ustawione tak, aby jedne znajdowały się w centrum, a dwie pozostały zbliżone do krawędzi każdej z armii;
- czas bitwy, to 8 tur i warunkiem zwycięstwa było kontrolowanie przez gracza większej ilości ruin (w ostatniej turze), poprzez wprowadzenie do nich kompanii;
- pole bitwy to stół bitewny Citadel o wielkości 72 x 48 cali;
Zasady punktowe Armii
Chcąc rozegrać klimatyczną bitwę, ustaliśmy z Gondolinem następujące zasady przy przy konstrukcji naszych armii:
- armie na 1.750 pkt. wliczając jednostki i bohaterów, ale bez sztandarów;
- ustaliliśmy, że każda z armii dostanie możliwość doboru 3 sztandarów do wybranych formacji (przypomnę, że sztandary nie wliczają się do limitu);
- strefa wystawienia armii, to 8 cali.
Postanowiliśmy także lekko zmodyfikować zasady „Wotrowe”, które niekiedy wzbudzają sporo dyskusji i emocji i tak na potrzeby domowej gry ustaliliśmy następujące reguły:
- maksymalnie 8 leveli magii,
- „Epic strike” nie działa w duelach;
- czar „Strenth of corruption” rzucamy tylko na swoje
jednostki;
nie można counsellorem „ładować” innego counsellora;
Khamul niweluje na 5+ hity, a nie przerzuca na inne jednostki;
brak bohaterów z F10 (to w zasadzie bardziej gentlemen's agreement niż ograniczenie).
Kalins- Armia Zła –
4x Kompania Estów z pikami + Dragon Knight + sztandar 175p
4x Kompania Estów z pikami + Dragon Knight + sztandar 175p
4x
Kompania Estów z mieczami + Dragon Knight 155p
4x Kompanie
Mahudów + kapitan 175p
4x Kompanie Morgul Knights + kapitan 190p
2x Kompanie Haradrimów z łukami 60p
War Mumak of Harad 250p
Khamul 125p
Betrayer 125p
Amdur 165
Suladan 150
Razem: 1745p
Gondolin – Armia Dobra –
4x
Kohorta HE + kapitan + sztandar 290p
4x Regiment HE + sztandar
220p
3x Regiment HE 165p
4x Numenor + sztandar 100p
2x łuki
WE 90p
2x łuki WE 90p
2x łuki WE 90p
Elrond 215p
Radagast
160p
Thranduil 125p
Legolas 200p
Razem: 1745p
Ustawienie armii
Los chciał, że wystawiałem się pierwszy i zdecydowałem, że po prawej wystawiam Easterlingów z pikami na czele z Amdurem i Betrayerem. Łuczników Haradu ustawiłem tuż przy ruinach po mojej prawej licząc na to, że szybko zajmę ten punkt.
Na środku ustawiłem dwie formacje Eastów – jedną z pikami, drugą z mieczami dwodzona przez Suladana, Khamula i Dragon Knightów. Do tego środek wzmocniłem moim ulubieńcem, czyli Mumakilem.
Na lewej flance postanowiłem umieścić dzikich Mahudów i moją wielką nadzieję, czyli pancerną kawalerię Morgulów.
Po przeciwległej stronie stołu Mateusz ustawił na przeciw mojej kawalerii dwie formacje swoich leśnych łuczników – poczułem w kościach, że ktoś chce moją kawalerię naszpikować strzałami.
Na środku ustawiły się dwie formacja elfickich mieczników, zaś jego lewa flanka to elitarna kohorta z włóczniami, niezwykle klimatyczni numeryjczycy, a na skraju leśni łucznicy.
Przebieg bitwy
Oceniając ustawienie armii podjąłem decyzję, że będę się starał zająć ruiny położone po mojej prawej stronie, czy to łucznikami Haradu lub formacją pikinierów z Amdurem. Wiedziałem, że ciężko będzie zdobyć mi środkowe ruiny, ze względu na fakt, dużej ilości formacji Elfów, w tym dobrze opancerzonej kohorty włóczników. Jeżeli chodzi o lewą flankę, to pomyślałem, ze nie mam nic do stracenie i ponieważ tej części ruin broniły dwie formacje łuczników (po dwie kompanie), istnieje realna szansa, że formacja Mahudów i Morguli powinny bez problemu pokonać Elfy i tym samym zająć ruiny po mojej lewej stronie.
Wylosowałem pierwszeństwo w rozpoczęciu gry i bitwa ruszyła z kopyta. Nie po to brałem dwa Nazgula, żeby mi się nudziły i ziewały – Khamul w pierwszej turze poszalał – odpalił „Wing’s of Terror” i formacja Mahudów (do której przerzuciłem) Khamula popędziła na cale 24 cale w kierunku Leśniaków. Liczyłem, że dopadnę ich w walce wręcz już w pierwszej turze. Khamul, tak się rozsmakował w czarowaniu, że zatrzymał jedną formację Leśniaków, aby nie mogła szarżować, a drugiej skutecznie obniżył umiejętności strzeleckie. Mumakil popędził daleko do przodu i liczyłem, że pomimo trzech czarodzieji Dobra, uda mu się przeżyć pierwszą turę i trochę zamieszać po stronie Mateusza.
W pierwszej turze rzeczywiście sporo się działo – Mateusz zużył praktycznie większość swoich dostępnych punktów potęgi i finalnie ubił mi Mumakila. Bestia padła (chlip, chlip), jak dla mnie za szybko, ponieważ liczyłem, że przynajmniej przeżyje do drugiej tury. Z drugiej strony niewątpliwym plusem było pozbawienie się większości punktów potęgi przez stronę Dobra.
Niestety, ja też musiałem pozbyć się punktów potęgi u kapitana Mahudów, aby móc zaszarżować Leśniaków , ale się opłacało. Po starciu z Marudami z Elfów pozostały tylko puste podstawki : ).
Pierwsza tura, a tyle emocji, a bitwa dopiero się rozkręcała. W kolejnych turach kohorta Elfów zajęła centralne ruiny, a od magii niebo pociemniało : ). Podjąłem decyzję (bodajże w trzeciej turze), aby Suladan na czele pikinierów odbił centralne ruiny, ale nawet wezwany w duelu kapitan kohorty obronił się przed atakiem Suladana i ponosząc lekkie straty musiałem odstąpić od zdobycia środkowych ruin. Nie mogłem centralnego punktu zdobyć przy pomocy innych formacji, bo tym samym mogłem nabawić się szarży w bok lub tył formacji.
W tym samym czasie, kiedy na środku bezskutecznie próbowałem wypchnąć Elfy z ruin, druga formacja pikinierów nękana czarami Elronda, kąsana strzałami Elfów i walcząca z Numenorem, traciła kolejne kompanie i niestety „topniała” w oczach. Widząc, że moja sytuacja na prawym skrzydle nie wygląda najlepiej, podjąłem decyzję o natychmiastowym przesunięciu formacji pikinierów z Amdurem na prawe skrzydło z zadaniem skutecznego pilnowania ruin po prawej stronie.
Tym samym dobiegł półmetek naszej bitwy, a do czasu rozstrzygnięcia wiele się mogło jeszcze zdarzyć….
Wracając do lewej flanki. Półmetek bitwy rozpocząłem od kawalerii, jednak formacja konna Morguli miała problem z szarżą (brak zdania testu odwagi) i pomimo dogodnej sytuacji, nie udało mi się wykonać szarży. Na szczęście przyszła kolejna tura, kawaleria się zebrała w sobie i wykonując heroiczną szarżę zmasakrowała formację Elfów.
Jak to się mówi – „nie ma róży bez kolców” – po udanej szarży kawaleria dostała się pod działanie silnej magii trzech czarodzieji, którzy nie pożałowali czaru „Gniew Natur”, który miał za zadanie mocno osłabić formację czarnych jeźdźców. Okazało się jednak, że genialna zasada Khamula (anulacja ran na 5,6) po raz kolejny utrzymała formację w całości, co pozwoliło mi na kolejną zabójczą szarżę! W tym samym czasie Mahudzi zrobili pole do manewrów kawalerii i widząc zbliżający się koniec bitwy skierowałem ich w kierunku ruin po lewej flance, chcąc jak najszybciej je kontrolować.
W centralnej części pola bitwy, przy środkowej ruinie żwawo operowała formacje elfów z mieczami naszpikowana trzema czarodziejami. Postanowiłem skierować do walki z nią formację Esterlingów z mieczami, przerzucając do niej Suladana i Betrayera. Korzystając z czaru „Enfeeble” podbiłem siłę Eastów do 5, tracąc niestety 4 jednostki. Tak przygotowany zaatakowałem nienaruszoną dotychczas formację Elfów.
Starcie było zaciekłe - straciłem 6 jednostek, a Elfy 13, ale moja formacja z mieczami zaczęła się niebezpiecznie kurczyć, a nie chcąc ryzykować stratę Betrayera i Suladana, przerzuciłem ich w kolejnej turze do formacji Mahudów. W formacji mieczników pozostał Dragon Knight z niestety bardzo niską odwagą, co mogło (jak się okazało na końcu), zaważyć na losach bitwy.
Wielkimi krokami zbliżyła się 7 tura i aby definitywnie rozprawić się z siłami Elfów na lewej flance przybliżyłem do szarży Mahudów (jednocześnie dotykając ruin z ewentualną opcją skrycia się w nich na końcu tury), kawalerię Morguli, dowodzoną przez Khamula i mocno przetrzebioną formację Eastów – chciałem zadać decydujący cios Mateuszowi na lewej flance, ale jednocześnie musiałem pamiętać o zajęciu ruinek w ostatniej turze!
W tym samym czasie, na prawej flance Amdur okopał się z pikinierami w ruinach, drażniąc sztandarem Esterlingów siły Dobra operujące w tym terenie.
Nie ukrywam, że obawiałem się szarży na umocnienia całkiem mocnej formacji Numenoru z Elrondem na czele, przy jednoczesnym wsparciu Leśniaków. Ku mojemu zdziwieniu i zadowoleniu Mateusz podjął decyzję o wycofaniu Numenoryjczyków w kierunku środka pola, a Elfy dalej prowadziły mało skuteczny ostrzał z łuków ukrytych w ruinach pikinierów. W tym momencie wiedziałem, że ruiny położone w prawej części pola bitwy są już moje!
Na lewej flance moją koncepcję szarży trzech formacji na formację Elfów z czarodziejami przerwało mocne osłabienie kawalerii, poprzez rzucany z dużą regularnością czar „Gniew Natury” – w wyniku magicznego ostrzału poległ Khamul, ale przed swoją śmiercią ponownie użył swojej specjalnej zasady i dzięki niemu po raz kolejny formacja przeżyła i mogła kontynuować szarżę!
Minęły 4 godziny bitwy i nadeszła finalna 8 tura:
W ostatniej turze pancerna konnica Morguli pokazała na co ją stać – zdała test męstwa i z całym impetem wbiła się w formację Elfów. Wypłaciła 21 hitów i w zaświaty poszybowało 11 Elfów. Elfy oddały, ale widocznie były tak załamane imponującą szarżą, że moja kawaleria straciła tylko jednego konnego! Wspaniałe uwieńczenie ich długiej i bolesnej dla Mateusza szarży.
W tym samym czasie przesunąłem formację Esterlingów z mieczami w kierunku ruin na lewej flance, jednak nie zdali testu męstwa i nie mogłem wykonać „At the Double!”. Sprawa się przez to skomplikowała, bo tym samym uniemożliwiło mi dojście do ruin i wzmocnienie mocno osłabionej formacji Mahudów! No właśnie Marudzi w 7 turze zajęli ruiny i przez dwie tury bombardowani byli rozmaitymi czarami, mającymi na celu ich kompletne zniszczenie, szczególnie, że ich pozycja w terenie zabudowanym dawała dodatkowy bonus dla czarodzieji Dobra. Na całe szczęście w ostatniej turze, pomimo tego, że zginęło ich kilkunastu, pozostało żywych tylu, aby formacja nie uległa zniszczeniu! Tym samym punkt na lewej flance był już definitywnie mój!
Ostatnim akordem tej kapitalnej bitwy był desperacki atak Elfów na umocnioną formację pikinierów na prawej flance. Zginęło 3 Estów, ale Elfów poległo 4 i tym samym formacja Easterlingów utrzymała swoją pozycję.
Zakończyła się bitwa i przyszedł czas na podsumowanie - miałem w swojej kontroli dwie ruinki (na lewej i prawej flance), a Mateusz jedną (środkową) – tym samym armia Esterlingów i Haradu pokonała sojusz Elfów i Numenoru!
Podsumowując wspólnie bitwę z Mateuszem doszliśmy do wniosku, że musimy wyróżnić te jednostki, które szczególnie wykazały się skutecznością na polu walki. I tak tytuł:
„Man of the battle” otrzymał Khamul za wyratowanie swoich formacji z opresji;
„Formation of the battle” otrzymali Morgul Knights, którzy na swoich lancach roznieśli co się tylko dało.
Po bitwie Gondolin powiedział
Scenariusz, który graliśmy był bardzo ciekawy, a jednocześnie wymagający. Ograniczenie terenów do trzech ruinek, sprawiło, że szybko doszło wszędzie do zwarć, nie było chowania się za wzgórzami czy po lasach. Moim pierwszym celem w bitwie było wyeliminowanie Mumaka, który na takich otwartych przestrzeniach mógł się niebezpiecznie rozpędzić. Plan udało się wykonać, jednak kosztowało to sporo potęg, których potem brakowało. Szybko udało mi się opanować środek stołu, ale Kohorta, która to zrobiła niepotrzebnie tak długo zajmowała środkowe ruiny, powinienem był nią wyjść, a teren zająć inną, mniej liczną formacją. Na lewym skrzydle, za szybko odpuściłem ruinki zajęte przez Esterlingów, jak się okazało trzeba było je atakować, bo pomimo bonusu +3 do obrony, jednostki i tak padały. Na prawym skrzydle najbardziej we znaki dała mi się kawaleria Morgulów. Popełniłem też błąd i za późno chciałem odbić trzecie z ruin. Pomimo błędów, w ostatniej turze i tak mogłem ugrać remis, jednak 3 „Gniewy Natury” rzucone na będących w środku ruin Mahudów, zadały o dwie rany za mało. Bohaterem bitwy, niestety dla mnie, został Khamul, który będąc w konnicy, wybronił bardzo dużo obrażeń. Nie ma to jak rzucić „Gniew Natury”, czy strzelić „Epic Shootem” i nic nie zdjąć :-).
Z pozostałych przemyśleń, z każdą kolejną grą coraz bardziej podoba mi się system jakim jest WotR, pomimo błędów i tak gra się rewelacyjnie. Grając warto jednak zarezerwować więcej czasu, zacząć wcześniej albo wypić solidną kawę, bo potem, tak jak w trakcie naszej gry, zapomina się o czarowaniu, strzelaniu, czy wykonaniu szarży.
Dziękuję za grę i gratuluję Michałowi zwycięstwa.
Po bitwie Kalins powiedział
Nie ma co – wygrałem i to się liczy. Co prawda, wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej turze i było kompilacją szczęścia i ryzyka. Generalnie świetna bitwa, bardzo wymagająca, jeśli chodzi o kombinowanie i skupienie na grze. Podobały mi się wprowadzone przed bitwą ograniczenia w zasadach, szczególnie w kwestii „Dueli”, ale to już jest decyzja, którą pozostawiam graczom do wyboru, co lepsze, czy „home rules”, czy gra zgodna z podręcznikiem.
Podobnie jak Mateusz uważam, że Wotr ma ogromną przyszłość i dla graczy generałów, którzy po grze w SBG, szukają czegoś innego – Wotr jest świetny. Dla mnie nie ma ładniejszego widoku niż las pik Easterlingów, masa czarnych tarcz Numenoru, czy piękno złotych pancerzy Wysokich Elfów. Do tego szczypta magii, duża manewrowość, duża skala bitew i można się poczuć, jak w prawdziwej bitwie Śródziemna – polecam!
Dziękuje Mateuszowi za bardzo fajną i klimatyczną bitwę i zapraszam do komentowania niniejszego raportu. Pozwolę sobie przypomnieć, że Wasze komentarze, to jedyna forma podziękowania za godziny spędzone na spisaniu raportu : ).
Serdecznie pozdrawiamy,
Kalins & Gondolin












bardzo fajna bitwa i house rules, oprócz tej dotyczącej heroic strike'a-bohater może użyć nadmiaru adrealiny tym epic strikiem
Fajna bitwa :D
Dobra bitwa :)
bardzo fajne, ciekawy jestem jak wyglądałby raport-animacja
łał ciągle wygrywa zło dziwne ale jednak gratuluje wygranej
Witam,
serdecznie dziękuję za pozytywne komentarze, bo nie ukrywam napracowałem się z pisaniem raportu :). Dziękuję raz jeszcze Gondolinowi za świetną bitwę i czas myśleć o kolejnym raporcie :).
Pozdrawiam,
Kalins
świetny raport , podziwiam cierpliwość w maluwaniu tak potężnej armii
Fajny raport!Esterlingowie rządzą
Bardzo ciekawy raport. Dwie pięknie pomalowane armie robią wrażenie. Osobiście nie jestem zwolennikiem WotR'a, ale czytało się bardzo przyjemnie. :)
Co tu dużo pisać, raport pierwsza klasa. Świetne zdjęcia dobrze obrazujące przebieg bitwy, dwie wymalowane (!) WOTRowe armie i klimatyczne filmiki. Rispekt pełen i czekam na kolejne :)
Świetne! Super że dodano filmiki oby częściej i więcej takich raportów!
Piękna armia zła
Bardzo fajne bitwa, szczególnie podoba mi się klimatyczna armie Elfów i Numeronu :)
Proszę o więcej raportów z Wotra :)
Świetny raport,oby tak dalej! :)
Bardzo fajny raport bitewny. Emocnująca bitwa którą fajnie się czytało. Według mnie takie raporty zachęcają do Wotra. Oczywiście gratulacje dla zwyciężcy
Piękny raport, emocjonująca bitwa, ślicznie pomalowane modele i ogół pracy budzi wielki podziw! Gratulacje panowie!
Dobra bitwa. I gratulacje dla zwyciężcy. :p
bardzo fajny raport dobrze mi się go czytało
Raport bardzo fajny - choć mam pewne "techniczne" zastrzeżenia - niektóre zdjęcia mocno prześwietlone, ale poza tym ok. Fajnie się czytało, z przerywnikami filmowymi, mimo, że nie jestem fanem WOTR-a ani nie kminię wszystkich zasad....ale ponieważ bardzo lubię czytać raporty, oceniam bardzo wysoko :)
MYkey - zachęcam do pogrania w WotRa. Kilka boxów + bohaterowie wystarczą, a czym wzmocnić swoją rozpiskę i co domalować można pomyśleć też później, po poznaniu podstaw gry :)
Darulusie - moim zdaniem tak jest lepiej, bo 6 kompanii "musisz" bronić przed czarami, bo są zbyt dużą siłą, a tak wszystkiego naraz Ci czarami nie zajmie i zawsze czymś postrzelasz/porzucasz. Ale oczywiście to kwestia gustu ;)
Wróbelek - rozczaruje Cię, poprzednim razem jak graliśmy podobnymi armiami wynik był odwrotny.
Od razu jak tylko przeczytałem składy armii wiedziałem, że wygra Kalins ;p
Na miejscu Mateusza zamiast 3 formacji WE archers po dwie kompanie wystawiłbym jedną z 6 kompaniami przy D3 miałaby dłuższy żywot i większą siłę ognia.
Raport super, przerywniki filmowe to genialny pomysł - ale pierwsze zdanie jest całkowicie niegramatyczne :P
Raport 1st class. Oby więcej takiej promocji WotRa. :]
Pierwszy raz czytałem raport z systemu WoTR i muszę przyznać, że ta gra coraz bardziej mnię intryguje. Poczynając od pierwszej fotki, na której jest grubo ponad 200 wojów.
W pierwszej turze goście ruszają się 24 cale blokujący tym samy łuki, w tej samej turze ginie mumak. Potem widzę, że 5 morguli i khamul zabija w jedną turę 24 elfów! Magowie wydają się odgrywać największe role. Trochę nierozumiem, ale jak kiedyś dorwę podręcznik to nadrobię zaległości :D
Widać, że jest to całkiem coś innego niż LoTR SBG. Chętnie sam bym grał, ale ograniczeniem, któe prawdopodobnie blokuje wielu graczy jest ilość figurek jakie trzeba wystawiać.
Co do samego raportu podaobały mi się filmiki, które dawały obraz na całość bitwy. Z przyjemnością przeczytam kolejny raport z WoTRa.
Pozdrawiam
Nie dość, że fajnie się czyta to jeszcze przerywniki filmowe :) dla mnie super raport :)
Fantastyczny raport ;) Szkoda, że znowu Kalins wygrał ;)
Raport pierwsza klasa. Bardzo przyjemnie się czyta. ;)
Dla mnie raporcik bomba ;) a co do scenariusza to bardzo mi się podoba :D