Potrzebne farbki:
-Chaos Black
-Dwarf Flesh
-Skull White
-Scorched Brown
-Bronzed Flesh
-Goblin Green
-Golden Yellow
-Snakebite Leather
-Sunburst Yellow
Przed pomalowaniem
Strażnicy Arnoru to te same figurki, które odzwierciedlają Strażników Gondoru. Ich modele są powszechnie dostępne w pudełkach Rangers of Middle-Earth. Każdy box zawiera dwie wypraski. Przed malowaniem, należy odpowiednio przygotować figurki. Na początku wycinamy figurki. Oczyszczamy je z nadlewów, które mogą zepsuć urok całego modelu, gdy jest już wykończony. Po dokładnym sprawdzeniu, fundujemy naszym podopiecznym kąpiel. Preferowana jest letnia woda z odrobiną płynu do naczyń. W ten sposób pozbędziemy się tłuszczu, który skutecznie chroni figurkę przed farbką. Po wysuszeniu modeli, umieszczamy je w podstawkach (ale nie przyklejamy).
Wybieramy konkretny model/modele. Figurkę należy teraz spodkładować (pomalować na czarno). W ten sposób zapobiegamy odpadania płatów farby od plastiku.
Skóra
Najlepszym sposobem na szybkie pomalowanie figurki bez wielu poprawek jest rozpoczęcie od najmniejszych detali., tzn. od miejsc, które są najgłębiej, a przypadku Strażników są to twarze schowane w chustach i kapturach. By nie tracić czasu i farbek malujemy równocześnie dłonie. Jako warstwę podstawową należy użyć Dwarf Flesh. Nie należy się przejmować jeśli nadmiar znajdzie się na nieodpowiednich elementach - na te miejsca nałożymy później inne barwy.
Po nałożeniu i wyschnięciu Dwarf Flesh'a kładziemy na paletę kolejną farbkę - Scorched Brown. Mieszamy ją z poprzednią i dodajemy dużą ilość wody. Taką mieszaninę nakładamy na pomalowane już fragmenty. Teraz trzeba chwilę poczekać aż farbka wyschnie, a w zagłębieniach zostanie brązowy osad. W ten sposób uwydatniamy cienie, które powstają chociażby między zaciśniętymi palcami.
Następnie używamy farbki Elf Flesh (lub jeśli jej nie mamy: Skull White i Dwarf Flesh) do połączenia jej z Bronzed Flesh. Powstała barwa musi dać cerę człowiekowa z Północy (coś między elfem a Gondorczykiem). Metodą suchego pędzla (wycieramy farbę o kawałek materiału) nanosimy tę warstwę na skórę. W ten sposób ukażemy wypukłe elementy, jak na przykład zmarszczki czy nos.
Płaszcz
Strażnicy musieli być niewidoczni. Ich zadaniem było dostrzec wroga i go zlikwidować. Działali głownie w lasach. Dlatego też ich płaszcze malujemy na ciemnozielono. Jako warstwę podstawową nakładamy mieszaninę farbek Goblin Green, Golden Yellow i Chaos Black. Kolor powinien odpowiadać barwie wczesnych oliwek. Przy malowaniu płaszcza i kolejnych elementów modelu należy bardzo uważać by nie najechać pędzelkiem na poprzednio pomalowane części.
Kolejna warstwa to kolejna rozwodniona ta sama mieszanina z dodatkiem większej ilości Chaos Black. Będzie to dobry przepis na szybkie malowanie wielu szeregowych figurek. Toteż nakładamy ciemniejszą mieszankę i czekamy aż wyschnie.
Rozjaśniamy elementy płaszcza znajdujące się na wierzchu (metodą suchego pędzla) tą samą mieszanką co podstawowa, z większa ilością Goblin Green (lub mniejszą Chaos Black).
Pancerz
Las wymaga. Wymaga szybkości, zwinności i lekkości. Nikt w ciężkiej zbroi nie ucieknie wrogowi ani go nie złapie. Toteż jedyną ochroną Strażników są ich lekkie pancerze i karwasze. Zalecam malowanie tego opancerzenia na żółto - brązowo, co imituje skórzany pancerz. Pierwsza warstwa: Snakebite Leather i Sunburst Yellow w proporcjach 3:1.
Naszym „przyciemniaczem" jest rozwodniony Scorched Brown.
Po wyschnięciu rozjaśniamy pierwszą warstwą w stosunku 2:1. Polecam też tak samo potraktować mieszki na pancerzu.
Szaty
Ubranie Arnorczyków nie może być jaskrawe. Na północy dni są ciemniejsze niż na południu, a półmrok trwa długo. Szaty (spodnie, rękawy) malujemy na szaro. Barwę taką najłatwiej jest otrzymać poprzez zmieszanie Skull White i Chaos Black.
Po nałożeniu tej warstwy używamy rozwodnionego Chaos Black i Skull White w odcieniu znacznie ciemniejszym niż poprzedni.
Ostatecznie suchym pędzlem rozjaśniamy krawędzie i wypukłości.
































Świetny poradnik dla początkujących(czyli dla mnie).
Mam nadzieje że będzie więcej takich :)
PS: Byłoby fajnie jak byś zrobił o malowaniu KoMT
Bardzo przyjemny artykuł - czyta się miło, duże i wyraźne zdjęcia - myślę, że to naprawde pomocny materiał dla malarzy figutkowych. Pozostaje mi pogratulować artykułu i nie ukrywam, że czekamy na kolejne :).
Pozdrawiam,
Kalins
Ładnie Turgon, choć nie malujesz na takim poziomie na jakim jest Twoja wiedza tolkienistyczna. ;) W zgrai wyglądają fajnie, zwłaszcza na zgrabnie wykończonych podstawkach. Malowanie może nie najlepsze (i trochę mało rozjaśnień na płaszczu), ale nie od razu Rzym zbudowano. ;)Powodzenia w dlaszych pracach.
Pozdrawiam Turin Turambar
Ładnie Turgon, choć nie malujesz na takim poziomie na jakim jest Twoja wiedza tolkienistyczna. ;) W zgrai wyglądają fajnie, zwłaszcza na zgrabnie wykończonych podstawkach. Malowanie może nie najlepsze (i trochę mało rozjaśnień na płaszczu), ale nie od razu Rzym zbudowano. ;)Powodzenia w dlaszych pracach.
Pozdrawiam Turin Turambar
Całkiem przyjemny art :) Skoro ma trafiać głównie do początkujących malarzy, to sądzę ze spełnia swoją rolę w 100%. Przystępnie wyjaśnione kolejne kroki, dobrze zobrazowane na zdjęciach.
Chociaż ten Rohańczyk mnie rozwaił ;)
Co robi, nie wiem; to nie moja sprawka ;p
A dlaczego walka w lesie ma wykluczać walkę na drogach? A jeśli trakt przebiegał przez las? Albo ruiny, które zarastają lasem? Jest wiele niedociągnięć, np. "ukazanie wyjątkowych cech Arnorczyków" o czym jakoś chyba zapomniałem później wspomnieć... ;)
Przy malowaniu płaszcza piszesz, że działali w lasach i robisz bruk na podstawce?
Malowanie fajne, choć artykuł niestety słaby stylistycznie.
Bardzo dobry arcik, a co robi mój rohaniec w tym artykule?
Prawie o nim zapomniałem. Był robiony na konkurs Mitrila w ostatni możliwy dzień... że też mi się chciało. A skąd ten wojownik Rohanu to nie wiem o.O
Bardzo zgrabny arcik :)
Pozdrawiam, Ajas :D
bardzo ciekawe
Genialny art, ale w malowaniu - ciut ciemniej, nie uwzględniłeś, że RoME kryją się w cieniu.
Ładne modele, na bitewnym stole muszą robić świetne wrażenie :) Fajnie, że postarałeś się z podstawką, bo to potęguje efekt.
Tak z ciekawości przeczytałem ten artykuł i jestem pozytywnie zaskoczony :) Nie mam zamiaru zbierać tej armii ale myślę że tą podstawkę mógłbym w przyszłości użyć do moich kraśków ;)