Oszyniesłówparę
Opisywanie co gdzie należy przykleić chyba sobie (i Wam) daruję, tak więc przejdę od razu do rzeczy. Jednym z najczęściej spotykanych błędów jest złe przyklejenie figurki już na tym etapie. Warto zadbać o to, aby pomiędzy stopami a powierzchnią podstawki było chociaż parę milimetrów przerwy.
W przeciwnym razie po naklejeniu posypki figurka będzie wyglądała jakby szła po bardzo grząskim terenie. W niektórych wypadkach może to być nawet wskazane, ale zasadniczo warto pamiętać o tym szczególe. O ile w przypadku plastikowych figurek gdzie szyna wchodzi na styk jest to bardzo proste (musimy tylko kapnąć klejem modelarskim i odpowiednio ułożyć „szynę", tak aby minimalnie wystawała ponad podstawkę), to w przypadku metalowych figurek trzeba się trochę pozginać.
Widoczną na zdjęciu „szynę" lekko naginamy na krawędziach, dzięki czemu po włożeniu w szczelinę nie figurka będzie osadzona stabilnie.
Skała co się z wina wzięła
W poprzednim artykule o podstawkach opisywałem sposób przygotowywania skałek z korkowych tacek. Tym razem zrobimy je z korka po winie. Korek jaki jest każdy widzi.
Na początek najprościej będzie pociąć go na kilka plastrów (ich grubość będzie zależała od tego jak wysoka ma być nasza skałka).Tak przygotowane plastry przyklejamy do podstawki.

Â
Najbezpieczniej jest użyć do tego kleju modelarskiego, które lekko nadtapia plastik co zapewnia solidne łączenie. Sam wikol może być za słaby.
Po zaschnięciu kleju możemy przejść do kolejnego etapu, a więc do nadania plastrowi faktury skałki. Najprościej ją uzyskać wyszarpując drobne kawałki korka wzdłuż brzegu przy pomocy nożyka modelarskiego. Po krótkiej operacji nasza skałka wygląda tak.
Oczywiście jej kształt może być zupełnie inny. Na przykład tnąc gruby plaster, a następnie przecinając go po skosie na pół uzyskamy inne, ciekawe kształty.
Tak, podstawki już gotowe i można przejść do kolejnej części.
Drut ist Gut
Zajmiemy się teraz tzw. „sztyftowaniem" lub też „spinningiem" (od ang. pinning). Potrzebny nam będzie cienki drucik (świetnie sprawdzają się najzwyklejsze biurowe spinacze) i wiertełko. Małe wiertełka ręczne można kupić praktycznie w każdym dobrze wyposażonych sklepie modelarskim. Sam korzystam z tego od GW - ze względu na jego wielkość i gumowy uchwyt bardzo wygodnie się z nim pracuje.
Zanim jednak zaczniemy wiercić, usuwamy szynę i delikatnie zaznaczamy końcówką nożyka modelarskiego miejsca w które mają wejść sztyfty.
Dzięki temu wiertełko nie będzie się ześlizgiwać. Mała rzecz a dzięki niej będzie o jedną dziurę w blacie/palcu mniej.
To samo robimy z podstawkami. Tutaj dla przykładu użyłem gotowca - żywiczną podstawkę kupioną w jednym ze sklepów internetowych.
Na początku wywiercenie otworów we właściwych miejscach może być trudne, ale szybko można nabrać w tym wprawy. Problem można rozwiązać w dość łatwy sposób - po przyklejeniu sztyftów do figurki wystarczy dać na ich koniec kroplę czerwonej farbki i odcisnąć to na podstawce. Pozwoli to precyzyjnie wyznaczyć miejsca w których będziemy wiercili.
Dodatkową rzeczą o której warto pamiętać jest odpowiednie ułożenie nóg. Zdecydowana większość figurek do Lotra ma układ stóp wyprofilowany do stania na płaskiej powierzchni. Przyklejenie stóp w takim układzie do nierównej skałki może wyglądać bardzo sztucznie. Dlatego też warto poprawić układ stóp, nawet lekkie nagięcie ich pod odpowiednim kątem znacznie poprawi układ całości.
Â
PosypkÄ… go!
Pozostało samo wykończenie podstawki. Pędzelkiem nakładamy solidną porcję wikolu dbając o to, aby nie zsunął się z brzegów - takie niedoklejone krawędzie wyglądają później mało estetycznie.
 
Na potrzeby artykuły zastosowałem trzy różne posypki. Zaczynamy od najgrubszej, posypując (ważne - nie wkładając figurkę do pudełka z posypka, tylko ręcznie dosypując kamyczki, daje to dużo większą kontrolę i pozwala lepiej zagospodarować tą niewielką przestrzeń). Na sam koniec sypiemy drobnym piaseczkiem i gotowe. Poniżej parę przykładów figurek na tym etapie.
Â
Â
Mam nadzieję że ten artykuł pomoże Wam w stawianiu pierwszych kroków na lotrowych podstawkach.
Pozdrawiam,
Viruk












Świetny artykuł. Szczególnie przyda mi się ta część o posypkach :)
Super będę robił takie małe kamyczki
Potem, że krasnoludy ruszają się wolniej ^^ nie dziwie się jeśli każdy targa za sobą kamień :)
kiedy czyjaś armia jest cała zrobiona na takich korkowych podstawkach, to szlag każdego przeciwnika trafia, bo wysiwyg trudno ocenić. Nie cierpię z takimi osobami grać
Bardzo fajnie to wyglÄ…da, ale jak siÄ™ gra to przeciwnicy lepiej widzÄ… !
Nie mylisz siÄ™ - to gotowe, kupione podstawki :)
Fajnie, jedno pytanko, podstawki pod khazadami - z czego je zrobiłeś? Wyglądają jak lane z żywicy, czy się mylę?
No wreszcie ten art,nie mogem się doczekać.
Może i nie ma w nim dużo nowego ale można się dowiedzieć sie że lepiej nakładać posypkę ręcznie lub jak wiercić dziury na druciki w stopach figurek czego zabrakło w poprzednim arcie.
Artykuł bardzo porządny. Robienie podstawek w przejrzystej formie, w ładnym opakowaniu. Tak akurat dla początkujących. Na pewno nie jest przyczyną do wyzywania się od debili.
Potfur ma trochę racji w tym, że nie jest to jakiś odkrywczy artykuł, ale ma kilka tipsów, które się początkującym przydadzą. Wszystko jest ponadto porządnie wytłumaczone i okraszone wyraźnymi zdjęciami.
NA minus jest dla mnie to, że tekstu jest stosunkowo mało a kilka literówek wyłapałem.
Fajny art, początkujący skorzystają, szczerze mówiąc ja chyba też, z tego pomysłu z drucikami, zawsze po prostu przyklejałem figurkę na skałkę. Super zdjęcie kraśków, to na początku.
Rozumiem, że Ty o wszystkim wiedziałeś zanim zainteresowałeś się hobby? Mam wrażenie że przejrzałeś sobie obrazki nie czytając tekstu bo Twój komentarz stawia właśnie Ciebie jako modelowego d....
@Amdur v.ost - wtedy robisz tak że podmieniasz w grze figurkę na model bez wyższej podstawki i jeszcze raz sprawdzasz które są widoczne.
Może i wyglądają lepiej, ale w bitwie głazy na podstawkach to koszmar! Przeciwnicy więcej twoich widzą = łatwiejszy ostrzał na twoją armii. Dla hobbystów polecam, dla playerów stanowczo ODRADZAM!
Z pozdrowiemiami |-|Q(K3|2 Q|/|)U|2.v.()57
Cóż za odkrywczy artykuł... :| O korku już było, o pinowaniu milion tekstów można w necie znaleźć, a na pomysł dotyczący posypania podstawki kamyczkami każdy debil sam wpadnie. Nawet siedmioletni użytkownik Mitrila. :S
kraśki jak zwykle leczą kompleksy na wysokich podstawkach
fajny art
Ja tam wole nawet plastikowe figurki przyklejać "na wierzch" figurki , anie robić na tej belce
Super art ;]
Świetny, bardzo przydatny artykuł.
Niezły art, tego było trzeba ;)