Korsarze z Umbaru - mieszanka półkrwi numenoryjczyków i ludzi z południa oraz renegaci wyjęci z pod prawa. Piraci, terroryści Śródziemia, łupiący wszystko i wszystkich, nie bacząc kim są.
Za główną siedzibę obrali sobie port znajdujący się w Umbarze. Opłaceni przez Saurona, walczą po jego stronie z siłami Gondoru. Są brutalni i nie zależy im na życiu innych, troszczą się jedynie o własną skórę.
Korsarze pojawili się w podręczniku „Harad". Dodatek wprowadził wiele innowacji, których korsarze są potwierdzeniem. Dzięki nowym jednostkom z wartością Ataku 2 gra nabrała większego dynamizmu. Chciałbym, by artykuł był jak najbardziej kompleksowy, więc zajmę się tym, czym naprawdę jest armia korsarzy w grze na zasady i scenariusze Leggions of Middle-earth oraz Ligi Ogólnopolskiej. Będzie też mały fragment poświęcony nowemu systemowi War of the Rings. Został on podzielony na 6 części, w których omówię jednostki z armii korsarzy, army listy w których występują, oraz konkretne rozpiski z wykorzystaniem okrutnych piratów.
Część I - opis armii korsarzy
Bohaterowie:
Dalamyr, Dowódca Floty Umbaru
Kajuta była ciemna, brakowało w niej okien, paliło się kilka świec rzucających blade cienie na ściany. Przy stole siedziała postać w kapturze, odwrócona plecami do drzwi, skulona, jakby wykonywała jakąś delikatną czynność. Nad nią unosił się czarny dym, uciekający specjalnym otworem w ścianie. Pangair nie lubił tutaj wchodzić, jednak to na nim, jako bosmanie, spoczywała odpowiedzialność za to co się dzieje na statku, gdy dowódca pozostawał pod pokładem.
- Kapitanie, statek Dol Amroth jest na zachód od nas. Płynie wolno... pewnie jest mocno obładowany. Czy ma...
- Tak - przerwał Dalamyr, zanim Pangair zdążył dokończyć pytanie. W jego sposobie mówienia był nienaturalnie słyszalny syk, jakby mówił ustami węża słowa w ludzkim języku. Wyprostował się na krześle i powoli odwrócił. Pangair nie widział jego oblicza, ale czuł jak jego wzrok prześwituje go na wylot.
- Na co czekasz bosmanie? Wykonać rozkaz!
Pangair pośpiesznie ruszył w stronę wyjścia na pokład.
Dalamyr - dowódca floty korsarzy, najpotężniejszy bohater w tej armii. Hasharin wersja exclusive. Statystyki i zasady przepisane od tego pierwszego + mały gadżet. Niby nic wielkiego ale dość mocno go ulepsza. Zacznijmy od zalet:
Dalamyr to bohater który słusznie zasłużył na miano „młota na bohaterów". Jest tylko 10pkt droższy od zwyczajnego Hasharina ale dzięki specjalnej zasadzie bomb dymnych, może zastępować czarodzieja, a w duecie z takowym tworzą naprawdę groźną mieszankę. Pamiętajmy, że jego bomb nie można odpierać zasadą Resistance to Magic! Praktycznie żaden bohater nie będzie w stanie bronić się dłużej niż 2 tury. Dalamyr powinien wygrywać większość walk i zabijać wszystko co mu stanie na drodze (w czym moim zdaniem dorównuje szarżującemu Smokowi - z odpowiednim wsparciem może mieć 5Ataków - oczywiście z przerzutem na ranienie) , a jego samego ciężko jest dopaść, zarówno z łuku (jest traktowany jakby posiadał płaszcz elfów) jak i wręcz, choć musimy uważać na wszystkie jednostki z S4 i walką wyższą/równą jemu.
Są jednak pewne minusy. Dalamyr jak na dowódcę floty jest dość strachliwy. Może nie jest tragicznie, ale 4 męstwa to niezbyt wiele przy znikomej ilości punktów woli. Wystarczy trochę pecha w kościach i 100pkt ucieka aż się kurzy. Wola jest przydatna także przy obronie przed czarami a z naszym jednym punkcikiem długo nie stawimy oporu. Ostatnim i najważniejszym minusem, szczególnie doskwierającym w grze na zasadach Lome, jest ilość punktów potęgi. Nasz, przez wiele lat trenowany zabójca, ma ich tyle co równie potężny Pipin! - czyli 1, a przecież jest tyle rzeczy na które moglibyśmy go wydać...
Kapitan Korsarzy
A więc Dalamyr postanowił zaatakować - myślał Brahan, kapitan drugiego okrętu, płynącego razem z dowódcą floty, na rajzę. Mam nadzieje, że nie skończy się to dla nas źle. - Równie dobrze mogliśmy trafić na statek pełen zbrojnych jak i zwyczajny, handlowy, jedynie z ochroną. Miejmy nadzieję, że to akurat to drugi.
Kapitan Korsarzy - Całkiem niezły bohater. Studnia potęg w porównaniu do reszty herosów. Pytanie tylko, czemu studnie korsarzy tak szybko wysychają.
Zalety: Nasz Kapitan jest bohaterem, który może pojawić się w rozpisze więcej niż jeden raz. Jeśli gramy czystymi Korsarzami, to kapitan, nie Dalamyr, jest naszym najważniejszym bohaterem. Jeśli chodzi o jego dodatkowe uzbrojenie, to warto mu wykupić tarczę. Jego wysoka wartość walki pozwala na wiele remisów z innymi bohaterami a z większością jednostek dobra, powinien wygrywać bez większego problemu. Warto dodać, że jak każdy szanujący się korsarz ma broń miotaną. Mała rzecz, a cieszy. Do minusów można zaliczyć co najwyżej jego obronę, ale jest ona proporcjonalna do wojowników, z których kapitanowie się w końcu wywodzą.
Bosman Korsarzy
Pangair wyszedł na pokład.
- Dalej szczury, brać się do roboty! Widzicie tamte białe żagle na zachód? Tak, ścierwa, płyniemy złupić ten statek!
Rozpoczęła się wrzawa, ale wszystko przebiegało w dużym chaosie. Bosman strzelił batem.
- Co tak wolno! Równo w szeregu! Rozwinąć dodatkowy żagiel! Gonić ich! Gotować broń! Pawęże na prawą burtę! Przygotować kusze do strzału! Ruszać się!
Bosman Korsarzy - Jednostka wprowadzająca następną innowację. Łączy w sobie (teoretycznie) zalety kapitana i sztandaru. Gdyby posiadał jeszcze potęgę, to byłoby to naprawdę świetne rozwiązanie dla korsarzy. Cóż, nie można mieć wszystkiego. Najbardziej bosman przydaje się korsackim rozbójnikom (o nich poniżej). Na bosmana trzeba uważać - nie ryzykować nim zbytnio, ponieważ żadna figurka nie podniesie go i nie będzie nam służyć jako zmiennik. Właśnie ten minus jak dla mnie, dyskwalifikuje go w skali opłacalności. Lepiej wziąć zwyczajny sztandar, który ustawimy tak by jak najlepiej służył. Nie będzie też obawy o jego utratę, gdy go odpowiednio zabezpieczymy. Jeśli już zdecydujemy się na bosmana to warto, żeby walczył w jednej walce z którymś z zbójców. Rozbójnik wygrywa walkę, a Bosman dzięki S4 zabija wroga. Druga opcja to bosman z włócznią, który po prostu wspiera rozbójnika. Jest wtedy blisko ziomków, ale nie ma obawy o jego utratę. Pamiętajmy też, że Bosman raczej nie utrzyma armii (i siebie) po breaku. Odwaga równa 3 i brak punktów woli skutecznie mu to uniemożliwiają.
Peter Jackson w roli bosmana.
Wojownicy:
Korsarz z Umbaru
Marycht zaklną cicho.
- Ażebyś zdechł Pangair. Won mi z tym batem.- mruczał cicho pod nosem.
- Marycht - wrzasnął na niego Pangair - mam nadzieje, że masz lepszego cela w rzucaniu sztyletami niż wczoraj, kiedy nie trafiłeś za burtę ze swoimi wymiocinami!
Reszta Korsarzy wybuchła gromkim śmiechem a Marycht ugryzł się w język by nie odpowiedzieć na prowokację. Wiedział, co go może za to czekać...
Korsarz z Umbaru - Nasza podstawowa piechota. Jednostka typowo ofensywna, dzięki walce 4 i broni miotanej. Każdy korsarz, który nie ma łuku, powinien mieć obowiązkowo tarczę. Za drodzy są, by w bezpośredniej walce schodzić na 4+ przy większości starć. Włócznie przydatne są zależnie od tego, czy gramy czystymi korsarzami, czy z sojuszowanymi. Jeśli jest to czysta rozpiska The Corsair Fleets, to wiadomo, bierzemy od 30-50% włóczni. Jednak sprawa ciekawiej wygląda, gdy gramy nimi jako sojuszem do innej armii. Wtedy można ich nie brać w ogóle, lub wziąć jakąś 1/6 na całość armii (bierzemy tańsze wspieranie z za sojuszowanej armii). Łuki korsarzy zdają być się nienajlepszą opcją. Za 8pkt otrzymujemy dość średniego łucznika z obroną przy której duża większość innych armii dobra będzie ich ściągała na 4+ z łuku. Ale pamiętajmy o jednym. To kolejna miotka w naszej armii. Kolejny korsarz nadający się do walki. Taki wojownik spokojnie poradzi sobie w scenariuszach gdzie armia jest rozbita na parę części np.: w T&H
Taktyka opiera się na jak najskuteczniejszym wykorzystaniu miotanek (chyba oczywiste?). Używamy do tego naszych heroiców, wychodzimy poza zasięg heroiców wroga, ostrzeliwujemy go z 6"/14cm w fazie strzelania przed wejściem w walkę wręcz i w czasie szarży przed walką. Miotki są też dobrym argumentem by przeciwnik wzbudzający strach (zakładam, że trafi się nam grać przeciwko armiom zła np: Czarnym Numenorejczykom a nie tylko, rzadko spotykanym, umarłym w siłach dobra),szarżował na nas a nie my na niego (bo korsarz często narobi gdzie nie trzeba nim zaszarżuje na takiego przerażającą wojownika). Warto też pamiętać, że korsarze to zła rasa (naprawdę!) i mogą strzelać do walk. Świetny sposób na ubicie co bardziej wrażliwych bohaterów.
Myślę też, że w całej armii korsarzy przydatny będzie róg. Armie zła cechują się nie najwyższym męstwem a korsarze nie są pod tym względem wyjątkiem.
Rozbójnik Korsarzy
Przy burcie, po lewej stronie stało paru rosłych korsarzy. Tatuaże i blizny pokrywały u nich dużo większą powierzchnię ciała niż u standardowego pirata. Gawędzili, ostrząc miecze.
- Yrich, mam nadzieję, że dzisiaj sprawisz się lepiej, niż ostatnio, gdy prawie straciłem głowę przez twoją nieuwagę - powiedział jeden z piratów. Miał świeżo zagojoną, długą ranę ciągnącą się od oka poprzez całą twarz, aż do początku szyi. Gdy zaczął mówić rozwarła się częściowo i pociekła z niej krew.
- Taaa Vanar... nie trzeba było się pchać pomiędzy mnie a tego chłystka, co żem go prawie dopadł. - - Zwiał tylko przez Twoją głupotę . Pamiętaj na przyszłość, że ciosy paruje się nie twarzą a mieczem!
Reszta grupy parsknęła śmiechem, a Vanar rzucił Yrichowi spojrzenie pełne złości.
Rozbójnik Korsarzy - Jeden z najlepszych pomysłów GW(ang. Good Work!) wprowadzających jeszcze więcej dynamiczności do gry, niż Mahudowie. Elita elit wojowników, dzięki dwóm atakom i wartości walki równej aż 5! Do tej pory szczycić się nią mogli tylko elfy, co oznacza, że to najwyższa wartość walki wśród sługusów sił zła. To, że mają tak wysoką walkę rekompensuje im inne minusy jak obrona o wartości 3. Musimy ich chronić przed ostrzałem, co nie jest rzeczą odkrywczą. Gdy dojdą do walki ich obrona nie będzie miała aż takiego znaczenia, skoro wygrają praktycznie każde starcie z innymi wojownikami. Trzeba także uważać na bohaterów. Jeżeli nie mamy bosmana lub sztandaru, to lepiej nie skupiać ich w jednym miejscu ale przemieszać z zwyczajnymi korsarzami (tak by wrogi bohater mógł zaatakować tylko jednego naraz). Warto używać ich w sojuszu z armią posiadającą piki (Isengard, estarlingowie) lub/i mieć dodatkowo mieć wspomniany wcześniej sztandar. Możemy doprowadzić do tego, że w pierwszym szeregu będziemy posiadać 5 Ataków z wartością walki 5 na wygranie walki i 4 na ranienie. Tylko bohaterowie i elfy są w stanie się przez to przebić.
Kusznik Kosarzy
Pawęże zostały ustawione po prawej stronie burty. Widać było jak ładowane są kusze, przygotowywane do ostrzału.
- Ech... Ci to mają dobrze - myślał Marycht patrząc na kuszników. Siedzą na łodzi i nic nie robią, tylko bezpieczni za swoimi tarczami. Ostrzeliwują, podczas gdy reszta naraża życie. Gdybym ja tutaj dowodził, poszli by na pierwszy ogień..
- Dalej pijacka hołoto, ruszać tyłki! - wrzeszczał co chwilę Bosman.
Marycht widział jak zbliża się w jego kierunku, więc czym prędzej zszedł mu z drogi.
Korsarze Kusznicy - Ciekawy pomysł, dość średnie wykonanie, ale nie będę się wyżalał jak mogło być. Skupmy się na tym co jest, a zacznijmy od zalet. Jest to najpotężniejsza siła ogniowa sił zła. Obrona przy strzelaniu 6 i S4 kuszy czyni ich najgroźniejszymi dystansowcami po ciemnej stronie mocy (pomijam katapulty :-) ). Tutaj, niestety, plusy się kończą. Gdy dochodzimy do starcia wręcz, tracimy nasz wspaniały bonus do obrony. Nie ratuje nas także dość wysoka wartość walki, ponieważ i tak mamy -1 do jej wygrania przez to, że kusznicy zapomnieli jak się walczy mieczem... a w sumie zapomnieli go wziąć z domu. Jednak kto powiedział, że muszą iść do walki, nawet jeśli już doszliśmy do starcia wręcz? Ze swoją wysoką obroną nie muszą się bać pojedynczych wrogich łuczników, więc spokojnie mogą stać te 12" od przeciwnika, na skrzydle i co rusz ściągać jakieś wspomaganie czy inne jednostki stojące w drugim/trzecim szeregu. Można ich też wykorzystywać jako sniperów. Hmm.. nasza kusza ma Siłę 4... konie bohaterów mają Obronę 4. Czyli.... chyba dobry cel !
Balista korsarzy
Pangair zaklął. Klął na nie posłuszeństwo piratów, na to, że wczoraj Marycht prawie zwymiotował mu na spodnie i na to, że nie zawinęli do portu przez prawie miesiąc, a przydałoby się. Brakuje już rumu, dziewek, oraz nowej balisty! Poprzednią szlag trafił, gdy zwalił się na nią maszt statku, który atakowali. Trzeba będzie czekać na rozkaz Dalamyra. Mam dosyć tego hasharina, który uważa, że jest lepszy od nas wszystkich.
Balista Korsarzy - była w planach GW, ale na planach się skończyło. Nie wyszła z dodatkiem, a szkoda, bo dawałaby korsarzom dużo więcej możliwości taktycznych niż mają teraz.
Teraz krótki opis jednostek dostępnych tylko na zasady Ligi Ogólnopolskiej (LO).
Bohaterowie:
Władca Numenoryjczyków
Władca Numenoryjczyków - Osobiście nigdy nie udało mi się go zobaczyć na stole. Wiąże się to z tym, że trzeba zrobić konwersje oraz tym, że gra się nim tylko na LO. Różni się on od kapitana, trochę wyższym męstwem i opcjami uzbrojenia mogących stworzyć z niego „pancerną puszkę". Czy jest godny polecenia? Myślę, że tak. Może nie jest to jednostka dająca nam przewagę , ale na pewno też nie jest słaba.
Wojownicy:
Strażnik z Umbaru
Strażnik z Umbaru - o ile korsarze to bardzo nisko-defowa armia, to
Strażnicy Umbaru są wyjątkiem od
reguły. Ciężko opancerzeni z wartością Walki
i Męstwa 4 mogą, zamiast zwyczajnych korsarzy, stanowić pierwszą linię w
naszej armii i na pewno nie będzie to zły wybór. Są to też dobrzy łucznicy.
Dzięki obronie przez nich posiadanej, mogą spokojnie rywalizować w pojedynku
strzeleckim z elfami! Niestety koszt punktowy jest dosyć wysoki, co nie
oznacza, że zawyżony. Jednak .... czegoś tej jednostce brakuje. Mimo wyższego
męstwa za te same punkty Gwardzista Fontanny posiada zdolność Bodyguarda, a
Gwardzista Khazadów wyższą siłę i Bodyguarda! Strażnik z Umbaru prezentuje się
na ich tle najsłabiej.
Część II - Army listy Korsarzy w Legionach Śródziemia.
- Zbliżają się! - krzyknął ktoś z załogi okrętu Dol Amroth.
Erihir, wiedział, że dwa okręty przeciw jednemu to małe szanse na wygraną. Przemówił do żołnierzy:
-Rycerze Dol Amroth ! Nadszedł czas byście pokazali jak mężne są serca ludzi stojących w obronie sprawiedliwości. Jak silne są i twarde przeciw złu i okrucieństwu, które szerzą plugawi piraci. Nie ma możliwości byśmy ich nie powstrzymali. Jeśli dziś nie zostaną pokonani, to popłyną dalej, do naszych osad, które zostaną spalone, do naszych rodzin które zginą w tym ogniu nienawiści, do naszego księcia, który bez nas będzie mógł tylko bezradnie patrzeć jak giną niewinni. Za Imrahilla! Za bliskich! Za życie!
Korsarze występują łącznie w trzech army listach południowców w Legionach Śródziemia.
The Serpent Horde:
Bohaterowie:
Suladan, the Serpent Lord
Haradrim Chieftain
Mumakil of Harad
Hasharin
Wojownicy:
Haradrim Warrior
Haradrim Rider
Watcher of Karna
Serpent Rider
Serpent Guard
Corsair of Umbar
Sojusze:
The Dwellers Below, the Black Gate, Minas Morgul, Barad-dur, the Eastarlings, the Variags of Khand, the Khandish Mercenaries, Harad, Far Harad, the Corsair Fleets, Umbar, the Monster of Middle-earth, the Nazgul
Jak widać mamy tylko jedną jednostkę z armii korsarzy, ale znajduje ona tutaj bardzo dobre zastosowanie. Proponuję porównanie: Wężowy Gwardzista vs. Korsarz z Umbaru (tarcza).
Różnią się tym, że gwardzista ma przerzuty na 1 przy ranieniu w walce wręcz, a korsarz broń miotana i możliwość shiedlingu. Można zrobić tak, by w środku naszego szyku, po obu stronach bohatera, walczyli korsarze, a na skrzydłach wężowa gwardia. Dlaczego tak? Korsarze będą korzystać z heroicznych ruchów bohatera i miotać sztyletami, natomiast gwardia, której już to nie obejmie, lepiej rani w walce bezpośredniej niż korsarze i nie ma broni miotanej, więc nie potrzebuje być pod ich wpływem. Można też w ogóle nie dawać gwardii, tylko samych korsarzy - zyskujemy opcję tarczowania na skrzydłach.... ale co to za wężowa horda z Suladanem bez jego gwardzistów.
The Corsair Fleets
Bohaterowie:
Dalamyr, Fleetmaster of Umbar
Corsair Capitan
Corsair Bo' sun
Wojownicy:
Corsair Warrior
Corsair Reaver
Corsair Arbalester
Sojusze:
Moria, The Dwellers Below, Angmar, the Legions of the White hand, Isnegard Riders, Dunlad, Minas Morgul, Barad-dur, the Eastarlings, the Variags of Khand, the Khandish Mercenaries, Harad, Far Harad, the Serpent Horde, Umbar, the Monster of Middle-earth, the Nazgul
Dopiero ta armia pokazuje nam prawdziwych Korsarzy. Mamy dostępny prawdziwy potencjał taktyczny, jaki daje nam możliwość sojuszowania praktycznie z każdą nacją. Jedyny army list z rozbójnikami (przypominam - Walka o wartości 5 ! ). Niestety, czysta armia korsarzy jest nie jest najsilniejsza (co nie oznacza, że jest słaba!). Wbrew pozorom brakuje tutaj dobrych łuczników i tanich jednostek w roli mięsa armatniego. Korsarze nie nadają się na takowe, ponieważ mają za niska obronę. Drugim minusem tego army listu jest brak bohatera z przyzwoitą pula punktów potęgi, które korsarzom potrzebne są jak powietrze. Dobrym wyborem jest dodanie Króla Nazguli jako sojusznika. Zyskujemy czarodzieja i 3pkt potęgi za wcale nie duży koszt punktowy. Innym wyborem, dosyć popularnym w PG rozpiskach, jest dodatnie Shadow Lorda. Tylko, że jak dla mnie, u czystych korsarzy znajduje on uzasadnienie. To tak jak Galadriela u leśnych elfów. Chroni naszą nisko-defową armię i pozwala podjąć wyzwanie w fazach strzelania. Niestety ma on jeden dosyć poważny minus. Shadow Lord swoim światłem obejmuje także wrogie jednostki - co za tym idzie - korsarz używając broni miotanej na figurkę 6" od SL też musi wyrzucić 6 na trafienie, a przecież „miotki" to istota tej armii! Trzeba się sporo nakombinować by odpowiednio wykorzystać SL i nie narobić sobie samemu kłopotów. Dokładnie możliwości sojuszy będę rozpatrywał w III części tego artykułu.
Umbar:
Bohaterowie:
Corsair Capitan
Corsair Bo'sun
Haradrim Chieftain
Hasharin.
Wojownicy:
Corsair Warrior
Haradrim Warrior
Sojusze:
Minas Morgul, the Variags of Khand, the Khandish Mercenaries, harad, Far Harad, the Corsair Fleets, the Serpent Horde, the Monster of Middle-earth, the Nazgul
Jest to mix Korsarzy i Haradrimów. Opcja dobra gdy chcemy grać na łukach haradzkich i bohaterze z armii korsarzy. W każdym innym przypadku lepiej sprawdzają się dwa poprzednie army listy. Mają większy wybór wojowników, oraz bardziej rozbudowaną sieć sojuszy.
Standardowa rozpiska Umbaru:
Bohater korsarzy
1/3 Korsarzy z tarczą
1/6 Korsarzy z włóczniami i tarczami
1/6 Haradrimów z włócznią (lub zamiast włóczników korsackich, 1/3 włóczników)
1/3 Haradzkich łuczników (mogą mieć włócznie).
Część III - Taktyka armii Korsarzy w rozpiskach.
- Ognia! - wrzasnęli Pangair i Erihir prawie równocześnie.
Salwa łuczników kraju białego łabędzie odbiła się od potężnych tarcz piratów. Bełty korsarzy uderzyły w ludzi na pokładzie, biorąc ich w krzyżowy ogień. Słychać było jęki, gdzieś ktoś wrzasnął przeraźliwie. Ludzie z Dol Amroth próbowali odpowiedzieć, ale następna salwa z kusz była jeszcze straszniejsza.
- Padnij! - krzyknął Erihir, sekundę przed tym jak zabrzmiało mnóstwo cięciw po obu stronach statku.
Korsarze to armia ofensywna z małym wyjątkiem, którym są kusznicy (wyjątkowo nieofensywni :P ). Długo się zastanawiałem jak opisać grę piratami z południa i stwierdziłem, że nie ma na to uniwersum. Wszystko zależy od sojuszu, który wybierzemy i od tego jaki typ armii chcemy stworzyć. Postaram się udzielić parę rad dotyczących gry i bolączek korsarzy, a dalej będę rozważał taktykę w konkretnych rozpiskach, które po przekształceniu mogą być na inne punkty, niż te podane przeze mnie.
Rozpiski Korsarzy:
350pkt
The Corsair Fleet LoME lub LO
Kapitan Korsarzy (tarcza)......................55pkt
11x Korsarz z Umbaru (łuk, 7x włócznia)...95pkt
10x Korsarz z Umbaru (tarcza, włócznia).....90pkt
10x Korsarz z Umbaru (tarcza).................80pkt
3x Rozbójnik Korsarzy.........................30pkt
350/350pkt 35/50 jednostek 2might
Taktyka:
Długo byłem przeciwnikiem łuków u korsarzy („przecież to plewa!"), lecz za radą innych graczy postanowiłem dokładniej je zbadać. Nadal twierdzę, że nie są najlepsze. Dlaczego więc ta rozpiska jest na nich oparta? Czasami się jednak przydają.
Zacznijmy od tego, że nie z każdą armią możemy sobie postrzelać. Jeśli gramy przeciwko sile 3 łuków wroga, to nawet nie ma specjalnie co zaczynać. Jedyne co można zrobić to na początku chwilę po salwować by sprawdzić czy jednak uda nam się zabijać więcej niż przeciwnik (liczymy na szczęście w kościach). W każdym razie, w pojedynku przeciwko tym łukom, przeciwnik będzie naszych wspaniałych strzelców zabijał na 4+ a my minimum na 5+ leśne elfy (które w standardzie są pod światełkiem) oraz na 6+ całą resztę która posiada takie łuki. Lepiej już jest kiedy gramy przeciwko łukom o Sile 2 ale i tutaj są pewne minusy, ponieważ wróg może mieć podobną a nawet wyższą liczbę łuków od nas.
Kiedy więc strzelamy?
- Gdy, teren sprzyja nam na tyle, że możemy schować łuczników za przeszkodami.
- Gdy, przy salwie lub przez chwilę normalnego strzelania uda nam się zabić dużo więcej łuków wrogowi, niż on nam.
- Gdy, przeciwnik nie ma salwy a my mamy to warto trochę postrzelać ... naprawdę !
- Gdy, musimy zabić wrogiego herosa (np: conquest of the champions, kill the king) i jesteśmy to w stanie zrobić z łuku.
- Gdy mamy SL....
Oczywiście mowa tutaj o czystej armii korsarzy. Gdy są sojusznikami do jakiejś innej armii to lepiej nie brać łuczników korsarzy w ogóle lub znikomą część - mimo miotki, którą posiadają. Proponuję także nie brać ich na duże punkty, ponieważ wtedy na pewno trafimy na coś silnego strzelecko i okażą się martwi przed walką.
400pkt LoME lub LO
The Corsair Fleets
1x Kapitan Korsarzy (tarcza).................... ..55pkt.
12x Kusznicy Korsarzy ............................120pkt
5x Korsarz z Umbaru (tarcza)..... ................40pkt
5x Rozbójnik Korsarzy .............................50pkt
15x Korsarz z Umbaru (tarcza, włócznia)...... 135pkt
400/400pkt 2 might 38/50 jednostek
Taktyka:
Następna rozpiska oparta na czystej armii korsarzy. Tym razem kusznicy. Nie najgorsza liczebność, jest co postawić w pierwszym szeregu, paru rozbójników.
Na początku, co dość oczywiste, musimy dojść na zasięg normalnego zasięgu strzału. Nie przejmujmy się za bardzo salwą. Warto także wejść w zasięg strzału w turze gdy przeciwnik miał pierwszeństwo. Najlepiej na 21" (biorąc pod uwagę, że wróg mógłby cofnąć swoją armię jeszcze 3"). Jeżeli ruszy od tej pory do przodu to ostrzeliwujemy go z kusz. Gdy znajdzie się w odległości 7-12" od nas czas zastosować drugą część planu.
I opcja
Rozbijamy armię na dwa odziały. Jeden stanowią kusze, drugi korsarze. Jeżeli wróg także rozbije armie na dwie części to kusze tam, gdzie są otoczone powinny się tarczować, a tam gdzie mają przewagę liczebną, próbować kogoś zdjąć. Wojownicy korsarzy mając mniej przeciwników na głowie będą sobie lepiej radzili - zmaleje lub zaniknie przewaga liczebna wroga.
Jeśli nasz oponent jednak nie rozbije armii i ruszy na jedną z naszych części, to zależnie na kogo ruszy, to jedna walczy wręcz a druga ostrzeliwuje, nawet do walk. Bycie złem na coś się jednak przydaje.
II opcja
Wysyłamy część kusz do przodu, tak by zablokować pierwszą linię wrogiej armii przed ruchem. Zyskujemy w ten sposób jeszcze jedną turę na strzał. Jeśli mamy szczęście to możemy wciągnąć wrogiego herosa w pułapkę. Nasz genialny przeciwnik wpadł na pomysł by zaatakować kuszę i zrobić bohaterską walkę (dzięki czemu złapie nas, jeszcze w tej turze), lub po prostu chce wykorzystać siłę herosa do zabicia naszych jednostek. Ruszył nim więc do pierwszego szeregu. Gdy nastąpi faza strzelania, wszystko ładujemy w tą walkę. Istnieje szansa, że uda nam się go usunąć w jedną turę (przypominam o S4 kusz, a i miotane sztylety z S3 nie pozostaną dłużne). Jeśli kusza zginie przy okazji to nic się nie stanie - prawdopodobnie i tak by padła. Oczywiście kusze w tych walkach używają tarczowania, bo inaczej nie mają najmniejszych szans aby przeżyć... ( w sumie jakby jakieś miały....).
Dalej walka toczy się już w dosyć standardowy sposób. Od tej chwili można się już cofać tak by mieć jak największą szansę miotania w przeciwnika w fazie strzelania, a jeśli nie mamy już szans uciec, to ruszamy do walki.
III opcja
Istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że przeciwnik jednak nie będzie taki skwapliwy, by się do nas wybrać. Wynikać to będzie prawdopodobnie z tego, że przegrywamy w pojedynku strzeleckim. Musimy wtedy schować całą armię za kuszami (najlepiej za dwoma szeregami, jeśli mamy tyle figurek) i do przodu. Gdy dojdziemy do niego to znowu czas na ocenę sytuacji. Jeśli przeciwnik ma światło i wiemy, że nasze kusze strzelając są bezużyteczne, warto nimi rozbiec się na boki i próbować odbierać wsparcie tym którzy walczą z Korsarzami. W innym wypadku można wysłać je na skrzydła i ostrzeliwać po wsparciu.
IV opcja
Powyżej przedstawiłem różne wariacje w taktyce gry kuszami. Jednak najczęściej stosowaną, ze względu na prostotę wykonania i wcale nie najgorszą skuteczność, jest zwyczajne czekanie aż przeciwnik dojdzie i zaatakuje nasze kusze. Ewentualnie, zanim to zrobi, kusze rozbiegają się na boki i od frontu walczą korsarze, a kusznicy związują ze sobą w walce jak najwięcej wsparcia po bokach.
500pkt LoME lub LO
The Corsair Fleets & The Nazgul
Shadow Lord (koń) ........................130pkt
Kapitan korsarzy (tarcza) ...................55pkt
12x Korsarz z Umbaru (łuk).....................96pkt
13x Korsarz z Umbaru (tarcza, włócznia).....117pkt
9x Korsarz z Umbaru (tarcza)...................72pkt
3x Rozbójnik Korsarzy...........................30pkt
500/500 4might 39/50
Jak dla mnie jedna z najbardziej uniwersalnych rozpisek korsarzy.
Światło, prawie niezbędne przy korsackich łukach. Trochę boli liczebność, ale te 35 sztylecików ... mhmm.... Naprawdę potrafią się spłacić. Jak i na LO tak i na LoME.
555pkt LO
Harad & The Corsair Fleets & Mordor
Dalamyr, Dowódca Floty Umbaru............100pkt
10x Strażnik z Umbaru (tarcza)................110pkt
5x Strażnik z Umbaru (łuk) .....................55pkt
Wódz Haradrimów ................................45pkt
20x Wojownik haradrimów (włócznia).......120pkt
10x Wojownik haradrimów (łuk)................60pkt
Nazgul (1,7,1)......................................65pkt
555/555 4might 48 jednostek
Tym razem rozpiska wykorzystująca zalety Strażników z Umbaru. Potężna siła łucznicza, pierwszy szereg z wysoką obroną (bardzo dobry w zwarciu z popularnymi jednostkami posiadającymi S4 jak Ork z Morannon czy Gwardzista Krasnoludów).
700pkt LoME
The Corsair Fleets & The Serpent Horde & The Nazgul
Dalamyr, Dowódca Floty Umbaru............100pkt
Kapitan Haradru (koń) ............................55pkt
5x Jeździec Haradrimów (bojowa włócznia)...55pkt
16x Korsarz z Umbaru............................128pkt
16x Wojownik Haradrimów (włócznia).........96pkt
16x Wojownik Haradrimów (łuk).................96pkt
Shadow Lord (koń) ......................................130pkt
(nie jest konieczny - może być Witch King i dodana liczebność)
700/700 5 might 56/75 jedostek
Taktyka: Łączymy tutaj to co w korsarzach najlepsze, z mobilnością i czarodziejem.
Silny pierwszy szereg, świetny bohater do CoC, jak i również w bezpośredniej walce. Trochę mała liczba punktów potęgi, ale do wytrzymania. Rozpiska dosyć uniwersalna na każdy scenariusz. Można też trochę pokombinować i zamiast tylu zwyczajnych korsarzy, dodać paru rozbójników (ok. 6-8) i kusz (ok3-4)
800pkt LoME
The Corsair Fleets & Legion of the White Hand & Isengard Riders
Kapitan (tarcza) ............... ...................55pkt
8x Kusza Korsarzy........................................80pkt
16x Korsarz z Umbaru (tarcza) ..................128pkt
Saruman (koń)...............................................180pkt
Grima..........................................................25pkt
16x Ork Wojownik (15x tarcza, 16x włócznia) .........111pkt
8x Wojownik Uruk-hai (kusza)................................. 88pkt
Sharku ..........................................................................55pkt
7x Warg Rider (tarcza)........................................ 78pkt
800/800pkt 8 might 58/75 jednostek
Rozpiska z tych mniej grywalnych ale sprawiających dużo frajdy. Sojusz Kuszników. W pierwszym szeregu stoją kusze korsarzy ze względu na wyższą obronę, a w drugim kusznicy Isengardu. Jest to o wiele lepsze wyjście, ponieważ część kusz jest zdolna do walki, ba, powinna ładnie ściągać figurki wroga wręcz. Mobilność się równoważy przez to, że mamy odział kawalerii i nieruchome kusze. Mała liczebność, przez potężnego maga i Grimę (który dużo bardziej zwiększa skuteczność kusz i niweluje ich minus - czyli podatność na salwę). W standardowym scenariuszu, przeciwnik biegnie do nas aż miło... po drodze dostaje z naszych bełtów i z blastów.... - czego chcieć więcej?
Do abordażu! - wrzasnął Pangair - Zabijać bez litości, niech poczują co to ból!
Korsarze wzięli specjalnie przygotowane kusze. Haki z których zostały wystrzelone, związały statki razem. Na pokład wpadł Yrich. Już w pierwszym półobrocie, ciął w okolicę pachwiny jednego z wojowników Dol Amroth. Trysnęła jasnoczerwona krew.
- Yrich! Łap! - krzyknął Vanar lecąc na linie, dzięki której z impetem kopnął jednego z rycerzy w plecy. Poleciał on wprost w objęcia Yricha. Ten, wykorzystując okazję, zszedł z jego toru lotu i ciął mocno w poziomie, celując w szyję. Głowa rycerza opadła na ziemie kilka stóp od reszty ciała....
Kontyngenty sojusznicze korsarzy:
Rozpiski powyżej miały pokazać różne wykorzystanie możliwości tej armii. Jak można z nich wywnioskować, korsarze jako samodzielna armia sprawdzają się na mniejsze punkty (do ok. 500). Dalej potrzebują sojuszników... bądź są sojusznikami dla innych armii.
Korsarze, pomimo tego, że posiadają esencję defensywnej rozpiski to jest to armia ofensywna, o czym nie powinniśmy zapominać. Kusze warto brać, ponieważ można je połączyć z każdym typem łuków.
200pkt The Corsair Fleets
Bosman (tarcza)/ Kapitan(+5pkt) tarcza ........50pkt
10x Rozbójnik Korsarzy..........................100pkt
5x Kusznik Korsarzy...............................50pkt.
Otrzymujemy elitę do walki wręcz i snajperów do strzelania. Prócz tego, zależnie od potrzeb, możemy wziąć punkty potęgi, bądź sztandar w osobie bosmana.
180pkt The Corsair Fleets
Kapitan Korsarzy (tarcza)..55pkt
5x Korsarz (tarcza)............40pkt
5x Korsarz (włócznia, tarcza)......45pkt
5x Korsarz (łuk).............40pkt
Kontyngent przydatny dla każdej nacji ludzi pośród sił zła. Zgodność łuków, całkiem przydatny bohater.
260pkt The Corsair Fleets
Dalamyr...........................100pkt
8x Rozbójnik Korsarzy..........80pkt
5x Korsarz (tarcza)............... 40pkt
4x Kusza Korsarzy................40pkt
Bardzo dobra opcja, gdy brakuje nam w jakiejś armii elity walczącej i silnego bohatera (patrz odmiany goblinów, orków). Znowu wykorzystujemy wartość walki 5, naszych strzelców wyborowych, oraz miotanki, które przydają się w różnych sytuacjach.
Część IV - Scenariusze LoME
Walka zaciekle toczyła się dalej. Erihir co rusz zabijał korsarzy i motywował swoją załogę do walki o życie. Nagle oślepiające światło uderzyło w jego oczy, wybuch powalił na ziemię. Gdy odzyskał wzrok, widział ostatni obraz swojego życia. Postać w kapturze, o niewidocznym obliczu wśród czarnego dymu, stała nad nim unosząc miecz. Opadł on, z gracją wbijając się pomiędzy jego oczy.
Chwila gawędy o 12 standardowych scenariuszach z Legions of Middle-Earth.
W każdym scenariuszu możemy znaleźć zastosowanie dla jednostek z armii korsarzy. To oczywiste, że w jednym przydadzą się bardziej, w innym mniej. Nigdy natomiast nie pozostaną zbędni.
Na pewno jednym z ulubionych scenariuszy są:
- „Ill met by moonlight",
- „Take & Hold",
- „A Clash of Piquets".
- "Domination"
Wymagają one rozbicia armii, co oznacza, że miotki mają dużo większe pole do popisu niż zazwyczaj.
Kuszę znakomicie sprawdzają się w:
„Storm the Camp" - gdzie są skutecznym argumentem przeciwko pomysłowi szturmowania naszego obozu.
Do
- „Conquest of the Champions"
Dalamyr jest świetnym wyborem.
Sprawdzi się również w
„To kill the King"
Zarówno jako nasz „ król" jak i ten mający na celu zabić wrogiego „króla" przy czym w drugiej wersji jest dużo bardziej skuteczny z racji swojego wyszkolenia.
W scenariuszach na wybicie jak :
- „To the Death"
- „Meeting Engagement"
są po prostu dobrzy.
Ich obecność nie wiele pomaga w
- „Size The Prize"
- „Reconnoitre"
ale ale.... czy wspominałem, że nasza armia posiada miotki? No właśnie... - gdy nam zabraknie tych paru cali do ataku na uciekającą kawalerię - to zawsze możemy spróbować ją ubić z odległości.
Część V - przemyślenia dotyczące nowego systemu War of the Ring oraz korsarzy w nim dostępnych.
- Ech.... to było łatwe - pomyślał Yrich. - Już nie tak jak kiedyś, gdy tysiące z nas stawały do walki z tym przeklętym... tfu... Gondorem....
Gdy nasza flota liczyła dziesiątki okrętów i rujnowaliśmy całe miasta w Pelargirze. To już nie te czasy...
Chociaż ostatnio Dalamyr wspominał o jakiejś nowej wojnie. Że będą łupy, walka, i zemsta. Że tym razem ty my ich wypędzimy z nowych krain tak jak kiedyś Oni wypędzali nas.... Tak... - niech się lepiej nie myli bo inaczej czeka go taniec z moim mieczem i zobaczymy, która szkoła jest lepsza... moja czy hasharinów....
Artykuł powinien pozostawać jak najdłużej aktualny - postanowiłem więc też zawrzeć parę słów, czy gdy już wydamy pieniądze na korsarzy z zamiarem gry nimi na zasady Lord of the Rings, to czy opłacą się nam także w nowym systemie War of the Ring.
W najnowszym podręczniku nie ma wszystkich jednostek korsarzy, które istnieją w systemie Lord of the Rings.
Dostajemy:
Dalamyra (epic hero)
Korsarzy kuszników (rare formation) (z opcją wykupienia kapitana)
Korsarzy wojowników (common formation) ( z opcją wykupienia kapitana i bosmana - ten drugi spełnia rolę i sztandaru i bębniarza).
Łatwo zauważyć, że zabrakło Korsarzy Rozbójników.
Niestety, na ten moment mogę ich opisywać tylko na podstawie moich pierwszych bitew na „Wotra" (bez udziału korsarzy), dyskusji z kolegami równie zainteresowanymi Wotrem oraz naszych przemyśleń ap ropo statystyk podanych w głównym podręczniku.
Korsarze wyglądają obiecująco.
Dalamyr posiada unikalną akcję „Epic Poison" pozwalającą, za punkt potęgi, pozwolić naszej formacji na przerzuty na ranienie w walce. Nie to jest jednak, moim zdaniem najistotniejsze. Dzięki specjalnej, pernamentej zdolności, formacja w której znajduje się Dalamyr jest traktowana jakby była wyposażona w piki! To naprawdę ogromny bonus i potrafi uczynić silne formacje piechoty odpornymi na ataki kawalerii - najskuteczniejszej broni na ten typ oddziałów.
Osobiście spodobali mi się kusznicy korsarzy. Są, moim zdaniem, najlepszą siłą dystansową w tym systemie! Obrona o wartości 6 od frontu jak potężna siła kusz, które nie tracą tyle co łuki na duże odległości, stwarza poważne zagrożenie dla sił naszego przeciwnika.
Najmniej godnymi polecania wydają się być formacje zwyczajnych korsarzy. Zauważyłem sporo lepszych opcji na wydanie punktów, niż standardowi piraci. Zawsze jednak pozostaje to opcja do rozważenia, ponieważ w „Wotrze" każda jednostka może się przydać ;).
Część VI ostatnia - czyli gdy już zachęciłem Cię do zakupu armii piratów, to radzę, od czego zacząć.
Rozpiski z IV części miały na celu przedstawić praktyczne wykorzystanie korsarzy, ale jednocześnie pokazać, z jakich, tak naprawdę jednostek, będziemy korzystać.
Teraz gdy już się zdecydowałeś na zakup, spójrz na nie jeszcze raz. W nich zawarta będzie odpowiedź na pytanie: „co zakupić?".
Jeśli zamierzasz grać nimi jako czystą armią to proponuję:
2x Box korsarzy
1x Blister z kapitanem i bosmanem
1x Dalamyr
Oraz opcjonalnie - 3-5x blistrów korsackich kuszników.
Niestety kusznicy na ten moment zostali wycofani z produkcji. Co oznacza, że albo szukamy ich na rynku wtórnym, bądź zamawiamy po dosyć wysokim koszcie z Mail Ordera w sklepach mających tę usługę w ofercie.
Dodatkowo, możemy się zaopatrzyć w ok. 10-12 Wojowników z Minas Tirith oraz tyle samo Wojowników z Numeronu - jeśli zamierzamy stworzyć oddział Strażników z Umbaru.
Jeśli myślimy tylko o sojusznikach do naszej armii to proponuję:
1x Box korsarzy
1x Blister z kapitanem i bosmanem
Opcjonalnie - 1x Dalamyr oraz 2x blister kuszników.
Jeśli jesteśmy zainteresowani tylko grą na zasady War of the Rings to najlepsze będzie
5x blister kuszników (dwie kopanie)
1x blister z kapitanem i bosmanem , bądź zdobycie samego kapitana na rynku wtórnym (powinien posiadać kuszę).
1x blister z Dalamyrem.
Opcjonalnie można dokupywać boxy korsarzy. Jeden box to trzy kompanie.
Posumowanie:
Korsarze nie są PG! Jest to armia z naprawdę fantastycznym klimatem, zrównoważona pod względem sprawności w boju. Każda jednostka ma coś w sobie dla czego mielibyśmy ją wcielić do armii i coś, co uważamy za stratę punktów. To nie jest armia-samograj, którą stoisz i strzelasz, lub lecisz na złamany kark, byle do przodu. Każdy przeciwnik wymaga innej taktyki, by jak najskuteczniej wykorzystać nasze zalety i zminimalizować wady.
Jeśli to czytacie, to muszę wam pogratulować. Dotrwaliście do końca artykułu. Mam nadzieję, że przyjemnie Wam się go czytało. Na zakończenie epilog opowiadania:
- Ech...czemu zawsze ja muszę iść do Dalamyra, do tej jego śmierdzącej kajuty. Nie wiem co, on tam wyprawia ale mam wrażenie, że przez te jego eksperymenty kiedyś nasz statek wyleci w powietrze - mruczał pod nosem Pangair.
Marycht nie wiedział, po co ma mu towarzyszyć. Uznał, że na razie lepiej na razie się nie odzywać.
- Pangair, usiądź i napij się - powiedział Dalamyr.
Patrzył jak bosman wolno bierze kubek do ust. Gdy już skończył, Dalamyr natychmiast zmienił ton głosu.
- Wytłumacz mi, - syknął Dalamyr - dlaczego przez twoją głupotę i impertynencje straciliśmy dwudziestu ludzi? Gdybym nie wkroczył do akcji, ten szczur, kapitan okrętu, powyrzynałby mi połowę załogi!
- Kapitanie, ja...
- Milcz Pangair, wiesz, że to będzie ukarane. Twoje dowodzenie przynosi więcej strat, niż korzyści. Nie jesteś mi już potrzebny.
- Niee... Dala...agkh... - poczuł, że głos zamiera mu w gardle. Teraz wiedział. To była trucizna.
Rozlewała się w jego ciele. Chciał krzyknąć „Ty ....."......... nie zdążył.
Marycht patrzył jak piana wylewa się z ust Pangaira, który leżał w konwulsjach na ziemi. Tak szybko jak się zaczęło, tak i się skończyło. Ciało bosmana zamarło.
- Zabierz go stąd - powiedział Dalamyr, zwracając się w stronę Marychta.
- Tak jest! - powiedział z nieukrywaną przyjemnością korsarz.
Andrzej „Ven" Reszelski.
Zdjęcia:
© Games Workshop. All rights reserved.
© New Line Cinema. All rights reserved.












Artykuł jest po prostu świetny, wiele mi pomogłeś (zamierzam grać korsarzami).
"Korsarze nie są PG!"
Pamiętajcie, aby przed kupnem armii czytać artykuły do końca.
fajny art.
naprawdę fajny artykuł
wymiatasz z tym artykułem... najlepiej mi się go czyta.
fajny art.
Fajny artykuł.
Kawał roboty roboty wykonałeś Ven pisząc ten artykuł. Przeczytałem z wielkim zainteresowaniem artykuł, który napisanym jest dobrym literackim językiem.
Pozdrawiam,
Kalins
No ja tego samego zdania co Ataman.
Fajnie wygłąda, ciekawa i szczerze mówiąc - najlepsza.
Moim skromnym zdaniem to ta praca powinna była wygrać. Nie przynudza i coś ciekawego w niej mozna znaleźć.
Przydałaby się rozpiska z Easterlingami i Khandyjczykami,... Jej brak to wielka szkoda. /ŻAL :-(,
~(X-P)=
dobry Art, jako że gram korsarze+harad mis się przyda do tworzenia taktyki itp
bardzo fajny art, wiele mozna sie dowiedziec :)
No no, bardzo ładny i klimatyczny artykuł. Brawo!
Boski art, wszystko dokładnie i bardzo przystępnie opisane, ręce same składają się do oklasków!
Sorry, powinienem był to przeczytać.:)
Arathorn - ten przeczytaj mój komentarz na dole strony. Jak pisałem ten artykuł to tak sobie ubzdurałem - dopiero potem mnie z błędu ludzie wyprowadzili :P
Bardzo fajny artykuł z fajnymi screenami XP
Świetny artykuł:P
Tak naprawdę to wystarczy dodać mu szmatkę z Gs-u zetrzeć drzewko z Womt-a i odpowiednio pomalować. Hełmem nie trzeba się przejmować ;)
o! takie pytankosię nasuwa, jak zrobiłeś/ robi się strażników umbaru, mi to wygląda na łeb numenora z ast alliance, ciało Womta i jakąś chustę z GS'u...
Bardzo ładny art, ale są różne byki - jednym z bardziej ciekawych jest informacja o umiejętnościach Dalamyra w WotR - jakie piki? Formacja wroga w ogóle nie otrzymuje bonusów kiedy szarżuje na oddział zawierający Dalamyra.
a ogólnie to arcik jest spoko ;) całego jeszcze nie doczytałem, ale zanosi się na świetny pakiet informacyjny o korsarzach :P
Bardzo fajny art
No, to zachęciłeś mnie do zbierania tej armii ;)
No, to zachęciłeś mnie do zbierania tej armii ;)
Super Art. Ciekawe, dużo informacji. Gratulacje
Więcej takich...
Świetnie napisane, dużo informacji i nie ma ani trochę przynudzania...
Gratulacje.
Nom, podniowsłyszy jest niezłe. ^^ Ale art całkiem udany, fajnie że dodałeś kilka słów o wotrze.
podniósłszy - tak powinno być ;) - zdarza się jakiegoś byka nie zauważyć nawet gdy czytałem pracę po raz enty ;)
O w mordę.
Nie dam rady przeczytać całości, kiedy we wstępie jest coś tak okrutnego, jak "Podniowsłyszy się"... Co to w ogóle znaczy?
Jak się pisze pracę na kompie, to chyba nie jest tak trudno uchronić się od podobnych głupot... Ale to tylko takie moje wredne wynurzenia "z pod" puszki mózgowej :P
PozdRawiam
Taaa fajnie się czytało, ale że SL daje światło także przeciwnikowi w 6" od niego to pierwszy raz słyszę xD
Arcik zacny - z opisami fabularnym, które najbardziej sobie cenię :D
Pozdrawiam, Ajas :D
Tam powinna być mała errata co do części poświęconej Wotrowi:
Błędne jest sformuowanie, że formacja, w której znajduje się Dalamyr jest traktowana jakby posiadała piki.
Gdy przeciwnik szrażuje na formację, w której znajduje się Dalamyr, traci on bonus wynikający z szarży, lecz nie tak jak piki - tylko od frontu, ale również od boków i od tył. Formacja Dalamyra nie otrzymuje również bonusu +1F jaki dają piki.
Świetny. Prowadzony fabularnie, a przy tym nieprzynudzający. Obiektywny, odchodzący od schematów. Tylko takich więcej:D
Bardzo fajny artykuł . miło się czytało, poza tym inny niż inne :P brawo !
NumenoREJczycy!! :D
PozdRo