| |
Dzisiaj jest Niedziela, 25 czerwca 2017
Najnowsze artykuły
9 Urodziny Mitrila - Relacja...
Szanowni, Już trochę wody w Anduinie upłynęło od imprezy urodzinowej...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze i Hobbyści,

zapraszamy do udziału w Comiesięczny Przegląd Malarski.

CPM to możliwość poprawy swojego rzemiosła malarskiego i szansa na pojedynki hobbystyczne z innymi.

Wszelkie szczegóły znajdziecie w artykule na stronie głównej i odpowiedniej sekcji forum.

Kuźnia Mitrila
Galeria


Szaman Uruk-Hai WOTR-owy
od ~Yogi_wwa

Ocena: 6.00
Komentarze: 8


fire dragon egzarch
od ~banshee1990

Ocena: brak ocen
Komentarze: 0


Konował
od ~Michaki

Ocena: 4.00
Komentarze: 4


Warboss Ork 40k
od ~Murdak

Ocena: 7.00
Komentarze: 5


Standr Minas-Thirit
od ~ziamal

Ocena: 5.33
Komentarze: 13


SL
od ~david36

Ocena: 5.88
Komentarze: 11
Menu
Sonda
Po długim czasie część z graczy postanowiła przywrócić Ligę Ogólnopolską do stanu używalności - jak oceniacie ten pomysł?
Wszystkich głosów: 628

Mitrilowe szkiełko

Wyprawa do Ereboru - Smaug cz. 1
Dodał: pio11
28.01.2017, 11:06

„- Dziekuję ci, o Smaugu Groźny! - odpowiedział.

- Nie przyszedłem po prezenty. Chciałem tylko przyjrzeć ci się i sprawdzić, czy naprawdę jesteś tak wspaniały, jak głoszą legendy. Bo nie wierzyłem legendom.

- A teraz wierzysz?”

Pamiętam ten moment, kiedy ostatni raz wyszedłem z kina po premierze Powrotu Króla. Świadomość tego, że to już ostatnia część trylogii wywoływała we mnie ogromny smutek. Wtedy właśnie chcąc pozostać w świecie Śródziemia rozpocząłem przygodę z naszym hobby. Podróż ta trwa już ponad 11 lat i po raz kolejny dane było mi wyjść z kina z tym dziwnym uczuciem. Tak jak po ostatniej części trylogii, tak i teraz wyczekiwałem nowych modeli do naszego systemu. Może nie było to już aż tak ekscytujące przeżycie jak kiedyś, ale pojawiające się plotki pobudzały wyobraźnię...

 

Od momentu kiedy na kinowych ekranach Bilbo pierwszy raz zobaczył wielkiego drzemiącego smoka sam chciałem poczuć to co on i stanąć oko w oko z bestią. Od kilku lat jestem bardziej kolekcjonerem niż graczem, dlatego zdobywanie wyjątkowych modeli stanowi dla mnie główną satysfakcję z hobby. Pamiętam jak po artykule Kędziora (pozdrawiam :D) przez półtora roku zbierałem na Mumakila, aż w końcu spełniłem swoje marzenie. Teraz mam już inne
możliwości i gdy tylko miałem okazje spotkać się z największym smokiem naszego systemu nie wahałem się i wszedłem do Ereboru (po wypłatę ;p)....

 

Mam nadzieje, ze seria artykułów o najwspanialszej figurce do naszej gry zmotywuje was, tak jak i mnie, aby spełniać swoje marzenia :)

 

„I smell you. I hear your breath. I feel your air. Where are you? Where are you?

Come now. Don't be shy. Step into the light."

 

Przed świętami Bożego Narodzenia, pamiętnego roku 2014, nasz system dostał kilka nowych modeli - w tym potężnego Smauga. Na forum przewijało się wiele plotek i pytań czy tak wielki model pojawi się na półkach. Pogłoski mówiły o ogromnych bestiach, symbolicznych modelach przedstawiających część smoka lub przeskalowanych wersjach tak jak w przypadku Olifanta. Ostatecznie Games Workshop spełniło marzenie wielu z graczy, a przede wszystkim kolekcjonerów i wydało jedną z najwspanialszych figurek w historii firmy. Na początku model został odlany w 250 kopiach, które rozeszły się w kilka godzin. Pod koniec stycznia 2015 roku dostałem informacje od kolegi, że 500 pudełek ponownie pojawiło się w sklepie internetowym. Wiedząc, że połowa sprzedała się w niecały dzień szybko pobiegłem do Sklepu GW w Złotych Tarasach w Warszawie. Niestety niefortunny obrót wydarzeń spowodował, że nie mogłem od razu złożyć zamówienia i musiałem się jeszcze sporo nakombinować aby następnego dnia, około południa dokonać zakupu. Po dopełnieniu formalności wraz z pracownikami GW - Złote Tarasy odświeżyliśmy stronę i ujrzeliśmy "Temporary out of stock". Śmiało chyba mogę powiedzieć, że załapałem się ostatnim rzutem na taśmę na 750 model ;). Chciałem z tego miejsca podziękować chłopakom z GW, którzy bardzo wspierali mnie podczas moich zakupowych problemów :P. Na przesyłkę czekałem troszkę dłużej niż było to planowane jednak paczka ostatecznie doszła 10 lutego. Od razu poszedłem odebrać przesyłkę. 

 

 

 

Bardzo lubię pudełka w które opakowane są nasze figurki. Nigdy żadnego nie wyrzuciłem co stanowi powoli problem bo nie mam gdzie ich składować ;). W czasach gdy GW zaczyna pakować wszystkie modele w białe jednolite opakowania ich wartość jeszcze bardziej wzrosła. Pudełko, które kryje sobie 2,5 kilograma żywicy jest obłędne i ogromne jak sam model. Nadruk jest bardzo dobrej jakości. Z tyłu można dokładniej przyjrzeć się modelowi na zbliżeniach konkretnych szczegółów. Uwagę zwraca ostrzeżenie, także w języku polskim, o ostrych częściach. Po kilku minutach informacja okazała się bardzo sensowna gdyż zraniłem się kantem podstawki ;).

Otwierajamy pudełko i wita nas cytat z filmu. Na bocznych ściankach przedstawiona jest instrukcja składania modelu. Po podniesieniu czarnej wkładki pudełko ujawnia części ogromnego smoka. Wszystko perfekcyjnie zapakowane w folię bąbelkową, a puste miejsca wypchane powietrznymi poduszkami. Drobniejsze elementy spakowane są w plastikowe pudełka. Model smoka robiony jest przez specjalny oddział Games Workshop - Forge World. Ichnie figurki charakteryzują się tym, że są ręcznie odlewane bez użycia maszyn. Zwiększa to też jakość modelu dzięki bardziej wymagającym kontrolom jakości.
Od pierwszego momentu gdy otwiera się pudełko czuć potęgę drzemiącą w tym modelu. Pierwsze wyjęte części potęgują jeszcze bardziej to uczucie. Zacznijmy więc od podstawki, która na szerokość jest taka sama co podstawka Mumaka jednak półtora raza dłuższa. Wybaczcie ciągłe zachwyty nad tą figurką, jednak ogromna ilość detali powoduje odruch "wow". Podstawka względem całego modelu jest dość mała jednak większa mogłaby utrudnić transport. Misy, dzbany, kufry, krasnoludzki oręż oraz sam arcyklejnot świetnie prezentują się na górze złota. Znalezienie tego ostatniego może być wyzwaniem jednak pomaga nam w tym pudełko dokładnie ukazując miejsce Serca Góry.
Następnie z pudełka wyjąłem części tułowia. Ogon składa się z trzech odcinków. Brzuch stwora, którego waga jest zauważalnie wyczuwalna, został doskonale wymodelowany. Łuski brzucha i grzbietu różnią się od siebie, a pięta achillesowa Smauga jest łatwo zauważalna. Trzeba uważać na ostre kolce znajdujące się na szyi smoka, które potrafią upuścić troszkę krwi. Niestety mimo dobrego zabezpieczenia części 2 kolce oraz jeden ząb były ukruszone. Trudno powiedzieć czy to zapowietrzenie czy końcówki po prostu się odłamały jednak sprawny modelarz szybko je naprawi. Skrzydła są wielkości dłoni i muszę przyznać, ze jestem troszkę przerażony ich malowaniem gdyż jest to jednolita płaska powierzchnia. Tylne kończyny smoka wraz z łapami i kłami są zapakowane w oddzielne pudełko.

Dodatkowe detale takie jak kolumny, łapy, kolce i głowa są zapakowane w plastikowe opakowania zabezpieczone gąbką. Pysk smoka poraża szczegółowością. Jestem pełen podziwu dla modelarza, który go wykonał gdyż bardzo wyróżnia się na tle modelu i nadaje charakter całej figurce. Można nawet powiedzieć, że w pewien sposób nadaje jej duszę. Ostatnim smaczkiem w pudełku jest Bilbo.

 

Wielkość części od razu zachwyca. Porównując je do największej figurki naszego systemu można śmiało powiedzieć, że Mumakil zaczyna wyglądać co najmniej marnie na tle największego smoka Śródziemia. Pozwoliłem sobie również na małe porównanie rozłożonych skrzydeł latającej bestii do skrzydeł Smauga, które są podkurczone. Sami oceńcie jak przedstawia się skala modelu.

Mogę śmiało powiedzieć, że figurka Smauga przerosła moje oczekiwania. Jest to najlepszy model jaki wyszedł do naszego systemu. Ogromna ilość szczegółów, duża ilość części oraz duch najgroźniejszego smoka Śródziemia w kilku kawałkach żywicy powoduje, że 2,5 kilograma tego tworzywa potrafi zachwycić. Model zostanie teraz przeze mnie złożony i w najbliższym czasie przygotuję kolejny artykuł z prac nad tą figurką. Nie ukrywam, że następnego artykuły możecie spodziewać się dopiero za miesiąc bądź nawet dwa ale mam nadzieję, że będzie warto :).

 

Zapowiada się ciekawie jednak już widać, że niektóre części nie są idealnie dopasowane i trzeba będzie kombinować. Trzymajcie kciuki aby wszystko dobrze wyszło :D

 

Pozdrawiam

 

Piotrek

Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: ~pio11 / ~Straźnik Wschodniej Bramy   |  
Data: 08.02.2017, 00:52

Dziękuje wszystkim za tak miłe komentarze :). Porządnie motywujecie mnie do dalszego pisania ;). Pióro lekko płynie już po wirtualnej kartce i niedługo można spodziewać się kolejnego artykułu, a w nim troszkę o historii tej wielkiej bestii oraz malowanie podstawki.

Bądźcie cierpliwi!

Dodał: @Mnil / @Redaktor   |  
Data: 30.01.2017, 11:36

Fajny art, czekam na dalszą część:)

Dodał: @TonyStark / @Redaktor   |  
Data: 29.01.2017, 04:03

Chyba kupię drugiego ;) świetnie opisane. Miałem podobne odczucia. Czekam na malowanko. Pozdro.

Dodał: ~Garrry / ~Gwardia Drzwi Durina   |  
Data: 28.01.2017, 22:52

świetny artykuł, czekam na dalsze części ;)

Dodał: ~FishPriest / ~Sędzia LO   |  
Data: 28.01.2017, 21:25

I dla takich artykułów konkursy chcę zakładać ;)

Dodał: *PawelPawel / *Sztygar   |  
Data: 28.01.2017, 21:17

Nie można przejść obojętnie koło tego modelu. Powodzenia w projekcie!

Dodał: @Kalins / @Redaktor Naczelny   |  
Data: 28.01.2017, 20:50

Piotrze, gratuluję kapitalnego artykułu i czekamy na kolejne. Fajnie opisane i na tyle przekonująco, że sam zaczynam się zastanawiać nad zakupem ... :).
Czekamy z niecierpliwością na kolejną odsłonę opowieści o Smaugu i raz jeszcze gratuluję lekkiego pióra.

Pozdrawiam,
Kalins

Dodał: ~Potemp / ~Sędzia LO   |  
Data: 28.01.2017, 19:53

Świetny artykuł, czekam na opis składania i malowania :)

Dodał: ~Godfryd / ~Sędzia LO   |  
Data: 28.01.2017, 14:44

Super napisane, czekam na ciąg dalszy zmagań z bestią :)

Dodał: ~Huppcio / ~Pogromca Smokłw   |  
Data: 28.01.2017, 13:24

Malowałbym

Dodał: @Barti / @Redaktor   |  
Data: 28.01.2017, 11:40

Kurczę - po tym arcie chyba znowu dopadnie mnie "dragon sickness" ;)

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS