Malowanie Minas Tirith Command
Dodał: Ismaril
14.06.2011, 20:24
Największą bolączką początkujących hobbystów jest malowanie swoich figurek. Z doświadczenia wiem, że figurki początkujących malarzy mogłyby wyglądać zdecydowanie lepiej gdyby ktoś pokazał im jak odpowiednio zastosować techniki i operować pędzlem. Początkującym malarzom najwięcej problemu sprawiają duże powierzchnie takie jak płaszcze oraz metaliki. Dlatego postanowiłem pokazać jak pomalować zbroje przy pomocy pięciu kroków. Przy okazji pomalowałem cały Command MT i w ten sposób powstał szerszy artykuł.
Każdy artykuł o malowaniu
powinien zaczynać się od opisu w jaki sposób przygotować figurkę do malowania.
Stanowi to bowiem połowę sukcesu w malowaniu figurek. Nawet najładniej
pomalowane modele nie będą dobrze się prezentować gdy nie spiłujemy nadlewów
czy źle nałożymy podkład. Odsyłam więc wszystkich do artykułu, który napisałem
już jakiś czas temu. Znajdziecie go pod tym linkiem.
Do malowania oczywiście będą
potrzebne farby. Ja do pomalowania swojego Commandu MT potrzebowałem takich
farb:
|
Farby metaliczne od Citadel
|
Washe
|
Citadel Foundation
|
Citadel
|
|
Mithril
Silver
Boltgun
Metal
Chainmail
Shining
Gold
|
Badab
Black
Brown
Ink
Ogryn
Flesh
|
Khermi
Brown
Orkhide
Shade
Mechrite
Red
|
Dwarf
Flesh
Skull
White
Chaos
Black
Bestial
Brown
Vermin
Brown
Scorched
Brown
Codex
Grey
Dark
Flesh
Camo
Green
|
1. Zbroja
Na początku wyjaśnienie.
Malowanie kolczugi i większość etapów malowania zbroi przedstawiam na konnym
sztandarowym MT. Zdjęcia, które wykonałem innym aparatem fotograficznym były
zbyt słabej jakości, nie do zaprezentowania w tym artykule. W związku z tym
musiałem pomalować inną figurkę dla przedstawienia tych kilku etapów. Dzięki
lepszemu aparatowi możecie oglądać zdjęcia w świetnej jakości.
Malowanie zbroi wbrew pozorom nie
jest tak skomplikowane jak mogłoby się wydawać. Przede wszystkim nie wolno iść
na łatwiznę i korzystać z techniki drybrushu. Technika ta pozwala na
osiągnięcie całkiem fajnych efektów w dość krótkim czasie, ale nie pozwoli na
rozwinięcie umiejętności malarskich. A bez odpowiedniego warsztatu nie uda się
nigdy osiągnąć naprawdę dobrych efektów malowania.
Drybrush stosujemy więc
zasadniczo tylko do malowania kolczugi. Choć i tu nie zawsze. Od tego zacząłem
malować swój Command MT. Na początku nałożyłem techniką drybrushu Boltgun
Metal na kolczugę. Trzeba chwilę odczekać aż farba wyschnie. Można w sumie tak
już zostawić kolczugę gdyż już w tym momencie wygląda dość dobrze. Ja chciałem
jednak nadać większe cienie i dlatego na kolczugę nałożyłem wash Badab
Black. Po wyschnięciu washu znów suchym pędzlem delikatnie nałożyłem
Boltgun Metal, a dla rozjaśnienia położyłem jeszcze warstwę Chainmail. Kolczuga
skończona.
Jedna zasadnicza rada w malowaniu
kolczugi. Wszystkie warstwy farby nakładamy bardzo delikatnie. Nie trzeba
przyciskać pędzla. Lepiej żeby wydawało się nawet że kolczuga nie jest
domalowana niż żeby była na niej gruba warstwa farby, która przysłania fakturę
kolczugi.
Po zakończeniu pracy nad kolczugą
zabrałem się za zbroję. Przed malowaniem zbroi warto zamalować na czarno
wszystkie elementy (oczywiście prócz kolczugi) figurki, które pokryły srebrne
kropki farby przypominające mikroskopijne drobinki. W ten sposób wyrówna się
powierzchnię modelu. Malowanie będzie także łatwiejsze gdyż będziemy dokładnie
wiedzieć gdzie nałożyć metaliczną farbę.
Wracając do malowania zbroi.
Nałożyłem delikatną warstwę Boltgun Metal na wszystkie elementy zbroi. Należy
tu zawsze pamiętać, że nie wolno nakładać grubej warstwy farby. Zbyt gruba warstwa
farby oznacza, że zginą szczegóły i nie będzie możliwe osiągnięcie dobrego
efektu końcowego. Lepiej już nałożyć dwie delikatne warstwy niż jedną grubą. By
farba lepiej się nakładała można dodać do niej naprawdę małą kroplę płynu do
naczyń. Po pomalowaniu wszystkich elementów zbroi trzeba chwile poczekać aż
farba wyschnie. Następnie trzeba nałożyć na powierzchnię zbroi Badab Black.
Powinna to być dość słuszna warstwa płynu. Oczywiście nie wolno utopić figurki
w washu. Na wyschnięcie płynu trzeba poczekać do 20 minut.
Połowa rzeczy za nimi. Zostało
nałożyć trzy warstwy farby by osiągnąć taki efekt jaki ja uzyskałem. Po
wyschnięciu płynu nałożyłem Boltgun Metal pozostawiając czarny wash w
zagłębieniach tworząc w ten sposób cień. Ten etap jest kluczowy. Trzeba trochę
poćwiczyć żeby linie nakładanej farby były równe oraz by nie zamalować
zagłębień w rzeźbie figurki. Ale żeby mieć dobry efekt trzeba najpierw ciężko
pracować. Nic nie przychodzi samo i bez wysiłku. Wracając do malowania to
następnie nałożyłem warstwę Chainmail. Farbę należy nakładać tak by w całości
nie przykryć wcześniejszej warstwy Boltgun Metal. Ciężko opisać w precyzyjny
sposób w jaki sposób należy nałożyć tą warstwę farby. Ale przede wszystkim
trzeba zdecydować, które elementy powinny być bardziej rozświetlone, a na które
powinien padać cień. Te elementy, które są najbardziej widoczne powinny być
pomalowane farbą Chainmail. Na końcu przy pomocy farby Mithril Silver należy
wyróżnić wszystkie krawędzie tak by były bardziej uwypuklone.
Jeśli chodzi o zbroję to
wszystko.
2. Twarz
Po skończeniu pracy nad zbroją
zabrałem się za malowanie twarzy. Ostatnio podczas eksperymentów z kolorami
odkryłem, że świetnym kolorem do malowania ludzkiej skóry jest farba Khermi
Brown z serii Citadel Foundation. Mieszając ją z Dwarf Flesh i Skull White
można osiągnąć znacznie lepsze efekty niż robiąc mieszanki z brązami takimi jak
Dwaf Flesh, Bestial Brown czy Vermin Brown.
Zgodnie z tym co napisałem na
początku na twarz nałożyłem delikatną warstwę Khermi Brown. Następnie w
stosunku 50:50 zmieszałem Khermi Brown i Dwarf Flesh. Uzyskaną mieszankę
nałożyłem na twarz modelu tak by pierwsza warstwa była widoczna tylko w
największych zagłębieniach. Następnie dodając jeszcze Dwarf Flesh nakładam uzyskaną
mieszankę na wypukłe elementy twarzy. Później systematycznie dodając Skull
White rozjaśniamy twarz tak by wyróżnić nos, usta i policzki modelu.
Na koniec pomalowałem zęby i oczy
figurki białą farbą. Źrenice w oczach zrobiłem czarną farbą.
3. Szaty
Jak napisałem w pierwszych
słowach malowanie dużych powierzchni takich jak płaszcze nastręcza sporo
problemów. Wynika to głównie z przeświadczenia, że w przypadku takich elementów
wystarczy nałożyć tyle samo warstw farby co w przypadku tarczy czy zbroi.
Płaszcz wymaga w początkowej fazie malowania wielu podobnych do siebie warstw,
których praktycznie nie widać. Dlatego malując płaszcz na początku do czarnego
dodawałem systematycznie Codex Grey rozjaśniając w tym sposób płaszcz. Pod
koniec przy pomocy Codex Grey zaznaczyłem wszelkie załamania na płaszczu
nadając mu dynamiczny efekt. Po skończonej pracy zdałem sobie sprawę, że
powinienem położyć przynajmniej jeszcze jedną warstwę szarego zanim położyłem
sam Codex Grey. Ostateczne przejście byłoby wtedy bardziej łagodne.
Codex Grey użyłem także do
zaznaczenia krawędzi pasów.
4. Pochwa miecza
Pochwę na miecz pomalowałem na
brązowo przy pomocy Scorched Brown. Zasadniczo ten element figurki powinien być
czarny, ale moim zdaniem wtedy figurka jest zbyt monotonna. Dlatego ja wybieram
tu brązowy. Krawędzie rozjaśniłem przy pomocy Bestial Brown, a później Vermin
Brown.
5. Martwy Ork
Malowanie Orka, który jest
elementem podstawki nie wymagało zbytnich umiejętności. Wystarczy elementy szat
pomalować na dowolne kolory (oprócz dość jasnych). Następnie po wyschnięciu
farby na wszystkim położyłem Badab Black w dość sporej ilości. Po odczekaniu
kilkunastu minut przy pomocy drybrushu lekko rozjaśniłem wszystkie
kolory by nadać elementom figurki głębi.
Zbroje figurki pomalowałem na
początku Boltgun Metal. Na tą warstwę położyłem Brown Ink, a później delikatną
warstwę Badab Black.
Skórę Orka pomalowałem na
początku Orkhide Shade. Następnie dodając do tej farby systematycznie Camo
Green rozjaśniłem skórę. Po dosyć sporym rozjaśnieniu delikatnie nałożyłem na
skórę Orka Brown Ink.
Detail brush i jedziesz :-)
Mógłbyś wspomnieć jeszcze jak malować drzewko gondoru
Pomocne. a jeśli jesteś początkującym to ile nakładać warstw na płaszcz?
15/10
Naprawdę porządny art :) Bardzo ładny efekt końcowy, z całkiem porządnymi zdjęciami i dobrze opisanym procesem malowania. Oby więcej takich artykułów ;)
Bardzo fajny art.Bardzo mi pomogłeś.Zdecydowanie napisz jeszcze parę artykułów.
Niekiedy rzeczywiście zdjęcia za ciemne, ale efekt świetny ;)
Dziękuje wszystkim za pozytywne komentarze. Może coś jeszcze napiszę :)
super
Bardzo ładny command, super wyszedł! Artykuł też niezły
Ładnie :)
No naprawdę bardzo dobrze napisany artykuł. No a co poza tym mogę powiedzieć... No chyba tylko to co Mordor_ASR ;) Figurki od GW wymiękają ;) Naprawdę bardzo dobra i schludna praca, oraz efekt końcowy ;) 10/10
pozdrawiam
Tak, jak pisałem w Twoim temacie - malowanie jest dobre, ale jakość zdjęć nie pozwala tego w pełni docenić. Przydałoby się rozjaśnić fotki, znaleźć punkt bieli itp. A trębaczowi przydałoby się wyprostować mieczyk ;)
PozdRawiam
jak by kto chcial mam nowy na sprzedaz
Naprawdę zgrabny art i tak jak napisał Ajas, jeden z lepszych ostatnimi czasy. Aż spróbuje tak pomalować swoich MT. ;)
Pozdrawiam Turin Turambar
Naprawdę zgrabny art i tak jak napisał Ajas, jeden z lepszych ostatnimi czasy. Aż spróbuje tak pomalować swoich MT. ;)
Pozdrawiam Turin Turambar
Jeden z ładniejszych arcików malarskich ostatniego czasu :)
Pozdrawiam, Ajas :D
Świetne malowanie i dokładny poradnik. Więcej takich artów. Graty Łukaszu :)
Zajefajne! Malowanie GW to przy Tobie amatorstwo.
P.S. ~Szagrat - naucz się pisać (czy to nie takie skOmplikowane?)
neźle tak jak ja
Super. 10/10 jakby ocenic efekt koncowy figuerk. I dobrze napisane. Bardzo dobry artykul.
Fajne? To jest lepsze niż od GW.
no no niezłe i fajny efekt końcowy
pierwszy
fajne nie skąmplikowane ładny efekt końcowy