| |
Dzisiaj jest Poniedziałek, 28 maja 2012
Najnowsze artykuły
Malowanie Riders of Rohan - praca...
Niezmiernie cieszę się, że LOTR w Polsce gości już od 10 lat i ma...
1 2 3 4 5 6

Drodzy Gracze, zapraszamy do zapoznania się z najnowszym systemem w świecie Śródziemia - "War of the Ring". Wotr proponuje graczom epickie bitwy z udziałem setek żołnierzy i epickie starcia bohaterów, a umiejętność myślenia taktycznego i strategicznego jest tym co nowy system Wam zapewni. Więcej informacji na forum

 

Kuźnia Mitrila
Galeria


twierdza w górach coś a la Helmowy
od ~Leo

Ocena: 9.20
Komentarze: 14


Morannon przód
od ~damrod123

Ocena: 7.00
Komentarze: 3


Gondor
od ~Eorl I

Ocena: brak ocen
Komentarze: 3


Half Trolls
od *Cichy

Ocena: 7.89
Komentarze: 11


Szaser 1
od ~Seba85TG

Ocena: 8.50
Komentarze: 2


Serpent Guard
od *Cichy

Ocena: 9.00
Komentarze: 6
Menu
Sonda
Jak oceniasz zmiany zawarte w nowych suplementach?
Wszystkich głosów: 206

Malowanie, makiety

Malowanie Valakasa – czyli o jaszczurkach słów kilka…
Dodał: DariuS
30.07.2009, 21:53
Artykuł, jak już się domyślacie, będzie opisywał pierwsze dni życia mojego pierworodnego Smoka. Zakupiłem go już wcześniej tzn. przed ogłoszeniem konkursu na Mitril’u… miałem zamiar go pomalować dopiero w styczniu (w ferie zimowe) i zrobić artykuł na Twierdzę, ale akurat tak się złożyło, że chęć wygrania czegokolwiek zmotywowała mnie do pracy w święta ;P W dalszej części artykułu opiszę kolejne etapy moich prac, a nie jak to w większości artykułów – jak powinno się malować…

Ale najpierw, lista rzeczy których użyłem:

Farbki:

  • skull white
  • chaos black
  • catachan green
  • goblin green
  • bleached bone
  • bestial brown
  • snakebite leather
  • bronzed flesh
  • blood red
  • enchented blue
  • dwarf flash
  • elf flash
  • sunburst yellow
  • shining gold
  • mithril silver

  • Trzy pędzelki (ostatecznie wystarczyłyby 2…):
  • detail brush 00 (był mi potrzebny tylko do malowania zębów i oczu)
  • standard citadel brush (jest tak zniszczony, że używam go tylko do drybrush'u)
  • standard brush 02

  • green stuff
  • igła do szycia (będzie potrzebna do rzeźbienia w GS'ie)
  • Kropelka (taki klej...)
  • chusteczki
  • słoiczek z wodą (czystą najlepiej)
  • paleta do mieszania kolorów (ja mam taką z games workshop paint set)
  • no i oczywiście Smok

 

 



 

Dzień pierwszy: Paczuszka doszła!

 

To było w piątek, akurat tego dnia spadł śnieg i nawet nie przypuszczałem, że mimo świąt i śniegu paczka dojdzie do mnie 3 dni po wysłaniu z Wrocławia. Było Tam mnóstwo skarbów (w większości rzeczy które zamówiłem i gazety dla zabezpieczenia przesyłki). Oczywiście było tam też pudełko ze smokiem. Bez chwili namysłu otworzyłem, obejrzałem i wziąłem się do spiłowania nadlewek. Było już ciemno i zakończyłem pracę tylko na przygotowaniu modelu do sklejania…

 

Dzień drugi: Kto ma racje?

 

Dzieląc się z kolegami dobra nowiną, dowiedziałem się, że nie wszyscy wierzą w moje umiejętności modelarskie – „Bez sztyftów nie ma szans (nawet GW radzi, by tak zrobić przynajmniej ze skrzydłami)”. Nie mając pod ręką wiertarki spróbowałem na dobry początek skleić części Kropelką (nie Super Glue czy innymi produktami kropelko-podobnymi, z własnego doświadczenia wiem, że warto jest przepłacić tą złotówkę). Przez 15 minut mocno dociskając części do siebie (najpierw cztery łapy, potem ogon i łeb który wcześniej połączyłem GS’em, a na końcu skrzydełka).Po południu zalepiłem wszystkie otwory i miejsca gdzie widocznie widać łączenia GS’em (igłą wyrzeźbiłem w masie łuski tak aby nie było widać łączeń). Wieczorem zrobiłem kilka testów wytrzymałościowych – trzymając go za skrzydełka naciskałem z umiarkowaną siłą… i gdy już wszystko było gotowe schowałem go do pudełka wypełnionego malutkimi gąbeczkami które mi zostały z walizki na figurki, gdyż chciałem go pokazać następnego dnia koledze. Odłożyłem pudełko na szafkę i po chwili spadło na podłogę (jakieś 1,5m lotu w dół). Serce mi podeszło do gardła, powoli podniosłem pudełko, położyłem na biurku, otworzyłem i… smok był cały i nienaruszony ;-) można uznać, że to była ostateczna próba wytrzymałościowa.

 

Dzień trzeci: Syzyfowa praca…

 

Nadszedł czas na podładowanie gada. Dotąd wszystkie figurki podładowałem pędzlem i miałem nadzieję, że smok nie sprawi mi żadnych problemów – myliłem się. Zaoszczędziłem 40pln na puszkę podkładu, a straciłem 2,5 godziny życia na pokrywanie smoka farbą malutkim pędzelkiem. Dobra rada: nie próbujcie tego w domu… poza domem też ;P

 

Dzień czwarty: Skrzydełka, czy udka?

 

Nie miałem pojęcia od czego zacząć malować smoka. Czy od skrzydeł, które zajmują największa powierzchnie… czy od łap i ciała. Doszedłem do wniosku, że lepiej zacząć od skrzydeł – zobaczę jak prezentuje się zielony kolor na smoku.

Nałożyłem na skrzydła warstwę catachan green.

Po wyschnięciu pierwszej warstwy, nakładałem techniką drybrush mieszankę goblin green & catachan green. Wszystko wychodziło trochę za ciemne dlatego dodawałem do mieszanki więcej goblin green. Ramoina między którymi rozpościerała się błona skrzydeł pomalowałem catachan green z niewielka ilością goblin green (1/3).

„mmm… pycha” – jak to powiedział Mikz ;P
„mmm… pycha” – jak to powiedział Mikz ;P

W końcu wyszło, że skrzydełka są za jasne, dlatego zastosowałem washa z chaos black’a&catachan green. Gdzieniegdzie poszło tego za dużo i z doświadczenia wiem, że to wcale nie zepsuje mojej pracy. Po kilku sekundach wziąłem chusteczkę i delikatnie wytarłem skrzydełka z nadmiaru wody&farby. Po wyschnięciu postanowiłem rozjaśnić części skrzydeł przy kolcach – zastosowałem mieszankę bleached bone&goblin green.

 

Dzień piąty: Najgorsze już za mną…

Po skończeniu skrzydeł praca stała się przyjemna (tzn. cały czas malowanie sprawia mi wiele radości, ale teraz, poczułem już ulgę ;P). Łuski na całym ciele pomalowałem catachan green (uważając aby farba nie dostała się do szczelin między pancerzem).

 

Potem, tak samo jak przy skrzydłach, użyłem mieszanki goblin green & catachan green do rozjaśnienia krawędzi łusek. Potem, mieszanką bleached bone&goblin green (3/1 - czyli dość jasną) techniką suchego pędzla poprawiłem grzbiet stwora (te łuski które jeszcze nie zamieniły się w kolce), skórę koło łap i szyi, krawędzie łusek na brzuchu oraz pysk i okolice oczu. W niektórych miejscach musiałem zastosować czarnego wash’a.

 

Dzień szósty: Ostra jazda, czyli szybko i przyjemnie do przodu…

 

Teraz przyszedł czas na kolce. Mój smok jest zielony (czyli jeszcze niedojrzały ;P) i dlatego będzie miał bialuśkie rogi i ząbki.

Na całość rogów i zębów nałożyłem warstwę bestial brown.

Zostawiając trochę przestrzeni między ciałem, a końcem rogów, pokrywam resztę kości snakebite leather.

Tak samo jak przy nakładaniu warstwy snakebite leather, zostawiam trochę miejsca (tak aby było widać wcześniejsze warstwy przy ciele) i nałożyłem niewielka ilość bronzed flesh.

Kiedy rogi już wyschły drybrushem nałożyłem starannie skull white. Warstwa po warstwie, aż byłem zadowolony z efektu, choć może niektórzy uważają, że rogi są za białe… mi się podobają i to jest najważniejsze… ;P

Po pomalowaniu rogów, zacząłem się zastanawiać na jaki kolor zrobić język… na pudełku od smoka napisane jest, że wystarczą 4 kolory do pomalowania całego modelu: bleached bone, liche purple, scab red i golden yellow… akurat okazało się to pomocne gdyż podsunęło mi to pomysł – liche purple, po coś ten kolor musi być. Przyglądając się obrazkowi doszedłem do wniosku, że purpurowy to kolor od którego powinienem zacząć. Niestety nie miałem go w swoim warsztacie, dlatego postanowiłem go uzyskać z wymieszania blood red&enchented blue… wyszło mi coś takiego:

Pomalowałem język tym kolorem, a później rozjaśniałem dodając do mieszanki dwarf flash.

Później mieszając blood red&enchanted blue&elf flash (w proporcji 5/2/3) uzyskałem barwę którą nałożyłem drybrushem na krawędzie języka.

Oczy pomalowałem sunburst yellow… nie robiłem czarnych kropek (jak to zwykle robię malując oczy) gdyż do smoka to nie pasuje – jest bardziej demonem niż zwierzęciem, a takie oczy bez źrenic nadają mu demonicznego wyrazu ;P

Podstawka

Miałem akurat kilka szkielecików z „Mines of Moria” i postanowiłem je wykorzystać. Przykleiłem do podstawki i dookoła uszczelniłem GS’em (żeby później piasek łanie się układał). Zaznaczyłem białą farbą gdzie będą znajdowały się łapy smoka i doszedłem do wniosku, że mogę cos jeszcze wrzucić do garnka – studnie ;P może trochę przedobrzyłem z tą studnią na podstawce, ale przynajmniej wygląda ciekawie ;)

Studnie pomalowałem najpierw mieszanką skull white&chaos black (1/1) (tylko wystające elementy, a potem drybrushem skull white’m (studnie i ziemie na której leżą szkielety).

Kościotrupki maznąłem bleached bone (włoski drybrushem skull whit’em), drewniane rękojeści od toporów bestial brown’em, jakąś blaszkę (nie wiem co to jest ;P) shining gold, ostrza toporów mithril silver, szmatki bestial brown’em i drybrush snakebite leather.

 

Potem przykleiłem potworka do podstawki (oczywiście używając GS’u). Zrobiłem 4 kuleczki które umieściłem we wcześniej namalowanych ramkach.

Dzień siódmy: „I stała się światłość…” albo coś w tym stylu ;P

Czas na piach i kamyki… dużo gęstego wikolu nałożyłem starym pędzlem uważając aby nie ubrudzić łap ani skrzydeł smoka i wysypałem na to trochę piachu (podziękowania dla Kamila B. – Nidhogg’a - który użyczył mi swojego magicznego pyłu ;P )

Po 10 godzinach mogłem przystąpić do malowania piachu. Najpierw wszystko chaos black’iem, a potem drybrush skull white’m…

Został jeszcze tylko brązowy pierścień dookoła podstawy (bestial brown) i gotowe…

Jak widzicie, malowanie smoka nie jest trudne wystarczą dobre chęci i cierpliwość. Możecie wzorować się na moim artykule, ale nie napisałem go z myślą jak powinno się malować smoka, ale jak ja go pomalowałem. Wiele elementów można by zrobić lepiej i prościej, ale nie jestem uzdolniony plastycznie dlatego próbuję to nadrobić ciężką pracą jaką wkładam w każdy model (no prawie w każdy… np. w gobliny dużo pracy nie wkładałem ;P).
Mam nadzieję, że komuś ten artykuł pomoże w malowaniu.



POZDRAWIAM

DariuS

Aby móc komentować musisz się zalogować!

Kliknij i przejdź do okienka logowania u góry strony.
Dodał: ~melkor / ~Treser wargłw   |  
Data: 12.02.2010, 22:40

no więc wlasnie
ale zielony tez jest super!

Dodał: ~gimli gimli / ~Pucybut Durina   |  
Data: 19.09.2009, 22:33

czy on nie powinien bić czerwony

Dodał: ~Guardian / ~Giermek Balina   |  
Data: 03.08.2009, 11:35

Elegancko Darek, elegancko. ;)

Dodał: @Barti / @Redaktor   |  
Data: 02.08.2009, 22:34

Moja bestia jeszcze grzecznie czeka w pudełku, więc ten poradnik na pewno mi się przyda. Czekam na fotki Valakasa po liftingu ;)

Dodał: ~Geralt / ~Treser wargłw   |  
Data: 02.08.2009, 21:49

A ja uważam ,że zieleń jest dobra dla smoka. Tylko IMO lepsze byłyby pionowe żrenice... Ale "najważniejsze żeby tobie się podobało" 9Jak powiedział pewien mądry pan [tj. _uruk_])

Dodał: ~Geralt / ~Treser wargłw   |  
Data: 02.08.2009, 21:46

Szmaty na szkieletach trochę z jasne, ale ogólnie... dobre.

Dodał: ~koziol13 / ~Pucybut Durina   |  
Data: 02.08.2009, 21:08

bardzo przyzwoity opis prac nad smokiem, mnie przypadła do gustu zielona tonacja skóry i łusek. szkoda że cześć zdjęć jest nie ostra. pozdrawiam

Dodał: @luckero / @Redaktor   |  
Data: 01.08.2009, 19:39

Opis bardzo dobry, a efekt również ładny. Choć ja preferowałbym raczej bordową kolorystykę :)

Dodał: ~DariuS / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 31.07.2009, 10:48

~Baldr / ~Gobliński jeździec napisał/a:
wychodzi tak samo jak cały wydrybrushowany w pół godziny ^^

przecież piszę, że malowałem go ponad pół roku temu... dzisiaj wygląda zupełnie inaczej, jak będę miał aparat to wrzucę fotki :)

Dodał: ~SkymaN / ~Treser Balrogłw   |  
Data: 31.07.2009, 00:38

Valakas był/jest czerwony ;P

Dodał: ~LoneWolf / ~Kwatermistrz-piwowar   |  
Data: 31.07.2009, 00:33

wychodzi tak samo jak cały wydrybrushowany w pół godziny ^^

Dodał: ~DariuS / ~Zbrojmistrz Khazad-dum   |  
Data: 31.07.2009, 00:03

nie myślałem,że ten art się w ogóle ukaże xD trochę to teraz śmiesznie wygląda (smoczka już poprawiłem) po ponad pół roku :)

Dodał: ~Nest / ~Mistrz zardzewiałych zbroi   |  
Data: 30.07.2009, 23:58

P.S

Jedyne, co mi tu nie pasuje to malowanie szkieletow. Moglbys na nie wash devlan mud chociaz walnac, to by sie fajnie przedstawialy.

Dodał: ~Nest / ~Mistrz zardzewiałych zbroi   |  
Data: 30.07.2009, 23:55

Bardzo przydatny i dobrze napisany arcio. Ja inwestycje w smoka nie planuje, aczkolwiek powiem, ze ciezka praca sie oplaca, zwlaszcza przy ''takich'' figurkach, ktore zasluguja na wyroznienie a nie BACH, farba, BACH drybrush, BACH wash, detale i klej z kamykami na podstawke. Bardzo pasuje mi tu ta studnia i inne elementy wykorzystane ze startera. Gratuluje pomyslu i wytrwalosci.

Peace

Nest

Właściciel strony: Kalins

Grafika:

Realizacja: omnia.pl i Agencja Interaktywna Arcymedia CMS: omnia.CMS