Wybór Kalinsa:
Jeśli chodzi o mnie i armię Zła wziąłem pod uwagę finalnie trzy rozpiski: SkymaNa, Rzeznikpr00 i Bambuska. Szczerze mówiąc do ostatniej chwili wahałem się, którą z rozpisek wybrać, jednak finalnie zdecydowałem się na materiał przygotowany przez Bambuska – tym samym gratuluję spersonalizowanej koszulki Mitrila i proszę o kontakt na PW. Wybrałem rozpiskę Bambuska, ponieważ spodobało mi się połączenie pancernej falangi Easterlingów z jednostkami Dol Guldur szerokiego rodzaju – była tam i ostatnio popularna Spiker Queen, nietoperze, dzikie wargi, kasztelan – nie pamiętałem kiedy ostatnio grałem tymi jednostkami, dlatego z tym większą przyjemnością wybrałem tę rozpiskę.
Wybór Darulusa:
Moim faworytem do ostatniej chwili była rozpiska Wilka, jednak tuż przed samą bitwą zorientowałem się, że zawiera błąd. Wood Elf z włócznią kosztuje 8 pkt., a nie 9 pkt. tak jak napisał Wilk. Tym samym murowany faworyt przepadł. Nie ma jednak tego złego, coby na dobre nie wyszło - krasnoludy w terenie na którym toczyła się bitwa straciłyby na znaczeniu, mimo wysokiej siły i obrony. Ich zdolność poruszania się zdecydowanie wpłynęłaby w moim przekonaniu negatywnie na przebieg bitwy. No cóż sami widzicie, że warto mimo wszystko dobrze napisać rozpiskę. Nadmienię, że duży procent rozpisek zawierał niestety błędy, które mimo ciekawego opisu traciły przez to szansę na zwycięstwo, a szkoda :( . Tytułem podsumowania wspomnę, że miałem ochotę jeszcze na jedną rozpiskę przygotowaną przez Voitka. Bałem się jednak, że w starciu z Kalinsem (znanym power gamerem :) ), sam klimat może nie pomóc. Niemniej podkreślę, iż wizja armii opartej o klimat „Bitwy pięciu armii” była pociągająca.
Mój finalny wybór padł na rozpiskę przygotowaną przez Aranika, któremu gratuluję dobrej roboty. Co oczywiste mój wybór został podyktowany przede wszystkim lesistym terenem przyszłego starcia. Zdolność elfów do poruszania się po lesie w pełnym zakresie ruchu okazała się niezwykle cenna.
Obu laureatów proszę o kontakt na moją, Kalinsową skrzynkę.
Siły Darulusa:
Lothlorien/Thranduil's Halls
Lothlorien
- Galadriel Pani Galadrahimów - 125 pkt
- Haldir ( zbroja, elfi łuk ) - 80 pkt
- 10x Wojownicy Galadrahimów( elfi łuk ) - 100 pkt
- 10x Elficki Wojownik ( włócznia leśnych elfów ) - 80 pkt
- 10x Elficki Wojownik ( sztylety do rzucania ) - 90 pkt
Thranduil's Halls
- Legolas - 90 pkt
- 9x Elficki Wojownik ( elfi łuk ) - 81 pkt
- 9x Elficki Wojownik ( sztylety do rzucania ) - 81 pkt
- 9x Elficki Wojownik ( włócznia leśnych elfów ) - 72 pkt
Punktów: 799/800
Jednostek: 60/80
Łuków: 21
Potęgi: 9
Bohaterów: 3
Siły Kalinsa:
The Easterlings/Dol Guldur
The Easterlings
- 1x Easterling Capitan - 55 pkt.
- 25x Easterlings with shield - 200 pkt.
- 13x Easterlings with Spear and Shield - 130 pkt.
- 15x Easterling with bow - 120 pkt.
Dol Guldur
- 1x Spider Queen - 75 pkt.
- 2x Giant Spider - 50 pkt.
- 1x Bat Swarm - 35 pkt.
- 8x Wild Warg - 64 pkt.
- 1x Castellan of Dol Guldur - 65 pkt.
- 1x Orc with shield - 6 pkt.
Punktów: 800/800
Jednostek: 68/80
Łuków: 15
Potęgi: 4
Bohaterów: 3
Wybór scenariusza:
Zgodnie z przyjętą przez nas zasadą rozegrania wszystkich scenariuszy zamieszczonych w podręczniku „Legions of the Middle Earth” w ramach „Wybierz rozpiszę dla Old Boya”, rzuciliśmy kośćmi i wynik padł tym razem na scenariusz „Storm the Camp”. Przyznam, że obaj z wielką ciekawością przystąpiliśmy do rozgrywki, ponieważ chyba po raz pierwszy mieliśmy okazję w niego zagrać. Przypomnę, że zasada scenariusza mówi o tym, że obie armie ustawiają się na przeciwległych krawędziach w promieniu 18 cali od rogu stołu i generalnym zadaniem jest uniemożliwienie przedostania się przeciwnikowi do swojej strefy rozstawienia, jednocześnie dążąc do zajęcia przeciwnika strefy (obozu). Scenariusz zapowiadał ofensywne działanie z jednoczesną obroną strefy wyjściowej. No cóż, czas wyjąć miecze i do bitwy!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bitwa:
Darulus wygrał wybór strony i wybrał zdecydowanie korzystniejszy róg do wystawienia, który pozwalał mu na wygodne manewrowanie wojskiem – w moim przypadku moja armia miała w połowie swojego rozstawienia bagno, które bardzo przeszkadzało mi w przesuwaniu oddziałów. No cóż, Zło ma zawsze pod górę, ale postanowiłem przytrzeć nosa Elfom:)
Widok ogólny na pole bitwy przed jej rozpoczęciem
Po rozstawieniu sił widać było wyraźnie, że Darulus podzielił swoją armię na dwie części – tę defensywną i ofensywną. Ta pierwsza pod wodzą Haldira miała za zadanie chronić strefę wyjściową (obóz) Elfów, a druga pod wodzą Galadrieli planowała dokonać szybkiej inwazji na moje pozycje.
Widząc ustawienie Dobra na środku swojego rozstawienia ustawiłem Królową Pająków w otoczeniu dzikich wargów i pozostałych pajęczaków i podzieliłem także swój korpus na dwie części – obronną i ofensywną. W części obronnej dałem wszystkich łuczników Easterlingów, trochę piechoty, a w drugiej części, której zadaniem było zajęcie obozu przeciwnika dałem dużo piechoty i halabard Easterlingów, kapitana, a na czele tego oddziału dałem Kasztelana z Dol Guldur.
Siły Dobra, sojusz Lothlorien i Thranduil's Halls (rozpiska opracowana przez Aranika)
Siły Zła, sojusz Easterlingów z Dol Guldur (rozpiska opracowana przez Bambuska)
Pani pola bitwy, Gala Walcząca - niepokonana i niezwyciężona
Rozpoczęła się bitwa i naprawdę zapowiadała się emocjonująca rozgrywka. Armie ruszyły do przodu, a każdy z nas realizował z góry założoną strategię. Jednak początek starcia był dla mnie fatalny – już przy pierwszej salwie Królowa Pajączków zaliczyła dwie rany! Czułem, że jej los będzie przesądzony jeszcze przed walką. Tylko jak najszybsze dotarcie do linii przeciwnika mogło spowodować, że Królowa włączy się aktywnie do walki – no cóż początek zaczął się dla mnie źle, ale gramy dalej.
Strony zmierzają w swoim kierunku, widać rozwinięcie taktyczne obu armii.
Rój nietoperzy zostawiłem bezpiecznie schowany na tyłach swojej armii, planując użycie go w momencie zbliżenia się Galadrieli do moich linii, tak aby jak najdłużej zniwelować jej statystyki.
Już od samego początku bagno, które dzieliło moje siły dało mi się znacznie we znaki, ponieważ skutecznie paraliżowało moje ruchy, jednak konsekwentnie zbliżałem swoich łuczników do bezpośredniego ostrzału, bo tu liczyłem na powodzenie. Moje zamierzenia zostały sparaliżowane przez światełko Galadrieli.
Elfy leśne w zbliżeniu wraz e swoją królową.
Elita leśnych elfów, a wśród nich charyzmatyczny Haldir.
Darulus od samego początku bitwy dążył do zasypania mojej armii elfimi strzałami – ruszał się o połowę ruchu i strzelał, strzelał i strzelał – o rany – jak ja nienawidzę takiej taktyki, ale cóż – tak to jest z tymi Elfami. Oczywiście Darulus usłyszał ode mnie co sądzę o jego stylu prowadzenia walki, szczególnie na skrzydle dowodzonym przez Haldira. Strzały powolnie, ale zbierały swoje żniwo, chociaż wysoka obrona Eastów robiła swoje i nie tak łatwo było posłać ich do piachu. Co ciekawe łuki Easterlingów też dały się we znaki Darulusowi i musiał co jakiś czas zdejmować z pola figurki Elfów.
W tym samym czasie moja awangarda, czyli mobilne jednostki Dol Guldur zbliżyły się do ruin na prawym skrzydle, które dawały im osłonę przed ostrzałem Haldirowców – stąd miałem dobry moment do dalszej ofensywy do przodu w kierunku obozu Elfów. Niestety – pomimo ochrony straciłem kilka wargów, a Królowa Pajczków nie powalczyła w tej bitwie – otrzymała kolejną ranę i spoczęła godnie w piachu…. Zabójcą Królowej został Legolas, który nie dość, że zlikwidował mi Królową, to zranił mi kapitana Easterlingów – to był dobry dzień dla tego przystojniaczka. Śmierć Królowej odczułem jako dużą stratę, bo nie ukrywam, że zakładałem sobie w przed bitewnej taktyce, że to właśnie ona doprowadzi do przełamania linii obronnych Elfów. No cóż musiałem sobie radzić bez niej.
Zło kryje się za przeszkoda terenową, ale cóż ma zrobić wobec groźnych elfickich łuków?
Nasze jednostki konsekwentnie zbliżały się do siebie – moja falanga pędziła w stronę Haldirowców, a grupa uderzeniowa pod wezwaniem Św. Galadrieli dotarła do mojego lewego skrzydła i rozpoczął się morderczy bój w lesie. W tym samym czasie podzieliłem łuczników na dwie części, chcąc wyjść z polem ostrzału ze światełka Galdrieli. Niestety sukcesy moich łuczników spowodowały, że nabrałem ochoty na jeszcze większe postrzelanie i wtedy też zrobiłem poważny błąd w środku pola – otóż oddział zabezpieczający środek pola pod wodzą Kasztelana położyłem dając tym samym szansę na ostrzał łucznikom Easterlingów. Liczyłem, że tym manewrem spowoduję dalsze straty po stronie Haldirowców, którzy bronili obozu.
Kalins dosłownie położył swoje figurki leżących na środku pola – czy ten manewr przyniósł sukces?
Zbliżenie „plażowiczów” - widać czytelny zamiar Kalinsa polegający na oczyszczeniu linii strzału dla swoich łuczników.
W chwili kiedy realizowałem dyskusyjny pomysł położenia części jednostek na środku, pola, na moim lewym skrzydle Easterlingowie toczyli ciężkie boje z Galadrielą i jej przybocznym oddziałem. Ciężko było się przebić Elfom, przez pancernych Easterlingów i tylko Galadriela była w stanie torować sobie drogę wśród wojowników wschodu. Widząc sukces walki Galadrieli na moim lewym skrzydle zacząłem wycofywać w kierunku obozu oddział łuczników Easterlingów, który tak dobrze sobie poczynali. Nie mogłem ryzykować, że Galadriela przebijając się przez moje linie dotrze do mojego obozu. Walka w lesie trwała dalej…
Ostre starcie w lesie, niezmiernie ciężko jest przełamać szyk Easterlingów, dopiero wejście Galadrieli spowoduje jego przełamanie.
Rój nietoperzy w akcji, nie wiele pomogły, ale stanowiły miłe urozmaicenie bitewnego stołu.
W czasie kiedy trwała walka w lesie w pobliżu mojego obozu, zagon pancerny Easterlingów zaatakował linię obrony Elfów Haldira w pobliżu obozu Dobra. Atak Easterlingów spowodował zmianę frontu Darulusa, który musiał dwie grupy Elfów przerzucić w stronę swojego zagrożonego obozu.
Siły Dol Guldur nareszcie mogły wykazać się mobilnością i szybko związały walką strzelców Haldira. Na tym fragmencie pola walki liczyłem bardzo na swojego kapitana i jego dwa punkty potęgi, jednak szczęście nie opuszczało Darulusa w tej bitwie. Jego Legolas, tuż przed włączeniem go do walki, posłał go do krainy wiecznych łowów. W krytycznym momencie bitwy zabrakło mi punktów potęgi – ehhhh…..
Rzut na pole bitwy, Elfy walczą w lesie i na środku, a Easterlingowie zbliżają się do Haldira.
Czy zagon pancerny Easterlingów przebije się przez linię elfów?
Czas biegł nieubłaganie i obie strony zdawały sobie sprawę, że jeden błąd może dać zwycięstwo drugiej stronie. W momencie kiedy toczyła się walka w lesie, a Easterlingowie i Dol Guldur nieubłaganie pędzili w kierunku elfów Haldira, na środku pola nareszcie do walki wszedł Kasztelan ze swoją ochroną – niestety nie zmienił on w żaden sposób rezultatów tej bitwy.
Kasztelana zabrakło na decydującym skrzydle - świetna figurka, dobre statystyki, ale brak punktów potęgi i zdolności dowódczych powoduje, że jest mało przydatna.
Sytuacja Darulusa zaczęła się robić trudna w pobliżu jego obozu. Elfy uszczuplone przez łuki Easterlingów stanowiły bardzo małą siłę obronną wobec atakującej falangi Easterlingów, jednak z boków nadchodziło już wsparcie Dobra.
Elfy cofają się do swojego Alamo.
Czy Easterlingowie zdążą?
Nadchodził nieubłagany koniec bitwy, kiedy Easterlingowie i jednostki Dol Guldur uderzyli w obrońców obozu – rozgorzała zażarta walka. Elfy zaczęły oddawać pola i gdyby nie heroiczny ostatni wydany punkt potęgi Haldra, jeden z dzikich wargów zająłby obóz! Niestety posiłki, które przesunął Darulus wzmocniły wątle siły i walka toczyła się dalej ...
W tym samym czasie w lesie, gdzie od początku toczyła się ostra walka Galadriela powoli, ale konsekwentnie przebijała się przez linię Easterlingów – była nie do pokonania w walce wręcz i zadawała mi znaczne straty. Widząc jej parcie do przodu już wcześniej rozpocząłem przesunięcie grupy łuczników w kierunku obozu, aby mieć przewagę liczebną na wypadek dotarcie do niego Gali Walczącej.
Galadriela przebija się przez front Easterlingów.
Jeszcze tylko trzy figurki i front Easterlingów pęknie!
Gala walcząca…
Na prawym skrzydle walki toczyły się praktycznie na krawędzi obozu Darulusa i zwycięstwo moje było naprawdę blisko – niestety, decyzja Darulusa o przesunięciu posiłków okazała się słuszna, bo wsparcie tych jednostek pomogło utrzymać linię i odparto z najwyższym trudem atak Zła. Nie zdobyłem obozu Elfów ….
Końcowa faza bitwy - Elfy wytrzymują finalny szturm Easterlingów i Dol Guldur.
Ostatnim akordem tej bitwy była szarża Galadrieli na moją ostatnią flankę Easterlingów – Gala przebiła się przez moje pancerne szeregi i droga do obozu była wolna! Niestety dla Darulusa – skończył się czas naszej bitwy, a do obozu dotarli moi łucznicy. Faktem jest, że nie wiadomo co by zostało z mojej armii, bo właśnie w tej turze straciłem połowę jednostek.
Gala się przebiła, w następnej turze zło będzie zdawać testy odwagi, 50% armii zostało wybite!
Wspomnienia Darulusa:
Jak widać z załączonych zdjęć mój zamysł sprowadzał się do prostej taktyki polegającej na obronie mojego lewego skrzydła (Haldir wraz ze swym oddziałem) oraz gwałtownym szturmie głównych sił pod dowództwem Galadrieli na prawym skrzydle. Legolas miał wspomagać obie formacje, co uczynił w sposób celujący. Pokłosiem jego celnych strzał było m.in. dobicie SQ oraz poważne nadgryzienie kapitana easterlingów, którego dobił później Haldir. Nadmienię, że dwie rany SQ otrzymała wcześniej w trakcie mojego volleya.
Dobrym elementem rozpiski Araniika był bilans miedzy ilością bohaterów a liczebnością wojowników. Dzięki posiadaniu dobrych bohaterów bez większych problemów realizowałem swoje zamierzenia. Niestety wadą okazał się brak wojowników z siłą 4, bez tego mimo szczęścia w rzutach na wynik walk, trudno był się moim elfom przebić przez falangę easterlingów.
Mimo remisu jestem zadowolony z gry, wszak moje zwycięstwo było w włos. Prawdopodobnie w następnej turze byłoby już po wszystkim (Kalins stracił 50% swoich sił i nie miał już bohaterów poza Kasztelanem), ale cóż taka jest wojna i jej niezbadane wyroki.
To tyle z mojej strony, postał pewien niedosyt myślę więc, że następne starcie w atmosferze po świątecznej jest jak najbardziej wskazane.
Wspomnienia Kalinsa:
Przyznam szczerze, że nie do końca czułem granie armią Dol Guldur – z bardzo prostego powodu, ponieważ nie miałem doświadczenia w rozgrywaniu bitew z użyciem owych jednostek. Nie mniej postanowiłem spróbować sił, bo przecież trzeba ciągle wyznaczać nowe granice :).
Wracając do samej gry – była to bardzo emocjonująca i trzymająca w napięciu bitwa. Wylosowany scenariusz „Storm the camp” jest zaiste ciekawy – z jednej strony wymaga działań obronnych, ale z drugiej strony bez agresywnego grania, nie mamy co liczyć na sukces.
Analizując na spokojnie swoją grę nie ustrzegłem się kilku błędów – przede wszystkim mogłem lepiej rozstawić swoje oddziały niwelując tym samym bagno. Najgorszym jednak błędem było złamanie zasady, którą zawsze staram się przestrzegać, czyli konsekwencja. Założyłem atak prawej flanki na pełnym gazie, a jednak w pewnym momencie na kilka tur wyłączyłem Kasztelana i jego przyboczny odział z walki, kładąc ich na ziemi. Brak tych jednostek mógł przeważyć o moim zwycięstwie, a tak mamy remis, chociaż graliśmy dążąc do zwycięstwa.
Dziękuję w imieniu swoim i Darulusa wszystkim, którzy poświęcili czas na stworzenie rozpisek, gratuluję Aranikowi i Bambuskowi wygrania Mitrilowych koszulek i już teraz zapraszam do kolejnej edycji konkursu, która ukaże się niebawem.
Dziękuję Darulusowi za świetną bitwę i zapraszam do komentowania.
Pozdrawiam,
Kalins











Baajer :D
Zdecydowanie najlepsza relacja jaką oglądałem.
Raport wręcz wzorowy!!
Dużo zdjęć ciekawe relacje po prostu cud miód i orzeszki :-)
Ciekawy raport,jednak brakuje weń zróżnicowaych jednostek,poza tym mały format punktowy.
Przygotowanie takiego tekstu, ze szczegółowym opisem starcia i dobrą dokumentacją fotograficzną to naprawdę kawał roboty i gratuluję zaparcia bo efekt jest naprawdę świetny. Strzałki pokazujące ruchy wojsk ułatwiają znacznie śledzenie potyczki na zdjęciach - przyjemny dodatek :)
Gratuluję odwalenia kawału porządnej roboty i mam nadzieję, że w 2009 będzie jeszcze więcej tak dobrze spisanych raportów bitewnych :)
Spoko, spoko drogi Mikołaju będzie w 2009 r. tego sporo, jak zdrowie i rodzina dopiszą
"ale oddalibyście w końcu tą dioramę komuś ;)"
Za bardzo im sie podoba w domu ;)
Raport fajny, chociaz wolalbym bardziej zroznicowane armie posiadajace wszystko - np. kawalerie, bestie, trole ;) Tutaj niestety tylko piechota bila sie z piechota.
Ładnie ładnie, ale kiedy w końcu przestaniecie remisować? ;)
Znakomity raport panowie!
Piekny stol, figurki pomalowane na wysoki standard i bardzo wciagajacy opis bitwy. Swietny pomysl z tymi diagramami taktycznymi. Stawiacie poprzeczke bardzo wysoko, ale to dobrze. Mam nadzieje ze nasze sparwozdania beda rownie ciekawe.
Voitek
Znowu remis? :/
Raport dobry, ale oddalibyście w końcu tą dioramę komuś ;)
Fajny raporcik, choć szkoda że czas się Wam skonczył i znowu remis ;)
Oj Panowie, chciałbym być w skórze któregoś z was i zagrać sobie na takim stole :)
Fajna relacja, szkoda tylko że remis... znowu ;)
P.S.
Pomysł z zaznaczaniem ruchów wojsk jest ciekawy, wykorzystam go przy okazji następnych relacji/raportów ;)
Jeden z lepszych raportów jakie kiedykolwiek czytałem; jeden z moich ulubionych scenariuszów, duża liczba figurek, ładnie prezentująca się makieta - cudo :)
Fajnie te linie manewrów wyglądają, dobry pomysł z tym. Raport też bardzo fajny, szkoda tylko, że znów remis. Weźcie sobie więcej czasu dajcie albo szybciej grajcie bo nam się uczestnicy konursu zniechęcą. :) ;)
miło się czytało ale czekam na bitwę która nie zakończy się remisem :D
Fajny raport. Pech z ta SQ, w sumie ona była w armii najsilniejszym z bohaterów, więc jej śmierć zanim zdążyła powalczyć jeszcze bardziej utrudniła i tak niełatwą bitwę dla Zła. W takiej sytuacji remis to sukces :) Przy następnej odsłonie konkursu proponuję nieco bardziej wyrównać army listy, tutaj bad boys mieli pod górkę zdecydowanie.
Artykuł całkiem dobrze się czytało, znowu remis:) Jestem ciekaw czy ktoś w końcu wygra dioramę:D
Czytało się świetnie, muszę przyznać, że dawno nie czytałem tak dobrego raportu bitewnego. Do tego ciekawe rozpiski - użyte zostały jednostki, które nie często widuję na lotr-owych polach bitew.
A scenariusz rzeczywiście jest bardzo dobry, raz miałem okazję go rozegrać i chętnie bym to powtórzył :)
Muszę przyznać że raport napisany porządnie, do ostatniej chwili czytałem z zaciekawieniem.
Jak widzę grę zakończył limit czasowy, chociarz muszę przyznać że break po stronie zła mógł wiele zmienić, zwłaszcza że Kasztelan nie posiada SF!
Formalnie był remis, co prawda ze wskazaniem na mnie ale to szczegół
:D fajnie, szkoda że zabrakło tej jednej tury ;) choć w sumie fart, że wziąłeś moją rozpiskę... w następnym konkursie też wezmę udział :) a tak w ogóle, raport bardzo miły i nade wszystko interesujący i ciekawy, zagrywki taktyczne etc. Dziękuję bardzo Darulusowi, za wybranie mojej rozpiski i dostrzeżenie jej zalet, Kalinsowi, za świetny raport i zażartą walkę.
PS: Ciekawe czy ktoś w końcu wygra tą dioramę xD
Bardzo fajnie się to czytało ;) Gdzieś tam jakieś literówki się pojawiły, ale tak to wrażenie bardzo pozytywne :)
Ekstra bitwa, gratsy dla Darulusa za wygranie i dla Kalinsa, za pomysł położenia swej piechoty aby oczyscic linię strzału łucznikom:-D
Pozdro