Na wstępie chciałem tylko zaznaczyć, że w marcowym numerze nie ma ani słowa o UKGT. Najprawdopodobniej jest to spowodowane tym, że zawartość WD jest planowana z 2-3 miesięcznym wyprzedzeniem. Tak więc zdjęcia naszych mistrzów i chociażby notka o turnieju, jeśli się pojawią, to dopiero w kwietniu.
Tak jak napisałem na początku - najwięcej miejsca w tym numerze poświęcono armii orków. Już na okładce możemy zobaczyć artwork Stompy - gigantycznej machiny wojennej orków. Ten niesamowity model składa się chyba z rekordowo dużej ilości części. Opcji wyposażenia Stompy jest sporo a sposobów zamontowania na niej wszystkich sprzętów i całej załogi jeszcze więcej. Czemu np. nasza Stompa nie może być wielką przenośną dioramką obrazującą typowy dzień z życia orków i i ich pomocników (a więc kłótnie, bijatyki i ogólny chaos)? Sklejanie modelu omówione jest dość dokładnie w obszernym artykule. Ciąg dalszy i opis malowania za miesiąc. W 351 WD przeczytamy również osobny tekst o wykorzystywaniu tych „figurek" w bitwie, przykładowych opcjach uzbrojenia i dwóch scenariuszach przegotowanych z myślą o tych machinach.
Stompa w całej okazałości
Oczywiście nie samymi orkami Czterdziestka żyje. W marcowym WD mamy również przegląd ciężkich czołgów Imperial Guard i kilku przykładowych armii złożonych pod „Apocalypse". Miłym dodatkiem jest również plakat z „przekrojem" Stompy na którym zobaczymy szczegółowy wygląd wnętrza machiny i kilka ciekawych scenek rodzajowych z udziałem orków :)
Swoistym podsumowaniem wieści ze świata WH 40.000 jest raport z ogromnej bitwy. Naprzeciw siebie stanęły armie Defenders of the Imperium (Space Marines + Imperial Guard) i oczywiście Orki - w tej gigantycznej armii analazło się m.in. 13 machin typu Stompa (!). Dla tych którym jeszcze mało, redaktorzy WD (a dokładniej Darren Latham w swoim debiucie w dziale „Painting Masterclass") przygotowali artykuł o malowaniu orkowego Warbossa. Efekt jest oczywiście świetny, tekst bardzo dobry, a spora ilość zdjęć pozwala na dokładne oddanie procesu malowania tej ciekawe figurki.
Jeśli chodzi o WFB to na początek mamy krótki artykuł o rozwijaniu bohaterów w kampanii „Mighty Empires". Kevin J. Coleman opisuje jak korzystając z house rules i pomysłów z kampanii aby wzmieść swoich liderów na jeszcze wyższe poziomy heroizmu. Podsumowaniem tekstu jest zestawienie kilku ciekawych konwersji znalezionych w studiu malarskim GW.
W comiesięcznym „Standard Bearer" (tym razem nie Jervis Johnson a Rick Priestley) dzieli się swoimi przemyśleniami o historii i przyszłości WFB.
Nie zapomniano oczywiście o niedawno wydanych Lizardmenach. W krótkim artykule poświęconym tej armii przeczytamy o tym co sprawia że gracze ją wybierają, przeczytamy krótki artykuł o malowaniu Saurus Warriors ze zdjęciami krok-po-kroku oraz o przygotowywaniu terenów do gry w klimacie Lustrii (krainy Lizardmenów). Nie obędzie się oczywiście bez przeglądu nowych figurek. Za miesiąc temat lizaków będzie kontynuowany, z naciskiem na konwertowanie i kolekcjonowanie armii.
Ostatnim tekstem dotyczącym WFB jest „CITADEL Hall of Fame", gdzie starzy wyjadacze (malarze, rzeźbiarze) prezentują regularnie jeden wyjątkowy model. Tym razem jest to Green Knight z armii Bretonii.
Co znajdą w marcowym numerze WD fani „Władcy Pierścieni"? Niestety, niewiele bo zaledwie cztery strony na których Mat Ward przedstawia kolejną zapowiedź „War of the Ring". Tym razem pisze trochę więcej o roli bohaterów i postaci czarujących w armiach dobra i zła. Większość (o ile nie wszystko) z tego co można tam przeczytać przewijała się już parę razy przez forum ale dla osób które nie śledzą tematu „Wotra" wspomnę o paru ciekawych umiejętnościach które są tam opisane;
- najpotężniejsi z herosów (Epic Heroes) będą posiadali unikalne umiejętności i tak np. Aragorn może ruszyć ze swoim oddziałem na Epic journey i pojawić się w dowolnym miejscu pola bitwy, Boromir wydając punkt Might może jednym uderzeniem powalić silnego przeciwnika, każdy z dziewięciu Nazguli będzie posiadał unikatową umiejętność specjalną, i wiele innych...)
- będą dostępne ulepszenia jednostek do konkretnych armii (np. znani już dobrze Goblin drummers, Hasharii, ale także nowi Easterling Dragon Knights i War Priests - tutaj niezbędne będą konwersje),
- duże stwory (np. Balrog, Smok i... Giant - czyżby szykował się nowy model?) będą siać prawdziwe spustoszenie w szeregach wroga,
- czary będą potężne, a ich kombinacje naprawdę zabójcze.
I to by było na tyle. Tak jak pisałem, tekst ma być tylko wprowadzeniem do bardzo obiecująco się zapowiadającego systemu o którym więcej przeczytamy w kwietniowym numerze.
Zdjęcia z www.games-workshop.com
Patronem recenzji jest oczywiście:
p.s. dla zainteresowanych - w sklepie możecie obejrzeć ( i oczywiście kupić :) model Stompy. Jest to jeszcze model w fazie budowy ale muszę przyznać że i tak robi... ogromne wrażenie :)











Bawiłem się Stompą w poznańskim bardzie - wesoły model - najciekawsze są te rozbiegane orkasy ^^ jest ona raczej wyższa od mumaka ;)
Pozdrawiam, Ajas :D
Bawiłem się Stompą w poznańskim bardzie - wesoły model - najciekawsze są te rozbiegane orkasy ^^ jest ona raczej wyższa od mumaka ;)
Pozdrawiam, Ajas :D
Widziałem Stompę na żywo nawet ją zmierzyłem. Co prawda przez szybę więc pewnie trochę nie dokładnie ale wyszło mi ~28/9cm i jeszcze jakieś 3/4cm wyżej sięgały kominy. Czyli ogólnie Stompa ma około stopę wysokości. :-)
Pozdrawiam
Numerek
Bo właśnie o to chodzi, orkowie z wh40k to śmieciarze.
Stompa jest obecnie najwiękzym modelem GW, dominacja Słonia się skończyła.
Wielkość raczej podobna, ale Stompa jest nieporównywalnie ładniejsza :D
wątpie myśle, ze Mumak większy jest ;)
Robi wrażenie... Czyżby największy model made by GW?
Ale STO(M)PA jest świetna!
Bo to właśnie tak ma wyglądać, w końcu to orki :) Lubię klimat tej armii, coś a'la Mad Maxowe gangi.
To coś na okładce wygląda jak kupa śmieci
WAAAAAAAAAAAAAAGH !!!
fajny art. teraz przynajmniej herosi w WoTRze będą totalnie przecheetowani tak jak powinno być ;)