Historia Arnoru:
Daruje sobie opis historii tego państwa. Z prostej przyczyny, każdy, kogo interesuje może sobie spokojnie sprawdzić w dostępnych źródłach. Jednak pozwolę sobie przypomnieć, jak same figurki pojawiły się powszechnej sprzedaży.
Historia Arnoru w Lotrze
Czy pamiętacie może te zdjęcia, które ukazywały się jeszcze za czasów Śródziemia i Twierdzy, ponad dwa lata temu, wzbudzając powszechna ciekawość?
|
|
|
|
Źródło: www.thepalantir.org/photopost/data/583/arnor2.jpg
|
Źródło: :www.thepalantir.org/photopost/data/583/arnor3.jpg
|
Któż z nas nie snuł domysłów na temat tych fragmentów nowych jednostek, które miały pojawić się wraz z wydaniem jednego z pierwszych suplementów po wydaniu Legions of Middleearth? Luty 2007 roku był premierą dodatku i nowych jednostek. Były różne komentarze, jedni zachwycali się nowymi figurkami, a inni wręcz przeciwnie. O samym Arnorze mówiono z dystansem. Potrzeba było czasu, aby przekonać się do prawdziwych możliwości tej armii.
Wojska Arnoru:
Army list Arnoru nie jest bardzo rozbudowany. Składa się z trzech rodzajów szeregowców, trzech rodzajów bohaterów nieimiennych oraz dwóch (trzech wliczając bohatera z White Dwarfa) bohaterów imiennych. Nie ma wielkiej różnorodności, jednak jak sami przeczytacie poniżej, to nie stanowi wielkiego minusu.
Bohaterowie:
Arvedui ostatni król Arnoru:
historia: tragiczna w dwojaki sposób, po pierwsze musiał patrzeć na zagładę swojego osłabionego kraju dokonaną przez wojska Angmaru, a po drugie z wielkim trudem uciekał znosząc wiele niedogodności by ostatecznie utonąć w morzu mimo, że mógł przeczekać niespokojny czas w bezpiecznym schronieniu...
Lotr: jak dla mnie w statystykach i zastosowaniu gorszy od przeciętnego kapitana Arnoru. Brak punktów losu w połączeniu z obroną jak u szeregowego arnorczyka powoduje, że byle mork może go zabić nawet w turę. Zasada specjalna to „stand fast" o podwójnym zasięgu działania, który w połączeniu z męstwem na poziomie szeregowego elfa może utrzymać armię po utracie 50% sił. Trzy punkty potęgi to też fakt, na który trzeba zwrócić uwagę.
Zastosowanie: „worek na potęgi" trzymany w trzecim szeregu oraz bohater zdający męstwo. Do walki za kruchy, jak pozostali bohaterowie imienni tej armii.
Malbeth the Seer (Wieszcz)
historia: doradca króla Arvedui. Miał dar jasnowidzenia, mimo tego nie mógł uchronić swojej ojczyzny przed upadkiem.
Lotr: Statystyki tej jednostki nie zachwycają, co nie dziwi. To nie jest wojownik i od walki powinien być trzymany z daleka. Jednak jego zasada specjalna („ dar jasnowidzenia") jest bardzo interesująca i pomocna w grze. Jeżeli sojuszniczy model będący 6 cali od bohatera otrzyma ranę, należy rzucić K6, a na 5+ rana jest anulowana. Niestety symboliczna pula punktów potęgi jest minusem tej jednostki.
Zastosowanie: jednostka wsparcia trzymana w trzecim szeregu i dosłownie wskrzeszająca zabitych. Dobrze także spisuje się w trzymaniu armii po breaku, bo ma męstwo na poziomie Arvedui. Przy zestawieniu ze sztandarowym zmienia formację wojowników Arnoru w ciężki do przejścia mur tarcz. Jest to bohater zalecany na każde punkty.
Arador (bohater z WD)
historia: Dúnadan, czternasty Wódz Dúnedainów. Był synem Argonui. Wodzem został w 2912 roku. Piastował tą godność przez 18 lat. Zginął, gdy wpadł w zasadzkę górskich trollów na Zimnych Polach. Jego następcą był Arathorn I. *1
Lotr: jednostka, której statystyki pojawiły się w magazynie White Dwarf. Można nią grać tylko na zasadach LO. W statystykach i zasadzie specjalnej kopia Arvedui. Jednak ma o jeden wyższą walkę i o jeden niższą obronę. Poziom walki pozwala mu stawić czoła większości bohaterów w grze. Mimo wszystko jest to „kruchy" bohater do walki.
Zastosowanie: bohater wsparcia z dużym zapasem potęg. Nadaje się do walki lepiej niż wyżej wymienieni. Jednak za jego koszt punktowy można wystawić pewniejszego Erestora, jako sojusznika w obydwu systemach.
Kapitan Arnoru
historia: jeden z wielu dowódców polowych wojsk Arnoru.
Lotr: silny kapitan w walką wystarczająca na pokonanie każdego wojownika zła i większości dobra. Standardowy zasób potęg, woli i losu standardowy dla kapitanów. Wysoki poziom obrony (po wykupieniu tarczy), powoduje, że morranonów się nie boi. Słabym punktem jest jego poziom męstwa, dlatego nie powinien być jedynym bohaterem w armii.
Zastosowanie: bohater do walki wrzucany ze wsparciem tam, gdzie jest najcięższa sytuacja. Z powodzeniem można nim wiązać bohaterów zła, gdyż jego poziom walki (jak u elfa) umożliwia mu coś więcej niż tylko przetrwanie starcia z nimi.
Ekwipunek: tarcza za 5 punktów
Strażnik z Północy
historia: Strażnicy Północy to Dúnedainowie, którzy w III Erze Słońca strzegli Eriadoru przed orkami, dzikimi zwierzętami i innymi złymi stworzeniami. Szczególną opieką otaczali Shire, zwłaszcza w okresie bezpośrednio poprzedzającym Wojnę o Pierścień. *2
Lotr: jeden z lepszych bohaterów nieimiennych w grze. Za stosunkowo nieduży koszt otrzymujemy pewnego bohatera z symboliczna pulą potęgi, woli i losu. Bardzo dobry łucznik i całkiem niezły wojownik. Cechuje go walka na poziomie 4 oraz siła jak u większości bohaterów. W Arnorze występuje tylko na zasadach LO.
Zastosowanie: bohater wsparcia trzymany w drugim lub trzecim szeregu, atakujący z dystansu i świetnie nadający się jako tani bohater przy sojuszach. Ważnym atutem jest męstwo na poziomie Arvedui i Malbetha. Wykupienie mu konika da nam nieprzeciętnego jeźdźca radzącego sobie z szeroką gamą przeciwników i całkiem to przeżywalnego.
Ekwipunek: włócznia 1 punkt i koń za 6 punktów.
Dunedainowie
historia: Dúnedainowie byli Númenorejczykami, którzy przeżyli zatopienie przez Valarów wyspy Númenor w 3319 roku Drugiej Ery. Część z nich utworzyła królestwo Arnoru. Po jego upadku w małych grupach ukrywali się po całym Śródziemiu. *3
Lotr: jeżeli chodzi o statystyki, to kopia Strażnika z Północy, ale z niższą obroną.
Zastosowanie: analogiczne do Strażnika z Północy, ale powinien unikać starć z wrogimi bohaterami lub szeregowcami o większej sile.
Ekwipunek: włócznia 1 punkt.
Szeregowcy:
Armia Arnoru nie ma zbyt wielkiego wyboru jednostek. Jednak podstawowa jednostka piechoty jest na tyle zbalansowana, że potrafi nawiązać walkę z każdym przeciwnikiem.
Wojownik z Arnoru
Lotr: elitarna ciężka piechota stosowna w każdej rozpisce. Walka na poziomie 4 oraz obrona na poziomie 6 połączona z uniwersalnym wyposażeniem i niskim kosztem punktowym stanowi o sile formacji wojowników Arnoru. Bazowo otrzymujemy opancerzonego wojownika z włócznią i tarczą. Największy mankament to męstwo na poziomie orkowego.
Zastosowanie: jest kręgosłupem każdej armii Arnoru. Jednostka liniowa radząca sobie z większością przeciwników za pomocą swojej dość wysokiej walki i liczebności. Po breaku musi mieć bohatera, który zda męstwo. Możliwość wykupienia rogu jest dla mnie nieporozumieniem. Lepiej wydać te punkty na Strażnika z Północy lub Dunedaina, a oni będą lepiej zdawać męstwo.
Ekwipunek: sztandar 30 punktów, róg za 20 punktów.
Ranger z Arnoru
Lotr: podstawowa jednostka strzelecka wyposażone w ludzkie łuki i trafiająca, jak ich Gondorscy odpowiednicy.
Zastosowanie: bazowo, jako łucznik, zalecałbym zawsze wykupić im włócznie i wspierać pierwszy szereg zwykłych wojowników, da nam to możliwość rozciągnięcia szyku i jakiegoś sensownego wykorzystania łuczników podczas starcia wręcz. W walce bezpośredniej tylko w ostateczności, niska obrona skraca ich żywotność.
Ekwipunek: włócznia 1 punkt
Łucznik Hobbitów
źródło: http://cytadela.pl/cgibin/shop?info=0667&sid=039ee660
Lotr: tanie wsparcie do walki na dystans. Wady to mały ruch i krótki łuk, a zalety to koszt punktowy.
Zastosowanie: tylko, jako łucznicy są w stanie coś zrobić. Do walki wręcz się nie nadają z powodu słabych statystyk. Wystawiani, by zaoszczędzić punkty i za nie wystawić dodatkowych wojowników Arnoru. Osobiście nie polecam, jest to pierwszy cel przeciwnika, bo nie stawią większego oporu, a ich strata przybliży nas do break'a.
Sojusze:
Widać, że Arnor to dość nudna i schematyczna armia, ale dzięki systemowi sojuszy można nadać jej zupełnie nowe oblicze.
W LO możemy wykorzystać następujące sojusze:
- the Wizzards, czyli trzech kochanych czarodziejów, od najpopularniejszego obecnie Sarumana Białego, przez Gandalfa Szarego, po Radagasta Brazowego. Każdy z nich ma swoje plusy i minusy. Doświadczyłem na własnej skórze zestawienia z Gandalfem i było bardzo efektywne. Jednak w erze, gdzie gracz bez Shadow Lorda zakraja na miano klimaciarza polecałbym Sarumana Białego. Jest on wystarczająco silny by nawiązać walkę z nazgulem.
- Elven Heavens, czyli Wysokie Elfy. Jest to najlepsze źródło bohaterów do walki. Od mojego ulubieńca Erestora po Gil-Glalada. Oprócz bohaterów warto dodać 2-3 zwykłych wojowników, gdyż ich wysoka walka może pomóc wiązać na jakiś czas bohaterów przeciwnika (generalnie tych z armią zła). Jest to również jedyne źródło szeregowej jazdy i to całkiem dobrej. Z bohaterów polecam Erestora na mniej niż 500 punktów wystawionego z Malbethem lub braci z Strażnikiem Północy na więcej niż 500 punktów.
W LoME są następujące sojusze:
- Rivenedell, czyli domena Elronda z zapasem dobrych bohaterów i szeregowców.
- Grey Heavens, czyli domenta Cirdana z dostępem do światełka i szeregowych elfów
- Minas Tirith, Gondor bez imiennych bohaterów, ale z całą gamą jednostek szeregowych i (co bardzo ważne w tym systemie) dobrej jazdy.
- Khazad-dum, czyli domena Durina i jego krasnoludów. Źródło elitarnej piechoty.
Taktyka:
Arnor lubi małe punkty. Do 500 punktów zarówno na LO i LoME jesteśmy w stanie wystawić zgrabną formację, która może przeciwnikowi napsuć sporo krwi. Na większe punkty w tym na najpopularniejszy format LO, czyli 600 punktów, Arnor radzi sobie przeciętnie. Z drugiej strony po ostatnich sukcesach Rohanu Khazada, należy przypuszczać, że i z Arnoru na większe punkty da się więcej wycisnąć.
Taktyka tej armii nie jest skomplikowana, mur włóczni i tarcz wojowników z Arnoru, wsparcie łuczników i czekanie na przeciwnika w wybranym przez nas miejscu. Najlepiej wybrać jakiś teren, który da nam dobre możliwości obrony i tam czekać na przeciwnika. Jeżeli scenariusz zmusza nas do ofensywy, ustawiamy się w standardowy dwuszereg z dodatkowa obstawą dla Malbetha oraz innych bohaterów wykorzystując każdy element terenu staramy się utrzymywać pozycję, a bohaterzy zdolni powalczyć wręcz muszą poprzez heroiczne walki zniwelować przewagę liczebną przeciwnika (bo w większości wypadków będą ją mieli). Jeżeli trafiamy na wędrowne Zoo (multi SQ albo coś podobnego) lub smoka upajamy się interesująca konwersacją z oponentem i „okupujemy" swoją armią najbliższy las. Jeżeli takiego nie mamy skupiamy się na tym pierwszym i liczeniem na to, że Malbeth spłaci się, co najmniej dziesięciokrotnie.
Standardowe armie, których należy się najbardziej obawiać grając Arnorem:
- Angmar na LO, spektry po prostu wcinają na miejscu arnorczyków, ich odstrzelanie to konieczność.
- Isengard, ta sama walka i większa siła uruków to utrapienie. Jest to armia bardzo dobrze radząca sobie z Arnorem i trzeba więcej niż odrobiny namysłu by z nią wygrać.
Przeciwnicy, którymi Arnor radzi sobie całkiem dobrze:
- generalnie armie dobra wszelkiej maści, oprócz krasnoludów na Khazadach.
- Harad, niska walka i obrona południowcow powoduje, że Arnor wchodzi w to jak w masło. Należy się obawiać dużej przewagi liczebnej i nazguli, którzy są często w sojuszu z haradrimami.
Rozpiski:
Przedstawię przykłady rozpisek na LO i LoME, które według mnie mają realną szansę ugrać coś na turnieju i dać wiele przyjemności z gry.
Na LO przykłady będą dotyczyć trzech popularnych formatów:
Arnor i Elven Heavens na 450 punktów:
Erestor 75
2x Elf wojownik (zbroja i tarcza) 20
Malbeth 75
22x Wojownik z Arnoru 176
11x Ranger z Arnoru (włócznia) 99
suma: 445 punktów/ 37 jednostek
Solidna ropiska z bohaterem do walki i drugim wspierającym. Liczebność całkiem dobra.
Arnor i Elven Heavens na 500 punktów:
Bracia (zbroja)
Strażnik z Północy (włócznia)
27x Wojownik z Arnoru
12x Ranger z Arnoru (włócznia)
suma: 42 jednostki
Przeciętna liczebność, ale bracia dobrze prowadzeni powinni posyłać przeciwnika do piachu, gdy reszta wojsk będzie starała się nie dać oskrzydlić, co jest bardzo prawdopodobne. Przeciwnicy będą posiadać kilka do kilkunastu jednostek więcej. Przy umiejętnym kierowaniu ropiska powinna się sprawdzić.
Arnor i the Wizzards na 600 punktów
Saruman Biały
Malbeth
31x Wojownik z Arnoru
14x Ranger z Arnoru (włócznia)
suma: 47 jednostek
Optymalna ropiska na ten format. Niektórych może uderzyć przeciętna liczebność, ale zakładając, że Malbeth statystycznie wyratuje 33% zabitych mamy poniekąd więcej sił niż nam się wydaje.
Na LoMe dominuje głównie jeden format 700 punktów i tylko taka rozpiszę podam. Na mniejsze punkty można wykorzystać wyżej wymienione rozpiski.
Arnor, Minas Tirith i Rivendell na 700 punktów:
Erestor
Król ludzi (opancerzony koń, tarcza, lanca)
5x Rycerze z MT (tarcze)
Malbeth
32x Wojownik z Arnoru
15x Ranger z Arnoru (14 z włócznią)
suma: 55 jednostek
Mało potęg to minus tej rozpiski. Jest jednak w niej balans, który umożliwia dobre rozegranie każdego scenariusza z legionów.
Podsumowanie:
Najlepiej podsumować zestawiając ze sobą plusy i minusy:
Plusy:
- niski koszt punktowy szeregowców
- wszechstronne uzbrojenie podstawowej jednostki piechoty, przez co może się dostosować do każdych warunków + nie obawianie się o ilość jednostek wspierających
- ciekawy bohater - Malbeth z jego zasadą specjalną
- tani i zrównoważeni w statystykach bohaterowie nieimienni
- możliwość sojuszy uzupełniających braki „czystej armii" Arnoru
Minusy:
- brak silnych bohaterów do walki wręcz
- brak konnicy (na LoME), co przeszkadza i zmusza do sojuszy, których na małe punkty chcielibyśmy uniknąć
- niskie męstwo Wojowników z Arnoru
- brak możliwości wykupienia łuku u zwykłego wojownika, przez co jesteśmy poniekąd zmuszeni wystawiać słabo opancerzonych Rangerów z Arnoru
Skupiłem się na stronie czysto rozgrywkowej. Muszę dodać, że koszt zebrania armii nawet na małe punkty jest dość znaczny. Wojownicy z Arnoru to modele metalowe, a w dzisiejszych czasach, ile kosztuje blisterek każdy widzi. Jest to jednocześnie na tyle rzadka armia, że mało, kto ją zbiera i chce ją potem sprzedawać. Ciężko znaleźć coś z Arnoru na aukcjach. Jednak widziałem całkiem udane próby skonwertowania Arnorczyków z minasków z włócznią. Być może w tą stronę należy pójść zabierając się obecnie za kolekcjonowanie tej armii.
Arnor nie należy do najbardziej przegiętych armii w Lotrze. Jego siła to poziom walki u szeregowców i sojusze udostępniające silnych bohaterów do walki i nie tylko, a także całkiem spora liczebność, gdy chcemy wystawić „czysty" Arnor. Generalnie ta armia ma swój klimat i urok, który mnie uwiódł. Jednocześnie granie ta nią daje mi wiele satysfakcji i radości. Dodatkowo malowanie Arnoru nie stanowi większego problemu, do czego ostatnio próbował przekonać Radu w swoim artykule. Ja do najlepszych malarzy nie należę (co widać na zdjęciach), ale wystarczająco staranne pomalowanie tych figurek da zadowalający efekt. Mam nadzieję, że ten artykuł przybliżył trochę czytelnikom tą lekko zapomnianą armię i może zachęci parę osób do skompletowania własnej armii Arnoru.
Pozdrawiam
Alan „Evilstasiu" Staszczyk
|
|
|
Mój Arnor w prawie całej okazałości. Brakuje kilku wojowników, których przemalowuję i kilkunastu rangerów pożyczonych i nie odebranych do tej pory.
|
*2 Źródło Wikipedia (http://pl.wikipedia.org/wiki/Stra%C5%BCnicy_P%C3%B3%C5%82nocy)
*3 Źródło Wikipedia (http://pl.wikipedia.org/wiki/Dunedainowie)












fajny art. figurki brzydko pomalowane:(
fajny art, bardzo tez podoba mi się konwersja miecznika zwiadowcy na włucznika.
Bardzo fajny art. zachęca do grania Arnorem
Fajny art.Mam nadzieje że to figurki pomalowane przez ciebie :)
fajny art
Wow;) Evil faktycznie te zdjęcia to masakra... I faktycznie na żywo figsy wyglądają lepiej;) Mnie się to miło czytało;)
hehe to się zaskoczyłem jak zaglądnałem na stronkę...
zdjęcia to moja wina jakoś inaczej mi na kompie wyglądaly tutaj wyszły bardzo słabo, bo kto widział mój arnor w rzeczywistści wie, że wygląda o niebo lepiej ;)nic muze nad nimi popracować nastepnym razem pozdrawiam
Grałem Arnorem przez dwa lata i rzeknę, że z kilkoma punktami się nie zgadzam w ogóle ( min. tego, że "Arnor lubi małe punkty" przy fakcie, że takie np. 500 punktów to dla tej armii katorga, od 600 robi się bardzo przyjemnie dzięki pożyczanym bohaterom, na naprawdę małe też daje radę, ale brakuje tutaj odpowiedniego sortu bohaterów ). Co do reszty artykułu się nie wypowiem.;)
Niezły arcik. Od pewnego czasu chciałem zacząć zbierać Arnor, i teraz może się przekonam, żeby zamówić np. Rangerów na początek.
Artykuł niezły, tym bardziej że o armii o której nieiwiele wiedziałem ;) Tylko te zdjęcia: malowanie jest dość... przeciętne. I to zdjęcie strażnika z ułamaną włócznią... Mogłeś sobie go odpuścić na tym zdjęciu. ;D
Fajną masz armię:D Z czasem je wszystkie przemalujesz spoko i będzie miód:P
Sczerze mowiąc to malowanie jest paskudne. Ale to nie jest aż taki wielki minus. Nie wiem jak inni ,ale ja odniosłem wrażenie lekkiej chaotyczności tego artu. Pozatym bardzo pozytywna praca.
Spoko tylko trochę cienkie zdjęcia :/
bardzo fajny art o bardzo ciekawej armii!
bardzo fajne; tylko te zdjęcia :(
Malbeth! Malbeth! Malbeth!...i jeszcze raz Malbeth!
Bardzo ciekawy art, dobrze napisany, jedynie zdjęcia trochę kuleją;)
PS; Mativini się wnerwi, bo opisałeś Malbetha xD
Ważny tekst a nie malowanie ^^ Dobra robota Evil ;)
Nieźle Alan! Tylko następnym razem zrób bardziej wyraźne zdjęcia ;).
Stary - to nie jest artykuł o malowaniu. Dobra robota Stasiu :)
podszkol się w malowaniu(jeśli na zdjęciach są twoje figurki)
Bardzo fajny art ;)
Porządny Evilowy art.
Gratulacje!!!!