Mając 6 lub 7 lata wraz
z Mamą i bratem chrzestnym obejrzałem w Radomskim kinie „Bałtyk”
pierwszą część starej trylogii, czyli „Gwiezdne Wojny: Nowa
Nadzieja” i przepadłem. Do dzisiaj pamiętam scenę ataku
szturmowców imperium na statek księżniczki Lei Oregano
(sprawdzić) i legendarną już scenę pojawienia się w ciemnych
drzwiach Lorda Vadera z charakterystycznym oddechem, czy też bitwę
Rebelii i Imperium na zamrożonym płaskowyżu planety Hoth. Zostałem
fanem Gwiezdnych Wojen i chociaż lata upływały, to film dla mnie
się nie zestarzał. Później pojawiły się pierwsze trzy
części gwiezdnej sagi i chociaż naszpikowane nowoczesną techniką
filmy robią wrażenie, to o miłości z mojej strony mówić
nie mogę.
Świat Gwiezdnych Wojen
towarzyszył mi od dzieciństwa, a to w postaci filmów,
komiksów, czy tak trudno wtedy dostępnych plastikowych
modeli. Jednak jako fan żołnierzyków zawsze boleśnie
odczuwałem brak figurek, aby móc toczyć z kumplami zaciekłe
wojny.
Lata minęły, aż razu
kolejnego spotkałem mojego przyjaciela (maksymalny fan Star Wars),
który miał ze sobą „booster” (pudełko) z figurkami z
nieznanego mi wówczas systemu bitewnego... Tak rozpoczęła
się kilka lat temu moja znajomość z nowym systemem bitewnym, czyli
Star Wars Miniaturek.
Figurki
Kupując „booster” z
7 figurkami Star Wars otrzymujemy natychmiast gotowe do gry figurki,
ponieważ figurki są od razu zamontowane do okrągłych podstawek i
pomalowane. Oczywiście, sam malując muszę dokonać oceny poziomu
malowania figurek Gwiezdnych Wojen i dokonać porównania
pomiędzy naszym systemem a Star Wars. Tu trzeba powiedzieć sobie
szczerze - poziom malowania figurek SWM jest słaby w porównaniu
do średnio malującego malarza Lotrowego, chociaż muszę przyznać,
że coś w tej mierze drgnęło wraz z pojawieniem się kolejnych
dodatków. Nadal jednak nie ma porównania do naszych
modeli ze Śródziemia. Podobnie ma się sprawa ze
szczegółowością modeli – tu Lotrowe figurki biją na
głowę ze świata Gwiezdnych Wojen. Pozytywnym aspektem malowania
jest to, że figurki SWM rzadko spotykane (o tym później),
mam wrażenie, że są lepiej i bardziej starannie pomalowane.
To co może wydawać się
wadą Star Warsowych figurek, czyli poziom malowania, może też
stanowić ich niezaprzeczalną zaletę - są one gotowe do
natychmiastowej gry i praktycznie niezniszczalne. Tak tak,
przyznajcie sami ileż to razy zabierając ze sobą najlepiej
spakowaną walizkę z Lotrowymi figurkami ze smutkiem obserwowałem
później ułamane włócznie, pogięte metalowe kopie,
mieczy, czy też odpryskniętą farbę. A figurki SW, pakujesz do
pudełeczka (możesz je spokojnie dopchnąć) i wyjmujesz w stanie
nienaruszonym – kombinacja plastiku z gumą daje komfort
przewożenia figurek w najbardziej nawet do tego nie sprzyjającym
opakowaniu. Star Wars Miniatures, to idealny system na wyjazdy,
podróże, na kolejne Lotrowe turnieje, gdzie wieczorem chcąc
odetchnąć od wyczerpujących manewrów, możesz w szybki i
komfortowy sposób rozegrać starcie pomiędzy Imperium i
Rebelią.
Serce systemu
Mogę śmiało
powiedzieć, że SWM nie jest systemem stworzonym do rozgrywania
epickich bitew, starć z użyciem mas wojsk. To typowy „skirmishowy”
system, gdzie na planszy walczy się z udziałem kilku, góra
kilkunastu figurek. Cechą charakterystyczną tego systemu jest to,
że walki toczy się dość szybko i 15 minutowe starcie nie powinno
być dla nikogo zaskoczeniem.
Moim zdaniem SWM nie jest
skomplikowanym systemem jeśli chodzi o przyswojenie zasad i po
lekturze skróconych zasad (2 strony tekstu), każdy gracz
będzie spokojnie mógł stoczyć swoją rozgrywkę. Jest to
idealny system na szybką i dynamiczną rozgrywkę.
Fazy
Podobnie jak w Lotrze,
tak i w SWM gra się w systemie fazowym, czyli wykonania określonych
czynności w określonej fazie. Co ciekawe, mając pierwszeństwo
dany gracz w swojej fazie nie rusza się wszystkimi figurkami (co ma
miejsce w Lotrze), lecz akcję wykonuję się maksymalnie dwiema
figurkami. Następnie przeciwnik może ruszyć się dwiema swoimi
figurkami itd. aż do wykorzystania ruchu dla wszystkich jednostek.
Dla bardziej zainteresowanych podaję co w swojej fazie może uczynić
figurka:
-
Poruszyć się do 6
pól i wykonać atak; lub
-
Wykonać atak i
poruszyć się do 6 pól; lub
-
Poruszyć się do 12
pól (nie może wykonać ataku)
Atak
Kiedy postać atakuje,
wybiera ona przed atakiem jedną z postaci przeciwnika jako cel i
wykonuje następujące kroki:
-
Rzuca kostką 1d20 i
dodaje wyrzuconą wartość do ataku postaci (Attack)
-
Jeśli uzyskana
wartość jest, co najmniej równa wartości obrony wroga
(Defense), to postać ta jest trafiona
-
Jeśli atak się
powiódł, to od punktów obrażeń postaci atakowanej
(Hit Points) odejmuje się liczbę punktów Damage
atakującego. W przypadku, gdy liczba punktów obrażeń
spadnie do 0, to postać jest pokonana i usuwana z planszy.
Moim zdaniem jest to
naprawdę prosty i jasny system rozstrzygania o zwycięstwie w walce,
co może stanowić o całkiem sporej popularności omawianego
systemu.
Poza wyrzutem kości
należy wziąć pod uwagę takie elementy jak linia wzroku do
zweryfikowania, czy widać przeciwnika, czy nie, osłony, które
może użyć zaatakowany do podwyższenia swojej wartości obrony
(Defense) itp. modyfikatory.
Dla przykładu podaję
system trafiania: Żołnierz Imperium (Attack: + 6) strzela do pilota
Republiki (Defense: 14). Gracz prowadząc Imperium rzuca k20 i
otrzymuje wynik 10. Do otrzymanego wyniku dodaje umiejętność ataku
piechociarza Imperium + 6 i tym samy jego łączny wynik to : 16.
Obrona pilota Rebelii wynosi 14, jednak stojąc za przeszkodą
zwiększa się o 4, do łącznej wartości 18. Ponieważ wynik
strzału żołnierza Imperium wyniósł 16 i jest niższy od
obrony pilota, tym samym pilot przeżył ostrzał. Proste –
nieprawdaż?
Efekty specjalne,
czyli Moc i inne fajerwerki
Mnogość postaci w
świecie Gwiezdnych Wojen powoduje, że istnieje mnóstwo
figurek, które mają swoje charakterystyczne i unikalne
umiejętności. Dowódcy m.in. mogą dodawać swoim żołnierzom
zdolność lepszego celowania, krycia się itp. Łowcy nagród
mają specjalne umiejętności w likwidowaniu określonych bohaterów
i przykładów można by mnożyć. Jednak tę najważniejszą
umiejętnością jaką posiadają wybrane figurki jest Moc („May
the force be with Youy”). Można powiedzieć, że moc to takie
skrzyżowanie migtów i willi z Lotra. Aby postać mogła
użyć mocy musi poświęcić odpowiednią liczbę punktów
mocy. Po wyczerpaniu wszystkich punktów mocy, postać nie może
używać więcej mocy do końca pojedynku. Postać może użyć mocy
tylko raz podczas swojej tury. Oprócz mocy znajdujących się
na karcie postaci, postać może poświęcić 1 punkt mocy na:
-
Reroll: postać może
powtórzyć rzut kostką, lub zachować jej wynik
-
Move faster: postać
może poruszyć się o 2 dodatkowe pola
Rycerz Jedi naszpikowany
mocą, naprawdę potrafi siać spustoszenie w szeregach Imperium...
Tereny
Cechą charakterystyczną
omawianego systemu jest to, iż jest rozgrywany na określonych
planszach, a figurka porusza się po naniesionej na planszy siatce
składającej się z kwadratów. Dla mnie, jako miłośnika
Lotra odtwarzanie bitew na terenie, który w pewnym sensie
odzwierciedla prawdziwy teren stanowi wielką przyjemność. Dlatego
grając w SWM pewną trudność sprawia mi, że linie narysowane na
planszy oznaczają ściany, drzwi itp. Po pewnym czasie człowiek się
przyzwyczaja, jednak na początku nie było mi łatwo. Z drugiej zaś
strony planszę można schować do torby i szybko użyć jej jeśli
chce się pograć – jest to niemożliwe z naszym systemem. Plansze
najczęściej odwzorowują miasta, bazy, wnętrza potężnych okrętów
itp. i należy przyznać, że wykonane są staranne i z pomysłem, co
przedłuża zainteresowanie grą. Ponadto typ terenu można łatwo
rozpoznać po kolorze obramowania pola i tak dla przykładu:
Ściany (czerwony):
Blokują linię wzroku i poruszanie.
Niskie obiekty
(zielony): Poruszanie po polu z niskimi obiektami kosztuje
podwójnie oraz pola te zapewniają osłonę..
Zagłębienia
(pomarańczowy): Blokują one możliwość poruszania, ale nie
blokują linii wzroku i nie dają osłony.
Drzwi (niebieski):
Zamknięte drzwi traktuje się jak ściany, natomiast otwarte nie
wpływają na rozgrywkę. Drzwi są zamknięte dopóki jakaś
postać na końcu swojej tury nie będzie znajdować się na polu
sąsiadującym z drzwiami. Drzwi pozostają otwarte dopóki
jakakolwiek postać przebywa na polu z nimi sąsiadującym.
Podsumowując
Star Wars Battle
Miniature, to ciekawy i przy tym nieskomplikowany system bitewny. Dla
fanów Star Wars pozycja obowiązkowa, dla graczy innych
systemów może stanowić ciekawą odskocznię od szeregów
Easterlingów, czy hord Chaosu. Trzeba przymknąć oko na
malowanie figurek Star Wars i po prostu cieszyć się grą w świecie
Lorda Vadera i Luka Skywalkera.
Sam system nie jest
drogi, ponieważ za 48 zł. otrzymamy 6 figurek (3 Rebelii i 3
Imperium), planszę, znaczniki i kości do gry – jednym słowem
tzw. „starter”. Figurki kupuje się w tzw. „Boosterach”,
czyli pudełeczku z 7 figurkami. Tu ciekawostką jest, że mamy
cztery rodzaje figurek spotykanych w pudełeczkach, czyli:
Common – często
spotykane – piechota Rebelii, Imperium – generalnie szeregowe
jednostki;
Uncommon – rzadziej
spotykane jednostki np. kapitanowie, mniejsi bohaterowie
Rare – rzadko spotykane
figurki
Vary rare – bardzo
rzadko spotykane figurki, jak. Np. najsłynniejszy z łowców
galaktyki – Boba Fett. Kupując pudełko odczuwasz pewnego rodzaju
emocje, bo nie wiesz co znajduje się w środku.... Jednak tak jak w
przypadku Lotra, najczęstszą możliwością zakupu interesujących
figurek jest Allegro lub wizyta na forach poświęconych SWM.
Ogromną zaletą gry jest
to, że można wrzucić planszę do plecaka, figurki do byle jakiego
opakowania i grać przy każdej wolnej chwili. Może warto wypróbować
po którymś z Lotrowych Turniejów gry w SWM – ja
polecam.
To tyle z mojej strony –
w kolejnej odsłonie przybliżę Wam pochodny system „Star Wars
Starship Battle”, czyli bitwy w kosmosie.
Tymczasem zakładam biały
strój szturmowca, biorę ciężki blaster i ruszam do boju o
bazę na Hoth.
Pozdrawiam,
Kalins
Źródła i linki:
Skrót zasad z
dodatku „Rebel Storm” (opracowanie: Dante)
www.wizards.com
www.starwars.com
Te z artkłu figurki ktoś malował?
nie ma w zestawie startowym Vadera jest za to hrabia Dooku
... przy takiej "jakości" może nawet drybrush bedzie dobry
Zalecane przed grą: przemalować, zrobić podstawki
I jeszcze coś.Popatrzcie na Hana Solo ślepia wytrzeszczone jak u Goluma.
Masz świętą racje DK
A może ktoś wie jaką wysokość mają te figurki? ;)
PozdrawiaM
...figurki samemu trzeba by ulepić![...w sensie, żę zlecić komuś ^^] Fajnie, że taki arcik się ukazał Imperatorze, tzn Kalinsie ;]
Niech Moc będzie z Tobą[..i z Wami wszystkimi ;]
Bardzo przystepny opis systemu. Z tego co widze to zasady przypominaja troszke starego Warzone'a - szybka i dynamiczna rozgrywka.
Figurki faktycznie do najladniejszych nie naleza, ale zawsze mozna je przemalowac (albo sie przyzwyczaic ;). W kazdym razie, zawsze przyjemnie poczytac o innych systemach.
Święta racja... ja mogę wypowiedzieć jeśli pozwolisz...
Gdyby GW dostaliby licencje na zrobienie bitewniaka w realiach SW to by była rewelacja. Ten jednak figurki ma... może jednak nie wypowiem publicznie tego słowa ;|
Nigdy nie byłem fanem SW, ale zastanawiałem się nad graniem w ten system. Niestety figurki są dla mnie tak obrzydliwe, że skutecznie mnie to zniechęciło :P
Edit : zanim, a nie "kiedy" sorrki ;)
System nawet fajny, ale i tak wole LotRa :) Jeszcze dużo czasu minie kiedy mi się znudzi.
Pozdrawiam
Janda
dla mnie spoko :) ta moc aż bije od systemu :P
EDIT: miałem,nie ,,miłam,, sorry
Te figurki wyglądaja jak marne, chińskie żołnierzyki ze straganu,jakimi się bawiłem jak miłam 5 lat LOL.
gdyby nie to wykonanie figsów, to system MOŻE by mi się podobał... A tak to niezbyt fajnie się prezentuje ;o
Podaję link pod którym znajdziecie tłumaczenie na nasz język, zasad w dwóch wariantach: w wersji skróconej i w wersji pełnej.
http://swminis.dante.xon.pl/dload.html
a gdzie można znaleźć zasady gry po polsku ? Czy moze jest jakaś książeczka w środku ?
Pawlo - starter kosztuje około 49 zł. w którym masz planszę, żetony, kość k20 oraz 6 figurek - 3 Imperium (w tym Vader) i 3 Rebelii (w tym Obi-Wan Kenobi). To wystarczający zestaw, aby zacząć grać, chociaż będziesz musiał dokupić sobie jeszcze kilka szeregowych jednostek.
Ile kosztuje jakiś box lub coś, czym można zacząć grać normalną zwyczajną bitewkę bez żadnych dodatkowych "itemów" ? o taki starter mi chodzi.
Szczerze mówiąc to klimaty s-f nigdy mnie nie pociągały więc do systemu raczej się nie skuszę :) Figurki w miarę tanie, ale nie podobają mi się te wymysły z losowym kupnem modeli :/
Aczkolwiek - popatrzeć zawsze byłbym chętny.
Dokładnie jest tak jak mówi Ugluk - szkoda czasu i chęci na malowanie - z czasem można się przyzwyczaić do figurek Star Wars, a tak naprawdę liczy się przyjemność z grania :)
Zmyć się nie da. Jeśli ktoś chce to może je popsikać podkładem i malować wtedy. Ale raczej nikt tego nie robi i gra takimi, tu nie chodzi o malowanie tylko rozgrywkę. ;)
Szeregi szturmowców wyglądają imponująco. Sam mam kilka starwarsowych figurek, jak dotąd nie miałem jednak zielonego pojęcia o zasadach, a ten tekst choć trochę je przybliża. Niech Moc będzie z Tobą Kalinsie ;)
Co do malowania to żal kompletny. Ale farbę z figurek da się zmyć?
Jeżeli tak to wytrzymałość + fajna rozrywka + własnoręczne malowanie = fajna gra na przerwę od lotra.
fabrycznie
Jak patrzę na jakoś wykonania tych figurek to po prostu żal.pl. xD
A ja mam pytanie. Figurki są malowane fabrycznie czy ręcznie ? Takimi farbami jak Lotrowe?