I - Wstęp
Witam serdecznie. W poniższym artykule chciałbym przedstawić Państwu opis powstawania dioramy konkursowej pt. „Z odsieczą na Osgiliath". Według głównej koncepcji diorama przedstawiać miała walkę rycerza z Minas Tirith z jednym plugawych orków z Mordoru. Nie jestem dobry w pisaniu długich bujnych literacko wstępów, więc przejdźmy od razu do konkretów.
Na dioramie zamieszczonych zostało 6 model, z czego tylko 2 przedstawia żywe walczące ze sobą postacie. Prace nad poszczególnymi figurkami przedstawię za chwilę. Wpierw przedstawię spis materiałów które przysłużyły mi do stworzenia poniższej dioramy.
Ø płyta meblowa 16mm
Ø Vicol (klej do drewna)
Ø pianka modelarska 6mm
Ø styrodur
Ø balsa 2,5mm
Ø wykałaczki
Ø piasek
Ø kamyki
Ø Green Stuff
Ø trawka elektrostatyczna
Ø posypka modelarska
Ø chrobotek reniferowy (porosty)
Ø listki modelarskie
Ø farby akrylowe firmy Amsterdam
Ø farby „Game Color" firmy Vallejo
Zaczynając prace nad dioramą założyłem że najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie modeli. Moja walcząca para z założenia miała przybrać jak najbardziej dynamiczną pozę, a nie ma bardziej dynamiczniejszej pozy niż skrzyżowane w ataku bronie. Niestety pożądane pozy nie występują w modelach wydawanych przez GW więc postanowiłem samodzielnie skonstruować odpowiednie pozycje moich wojaków.
Wybierając główne modele polowałem specjalnie na modele metalowe z oczywistego względu, są one dokładniejsze niż plastikowe. W końcu jako przedstawiciela strony zła wybrałem jednego z orkowych kapitanów, zaś ze strony dobra jednego z obsługi godrorskiego trebucheta. Oba modele znajdują się na poniższym zdjęciu.
II - Konwertowanie
Pierwszy pod nóż poszedł gondorczyk. Wstępnie pozbawiłem go głowy która później miała patrzeć w inną stronę, oraz ręki z mieczem, ta zaś miała parować cios przeciwnika.
Wcześniej ucięte części przykleiłem z powrotem w odpowiedniej pozycji. Następnie za pomogą GS-a uzupełniłem ubytki pod ramieniem i przy szyi, dorobiłem modelowi bujne włosy i sakwę z tyłu przy pasie. Ugiąłem w dół rękę drugą tak a palec wskazujący zamieniłem na zaciśnięty w pięść. Efekt końcowy widać niżej.
Teraz zająłem się orkowym kapitanem. Tak samo jak jego poprzednikowi uciąłem rękę z orężem.
Przykleiłem ją w tak jakby model właśnie był w trakcie wykonywania zamaszystego ciosu z nad głowy. Aby zamaskować cięcia i dorobić brakującą część kolczugi na ramieniu użyłem GS-a. Dokleiłem mu także niewielki dodatek na hełmie wyglądający jak płetwa rekina. A po tym wszystkim model prezentował się następująco.
Po modelach głównych przyszedł czas na modele dodatkowe przedstawiające poległych. Zamarzył mi się martwy ranger z gordoru podparty o ścianę ze strzałą w klatce piersiowej. Przystępując do tej konwersji pociąłem ww. rangera na kilka części.
W sumie z tego wszystkiego potrzebne mi była sama góra, zmieniłem lekko ustawienie rąk oraz głowy aby wyglądała tak jakby miał głowę spuszczoną bezwładnie na pierś. Z części wyprasek zrobiłem szkielet nóg.
Kolejnym krokiem było wymodelowanie za pomocą GS-u nóg osadzonych na stelażu nóg. Od razu zrobiłem element tuniki wystający przy udach oraz elementy skórzanej zbroi poniżej pasa.
Następnie dorobiłem mu nowy płaszcz gdyż pierwotny strasznie ucierpiał podczas przemieszczenia głowy, wraz z płaszczem poprawiłem sam kaptur tak aby model miał go bardziej naciągniętego na twarz. W miejsce dłoni w której figurka trzymała miecz wkleiłem otwartą dłoń od jednego z leśnych elfów. Martwy ranger był już gotowy.
Kolejnym modelem do obróbki była jedna z póz orka z Mordoru. Usunąłem mu oręż i zmieniłem ustawienie rąk, żeby wyglądał tak jakby swobodnie leżał twarzą do ziemi.
Poprawiłem go lekko GS-em i wyszło coś takiego.
Ostatnim już modelem który trafił pod mój nóż był koń, pierwotnie służył jakiemuś rohańczykowi ale postanowiłem go użyć do tej dioramy. Chciałem wkomponować go jako martwego wierzchowca naszego bohatera z Gondoru ale największym problemem było to, że gdy kładłem go na ziemi bokiem to 2 jego kończyny i ogon były sztywno w powietrzu, więc tutaj także musiałem interweniować. Koń został pocięty.
Następnie poprzycinałem co trzeba tak, że gdy poskładałem wszystkie części w jedną całość, to leżały one swobodnie na ziemi. Prócz ogona, ogon później zrobiłem od nowa.
Używając GS-a zakleiłem szpary powstałe podczas przeróbki kończyn konia, oraz dorobiłem na głowie konia element opancerzenia charakterystyczny dla wierzchowców gondoru. Konwersja konia gotowa.
Wszystkie modele które wymagały noża i GS-a zostały odpowiednio obrobione.
III - Sceneria - budowa
Ta część pracy nad dioramą sprawiła mi największą przyjemność gdyż makietami i terenokreacjami bawię się już od kilku lat. Z początku nie wiedziałem co umieścić jako tło dla walczących modeli, wiedziałem tylko tyle, że musi jakoś nawiązywać to do architektury charakterystycznej dla Osgiliath.
Wpierw zacząłem robić filary i sklepienia łukowe często widziane w budowlach gondoru. Użyłem do togo zarówno pianki modelarskiej jak i styroduru. Fakturę uzyskałem nacinając lekko piankę i poprawiając nacięcia długopisem, dzięki temu uzyskałem dość głęboki fugi między poszczególnymi kamiennymi blokami.
Następnie do tego co już zrobiłem dorobiłem kawałek ściany oraz górną część. Modelując poszczególne elementy starałem się nadać ścianom fakturę dość nierównomierną i lekko naruszoną zębami czasu. Jedną ścianę scenerii miałem gotową.
Zabrałem się do tworzenia kolejnej ściany, prostopadłej do poprzedniej, tym razem już całej zabudowanej imitującej jedną ze ścian zewnętrznych budynku. Miejsce na drzwi usytuowałem nieco wyżej ponieważ do drzwi prowadzić będą niewielkie schody. Poniższe zdjęcie zrobione zostało z takiej perspektywy żeby widać było w połowie gotową fakturę muru, część po prawej jest już odpowiednio przycięta, zaś ta po lewej jeszcze gładka.
Kolejnym elementem były schody z podestem prowadzącym do drzwi. W bocznej ścianie podestu wyciąłem miejsce na kratki kanalizacji. Po nadaniu faktury posadzki i ścianek, ten element wyglądał następująco.
Kolejne zdjęcie przedstawia jeszcze luzem prawie wszystkie elementy scenerii.
Drzwi do domu wyciąłem z balsy grubości 2,5mm naciąłem szpary między deskami i dokleiłem kilka desek poprzecznych. Klamkę zrobiłem z kawałka wykałaczki.
Po przyklejeniu drzwi i sklejeniu wszystkich ścian budynku wyglądało to następująco.
Bruk także wyciąłem w tej samej piance co resztę i dokładnie taką samą metodą wymodelowałem nierównomierną posadzkę.
Gdy bruk był gotowy, poskładałem wszystkie dotychczas utworzone elementy w całość i uzyskałem następujący efekt.
Kolejnym krokiem było dorobienie krat w otworze kanalizacji.
Otwór podkleiłem od środka kawałkiem pianki pomalowanej na czarno, a następnie umiejscowiłem na niej odpowiednio przycięte kawałki wykałaczek pomalowanych na srebrno.
Po dorobieniu elementów muru na szczycie budynku posklejałem wszystkie elementy w całość. Następnie na makietę w niektórych miejscach nałożyłem masę zrobioną z vicolu i piasku, na wilgotną jeszcze masę z umiarem nałożyłem kamyki, żwirek i małe elementy pianki i styroduru, w efekcie otrzymałem nierównomiernie porozrzucane gruzy.
Proces budowy scenerii został zakończony.
IV - sceneria - malowanie
Na początku prawie całą makietę pomalowałem na podstawowy ciemnoszary kolor. Pierwsza partia farby była bardzo rozwodniona żeby malując wypełniła najgłębsze zagłębienia między kamiennymi blokami. Ziemie zaś pomalowałem na ciemny brąz.
Kolejna warstwa farby o takim samym odcieniu jak poprzednia była już bardziej gęsta dzięki czemu dokładnie pokryła warstwę wierzchnią.
Kolejne etapy malowania opierały się na metodzie dry brush. Począwszy od koloru podstawowego malowałem coraz jaśniejszymi odcieniami szarości aż wreszcie doszedłem do białego, efekty kolejnych warstw widać na poniższych zdjęciach.
Gdy ściany miały już pożądany odcień postanowiłem nadać im odrobinę charakteru domalowując bardzo efektowne zacieki w niektórych miejscach muru, użyłem do tego jasno brązowej farby.
Następnie zająłem się malowaniem ziemi, tą samą metodą co powyżej nałożyłem na brązową ziemie 2 warstwy jasnego brązu, efekt widoczny na poniższych djęciaciach.
Z elementów scenerii do pomalowania zostały mi wcześniej pomalowane na brązowo drzwi. Nałożyłem na nie 3 kolejnie rozjaśniane warstwy jasnego brązu.
Cała sceneria dioramy po pomalowaniu prezentowała się bardzo ciekawie.




































cos pieknego
Kapitalna praca i kompletnie nie wyobrażam sobie, co może być na I i II miejscu.
Widać ogrom włożonej w makietę pracy, a jej całościowy efekt jedt dla mnie rewelacyjny.
Gratuluję i czekamy na Twoje kolejne prace.
Pozdrawiam,
Kalins
Bardzo mi się podoba ta praca, szczególnie makieta.
Ruiny są fajnie wykonane i mądrze skomponowane. Zacieki na murach dają niesamowity efekt. Bardzo realistyczne rany, rządzi ślad krwi na ścianie(!), a i w porządku są te porozrzucane bronie.
Malowanie walczących figurek i ich konwersje są na sporo niższym poziomie niż makieta.
Wątek fabularny czytało mi się bardzo miło, mimo błędów interpunkcyjnych, ortograficznych i stylistycznych. Fajny motyw z Kasztanką :D
Szacun za ilość pracy włożonej w projekt. Gratuluję :)
Wooow! mega na maxa! Widać ogrom włożonej pracy. Przyznam, że nie spodziewałem się aż tak fajnego efektu;) Ranger przy drzwiach rozpierdala system!
W moich ocenach ta praca miała 2 miejsce - zdecydowanie spodobał mi się spory rozmach tej pracy i wyraźne nawiązanie do filmu. Mnogość wykorzystanych elementów i cudnie zbudowane ruinki zdecydowanie zasługują gromkie brawa :)
Pozdrawiam, Ajas :D
krotko super :D
Bardzo udana makieta Osgiliath, świetny efekt całościowy. Aczkolwiek nie jako pojedynek, bo główni bohaterowie giną na tle skądinąd ładnie zrobionej makietki. Gdybyś zmniejszył obszar terenu, byłoby na pewno lepiej. Aczkolwiek trzeba też przyznać, że właśnie ruinki są największym plusem całej pracy.
Dobrze też dopasowałeś walczących do siebie :)
Jeśli chodzi o minusy dotyczące figurek, to napiszę tylko, że martwy ranger byłby ładny, gdyby nie za krótkie nogi. Aktualnie psują efekt. No i orki mają czarną krew, jeśli się trzymać książki ;)
Co do samego artykułu, to niestety jest dużo błędów, w tym bolesne "druCHów" lub "z tąd"... Nie do końca rozumiem, jak pisząc pracę na komputerze można takie babole zostawić :P
Problemem jest też obróbka zdjęć, zwłaszcza brak wycinania tła. Po co pokazywać fotę, na której jakieś 4% zajmuje konwersja konia, a reszta to kartka? ;)
Tak czy siak gratuluję udanej pracy :)
PozdRawiam
Koriakin pochwa jest pusta :D Jeszce raz dzięki za słowa uznania :D
Makieta genialna
Czy gondorczyk nie ma przypadkiem 2 mieczy (jeden w ręku drugi w pochwie)?
Tejn-nie stylizuję się, w tej materii olśnił mnie Silver, jakieś 3 lata temu. :) Może jakieś architektoniczne zboczenie. B)
Imponująca makieta. :)
Farafinerze - miałem przyjemność zapoznać się z Twoją pracą jako jeden z jurorów i w moim osobistym rankingu również wylądowałeś na trzecim stopniu podium, do spółki ze zwycięską pracą Dariusa, acz z lekkim wskazaniem właśnie na Ciebie. Największe wrażenie na mnie zrobiła oczywiście sceneria pojedynku, co jest i plusem i minusem tej pracy. Plusy chyba widać na pierwszy rzut oka - makieta jest po prostu PRO. Minus był jeden - pojedynkujące się modele, które miały stanowić centralny punkt pracy, po prostu w tej scenerii giną. To tak na prawdę jet mój największy zarzut - malowania figurek tak bardzo się nie czepiałem, bo choć szału nie ma, to jest poprawne, a dodatkowo zapunktowałeś konwersjami (martwy ranger rządzi). Tak czy inaczej - za całość i tak neleżą Ci się wielkie brawa!
Będę się wysilał - świetna praca, zwłaszcza pod względem makiety, bo figurki mogłeś lepiej pomalować. ;)
Pozdrawiam Turin Turambar
Guardian widze że stylizujesz sie na Kędziora xD
Żeby nie było kolorowo to widać przerwę w kolanie konia o!
Makieta jest świetnie wykonana, z użyciem ciepłej kolorystyki, która bardzo lubię. :) Ładnie wykończone detale również nadają charakteru.
Poza mankamentami wcześniej wymienionymi (malowanie modeli i za dużą przestrzeń) zauważyłem drobny błąd architektoniczny. Otóż trzeci "urwany" łuk, nigdy by się nie utrzymał w takim stanie, gdyż tworzące go kamienne bloki były układane "na wcisk", więc usunięcie choćby jednego spowodowałoby upadek całej konstrukcji. :)
Zasłużone III miejsce.
Taaak, praca jest idealna, bardzo dobrze wykonana, nie ma do czego się doczepić, malowanie nie jakieś powalające ale makieta wymiata, oby tak dalej. Gratki!!!
Dzięki za dobre słowa jak i za krytykę, co do malowania modeli to racja nie jestem mistrzem w tej dziedzinie i niestety pogoń czasu sprawiła że nie były one malowane z natchnienia tylko z lekkiego przymusu.
Ja również nie mogę się doczekać publikacji kolejnych prac.
No, gibkie ;D Duzo ciekawych elementow, ale co racje Silver mial, to mial. Za duzo przestrzeni. Gdybys troszke wszystko skompresowal na mniejszej powierzchni, byloby przekoks naprawde. Ale Twoje starania na wypelnienie tej pustki calkiem daja rade.
Wykonanie samo w sobie makiet jest kozackie, malowanie calosci troche kuleje, ale zycze rychlego nadgonienia umiejetnosci w tej dziedzinie ; D
No i nie przestawaj w robieniu takich rzeczy ^^
Nie no normalnie cud, miód i orzeszki :P jakbym wiedział ,że takie prace się szykują to bym nawet czasu sobie cennego lub nie :D nie marnował xP extra i extra xD BRAWO!!
P.S: malowanie modeli walczących jest porażająco brzydkie :) ale makieta extra :D
Brawo Grzesiu! Brawo! Kawał dobrej roboty. Jeśli taka praca zajęła III miejsce, to poziom całego konkursu z pewnością był kosmiczny.
Pozdrawiam ;)
Bardzo ładna i przyjemna dla oka praca ;)
Efekt końcowy bardzo przyjemny dla oka :) Teraz dopiero widzę, że te 7pkt różnicy między naszymi pracami to bardzo malutko i, że wygrałem dzięki szczęściu/pechu xD
Gdybyś opisał etap malowania na pewno miałbyś więcej. Świetny pomysł z rangerem i ogólnie cały schemat pojedynku. Nie podoba mi się ta linia/pas ziemi z przodu dioramy - mogłeś to zrobić w bardziej "poszarpanym" klimacie - nie takim równym.
Malowanie troszkę za ciemne jak dla mnie i nie widać zbyt wielu przejść. Całość nadrabia konwersjami i częścią modelarską.
Gratuluje efektu końcowego :)
Brawo! Wspaniała praca, mogłeś tylko jeszcze zmienić rękę kapitana ludzi w trochę zgiętą, taj jakby chciał wyprowadzić cios:) Bardo mi się podoba, czekam na kolejne prace :)
Kawał dobrej roboty gratuluje:)
Bardzo fajny art no i propsy za włożoną pracę w tę dioramkę
Świetna praca, zwłaszcza wykonanie makiety, brawo!
Jeśli to jest III to już I doczekać się nie mogę. :D