*Rozmowa dzień przed turniejem.
Jeru - Jedziesz w końcu ??
Christo - no niby jadę
Christo - ale nie mam rozpiski
Christo - masz jakieś dobro pożyczyć ??
Jeru - Gondor tylko
I tak się zaczęło. Na turniej pojechałem z 40WoMTami (20mieczy i 20 włóczni + tarcza) + 20 Rangerów na Boromirze. Tą oto armią zniszczyłem Harad na 60 jednostkach + Mahudy z królem i SLem i otoczyłem 100 goblinów :].
(Dodam do tego, że moich, z jednej strony niezły szlag mnie brał jak moje własne figsy złoiły mnie 19:1, z drugiej nie mogłem odmówić koledze z klubu - Jeru)
Taaaaaaaak. Ta armia ma potencjał. W dobie Mordorów i innych plugastw na SLu cała armia na def 6 może sporo zdziałać ...
A co jeśli wrzuciłbym zamiast WoMTów Weteranów z Osgiliath <haha> ...
Za jedynie dodatkowy punkt otrzymujemy wojownika z Minas Tirith z bonusowym punktem odwagi i zasadą specjalną, dzięki której wartość walki naszego weterana wzrasta, jeśli w odległości 6"/14 cm znajduje się od nich Faramir, bądź Boromir. Dzięki temu, możemy wystawić całkiem dużą ilość wojowników z walką 4, coraz bardziej potrzebną w naszym bitewniaku. Weterani przy wsparciu jednego z braci mogą być prawie tak samo skuteczni jak elitarni Rycerze z Dol Amroth.
Z zalet naszych obdartusów można wymienić więc :
-Możliwe podbicie walki nawet do 5 przy Boromirze i jego sztandarze.
-Walka 4 umożliwia wygranie z większością sługusów zła, ci jeśli mają taką samą walkę, są albo gorzej opancerzeni (Harad), bądź o podobnym koszcie (Uruk-hai, Black Numenor)
-Obrona po wykupieniu tarczy równa 6, co tu dalej pisać ?
-Odwaga 4 pomaga przy szarżowaniu na przeciwników z Terrorem, w dobie BN nieoceniona rzecz. Warto też wspomnieć, że łucznicy weteranów są jedynymi ludzkimi strzelcami z odwagą 4.
-Koszt oscylujący się w granicach rozsądku przy otrzymanych statystykach i zasadach.
-Na Lome występują w Army-Liście: Rangers of Ithilien, więc wciąż możemy razem z nimi wystawić Strażników Cytadeli bez potrzeby sojuszowania (przydatne, jeśli mamy tylko jednego bohatera).
-Wspieranie można zostawić zwykłym wojownikom Lub rangerom, wykupując weteranom tylko tarcze.
-Przy wykorzystaniu konwersji o wiele tańsi złotówkowo niż Rycerze z Dol Amroth.
-Można wystawić tylko ich i nadal wypełnić limit jednostek.
Niestety są także i wady:
-Zależność od braci (nie tych !), jeśli nie mamy żadnego w pobliżu, to tak jakby wyrzucić w błoto dodatkowe punkty.
-Łucznicy, mogą oni rywalizować z rangerami w starciu celność-przeżywalność, ale wypadają dość blado przy Strażnikach Cytadeli z łukami..
-Brak możliwości wykupienia sztandaru.
-Weterani przez swój koszt często są porównywani z Rycerzami z Dol Amroth. I nie oszukujmy się, DA jest lepsze dzięki swojej zasadzie specjalnej.
-Brak konnego odpowiednika.
Co więcej, dzięki odpowiednim konwersjom plastikowych modeli możemy wystawić nawet całą armię pobitych, acz wciąż dzielnych wojowników. Nie muszę wspominać, że dostaniemy za to multum punktów za konwersje, nieważne czy użyjemy przerobionych modeli jako weteranów czy jako zwykłych wojowników.
Tylko, że te konwersje trzeba najpierw zrobić, tylko jak (I hearing you cry -ech, za dużo WD) ?
Po to właśnie powstał ten artykuł.
Z potrzebnych narzędzi potrzebne będą
-Modele wojowników z Minas Tirith
-Nożyk modelarski
-Wata cukrowa
-Green Stuff
-Dłuto do Green Stuff'u
-Spinacze
Do tego przydatne będą jakieś zbędne części, jak bronie, tarcze główki od wojowników innych nacji/ras. Z tego miejsca gorąco polecam trudno dostępną wypraskę do konwersji od Deagostini. Z interesujących nas rzeczy trzy są najważniejsze. Obie ludzkie głowy, jedna przedstawia łysiejącego starca. Druga ma za to przepaskę na oku i dość doży zarost. Te dwie części nadają się idealnie do konwersji które chcę wykonać, zresztą efekty zobaczycie poniżej. Trzecia część, również przydatna, to ręka z buławą, dobra do podmiany broni. Jest jeszcze maczuga z kolcami, ale ona jest za bardzo zua.
Przedstawię wam tutaj techniki, dzięki którym można spersonalizować swoich żołnierzy. Co najważniejsze, od was zależy jak ich użyjecie, możecie na przykład mieszać je, tak by każdy wojownik miał 2-3 modyfikacje (czyli tak jak poniżej), bądź też, jeśli macie na tyle chęci, użyć wszystkich na każdym modelu. Ale lepiej jest jednak nie przesadzać.
Najważniejszą jest chyba zarost na twarzach wojowników, nie wszyscy mają okazję nawet się ogolić, dlatego armia wydepilowanych i pachnących płynem po goleniu wojowników nie wchodzi w grę.
Wąsy robi się bardzo łatwo, wystarczy wymodelować w ręki malutki pasek Green Stuff'u, taki by był w środku grubszy niż na zakończeniach. Montujemy go nad ustami (to jest trochę trudne ze względu na rozmiar, więc może się nie udać za pierwszym razem), następnie robimy nożykiem pośrodku delikatny przedziałek, i gotowe.
Broda jest już trochę trudniejsza, trzeba przykleić pod ustami cienki pasek Green Stuff'u, a następnie wyżłobić w nim kilka linii nożykiem. Zanim jednak się za to weźmiemy, trzeba trochę poczekać, po inaczej pasek schowa się nam pod brodę i zepsuje konwersję.
Drugą rzeczą powtarzającą się często są mieszki przy pasach, jak je zrobić odsyłam do artykułu GW
http://uk.games-workshop.com/dwarves/murin-and-drar/6/
Trzecią rzeczą jest podniszczone ubranie, ja tylko wykroi wałem trójkąciki na brzegach ubrania, ale równie dobrze możecie zrobić to co w artykule poniżej.
http://uk.games-workshop.com/theruinofarnor/weathered-rangers/2/
Najprostszą czynnością jaką możemy zrobić z naszym weteranem jest podniszczenie pancerza.
Jak widać na zdjęciu, wystarczy zrobić smugę bądź wgniecenie na zbroi by ta wyglądała na mocno zużytą. Dodatkowo zrobiłem temu łucznikowi szramę na oku. Temu panu już damy spokój.
Z moich oględzin figurek Minasów zauważyłem bardzo istotną rzecz. Mianowicie, ich łokcie pokryte są kolczugą. Dlaczego więc ograniczyć się do zwykłych podmian rąk ? Następny projekt pokaże jak w prosty sposób ugiąć rękę. Kogo by tu... o ! Pan jest chętny !
Tutaj wystarczyło odciąć rękę, a następnie usunąć całą kolczugę z obu części, tak części zaczynały się od rzemieni. Bardzo przydatna w tym momencie okaże się mini-wiertarka. Łączymy ciało z ręką za pomocą drucika. Zanim przystąpimy do klejenia, dobrze byłoby najpierw upewnić się, czy ręka nie okaże się za długa/krótka, bo to może zniszczyć całą konwersję.
Teraz wystarczy zakryć drucik Green Stuff'em i wykonać z niego kolczugę. Jak to się robi, nie będę nikogo uczył, zresztą przy tak małej części nie trzeba się aż tak starać. Wystarczy, że ponakłuwacie dziurki w małej odległości od siebie. Tym samym sposobem został wykonany Kapitan Gondorczyków autorstwa Jeru .
Wracając do mojego weterana, czułem, że czegoś mu jeszcze brakuje. Po przejrzeniu kolekcji dostępnych mi bitzów (czytaj: mojej - Jeru) w oko wpadła mi strzała od umierającego Boromira. Może by tak zrobić wojownika zasłaniającego się przed pociskiem ?
Po wywierceniu dziurki w tarczy przykleiłem strzałę, dodałem standardowe urozmaicenia (wąsy, sakiewka).
Z tym panem było trochę zabawy, ale bardzo szybko stał się moim ulubieńcem, choć większości użytkowników, jak i mnie (a mnie nie, hłe hłe -Jeru ) może się źle kojarzyć z powodu niedawno rozpoczętego roku szkolnego. Oprócz zarostu i zniszczeń zrobiłem mu plecak według artykułu od GW
http://uk.games-workshop.com/dwarves/murin-and-drar/6/
Niektórym może się to wydawać trudne, ale takie nie jest. Spędziłem nad tym niecałe 10 minut, a gdybym miał więcej czasu, na pewno mój plecak wyglądałby jeszcze lepiej.
Po tarczowniku i włóczniku, nadeszła pora na łucznika.
Ten ma pozę dość wojowniczą, chciałem by wyglądał tak, jak za chwilą miał się zmierzyć z przeciwnikiem. Wybrałem pozę pochylonego łucznika, bo nadawał się do tego najlepiej. Pozostałe pozy bez zaawansowanej obróbki wciąż wyglądałyby jakby był w trakcie strzału. Prawą rękę zamieniłem z miecznikiem, do tego broda i mieszek.
Już miałem odłożyć model na bok, ale w oko wpadł mi pewien niewygodny szczegół. Otóż łucznicy mają miecze w pochwach. A wojownik z mieczem i w ręku i w pochwie (gdy tą mamy tylko jedną) wygląda trochę głupio. Pozostało mi więc jego usunięcie. Po małej korekcie z użyciem Green Stuffu mogłem już spokojnie wziąć się za coś innego.
Ten łucznik jest już bardzie statyczny, oprócz brody owinąłem go paskiem Green Stuff'u i wykonałem żłobienia które mają służyć za fałdy. Szybkie, acz po pomalowaniu rzucające się w oczy.
Wprawdzie tutaj widzicie tylko niedokończoną konwersje konnego, to może się ona wam przydać. Użyłem do niej główki z wypraski do konwersji. Już miałem zdrapać włosy, które zostały w oryginalnym modelu, ale stop ! Już coś takiego przecież mam, to na co mi to, myślę. Zamiast zrobić następnego łysego staruszka, połączyłem Green Stuff'em kosmyki z pleców z włosami z głowy. W ten sposób mamy łysiejącego weterana.
Poniżej zobaczycie kilka mniej lub bardziej ukończonych prac wraz z listą modyfikacji, byście mieli lepszy wgląd.
Ten pan był kiedyś miecznikiem, niestety miecz zgubił. W prawe łapsko dostał więc włócznię, a do pasa standardowy mieszek. Do tego, jeśli się dobrze przyjrzycie wykonałem foot-swap XD. Zabrałem jegomościowi buty i wymieniłem z orkowymi. No cóż, nie wszyscy mają szczęście na wojnie.
Ten wojownik jak poprzedni również był miecznikiem. Oprócz podniszczonego pancerza, mieszka i zarostu dostał egzotyczny hełm. Zdrapałem z oryginału wzór skrzydeł, odciąłem czubek i za pomocą Green Stuff'u wymodelowałem turban. W sumie jest teraz podobny do tego z Arnoru, ale co tam.
Jeśli chodzi o tarczę, wystarczyło zdrapać Drzewo (niepocieszony będzie) i wyskorobać taki wzór by imitował drewno.
Ten pan oprócz standardowych przeróbek dostał orkowy hełm. No cóż, łupieżu już się nie pozbędzie.
Z tym było już więcej roboty. Głowa pochodzi od wojownika rohanu (od razu ma zarost, co oszczędza czasu). Hełm został oskrobany tak, by przypominał orkowy, do tego kawałek tarczy goblińskiej jako róg i gotowe. Oprócz tego płaszcz, trudny do wykonania, więc jeśli ktoś nie czuje się na siłach, niech nie próbuje. Jak widać, mnie też za dobrze nie wyszedł.
Ten dostał glowę z wypraski do konwersji, w łapkę zaś miecz z wypraski Warg Riders.
Następna podmiana głów, oprócz tego topór w rękę zamiast miecza.
Ten pan dostał podniszczony miecz (bierz przykład od kolegów z góry i weż coś sprawnego), do tego broda i kolczuga w imejsce części pancerza.
Ten wojownik oprócz wąsów dostał jeszcze torbę, według w/w poradnika GW.
Tu mamy podmianę tarczy (trzeba uważać by nie zniszczyć ręki) i kolczugę w miejsce brakującego pancerza.
Jeden z moich ulubieńców. Głowa pochodzi od Boromira. Konwersja zapowadała się standardowo, niestety głowa przykleiła się pod niepożądanym przeze mnie kątem. Wymodelowałem więc hustę wokół szyi, dałem standardowe przeróbki, a na podstawce położyłem głowę orka. Dzięki temu pochylona głowa nadała miniaturce mrocznego charakteru, tak samo jak krew na mieczu i zbroi.
To by było na tyle, ale to nie znaczy że to wszystko co możecie zrobić swoim modelom. A gdyby tak spersonalizować swoją armię tak ,by wyglądała na weteranów w starcicach z Easterlingami, bądź Haradrimami ? Można podmienić wojownikom tarcze a w ręce dać sejmitary. Łucznicy mogliby mieć łuki po Haradrimach, nosić husty na twarzach. Oczywiście w tej kwestii też można przesadzić. Easterling z mieczem, tarczą i głową Gondorczyka nie zapowiada się na udaną konwersję.
Mam nadzieje ze mój artykuł zachęci was do przerabiania swoich modeli.
Z tego miejsca podziękowania dla Jeru za rady, zdjęcia i aparat bez którego raczej bym się nie obył, jak i części na które ja nigdy nie wydałbym pieniędzy.
Jeru: Jakaś aluzja ?












NO NO !! Wiem jak wreszcie ak zrobić z miniasów weteranów z osgiliat super artykuł !!
NO NO !! Wiem jak wreszcie wiem jak zrobić z miniasów weteranów z osgiliat super artykuł !!
super artykuł
Ja bym sobie darował zarost,ale tak poza tym to świetni są:)
Ja bym sobie darował zarost,ale tak poza tym to świetni są:)
przyjemnie się czyta ten art :)
super art!
badzo fajny art
artykół rewelacyjny tylko nie szkoda Ci było głowy Boromira?
bardzo fajne konwersje natchnąłeś mnie żeby kupic se minasów i skonwertowac ich jak ty
Art może trochę krótki, ale konwersje mnie natchnęły artystycznie :)
Piękne konwersie ale czy warto poświęcać takie części?
spox konwersje fajowski drugi ogulnie fajny art
Czytałem jeszcze na twierdzy a potem szukałem szukałem i nic. No coż suprise suprise
Fajne konwersje ;)
Ciekawy artykuł:P
Pozdrawiam
Ciekawe konwersje, wydają się przemyślane i artykuł napisany w miarę prostym i łatwo się czytającym językiem, no i to na tyle.
Pozdrowienia Turin Turambar
nie ma co świetna konwersja art też niczego sobie gratki :D
Fajne, nieskomplikowane i efektowane konwersje.
Gratuluję,
Kalins
Fajny artykół i konwersje. Też jestem z pruszkowa, to wiem jak to jest xD.
Świetny artykuł, a konwersje bardzo ciekawe
Pozdrawiam
Spoko. Po prostu jak widzę art sprzed chyba półtora roku (jak nie więcej) gdzie pisałem, że WoMTy mają potencjał to mnie troszkę krew zalewa :p Ale rozumiem, że Jeru chciał pokazać parę swoich konwersji, no a moje bajki na początku są jakby na to nie patrzeć częścią składową i bez nich same konwersje wyglądają bez tła trochę szaro.
Macie okazję pośmiać jak to się kiedyś grało w Wawie, bez undyingów i innych takich pierdół i jak można dość śmieszną rozpiską dość dobrze się bawić.
Pozdrawiam
Christo
Artykuł dostałem od Jeru, ale jeśli czujesz że jego publikacja jest nie w porządku wobec Ciebie to napisz mi PW i go zdejmę.
Artykuł stary jak świat. Turniej jeszcze starszy. I tak w ogóle to nikt nie pytał mnie o zdanie jeśli chodzi o publikację tego czegoś ...