| |
Przeglądasz: Mitril.pl » Raporty bitewne
Dzisiaj jest Środa, 15 lutego 2012
Najnowsze artykuły
Mitrilowe Oskary 2011 - wyniki...
Kiedy trzy lata temu Pablo_von_kozlow zaproponował organizację...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze, zapraszamy do zapoznania się z najnowszym systemem w świecie Śródziemia - "War of the Ring". Wotr proponuje graczom epickie bitwy z udziałem setek żołnierzy i epickie starcia bohaterów, a umiejętność myślenia taktycznego i strategicznego jest tym co nowy system Wam zapewni. Więcej informacji na forum

 

Kuźnia Mitrila
Galeria


Shade
od ~dali

Ocena: 3.00
Komentarze: 5


Suladan tył
od ~Kama07

Ocena: 7.50
Komentarze: 2


Blackroot Vale Archers
od @Silverhand

Ocena: 8.09
Komentarze: 12


Sentinelek
od ~Farafiner

Ocena: 8.00
Komentarze: 7


Gandalf Szary
od *Cichy

Ocena: 8.20
Komentarze: 6
Menu
Sonda
Jak oceniasz najnowsze modele?
Wszystkich głosów: 179

Raporty bitewne

Dni Fantastyki 2010 - raport
Dodał: Ajas
03.07.2010, 22:29
Dni Fantastyki – od dłuższego czasu zbierałem się w sobie, żeby się w końcu pojawić na tym (jak mi wielokrotnie opowiadano) najbardziej prestiżowym solowym masterze w naszej lidze. Pomijając już sam bajer jakim jest filmowy certyfikowany miecz najważniejszym elementem DF’ów jest ich pokaźna frekwencja – związana jak mniemam z tym, że jest to czas najbardziej optymalny zarówno dla uczniów, jak i studentów.

 

Logo_Dni.jpg

 

 

WYJAZD:

 

Jako, że termin przypasował sporej grupie Wielkopolan postanowiliśmy ruszyć już w piątek pokaźną grupą (pokaźną, jak na nasz region - spora część z nas dopiero rozkręca się wyjazdowo ;) liczącą Ven'a, Habę, Forest'a, Pyrdus'ia, Gymlet'a, Kobi'ego i moją nieskromną osobę. W dniu następnym dotrzeć miał Lord Makaron oraz Kevin („Misiowa Gromadka" się wykruszyła, więc Quik, Arfa oraz Fingon nie dotarli - plewki :P).

 

Sam piątek był dodatkowo kuszący z powodu okazję wzięcia udziału w turnieju WotR'a - mój debiut umotywowany ciągłym (co należy podkreślić - słusznym) marudzeniem Ven'a na temat tego, że armia niemal gotowa, a ja smęcę i unikam gry w regimentową odmianę LotR'a.

 

Dzień zaczął się dla mnie od ostatniego przeglądu bagaży - jakkolwiek przyjemny nie okazał się WotR, to i tak przeraża mnie ilość modeli, która trzeba ze sobą targać. Oczyma wyobraźni już widziałem upojne minuty spędzone z połamanymi modelami otoczonymi „subtelną" wonią cyjanoakrylu... brrrr - przerażająca wizja.

 

Po dotarciu na Dworzec Zachodni podreptałem w tradycyjne miejsce, będące punktem zbornym przed każdym wyjazdem - lokal KFC na dworcu (Dworzec Poznański : Reszta Polskich Stacji Kolejowych = 1:0). Po paru minutach wpadł Ven - po jego śniadaniu dotarł Gymlet i Kobi. Po zakupie biletów ruszyliśmy na peron, gdzie po parunastu minutach wygłupów i dogryzania sobie (narodziny tekstu „bawiłeś się cyrklem w dzieciństwie?") dotarł oczekiwany pociąg. Od razu Ven'owi przypadła zwyczajowa już rola „scouta" zajmującego miejsca dla naszej ekipy - wybrał niestety najgorzej jak mógł, zaraz obok drzwi (hałas razem z duchotą to słaby mix na letnią podróż) ważne jednak, że były to miejsca siedzące.

 

W późniejszym etapie podróży w Lesznie dosiadł się Pyrduś z Forest'em, na tej stacji drzwi wagonu odmówiły współpracy mocno zmartwiliśmy się perspektywą wciągania Roberta przez okno... na szczęście technika ustąpiła i szczęśliwie ruszyliśmy dalej. W Czempiniu dosiadł się Haba, więc dalej ruszyliśmy w komplecie. Podczas podróży rozważaliśmy szanse swoich rozpisek, prywatne plany minimum na ten turniej oraz to, dlaczego Harad nie został przycięty ;)

 

Po dotarciu do stacji Mikołaj-coś-tam-coś-tam pomaszerowaliśmy w kierunku przystanku tramwajowego, gdzie po zorientowaniu się w którą stronę jest ta cała Leśnica wtarabaniliśmy się do wehikułu i rozpoczęliśmy mozolny przejazd przez Wrocław. Haba swoim zwyczajem zwalił się na pierwsze możliwe miejsce i wyglądał na ciężko poszkodowanego przez życie (czyli nieco gorzej, niż zwykle). Gdy tramwaj w końcu dotelepał się na pętlę rozpoczęliśmy przemarsz przez nieco paskudne uliczki w kierunku Zamku. Tam zaopatrzyliśmy się w karty noclegowe i akredytacje. Po zobaczeniu całego pojedynku młodych jedi podreptaliśmy w kierunku szkoły.

 

Dystans między Zamkiem, a szkołą to w mojej ocenie największa wada całej imprezy (choć mnie jakoś szczególnie nie zabolała) niemniej, w chwili, gdy ktoś po bitwach chciał by śmignąć na jakąś prelekcję musiał się liczyć z prawie półgodzinnym marszem przez zatłoczone i zadymione ulice Leśnicy.

 

Po zajęciu i „oflagowaniu" miejsca naszego noclegu ruszyliśmy na salę zagrać na turnieju WotR'a. Więcej na temat tego wydarzenia napiszę w innym arcie, który napiszę w najbliższym czasie.

Heru i jego ambushery
Heru i jego ambushery
Krasnale vs krasnale...
Krasnale vs krasnale...
''My jestesmy krasnoludki, hop sa-sa, hop sa-sa''
''My jestesmy krasnoludki, hop sa-sa, hop sa-sa''
Moria Solmyr'a
Moria Solmyr'a
Konradusss vs Ajas i Mike ;)
Konradusss vs Ajas i Mike ;)

Z upływem czasu zaczęły docierać coraz liczniejsze grupy graczy z całej Polski - Kielczanie, Krakowiacy, Bydgoszczanie i inni. Pierwszy nocleg zaczął się spokojnie i tak samo się zakończył. Impreza była w pełni kulturalna i bez wyskoków z kategorii farby z nosa. Spanie zaczęło się nieco wcześniej z racji turnieju dnia następnego.

Spakowane manatki
Spakowane manatki
Gmach Dworca Zachodniego
Gmach Dworca Zachodniego
KFC, czyli śniadanie Ven'a
KFC, czyli śniadanie Ven'a
Forest
Forest
Radosny Ven
Radosny Ven
Pyrduś
Pyrduś
Kobi
Kobi
Jaki jest Haba, każdy widzi
Jaki jest Haba, każdy widzi
Drobny żarcik kosztem Haby
Drobny żarcik kosztem Haby
Zmęczeni Wielkopolanie po zajęciu noclegowni
Zmęczeni Wielkopolanie po zajęciu noclegowni
Pyrduś a'la klon i zaskakujący atak Foresta
Pyrduś a'la klon i zaskakujący atak Foresta
Lord Mike pomógł mi w czasie gry w WotR'a
Lord Mike pomógł mi w czasie gry w WotR'a
Gra w WotR'a
Gra w WotR'a
Lemur przybył w wyczesancyh lakierkach
Lemur przybył w wyczesancyh lakierkach

NOCNE MANEWRY I:

 

Po turnieju WotR'a (niestety tylko dwie bitwy) poświęciliśmy mnóstwo czasu na próby znalezienia w Internecie jakiejkolwiek pizzerii, która podjęła by się misji dowozu jedzenia na teren konwentu - niestety spośród nieco ponad 5 sieci, żadna nie podjęła się dostarczenia pożywienia dla zgłodniałych i skłonnych wydać niezłe sumy LotR'owców.

 

Po małej integracji z Kielecczyzną i resztą przyjezdnych udaliśmy się na partyjkę Munchkina, którą musieliśmy przenieść do innej sali, niż nasza - wyobraźcie sobie, że jakieś dziewczyny, które wbiły się do naszej noclegowni żądały od nas bezwarunkowej ciszy - bardzo nas to rozbawiło - to chyba był ich pierwszy konwent, więc subtelnie przymknęliśmy oczy na ich nieznajomość realiów ;)

 

Po Munchkinie poszedłem spać, reszta z mojej ekipy niewiele później (koło 3 w nocy) - wszak następnego dnia czekał nas syty master.

Epicki pojedynek młodych Jedi
Epicki pojedynek młodych Jedi
KaMiKaZee
KaMiKaZee
Forest w dobrym humorze
Forest w dobrym humorze
Jagódka ^^
Jagódka ^^
''Co ja robię tu... uuu... uuuu...''
''Co ja robię tu... uuu... uuuu...''
PiterSon i Bucky
PiterSon i Bucky
Alexiej
Alexiej
Hagen
Hagen
Ten no... Mabeth ;D
Ten no... Mabeth ;D
Różnica między stylem gry Kevina i Makarona
Różnica między stylem gry Kevina i Makarona
''Uwierz w ducha!''
''Uwierz w ducha!''
Ismaril pojawił się epizodycznie ;)
Ismaril pojawił się epizodycznie ;)
Kirdan vs Mucha
Kirdan vs Mucha
Pojawił się chyba tylko jeden Dwimmerlaik
Pojawił się chyba tylko jeden Dwimmerlaik
Było też sporo krasnali
Było też sporo krasnali
Neon
Neon
Hawk
Hawk
Lord Mike
Lord Mike
Amelia i Solmyr
Amelia i Solmyr
Ugluk
Ugluk

Zaczynając dzień od kąpieli pod prysznicem (tylko jeden był działający, jak trzeba - sic!) i małych porannych zakupów ruszyliśmy do pierwszej bitwy.

Piter i torcik Jagody ;)
Piter i torcik Jagody ;)
Genio i Skrzat
Genio i Skrzat
Hubert nieco zawiedziony
Hubert nieco zawiedziony
Alexiej czeka na ruch przeciwnika
Alexiej czeka na ruch przeciwnika
Ekipa z Gniezna
Ekipa z Gniezna
Wyniki, wyniki, wyniki...
Wyniki, wyniki, wyniki...
Pierwsze stoły
Pierwsze stoły
Forest zadowolony ze swojej rozpiski
Forest zadowolony ze swojej rozpiski
Lemur i Skrzat
Lemur i Skrzat
Xard ;)
Xard ;)

Z myślą o tym turnieju rozpiskę zmieniłem po niezbyt udanym lokalu w Poznaniu - porzucając szereg morków wraz z BG wspieranych pikami z DG oraz wsparciem orków z Gorgoroth pod czujną opieką Undyinga postanowiłem zagrać bez Nazgula - wyszło coś takiego:

 

Mordor

 

Katapulta Czarnych Numenorczyków

- Mogrim (Inżynier Czarnych Numenorejczyków)

- 8x Obsługant

Katapulta Czarnych Numenorczyków

- Kazahal (Inżynier Czarnych Numenorejczyków)

- 8x Obsługant

17x Tropiciel Orków

14x Gwardzista Minas Morgul (tarcza, ciężka zbroja, włócznia)

2x Ork z Gorgoroth (ciężka zbroja)

 

51/60 modeli||4 Potęgi||17 łuków, 2 katapulty

Ciężkie wsparcie z Minas Morgul
Ciężkie wsparcie z Minas Morgul
Katapulta Kazahala
Katapulta Kazahala
Katapulta Mogrima
Katapulta Mogrima
Orkowie z Gorgoroth
Orkowie z Gorgoroth
Tropiciele Orków
Tropiciele Orków

Mając dość biegania za wrogiem (wcześniejszą rozpiskę testowałem na Haradzie na SL'u i Betce) z racji silnego ostrzału postanowiłem zagrać na nosie armiom strzeleckim, których spodziewałem się w sporej ilości - zwłaszcza w postaci masówek leśniaków oraz haradów pod ciemnidłem postawiłem na dwa „argumenty" zachęcające do biegu w moim kierunku. Kapitanowie standardowo mieli zwiększać szanse na „syte placki". Masa trackersów miała na celu odstrzelenie potencjalnych czujek, a orkowie z Gorgoroth pełnili funkcję tarcz antyrakietowych dla armii Dobra.

 

PIERWSZA BITWA:

 

Przeciwnik: Kamil „Arathorn" Nowakowski

Armia:

Isengard

 

Vrasku <"król">

2x Kapitan Uruk - hai <tarcza, ciężka zbroja>

17 Wojowników Orków <włócznia, tarcza>

15 Wojowników Uruk - hai <kusza>

15 Wojowników Uruk - hai <tarcza>

 

Scenariusz: Zabicie wrogiego bohatera - najlepiej swoim - którego powinniśmy utrzymać przy życiu.

 

Po rozlosowaniu stron przyszło mi grać z Arathorn'em miłośnikiem urukowych kuszników.

Mając na celu zabicie Vrasku konkretnym kapitanem od katapulty spodziewałem się wymagającej bitwy.

 

Arathorn zastosował taktykę opartą na maksymalnym rozproszeniu - w mojej ocenie bardzo skuteczną przeciw katapulcie - zwłaszcza przy tak wysokim i powszechnym współczynniku obrony (5 oraz 6).

 

Będąc zmuszonym do strzelania we Vrasku niestety nie udało mi się poturbować go należycie mocno zanim skrył się w lesie. Katapulty niestety nie strzelały zbyt celnie, a i rozstawienie wroga zminimalizowało straty z ostrzału.

 

Po wielu bezowocnych strzałach które, albo pudłowały, albo nie przebijały lasu dzięki czemu Vrasku był stonkowo bezpieczny. Koniec końców byłem zmuszony do ukatrupienia go innym bohaterem niż zamierzałem na początku. Niestety wcześniej uruki poczyniły dość znaczące szkody w moich szeregach szyjąc niemiłosiernie ze swoich morderczych kusz do moich czarnuszków i morguli.

 

Bitwa była sympatyczna choć nieco nudna - Arathorn od początku grał raczej na zminimalizowanie strat zamiast zaszaleć i połasić się na wykonanie scenariusza - sądzę, że miał spore szanse na to, by dokopać mi w tym scenariuszu. Muszę podkreślić, że rozgrywka była spokojna i bez zbędnych spin.

Wynik: 13:7 dla mnie

Arathorn przed bitwą
Arathorn przed bitwą
Drabinki w sali gimnastycznej pozwoliły na zrobienie zdjęcia z lotu ptaka
Drabinki w sali gimnastycznej pozwoliły na zrobienie zdjęcia z lotu ptaka
Katapulta nr 1
Katapulta nr 1
Katapulta nr 2
Katapulta nr 2
Cwany Vrasku
Cwany Vrasku
Czarni osłaniają katapultę przed ostrzałem z kusz
Czarni osłaniają katapultę przed ostrzałem z kusz
Czarni idą ''zobaczyć'' Vrasku
Czarni idą ''zobaczyć'' Vrasku
Cwaniak w lesie
Cwaniak w lesie
Niedobitki Arathorna
Niedobitki Arathorna

DRUGA BITWA:

 

Przeciwnik: Marcin "Duży" Włodarski

Armia:

Dol Guldur i Mordor

 

Królowa Pająków

Katapulta Czarnych Numenorczyków

- Inżynier Czarnych Numenorejczyków

- 16x Obsługant

18x Tropiciel Orków

13x Wojownik Orków <tarcza, włócznia>

2x Morgul Guard <ciężka zbroja, tarcza włócznia>

 

Scenariusz: Zabicie wrogich i przeprowadzenie swoich posłańców (3 szt) + kara do ruchu.

 

Po raz pierwszy w życiu przyszło mi zagrać z kimś z Pomorza przy założeniu, że nie jest to Off, ani Eomer ;) Pojedynek katapult prezentował się ciekawie - choć jedynie z mojej perspektywy 2 vs 1 to dość jasna sprawa, choć przy jakimś ogromnym niefarcie istniała szansa przegrania pojedynku strzeleckiego.

 

Po uprzejmościowej wymianie heroicznych strzałów, Duży zaaplikował jednej z mojej katapult 2 znaczniki uszkodzeń. Ja po pechowym ostrzale wbiłem również 2 znaczniki. Późniejsza runda zakończyła się absolutnym rozmontowaniem maszyny wroga, co zmusiło go do szaleńczego biegu w stronę moich szeregów.

 

Po wydaniu wszystkich Potęg w czasie pojedynku kasiek nie udało mi się zasadzić jakichś słusznych placków szeregom Dużego. W tabelce „sukcesy" mogłem jednak śmiało umieścić dwie rany z salwy wpakowane pajęczycy.

 

Po dość długiej wymianie ognia naszych dzielnych trackersów wynik tej strzelaniny był również bardziej pomyślny dla mnie - sporo dało mi ukształtowanie terenu - dzięki pozycji na urwisku mogłem zabunkrować się za linią głazów.

 

Po przeformowaniu szeregów nasze mozolne klocki ruszyły naprzeciw sobie - nie ma to jak pojedynek czarnych z czarnymi ;) o dziwo ponownie moi okazali się w większości bardziej odważni i morderczy.

 

Po wybiciu sporej ilości sił wroga nadszedł brejk z dawna oczekiwany - po wcześniejszym „ukamienowaniu" inżyniera czarnuszków przeciwnika funkcję szefowej wzięła na siebie mocno poturbowana królowa, która usłużnie podbiegła do rozbitych sił wraz ze swoim „SF!". Później chodziło tylko o to, by wbić paskudzie ostatnią ranę i dobić posłańców i resztki armii przeciwnika.

 

Po wymordowaniu wszystkich modeli Dużego zostało mi jakieś 50 min na przejście przez jego krawędź - jako, że nie zostałem „złamany" uznaliśmy, że moje pachołki śmiało dotrą tam, gdzie był ich cel. Po podaniu sobie rąk zakończyliśmy grę.

 

Bardzo przyjemna bitwa, choć od pewnej chwili dość jednostronna - jednak Duży nie miał farta. Zabawny był fakt konieczności głębokiego sięgnięcia wraz z sędziami do wiedzy na temat wzajemnego ostrzału maszyn oblężniczych.

Wynik: 19:1 dla mnie

Duży przed bitwą
Duży przed bitwą
Dogodna pozycja na wzgórzu
Dogodna pozycja na wzgórzu
Tajemnicze zniknięcie katapulty Dużego
Tajemnicze zniknięcie katapulty Dużego
Nieuniknione zwarcie czarnych jest coraz bliżej
Nieuniknione zwarcie czarnych jest coraz bliżej
Przyczajona Spiderka i Ukryty Inżynier
Przyczajona Spiderka i Ukryty Inżynier
Duży po bitwie
Duży po bitwie

JAGODOWE URODZINY:

 

Bardzo ważnym elementem całej imprezy był fakt urodzin Jagody - bez wątpienia Pierwszej Damy Polskiego LotR'a (zgodnie z rankingiem). Rano odbyła się potajemna dobrowolna składka na torcik - tym Szczytnem celem i samą inicjatywą wykazał się Pablo i Theoden. Huczne „sto lat!" miało miejsce tuż przed trzecią bitwą - dla Jagody było to pełne zaskoczenie, więc co bardzo ważne - niespodzianka się udała :) Jeśli zaś idzie o torcik to był przepyszny - kogo nie było, niech żałuje!

Torcik
Torcik
''NESPODZIANKA!!!''
''NESPODZIANKA!!!''

TRZECIA BITWA:

 

Przeciwnik: Adam " Eldarix" Rodek

Armia:

Leśne Elfy

 

Legolas <płaszcz, zbroja>

17x Wojownik Leśnych Elfów <łuk>

12x Wojownik Galadrimów <włócznia, tarcza>

12x Wojownik Leśnych Elfów <broń miotana>

5x Gwardzista Pałacu Galadhrimów

4x Wojownik Leśnych Elfów <włócznia Mrocznej Puszczy>

Wojownik Leśnych Elfów

 

Scenariusz: pojedynek bohaterów, bez możliwości podbijania punktami Potęgi jakiegokolwiek rzutu.

 

Cóż - strzelanie do rozproszonych leśniaków bez możliwości podbijania rzutów na „scatter" to dość dotkliwa kwestia dla moich katapult ;) Niemniej Legolas też nie miał za lekko - nieco mnie to podnosiło na duchu.

 

Mój imiennik rozproszył swoje siły na mnóstwo grupek liczących maksymalnie trzy elfy - co nieco zwiększało śmiertelność elfów powodowaną katapultą, niemniej jednak to łuki elfów były bardziej mordercze niż moje maszyny i kompania tropicieli.

 

Pojedynek bohaterów kształtował się bardzo różnorodnie - była taka chwila, w której prowadził Legolas, skutecznie gromiąc moje trackersy swoim potrójnym ostrzałem. Na szczęście niefart podczas ostrzału katapultą Mogrima odwrócił się i udało mi się nie tylko nadrobić straty, ale również zabić Legolasa!

 

Radość z chwilowego sukcesu została ostudzona złamaniem mojej armii, która to bez wsparcia jakiego szamana, czy innego Nazgula zmuszona była do ucieczki - czmychnął nawet dzielny Mogrim - choć zasłużył on na spokojny odpoczynek - wszak wygrał pojedynek w stosunku 2:1 (wyszło chyba 10:5 w przeliczeniu trupów).

 

Zakończenie gry było szalenie emocjonujące - leśniaki Eldarix'a po doczłapaniu się w miejsce katapulty Mogrima rozkręciły ją, a Kazahal z pewnymi trudnościami ogarniał swoim „SF!" niedobitki mojej armii, co ciekawe wojska Adama również miały spore kłopoty ze złamaniem - w finalnej fazie gry czmychały niemal tak często jak moje małe czarne cykory.

 

Samo zakończenie bitwy było niebywale emocjonujące i w swojej nieprzewidywalności bardzo zabawne - otóż na stole ostał się jedynie mój golusieńki (wyssany z Potęg i Woli) kapitan oraz leśniak z włócznia sztuk jeden ;) po ogromnej ilości tur walkach 2 kości  vs 2 (ze strony Adama było to spowodowane shieldingiem) ostatecznie wygrało Zło. Ta bitwa była dla mnie czystą przyjemnością.

Wynik: 16:4

Eldarix przed bitwą
Eldarix przed bitwą
kryta katapulta
kryta katapulta
Dla drugiej terenów nie starczyło
Dla drugiej terenów nie starczyło
Bardzo skuteczne rozproszenie leśniaków
Bardzo skuteczne rozproszenie leśniaków
Topniejące szeregi Czarnych
Topniejące szeregi Czarnych
A leśniaków jeszcze masa...
A leśniaków jeszcze masa...
Bardzo przydatny teren
Bardzo przydatny teren
Bez podbijania scattera trudno o syte placki
Bez podbijania scattera trudno o syte placki
Czarni pełnią funkcję przeszkód w strzelaniu
Czarni pełnią funkcję przeszkód w strzelaniu
Silny szereg pod wezwaniem wbicia brejka
Silny szereg pod wezwaniem wbicia brejka
Legolas jeszcze żyje...
Legolas jeszcze żyje...
Walka w lesie coraz bliżej...
Walka w lesie coraz bliżej...
Legolas łapie placka z kasi ;)
Legolas łapie placka z kasi ;)
Prawdziwy skirmish
Prawdziwy skirmish
Dobry pancerz vs świetne wyszkolenie
Dobry pancerz vs świetne wyszkolenie
Ostatni tracker!
Ostatni tracker!
Garstka ostatnich elfów
Garstka ostatnich elfów
Tryumfujący Inżynier
Tryumfujący Inżynier

CZWARTA BITWA:

 

Przeciwnik: Piotr "Zichu" Zich

Armia:

Leśne Elfy

 

Legolas <płaszcz, zbroja>

16x Wojownik Galadrimów <włócznia, tarcza>

13x Wojownik Leśnych Elfów <broń miotana, włócznia Mrocznej Puszczy>

10x Wojownik Leśnych Elfów <włócznia Mrocznej Puszczy, łuk>

7x Wojownik Leśnych Elfów <łuk>

2x Wojownik Leśnych Elfów <broń miotana>

2x Gwardzista Pałacu Galadhrimów

 

Scenariusz: zajęcie okręgu na środku stołu

 

Scenariusz niestety zakładał 10 calowe rozstawnie, co niestety znowu ograniczało moje kaśki, choć widząc swoje rzuty wiedziałem od początku, że będzie trudno. Zichowi towarzyszyła jego Lepsza Połowa, dodatkowo wokół naszego stołu kursował Xard, który w zależności od tego komu szło gorzej/miał ciekawszą sytuację to po danej stronie się opowiadał - pod koniec gry podziałało to nieco demobilizujaco na Zicha ;)

 

Początek był niezbyt interesujący - ot zezowate katapulty i ostrzał leśniaków nieco poniżej statystyki. Przełomem było dosłownie przemielenie się sił Zicha przez mój wałek czarnuszków (mocno już wtedy nadgryziony przez strzały długouchych. Po przeoraniu się przez wątłych obrońców siły leśniaków zostały zaskoczone przez powrót farta w moich kościach - po dość zacnym placku (który chyba jednak zmiótł więcej moich modeli niż Zicha) nastąpił przełom - każdy kolejny pocisk był ciekawszy - ostatecznie ponownie udało mi się rozpłaszczyć kolejnego Legolasa ku irytacji Piotra.

 

Gra zaczęła się robić na serio zabawna w chwili, gdy moje modele zaczęły lepiej przechodzić brejka niż mężne leśniaki. Jedynym kłopotem był uparty gwardzista sterczący jak słup soli w środkowym kręgu - dawał on Zichowi maksymalną ilość punktów za scenariusz.

 

Będąc stroną, która zgodnie z wszelką statystyka powinna przegrać udało mi się wytrwale zmierzać w stronę remisu, a może nawet czegoś więcej. Widząc takie epickie zmiany sytuacji tłumek zebrany wokół naszego stołu wydawał się jakoś bardziej wspierając moja osobę - co jeszcze bardziej drażniło Zicha - czemu trudno się dziwić.

 

Ostatnie tury wyglądały tak: moje dzielne czarnuszki w liczbie 2 sztuk i kapciocha zaczęły mozolny marsz w stronę osamotnionej piki Zicha. Po drodze - jak to mawia Haba mój kapitan poszedł „na ćmika" podczas rzutów za brejk. Turę później odpadł jeden z czarnych. Ostatni dzielnie zdał brejka i nawet wszedł do kręgu - gdzie niebywale odważna pika leśniaków podjęła z nim walkę - jedynie po to, by shieldować się z nim. Niestety w następnej turze mój ostatni model również podreptał sobie w siną dal.

 

Na końcu gry Zichu musiał zdecydować się na to, czy zaryzykować mniej-więcej 12 testów Męstwa i pofatygować się do narożnika stołu w celu rozkręcenia mojej katapulty, czy jednak zadowolić się tym, co już ugrał. Zwyciężył pragmatyzm i chyba brak zamiłowania do ryzyka ;) Mimo dość żywiołowych reakcji Zicha (które miejscami rozumiałem) bitwę zaliczam do bardzo przyjemnych i emocjonujących.


Wynik: 7:13

Zichu przeg bitwą
Zichu przeg bitwą
Szeregi Mordoru z małą domieszką Xard'a
Szeregi Mordoru z małą domieszką Xard'a
Kapitan celuje wszeregi wroga (w tej bitwie musiał miec rozbieżnego zeza...)
Kapitan celuje wszeregi wroga (w tej bitwie musiał miec rozbieżnego zeza...)
Klocek pancernych leśnaków
Klocek pancernych leśnaków
Agata - pradziwy mózg w teamie Zicha ;P
Agata - pradziwy mózg w teamie Zicha ;P
Ostrzał z maszyn był wyjątkowo nieskuteczny
Ostrzał z maszyn był wyjątkowo nieskuteczny
Jedyny większy placek w początkowej fazie gry
Jedyny większy placek w początkowej fazie gry
Lesniaki na tle zachodzącego słońca
Lesniaki na tle zachodzącego słońca
Piki zajmujące środek stołu
Piki zajmujące środek stołu
Galadhrimowie docierają bez większych strat
Galadhrimowie docierają bez większych strat
Wykorzystanie osłon było bardzo pomocne
Wykorzystanie osłon było bardzo pomocne
Starcie szeregów, czyli jak leśne umieją wklepać...
Starcie szeregów, czyli jak leśne umieją wklepać...
Kolejny Legolas łapie placka ;)
Kolejny Legolas łapie placka ;)
Cmentarz
Cmentarz
Obrona maszyny do samego końca
Obrona maszyny do samego końca
Ostatnie leśniaki na stole
Ostatnie leśniaki na stole
Moja pika (bezczelność!) wygrywa scenariusz dla Zicha ;)
Moja pika (bezczelność!) wygrywa scenariusz dla Zicha ;)

NOCNE MANEWRY II:

 

W tym roku całość sympatycznej wieczornej zabawy (choć z pewnymi potknięciami) - zorganizowanej głównie z myślą o uczczeniu Jagody i Lemura została zdominowana przez dresiarskie epizody. Niestety ochrona nie stanęła na wysokości zadania - to, że ktoś został zaatakowany przez dresów poza terenem szkoły jestem jeszcze w stanie zrozumieć - jakkolwiek takim przypadkom można zapobiec (ponownie odwołam się do ochrony z Pyrkonu), tak nie rozumiem jak jakieś drechy mogły wbić na parking szkoły i zaatakować kogokolwiek - jest to skandaliczne.

 

Skoro wiadomo, że teren Leśnicy jest taki, jaki jest to nie mogę się zgodzić z argumentem, że do tego trzeba się przyzwyczaić. Każdą nawet najdzikszą dzielnicę da się ogarnąć na nędzne 3 dni - ochrona, która sprawiła się w taki sposób, jak podczas konwentu nie powinna ochraniać szkoły podczas następnej edycji - nie sprawdzili się i tyle.

 

Przykry jest fakt, że skończyło się to dla Lomira wizytą w szpitalu - zresztą z tego, co wiem na własny koszt i bez jakiejkolwiek większej pomocy w obcym mieście. Radzę aby w przyszłym roku lepiej zabezpieczyć teren konwentu.

Balin
Balin
Ven
Ven
wit żywych trupów...
wit żywych trupów...
Poranne rozkminy
Poranne rozkminy
Wawe w świetnych nastrojach
Wawe w świetnych nastrojach
Kijanka podszedł do mnie i zapewnił, że nie jest sobą... dziwne...
Kijanka podszedł do mnie i zapewnił, że nie jest sobą... dziwne...
Jagódka
Jagódka
Pyrduś i Forest
Pyrduś i Forest
Kevin
Kevin
Rano ''sushi''! ;)
Rano ''sushi''! ;)
Lomir - ofiara bezsensownej przemocy
Lomir - ofiara bezsensownej przemocy
Tabliczka szkoły wraz z popiersiem patrona
Tabliczka szkoły wraz z popiersiem patrona

PIĄTA BITWA:

 

Przeciwnik: Michał "Tiaw" Dyrkacz

Armia:

Wysokie Elfy, Czarodzieje i Arnor

 

Gandalf Szary <koń>

Erestor

Strażnik Północy <włócznia>

26x Wojownik Arnoru

12x Zwiadowca z Gondoru

 

Scenariusz: podwójnie liczony koszt zabitych modeli

 

Kolejna bitwa i następny Ślązak :) Tym razem przyszło nam zagrać klasyczną do granic możliwości siekaninę. Po standardowym rozstawieniu w narożnikach, Tiaw ruszył pokaźniejszym klockiem piechoty kierowanym przez Strażnika i Gandalfa nieco oddalonego od swoich podwładnych - ta ekipa dreptała środkiem stołu, wraz z pancernymi puszkami jako czujki. Druga ekipa nadciągała w stronę katapulty z lewego narożnika, a przewodził jej cwaniaczek zwany Erestorem.

 

Muszę uczciwie przyznać, że odbiłem sobie nieco niefart z poprzednich dwóch bitew podczas ostrzału maszynami. Zasadziłem tak dużą ilość celnych placków szeregom niezbyt mężnych Arnorczyków, że armia Michała przydreptała z brejkiem na plecach. Salwa trackersów nie popisała się w jakiś wybitny sposób, więc ku mojemu zdziwieniu Gandalf dotarł w komplecie, ze swoim wierzchowcem.

 

Czary Dziadzi wchodziły bardzo słabo, trzeba jednak podkreślić, że moje szeregi nawet jak powitały matkę ziemię, to jedynie po to, by wstać, otrzepać się i ruszyć dalej - nie ma to jak D6 ;)

 

Pod koniec bitwy ruszyłem moimi szeregami do walki wręcz, żeby dobić siły przeciwnika. Erestor nieporadnie ścierał się na lewym skrzydle, a na prawym Gandalf zdecydował się zaszarżować i mężnie zginąć w ogromnym otoczeniu - nawet kapitan jednej z maszyn pofatygował się, żeby pogadać z czarodziejem. Po całkowitym wycięciu armii Tiaw'a podsumowaliśmy punkty.

 

Bitwa była rewelacyjna - pełen spokój i miłe rozmowy przy stole podczas przesuwania modeli to jest kwintesencja LotR'a - zero spin i pełna kultura.

Wynik: 19:1

Tiaw przed bitwą
Tiaw przed bitwą
Arnor gna na złamanie karku
Arnor gna na złamanie karku
Szeregi wojowników Starego Królestwa szybko topnieją
Szeregi wojowników Starego Królestwa szybko topnieją
Oddział Erestora został mocno poturbowany
Oddział Erestora został mocno poturbowany
Prawa flanka ma się lepiej
Prawa flanka ma się lepiej
Czekając na Gandhota
Czekając na Gandhota
W tej bitwie miałem najlepsze placki ^^
W tej bitwie miałem najlepsze placki ^^
Wojsko z lewej flanki idzie w kierunku Erestora
Wojsko z lewej flanki idzie w kierunku Erestora
Trackery napinają łuki
Trackery napinają łuki
Zaproszenie do tańca
Zaproszenie do tańca
Gandalf rzuca blasty ze zmiennym szczęściem
Gandalf rzuca blasty ze zmiennym szczęściem
Wycinanie wroga ;)
Wycinanie wroga ;)
Sztuczka ze znikającym Gandalfem...
Sztuczka ze znikającym Gandalfem...
...i Erestorem
...i Erestorem

SZÓSTA BITWA:

 

Przeciwnik: Przemysław "Hawk" Jastrzębski

Armia:

Wysokie Elfy i Czarodzieje

 

Gandalf Szary <koń>

Rumil

13x Wojownik Leśnych Elfów <broń miotana>

13x Wojownik Leśnych Elfów <łuk>

5x Gwardzista Pałacu Galadhrimów

4x Wojownik Leśnych Elfów

3x Wojownik Leśnych Elfów <włócznia Mrocznej Puszczy>

 

Scenariusz: dwa potajemnie wybrane cele:

Hawk: zabicie 6 modeli Gandalfem + zajęcie środka stołu

Ja: zbrejkowanie wroga + zabicie 6 modeli Mogrimem

 

Od samego początku Hawk nie przejawiał jakiegoś skrajnego entuzjazmu widząc moją rozpiskę - nie mam pojęcia dlaczego ;) Jak sam to określi mieliśmy pojedynek między Jastrzębiem, a Sokołem.

 

Hawk w ciemno założył, że jednym z moich celów będzie ukatrupienie Rumila - czym nieco się przeliczył, gdyż na samym początku bitwy położył go plackiem na ziemi za jakąś tam górką. Po uformowaniu szeregu i wysunięciu czujek ruszył w kierunku mojej armii. Stosunkowo szybko udało mi się wykonać pierwszy z zamierzonych celów - katapulty ponownie zasadzały cudne placuszki, dość często nawet bez wydawania punktów Potęgi. Z czasem udało mi się wbić brejka, co już ostatecznie dobiło Hawk'a.

 

Hawk stawiając sobie prosty cel - przeżyć Gandalfem, przez co oddalając się od nadciągających jak czarna ospa Numenorejczyków pozostawiał leśniaki na ich pastwę, choć wcześniej mocno nadgryzał je brejk, którego jedynie Rumil zdawał dzielnie i bez zająknięcia.

 

Gandalf uciekając do narożnika z Rumilem posyłał co rundę blasty, które pozwoliły mu spełnić swój cel scenariusza. Pod koniec bitwy zostali mu tylko bohaterowie, a zewsząd nadciągali czarni uparcie blastoodporni - ponownie moje głębokie ukłony dla twórców profilu Gwardii Morgulu mającej dostęp do ciężkiej zbroi.

 

Gandalf ostatecznie zginął przygnieciony centralnym plackiem z katapulty, a Rumil  dzielnie poległ w walce z dwunastokrotnie  liczebniejszym wrogiem - choć troszkę krwi napsuła mi jego zasada specjalna.

 

Mimo pesymistycznego nastawienia Hawk'a bitwę zaliczam do miłych, pojawiły się minimalne spięcia, ale to normalne podczas ostatniej bitwy na 4 pierwszych stołach.

Wynik: 17:3

Hawk przed bitwą
Hawk przed bitwą
Prowokacyjny wymarsz wojsk
Prowokacyjny wymarsz wojsk
Pierwszy powód niepokoju Hawka...
Pierwszy powód niepokoju Hawka...
...i drugi
...i drugi
Gandalf w otoczce leśniaków
Gandalf w otoczce leśniaków
Taktyczne wycofanie
Taktyczne wycofanie
Placek!
Placek!
Jeszcze jeden!
Jeszcze jeden!
Postoimy, popatrzymy - może wcale nie dojdą...
Postoimy, popatrzymy - może wcale nie dojdą...

WYNIKI:

 

Końcowa tabela zajętych miejsc:

 

1 Marcin "Balin" Pommersbach

2 Michał "Ugluk" Ławniczak

3 Marcin "Herudaio" Mycek

 

4 Adam "Ajas" Sokól

5 Arnold "NevergonE"Brytan

6 Mariusz "Solmyr" Furtyma

7 Andrzej "Ven" Reszelski

8 Michał "Sonic" Marcjan

9 Romuald "Mucha" Muszyński

10 Wojeciech "Pluto" Pluciński

11 Konrad "Konradusss" Krystecki

12 Bartłomiej "Cichyzabójca" Cichy

13 Maciej "Lord Mike" Rutkowski

14 Jacek "Kisiel" Stępień

15 Sebastian "Kirdan" Przybył

16 Piotr "Zichu" Zich

17 Przemysław "Hawk" Jastrzębski

18 Marcin "Duży" Włodarski

19 Jakub "Lemur" Siedlecki

20 Maciej "Ghost" Bojke

21 Michał Orsicz

22 Jakub "Turgon" Kowalski

23 Filip "Kevin" Tuliszka

24 Łukasz "Abidial" Nowak

25 Paweł "Garan" Olszewski

26 Grzegorz "Gienio" Kartaszewicz

27 Michał Adamczyk

28 Damian "Cheater" Krawczyk

29 Adam "Eldarix" Rodek

30 Robert "Ulryk" Młotkowski

31 Michał "Widelec" Pielczyk

32 Stanisław "Gotthark" Płachetka

33 Piotr "PiterSon" Gorzelec

34 Robert "Pyrduś" Wandas

35 Radosław "KaMiKaZee" Góra

36 Arkadiusz "Najemnik" Stec

37 Sylwester "Mithrandir" Sekuła

38 Krzysztof "Ozz" Pajor

39 Adam "Yogi" Kielar

40 Czarek "Cezaryl" Michałkiewicz

41 Michał "Forest" Lasecki

42 Konrad "Nyarlathotep" Przybylski

43 Mateusz "Mativini" Łakomiec

44 Michał "Tiaw" Dyrkacz

45 Paweł "Pablo_von_Kozlov" Kozłowski

46 Hubert "Lord Makaron" Olejniczak

47 Dariusz "DaRek" Stec

48 Tmoteusz "Hagen" Hulin

49 Mikołaj "Andrut" Sułkowski

50 Kamil "Arathorn" Nowakowski

51 Ksrzysztof "Lomir" Duda

52 Grzegorz "Walich" Walisko

53 Bartosz "Bucky" Bogdanowicz

54 Piotr "Draigar" Chmielewski

55 Dariusz "Remes" Niciejewski

56 Michał "Saten" Motas

57 Michał "Kurufin" Raczek

58 Michał "SuchaR" Tomal

59 Grzegorz "Miron" Chojnowski

60 Daiel "Isengard1" Derda

61 Piotr "Grunthor" Kisielewski

62 Paweł "Alwrin" Stec

63 Adrian "Habbzdung" Brygarczyk

64 Łukasz "Alexiej" Traczyk

65 Bartosz "Zerminator" Dudek

66 Dominik Jodłowski

67 Marcin "Goomka" Margol

68 Michał Siekierski

69 Wojciech "Szklany" Mazur

70 Mateusz "Franek" Frankowski

71 Adam "Faust" Freus

72 Arkadiusz Szyndler

73 Łukasz "Ismaril" Zarębski

74 Piotr "Off Jenkins" Kurek

75 Paweł "Młody" Olszewski


Po turnieju mogę w pełni ocenić moją rozpiskę - katapulty, jak najbardziej się sprawdziły - choć czasem miałem spore serie niefartów. Czasem bolał mnie brak Nazgula, który dręczył by swoją aurą złamane armie. Mocnym atutem była wysoka wartość Obrony w szeregach close combat fighterów - dawało mi to sporą odporność na blasty i ostrzał z łuków. Gra kasiami była wymagająca i ciekawa - jeśli ktoś sądzi, ze to tylko stanie i rzuty na scatter, to jest w błędzie ;)

Jakiś dziwny koleś stojacy podczas wręczania nagród
Jakiś dziwny koleś stojacy podczas wręczania nagród
Spora część graczy pojechała przed rozdaniem
Spora część graczy pojechała przed rozdaniem
Pawkens
Pawkens
Kubbek odbiera nagrodę za turniej FoW
Kubbek odbiera nagrodę za turniej FoW
Solmyr odbiera nagrodę za turniej WotR'a
Solmyr odbiera nagrodę za turniej WotR'a
Ajas odbiera nagrodę za turniej SBG
Ajas odbiera nagrodę za turniej SBG
Ugluk Odbiera nagrodę za II miejsce
Ugluk Odbiera nagrodę za II miejsce
Prezentacja tegorocznego miecza
Prezentacja tegorocznego miecza
Łakomy kąsek ;)
Łakomy kąsek ;)
Substytut Balina
Substytut Balina

Na koniec podziękowania:

- za wspólną jazdę ekipie z Wielkopolski Ven'owi, Kevin'owi, Habie, Kobi'emu, Lordowi Makaronowi, Gymlet'owi, Forest'owi i Pyrduś'owi

- przeciwnikom za bitwy (kolejno: Arathorn'owi, Dużemu, Eldarix'owi, Zich'owi, Tiaw'owi i Hawk'owi - Panowie: gra z Wami to czysta przyjemność) :)

- Fingon'owi za podrzucenie kilku czarnuszków

- Xard'owi i Nen'owi za profesjonalne sędziowani i bardzo sympatyczne podejście do sprawy upierdliwych graczy (np. mnie)

- Mike'owi za wspólne kulanie kostkami w WotR'rze - w przyszłości lepiej  pociśniemy - trzeba tylko doczytać podręcznik i będzie z górki ^^

- Alexiej'owi za wszystko :)

- wszystkim obecnym ze świetną atmosferę, mimo niefajnych epizodów! ^^

- serdeczne podziękowania dla Cichegozabójcy za użyczenie zdjęć :)

Może on porwał ten miecz...
Może on porwał ten miecz...
''O ja cie...''
''O ja cie...''
Flames of War
Flames of War
Dziedziniec przed Zamkiem
Dziedziniec przed Zamkiem
Gwiezdna ekipa
Gwiezdna ekipa
Najsłynniejszy astmatyk świata
Najsłynniejszy astmatyk świata
Vader w pełnej krasie
Vader w pełnej krasie

Pozdrawiam, Ajas :D

Lennicy vs Harad
Lennicy vs Harad
Wysokie Elfy gniotą jakiś Isen
Wysokie Elfy gniotą jakiś Isen
Niedobitki
Niedobitki
Leśniaki i Mordor
Leśniaki i Mordor
Balans na granicy Światła i Mroku ;)
Balans na granicy Światła i Mroku ;)
Harad - tak dla odmiany ;P
Harad - tak dla odmiany ;P
Leśne w defensywie
Leśne w defensywie
Gadzina
Gadzina
Kolejny rozdział wojny domowej wśród elfów
Kolejny rozdział wojny domowej wśród elfów
Lennicy gromią Mordor
Lennicy gromią Mordor
Hura! Znowu Harad -_-.
Hura! Znowu Harad -_-.
Ostatni stół ;)
Ostatni stół ;)
Galadhrimowie Mietka
Galadhrimowie Mietka
Leśniaki Hawk'a
Leśniaki Hawk'a
Spokojnie... to tylko Sonic, on już się taki urodził ;)
Spokojnie... to tylko Sonic, on już się taki urodził ;)
Sala gimnastyczna była bardzo przestronna
Sala gimnastyczna była bardzo przestronna
Cichy i zabójczy... Harad
Cichy i zabójczy... Harad
Leśne w proszku
Leśne w proszku
Klorowa banda spod znaku Białej Dłoni
Klorowa banda spod znaku Białej Dłoni
Mix Plus
Mix Plus
Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: *Ven / *Sztygar   |  
Data: 21.07.2010, 20:04

~Sonic / ~Nadzorca Trolli napisał/a:
taaa fajna mam fote xd

wyglądasz jak przez okno xD

Dodał: ~Sonic / ~Pomocnik Szamana   |  
Data: 05.07.2010, 12:07

taaa fajna mam fote xd

Dodał: ~Abidal / ~Gwardia Drzwi Durina   |  
Data: 05.07.2010, 09:52

Czy możesz sie ze mnie już nie śmiać i nie nazywać mnie kijanką ! xD

Dodał: @Haldir / @Redaktor   |  
Data: 05.07.2010, 09:10

[odpowiedz dla="8"]No bez przesady :D I tak siedziałem na tym godzinę czasu:P [/odpowiedz]

Dodał: *Cichy / *Sztygar regionalny   |  
Data: 04.07.2010, 16:10

Fajnie że Ci się fotki przydały ;) Raport OK. opisy bitew ciekawe.
A katapki to był bardzo dobry wybór(szkoda ,że sam miałem tylko jedną :P )

Dodał: ~ugluk / ~Mistrz Wszechczasłw   |  
Data: 04.07.2010, 14:09

*Ven / *Sztygar napisał/a:
20 minimum -,- :P


No bez żartów, ja mieszkam niedaleko i nie raz tamtędy choidziłem. To jest 15min krokiem zmęczonego Bochenka, czyli 10min normalnym.

Dodał: @Ajas / @Redaktor   |  
Data: 04.07.2010, 09:40

Nazwisko Hawka to nie pomyłka tylko małe "przejęzyczenie" mam kumpla Przemka Jastrzębskiego i to dlatego ;)

Pozdrawiam, Ajas :D

Dodał: ~Sayid / ~Poskramiacz pająkłw   |  
Data: 04.07.2010, 09:40

szkoda,że nie pokusiłeś się o dokładny raport bitewny z parkingu:)
A więc jednak da się coś ugrać bez SL ;p

Dodał: @Arathorn / @Redaktor   |  
Data: 04.07.2010, 09:22

Haha, wyglądam jak naćpany - BTW z tymi niedobitkami to lekka przesada, nawet brejka nie miałem.;)

Dodał: ~Hawk / ~Siwobrody Lord   |  
Data: 04.07.2010, 09:14

Ajas , Jastrząb nie Jastrzębski ... ;/ . Relacja syta choć liczyłem na więcej zdjęć .

Dodał: *Ven / *Sztygar   |  
Data: 04.07.2010, 02:26

20 minimum -,- :P

Dodał: ~ugluk / ~Mistrz Wszechczasłw   |  
Data: 04.07.2010, 01:39

Niezły raport.

" musiał się liczyć z prawie półgodzinnym marszem" Ej, było 10 min. ;P

Dodał: *Ven / *Sztygar   |  
Data: 04.07.2010, 01:06

Zabije za zdjęcie kiedy spałem .... doigrasz się :P

Dodał: ~Pyrduś / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 04.07.2010, 00:48

Fajny art dowiedzialem sie ze wsiadalem w Lesznie a przysiagl bym ze na Debcu:P kawal dobraj roboty Ajas:)

Dodał: ~Neo / ~Pirat z Karaibłw   |  
Data: 04.07.2010, 00:09

Pomyliłeś nazwisko Hawka :P A raport bardzo fajny :)

Dodał: ~cyel / ~Gobliński jeździec   |  
Data: 03.07.2010, 23:49

dobry raport


dobry art


Dodał: ~cyel / ~Gobliński jeździec   |  
Data: 03.07.2010, 23:49

dobry raport


dobry art


Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS