Na
wstępie
przyjdzie mi cytować samego siebie, gdyż opis Khazad Guardów już
ongi poczyniłem i uważam że lepszego nie wymyślę:
“Jednostka
elitarna. Niewątpliwie jedna z lepszych formacji w całej grze, a
już na pewno u krasnoludów. Biedny tek który musiał stanąć
naprzeciwko armii ciężkozbrojnej, potężnej i odważnej Gwardii
Dawnych Królów... Zasada bodyguard pozwala na szaleństwo podczas
bitwy. Często spotykane armie opierające swoje możliwości
taktyczne na posiadaniu zasady terroru są mocno osłabione. Khazadzi
są klasą samą w sobie. Topór dwuręczny pozwala na zadawanie
obrażeń ze 'zdwojoną' siłą, wysoka obrona sprawia że nie musimy
zastanawiać się co się stanie gdy trafimy na armię w której
jednostki obdarzone są wysoką siłą, czy nawet kuszami. Z
powodzeniem możemy zajmować czas takim jednostkom jak Nazgule czy
smoki. Siła na poziomie 4 sprawia że inne ciężkozbrojne jednostki
padają od łatwych do zadania ran. W towarzystwie sztandarów,
formacja ta jest niezwyciężona. Całość wieńczy aż sześć
pięknych modeli reprezentujących tą jednostkę. Więcej o tej
formacji wspomnę podczas opisywania taktyki.”
Marcin
Margol, [w:] ODPOWIEDNICH
WYMIARÓW ENCYKLOPEDIA TAKTYKI KRASNOLUDÓW
Jako
model formacja ta nie daje dużo możliwości do popisania się
wprawnemu malarzowi. Posiada ona jednak aż 8 różnych wersji, czy
jak to nazwiemy póz. Postanowiłem zatem przedstawić prosty sposób
efektownie pomalować kilku żołnierzy.
Paćkanie
wspomnianą techniką nie należy do łatwych zadań, tym bardziej że
wcześniej jej nie wypróbowałem. Można śmiało powiedzieć że
jest to mój pierwszy raz, a umiejętności posiadam jedynie w teori.
Na
początek małe rozeznanie. Trzeba więc skorzystać z wiedzy
starszych kolegów, a internet jest jej pełen. Przejrzałem jego
spore pokłady i jeden z artykułów przykuł moją uwagę.
http://www.one-ring.co.uk/phpBB2/kb.php?mode=article&k=175
Zatem
powoli można zabierać się do dzieła!
Oto
jedna fotka zanim jeszcze figurki zostały potraktowane podkładem...
Dodatkowo
odnalazłem
pewną ciekawą informację na portalu CNN. Otóż jak się okazuje,
amerykańscy naukowcy zajmują się nie tylko pospolitymi rzeczami,
ale również naszym hobby! Przetłumaczę część wstępu z tego
newsa, aby każdy mógł powiedzieć sobie – tak zacznę malować
swoją armię!
„Amerykańscy
naukowcy odkryli
Granie
pomalowanymi figurkami znacznie usprawnia przebieg bitwy. Ponad 80%
graczy posiadających ładniejsze armie od swojego przeciwnika
wygrywa bitwę, a pozostała część remisuje, lub minimalnie
przegrywa. To dobry znak dla wprawnych malarzy!”
http://edition.cnn.com/
Do
roboty!..
Materiały:
Malowanie
Farby:
- Brown
Ink
- Black
Ink
- Bestial
Brown
- Sneakbite
Leather
- Vomit
Brown
- Codex
Grey
- Skull
White
- Catachan
Green
- Camo
Green
- oraz
inne do różnych wariantów kolorystycznych ;)
Podstawka:
- Piasek
- Wikol
- Posypki
elektrostatyczne
- Modelina
- Farby:
Codex Grey i Skull White
MALOWANIE
PANCERZA
Etap I - zbroja
Same
początki to tylko kwestie formalne. Po nałożeniu czarnego podkładu
zabieramy się do malowania elementów które w przyszłości mają
być zeNMMnowane :). Następnie tak jak mówią stare księgi, farbką
Bestial Brown lub jej substytutem pokrywamy płyty zbroi.
Etap II
Kiedy
mamy gotowe powyższe elementy, traktujemy pomalowane uprzednio
elementy Brown Inkiem. Oczywiście w zależności od upodobań, może
być to również Wash, ale ja bardzo ich nie lubię i używam
generalnie tylko do szmat. Prawie nie widać efektów ich użycia w
przeciwieństwie do Inka, a czasu na setki warstw raczej nie mam.
Etap III
Wedle
zawartych w podręczniku LotR: Drużyna Pierścienia PL informacji na
temat gamy barw Citadelek, rozjaśnieniem Bestial Browna jest
Sneakbite Leather. Kolejnym kolorem który powinien rozjaśnić wyżej
wymieniony będzie Vomit Brown, a ostatni w kolejce jest Skull White.
Teraz wystarczy wymieszać dwa najciemniejsze brązy w proporcjach
1:1.
Etap IV
Następne
etapy to mieszanie i malowanie rozwodnionymi farbkami powyższego
schematu. Sneakebite Leather mieszamy z Vomit Brownem 1:1, następnie
malujemy samym Vomitem, później zaś do Vomita dodamy Skull Whitea
w proporcjach 1:1. Jest to troszeczkę uproszczony schemat. Zdjęcia
prezentują kilka kolejnych warstw.
Etap
V
Jak
wyżej wspomniałem malujemy teraz najjaśniejszą mieszanką Vomit
Brown pomieszaną z Skull White. Następnym kolorem jest Skull White,
ale trzeba zwrócić uwagę, że biała farbka służy jedynie jako
niewielki dodatek. Malujemy nią miejsca najbardziej wysunięte na
światło. Biała nie powinna być tak rozwodniona, to powinien moim
zdaniem być mocny akcent.
MALOWANIE
TOPORA
Topór
malowany podobną techniką wymaga nałożenia kilku kolejnych warstw
rozjaśnianego Skull Whitem Codex Greya. Na zdjęciach widoczne
pierwsze trzy etapy, następnie efekt końcowy przed dodaniem Skull
Whitea, który podobnie jak poprzednio nadaje wrażenie
najmocniejszego oświetlenia w danym momencie. W tym samym czasie
malowałem również kolczugę, aby nie tracić później czasu.
Tutaj farby w przeciwieństwie do poprzednich technik nie były
rozwadniane, a efekt starałem się uzyskać metodą suchego pędzla,
oczywiście nie był to typowy brush.
MALOWANIE
UBRAŃ
Malowanie
szat to standardowa procedura. Potrzebujemy dwóch farbek – ciemnej
i jasnej zieleni. Pierwszą warstwą jest ta ciemna, kolejna to mix w
stosunku 1:1, a ostatnia to oczywiście jaśniejsza. Ten etap to
również malowanie hełmu. Postanowiłem że jego wnętrze również
będzie zielone i tak samo je pomalowałem. Rozjaśnienie ta sama
technika.
SZCZEGÓŁY
Do
wykończenia pozostało jedynie pomalowanie brody, pasa oraz lekki
tuning topora. Brodę pomalowałem najciemniejszym brązem jaki
miałem pod ręką, rozjaśniony kolejnymi dwoma – Bestialem i
Sneakebitem. Ten ostatni to tylko drobny dodatek, podobnie jak Skull
White w NMM. Pas i skóry pomalowałem tak samo jak brodę. Topór
oraz spodenki przy krawędziach pomalowany jest Codex Greyem.
PODSTAWKA
I WYKOŃCZENIE
Podstawka
jak i piasek pomalowałem Codex Grayem. Skały są pokruszoną
modeliną – świetnie nadaje się na tego typu zadania, wystarczy
ugotować i połamać. Jest to patent z przypadku, gdyż kiedyś jak
robiłem formę połamała się, a pomysł sam wpadł do głowy.
Posypki to kilka różnych trawek znanej marki. Kiedy można umieścić
figurkę na trayu możliwości zrobienia ładnej podstawki jest
więcej, mi niestety zbrakło czasu... Mam jednak nadzieję że
całość się podoba! Zapraszam na koniec do małej prezentacji
modelu, zdjęcie już bez lampy błyskowej.
Pozdrawiam,
goomka
z całym szacunkiem, ale takie NMM to nawet ja pomaluję ;) a to już obelga...
Jak ja dawno nie malowałem... już pewnie wszystkie farbki pozasychały... :((( NMM... niegdyś zafascynowany tą techniką, właściwie próbowałem wszystko co się da pokryć NMMem z lepszymi bądź gorszymi skutkami. Ostatecznie odszedłem od tej metody na rzecz metalików. Jak dobrze bym nie malował w NMM i tak przy mniejszym nakładzie pracy metalik wyglądał lepiej :P
A tu mamy KG, których sobie nie wyobrażam nie pomalowanych w metalikach, niestety :D Chyba, że komuś malowanie "chromu" wychodzi. ^^
Bez obrazy, ale efekty Twojego malowania to jeden z argumentów za tym, żeby się nie rzucać na NMM bez odpowiednich umiejętności. Płynne przejścia i dobry warsztat to podstawa, rzemieślnicza baza do wyjścia na trudniejsze techniki. Tego wszystkiego brak - dlatego IMO lepiej ćwiczyć na normalnych kolorkach i metalikach, a później startować z NMMem i temu podobnymi...
PozdRawiam
jako armia musi wyglądać fajnie
Bardzo fajnie się czyta, podoba mi się ten elokwentny styl pisania. Dobrze wyważona treść, lekko i przyjemnie się czyta.
Niemniej jednak samo malowanie- czyli SEDNO- pozostawia wiele do życzenia. Przede wszystkim nie ma tego, co w NMM najlepsze- dokładne, delikatne, efektowne przejścia. Trochę to napaćkałeś, IMO lepiej dać metaliczne farby. No i trochę niestarannie pomalowałeś. Z odległości na pewno nie widać :D
Z daleka prezentują się nieźle, a z bliska "cukierkowo"- barwy są mało realistyczne i miejscami widać niedokładności. Tak czy siak efekt wcale przyzwoity. Maluj i pisz dalej
Prośba do modów: usuńcie komentarz poniżej (o ile jeszcze jest); jak go wysłałem okazało się, że się zdążyłem wylogować w innym oknie do tego czasu. Dzięki
Bardzo fajnie się czyta, podoba mi się ten elokwentny styl pisania. Dobrze wyważona treść, lekko i przyjemnie się czyta.
Niemniej jednak samo malowanie- czyli SEDNO- pozostawia wiele do życzenia. Przede wszystkim nie ma tego, co w NMM najlepsze- dokładne, delikatne, efektowne przejścia. Trochę to napaćkałeś, IMO lepiej dać metaliczne farby. No i trochę niestarannie pomalowałeś. Z odległości na pewno nie widać :D
Z daleka prezentują się nieźle, a z bliska "cukierkowo"- barwy są mało realistyczne i miejscami widać niedokładności. Tak czy siak efekt wcale przyzwoity. Maluj i pisz dalej
Dla mnie fajne :p. Chciałbym sam choć tak umieć malować, ale ten biały faktycznie razi w oczy.
Takie se to NMM będąc szczerym... Płynnych przejść to w ogóle tu nie widać niestety... Prawdziwe (profesjonalne) NMM powinno wyglądać mniej więcej tak: http://www.coolminiornot.com/18897
Oczywiście można znaleźć lepsze - wziąłem pierwsze z brzegu.
Ale nie łam się, ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz, a na pewno coś dobrego z tego wyjdzie ;)
Pozdro
słabo
brud za paznokciem kciuka, do zdjęć myjemy ręce
a propos newsa z CNN: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Ameryka%C5%84scy%20naukowcy :D
No i podpisuję się pod tym, co mówili przedmówcy - NMM to raczej nie jest, a jeśli jest to bardzo słaby... ale nie zrażaj się tylko ćwicz :)
paskudna zbroja
Wolałbym zobaczyć go w metalikach.
Farba za grubo, mało płynnie i to w ogóle nie jest NMM jak koledzy zauważyli. Za bardzo poszedłeś w biel i wyszło wyblakle.
Mi nie wypada sie nie zgodzic z ponizszymi wypowiedziami. Nie bierz tego osobiscie ale czesto bawi mnie to, ze osoby ledwo nauczace sie porzadnie malowac (mowie tu o dobrym TT), biora sie za NNM. Pierw trzeba pomalowac dziesiatki modeli i miec krztyne talentu. Koncowy efekt bylby na pewno lepszy gdyby nie ta nieudala proba z NNM.
Pozdrawiam Turin Turambar
Mi nie wypada sie nie zgodzic z ponizszymi wypowiedziami. Nie bierz tego osobiscie ale czesto bawi mnie to, ze osoby ledwo nauczace sie porzadnie malowac (mowie tu o dobrym TT), biora sie za NNM. Pierw trzeba pomalowac dziesiatki modeli i miec krztyne talentu. Koncowy efekt bylby na pewno lepszy gdyby nie ta nieudala proba z NNM.
Pozdrawiam Turin Turambar
Dla mnie NMM to zawsze przerost formy nad treścią i nigdy nie zrozumiem po kiego grzyba tak się męczyć skoro efekt i tak poza super malarzami wychodzi co najwyżej średni... :)
Toporek wporzo, co do pancerza to taki bardzo średni - nie wygląda jak NMM. Ogółem figs na poziomie TT, ale art czytało się całkiem ciekawie :)
Wybacz, ale toto NMM nie jest. Cała sztuka polega na płynnych przejściach, a ty tu musisz dużo popracować (choć sam wcale lepszy nie jestem). Nie chciałbym, żeby było to odebrane jako obraza, ale następnym razem zastanów się, czy rzeczywiście chciałbyś, żeby taki artykuł (głównie mam na myśli malowanie) prezentował nasze hobby początkującym.
Hmm, a gdzie tutaj jest NMM? Pominąwszy średnio udany blending niemetalitycznymi to jeszcze brak refleksów. Wiem, że marudzę, ale proponuję zabieranie się za trudniejsze techniki dopiero po opanowaniu tych podstawowych.
Ale wysyp artów o malowaniu. ;) Imo maska za mocno rozjaśniona, w ogóle ta ostatnia warstwa trochę nie wyszła. Srebrny bardzo ładny.
Art fajny, ale IMO za dużo białego na pancerzu :P