Grimbold Helmingas
Dodał: Wojteq
18.12.2010, 18:34
W poniższym artykule pokażę jak krok po kroku pomalować model Grimbold`s Helmingas. Postaram się zrobić to w sposób na tyle klarowny, żeby nawet początkujący bez problemu przebrnęli przez ten artykuł. No ale koniec wstępu - przejdźmy do sedna. Klikajcie „więcej” i zapraszam!
Jak wiemy Games Workshop nie wydało
oficjalnych modeli Grimblod`s Helmingas. Zarówno w WOTR`ze, jak i w
SBG używa się po prostu modeli Warriors of Rohan (WoR) ale trzeba
jakoś ich oznaczyć, żeby różnili się od reszty. Ma to swoje
dobre strony, ponieważ ten artykuł może być pomocny nie tylko,
przy malowaniu Helmingasów, ale także WoR`ów, oraz Riders of
Rohan.
Oczywiście najpierw trzeba model
wyciąć z wypraski, oczyścić z nadlewów i odtłuścić. Po
szczegóły odsyłam do tego artykułu pióra Ismarila:
http://www.mitril.pl/malowanie-makiety/id219,Przygotowanie-modeli-do-malowania-poradnik-profesjonalnego-hobbysty-cz.-II.html
. Wykonujemy wszystkie kroki, oprócz nakładania podkładu. Zrobimy
to później.
1. Konwersja i przygotowanie modelu:
Przed nałożeniem podkładu,
wykonaniem podstawki itp. powinniśmy zmienić coś w wyglądzie
WoR`a, żeby oponent nie miał problemu z rozpoznaniem w nim
Helmingasa.
Szukając inspiracji obejrzałem
dokładnie model Grimbolda i szukałem charakterystycznych cech.
Oto co postanowiłem zmienić:
-podszycie futrem po wewnętrznej
stronie płaszczy - jest tak u Grimbolda i moim zdaniem to bardzo
fajny motyw
-zamiana broni na topory – ma to
Grimbold, Kapitan, są one na sztandarze, więc pomyślałem, że to
będzie symbol Helmingasów
-inny odcień płaszcza – moi
Warriors of Rohan mają płaszcze w kolorze zielono-khaki (Catachan
Green, rozjaśniany Rotting Flashem), a Helmingasi będą mieli inny
odcień. Zieleń ma byś soczysta, żeby rzucali się w oczy.
-brązowe tarcze – zastosowałem inny
schemat kolorystyczny do tarcz
Potrzebne narzędzia i materiały:
-nożyk introligatorski
-topór od Wojownika Rohanu (bądź
wystrugany z plasticardu)
-Green Stuff
-cienki skalpel lub szpilka
-klej typu „Kropelka”
-naczynie z wodą
-klej typu Wikol
-piasek
-kawałek korka
-podkład w sprayu (ja użyłem
białego)
-zapałka lub wykałaczka
Następną rzeczą po wyborze mojego
delikwenta był usuniecie miecza. Odciąłem go w miejscu, gdzie był
jeszcze porównywalnej grubości do styliska topora i nożykiem
wyrównałem miejsce na topór. Porównałem go do długości broni
Grimbloda, przyciąłem i przykleiłem. Następnie poobcinałem
trochę krawędzie, żeby topór nie miał w przekroju kwadratowego
trzonka, ale bardziej realistyczny- nieregularny kształt.
Postanowiłem już teraz przykleić
model do podstawki, żeby nie odpadał przy robieniu futra. Kiedyś
przyklejałem model równo (stopami dotykał podstawki). Jednak po
nałożeniu piasku buty były nim zakryte, co wyglądało, jakby
wojownik zapadał się pod ziemię. Żeby tego uniknąć obciąłem
górę belki (pomijając miejsca, gdzie belka styka się ze stopami)
tak, by po włożeniu jej w podstawkę stopy „unosiły się nad
nią”. Stworzy to miejsce pod nimi, które wypełni się piaskiem i
model będzie elegancko na nim stał, a nie brodził w piachu.
W tym miejscu pokryłem podstawkę
piaskiem (żaden wyrób GW, tylko przyniesiony po prostu z lokalnej
piaskownicy, wysuszony i oczyszczony z „paprochów”). Najpierw
naniosłem na podstawkę za pomocą zapałki klej typu Wikol (ważne,
żeby był po zaschnięciu przezroczysty, bo w przeciwnym razie
tworzą się brzydkie białe miejsca). Następnie przykleiłem kamyk
wykonany z kawałka korka po winie, oraz posypałem piaskiem. Mimo,
że klej powinien związać już po 3 godzinach, to zwykle zostawiam
w takim stanie modele na noc, żeby mieć pewność, że piach nie
odpadnie.
Przyszedł czas na wyrzeźbienie futra.
Po zmieszaniu w równych proporcjach żółtej i niebieskiej części
Green Stuffu wyszła mi ładna, o jednolicie zielonym kolorze
kuleczka. Tą masę nałożyłem na wewnętrzną część płaszcza i
za pomocą wykałaczki (namoczonej w wodzie, żeby masa się do niej
nie przyklejała) rozprowadziłem ją w miarę równo. Następnie
przy pomocy szpilki (też wilgotnej) wyrzeźbiłem kosmyki futra.
Żłobiłem drobne linie w kształcie litery „S”. Model
zostawiłem na noc, żeby Greek Stuff porządnie zasechł.
Na figurkę nałożyłem biały podkład
w sprayu marki Deco Color (tani, a dobry- cena, to 10-15zł za
400ml). Teraz model jest już gotowy do malowania.
2. Podstawka- malowanie:
Ja maluję podstawkę na tak wczesnym
etapie, ponieważ używam przy tym sporo suchego pędzla, przy czym
łatwo byłoby pobrudzić model.
Potrzebne farby:
Używam starych Inków, ale w nawiasie
napisałem ich odpowiedniki w nowych washach.
-Chaos Black
-Scorched Brown
-Snakebite Leather
-Bleached Bone
-Codex Grey
-Fortress Grey
-Black Ink (Badab Black)
-Brown Ink (Delvan Mud)
-Dark Green Ink (Thraka
Green)
Najpierw nałożyłem porządną
warstwę Scorched Browna. Farbę należy trochę rozwodnić, żeby
dobrze wpłynęła we wszystkie zakamarki. Możliwe, że będziemy
musieli nałożyć parę warstw, żeby nie prześwitywał biały
piach. Po wyschnięciu używamy dużego pędzla o płaskim,
postrzępionym włosiu, aby nałożyć farbę Snakebite Leather
metodą suchego pędzla (tj. wycieramy większość farby w
chusteczkę i szybkimi ruchami przecieramy podstawkę tak, aby
jaśniejsza farba znalazła się na samych wypukłościach). Jako
ostatnią warstwę nakładamy Bleached Bone, ale tu więcej farby
wycieramy w chusteczkę.
Teraz czas na pomalowanie kamieni.
Najpierw nakładamy podkład z Chaos Black. Należy zrobić to bardzo
starannie (najlepiej rozwodnioną nieco farbą), żeby korek nigdzie
nie prześwitywał. Kolejną farbą jest Codex Grey. Malujemy nim
całe kamienie, ale nic się nie stanie, jeśli wgłębienia zostaną
czarne. Następnie pokrywamy kamień Black Inkiem. Gdy czarny tusz
wyschnie suchym pędzlem nakładamy Fortress Grey. Przedostatnim
krokiem jest zmieszanie farb Brown Ink i Dark Green Ink z dużą
ilością wody i pomalowanie tym kamieni. Taka brązowo zielona
mieszanka sprawi, że skały zyskają realistyczne przebarwienia. Na
sam koniec ponawiamy suchy pędzel farbą Fortress Grey.
Na koniec malujemy brzeg podstawki
wedle uznania. Ja użyłem Chaos Blacka, ale wielu graczy robi
brązowe brzegi na przykład farbą Bestia Brown. Podstawka jest już
prawie gotowa. Nałożymy jeszcze później trawkę. Nie robię tego
teraz, ponieważ po lakierowaniu modelu trawka może się brzydko
skleić.
3. Malowanie modelu.
Nie będę tu znacząco odbiegał od
schematu. Oglądając modele w malowaniu GW, oraz sceny z filmu
„Władca Pierścieni” zadecydowałem, że moi Helmingasi będą
pomalowani klasycznie z dużym udziałem zieleni i brązów.
Potrzebne farby:
-Skull White
-Chaos Black
-Tanned Flesh
-Elf Flesh
-Scorched Brown
-Bestial Brown
-Vomit Brown
-Dark Angels Green
-Catachan Green
-Snot Green
-Snakebite Leather
-Bleached Bone
-Blood Red
-Bubonic Brown
-Codex Grey
-Boltgun Metal
-Black Ink -Chainmail
-Shinning Gold
-Brown Ink
-Burnished Gold
-Graveyard Earth
Jako, że nałożyłem biały podkład
łatwo o rażące prześwity niedomalowania. Żeby temu zapobiec
nałożyłem farbę Black Ink na wszystkie miejsca, gdzie stykają
się różne powierzchnie. Zaprwni mi to margines błędu w
dokładności malowania, a także może stworzyć efekt blackliningu
(tj. czarnej obwódki przy styku dwóch, różnych powierzchni,
sugerującej cień).
Nie wiem dlaczego, ale przyzwyczaiłem
się, że najpierw malują skórę. Na początek nałożyłem
mieszankę Tanned Flesh i Elf Flesh w proporcjach 1:1. Następnie
zwiększyłem ilość tego drugiego, a ostatnie rozjaśnienia
malowałem czystym Elf Fleshe.
Na całe futro nałożyłem porządną
warstwę Scorched Brown. Gdy farba wyschła nałożyłem suchym
pędzlem Bestial Brown, a następnie Vomit Brown (tu więcej farby
wytarłem w chusteczkę).
Przyszedł czas na największą
powierzchnię na tym modelu, czyli płaszcz. Postanowiłem pomalować
go soczystą zielenią, żeby Helmingasi odróżniali się od
zwykłych Rohirimów. Jako kolor Podstawowy nałożyłem mieszankę
Dark Angels Green + Chatachan Green + Chaos Black w proporcjach ok.
2:2:1. Tu koniecznie trzeba nałożyć parę warstw, ponieważ biały
kolor lubi się przebijać. W następnej warstwie rezygnujemy z Chaos
Blacka i malujemy rozjaśnienia mieszanką zielonych kolorów w
proporcjach 1:1. Do dwóch następnych rozjaśnień dodawałem coraz
więcej Snot Green.
Zarówno na włosy, jak i na brodę
nałożyłem farbę Snakebite Leather. Rozjaśnienia wykonałem
najpierw Snakebite Leather + Bleached Bone w stosunku 1:1, a
następnie czystym Bleached Bone.
Ten Helmingas posiada skórzany
pancerz. Szybkie spojrzenie do Google-> Grafika i po wpisaniu
frazy „leather armour” zobaczyłem, że taki pancerz ma
czerwonobrązową barwę. W takim wypadku jako koloru bazowego użyłem
Scorched Brown. Do rozjaśnień używałem farb Blond Red, dodawanej
w coraz większej ilości. Identycznie pomalowałem hełm.
Spodnie ubranie Helmingasa pomalowałem
za pomocą farby Scorched Brown, do której dodawałem coraz więcej
Bubonic Brown w celu uzyskania rozjaśnień. Wyszedł z tego IMO
ciekawy, ciepły brąz.
Zauważyłem, że wystaje jeszcze jedno
ubranie (rękawy). Jako bazy użyłem Scorched Brown (bardzo często
się nim posługuję, bo to mój ulubiony brąz), a do rozjaśnień
użyłem Scorched Brown + Tanned Flesh, dodając coraz więcej tego
drugiego.
Buty, to ta część modelu, na którą
zwracamy chyba najmniej uwagi. Nie bawiłem się zatem w wiele
warstw. Najpierw pokryłem całe buty Chaos Blackiem, a następnie
nałożyłem jako rozjaśnienia mieszankę Chaos Black i Scorched
Brown
W książce Rohirimowie używali
jesionowych włóczni. Zainspirowałem się tym i stylisko topora
również pomalowałem na jesionowo (krótka wizyta na Wiki i już
wiem, że to bardzo jasne drewno). Jako bazowy kolor użyłem
Snakebite Leather. Aby wymodelować sęki na drewnie namalowałem
cienkie linie farbą Bubonic Brown.
Skórzany pas malowany był bardzo
prosto. Najpierw na cały nałożyłem Scorched Brown, a następnie
rozjaśnienie z Bestia Brown.
Na srebrne elementy nałożyłem farbę
Boltgun Metal. Całość pokryłem rozwodnionym Black Inkiem.
Rozjaśnienie (szczególnie ostrze topora) pomalowałem farbą
Chainmail, a samą krawędź rozjaśniłem jeszcze dodatkowo
Chainmail + Skull White.
Złote ozdoby na hełmie pokryłem
farbą Shinning Gold. Aby nadać złotu ciekawego odcienia nałożyłem
płukankę z Brown Inka. Na koniec rozjaśnienia pomalowałem farbą
Burnished Gold.
Prostym sposobem, aby model wyglądał
bardziej realistycznie jest dodanie zabrudzeń. Najpierw nałożyłem
suchym pędzlem na skraj płaszcza Bestial Brown, a następnie tą
samą techniką, ael delikatniej Graveyard Earth
Przyszła teraz kolej na pomalowanie
tarczy. Nałożyłem na nią, podobnie, jak na model, podkład w
sprayu.
Jak już wcześniej wspominałem
zmieniłem kolor tarczy z zielonego (u WoR`ów), na brąz. Po
nałożeniu bazy ze Scorched Brown namalowałem rozjaśnienia
mieszanką tej pierwszej z Vomit Brown.
Wzór na tarczy pomalowałem Bleached
Bone i nałożyłem rozjaśnienia Skull White. Kółko w środku
tarczy zostało pomalowane na złoto tak, jak wcześniej opisywałem
przy hełmie.
Tak oto prezentuje się ukończony już
model. Poziom Table Top uzyskany jest niewielkim zakładem pracy. Tym
sposobem jednego wieczoru można ukończyć grupkę takich modeli (ja
malowałem po 4).
Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was
tym artykułem, oraz, że będzie on pomocny. Liczę na komentarze.
Odpowiem na każde pytanie na PW.
Pozdrawiam!
nice
Opisane krótko ale dokładnie, przyjemnie się czytało. Grimbold wygląda super
Ogólnie art nie powala na kolana, ale z czasem na pewno będzie lepiej. Malowanie bardzo ładne (mocny TT), chociaż przyczepiłbym się do koloru szaty. Konwersja nie powala - trochę dziwne to futro i lepiej by wyglądało i bardziej odróżniało by Helmingasa na polu bitwy, gdyby futerko było na zewnętrznej stronie. To tyle.
Pozdrawiam Turin Turambar
P.S. Bardzo ładny pancerz.
PP.S. Czuję, że z czasem będziesz pisał coraz lepsze artykuły. ;)
Ładnie Ładnie ! Szacun
Malowanie staranne :)konwersja jednak niespecjalna;p z toporami dobry pomysł i z futrem tak samo. Z malowaniem płaszcza jednak poszedłbym w taką zieleń przechodzącą w szarość jak u grimbolda i jego commandu bo ta bardziej mi pasuje do RRG;p
Oprócz toporów figurki grimbolda łączy jeszcze zbroja łuskowa tak do kolan (żaden z WoR niema tak długiej, a RRG mają poniżej kolan więc różni to ich od tych modeli) no i owinięte przedramiona i nogi :)
Szkoda, że nie mam GSu bo sam bym spróbował coś zakombinować.
Arcik napisany dość dobrze, nie podoba mi się malowanie. Natomiast podstawka do mnie przemawia.
Jestem na nie jeśli chodzi o konwersję. Za prosta i nie rzucająca się w oczy. Jeśli przeciwnik będzie wystawiał mieszanych WoR, musiałbym każdemu zaglądać pod płaszczyk. Do malowania się nie czepiam, szczególnie pancerz wpadł mi w oko.
Elegancki artykuł, konwersja prosta, ale efektowna. Jedyne do czego bym się czepnął to jak wspomniał Kamil, sztampowy zielony kolor opończy. IMHO dobrze by tu pasowała czerwień, jako wyraźne odróżnienie tychże wojowników. :P
Ciekawe konwersje, choć rzeczywiście futro szałowe nie jest. Niemniej fajnie się czytało
Artykuł dobry, konwersja ciekawa i porządne malowanie.
Pozdrawiam
DEAD - Salem bodaj, przed chwilą przeglądałem.
Arathorn-kojarzysz kto to był? Chętnie bym je obejrzał.
No teraz widzę, że sporo bym poprawił. Artykuł był pisany dość dawno i kończony na szybko (na 1 termin podwójnego konkursu). Widać to choćby po ilości tekstu (na początku jest go znacznie więcej, niż przy opisie tarczy).
Lepić z GS-u nigdy nie umiałem. Zawsze traktuję go, jako szpachlę ;-)
Sam nie wiem jak to ocenić. Praca na pewno staranna i poprawnie wykonana, ale (pewnie ze względu na jakość zdjęć)wszystkie kolory się zlewają, nie ma tu czegoś szczególnego co by wyróżniało ten model z daleka. Dodatkowo niezbyt przypadł mi do gustu pomysł z zielonym wierzchem płaszcza jako, że jest on podszyty futrem można było spróbować zastosować kolory imitujące skórę itd., a zielony to rohańska sztampa. To oczywiście subiektywne spostrzeżenia, praca jaką włożyłeś w konwersję itd. jest godna pochwały.
Przypomniało mi się, że w WiP-ach ktoś robił dosyć efektowne konwersje tych modeli.
Pozdrawiam.
Malowanie na prawdę spoko. Pomysł bardzo fajny. Na pewno ładnie taka ekipa prezentuje się na stole. Jest jednak jedna rzecz do której się przyczepię:) Chodzi o to futro. Imo wyszło dość kiepsko. Miałem wrażenie że to futro jakiegoś dłogowłosego stwora.
Ale fajny sposób :) brawo !