Raport bitewny z turnieju lokalnego w Poznaniu 30.01.2010
Dodał: Ajas
12.02.2010, 20:27
Technicznie rzecz biorąc lokal zaczynać się miał w okolicach godziny 10:00, niemniej Ven uznał za stosowne o 4:30 napisać do mnie prośbę o pieszego Undyinga, czym obudził mnie złoszcząc przy tym niemiłosiernie - muszę jednak pamiętać, że są ludzie o zerowym wyczuciu chwili...
Trochę ponad trzy godziny później obudziłem się, ogarnąłem i podreptałem na przystanek busa do Poznania. Śniegu było, co niemiara, ale na szczęście udało mi się dotrzeć do Barda na czas. Jak zawsze byłem przed wszystkimi, więc po dotarciu Geigera poukładaliśmy stoły i makiety, z czasem zaczęli pojawiać się pierwsi gracze. Machina turniejowa ruszyła pełną parą, zaczęły się zapisy, dyskusje na aktualne LotR'owe tematy i małe wymiany handlowe. Swoją drogą - wiecie jak głupio stracić 50 zł? Spytajcie Ven'a ;)
Gracze zaczynają się schodzić
Regulamin zezwalał na
zabranie ze sobą dwóch armii, lecz nie było to wymogiem. Jako, że udało mi się
wymalować konkretna ilość leśniaków, skonwertować konnych RotN'ów i pożyczyć
trzy drobiazgi zagrałem czymś takim:
Dobro:
Lothlorien + Szara
Kompania + Zastępy Theodena
Haldir
<zbroja, elficki łuk, elficki płaszcz> „KRÓL"
12x
Wojownik Leśnych Elfów <broń miotana>
8x
Wojownik Leśnych Elfów <elficki łuk>
4x
Wojownik Leśnych Elfów <włócznia>
2x
Wojownik Leśnych Elfów <włócznia, broń miotana>
2x
Gwardzista Pałacu Galadhrimów
2x
Rycerz Galadhrimów <elficki łuk, tarcza>
Aravil (Strażnik z Północy) <koń>
Aragost (Strażnik z Północy <koń>
Arassuil (Strażnik z Północy)
Aragonui (Strażnik z Północy)
16x Zwiadowca Arnoru <włócznia>
Stefan (Straż Przednia Rohanu)
2x Królewski Gwardzista Rohanu <broń
miotana, koń>
55/75
modeli||10 Potęg||15 broni miotanych||36 łuków
Gwardziści Pałacu Galadhrimów
Wojownicy Leśnych Elfów z łukami
Wojownicy Leśnych Elfów z włóczniami
Wojownicy Leśnych Elfów z bronią miotaną
Rozpiska
ustawiona pod zabawę - średniej klasy bohater, ale jednoczenie taki, który
powinien wytrzymać „To Kill a King", spora ilość kawalerii do „Domination" i
„Storm The Camp". Ogromna ilość łuków i broni miotanej - to duża siła tej
rozpiski. Spory format punktowy pozwolił na zabawę z ekwipunkiem leśniaków oraz
na wystawienie pik Galadhrimów (cenna Walka 6) oraz dwóch szybkich rycerzy.
Niestety całe założenie taktyczne wzięło w łeb, ale o tym później ;)
Zło:
Barad Dûr + Nazgul
Nazgul
(2/9/2) <koń> „KRÓL"
Dobosz
Orków
Mordorska
Katapulta
-
Inżynier
Orków
-
3x
obsługant
-
Troll
Ładowniczy
-
Ścięte
głowy
17x Tropiciel Orków
14x Ork z Morannon
<tarcza>
9x Wojownik Orków
<tarcza, włócznia>
6x Wojownik Orków
<włócznia>
3x Jeździec Wargów <tarcza>
55/75
modeli||4 Potęgi||17 łuków
Już
kolejna z moich wariacji na temat katapulty - mamy zarówno mocny ostrzał, jak i
konkretny szereg morków, Nazgul pełni funkcję zdającego Męstwo, nadgryzającego
bohaterów oraz „Króla". Dobosz ma wspomagać armię w scenariuszach wymagających
mobilności, wilki są „oczkami" dla katapulty.
Wojenna katapulta Mordoru
Orkowie z Morannon z tarczami
Wojownicy Orków z włóczniami i tarczami
Wargowi Jeźdźcy z tarczami
Pierwsza Bitwa:
Przeciwnik: Piotr „Fingon"
Lesiński
Armia:
Barad-dur + Cirith Ungol + The
Nazgul
Nieśmiertelny
<koń>
Szeloba
Szagrat
<tarcza>
Khardush
9x
Mordor Uruk-hai <tarcza>
8x
Ork z Morannon <tarcza>
17x
Ork <włócznia>
18x
Tropiciel Orków
2x
Jeździec Wargów <tarcza>
Scenariusz: Storm The Camp
Mój pierwszy przeciwnik, Fingon
Szara Kompania, Rohan i Leśniaki w prawym narożniku
Pierwsze ofiary salwy, wśród nich Khardush
My postrzelamy, a oni niech biegną ;)
Tacksersi ostrzeliwują Gwardię Rohanu
Elfy z lasu i kompania w tle
Leśniaki w zwarciu z Orkami oraz Szelobą
Mocne wyrwy w orkowej masie
Tymczasem gwardziści nadciągają w stronę obozu wroga
Epicka finałowa walka o obóz
Wygranie
rzutu na rozstawienie pozwoliło mi na zagranie z narożnika zawierającego las -
tego potrzebował Stefan ;) Zadaniem całości armii było sukcesywne kroczenie 3"
ruchem w stronę obozu wroga połączone z ostrzałem strategicznych celów
(Khardush, kawaleria, koń Undyinga - z sukcesem „jedynie" w pierwszym
przypadku). Tymczasem trzech dzielnych RRG korzystając z osłony terenów
zbliżali się do obozu od mojej lewej flanki. W środku linii łuczników czekali
konni Galadhrimowie - gotowi do odłączenia się i pognania prawą flanką w stronę
obozu. Fingon strącił konia Aravilowi, niemniej jego ostrzał nie przyniósł
większych strat - ot kilku rangerów, w tym miejscu muszę bardzo pochwalić
Stefana, który prawie się spłacił zabijając jednego uruka ^^
Łuki
elfów siały spustoszenie w szeregach uruków i orków - podobnie, jak broń
miotana. Undying chwilę podręczył Haldira unieruchamiając go, mimo to elfy
regularnie docinały swoich ex-pobratymców. Szeloba ze zmiennym szczęściem
prowadziła walki z podsyłanymi jej przeze mnie elfami - zabiła jednego przez
całą grę, choć należy dodać, że nie odniosła żadnej rany. Z każdą chwilą
zbliżał się „brejk" armii Fingona. Straciłem jednego z RRG z ostrzału
trackerskiej salwy, za to dzielni rohirrimowie pozbyli się obu wargowych
jeźdźców zabijając ich swymi oszczepami.
W
chwili, gdy brejk złapał armię Fingona za gardło większość trackersów zwiała,
podobnie jak szeregowcy poza zasięgiem „Stand Fast!" Undyinga. Szeloba
próbowała wykonać jakieś szarże ostatniej szansy w kierunku mojego obozu,
jednak tam witali ją tam Aragost i Arassuil z mini oddziałem asów arnorskiego
zwiadu. W tym samym czasie dwaj RRG radośnie spudłowali z miotanek kierowanych
przeciw dwóm trackersom, jeden przegrał walkę, zaś drugi zabił mniej oporną
pokrakę tym samym wygrywając dla mnie ten scenariusz. Bitwa przebiegała w
sposób standardowy - zbrejkowane zło praktycznie zwiało z obozu, zaś kawaleria
dobijając resztki tam się znajdujące go zdobyła - Fingon powinien był
wykorzystać Szelobę do zjedzenia mojej kawalerii, a nie do nacierania na armię.
Wynik: Major Victory
Druga Bitwa:
Przeciwnik: Mateusz „Imrihil"
Ledzianowski
Armia:
The Tower of Ecthelion + The
Wizards
Saruman
Biały
Denethor
"Król"
Beregond
21x
Gwardzista Pałacu Fontanny <tarcza>
15x
Strażnik Cytadeli <długi łuk, włócznia>
2x
Wojownik Minas Tirith <włócznia>
3x
Wojownik Minas Tirith <włócznia, tarcza>
4x
Rycerz Minas Tirith <tarcza>
Scenariusz:
To Kill a King
Kolejny przeciwnik Imrihil
Elitarno-pancerno-masowy Gondor nadciąga z lasu
Mordorska falanga czeka...katapulta ładuje...
Szeregi Gondoru prawie nietknięte
Król szykuję się do szaleńczej szarży
Kroczek do tyłu-runda ostrzału dłuzej
Bitwa widziana z lotu bestii (szkoda, że jednak jej nie wziąłem)
Szczęk broni i jęki rannych , czyli wojenny zgiełk
Powstrzymywanie linii Gondorczyków za wszelką cenę
Strażnicy cytadeli celują w Nazgula
Wygrywając
wybór armii stwierdziłem, że zagram sobie katapultą - tak dla zabawy i
sprawdzenia jej w grze z Gondorem - zazwyczaj idzie mi to dość mozolnie - i
niestety tak było i tym razem. Przegrywając rzut o rozstawienie las tym razem
„zagrał" dla wrogiej armii (grałem na tym samym stole, co poprzednio). Cwany
Denethor schował się w lesie, lecz co ciekawe bez typowych dla niego 3
sympatycznych kolegów z tarczami, jak miałem zwyczaj to widywać - niosło to dla
mnie sporą nadzieję na ustrzelenie z katapulty tego cwaniaka. Spory gondorski
walec nadciągał miarowym krokiem w stronę mojego obozu.
Katapulta
wykazała się niesłychanym wprost zezem rozbieżnym - nie udało mi się przyłożyć
ani jednego większego placka na wrogie szeregi. Do sporych, choć niezbyt
liczących się sukcesów można zaliczyć zbicie Sarumanowi (sam „Bialas" niewiele
zrobił, ot może dwa bardzo przeciętne blasty) 2 punktów życia - dzielne
trackersy, na nie zawsze można liczyć! Nie to, co na męstwo Denethotra - ten
irytujący psychopata zdawał praktycznie wszystkie testy Męstwa - tylko jeden
podbił Wolą, zaś inny nie groził mu niczym specjalnym, więc na chwilę wyszedł z
lasu.
Bitwa
ogółem toczyła się ze zmiennym szczęściem - choć jak doszło do zwarcia to
raczej morki pokazały większy pazur ;) Trackersy strącały rycerzy, ale nie
wnosiło to niczego większego - walka była powolna, a brejk dość daleko dla obu
frakcji. Po zwabieniu wroga na wystarczająco bliski dystans pozwoliłem sobie na
małe ryzykanckie zagranie - cała kawaleria jaką miałem usiłowała przesmyknąć
się lewą flanką tak, by później móc dostrzec świra w lesie. Przegrane heroiki i
pierwszeństwa jednak udowodniły mi, że zdecydowanie w tej bitwie kości nie były
po mojej stronie, jednak muszę przyznać, że Imrihil bardzo ładnie poradził
sobie z katapultą rezolutnie rozstawiając „czujki". Jedynym błędem jaki widzę
teraz w mojej grze jest to, że powinienem był wcześniej zdecydować się na
wypuszczenie kawalerii w stronę lasu.
Wynik: Draw
Trzecia Bitwa:
Przeciwnik: Sebastian „Kirdan"
Przybył
Armia:
Rivendell
Glorfindel
- Władca Zachodu
Wywoływacz
Burz
15x
Wojownik Wysokich Elfów <tarcza>
15x
Wojownik Wysokich Elfów <elficki łuk, włócznia>
15x
Wojownik Wysokich Elfów <włócznia, tarcza>
Scenariusz: Dominacja
Ostatni przeciwnik, Kirdan
Hmm...'Kupą mości Panowie' - to nie jest to
Jak bęben zagra, tak wojsko pójdzie...
Nieśmiertelna kirdanowa tekturowa miareczka
Ruiny kolumn prawie zdobyte
Wilczki zajęły trzeci teren
Brejk bez 'SF!' nie jest tym, co Orkowie lubią najbardziej
Ponownie
przyszło mi zagrać złem - choć bardziej miałem ochotę na zabawę dobrem. Kirdan
w początkowej fazie bitwy rozproszył elfy, by później na widok nadciągających
mas orków ponownie zbić się w kilka mniejszych grupek, co spowodowało spore
straty w armii Władcy Zachodu. Ostrzał trackersów tym razem nie dokonał żadnych
imponujących wyrw w szeregach elfów. Wysłani na prawą flankę trzej wilczy
jeźdźcy (niech żyje 13" ruchu ;) zajęli pustynną ruinę, lewe skrzydło
zawierające w sobie garstkę morków i kilku trackersów objęło w posiadanie
Mordoru lewe ruiny filarów. Główny trzon armii na który składała się większość
tropicieli, lwia część morków i orków pod wodzą Nazgula i dobosza nadciągała w
stronę zielonego wzgórza. Katapulta tym razem skutecznie przerzedzała szeregi
elfów Kirdana.
Gdy
zastępy z Barad - Dûr dotarły do pagórka okrążonego przez elfy rozpocząłem
stopniowe zajmowanie go, oraz powstrzymywanie ataków długouchych z obu jego
krawędzi. Kirdan próbował trzykrotnie odpalić stormcaller'em Gniew Natury, niemniej
(sam nie wiem, dlaczego) robił to zawsze z jednej kości, summa summarum
powalając moich orków tylko raz, ale na szczęście były to twarde chłopaki - za
pomocą tarczowania się zdecydowana większość wstała ^^
Jako,
że walki w większości przypadków szły po mojej myśli, tam gdzie mogłem
wycinałem elfy, a tam gdzie było ich za dużo stosowałem shielding. W końcu
udało mi się wbić długo wyczekiwanego brejka - nie liczyłem na jakieś masowe
ucieczki, niemniej nieco elfów się wycofało. Stan zajętych terenów wynosił 3:1
dla mnie, więc był to rezultat, jaki byłem gotów przyjąć. Niestety - przez trzy
tury w których mogłem wygrać wynikiem Minor Victory (raz nawet na koniec tury
miałem 4 tereny!) wynik rzutu na koniec gry oscylował w okolicach wyniku „5"...
Prawie pewne zwycięstwo uciekało mi z rąk, Mordor jest w stanie utrzymać się do
brejka w stanie rozproszenia, jednak w chwili, gdy ów moment nastąpił stało się
to, co stać się musiało - lwia część mojej armii zwiała. Na szczęście jeden
dzielny zwiadowca orków zdał test Męstwa i zajął bardzo ważny teren, dzięki
któremu gra zakończyła się remisem. Wynik starcia mogę po części zrzucić na
pecha w kościach (wszak na 3 próby przynajmniej raz powinno wypaść mniej niż 3
oczka), ale z drugiej strony za szybko chciałem skończyć grę, trzeba było
poczekać, aż ostrzał z katapulty rozpłaszczy więcej elfów i dopiero później
pognać do walki.
Wynik: Draw
Jak na złość zawsze się poodwracają
Nawet Gymlet wpadł popatrzeć
Welsh odpoczywa po oklepie :P
Tak oto zakończyła się
moja zabawa na kolejnym z poznańskich turniejów lokalnych, z wyniku jestem
niezbyt zadowolony - 6 miejsce, nie jest szczytem moich marzeń ;) niemniej
pocieszam się tym, że nie przegrałem żadnej bitwy. Nieco żałuję, że nie
zagrałem większej ilości bitew armią dobra. Poniżej prezentuję listę graczy
zgodnie z zajętą lokatą:
1)
Grzegorz „Sauron" Walendowski
2)
Sebastian „Kirdan" Przybył
3)
Mateusz „Imrihil" Ledzianowski
4)
Jakub „Master" Chmura
5)
Andrzej „Ven" Reszelski
6)
Adam „Ajas" Sokół
7)
Tymoteusz „Hagen92" Hulin
8)
Stanisław „Theo" Chmielewski
9)
Wojciech „Woket" Balcerzak
10)
Jakub "Turgon" Kowalski
11) Robert „Pyrduś" Wandas
12) Piotr "Fingon" Lesiński
13)
Bartosz „Legolas" Dominiak
14)
Michał „Gandalf" Jędraszak
15)
Filip „Kevin" Tuliszka
16)
Lew „Leoris" Słowiej
17)
Przemysław „Thingol" Kowalski
18)
Bartek „Welsh" Waliszewski
19)
Paweł „Kosicki" Koshara
20)
Szymon „Nest" Wiśniewski
21) Mikołaj „Iron666" Adamiak
22) Jan „Madril" Klinger
23) Paweł „Quik" Gromadziński

Pomocnik Pomocnik!
Świetny raport i fajny turniej. Żadnej armii z Shadow Lordem - to jest to!
a najlepszy w twojej armi byll..... Stefan xD
Bardzo fajny raporcik, przyjemnie się czyta. Lubię jak fotki są podpisane bo to lepiej oddaje atmosferę. Po mitrilowym challu też możesz taki machnąć :P
Łeeee... Jak zobaczyłem te moje serpenty pędzące w stronę pustego obozu... ::/:( Ten, kto czytał temat o kostkach na pewno wie o co chodzi ) Turniej był jednym z przyjemniejszych, w którym brałem udział. Jak zwykle bratersko związały się ze sobą mój pech i brak pomyślunku :P Mimo to czekam do następnej soboty :)
Fajny może we Wrocławiu niedługo jakiś turniej będzie.
fajne szkoda że ma takich więcej
Ha! Jestem tam, jestem! xD
Powiem szczerze, że mi się całości czytac nie chciało, ale moja osoba na fotach nadrabia wszystkie niedociągnięcia :D . Przynajmniej wiem w końcu jak od tyłu wyglądam xD .
Ale Eomer ma rację - każdy wie, że masz fajną, ładną, PG armię, nie musisz się już chwalic :D .
Oby więcej raporcików :P .
Aż mnie zaintrygowałeś z tym Venem, osobiście go zapytam ;D
Co do raportu - rzeczowy, ogólnie szybko się czyta. No i wystarczająco szczegółowy.
Minus - jak mówiłem, za dużo zdjęć prezentujących własną armię, to nie art modelarski :P Poza tym wspominałem Ci osobiście nieścisłość kilku linijek tekstu prezentujących Twoją rozpę :P
Co do wyniku - splewiłeś, ale Kevin jeszcze bardziej ;D I zrób kiedyś mocną rozpiskę dla Kosiary :P
Pozdro :D
Fajny raporcik wyszedł Ci Ajas :D
Tylko jak zwykle nie ma mnie praktycznie na zdjęciach, no na jednym jestem plecami :P
Fajny raport.
Ale na samym początku powinno być napisane jakie są scenariusze i na jakie punkty odbył się turniej.