| |
Dzisiaj jest Poniedziałek, 28 maja 2012
Najnowsze artykuły
Malowanie Riders of Rohan - praca...
Niezmiernie cieszę się, że LOTR w Polsce gości już od 10 lat i ma...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze, zapraszamy do zapoznania się z najnowszym systemem w świecie Śródziemia - "War of the Ring". Wotr proponuje graczom epickie bitwy z udziałem setek żołnierzy i epickie starcia bohaterów, a umiejętność myślenia taktycznego i strategicznego jest tym co nowy system Wam zapewni. Więcej informacji na forum

 

Kuźnia Mitrila
Galeria


Rohan Łucznicy
od ~Wojteq

Ocena: 9.10
Komentarze: 12


Theoden z tyłu
od ~Paweljimmy

Ocena: 8.00
Komentarze: 3


Haradrim
od ~MaximusSeptimus

Ocena: 7.50
Komentarze: 2


Dwarf Ranger
od ~Verkland

Ocena: 6.57
Komentarze: 12


Bestman Hero
od ~Barlog14

Ocena: 8.83
Komentarze: 15


Pippin
od ~Radu

Ocena: 8.93
Komentarze: 15
Menu
Sonda
Jak oceniasz zmiany zawarte w nowych suplementach?
Wszystkich głosów: 206

Malowanie, makiety

Poznańskie warsztaty makietowe
Dodał: Ajas
20.02.2011, 18:46
Na początku jest idea. Idea sama w sobie nic nie jest w stanie zrobić. Po prostu jest. Zrodzona trwa aż znajdzie się motywacja. Gdy połączymy motywację i ideę, ich dzieckiem będzie ciężka praca. Bo to nie idea i nie motywacja tworzą dzieło…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                                I.        PIERWSZY ETAP - motywacje, plany i początki

 

VEN: Warsztaty modelarskie zaczęliśmy w wakacje roku pańskiego 2010. Co tydzień, spotykając się w sklepie BARD (dzięki uprzejmości Ravena - szefa oddziału poznańskiego) staraliśmy się odtworzyć Śródziemie. Początki były bardzo trudne, nie mieliśmy nazbyt wiele. Trochę starych makiet zebranych po ludziach, brak materiałów, małe środki finansowe. Z trudem, dzięki uciułanym turniejowym pieniądzom, zakupiliśmy pierwsze półprodukty, z których można było coś stworzyć. W rzeczy samej - wstępnie to było tylko „coś".

 

AJAS: W tym miejscu należy wspomnieć też o Geigerze, który był pomysłodawcą zbudowania własnego zaplecza. Od czasu pamiętnego spotkania przy grillu, co turniej zbieraliśmy skrupulatnie pewne kwoty pieniędzy z każdej imprezy, tak, aby móc powoli ciułać swoje fundusze na pracę. W początkowym etapie prac ogromnie pomógł nam Raven - ofiarował materiał i udostępnił miejsce. Doradzał przy sprawach technicznych i surowcowych - jego wsparcie było prawdziwą trampoliną naszych działań.

 

GYMLET: Faktycznie, początki były trudne. Choć w czasie pamiętnego geigerowego grilla nie byłem jeszcze członkiem owego mrocznego, tajemniczego i snującego plany zdobycia kontroli nad światem kręgu decyzyjnego zwanego Organizatorami, to jednak dołączyłem do niego wkrótce potem. W warsztatach letnich brałem udział na ile pozwalał mi czas, i byłem pod ogromnym wrażeniem tego, co udało nam się zmontować. Koledzy wyżej słusznie lokują podziękowania, ale także im należy się słówko pochwały ;) Głównie za inwencję koordynacyjno-twórczą i organizację pracy. [podziękowania zapisujemy w podsumowaniu Panowie :D - przyp. emo]

 

VEN: Wiecie gdzie się zdobywa styrodur? My też nie wiedzieliśmy. [odpadki po firmach zajmujących się reklamą lub ociepleniami mistrzowie :P - przyp. emo] Sklepy budowlane tylko słyszały o czymś takim. Żadne jednak nie miało tego na wyposażeniu. Balsy też nie. O płycie piankowej nie wspominając. [Płyta piankowa - markety budowlane, to jest generalnie podkład pod panele, balsa w modelarskich sklepach :P - dop. emo]

 

Jednak nasza determinacja pozwoliła nam zaopatrzyć się w potrzebne elementy. Np. wspomniany na początku styrodur znaleźliśmy w małej firmie nazywającej się „Król Izolacji". O ironio nasze wzgórza czy kurhany zbudowane są z materiału używanego do ociepleń domów! A jak myślicie... do czego mogą posłużyć druciki, którymi kwiaciarki spinają kwiaty? Tak! Splatając je ze sobą i oklejając taśmą materiałową zakupioną w pobliskiej aptece stworzyliśmy Lothorien! Butelka po pepsi? Kopuła gondorskiej kaplicy, jak się patrzy!

 

AJAS: Poszukiwania dziwnych styro-coś-tam pochłaniały mnie i Vena - śmigaliśmy po marketach budowlanych. W grę wchodziły wszelkie Praktikery, Leroy'e, Castoramy i inne bajery. W wojażach zakupowych Ven trafił nawet do mnie na obiad do Lusowa :D

 

VEN: Opis powyżej to tak zwany przez nas „Instynkt Śmieciarza". Wykształciliśmy go do perfekcji. Praktycznie wszystko da się wykorzystać do stworzenia miniaturowych lasów, domków czy wzgórz. Gdy zaczniecie tworzyć „coś z niczego" znaczy, że jesteście na dobrej drodze, by zostać niezłymi makieciarzami. [już mają się za znawców od makiet koledzy, a to błąd :P - przyp. emo]

 

AJAS: Prawdą jest, że od pewnego momentu optyka postrzegania zwykłej kupy starych rupieci zupełnie się zmieniła - uwierzcie, lub nie, ale niemal wszystko da się wykorzystać do makiet - chwila zastanowienia i ... żarówka nad głową ;)

GYMLET: Fakt, że Ajas wpadł w ciąg makietowy i żarówka mu prawie nie gasła ;) Biedak się mało co nie przepalił. Ale prawdą jest stwierdzenie, że jeśli chcecie coś wyrzucić, to najpierw zastanówcie się jaką makietę można z tego zrobić.

 

VEN: Na tym etapie chciałbym podziękować wszystkim, którzy wsparli nas w wakacyjnej modelarsko - makieciarskiej przygodzie :)

Poznańskie Warsztaty Modelarskie
Poznańskie Warsztaty Modelarskie
Co my tu mamy?
Co my tu mamy?
Profesjonalne zabezpieczenie stołu
Profesjonalne zabezpieczenie stołu
Sauron i początki Osgiliath
Sauron i początki Osgiliath
Sauron i Arfa
Sauron i Arfa
Tak zużylismy cegiełki Gymlyego
Tak zużylismy cegiełki Gymlyego
Ven i projekt Rohan
Ven i projekt Rohan
Prawie skończyłem!
Prawie skończyłem!
Whaaaazuuup!
Whaaaazuuup!
Niah, niah, gdzie to jest?
Niah, niah, gdzie to jest?
Techniczna obróbka "dykty"
Techniczna obróbka "dykty"
Pierwsze domki Gondoru.
Pierwsze domki Gondoru.
Fingon rozkiniający obsługę wiertarki ręcznej.
Fingon rozkiniający obsługę wiertarki ręcznej.
Robota wrze!
Robota wrze!
Quik i Gymly
Quik i Gymly
Jeden z pierwszych namiotów by Gymly.
Jeden z pierwszych namiotów by Gymly.
Białe miasto spodkładowane na czarno.
Białe miasto spodkładowane na czarno.
Ajas pustynia.
Ajas pustynia.
Nawet Haba wpadł na warsztaty.
Nawet Haba wpadł na warsztaty.
Ven tworzy słynną katedrę ;)
Ven tworzy słynną katedrę ;)

                                    II.        ETAP DRUGI - zamrożenie planów i poszukiwania dalszych rozwiązań

 

Warsztaty w Bardzie po ok. 8 spotkaniach dobiegły końca, a my mieliśmy jeszcze sporo pracy. Niestety strata zasobów wolnego czasu, początki obowiązków szkolnych u młodzieży oraz wyczerpanie sporej puli zasobów finansowych uniemożliwiły nam kontynuację projektu.

AJAS: Zaczęło się ponowne zbieranie środków - na szczęście wzrost liczby graczy zapewniał godne wpływy do wspólnej kasy. Środowisko doskonale rozumiało, że nie ma sensu grać o kokosy - lepiej mieć własne blaty, makiety i inne bajery - a grać w większym stopniu dla przyjemności, niż nagród. [taaa... Poznań i gra 4fun :P - przyp. emo]

 

VEN:  Naszym pomysłem na uzyskanie nowego lokum oraz być może wsparcia finansowego były liczne w Poznaniu Domy Kultury i inne instytucje zajmujące się wspieraniem tej ważnej dziedziny życia. Mimo, że odwiedziliśmy praktycznie wszystkie placówki (łącznie z Zamkiem Książęcym w Poznaniu), żadna z nich nie była zainteresowana współpracą. Nie powiem, byliśmy trochę zdołowani.

 

AJAS: Śmigając we trzech po całym mieście ogarnialiśmy nawet najdziwniejsze miejscówki teoretycznie wspierające działalność aktywnych młodych ludzi - niestety bez większego efektu.

 

GYMLET: Młodzieżowe Domy Kultury nr 1-4, Osiedlowe Domy Kultury, Centrum Kultury Zamek... i nic. Arrr. Dużo biegania, brak efektów. Ale można sobie wygodnie posiedzieć na ławeczce przy drodze dębińskiej i wsłuchać się w symfonię przejeżdżających aut. Oraz dowiedzieć się, jakie zalety ma bezprzewodowy Internet, i jak niską spostrzegawczość w dziedzinie znajdowania tabliczek z nazwami ulic posiadamy.

 

VEN:   Jednak jak się okazało los nam sprzyjał. Stało się coś niespodziewanego. Swego czasu, dzięki znajomości jednego z zasłużonego dla środowiska LoR'owego gracza, Kirdana (któremu również w tym miejscu gorąco dziękujemy!), byłego Sędziego Ogólnopolskiego, udało nam się uzyskać darmową miejscówkę noclegową w Gimnazjum Katolickim im. Świętego Stanisława Kostki. Dzięki temu już od dłuższego czasu mogliśmy choć trochę odciążyć Was (przyjezdnych) kosztami pobytu na dwudniowych turniejach organizowanych w Poznaniu.

 

„Ojciec Dyrektor" - ks. Piotr Kuś od początku wspierał nas pełnią sympatii i zrozumienia dla naszego projektu - okazał się być prawdziwym altruistą. Postanowiliśmy wykorzystać okazję i zapytać go o udostępnienie nam miejsca w szkole byśmy mogli dokończyć nasze ambitne projekty i być może organizować w szkole nie tylko nocleg, ale także turnieje.

 

AJAS: Ksiądz okazał się być właściwą osobą na właściwym miejscu - był świadom tego, jak cennym elementem rozwoju jest hobby, jako alternatywa dla puszki piwa pod przysłowiowym trzepakiem, dla dorastających dzieciaków. Z radością wyszedł naprzeciw naszym pomysłom w sposób dalece bardziej pomocny, niż mogliśmy sobie wyobrazić.

 

VEN:   W czasie rozmowy, staraliśmy się przekonać go do naszego pomysłu, opowiadając dlaczego i po co to robimy. Zainteresowaliśmy go na tyle, że zaoferował nam ufundowanie blatów w zamian za prowadzenie warsztatów dla uczniów szkoły! To była dla nas niesamowita okazja by skończyć nasze dzieło. Wychodząc grzecznie odpowiedzieliśmy, że weźmiemy to pod rozwagę. Po opuszczeniu szkoły zapaliliśmy się do hojnej oferty księdza.

 

GYMLET: No teraz to zdębiałem". Ja wiem, że mamy dar przekonywania, ale oferta Xiędza przeszła nasze oczekiwania. Prowadzenie warsztatów, raz na dwa tygodnie, mając czworo dyspozycyjnych Organizatorów w zamian za wsparcie lokalowe i finansowe. Wow. Wiedzieliśmy, że gdy przyjdzie sesja z czasem na prowadzenie warsztatów może nie być już wcale tak łatwo (zwłaszcza, że Kevin już czas jakiś przebąkiwał o przejściu na emeryturę), ale oferta była zbyt dobra, by ją odrzucić.

 

AJAS: To był dla nas idealny układ - odwdzięczając się Ojcu Dyrektorowi w sposób, jaki prosił osiągaliśmy więcej, niż sami planowaliśmy - stała bezpłatna miejscówka, dostęp do rzeszy potencjalnych nowych graczy i stała baza pozwalająca na uniezależnienie się od często wiążących nam ręce konwentów i imprez masowych.

 

                                                                          III.        ETAP TRZECI - drugi oddech i.... finisz!

 

VEN: Warsztaty doszły do skutku. Co drugi tydzień spotykaliśmy się, by nauczać w nadziei, że Ksiądz dotrzyma obietnicy.

 

Rzecz jasna dotrzymał :)

 

GYMLET: Ej, ej, ej, zaraz! Po drodze przecież było ładnych parę piątkowych spotkań warsztatowych. Niech nikt nie myśli, że nie dotrzymujemy zobowiązań. Jednak blaty wciąż krążyły nam po głowie i już przed Bożym Narodzeniem przesłaliśmy księdzu kosztorys (który w ostatecznym rozrachunku... no cóż, był nieco zbyt optymistyczny :P). Niestety w okresie świąteczno-kolędowym komunikacja z duchownymi jest nieco utrudniona. W końcu jednak udało się złapać ks. Piotra, ustalić termin i odebrać nieco środków na rozpoczęcie działań.

 

VEN: W drugim tygodniu ferii w Wielkopolsce urządziliśmy iście prawdziwy maraton. Dzień przeciętnego LotR'owca (który akurat nie śmigał gdzieś na nartach - przyp. Gymlet) wyglądał w następujący sposób:

 

9.49 - pobudka       

11.34 - tramwaj na Grunwald (dzielnica Poznania, gdzie mieści się Gimnazjum)

12.00 -  start warsztatów

12.12 - przybywają ostatni spóźnieni

19.56 - opuszczenie terenu szkoły. Po prawie 8h rzeźbienia w kawałkach styroduru, malowania blatów, klejenia ciągle rozpadających się elementów z rękami ubrudzonymi od wszystkich środków chemicznych jakie świat widział, nie mieliśmy ochoty na nic (ewentualnie umrzeć). 

21.02 - Dom. Czas na ogarnięcie się, zregenerowanie sił. Chwila dla siebie.

00.14 - Łóżko i sen.

9.47 - pobu...

 

GYMLET: No, chyba że ktoś akurat dodatkowo załatwiał materiały, to ten monotonny z pozoru rozkład dnia uzupełniany był przez dodatkowe atrakcje, w tym eskapady po suchy piasek, korki, farby, wikol czy, całkiem istotne, wiórowe płyty na blaty. Te ostatnie bardziej w wyniku naszego szczęścia niż rozumu, odebraliśmy już w drugi dzień warsztatów, zamiast w ostatni, jak zastraszono nas w jednym z odwiedzonych marketów budowlanych.

 

AJAS: Taki tryb był nie tylko wyczerpujący, ale również bardzo zabawny - wspólne docinki, rozmowy i kombinowanie. Zarządzanie zasobami ludzkimi, optymalizacja wysiłków i efektywne wykorzystanie zasobów finansowych - wiele się nauczyliśmy i jeszcze bardziej zintegrowaliśmy w swoim środowisku.

 

Podsumowanie:

- 5 dni wytężonej pracy;

- 30 blatów do gry (część do WotR'a);

- Ok. 200 grywalnych makiet.

 

Oto dzieło grupy zapaleńców - efekt naszego wspólnego wysiłku - „coś wspaniałego". Nie ukrywam, jesteśmy z siebie dumni.

Film:

 

 


 

 

Podziękowania dla uczestników obu części warsztatów:

- Lidki i Asi - pełen podziw dla wniesionej pomocy
- Arfy za zapał, poświecenie i cierpliwość wobec moich złośliwości
- Artisa za współpracę
- Cirdana za spokój
- Fingona za ogarnianie Misiowej Gromadki
- Gil Galada za szczere chęci pomocy i bycie dzielnym padawanem
- Huppcia za poświęcenie i samozaparcie
- Jędrzeja za bycie prawdziwą Mamą!
- Koshary za dotarcie i samą obecność
- Kozaka za sumienną pracę bez słowa skargi
- Miśka za umiejętność doboru barw i ogarnianie leniuchów
- Nesta za (złudną) nadzieję
- Owcy za suport sprzętowy i dzielną pomoc
- Partyzanta WTF! xD za pomoc
- Quika za karność i determinację
- Raula za bycie bombą skondensowanego entuzjazmu
- Theo za bycie rozgarniętym i rewelacyjnie pomocnym
- Zeda za pojawienie się

 

Dodatkowo podziękowania dla :

 

Geigera - za zainicjowanie pomysłu

ks. Piotra Kuś - za pomoc w najtrudniejszych momentach

Ravena -  za wspieranie nas przez cały okres warsztatów

emo - za pomoc z filmem i korektę

 

 

                                                                                                           IV.        WNIOSKI

 

AJAS: Możliwości leżą w zasięgu dłoni, trzeba tylko je dostrzec - brzmi to jak nawiedzona paplanina, ale serio - wbrew pozorom istnieją dobrzy ludzie gotowi niemal bezinteresownie pomóc innym. Wystarczy się rozejrzeć. Od narodzin pomysłu do wykonania minął mniej więcej rok, to sporo czasu. Nasz wysiłek zakończył się sukcesem również dzięki dobrej współpracy i uczciwemu podziałowi obowiązków.

 

Świadomość tego, że nasza praca ma duży sens ułatwiała nam zadanie. Jeśli będziecie odpowiednio zmobilizowani i uczciwi wobec siebie, możecie spróbować dokonać czegoś podobnego również w Waszych ośrodkach - serio, dla chcącego nic trudnego! :)

 

VEN: Nie pozostaje mi nic innego jak się zgodzić. To masa roboty i poświęcenia... ale satysfakcja jest olbrzymia, a jej nie kupicie za żadne pieniądze ;)

 

GYMLET: I pamiętajcie - litr farby litrowi farby nierówny - ważna zasada przy malowaniu blatów. Pamiętajcie też o folii, dokładnym... eh, ale to temat na osobny artykuł... innym razem :)

Hej ho, Hej ho, malować by się szło!
Hej ho, Hej ho, malować by się szło!
Widzicie tą radość z pracy?
Widzicie tą radość z pracy?
Potnę Cię na kawałki!
Potnę Cię na kawałki!
Stoły = ścieranie->....
Stoły = ścieranie->....
Część makiet już skończona
Część makiet już skończona
Czy my wyglądamy jakbyśmy mieli dosyć?
Czy my wyglądamy jakbyśmy mieli dosyć?
Pomóż Fingonowi!Temat na targowisku ;)
Pomóż Fingonowi!Temat na targowisku ;)
... co teraz było?? ...
... co teraz było?? ...
Naprawdę? Użył rozpuszczlnika?
Naprawdę? Użył rozpuszczlnika?
... aa mycie...->
... aa mycie...->
Owca - Co by z tym zrobić?
Owca - Co by z tym zrobić?
To zostało do zrobienia?? Wszystko...
To zostało do zrobienia?? Wszystko...
...wikolowanie->...
...wikolowanie->...
Fajrant!
Fajrant!
Są tak zajęci, że nawet foty nie zauważyli.
Są tak zajęci, że nawet foty nie zauważyli.
"Ugrywalnianie" murków
"Ugrywalnianie" murków
Robienie makiet jest nawet zabawne - vide Gymly
Robienie makiet jest nawet zabawne - vide Gymly
No idea na podpis :P
No idea na podpis :P
Bagna się tworzą.
Bagna się tworzą.
Jedne z ładniejszych makiet.
Jedne z ładniejszych makiet.
Domki - produkcja masowa.
Domki - produkcja masowa.
Las Lothorien. Każdego dnia ktoś coś przy nim grzebał.
Las Lothorien. Każdego dnia ktoś coś przy nim grzebał.
Jak przykleić tapetę?
Jak przykleić tapetę?
Odpowiednie obciążając!
Odpowiednie obciążając!
Hej Gymly! Spójrz w lewo!
Hej Gymly! Spójrz w lewo!
Cirdan, tkóry w czasie warsztatów zyskał nowy przydomek. "K10" Nie pytajcie dlaczego.
Cirdan, tkóry w czasie warsztatów zyskał nowy przydomek. "K10" Nie pytajcie dlaczego.
Co można zrobic z tego prze.... no dobra.
Co można zrobic z tego prze.... no dobra.
Hello Kitti!
Hello Kitti!
Pracowania w całej okazałości.
Pracowania w całej okazałości.
Trach, trach.. Chrup chrup..
Trach, trach.. Chrup chrup..
Ajas i K10
Ajas i K10
Malowanie przeniosło się na korytarz.
Malowanie przeniosło się na korytarz.
Przygotowania do pokazu
Przygotowania do pokazu
Raul - człowiek od mycia pędzli :)
Raul - człowiek od mycia pędzli :)
dry-brush...
dry-brush...
Koshara ... morderca z ... pędzlem!
Koshara ... morderca z ... pędzlem!
Dry-Brush...
Dry-Brush...
Chrupki mi się skończyły.
Chrupki mi się skończyły.
Ekipa od... DRY-BRUSHA!
Ekipa od... DRY-BRUSHA!
Trzeba było lepiej zabezpieczyć te stoły...
Trzeba było lepiej zabezpieczyć te stoły...
_
_
Theo z rekwizytem.
Theo z rekwizytem.
Lidka
Lidka
Asia
Asia
Tak dla odmiany ... dry-brush ^^
Tak dla odmiany ... dry-brush ^^
Wy też Dry-brushujecie?
Wy też Dry-brushujecie?
Dunland się końzczy ;)
Dunland się końzczy ;)
Jeszcze nie pełny Isengard.
Jeszcze nie pełny Isengard.
Pozdrawiam, Ajas nabrało nowego znaczenia.
Pozdrawiam, Ajas nabrało nowego znaczenia.
Morhhhdorhrhrhr
Morhhhdorhrhrhr
Lol-lorien
Lol-lorien
Mroczna Puszcza
Mroczna Puszcza
Tutaj się rodzą upiory kurhanu
Tutaj się rodzą upiory kurhanu
Martwe Bagna
Martwe Bagna
Komarowe Bagna
Komarowe Bagna
dry-brush.. zoombiee... dry-brush...
dry-brush.. zoombiee... dry-brush...
Theo i ostatnie elementy Morii
Theo i ostatnie elementy Morii
Ostatnie stoły kończone
Ostatnie stoły kończone
Przymiarki makiet na stół.
Przymiarki makiet na stół.
Arfa Quik i dzielne pomocnice.
Arfa Quik i dzielne pomocnice.
Ustawcie to tutaj.
Ustawcie to tutaj.
Ten murek stoi krzywo!
Ten murek stoi krzywo!
k10 i Huppcio
k10 i Huppcio
Dunland, Góry Szare i Kraina Trolli.
Dunland, Góry Szare i Kraina Trolli.
Fornost i Tharbad
Fornost i Tharbad
Theo - zawse uśmiechnięty
Theo - zawse uśmiechnięty
Od lewej: Ven, Kozak, Gil-galad, Quik i K10.
Od lewej: Ven, Kozak, Gil-galad, Quik i K10.
Huppcio, Koshara i Gymly
Huppcio, Koshara i Gymly
Ajas i Raul
Ajas i Raul
Ręce ludzi pracy!
Ręce ludzi pracy!
Osgilath
Osgilath
Moria
Moria
Czas popsprzątać
Czas popsprzątać
Niedługo zobaczymy się ponownie ;)
Niedługo zobaczymy się ponownie ;)
_
Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: ~BlackGuitar / ~Pucybut Durina   |  
Data: 29.04.2011, 10:48

świetne! oby więcej takich artów powstawało :)

Dodał: ~Sonic / ~Pomocnik Szamana   |  
Data: 04.03.2011, 12:50

nie muszą o tym wiedziec!

Dodał: ~Sonic / ~Pomocnik Szamana   |  
Data: 04.03.2011, 12:50

nie muszą o tym wiedziec!

Dodał: ~Kibol / ~Nadzorca Trolli   |  
Data: 28.02.2011, 23:54

a wiec to tak sfan zatrudnia murzynow do robienia ich makiet.

Dodał: ~moozga / ~Straźnik Wschodniej Bramy   |  
Data: 23.02.2011, 23:08

Wystarczy tylko chcieć, jak widać. No, i spotkać kilku fajnych ludzi :-D

Dodał: ~Blackburn / ~Gwardia Drzwi Durina   |  
Data: 22.02.2011, 17:08

Spoko ;)

PS.Można numer do Asi i Lidki ? :P

Dodał: @Ajas / @Redaktor   |  
Data: 21.02.2011, 22:34

Sorry Sonic, ale słyszalem, że Ty w figurki grasz, więc średnio będzie z tym pozdrowieniem ich... :P

Pozdrawiam, Ajsa :D

Dodał: ~Sonic / ~Pomocnik Szamana   |  
Data: 21.02.2011, 21:25

pozdrowcie Aśke i Lidke.

Dodał: ~Gandalf* / ~Giermek Balina   |  
Data: 21.02.2011, 19:36

Świetny art.! dzięki przy okazji wszystkim którzy przyszli czy to z własnej czy nie woli ;D kawał dobrej roboty ;)
pozdro ;D

Dodał: ~Cirdan / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 21.02.2011, 18:42

~Merisian / ~Zbrojmistrz Khazad-dum napisał/a:
Kawał na prawde świetnej pracy. Ferie widze nie były zmarnowane, brawno panowie! Podziwiam

Miło usłyszeć że ktoś podziwia naszą pracę ;)
Żeczywiście , ferie nie były zmarnowane , a przynajmniej ma się satysfakcję z tego , co dokonaliśmy . To naprawdę nam sie udało :)
Taraz musimy , to wybrubować :) Stół po stole :D

Pozdrawiam Cirdan :P

Dodał: ~Raul / ~Straźnik wyschniętej studni   |  
Data: 21.02.2011, 17:30

Może zrobimy jeszcze artykuł "Jak skutecznie myć pędzle"?

Dodał: ~Pawlik / ~Straźnik Wschodniej Bramy   |  
Data: 21.02.2011, 16:42

Fajne przedsięwzięcie. Na pewno świetne uczucie spotkać się taką masą osób i nawalać makiety :D

Nie podoba mi się to, jak potraktowaliście duże powierzchnie. Wyglądają na pomalowane wałkiem, strasznie "na chama". Chrzanią cały efekt, szczególnie na terenach zielonych.

Dodał: ~Kirdan / ~Kronikarz spod Samotnej Głry   |  
Data: 21.02.2011, 14:35

Jesteście super! Gratuluję sukcesu i zaangażowania, kiedy pierwszy turniej w gimnazjum? ;)

P.S. Sprostowanie - miejscówkę z darmowym noclegiem załatwił tak naprawdę Florek, nie ja :)

Dodał: ~Papcioo26 / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 21.02.2011, 14:24

Gratuluje włożonej pracy, efekt świetny :)

Dodał: @Viruk / @Redaktor   |  
Data: 21.02.2011, 13:57

Art który doskonale pokazuje, że chcieć=móc, gratuluję zapału i świetnych efektów.

Dodał: ~TurinTurambar / ~Giermek Balina   |  
Data: 21.02.2011, 10:04

No bardzo ladnie panowie. Ladne i zgrabne te stoly Wam wsyzly. Co do tekstu to kilka literowek sie wkradlo i jedno niezreczne zdanie (wiecej nie pamietam). Trzeba tez dodac, ze ja wspieralem Gymleta przez GG. To tez sie liczy. :D Jeszcze raz gratki.

Pozdrawiam Turin Turambar

Dodał: ~Huppcio / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 21.02.2011, 08:22

Odwaliliśmy kawał niezłej roboty :p

Dodał: @emo. / @Redaktor   |  
Data: 20.02.2011, 23:55

Wiem, że sfanowe były przerabiane :P Aczkolwiek niektóre minimalnie.
Szerszy komentarz nt. jakości makiet i stołów na gg jakbyś był zainteresowany :D

Tak czy siak, jak już pisałem - dobra robota ;)

Dodał: ~Daen / ~Krasnoludzki Zwiadowca   |  
Data: 20.02.2011, 23:19

gratki, kawał dobrej roboty :)

Dodał: ~Gymlet / ~Poskramiacz Trolli   |  
Data: 20.02.2011, 22:23

Emo - nawet te sfanowe przeszły renowację i przemalowywanie ;) Pewnie, że można wszystko zrobić lepiej, ale niewiele ;P

Dodał: @emo. / @Redaktor   |  
Data: 20.02.2011, 21:28

Część makiet jest co prawda sfanowych, ale wiele z tych, które widać, zrobione zostały właśnie na tychże spotkaniach.
Ogółem zawsze można zrobić wszystko lepiej - ale i tak jest spoko, zawsze to lepsze niż patelnia-stół :P

Dodał: ~Merisian / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 20.02.2011, 21:23

Kawał na prawde świetnej pracy. Ferie widze nie były zmarnowane, brawno panowie! Podziwiam

Dodał: ~Rafael0102 / ~Gwardia Drzwi Durina   |  
Data: 20.02.2011, 21:02

Gdybyście nie zamieścili zdjęć jak robicie te makiety to bym powiedział że wszystko jest kupione!!! One są świetne, może zróbcie jakiś raport o robieniu makiet i ich malowaniu, z chęcią skorzystam z niego :) Super praca:)

Dodał: ~Yogi_wwa / ~Siwobrody Lord   |  
Data: 20.02.2011, 20:49

No wybieram się :)

Dodał: ~Owca / ~Kwatermistrz-piwowar   |  
Data: 20.02.2011, 20:49

,,Efekty Waszej pracy wyglądają super! Bardzo chętnie zobaczę je na żywo :)'' Yogi_wwa to zapraszamy w kwietniu na challa ;]

Dodał: ~Drogoth95 / ~Pomocnik Szamana   |  
Data: 20.02.2011, 20:43

To jest coś,fajna zabawa i udane efekty heroicznej pracyy xD

Dodał: ~Drogoth95 / ~Pomocnik Szamana   |  
Data: 20.02.2011, 20:42

To jest coś,fajna zabawa i udane efekty heroicznej pracyy xD

Dodał: ~Yogi_wwa / ~Siwobrody Lord   |  
Data: 20.02.2011, 20:32

Efekty Waszej pracy wyglądają super! Bardzo chętnie zobaczę je na żywo :)

Pozdro

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS